Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czy wypada dziękować?

116 views
Skip to first unread message

Blazej Czeladzki

unread,
Jan 13, 2006, 4:27:54 AM1/13/06
to
Witam Grupowiczów.

Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto lat!" "Na
zdrowie!" itd.
Co natomiast zrobić jeśli samemu usłyszy się taki "okrzyk"? Czy w tej
sytuacji należy podziękować, czy zignorować to co się wydarzyło?


--
_______________
Pozdrawiam:
Błażej Czeladzki


niezbecki

unread,
Jan 13, 2006, 5:21:00 AM1/13/06
to
Blazej Czeladzki<0byczy[to-trzeba-wyciac]@[to-tez]wp.pl>
news:dq7rt4$eb3$1...@nemesis.news.tpi.pl

> Witam Grupowiczów.
>
> Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto
> lat!" "Na zdrowie!" itd.

[...]

Dlaczego?

Paweł
--
I am in no way a violent person

Amanda Monti


Azja

unread,
Jan 13, 2006, 5:26:49 AM1/13/06
to
niezbecki wrote on 2006-01-13 11:21:

>>Wiadomym jest, że nie powinno się na czyjeś kichnięcie wołać "Sto
>>lat!" "Na zdrowie!" itd.
>
> [...]
>
> Dlaczego?

" Wprawdzie zwyczaj mówienia kichającemu na zdrowie już powoli
wychodzi z użycia (aktualny savoir-vivre radzi „nie dostrzegać” tego
mimowolnego potknięcia towarzyskiego), jednakże jeszcze nie zanikł
całkowicie. Kichanie od dawna uważano za zjawisko złowróżbne. Jak podaje
Władysław Kopaliński, znaczna część ludności do dziś uważa, że
kichnięcie jest rodzajem niewielkiego grzmotu w głowie i stanowi
bezpośredni znak od bogów, wieszczący dobry lub zły los. Rzymianie
witali kichnięcie słowami: Absit omen!,( aby nie stało się zapowiedzią
nieszczęścia). Według tradycji papież Grzegorz Wielki, żyjący w VI
wieku, był pierwszym, który nakazał wiernym reagować na kichnięcie
odpowiednikiem naszego na zdrowie czy Bóg strzegł. Mówiąc to kłaniano
się nisko i uchylano kapelusza, co miało zapewne oznaczać grzeczne, ale
być może ostatnie pożegnanie z kichającym. W Persji i Indiach uważano,
że kichanie wyrzuca z ciała demony i złe duchy." (C) http://42.pl/u/fyx

Słyszałem też, że "na zdrowie" oznaczało "Gdzie kichasz, gruźliku
jeden, _na zdrowie_ nam to nie wyjdzie. Idź prątkować gdzie indziej". Co
w czasach powszechnej gruźlicy miało sporo sensu.

--
Azja

50% procent badanych nie zdaje sobie sprawy,
że stanowi połowę społeczeństwa

Jefferson

unread,
Jan 30, 2006, 9:37:25 AM1/30/06
to
To prawda, dzis nie wypada mówic "na zdrowie" slyszac kichniecie.
Jesli ktos tak robi, czyli jest "nieobyczajny", lepiej odpowiedziec
mu "dziekuje", poniewaz poczuje sie zignorowany, a chcial
dobrze... Tak sadze.

Co do powiedzenia "Gdzie kichasz gruzliku..." to nie stracilo na
aktualnosci. Jak wiemy, kichamy gdy organizm pozbywa sie wirusów lub
bakterii z dróg oddechowych. Nie musza to byc pradki gruzlicy, ale
na pewno nic przyjemnego dla otoczenia. Powinnismy wiec udawac, ze
niczego nie slyszelismy i niech to milczenie sie propaguje :)

A pamieta ktos wpadke premiera Marcinkiewicza z katarem?

Urko

unread,
Feb 2, 2006, 6:04:38 PM2/2/06
to
Azja napisał(a):
Witam pierwszy raz na grupie.
Pierwszy raz słyszę aby ktokolwiek uważał kichnięcie za grzmot w głowie!
A łączyć to ze znakiem od Bogów to już zakrawa na żarty chyba.
WW Papież nakazał życzyć kichającemu "na zdrowie" i nie nadinterpretujmy
tego dalej bo łątwo można zmienić sens.
Też ciekawym czemu to nie ma się kichającemu życzyć na zdrowie?

--
Urko

Geonom

unread,
Feb 3, 2006, 8:14:19 AM2/3/06
to

Użytkownik "Azja" <spamerom.mowimy.stano...@wp.pl>
napisał w


> Słyszałem też, że "na zdrowie" oznaczało "Gdzie kichasz, gruźliku
> jeden, _na zdrowie_ nam to nie wyjdzie. Idź prątkować gdzie indziej". Co
> w czasach powszechnej gruźlicy miało sporo sensu.

W Hiszpanii kiedy ktos kichnie mowi sie "Jesus" (takie nasze "na zdrowie"),
a historia tego jest taka ze w czasach kiedy w Europie panowala epidemia
grypy, wiadomo co moglo oznaczac oznaczac kichniecie ;) Wtedy przyjelo sie
mowic "Jesus" i robic przy tym znak krzyza heh :) Co mialo niby oznaczac
"Miej nas Jezu w swojej opiece - zeby nie zachorowac" :) Moze nie objasnilem
tego skladnie, ale mam nadzieje ze wiadomo o co chodzi ;)


0 new messages