Szanowni Państwo!
Nie ukrywam, że jestem zagorzałym przeciwnikiem zryczałtowanego rozliczania jakiegokolwiek medium – wody, prądu, gazu i ciepła – ale tu chciałbym poruszyć kwestię związaną ze sposobem wprowadzenia tej metody rozliczenia przez naszą SM.
Przede wszystkim kto wprowadził nową metodę? Prezes SM cały czas zasłania się mieszkańcami – to mieszkańcy wybrali większością głosów! Ale mieszkańcy nie są w żaden sposób uprawnieni do zmiany regulaminu rozliczeń ciepła w SM. Prawo Energetyczne mówi jasno, że to
„Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego dokonuje wyboru metody rozliczania całkowitych kosztów zakupu ciepła (...)”. Zatem to nie mieszkańcy, a SM – na wniosek mieszkańców – wprowadziła nową metodę rozliczenia.
Cytując dalej ustawę Prawo Energetyczne:
„Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego dokonuje wyboru metody rozliczania całkowitych kosztów zakupu ciepła na poszczególne lokale mieszkalne i użytkowe w tym budynku, tak aby wybrana metoda (…) stymulowała energooszczędne zachowania oraz zapewniała ustalanie opłat, o których mowa w ust. 4, w sposób odpowiadający zużyciu ciepła na ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej”.
Zatem Prezes SM nie wybiera dowolnej metody rozliczenia, ale taką, która stymuluje zachowania energooszczędne, czyli metodę, która w pewien sposób premiuje rozsądek i oszczędność w zużyciu energii i jednocześnie karze brak rozwagi i rozrzutność. Czy ryczałt spełnia te warunki? Wg mnie nie, ale to osobna kwestia. Istotne jest to, co mieszkańcom zaproponowała SM – a zaproponowała 2 metody, bez podania jakichkolwiek danych ilościowych (zużyć, kosztów), dotyczących tych metod. Czyli tak naprawdę SM zaproponowała mieszkańcom loterię – wybierajcie co chcecie, a może traficie na lepszą metodę! To jak rzut monetą – orzeł czy reszka – ryczałt czy podzielniki? Szkoda tylko, że stawką są pieniądze mieszkańców...
Idąc dalej – dlaczego nie przedstawiono mieszkańcom szczegółowego regulaminu rozliczeń zanim zdecydowali się oni go wybrać? Decydujemy się na coś – ryczałt – a dopiero później dowiadujemy się co to właściwie oznacza?! Dlaczego mami się mieszkańców stawką 3zł/m2, skoro tak naprawdę to tylko
zaliczka?!
Kolejna kwestia, to sposób głosowania. SM zaproponowała metodę minimalnej większości: 50% + 1 głos. I prawie dokładnie taki schemat ziścił się w nieruchomości Kalidego-11 Listopada-Polna: na 126 dostarczonych ankiet 65 osób wybrało ryczałt. Wszystko zgodnie z wybraną metodą, ale czy Prezesa SM nie zastanawiają olbrzymie wątpliwości wśród mieszkańców? Najwyraźniej nie. Prezes ma święty spokój i wymówkę, że to większość wybrała. Postępując w taki sposób Prezes SM staje się – w moim przekonaniu – rzecznikiem pewnej grupy mieszkańców. Nawet nie rzecznikiem ich interesów, ale po prostu rzecznikiem, ponieważ wg mnie ryczałt uderzy we wszystkich mieszkańców – zarówno tych, którzy głosowali za, jak i przeciw ryczałtowi.
I dalej – jeśli SM zamierza tak ważkie kwestie rozwiązywać każdorazowo za pomocą głosowania, to w zasadzie po co mieszańcom SM? Czy mieszkańcy muszą być ekspertami w dziedzinie rozliczeń ciepła? Wydaje się, że nie muszą i w dużej mierze nie są. Głosować – w mojej opinii – możemy w kwestii koloru elewacji poszczególnych nieruchomości, ale nie w tak istotnych i skomplikowanych zagadnieniach jak rozliczenie kosztów energii. Tak istotne problemy chcielibyśmy – jak sądzę – powierzać kompetencjom SM, ale jak widać Prezes SM ma na ten temat odmienne zdanie...
Poniżej moje pismo do SM w sprawie udostępnienia danych porównawczych do oceny ryczałtu i metody podzielnikowej:
Pismo do SMI odpowiedź Prezesa SM:
Odpowiedź SM