Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Funkcjonariusze suwalskiej i augustowskiej bezpieki

35 views
Skip to first unread message

Gonzalez

unread,
Apr 30, 2013, 12:47:40 PM4/30/13
to
Funkcjonariusze suwalskiej i augustowskiej bezpieki, część I. Kazimierz
Felczak

Niniejszym postem otwieram cykl artykułów pt. Funkcjonariusze suwalskiej
i augustowskiej bezpieki. Obie placówki powstały mniej więcej w tym
samym czasie, a ich organizatorami byli absolwenci słynnej „kuźni kadr”
Oficerskiej Szkoły Kontrwywiadu w Kujbyszewie. Pierwszym szefem
suwalskiego PUBP był Antoni Kalinowski, a następnie Antoni Pańkowski. W
Augustowie byli to: Mieczysław Janucik, a zastępcą zaś Józef Łaniewski.
[...]

Niniejszym postem otwieram cykl artykułów pt. Funkcjonariusze suwalskiej
i augustowskiej bezpieki. Obie placówki powstały mniej więcej w tym
samym czasie, a ich organizatorami byli absolwenci słynnej „kuźni kadr”
Oficerskiej Szkoły Kontrwywiadu w Kujbyszewie. Pierwszym szefem
suwalskiego PUBP był Antoni Kalinowski, a następnie Antoni Pańkowski. W
Augustowie byli to: Mieczysław Janucik, a zastępcą zaś Józef Łaniewski.

Do najbardziej bezwzględnych funkcjonariuszy bezpieki na Suwalszczyźnie
należeli m. in. Zygmunt Felczak, Jan Szostak, Aleksander Omiljanowicz
czy też Mieczysław Strzyżykowski.

Ppor. Kazimierz Felczak urodził się 6 lutego 1922 roku w Kościeszu w
gminie Gołymin w powiecie pułtuskim. Od 1944 roku był partyzantem Armii
Ludowej pod pseudonimem „Kamienny”. W styczniu 1945 roku wstąpił do
Milicji Obywatelskiej w Ciechanowie. W lutym tego samego roku został
funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa, początkowo w PUBP w Ciechanowie, a
następnie w PUBP Bielsk Podlaski. W 1946 roku przeniesiony do PUBP w
Augustowie, gdzie dał się poznać jako jeden z brutalniejszych
funkcjonariuszy śledczych:

- „(…) Posadzili w U(rzędzie) B(ezpieczeństwa) w Augustowie i zaczęli
maglować. Przesłuchiwał mnie Felczak – kawał bydlaka, s…syn. (…)
posadzili mnie na krześle, jeden na kolana mi siadł i wtedy chciał mnie
Felczak ręką w gardło ciąć, ale ja głowę odruchowo schylił, brodę do
klatki piersiowej przycisnąłem, a on mnie w nos trafił, to ja się krwią
oblał”. Tak ppor. Felczaka wspomniał zmarły przed laty Czesław
Dzimitrowicz „Wrona”, „Lech” – żołnierz AK z oddziału Al.
Kowalewskiego „Bębna”, a następnie żołnierz patrolu St. Siedleckiego
„Klona”, „Wiernego”.

23 stycznia 1949 roku na stacji kolejowej w Ełku, będąc w stanie
upojenia alkoholowego, zatrzymał ujawnionego w kwietniu 1947 roku ppor.
Piotra Milanowskiego „Ćma”, „Łuk”, „Rukść”, dowódcę kompanii AK, AKO
i WiN z powiatu augustowskiego. Milanowski wraz ze swoim bratem Józefem
wracali z Suwałk gdzie w więzieniu przebywał brat Antoni. W Ełku
oczekiwali na pociąg do Olsztyna/ Po wyprowadzeniu go za miasto i
zabraniu portfela oraz zegarka strzelił do niego pięciokrotnie, a
następnie uciekł. Milanowski zdołał dotrzeć do ełckiego szpitala, gdzie
na skutek odniesionych ran zmarł następnego dnia. Przedtem został jednak
przesłuchany. Po zatrzymaniu Felczak twierdził, że został zaatakowany
przez trzech uzbrojonych mężczyzn, prawdopodobnie wspólników „bandyty”
Milanowskiego, którego zastrzelił podczas próby ucieczki. Wyrokiem
Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku z 13 maja 1949 roku (Sr 240/49)
Kazimierz Felczak został skazany na 5 lat więzienia. Na skutek
zażalenia, wniesionego przez prokuratora na wniosek brata Józefa
Milanowskiego, Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok uchylił i przekazał sprawę
do ponownego rozpatrzenia. Wyrokiem WSR w Białymstoku z 20 grudnia 1949
roku (Sr 481/49) Felczak skazany został na 10 lat więzienia i
zdegradował go do stopnia szeregowca. 31 lipca 1953 roku został
warunkowo zwolniony. Dalszych danych informacji o jego dalszym losie.

http://3obieg.pl/?p=94610

ju-tu, znalazłeś siebie?

u2

unread,
May 1, 2013, 4:33:55 AM5/1/13
to
W dniu 2013-04-30 18:47, Gonzalez pisze:
> Do najbardziej bezwzględnych funkcjonariuszy bezpieki na Suwalszczyźnie
> należeli m. in. Zygmunt Felczak, Jan Szostak, Aleksander Omiljanowicz
> czy też Mieczysław Strzyżykowski.

To sa najbardziej znani, t.zn. Szostak i Omiljanowicz.

O Szostaku, zwanym katem Augustowa, juz pisalem na sciepie. Po wojnie
byl znanym rzezbiarzem rezydujacym nad Netta :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Szostak_%28funkcjonariusz%29

Zas Omiljanowicz byl rowniez znany po wojnie jako pisarz :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Omiljanowicz

Mam gdzies jego ksiazke "Cienie powracaja" z 1982 w bibliotecze, ale nie
czytalem jeszcze ...-;)

--
Istnieją trzy etapy ujawniania prawdy :
najpierw jest ona wyszydzana,
potem spotyka się z gwałtownym oporem,
a na końcu jest traktowana jak oczywistość.

Służba despotyzmowi i fałszowi
To patriotyzm ... wszarzy.

http://telewizjarepublika.pl/
0 new messages