[Boomerang, czyli Backup Wiarusa] "Niedoskonałość urzędnicza" – emigranci, ni...

2 views
Skip to first unread message

Stary Wiarus

unread,
Jan 7, 2010, 9:04:01 PM1/7/10
to polon...@googlegroups.com
Do kraju, w którym można wydać zarządzenie NFZ z intencją prostą i czytelną jak budowa cepa – redukcji leczenia pacjentów onkologicznych terapiami niestandardowymi, bo przedłuzanie życia tym chorym, którzy wszak i tak kiedyś umrzeć muszą, za drogo państwu wychodzi.

Do kraju, w którym można następnie bezczelnie twierdzić w twarz ludziom skazanym przez państwo na śmierć, płaczącym na telewizyjnych ekranach, że winni są głupi lekarze, bo nie pojęli intencji geniuszy administracji państwowej z NFZ, która to intencja wcale nie taka była, jak w rozesłanej bumadze expressis verbis napisano.

Do kraju, w którym, kiedy takie wyjaśnienie wzbudza uzasadnioną furię opinii publicznej, przedstawia się całe zdarzenie jako "niedoskonałość urzędniczą".

Do kraju, w którym dobry car wzywa złego czynownika na dywan, a wezwawszy, zamiast zdjąć faceta odpowiedzialnego moralnie i prawnie za próbę masowego zabójstwa, przekazać sprawę prokuraturze, i upewnić się że nikt tego człowieka więcej w sektorze publicznym nie zatrudni - wymierza mu, na nie wiadomo jakiej podstawie prawnej, grzywnę tronową w wysokości jednomiesięcznej pensji. Brutto, jak tryumfalnie zachłystuje się prasa.


Emigranci, jeśli nie chcecie na dnie z honorem lec dla większej chwały urzędników okupujących wasz kraj – pardon, kiedyś wasz, teraz ich – nie wracajcie.

Procedura naturalizacji cudzoziemca, obywatela innego kraju członkowskiego Unii, w Wielkiej Brytanii, to jest pomnik prostoty i logiki w porównaniu z manewrami pijanego władzą i bezkarnością węża, wykonywanymi przez (niegdyś) wasze państwo, które wasze pieniądze weźmie chętnie, ale do niczego w zamian się nie poczuwa, z przestrzeganiem własnego prawa włącznie. Nota bene, taki właśnie jest klasyczny afrykański model korupcyjny.

Nie jestem w stanie tego, co się zdarzyło, określić lepiej, niż wielki George Orwell, w cytacie bardzo na czasie przypomnianym przez bogutę (kto nie wie, kto to boguta, niech się zapozna, boguty.salon24.pl)

O motłochu, czyli osobach, które „nie posiadają niczego, oprócz egoizmu i zaledwie odrobiny umiejętności”, a zastanawiają się - jak zostać Napoleonem? - tak pisze George Orwell:

„Pozostaje zawsze jedno wyjście:
u c i e c z k a w n i k c z e m n o ś ć (podkr. autora). Czyńcie zawsze to, co zaszokuje innych i wyrządzi im krzywdę. W wieku pięciu lat zepchnijcie chłopca z mostu, uderzcie starego doktora końskim batem po twarzy rozbijając mu okulary – albo przynajmniej marzcie sobie, że wyrządzacie te rzeczy. W dwadzieścia lat później dłubcie nożyczkami w oczodołach zdechłych osłów. Czyniąc tak zawsze można mieć poczucie własnej oryginalności. No i w końcu to się opłaca! Wiąże się ze znacznie mniejszym ryzykiem niż zbrodnia.”an> Koniec cytatu.

Tam się teraz będzie dużo i gorączkowo mówić o opoce, przedmurzu, moralności chrześcijanskiej, pokoleniu JPII i Chrystusie Narodów, któremu należy się co najmniej nowy Hołd Pruski.


Tam czuć rozkład. Emigranci, nie wracajcie.

--
Autor: Stary Wiarus , blog: Boomerang, czyli Backup Wiarusa , 1/08/2010 02:54:00 AM

Kup Pan paszport

unread,
Jan 7, 2010, 9:20:07 PM1/7/10
to Forum Polonia
http://wtemaciemaci.salon24.pl/148553,niedoskonalosc-urzednicza-emigranci-nie-wracajcie-nigdy#comment_2072531

On 7 Sty, 20:04, Stary Wiarus <sta...@gmail.com> wrote:
> Do kraju, w którym można wydać zarządzenie NFZ z intencją prostą i

> czytelną jak budowa cepa - redukcji leczenia pacjentów onkologicznych


> terapiami niestandardowymi, bo przedłuzanie życia tym chorym, którzy
> wszak i tak kiedyś umrzeć muszą, za drogo państwu wychodzi.
>
> Do kraju, w którym można następnie bezczelnie twierdzić w twarz ludziom
> skazanym przez państwo na śmierć, płaczącym na telewizyjnych ekranach,
> że winni są głupi lekarze, bo nie pojęli intencji geniuszy
> administracji państwowej z NFZ, która to intencja wcale nie taka była,
> jak w rozesłanej bumadze expressis verbis napisano.
>
> Do kraju, w którym, kiedy takie wyjaśnienie wzbudza uzasadnioną furię
> opinii publicznej, przedstawia się całe zdarzenie jako "niedoskonałość
> urzędniczą".
>
> Do kraju, w którym dobry car wzywa złego czynownika na dywan, a
> wezwawszy, zamiast zdjąć faceta odpowiedzialnego moralnie i prawnie za
> próbę masowego zabójstwa, przekazać sprawę prokuraturze, i upewnić się
> że nikt tego człowieka więcej w sektorze publicznym nie zatrudni -
> wymierza mu, na nie wiadomo jakiej podstawie prawnej, grzywnę tronową w
> wysokości jednomiesięcznej pensji. Brutto, jak tryumfalnie zachłystuje
> się prasa.
>
> Emigranci, jeśli nie chcecie na dnie z honorem lec dla większej chwały

> urzędników okupujących wasz kraj - pardon, kiedyś wasz, teraz ich - nie


> wracajcie.
>
> Procedura naturalizacji cudzoziemca, obywatela innego kraju
> członkowskiego Unii, w Wielkiej Brytanii, to jest pomnik prostoty i
> logiki w porównaniu z manewrami pijanego władzą i bezkarnością węża,
> wykonywanymi przez (niegdyś) wasze państwo, które wasze pieniądze
> weźmie chętnie, ale do niczego w zamian się nie poczuwa, z
> przestrzeganiem własnego prawa włącznie. Nota bene, taki właśnie jest
> klasyczny afrykański model korupcyjny.
>
> Nie jestem w stanie tego, co się zdarzyło, określić lepiej, niż wielki
> George Orwell, w cytacie bardzo na czasie przypomnianym przez bogutę
> (kto nie wie, kto to boguta, niech się zapozna, boguty.salon24.pl)
>
> O motłochu, czyli osobach, które "nie posiadają niczego, oprócz egoizmu
> i zaledwie odrobiny umiejętności", a zastanawiają się - jak zostać
> Napoleonem? - tak pisze George Orwell:
>
> "Pozostaje zawsze jedno wyjście:
> u c i e c z k a w n i k c z e m n o ś ć (podkr. autora). Czyńcie zawsze
> to, co zaszokuje innych i wyrządzi im krzywdę. W wieku pięciu lat
> zepchnijcie chłopca z mostu, uderzcie starego doktora końskim batem po

> twarzy rozbijając mu okulary - albo przynajmniej marzcie sobie, że


> wyrządzacie te rzeczy. W dwadzieścia lat później dłubcie nożyczkami w
> oczodołach zdechłych osłów. Czyniąc tak zawsze można mieć poczucie
> własnej oryginalności. No i w końcu to się opłaca! Wiąże się ze

> znacznie mniejszym ryzykiem niż zbrodnia."</sp Koniec cytatu.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages