Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto lat!" "Na
zdrowie!" itd.
Co natomiast zrobić jeśli samemu usłyszy się taki "okrzyk"? Czy w tej
sytuacji należy podziękować, czy zignorować to co się wydarzyło?
--
_______________
Pozdrawiam:
Błażej Czeladzki
> Witam Grupowiczów.
>
> Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto
> lat!" "Na zdrowie!" itd.
[...]
Dlaczego?
Paweł
--
I am in no way a violent person
Amanda Monti
>>Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto
>>lat!" "Na zdrowie!" itd.
>
> [...]
>
> Dlaczego?
" Wprawdzie zwyczaj mówienia kichającemu na zdrowie już powoli
wychodzi z użycia (aktualny savoir-vivre radzi „nie dostrzegać” tego
mimowolnego potknięcia towarzyskiego), jednakże jeszcze nie zanikł
całkowicie. Kichanie od dawna uważano za zjawisko złowróżbne. Jak podaje
Władysław Kopaliński, znaczna część ludności do dziś uważa, że
kichnięcie jest rodzajem niewielkiego grzmotu w głowie i stanowi
bezpośredni znak od bogów, wieszczący dobry lub zły los. Rzymianie
witali kichnięcie słowami: Absit omen!,( aby nie stało się zapowiedzią
nieszczęścia). Według tradycji papież Grzegorz Wielki, żyjący w VI
wieku, był pierwszym, który nakazał wiernym reagować na kichnięcie
odpowiednikiem naszego na zdrowie czy Bóg strzegł. Mówiąc to kłaniano
się nisko i uchylano kapelusza, co miało zapewne oznaczać grzeczne, ale
być może ostatnie pożegnanie z kichającym. W Persji i Indiach uważano,
że kichanie wyrzuca z ciała demony i złe duchy." (C) http://42.pl/u/fyx
Słyszałem też, że "na zdrowie" oznaczało "Gdzie kichasz, gruźliku
jeden, _na zdrowie_ nam to nie wyjdzie. Idź prątkować gdzie indziej". Co
w czasach powszechnej gruźlicy miało sporo sensu.
--
Azja
50% procent badanych nie zdaje sobie sprawy,
że stanowi połowę społeczeństwa
Co do powiedzenia "Gdzie kichasz gruzliku..." to nie stracilo na
aktualnosci. Jak wiemy, kichamy gdy organizm pozbywa sie wirusów lub
bakterii z dróg oddechowych. Nie musza to byc pradki gruzlicy, ale
na pewno nic przyjemnego dla otoczenia. Powinnismy wiec udawac, ze
niczego nie slyszelismy i niech to milczenie sie propaguje :)
A pamieta ktos wpadke premiera Marcinkiewicza z katarem?
--
Urko
> Słyszałem też, że "na zdrowie" oznaczało "Gdzie kichasz, gruźliku
> jeden, _na zdrowie_ nam to nie wyjdzie. Idź prątkować gdzie indziej". Co
> w czasach powszechnej gruźlicy miało sporo sensu.
W Hiszpanii kiedy ktos kichnie mowi sie "Jesus" (takie nasze "na zdrowie"),
a historia tego jest taka ze w czasach kiedy w Europie panowala epidemia
grypy, wiadomo co moglo oznaczac oznaczac kichniecie ;) Wtedy przyjelo sie
mowic "Jesus" i robic przy tym znak krzyza heh :) Co mialo niby oznaczac
"Miej nas Jezu w swojej opiece - zeby nie zachorowac" :) Moze nie objasnilem
tego skladnie, ale mam nadzieje ze wiadomo o co chodzi ;)