Cześć Izka,
Przyjeżdża do nas prywatnie Pani Magda Pawlak (z hospicjum rehabilitantka ćwiczy tylko Bobathem) Wiem, że ona pracuje
m.in. na Polnej w Ośrodku Rehabilitacji Ruchowej i w CSRD -
http://www.centrumdziecka.republika.pl/page8977000614cdc299ee71f0.html . Dane kontaktowe jak na stronie internetowej (tel.608 204 945). Powiem tak, widać, że babeczka ma doświadczenie i wie co robi...gdzie ucisnąć i jak znaleść odpowiednią pozycję do ćwiczeń. Jest certyfikowanym terapeutą Vojty (jedną z 2 w Wielkopolsce), także to mówi samo przez się.
Jeśli chodzi o Vojtę, to czasem mnie dobija i nie mam już siły ją ćwiczyć- wymaga też od Basi dużo energii i trzeba na prawdę cwiczyć te 4 razy dziennie i to w równych odstępach czasowych (np co 3 lub co 4 h). Jednak, kiedy spojże na efekty, to stwierdzam, żę jest warto...wg mnie, dzięki Vojcie Basia zaczęłą się przewracać na boczki i (przy wsparciu Bobathem)...zaczeła bardzo powoli, podczas stymulacji przekrecać się na brzuszek. Ja widzę te efekty i wiem, że zawdzięczam je Vojcie- bo pierwszy raz na boczek przewróciła mi się podczas Vojty...i po jakimś miesiącu przewracania podczas ćwiczeń, zaczeła się sama przewracać.... Wiem jednak, że nie wszystkie dzieci reagują na Vojtę i czasem nie przynosi ona takich efektów jak powinna.
Jeśli chodzi o spotkanie to fajna sprawa...NIe wiem tylko czy w ten weekend będziemy w stanie dojechać-bo to o tą sobote chodzi, tak? (Basia mi się rozchorowała i to nowe zoo jeszcze mnie trochę przeraża... jeśli chodzi o wyjazd z koncentratorem tlenu). Myślałam generalnie, że fajnie byłoby się spotkać.... Jak nie w zoo to nawet na jakiejś kawie/herbacie w jakimś lokalu tudzieź parku. Co Wy na to?
Pozdrawiam gorąco!!!
Aga:o)
W dniu 15 lipca 2013 17:34 użytkownik izka_86
<izk...@wp.pl> napisał: