> mowilem, ze media powinny byc otwarte dla wszystkich i w miare
> przystepnie relacjonowac wszytskim ludziom fakty z zycia
> publicznego.ale sprowadzilo sie to do prezentowania ''nowego biustu
> Dody''.
I tu pojawia się poważny problem, mianowicie pytanie, czym tak
naprawdę są media. Otóż media nie są zawieszone w próżni, są
narzędziem służącym różnym celom. Od wszechobecnej komercji i
schlebiania najniższym instynktom widzów, aż po manipulacje
polityczne. W końcu PiS przegrało wybory m. in. dlatego, że media
prywatne gremialnie były stronnicze i sprzyjały PO (trudno temu
zaprzeczyć, obojętnie kogo się popiera). Dziś PO również zaczyna
obrywać, vide tekst Ziemkiewicza.
Dlaczego jest tak, a nie inaczej, no tu odpowiedzi można poszukać w
biografii np. pana Waltera i historii powstania TVNu, czy Polsatu...
No ale każdy kto podnosi ten temat jest od razu gromiony jako
"oszołom", typowy temat tabu w dobie postępującej wolności słowa :)
I teraz co jest w tej sprawie najgorsze, to fakt, że media kształtują
świadomość mas. Ludzie wiedzą i myślą to, co głoszą media. I to co
przerażające dotyczy to w ogromnej mierze tzw. "inteligencji",
wypranej z umiejętności samodzielnego myślenia.
Skoro media kształtują świadomość mas, to ujmując zjawisko w pewnym
skrócie wpływają na postawy mas. A skoro wpływają na postawy mas, to
kształtują np. wynik wyborów.
> teraz mozemy sobie zadawac pytanie ''czy tak musi byc?'' czy ktos musi
> otwierac zagraniczne portale, albo jakies niszowe polskie portale zeby
> sie czegos dowiedziec.
Co do mediów zagranicznych - w dużej mierze są dotknięte tymi samymi
przypadłościami. Ale nie w tak skrajnej wersji być może. Tzn. na
zachodzie podobnie jak u nas media prezentują jedyny słuszny
światopogląd lewicowy/lewicujący, ale nie czy też może nie zawsze są
przy tym tak bezdennie prymitywne. A np. zjawisko rozpoczynania
wiadomości od relacji z biustu Dody przybyło do nas z USA :)
U nas monopol Agory przełamał dopiero internet. Potem jeszcze pojawił
się "Dziennik". W każdym razie nadal informacji, analiz, niesłusznych
poglądów itd. musimy szukać w "niszowych portalach", ale teraz
przynajmniej jest to możliwe i coraz więcej ludzi korzysta.
Kolejna kwestia, którą moim zdaniem warto [podnieść, to fakt, że dziś
na początku XXI wieku - wieku nauki, postępu etc. gdy dostęp do
informacji jest łatwiejszy niż kiedykolwiek, społeczeństwa wraz z
tzw. "inteligencją" są chyba głupsze i bardziej podatne na manipulacje
niż kiedykolwiek.
Pozdrawiam!