O metodzie dziennikarzy, czyli media (dez)informacyjne.

4 views
Skip to first unread message

Kronk

unread,
Jan 21, 2008, 6:20:53 AM1/21/08
to polityka.polska
Polecam świetny tekst Rafała Ziemkiewicza "Sensacje na czerwonych
paskach":

http://www.rp.pl/artykul/84995.html

Jako konsument kanałów informacyjnych (do grudnia 2007, wtedy coś we
mnie pękło i wymiękłem, rzadko kiedy obejrzę choćby "Fakty", czy inne
"Wiadomości") dokonałem podobnych spostrzeżeń co autor tekstu. Media
nie zajmują się już informowaniem a dostarczaniem emocji, robieniem
"show" poprzez ciągłe dostarczanie możliwie soczystych newsów. Tak jak
informacje zastąpiły "newsy", tak debaty w mediach zastąpiły nawalanki
polityków. Każda (prawie) debata z odziałem polityków zamiast próby
merytorycznej wymiany argumentów zamienia się w cyrk pokrzykiwań,
wygrywa ten, kto wyda z siebie więcej dźwięków niż oponent. Kluczowe
znaczenie ma tu dobór gości zapraszanych przez media. Oczywiście teraz
na topie jest nieśmiertelny Niesiołowski, prawdziwy as telewizyjnych
nawalanek na antenie TVN 24, kiedyś pełno było różnych Kurskich,
Gosiewskich itp. A już najlepszym pomysłem na debatę na tematy
związane z homosiami było postawienie na przeciwko sobie w studiu
farmazonów w postaci Biedronia z jednej strony a Wierzejskiego z
drugiej, tak wygląda w naszych mediach "merytoryczna debata nad
problemem".

Ostatnią modą w mediach jest również publikowanie newsów ze świata
"gwiazd show biznesu" w miejsce "normalnych" informacji. Z reguły
takie kwiatki jak wiadomości o operacjach plastycznych podstarzałych
gwiazd, czy ślubach celebrieties znajdowano gdzieś na dole strony, z
tyłu, czy w specjalnych działach plotkarskich. A ostatnio widać je
wśród wiadomości z tzw. pierwszej strony.

Media nazywające same siebie "informacyjnymi" w istocie dezinformują
społeczeństwo. Nie umożliwiają mu zapoznania się z informacjami ze
świata opatrzonymi merytorycznym komentarzem z różnych punktów
widzenia. Zamiast tego mamy ciągłe show kolorowych newsów i cyrki
zamiast debat. I na tej podstawie obywatele budują sobie obraz świata,
o kształcie którego zaraz będą decydować przy urnie wyborczej. No ale
telekracja - ustrój w którym przyszło nam żyć to temat na odrębny
wątek.

Quendi87

unread,
Jan 21, 2008, 11:08:24 AM1/21/08
to polityka.polska
co do dyskusji na temat wartosci polskich mediow mozna powiedziec
wiele,ale lepsze bedzie chyba - placz i zgrzytanie zebow. zawsze
mowilem, ze media powinny byc otwarte dla wszystkich i w miare
przystepnie relacjonowac wszytskim ludziom fakty z zycia
publicznego.ale sprowadzilo sie to do prezentowania ''nowego biustu
Dody''.
normalny czlowiek w ostatnich dniach nie moze nie wlaczyc TV albo
otworzyc gazety zeby nie trafic na: Budryk, strajk lekarzy,strajk
nauczycieli. kiedy sie juz przez to przebije moze dostanie jakis
strzep istotnych informacji, np ze prezydent Kaczynski odwiedzil
Gruzje, albo o polskich wojskach za granica.
teraz mozemy sobie zadawac pytanie ''czy tak musi byc?'' czy ktos musi
otwierac zagraniczne portale, albo jakies niszowe polskie portale zeby
sie czegos dowiedziec.
prosze o odpowiedz kolege ;)

Kronk

unread,
Jan 21, 2008, 1:58:15 PM1/21/08
to polityka.polska

> mowilem, ze media powinny byc otwarte dla wszystkich i w miare
> przystepnie relacjonowac wszytskim ludziom fakty z zycia
> publicznego.ale sprowadzilo sie to do prezentowania ''nowego biustu
> Dody''.

I tu pojawia się poważny problem, mianowicie pytanie, czym tak
naprawdę są media. Otóż media nie są zawieszone w próżni, są
narzędziem służącym różnym celom. Od wszechobecnej komercji i
schlebiania najniższym instynktom widzów, aż po manipulacje
polityczne. W końcu PiS przegrało wybory m. in. dlatego, że media
prywatne gremialnie były stronnicze i sprzyjały PO (trudno temu
zaprzeczyć, obojętnie kogo się popiera). Dziś PO również zaczyna
obrywać, vide tekst Ziemkiewicza.
Dlaczego jest tak, a nie inaczej, no tu odpowiedzi można poszukać w
biografii np. pana Waltera i historii powstania TVNu, czy Polsatu...
No ale każdy kto podnosi ten temat jest od razu gromiony jako
"oszołom", typowy temat tabu w dobie postępującej wolności słowa :)

I teraz co jest w tej sprawie najgorsze, to fakt, że media kształtują
świadomość mas. Ludzie wiedzą i myślą to, co głoszą media. I to co
przerażające dotyczy to w ogromnej mierze tzw. "inteligencji",
wypranej z umiejętności samodzielnego myślenia.
Skoro media kształtują świadomość mas, to ujmując zjawisko w pewnym
skrócie wpływają na postawy mas. A skoro wpływają na postawy mas, to
kształtują np. wynik wyborów.

> teraz mozemy sobie zadawac pytanie ''czy tak musi byc?'' czy ktos musi
> otwierac zagraniczne portale, albo jakies niszowe polskie portale zeby
> sie czegos dowiedziec.

Co do mediów zagranicznych - w dużej mierze są dotknięte tymi samymi
przypadłościami. Ale nie w tak skrajnej wersji być może. Tzn. na
zachodzie podobnie jak u nas media prezentują jedyny słuszny
światopogląd lewicowy/lewicujący, ale nie czy też może nie zawsze są
przy tym tak bezdennie prymitywne. A np. zjawisko rozpoczynania
wiadomości od relacji z biustu Dody przybyło do nas z USA :)
U nas monopol Agory przełamał dopiero internet. Potem jeszcze pojawił
się "Dziennik". W każdym razie nadal informacji, analiz, niesłusznych
poglądów itd. musimy szukać w "niszowych portalach", ale teraz
przynajmniej jest to możliwe i coraz więcej ludzi korzysta.


Kolejna kwestia, którą moim zdaniem warto [podnieść, to fakt, że dziś
na początku XXI wieku - wieku nauki, postępu etc. gdy dostęp do
informacji jest łatwiejszy niż kiedykolwiek, społeczeństwa wraz z
tzw. "inteligencją" są chyba głupsze i bardziej podatne na manipulacje
niż kiedykolwiek.

Pozdrawiam!
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages