porady dot. opieki na piskletami

70 views
Skip to first unread message

Krzysztof Henel

unread,
Jun 11, 2008, 10:27:37 AM6/11/08
to Pt...@googlegroups.com
Przekazuje obiecane wskazowki odnosnie opieki na piskletami dzikich ptakow w
przypadkach, kiedy nie udalo sie przywrocic pisklat czy podlotow pod opieke
rodzicow. Wskazowki pochodza z listy mailowej Malopolskiego Towarzystwa
Ornitologicznego. KH


----- Original Message -----
From: <regi...@mto-kr.pl>
To: <regi...@mto-kr.pl>
Sent: Monday, June 09, 2008 1:40 PM
Subject: Przek: porady ...

>
>
> ----- Przekazana wiadomość od Joanna Dorota Wojcik
> <woj...@isez.pan.krakow.pl>
>
> Witam,
> Poniewaz odchowuje regularnie mlode ptaki Kaziu W. przeslal mi ta
> wiadomosc
> o dzieciole i sroce ktora wyslales na region.
> Otoz najczesciej popelnianym bledem jest karmienie mlodych jedynie
> robaczkami znalezionymi na dworze. Niestety to za malo. Pisklak powinien
> byc
> karmiony co godzine do calkowitego wypelnienia wola i potem napojony.
> Znalezione owady to tylko dodatek.
> Dzieciol powinien dostawac mieszanke nabiałowa, nasiona słonecznika,
> konopie, suszone orzechy, zywe drewnojady lub maczniki.
> Sroka powinna byla dostawac mieszankę nabialowa, gotowany makaron, chude
> mięso (najlepiej drobiowe), ryby gotowane, twaróg, jajko na twardo,
> drewnojady lub maczniki.
>
> Wazne !
> Zywe drewnojady i maczniki nalezy podawac bez glowy poniewaz silne
> zuwaczki
> moga przebic wole, szczegolnie dotyczy to drewnojadow ktore moga
> podziurawic
> wole. Niektorzy odcinaja glowe na zywca, ale wtedy cialo dlugo jeszcze sie
> wije co utrudnia podawanie do dzioba. Ja po prostu je topie, taka smierc
> jest szybsza i mniej bolesna, a potem odcinam glowy ale juz tylko
> drewnojadom, bo martwe maczniki mozna podawac z glowa. Drewnojady dzielimy
> na kawalki.
>
> Przygotowanie mieszanki nabiałowej: 30 dkg półtłustego białego sera (nie
> kwasnego, najlepiel z Piatnicy), łyżka mąki lub kaszki ryżowej i łyżka
> kukurydzianej (ja uzywam kleikow dla niemowlat, bez innych dodatkow), dwie
> łyzki glukozy i dokladnie rozgnieciony vitaral lub jakas multiwitamina. Z
> tabletek trzeba zmyc otoczke, wszystko dobrze wymieszac do postaci
> plasteliny, podzielic na kule, zawinac w folie i zamrozic. Podawac po
> wczesniejszym odmrozeniu formujac z masy kuleczki/waleczki wielkosci
> groszku/fasolki. Podawac gleboko do dzioba na stepionym patyczku do
> szaszlykow (do malych gatunków stosowac stepiona wykalaczke, uwazac aby
> lakomy ptak nie polkna wykalaczki !). Oczywiscie przy mniejszych ptakach
> kuleczki tez musza byc mniejsze. Przed podaniem do rozmrozonej mieszanki
> mozna dodac suszonego kielza (ze sklepu zoo), miodu, platkow jeczmiennych
> lub owsianych, szczypte otrebow i kielkow zbozowych, startego jablka,
> ugotowanego jajka a co najwazniejsze rozgnieciona skorupke jajka, bo bez
> wapnia ptaki beda mialy slabe kosci, ktore potem latwo zlamac podczas
> trzymania ptaka w rekach. Zrodlem wapnia jest tez sepia ktora mozna kupic
> w
> sklepie zoo i zdrapywac wapno do pokarmu. Rowniez znalezione rozgniecione
> slimaki z muszla sa dobre, ale jako dodatek.
>
> Ptaki nalezy karmic bardzo delikatnie, zaraz za jezykiem znajduje sie
> tchawica, nalezy uwazac aby nie wepchnac pokarmu do tchawicy. Podobnie z
> podawaniem wody, nalezy zakraplac strzykawka kropla po kropli bezposrednio
> na czubek dzioba pozwalajac kropli wsaczyc sie do srodka. Z regoly
> piskleta
> przez pierwszy dzien trzeba karmic sila, najlepiej owinac ptaka w
> sciereczke
> lub pieluszke, tak aby unieruchomic skrzydla, wystaje wtedy glowa. Dziob
> rozchylic paznokciem i przytrzymujac jednym palcem gorna, a drugim dolna
> szczeke wsunac kulke gleboko do dzioba. Najlepszym sposobem na ominiecie
> tchawicy jest posuwanie kulki po gornym podniebieniu az do wola. Po 1-2
> dniach piskle przyzwyczaja sie ze nie chcemy mu zrobic krzywdy i zaczyna
> samo prosiac o pokarm otwierajac dziob, a potem wrecz rzucajac sie na
> patyczek z kulka. Nalezy zawsze napoic ptaka po karmienu dokad nie bedzie
> chcial juz pic, ja poje tez podczas karmienia bo lepiej wchodzi zarelko
> :).
> Nalezy tez zwrocic uwage czy patyczek nie ma drzazg. Oczyscic dziob po
> karmieniu platkiem z waty zamoczonym w wodzie. Ja do picia daje
> odfiltrowana
> wode kranowa, mozna tez dawac zrodlana np. zywiec, nie wolno dawac
> gazowanej
> czy wysokozmineralizowanej, ani goracej. Wode podawac strzykawka lub
> pipeta.
> Wode i pokarm oraz patyczek wymieniac codziennie na swiezy. Z czasem do
> klatki wsypywac na dno platki i kielze aby zachecic ptaka do szukania
> pokarmu czy chocby razowy chleb. Mozna wstawic wode w poidle ale ptak
> nauczy
> sie z niego pic dopiero jak podrosniee. Mozna dac listek salaty, dobrze
> umyty, cwiartke jablka czy polowke gotowanego jaja, aby zachecic ptaka do
> probowania roznych pokarmow.
>
> Uwaga: jezeli ptak sie zachlysna woda lub pokarm dostal sie do tchawicy
> bedzie otwieral dziob i wystawial jezyk oddychajac z trudem, nalezy
> pozwolic
> mu odkaszlnac, a jesli trzeba delikatnie usunac kawalek jedzenia z
> tchawicy.
> Czeste zakrztuszanie moze prowadzic do zachlystowego zapalenia pluc.
>
> Na dno klatki dac reczniki papierowe, wstawic do klatki lusterko aby ptak
> mial towarzystwo :) czyli wlasne odbicie, zamontowac zerdke lub dwie z
> grubej galazki, ktore trzeba wymieniac na czyste, klatke czyscic co drugi
> dzien wymieniajac wysciolke. Nie stosowac jako wysciolki siana czy trocin
> ani zwirkow dla kotow, bo ptaki to lykaja i truja sie. Klatka musi byc na
> tyle duza aby ptak mial swobode na skakanie i machanie skrzdlami. Prety w
> klatce powinny byc poziome nie pionowe aby ptak nie zniszczyl sobie pior.
> Nalezy tez codziennie robic cwiczenia na miesnie piersiowe niezbedne do
> latania, biorac ptaszka na palec i ruszajac reka z gory na dol zmusic go
> do
> machania skrzydlami i tak przez 15 min z przerwami. Jezeli piora sie
> pobrudza mozna wstawic ptaszka do miski z letnia woda i pozwolic mu sie
> wykapac, potem trzeba osuszyc papierowym recznikiem i wsadzic pod ciepla
> zarowke aby sie ogrzal. Klatka z pisklakiem nie powinna stac przy oknie
> czy
> w przeciagu, a jezeli maluch nie jest jeszcze opierzony to trzeba go
> ogrzewac lampka, uwazajac aby nie przegrzac go czy nawet nie poparzyc.
> Noca
> dogrzewac maluszka czerwona lampka, aby ptaszek mogl spac (przy bialym
> swietle nie usnie). Pisklak opierzony czy nawet w wyrosnietych palkach nie
> wymaga dogrzewania, wtedy na noc zaslaniac klatke przewiewnym, ciemnym
> przescieradlem. Ptaka nalezy karmic co godzine od switu do zmierzchu, w
> ten
> sposob powinien zjesc 1/3 swojej masy dziennie. Rosnace piskle zjada
> wiecej
> ale proporcja sie zmniejsza przez 1/4, 1/5 ... masy ciala.
>
> Generalnie mlode moga byc w dobrej kondycji jezeli tylko wypadly z gniazda
> nie robiac sobie krzywdy, albo jako chore mogly byc wypchniete. Chory ptak
> jest osowialy, apatyczny, trudno oddycha, duzo spi, ma biegunke, kupa jest
> wodnista zielona lub zolto-szara, moze miec wysiek z nosa lub oczu,
> posklejane i brudne piora przy odbycie, dreszcze, matowe i napierzone
> piora
> itp. Ptak w zlej kondycji ma wystajacy grzebien mostka i zapadniete
> miesnie
> piersiowe, jest wychudzony, a na brzuchu brak tluszczu, ktory normalnie
> powinno byc widac jako bialy przeswitujacy przez skore. Nawet u wiekszych
> gatunkow ptakow u pisklat widac tluszcz przez skore, co uwiadacznia sie
> jeszcze lepiej jezeli zwilzy sie woda skore na brzuszku.
>
> Jak widac, wykarmienie pisklecia nie jest latwe. Dlatego najlepiej
> przekazac
> malucha do najblizszego osrodka rehabilitacji dzikich zwierzat. Ptak
> wychowywany przez czlowieka moze nie odleciec i zostanie z nami, dlatego
> kiedy zacznie sam sie pozywiac pozostawionym w klatce pokarmem i sam pic
> wode nalezy go wypuscic. W osrodku rehabilitacji dorastajace piskleta z
> jednego gatunku sa trzymane razem z innymi, w roznym wieku i moga sie
> uczyc
> od siebie zachowan, czego nie ma pisklak u boku czlowieka.
>
> Pozdrawiam
> Joanna
>
>
>
>
>
>
>

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages