Ryczałt - konkluzje po fakcie

42 views
Skip to first unread message

Rafal Roncoszek

unread,
Oct 16, 2012, 9:24:21 AM10/16/12
to sm_ba...@googlegroups.com

Szanowni Państwo!

Zostaliśmy zatem – przynajmniej teoretycznie – postawieni przed faktem zmiany sposobu rozliczenia kosztów ciepła. Teoretycznie, ponieważ zgodnie z Prawem Energetycznym, Zarządca SM powinien nową metodę rozliczenia wprowadzić w formie wewnętrznego regulaminu rozliczeń i podać go do wiadomości mieszkańców w terminie 14 dni od dnia jego wprowadzenia. Czy ktoś z Państwa do dziś taki regulamin otrzymał? Ja osobiście nie. Skąd zatem zmiana stawek?

Ale wracając do nowej metody rozliczenia kosztów ciepła – ryczałtu – myślę, że kilka związanych z tym kwestii warto sobie raz jeszcze uzmysłowić:

  1. SM nie sprzedaje mieszkańcom energii cieplnej, ponieważ nie ma do tego prawa. Obrót energią – cieplną, elektryczną itd. – to działalność koncesjonowana. SM nie posiadając właściwej koncesji nie może narzucać mieszkańcom kosztów innych niż te, którymi została obciążona przez PEC. Innymi słowy SM nie może na rozliczeniu ciepła w żaden sposób zarabiać.

  2. Energia cieplna nie podlega magazynowaniu, zatem nie istnieje – jak można czasem usłyszeć – jakaś ilość energii, którą SM kupiła i musi zużyć. Opłaty za ciepło składają się – podobnie jak dla energii elektrycznej – ze składnika zmiennego i stałego:

  • Składnik zmienny, to po prostu opłata za energię oraz opłata za jej przesłanie. Wysokość opłaty zmiennej zależy tylko od tego, ile ciepła zużyją mieszkańcy.

  • Składnik stały, to przede wszystkim opłata za tzw. moc umowną – czyli swego rodzaju gwarancję, że w każdej chwili energia cieplna będzie dostępna dla każdego mieszkańca. Opłata ta wynika z konieczności utrzymywania przez PEC źródeł ciepła w gotowości, z konieczności utrzymywania ciśnienia i temperatury wody w przyłączach do nieruchomości itd.
    Wysokość opłaty stałej nie zależy od zużycia energii przez mieszkańców, a jedynie od wielkości mocy zapisanej w umowie pomiędzy PEC, a SM – możemy nie zużywać energii w ogóle, ale i tak zostaniemy obciążeni opłatą stałą, ponieważ w każdej chwili mamy gwarancję, że po włączeniu grzejnika ciepło zostanie dostarczone do naszych mieszkań.
    Jeżeli moc pobierana przez mieszkańców przekroczy moc umowną, to nie nastąpi ograniczenie w dostawie ciepła, natomiast PEC obciąży SM karą za przekroczenie mocy.


Konfrontując powyższe fakty z informacjami ze SM należy w pierwszym rzędzie zwrócić uwagę, że ponieważ SM nie ustala cen energii oraz nie kontroluje zużycia energii, to zryczałtowana stawka za ciepło – przedstawiona przez SM – jest jedynie prognozą, czyli zaliczką na poczet przyszłych opłat.

Jeżeli mieszkańcy zużyją więcej energii, PEC wystawi wyższy rachunek SM i pojawi się konieczność dopłaty ze strony mieszkańców.

Kolejna kwestia, to wysokość zaliczki przedstawionej przez SM. Zaliczka ta, w wysokości ok. 3 zł/m2, została obliczona na podstawie zużycia w poprzednim okresie rozliczeniowym + 10% (prognozowany wzrost cen).

Czyli wynika stąd, że pomimo wprowadzenia ryczałtu, mieszkańcy mieliby w dalszym ciągu zużywać energię w tej samej ilości, co w okresie, kiedy obowiązywało rozliczenie za pomocą podzielników.

Nie wiem czy takie założenie bardziej przypisać optymizmowi Prezesa SM, czy raczej wątpliwemu poczuciu humoru.

Chyba wszyscy sobie zdajemy sprawę, że właśnie po to część mieszkańców walczyła o ryczałt, żeby przestać oszczędzać na każdym kroku i przestać marznąć. Ale w związku z tym trzeba mieć świadomość, że skoro wzrośnie zużycie energii, wzrosną także koszty zmienne, wzrośnie pobór mocy i mogą się pojawić przekroczenia mocy umownej, skutkujące karami ze strony PECu. Zatem stawkę 3 zł/m2 można od razu włożyć między bajki.

Jaka będzie w związku z tym rzeczywista stawka? Nie wiadomo. Nie wiadomo jak zachowają się mieszkańcy. A – niestety – przy rozliczeniu zryczałtowanym moje koszty zależą od zużycia innych mieszkańców. Założenie, że wszyscy mieszkańcy będą rozsądni, to już chyba optymizm na poziomie Prezesa SM...

Po pierwsze: w jaki rozsądny sposób – bez podzielników – mielibyśmy kontrolować zużycie ciepła? Biegając po mieszkaniach z termometrem kilka razy dziennie?

Po drugie: w jaki sposób mielibyśmy wpływać na nierozsądnych sąsiadów? Prosząc ich o rozsądek, bijąc czy dając na mszę?

W krytykowanej przez wielu z Państwa symulacji (http://goo.gl/5vQDe) zakładałem stawkę na poziomie 53,11 zł/m2 rocznie, czyli 4,43 zł/m2 miesięcznie. Może to pesymizm, ale radzę, poza 3 zł/m2 wpłacanymi miesięcznie na konto SM, odkładać sobie jeszcze przynajmniej 2 zł/m2 na własnym koncie.

Obym się mylił i zima była ciepła.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages