Hej Izka!
Refluksowe problemy mojej Baśki nie mogą się równać z Waszymi, ale mam dla Was kilka porad... (choć pewnie tak robisz...)
Generalnie jak zaczęłam Baśkę karmić piersią nie było mowy o zagęszczaniu pokarmu i jedynym sposobem na to by się Baśce nie ulewało, było...odbijanie. Powiedzmy, że w połowie karmienia Baśka idzie do odbicia- trzymam ją wysoko na rękach i czekam aż jej się porządnie odbeknie:o) Trzymam ją czasem pół godziny...ale to jej pomaga i dzięki temu nie ulewa. Generaliei też pilnujemy tego, że jak karmimy Baśkę butelką- to karmimy ją smoczkiem z małą dziurką (żeby jej wolniej mleko płynęło)- powiedzmy, że jak mała ma teraz 10 miesięcy, to karmimy ja smoczkiem jak dla 6 miesięcznego malucha. Oprócz tego mała dostaje gasprid i polprazol ...ostatnio tylko polprazol -ale gdyby nie odbijanie w połowie karmienia, to sam nic by nie zdziałał.
Pozdrawiam gorąco i powodzenia w refluksowej walce!
Aga:o)