--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Co Twoja dziewczyna o nim sadzi?
>Zbliza sie impreza urodzinowa mojej dziewczyny. Bedzie zaproszony ten typ.
A tutaj to mnie troche zdziwiles...
Opisz kim on dla niej jest i dlaczego chce go zaprosic?
makiavelli <n...@spam.pl> napisał(a):
Na poczatek spytam: dlaczego zadales te pytania?
> Co Twoja dziewczyna o nim sadzi?
Czy wyrazala sie o nim jednoznacznie negatywnie? Raczej nie. Wiesz jak to
jest. Dziewczyny pociagaja bad boye. Trudno o nich cos innego powiedziec, niz
"co za tupet". Natomiast wg mnie nie dostala sie pod jego wplyw. On ma wiele wad.
Ja sie go nie boje, leszczem nie jestem, takze moge i chce pojsc na
konfrontacje. To o co mi wlasciwie chodzi, to:
- jak tego goscia jednoznaczie ale taktownie odtracic, aby albo odszedl, albo
nie mial wyjscia, jak tylko przejsc do konfrontacji.
> >Zbliza sie impreza urodzinowa mojej dziewczyny. Bedzie zaproszony ten typ.
> A tutaj to mnie troche zdziwiles...
> Opisz kim on dla niej jest i dlaczego chce go zaprosic?
Kolega. On ja zaprosil na swoje urodziny, to ona go chce zaprosic, bo inaczej
to bedzie chamstwo. Raczej zrozumiale. Wyglada mi to zreszta bardziej na cos
takiego, ze ona chce mnie z nim skonfrontowac, aby on sie odczepil. Na tej
imprezie bedzie w sumie 5 osob, a mialo byc ponad 10 :] Z imprezy zrobi sie
posiedzenie w niewiele osob przy piwie :] Ona tak robi, zreszta wiele
dziewczyn tak robi: jak jakis typ podrywa i nie rozumie odmów, to pokazuja sie
przed nim ze swoim facetem, zeby zrozumial.
Dlatego, ze prosisz o rade, a ja nie znam ani Ciebie, ani Twojej dziewczyny,
a chce wam pomoc :)
>> Co Twoja dziewczyna o nim sadzi?
> Czy wyrazala sie o nim jednoznacznie negatywnie? Raczej nie. Wiesz jak to
> jest. Dziewczyny pociagaja bad boye. Trudno o nich cos innego powiedziec,
> niz
> "co za tupet". Natomiast wg mnie nie dostala sie pod jego wplyw.
Zadam kolejne pytanie, ile czasu jestescie ze soba i ile macie lat.
Bo dojrzale osoby bedace w zwiazku, ktory ma sie dobrze nie rozgladaja sie
za bad bojami
>On ma wiele wad.
Znasz go?
Skad wiesz ze ma wady, skad wiesz ze w oczach Twojej dziewczyny sa to wady?
>
> Ja sie go nie boje, leszczem nie jestem, takze moge i chce pojsc na
> konfrontacje.
Tu sie chwali, chlop nie w ciemie bity :)
To o co mi wlasciwie chodzi, to:
> - jak tego goscia jednoznaczie ale taktownie odtracic, aby albo odszedl,
> albo
> nie mial wyjscia, jak tylko przejsc do konfrontacji.
Tu sie mylisz, jak mu manto sprawisz, to jak myslisz kto bedzie mu rany
wylizywal?
>
>> >Zbliza sie impreza urodzinowa mojej dziewczyny. Bedzie zaproszony ten
>> >typ.
> Kolega. On ja zaprosil na swoje urodziny, to ona go chce zaprosic, bo
> inaczej
> to bedzie chamstwo. Raczej zrozumiale.
Chamstwo?
Gdyby Twoja kobieta myslala ze nie jest on odpowiednim towarzystwem dla
niej, to by go nie zaprosila, uwierz mi :)
Wyglada mi to zreszta bardziej na cos
> takiego, ze ona chce mnie z nim skonfrontowac, aby on sie odczepil.
Kobiety tak nie robia, moze chce go blizej poznac?
Ona tak robi, zreszta wiele
> dziewczyn tak robi: jak jakis typ podrywa i nie rozumie odmów, to pokazuja
> sie
> przed nim ze swoim facetem, zeby zrozumial.
Pokazac sie ze swoim facetem to mozna na ulicy, a zapraszanie goscia ktory
nie przyjmuje do wiadomosci odmowy to co innego.
Zaraz, czy napisales gdzies ze ona dala mu do zrozumienia ze nie chce go
wiecej widziec???
Eh a ja myslalem ze to ja mam moze problemy z zazdroscia.
Nie zaprosilabyś swojego znajomego? Tylko dlatego, ze do Ciebie raz czy dwa
razy probowal startowac? Do ladnych dziewczyn bez przerwy ktos startuje. Czy
to znaczy ze powinny zerwac wszelkie znajomosci z facetami a na urodziny
zapraszac same dziewczyny? Rozumiem ze tylko taki sposob pokazania "odczep
sie" dopuszczasz - zerwac wszelki kontakt a na urodzinach bawic sie sama.
Jak ja robie urodziny to zapraszam po prostu znajome. Nie patrze pod wzgledem
"ladna", "brzydka", "chce mnie", "nie chce mnie", co najwyzej czy towarzyska.
Krótko powiem: idziesz do niego i mówisz że jeszcze raz podejdzie na
odległość większą niż 100 metrów to dasz mu po ryju tak że nie będzie się
mógł pokazać nigdzie poza szpitalem. Każda dyskusja z jego strony poza
'przepraszam' powinna imho skutkować właśnie daniem po pysku.
Jak to załatwisz ze swoją dziewczyną to temat rzeka i niestety nie uda się
tego zrobic tak prosto jak z nim:)
W każdym razie jest to jedno z bardzo popularnych zachowań kiedy leszcz się
przystawia, potem jest na urodzinach, potem chodzi sobie z twoją panna na
piwo itd. Jeśli będziesz siedział i sie zastanawiał to napytasz sobie biedy
naprawdę.
Życząc szczęścia w spławieniu leszcza,
PZDR
OLO
Dzięki za odpowiedź. To da się zastosować w wielu sytuacjach. Trudno mi wyczuć
czy to co napisałeś jest "taktowne", ale wygląda że wiesz co mówisz.
Natomiast tutaj jest tak, że to jej dłuższy znajomy, gdy ją poznawałem pół
roku temu to już go znała. To chłopak jej koleżanki (tylko że zrywa z nią co
chwila i nie szanuje). Troche trudno więc zabronić mu się zbliżać..
W pierwszym zdaniu użyłeś określenia "moja dziewczyna"
Jeżeli jest tak jak piszesz to znaczy, że możesz a nawet powinieneś z
nią rozmawiać szczerze. W szczególności o takich sprawach jak natręt
który ją nachodzi.
Albo jesteście "ze sobą" cokolwiek by to znaczyło i wynikają z tego dla
obojga jakieś konsekwencje jak chociażby zwykły szacunek dla drugiej
osoby, albo tylko tak się bawicie na niby.
Jeżeli to drugie, to nie oczekuj od dziewczyny jakichś specjalnych
zachowań uwzględniających Ciebie w jakiś szczególny sposób,
zabawa to zabawa.
Jeśli natomiast traktujesz tą osobę serio i chciałbyś być równie serio
traktowany, to po prostu jej o TYM POWIEDZ
Nie mówię że masz robić dziewczynie karczemną awanturę (może dla niej
ten człowiek to też kłopot) ale zwykła luźna ale szczera rozmowa w
której zwyczajnie powiesz jej że drażni cię koleś popisujący się
laptopem i wątpliwej jakości filmikami (jak dla mnie to dziecinada)
Przecież to takie proste
Nie wiem kogo się boisz:
- dziewczyny
- tego gościa
- czy publiki (żeby cię nie obśmiali w razie niepowodzenia)
Skoro Twoja dziewczyna nie wykazuje inwencji żeby tą kwestię poruszyć,
to ty wyjdź z inicjatywą, a nie czekaj w krzakach na rozwój wypadków.
Nawet jeżeli dowiesz się czegoś czego nie chciałbyś usłyszeć i lepiej
poznasz swoją dziewczynę, to chyba lepiej poznać jej stanowisko i
podejście do tych spraw wcześniej niż udawać że jest fajno i wdechowo.
Nie układaj żadnych przemówień, tylko zwyczajnie zapytaj ja o to, bo to
naprawdę zwyczajna rzecz że komuś nie podoba się takie zachowanie.
Romek
Aaaaa,
walenie w mordę zostaw na inne okazje, które naprawdę tego będą wymagać
Zdepcz gościa dojrzałością i otwartością w stosunku do dziewczyny, a nie
pięścią.
Powodzenia !
Roman Rogóż pisze:
Nie wydaje mi sie. Problem dotyczy pary, dwojga ludzi w zwiazku a nie osoby
trzeciej. Nikogo sie po twarzy nie bije za to ze sie kims zainteresowal.
Nalezy porozmawiac z dziewczyna, ona powinna Ci powiedziec co i jak z tym
gosciem. Zreszta kobieta ma duza klase jezeli potrafi powiedziec wprost
takiemu mezczyznie ze nie jest zainteresowana i wcale nie potrzebuje do tego
parnera z piesciami. Dopiero jak jej wypowiedz by nie poskutkowala a koles
nadal by sie narzucal w sposob niemily powinienes wkroczyc ty!
Pozdrawiam
Ps. Czytajac Twoje wypowiedzi dochodze do wniosku, ze przyszedles tu po
konkretna rade, ktora powinna byc taka jak sobie ja wymysliles - szukasz
akceptacji tego ze mozesz gosciowi pogrozic, a jestesmy przeciez ludzmi
kulturalnymi. Najpierw sie dyskutuje!
Myślę że czasy walki na maczugi o samicę już dawno minęły
Może praktykuje się to jeszcze w jakichś małych grupkach społecznych
czyżbyś do nich należał.
To by oznaczało że każdemu następnemu który będzie próbował zbliżyć się
do Twojej dziewczyny będziesz konsekwentnie spuszczał lanie.
Zastanów się kim jesteś, kim jest Twoja dziewczyna i czy odpowiada Ci
(i Jej ) taki model bycia razem.
Romek
[ciach]
Kolego, nie wiem, na jakim poziomie spolecznym jestescie (dresiarze /
studenci / klasa srednia / arystokracja), ale wsrod kulturalnych ludzi
nie oglada sie hentai w towarzystwie kobiet (a juz na pewno im sie tego
nie pokazuje). Hentai to JEST pornografia, choc rysunkowa. Zgodnie z
definicja jest to takie ukazanie plciowej sfery czlowieka, ktore ma na
celu wywolac podniecenie seksualne.
Poza tym, co to jest "przystawianie sie" do dziewczyny? Dobrze wychowany
czlowiek nie przystawia sie, tylko sie przedstawia i ewentualnie
proponuje spotkanie, czy nawiazuje rozmowe. Druga strona, kiedy
zorientuje sie, o co chodzi powinna jasno dac do zrozumienia w stylu
"jestes bardzo mily/a i Twoje zainteresowanie moja osoba mi pochlebia,
jednakze nie jestem zainteresowana/y, mam juz swoja druga polowke".
Takie to trudne?
Poza tym trudno dawac rady komus, kto obraca sie w srodowisku
uprawiajacym zagrania typu "wzbudzanie zazdrosci", czy serio rozwaza w
sytuacji "przystawiania sie" rekoczyny. Nie bardzo znam konwenanse i
zasady rzadzace w grupie, i tu musisz sam sie zastanowic, co wypada, a
co nie.
Poza tym zastanow sie: chcesz byc z kobieta, ktorej przyjemnosc sprawia
towarzystwo burakow i widok, jak sprowokowany jej zachowaniem spuszczasz
lanie chlopakowi majacemu to nieszczescie, ze mu sie spodobala? Myslisz,
ze bedziesz w stanie ja przy sobie zatrzymac tylko dzieki sile swoich
muskulow? To Wy, oboje musicie chciec byc razem, jesli ona nie bedzie
chciala, to nawet, gdybys pokonal w meczach bokserskich wszystkich
mezczyzn swiata, nic z tego nie wyjdzie. Jedyne, co mozesz zrobic, to
zasugerowac jej, ze maniery jej kolegi i jego jego zachowanie w stosunku
do niej twoim zdaniem wykraczaja poza akceptowalna przez Ciebie
przyzwoitosc. Jesli Ciebie ceni bardziej niz jego - postara sie o to,
zeby kolega byl jej kolega - i tylko kolega, nie bedzie akceptowac jego
"przystawiania sie", jesli sie rozstaniecie z takiego powodu - to lepiej
teraz, niz kiedys nosic rogi.
Pzdr,
POKREC.
No, coz, widzisz, w spolecznosci dresiarzy moze jest to savior-vivre,
ale wsrod ludzi kulturalnych zarowno zachowanie kobiety ostentacyjnie
akceptujacej "przystawianie sie" do niej kolegi tylko po to, aby
doprowadzic do "recznej" konfrontacji miedzy nim a jej partnerem, jak i
rozwazanie w stylu "jak nie zareaguje i nie dam po twarzy klientowi, to
towarzystwo bedzie sie smialo" to srednie stany szamba kulturowego.
Trudno przykladac tu miare savior-vivre'u. Najpierw trzeba wyjsc z
chlewika i zamienic spodnie z 3-ma paskami na jakies dzinsy
(ostatecznie) a dopiero potem zastnawiac sie, co wypada.
A wsrod dresiarzy - co by nie zrobil - bedzie OK.
Pzdr,
POKREC.
EvT
To jest sprawa między TOBĄ a TWOJĄ DZIEWCZYNĄ. A nie tym facetem. Musisz
spokojnie porozmawiać ze swoją dziewczyną. Moze ona to lubi? Moze woli jego
od Ciebie?
W sumie... dziwne, ze wczesniej nie porozmawiałeś, na wieść o wspólnym
oglądaniu porno. Dla mnie cos jest nie tak między wami.
DJD
To nie wina pacjenta, tylko... dziewczyny. Jest jedna rzecz - gdy facet do
niej się przystawia WBREW jej woli, to go spławiasz.
Alke jeśli ona mu na to pozwala - to jets rozmowa z kobietą. Bowiem każdego
NIE UPILNUJESZ, jesli ONA BEDZIE CHCIAŁA.
DJD
Nie. Ale każda dziewczyna ma język i umie powiedzieć "jestem zajęta". Z
facetami, którzy tego nie rozumieją, zrywa kontakty.
A co ona? Spławia gościa? Czy moze pozwala się?
DJD