--
Nadu
na...@poczta.onet.pl
na...@zaborze.trzepak.pl
g-g:197835
>Czy możecie bardziej rozwinąć ten temat.Mianowicie chodzi mi głównie o
>jakieś doświadczenie....
>które moglibyście tu przytoczyć.
Oro? Co masz na myśli? Konkretne dane, konkretne przypadki, czy ogólną
teorię typuL technika pomiarów, statystyki itp.
--
Hebi-błazen, wątpliwy filozof i wizjoner
rozmiłowany w Matce Gaii... i coś jeszcze
http://strony.poland.com/Hebi
Moja metoda jest taka:
Stawiam samochod na podworku na 24h i zbireram szczotka pyl. mozna go
pozniej zwazyc. Wymaga wagi z dokladnoscia do 002g. Metoda letnia w suche
dni (nie wymaga nawet mycia auta)
Metoda pomiaru stezenia sadzy (w zimie): Myje samochod (w kolejnosci: dach,
maska, tyl, drzwi i blotniki, kolpaki) nastepnie przechodze do splukiwania
gabka w tej samej kolejnosci i gdy jestem przy blotnikach na samochodzie
zauwazam pierwsze ziarna sadzy z kominow. Sa wieksze od kilku glowek
szpilki.
Mrtody sprawdzone w centrum 200 tys miasta!!! ;-)
>Chodzi mi o ogólną technike ,możeż podac dw przykłady ale z opisem jak to
>się robi.
>
Mam nadzieję że chodzi ci o zapylenie pyłami z przemysłu, a nie
pyłkami z roślin. Ale metody chyba są podobne...
Zaraz... miałem to na ostatnie laborce z chemii środowiska... Gdzie te
materiały?
Shit! Poszły! Dobra, z pamięci... (nie ma fachowych nazw)
Można mierzyć wartość opadową pyłów i zanieczyszczenia w taki sposób,
iż stawia się palety o odpowiednich rozmiarach i pokrywa się je
substancją która "przykleja" do siebie cząsteczki pyłu. Po danym
czasie zbiera się kuwety i poddaje zawartość badaniom. To się robi
zwykle w otoczeniu zakładów, by zbadać jak zakład oddziaływuje na
otoczenie. Można też do spalin powstałych podczas produkcji dodać
związek chemiczy, "znacznik", który pozwoli prześledzić trasę
zanieczyszczeń i w jakie obszary one docierają. Można też umieścić w
okolicy źródła emisji aparaty z pompą gazową i błoną filtracyjną,
"sitem" na którym będą osadzać się sybstancje znajdujące się w zadanej
objętości powietrza. Sita mają odpowiednie wielkości oczek, więc po
odrzuceniu osadów z nich, moża też badać mniejsze związki, które
zostały związane przez substancję, przez którą zostało przepuszczone
powietrze zassane przez pompę. To pozwala nam zbadać zawartość
cząsteczek w metrze sześciennym powietrza, a nie wartość opadów
zanieczeszczenia. Co do miast... no cóż, na wydziale który zajmuje się
przemysłem nie wspominają za wiele o miastach, lecz najprawdopodobniej
metody są te same, różnia się tylko częstością i obszarem
zastosowania. (Co do pyłków kwiatowych, to nie mam pojęcia czy to tak
się robi [mi one nia zagrażają :P)