"Skoro Jehowa jest gotowy przebaczyć grzechy na podstawie wartości okupu, to
dlaczego chrześcijanie muszą je wyznawać starszym zboru?
(...)
Nawet jeśli ktoś sam nie chce wyznać grzechu, może zostać pobudzony do skruchy
właśnie podczas spotkania ze starszymi, tak jak Dawida skłoniła do niej rozmowa
z Natanem.
(...)
O ileż lepiej przyjąć życzliwą pomoc, której Jehowa udziela za pośrednictwem
starszych".
"NOWE ŚWIATŁO" znowu po raz kolejny dotarło z Plejad z gawiazdozbioru Byka (tam
znajduje się tron Jehowy) do siedziby Towarzystwa Strażnica w Brooklynie.
"Nowe swiatło" leciało z prędkością światła a może i szybciej i pewnie teraz
Świadkowie Jehowy zastanawiają się, jak ma teraz wygladać obowiązkowe dla
każdego członka wyznawanie grzechów.
Do dziś pamiętam jak ŚJ wyśmiewali obowiązkową spowiedź (przynajmniej raz do
roku) w Kościele rzymskokatolickim. A tu taka teraz niespodzianka Jehowy
zgotowana dla Jego Świadkow.
Z pewnościa idą już wytyczne z Brooklynu, ile razy ŚJ mają się spowiadać w
roku. Ale to ich problem, nie mój.
Mnie tylko cieszy jedno, że kolejna już nauka, poprzednio wyśmiewana w
Strażnicach zbliża ŚJ do nauk Kościoła rzymskokatolickiego.
Przecież z pewnością spełnią się słowa Chrystusa aby wszyscy byli jedno. Tego
życzę wszystkim Świadkom Jehowy abyśmy stanęli razem po prawej stronie, gdy
Chrystus przyjdzie na Sąd Ostateczny.
Szzczerze rozradowany :-)))
Ps.
Jeżeli ktoś się sam zgłosi do starszych zboru to nie ma problemu. Ale. kiedy
ktoś będzie się ociagał, to z pewnością czeka go komitet sądowniczy. Jeżeli się
mylę, to niech mnie ktoś poprawi.
Piotr Andryszczak
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Twoi niektórzy księża/kapłani, to pedofile...
Idąc Twoją logiką, ty wynika mi że masz z nimi cos wspólnego...
> Piotr Andryszczak
Volland.
PS.
Czepiasz się Świadków Jehowy, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
Strażnica CVII [1986] Nr 5, s. 11:
"Chociaż brzmi to szokujaco, ale nawet niektórym szerzej znanym [prominetom,
ang. wyd.] w społeczności ludu Jehowy zdarzyło sie popaść w czyny niemoralne,
nie wyłączając homoseksualizmu, wymiany żon, napastowania dzieci"
>
> Idąc Twoją logiką, ty wynika mi że masz z nimi cos wspólnego...
bla, bla, bla...Chcesz odwrócic uwagę od "nowego swiatła"?
> > Piotr Andryszczak
>
> Volland.
>
> PS.
> Czepiasz się Świadków Jehowy, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
>
Czepiasz się katolików, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
I jak "szczere" sa te jego zyczenia. Reka mu chyba drgala, skoro porobil w
tych zyczeniach literowki.
WALDEK
"Po odrzuceniu wszelkiego względu na to, co lepsze i sprawiedliwsze, żądza
użycia miota się tam, dokąd jej się podoba, i już nie ukradkiem dokonuje się
zbrodni, ale dzieją się one na oczach wszystkich"
(Seneka)
Wiesz, Twoja argumetacja to "czepianie się brzytwy".. ONI się przyznali do
słabości, Ty dalej płazisz się w zboczeniach.
> >
> > Idąc Twoją logiką, ty wynika mi że masz z nimi cos wspólnego...
>
> bla, bla, bla...Chcesz odwrócic uwagę od "nowego swiatła"?
Jesteś śmieszny, zauważyłeś to przy goleniu?
> > > Piotr Andryszczak
> >
> > Volland.
> >
> > PS.
> > Czepiasz się Świadków Jehowy, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
> >
>
> Czepiasz się katolików, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
Ano czepiam, ponieważ uważam ich jak i ciebie za potencjalnych zboczeńców
seksualnych...(na podstawie obserwacji i prostych wniosków)
Nigdy się nie odseparowałeś od rzeczywistosci katolickiej, więc można
przyjąć że masz skłoności pedofilskie z samej doktryny.
Jestem ateistą i szanuję wybór innych, choć niekoniecznie w kontekście
ciupciania moich dzieci.
Myślę że jak J.L, cierpisz na depresję maniakalną w kontekście Świadków
Jehowy, tonąc w urojeniach.
Piotr Andryszczak
Volland.
> "Chociaż brzmi to szokujaco, ale nawet niektórym szerzej znanym
[prominetom,
> ang. wyd.] w społeczności ludu Jehowy zdarzyło sie popaść w czyny
niemoralne,
> nie wyłączając homoseksualizmu, wymiany żon, napastowania dzieci"
Kazde dziecko na religii wie, ze takie osoby sposrod SJ sa wykluczane. Wy
macie to nam za zle, bo wy jestescie bardziej "humanitarni" i wolicie
odlozyc stare biblijne zasady na polke. Krytykujecie stosowanie sie do
biblijnych rad u SJ i innych spolecznosci, jakby wykluczanie bylo ich
wymyslem. Czytajcie Biblie i stosujcie sie do jej rad wykluczajac ksiezy
mordercow, pedofilii, zboczencow, homoseksualistow...
WALDEK
"Cudzołożnicy i homoseksualiści stawiają zarzuty ludziom bezżennym albo
żyjącym w jednym związku małżeńskim"
(Atenagoras)
> Jak zwykle uciekasz od tematu głównego. Czy wyznałeś już swoje grzechy
starszym
> zboru?
A czy ty wyrzekłeś się pedofilstwa?
> Piotr Andryszczak
Volland.
> Tzw. "nowe światło" sprawiło, że tak sie zachowujesz?
> Opanuj się i do starszych zboru.
Widzę że do treści nie masz zatrzeżeń.. dziękuję. :o))
Jestem ateistą i nie mam starszych zboru... Twoje urojenia zaczynają
graniczyć z obłędem.
> Piotr Andryszczak
Volland.
> Z pewnościa idą już wytyczne z Brooklynu, ile razy ŚJ mają się spowiadać w
> roku. Ale to ich problem, nie mój.
mam wrazenie, ze nie masz racji, ale moze sie myle...
mysle, ze spowiedz w konfensjonale a "spowiedz" przed starszymi zboru to
zupelnie dwie inne sprawy
w pierwszym przypadku nie ma rozmowy - jest zbior formulek, wyznanie
grzechow, niby "moc rozgrzeszenia", pokuta w formie "zdrowasiek" i cala
dodajaca dostojnosci ksiedzu oprawa
w drugim, mysle ze to jest rozmowa na temat konkretnego problemu, ktory
doknal delikwenta (np. alkohol) i prob jego rozwiazania. troche marchewki
"chcemy ci pomoc" i troche kija "jak nie dasz sobie pomoc to bedziesz
wykluczony".
roznice sa takie, ze w pierwszym przypadku grzesznik co tydzien lub miesiac
(w zaleznosci od czestotliwosci) przychodzi i spowiada sie non stop z tych
samych grzechow, ktore od nowa popelnia odchodzac od konfesjonalu, bo mysli
go i tak ksiadz "rozgrzeszy" i bedzie czysty jak krysztal
w drugim - wszyscy zainteresowani staraja sie wyeliminowac powody "grzechu"
tak aby czlowiek zaprzestal tego procederu
co, jezeli chodzi o moja opinie, nie znaczy ze kazda z tych technik jest
dobra, ale jezeli juz, to druga opcja daje lepsze rezultaty (pierwsza nie
daje zadnych) i jest bardziej "normalna" powiedzialabym:)
> mam wrazenie, ze nie masz racji, ale moze sie myle...
> mysle, ze spowiedz w konfensjonale a "spowiedz" przed starszymi zboru to
> zupelnie dwie inne sprawy
> w pierwszym przypadku nie ma rozmowy -
Ludwiko - rozmowa jest, nieraz bardzo gleboka...
> jest zbior formulek,
Formulek jest bardzo malo - konkretnie dwie i bardzo krotkie.
> wyznanie
> grzechow, niby "moc rozgrzeszenia", pokuta w formie "zdrowasiek" i cala
> dodajaca dostojnosci ksiedzu oprawa
Co rozumiesz przez dostojnosc?
> w drugim, mysle ze to jest rozmowa na temat konkretnego problemu, ktory
> doknal delikwenta (np. alkohol) i prob jego rozwiazania.
Wlasnie to odbywa sie przy niejednym konfesjonale :-) Pomijam kwestie, ze
alkocholizm to choroba, a nie cos co trzeba publicznie pietnowac, badz cos
za co trzeba straszyc goscia wykluczeniem. A z drugiej strony w KK jest masa
ruchow pomagajaca wychodzic ludziom z alkocholizmu - nie zmuszajac ich do
publicznej spowiedzi badz jakiegos kajania sie przed starszymi.
> troche marchewki
> "chcemy ci pomoc"
Tez cos podobnego ma miejsce w konfesjonale - pomoc czlowiekowi...
> i troche kija "jak nie dasz sobie pomoc to bedziesz
> wykluczony".
A tego to niestety nie ma :-)
> roznice sa takie, ze w pierwszym przypadku grzesznik co tydzien lub
miesiac
> (w zaleznosci od czestotliwosci) przychodzi i spowiada sie non stop z tych
> samych grzechow, ktore od nowa popelnia odchodzac od konfesjonalu, bo
mysli
> go i tak ksiadz "rozgrzeszy" i bedzie czysty jak krysztal
Jesli ktos tak mysli to:
1. Nie zostal wlasciwie douczony, lub
2. Jest idiota
Grzechy stale powtarzane z mysla "ze ksiadz i tak rozgrzeszy" pozostaja z
Toba mimo spowiedzi :-)
> w drugim - wszyscy zainteresowani staraja sie wyeliminowac powody
"grzechu"
> tak aby czlowiek zaprzestal tego procederu
Dokladnie o to samo chodzi w spowiedzi w KK - tyle, ze zadna rada starszych,
nikt kto by Cie znal nie dlubie w Twoich sprawach. Idziesz tylko z wlasnej
woli i do dowolnego konfesjonalu. Fakt "wlasnej woli" jest czynnikiem
decydujacym o poprawie - albowiem wola czlowieka zmuszanego ulomna jest :-),
moze np. oszukiwac...
> co, jezeli chodzi o moja opinie, nie znaczy ze kazda z tych technik jest
> dobra, ale jezeli juz, to druga opcja daje lepsze rezultaty (pierwsza nie
> daje zadnych) i jest bardziej "normalna" powiedzialabym:)
Mysle, ze to podsumownie byc moze jest spojne z Twoim postem, lecz jak
pokazalem - rzeczywistosc jest inna od tresci postu Twego :-)
nie masz racji twierdząc, że możn odejść od konfesjonału z nadzieją, na natepne
rozgrzeszenie. Taki penitent spowiada się nieważnie i nie uzyskuje
rozgrzeszenia, chpociaż formalnie je otrzyma. Więcej, stan taki to grzech
przeciwko Duchowi św., a tai grzech nie podlga opuszczeniu ani w tym, ani w
przyszłym zyciu. Jest to bowiem zuchwałe grzeszenie w nadziei rozgrzeszenia.
Peniten taki dopiero wtdy dostnie ważne wobec Goba rozgzeszenie, jeżeli zda
sobie sprawę ze swoejgo błednego postępowania i szczerze pojedna się z Ojcem.
Oczywiście zdaryc się może i zdarza się, że nawet po szczerej spowiedzi i
mocnym postanowieniu poprawy człowiek wraca do swoich poprzednich grzechów,
jednak dziej się tak dlatego, że ntura ludzka jest ułomna, nawet przecież
apostołowie upadali. jednak oczywiście wiedzxa i śwaidomość własnej ułomności
nie mogą usprawiedliwiać braku pracy nad sobą, nawet jeżeli praca ta trwa
bardzo krótko i nie przynosi wielkich efektów
bywaj z Bogiem,
Marek
Nie no, Vollanda odsylac do starszych zboru.
Koniec swiata.
Czy tak trudno w to uwierzyc, ze nie kazdy kto staje
w obronie SJ musi nalezec do ich organizacji?
Natomiast wez to sobie do serca, ze musza byc
jakies przyczyny tego, ze nawet osoby niezwiazane
z SJ (np. Volland, ja) staja w ich obronie widzac
Twoje posty przepelnione nienawiscia do nich.
Slusznie Volland zauwazyl, ze inaczej nalezy
oceniac osoby (organizacje) potrafiace sie
przyznac do wlasnej winy a inaczej osoby,
ktore szydza z cudzego upadku, bledu.
>
> Piotr Andryszczak
>
--
Pozdrawiam
WOJSAL (Wojciech Sałata)
http://www.wojsal.prv.pl/
ICQ: 20466914
Użytkownik "WOJSAL" <wojc...@hands.com.pl> napisał w wiadomości
news:9fi5ut$qeb$1...@h1.uw.edu.pl...
> ( ... )
> Twoje posty przepelnione nienawiscia do nich.
A propos - czy już ktoś na p.s.r. ustalił
skąd u p. Andryszczaka takie silne uczucia dla Świadków?
W razie potrzeby służę pomocą... :-)))
ukłony
_______________________________________________________________
Kazimierz Karwaszewski
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP 6.5.8
iQA/AwUBOxySncdDr/PzaOHPEQIZLgCcD7wYEQeHgI1R8VzaoxEwswvd2TwAni7U
83GRfjTwcFpYnj7HqxgkP+kV
=cq2W
-----END PGP SIGNATURE-----
Nie wiem, Ludwiko, skąd czerpiesz takie dziwne informacje o spowiedzi w KK,
ale zapewne źródłem tym nie jest ani praktyka, ani katechizm KK, bo - krótko
mówiąc - pleciesz androny.
>w pierwszym przypadku nie ma rozmowy - jest zbior formulek, wyznanie
Jest rozmowa. Formułki są nieobowiązkowe i mają jedynie charakter
porządkujący (tzn są one raczej wzorcem, niż jedynie słuszną formą. Jedyną
obowiązującą jest formuła rozgrzeszenia wypowiadana przez kapłana.
>grzechow, niby "moc rozgrzeszenia", pokuta w formie "zdrowasiek" i cala
>dodajaca dostojnosci ksiedzu oprawa
Pokuta może mieć bardzo różną formę, chociaż najczęściej przybiera postać
zadośćuczynienia Bogu przez modlitwę (różną).
>w drugim, mysle ze to jest rozmowa na temat konkretnego problemu, ktory
>doknal delikwenta (np. alkohol) i prob jego rozwiazania. troche marchewki
>"chcemy ci pomoc" i troche kija "jak nie dasz sobie pomoc to bedziesz
>wykluczony".
Właśnie rozmowa jest istotą spowiedzi. Jest w niej miejsce na próbę
znalezienia istoty grzechu i sposobu wyjścia z niego.
>roznice sa takie, ze w pierwszym przypadku grzesznik co tydzien lub miesiac
>(w zaleznosci od czestotliwosci) przychodzi i spowiada sie non stop z tych
>samych grzechow, ktore od nowa popelnia odchodzac od konfesjonalu, bo mysli
>go i tak ksiadz "rozgrzeszy" i bedzie czysty jak krysztal
Taka spowiedź jest nieważna w KK.
Przecież ja wiem, że nie jest on ŚJ. Ale jest takie powiedzenie. Uderz w stół,
a odezwią się nożyce.
Czy ty nie zauważyłeś ile nienawiści ma ten człowiek do Kościoła katolickiego?
Przecież on jest wijującym ateistą.
> Czy tak trudno w to uwierzyc, ze nie kazdy kto staje
> w obronie SJ musi nalezec do ich organizacji?
>
> Natomiast wez to sobie do serca, ze musza byc
> jakies przyczyny tego, ze nawet osoby niezwiazane
> z SJ (np. Volland, ja) staja w ich obronie widzac
> Twoje posty przepelnione nienawiscia do nich.
Pokaż mi chociaż przykład tej nienawiści. Czy zacytowanie ze Strażnicy "nowego
światła" nazywasz nienawiścią. To jest tylko ostrzeżenie przed tymi, którzy
zechcą zostać Świadkami Jehowy aby byli ciągle przygotowani na tzw. "nowe
światła". I nic więcej.
>
> Slusznie Volland zauwazyl, ze inaczej nalezy
> oceniac osoby (organizacje) potrafiace sie
> przyznac do wlasnej winy a inaczej osoby,
> ktore szydza z cudzego upadku, bledu.
Widzę, że ty nie masz zielonego pojęcia czym jest spowiedź w Kościele
katolickim. Ale przeważnie tak jest, że osoby, które mają słabe wyobrażenie o
Kościele zabierają się do jego krytyki. Robi to Bogusia, Waldek, no i nasz
kochany Volland, nie wyłączając ciebie.
> > Piotr Andryszczak
> >
>
>
>
> --
> Pozdrawiam
> WOJSAL (Wojciech Sałata)
> http://www.wojsal.prv.pl/
> ICQ: 20466914
>
>
Piotr Andryszczak
Użytkownik "Hubert Jaworski" <loy...@poczta.wprost.pl> napisał w
wiadomości news:3B1CBE35...@poczta.wprost.pl...
> To jest tylko ostrzeżenie przed tymi,
> którzy zechcą zostać Świadkami Jehowy
> aby byli ciągle przygotowani na tzw. "nowe światła".
Ostrzeżenie? :-)
Raczej - radosna obietnica!
"Człowiek stworzony jest aby szukać prawdy,
a nie aby ją posiadać"
(B. Pascal)
_______________________________________________________________
Kazimierz Karwaszewski
"Najlepszym przyjacielem prawdy jest czas,
jej najgorszym wrogiem - przesąd,
zaś stałym towarzyszem pokora"
(Ch. C. Colton)
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP 6.5.8
iQA/AwUBOxywhMdDr/PzaOHPEQLj1wCfVaucrU7RUzWQLqYg7H2T1FvbQoYAoOEf
thiHYiAzIJX6t1dFiyi/+BX9
=I3UV
-----END PGP SIGNATURE-----
I co ma wspolnego to przyslowie z Vollandem a SJ?
> Czy ty nie zauważyłeś ile nienawiści ma ten człowiek do Kościoła
katolickiego?
> Przecież on jest wijującym ateistą.
Nie zauwazylem. Volland jest ateista. Krytykuje katolikow,
SJ i innych wierzacych - nie zauwazylem jednak w jego krytyce
nienawisci.
Naucz sie krytykowac bez nienawisci. Moze wlasnie od
Vollanda?
Natomiast trudno jest mi dostrzec u Ciebie milosc blizniego,
czy po prostu ludzka przyzwoitosc w Twoim stosunku
do SJ. Pokaz mi, ze sie myle. Najlepiej swoimi wypowiedziami,
swoja postawa na pl.soc.religia.
>
> > Czy tak trudno w to uwierzyc, ze nie kazdy kto staje
> > w obronie SJ musi nalezec do ich organizacji?
> >
> > Natomiast wez to sobie do serca, ze musza byc
> > jakies przyczyny tego, ze nawet osoby niezwiazane
> > z SJ (np. Volland, ja) staja w ich obronie widzac
> > Twoje posty przepelnione nienawiscia do nich.
>
> Pokaż mi chociaż przykład tej nienawiści. Czy zacytowanie ze Strażnicy
"nowego
> światła" nazywasz nienawiścią.
Np. szydziles z jakichs tam problemow u SJ (byles
"szczerze rozbawiony"). Czy podobaloby Ci sie, gdybym
ja szydzil z hierarchow KK, gdybym byl "szczerze rozbawiony"
analizujac poglady, zachowanie np. papieza? Podobaloby
Ci sie to?
> To jest tylko ostrzeżenie przed tymi, którzy
> zechcą zostać Świadkami Jehowy aby byli ciągle przygotowani na tzw. "nowe
> światła". I nic więcej.
Czy podobaja sie Tobie podobne "ostrzezenia" ale pod
katem katolickim, by nie zostac katolikiem?
Widze, ze jestes milosnikiem takich metod.
>
> >
> > Slusznie Volland zauwazyl, ze inaczej nalezy
> > oceniac osoby (organizacje) potrafiace sie
> > przyznac do wlasnej winy a inaczej osoby,
> > ktore szydza z cudzego upadku, bledu.
>
> Widzę, że ty nie masz zielonego pojęcia czym jest spowiedź w Kościele
> katolickim. Ale przeważnie tak jest, że osoby, które mają słabe
wyobrażenie o
> Kościele zabierają się do jego krytyki. Robi to Bogusia, Waldek, no i nasz
> kochany Volland, nie wyłączając ciebie.
?!
O spowiedzi (rowniez sakramencie pojednania) troche wiem.
Natomiast nie wiem, co ma wspolnego spowiedz z moja wypowiedzia.
Natomiast wiem to skadinad, ze Ci ktorzy maja inne
poglady od Twoich to zwykle cieniasy. Fachowcy maja
zdanie takie jak Twoje.
Jak widze z toczacej sie tu dyskucji na postawiony przez ciebie problem
spowiedzi obowiazkowej u SJ, zaden SJ nie wypowiedzial sie merytorycznie na
ten
temat. Wszyscy maja dużo do powiedzenia ale nie na temat. Okazuje sie, jak
brakuje argumentow do rzeczowej dyskusji to nastepuje atak. Na byle co, na
Kościol katolicki, personalnie na katolików, byleby odwrocić uwagę od
tematu.
Prym tu wiedzie Owczarczak, a wturuja mu nie zwiazani z Organizacja
Straznicy
Volland i inni.
No coz, taka ich rola.
Darek. F.
<<EMET:>> [ 06. 05 ]
"Cierpi ktoś zło wśród was? Niech się modli.
Jest ktoś w dobrym nastroju? Niech śpiewa psalmy.
Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych zboru
[ po grecku: p r e z b y t e r o u s t e s e k k l e s i a s ]
i niech się modlą nad nim, nacierając go oliwą
w imię Jehowy [ po grecku: e n t o o n o m a t i
k y r i o u; hebr. "NT" Delitzsch'sa b e s z e m
j e h o v a (h) ]
A modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego
i Jehowa [ gr.: h o k y r i o s; hebr. "NT" Delitzsch'sa
v a j e h o v a (h) ] go podniesie. Jeśli zaś popełnił
grzechy, będzie mu to przebaczone.
Dlatego otwarcie wyznawajcie jedni drugim swe grzechy
i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni.
Błaganie prawego, gdy działa, ma wielką siłę.
Bracia moi, jeśli ktoś wśród was zostanie odciągnięty
od prawdy, a drugi go zawróci,
wiedzcie, że kto zawróci grzesznika z błędu jego drogi,
ten wybawi jego duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów."
-- [ List ] Jakuba 5:13 - 16, 19, 20; Przekład NŚ.
Odsyłki w NŚ do zwrotu "otwarcie wyznawajcie [ q ]" --
odsyłacz [ q ]
2 [ Księga ] Samuela 12:13 [ NŚ ]
"Dawid rzekł zatem do Natana: "Zgrzeszyłem przeciwko Jehowie
[ BHS: l a j e h v a (h) ]". Wtedy Natan powiedział do Dawida:
"Toteż Jehowa [ BHS: g a m - j e h v a (h) ] pozwala twemu
grzechowi odejść. Nie umrzesz."
[ Księga ] Psalmów 32:5 [ NŚ ]
"Grzech mój w końcu wyznałem tobie, a mego przewinienia
nie zakryłem.
Rzekłem: "Wyznam swe występki Jehowie
[ BHS: l a j e h v a (h) ]
A ty odpuściłeś winę moich grzechów. S e l a."
{ Polecam przeczytać cały Psalm 32 ... }
Przysłów 28:13 [ NŚ ]
Kto zakrywa swe występki, temu się nie powiedzie,
lecz kto je wyznaje i porzuca, temu będzie okazane miłosierdzie."
1 [ List ] Jana 1:9 [ NŚ ]
"Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, to on jest wierny i prawy,
żeby nam przebaczyć nasze grzechy i oczyścić nas
z wszelkiej nieprawości."
Należy dostrzec, że bynajmniej to nie_starsi_zboru są tymi,
którzy odpuszczają komukolwiek jakiekolwiek grzechy;
zaś o tzw. 'rozgrzeszeniu' [ w rozumieniu KRzK ] nie ma mowy.
EMET
Dodam, ze w cytowanym przez Ciebie Jak. 5:13-20
jakos nie mozna sie doszukac instytucji odpuszczania
grzechow (przeciwko Bogu) przez duchownych osobom
nieduchownym (czy np. ap. Pawel byl duchownym? ;-)
Mozna natomiast oprocz przebaczenia win
(przez Boga!) dostrzec uzdrowienie chorych.
A tak sie bowiem sklada, ze mowic o odpuszczeniu win
jest znacznie latwiej niz kogos uzdrowic (por. Mk 2:5-12).
>
> EMET
Jaka radosna obietnica? Zapytac trzeba tych, ktorzy Organizacje opuścili. Oni
wiedza jaka panuje wsrod czlonkow Straznicy ta radosc.
Pan, panie Karwaszewski ta radoscia bedzie sie cieszyl do momentu zanim nie
spadna okulary Made in Brooklyn.
A tak po zatym nic panu nie dolega.
Darek F.
EMET!!!!
Po grecku "ho kyrios" znaczy PAN. Gdy w hebrajskim mamy caly wyraz "Jehowah"
nalezy czytać PAN. Na to wskazuja spolgloski e-o-a.
Od razu widac, ze jak ktos chce udawac wielkiego znawce jezykow oryginalnych
hebrajskiego i greckiego przepisujac nie mysli co pisze.
> Należy dostrzec, że bynajmniej to nie_starsi_zboru są tymi,
> którzy odpuszczają komukolwiek jakiekolwiek grzechy;
> zaś o tzw. 'rozgrzeszeniu' [ w rozumieniu KRzK ] nie ma mowy.
Kiedy ty sie przestaniesz osmieszac krytykujac to, co sie dzieje w Kosciele
katolickim. Doucz sie a dopiero nastepnie bierz sie do odpowiadania na posty.
>> Ostrzeżenie? :-)
>> Raczej - radosna obietnica!
>> ___________________________________________________________
>> ____ Kazimierz Karwaszewski
>>
>
> Jaka radosna obietnica? Zapytac trzeba tych, ktorzy
> Organizacje opuścili. Oni wiedza jaka panuje wsrod czlonkow
> Straznicy ta radosc.
A po cóż pytać tych, którzy Organizację opuścili? Co oni mogą
mieć w tej akurat sprawie do powiedzenia?
"Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych którzy raz zostali
oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się
uczestnikami Ducha świętego, I zakosztowali Słowa Bożego, że
jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego Gdy odpadli,
powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami
ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko."
Hebr. 6:4-6 (BW)
Czy w kontekście powyższych wersetów świadectwo takich
osobników może byc wiarogodne?
Pozdrawiam
Stanisław Król
---------------------------------
Gdyby nie to, że Jehowa był za nami,
kiedy ludzie powstali przeciwko nam,
wówczas byliby nas połkneli żywcem
gdy ich gniew płonął przeciwko nam
Ps. 124:2,3 (NS)
----------------------------------
Jak to po co? Ci, ktorzy byli w Organizacji z pewnoscia wiele wiedza. I ta
wiedza moga sie podzielic z innymi. Pobyt w sekcie jest z pewnoscia ciekawym
wydarzeniem.
>
> "Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych którzy raz zostali
> oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się
> uczestnikami Ducha świętego, I zakosztowali Słowa Bożego, że
> jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego Gdy odpadli,
> powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami
> ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko."
>
> Hebr. 6:4-6 (BW)
>
Przeciez to jest sekta. A z sekty mozna sie wydostac. Ten zacytowany werset nie
dotyczy SJ, poniewaz dar niebianski to z pewnoscia Eucharystia. Byc
uczestnikiem Ducha Swietego to nie dla nich, bo Duch Swiety jako Osoba nie
istnieje dla SJ. To byla kiedys moc, potem przeszlo "nowe Swiatlo" i teraz
jest "sila".
SJ nie kosztuja Slowa Bozego, poniewaz sie go w Organizacji nie czyta. Czyta
sie natomiast "pokarm na czas sluszny" tzn. Straznice lub inne publikacje.
Slowo Boze jest niezmienne, natomiast SJ popelniaja ciagle bledy w
interpretacji tego Slowa Bozego, wiec nie moga byc autorytatywni w wyjasnianiu
go.
Przez taka bledna i zmienna interpretacje Slowa Bozego ciagle krzyzuja w ten
sposob Syna Bozego i wytawiaja go na uragowisko.
> Czy w kontekście powyższych wersetów świadectwo takich
> osobników może byc wiarogodne?
Prosze przeczytac "Kryzys sumienia" Raymonda Franza.
Gdyby pan byl w Organizacji przez kilka, lub kilkanascie lat, a potem by pan
opuscil Organizacje, ciekaw jestem jak by sie pan zachowal, gdyby panskie
swiadectwo ciagle ktos kwestionowal.
Jest pan kolejnym z dyskutantow, ktorzy robia wszysko aby odwrocic uwage od
tematu glownego. Jak sie nie ma w tym temacie nic do powiedzenia, kazdy inny
zastepczy jest dobry.
Pozdrawiam serdecznie
Darek F.
Pozdrawiam
>
> Pozdrawiam
> Stanisław Król
>
> ---------------------------------
> Gdyby nie to, że Jehowa był za nami,
> kiedy ludzie powstali przeciwko nam,
> wówczas byliby nas połkneli żywcem
> gdy ich gniew płonął przeciwko nam
>
> Ps. 124:2,3 (NS)
> ----------------------------------
>
> > "Cudzołożnicy i homoseksualiści stawiają zarzuty ludziom bezżennym albo
> > żyjącym w jednym związku małżeńskim"
> > (Atenagoras)
> >
>
> Jak zwykle uciekasz od tematu głównego.
Alez nie. U nas nie ma obowiazkowej spowiedzi. Uslyszysz to od kazdej babci
w kosciele (nawet tej przed konfresjonalem). U nas homoseksualisci sie nie
spowiadaja lecz sa wykluczani, pedofile nie sa przenoszeni do innego zboru,
lecz sa wykluczani. Bracia starsi nie biora udzialu w ludobojstwach i nie
potrzebuja sie schraniac w Brooklinie... U was zas leczenie waszych brudow
polega na neutralizowaniu ich czyimis brudami (mozna to bylo zauwazyc po
panskiej riposcie listu Vollanda). Przez taka taktyke lecznicza, tylko
stajecie sie jeszcze bardziej nieczysci.
WALDEK
"Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku
gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani"
(2Tym.3:13)
EMET!!!!
Po grecku "ho kyrios" znaczy PAN. Gdy w hebrajskim mamy caly wyraz "Jehowah"
nalezy czytać PAN. Na to wskazuja spolgloski e-o-a.
Od razu widac, ze jak ktos chce udawac wielkiego znawce jezykow oryginalnych
hebrajskiego i greckiego przepisujac nie mysli co pisze.
<<EMET:>> [ 06. 05 ]
Muszę przyznać, że jednak darekfras chyba nie czytał mojego post/u/
< Re: DO MILO > 01. 06. 04; godz. 17:51.; zachęcam ...
Na grupie pojawiają się też koledzy ze znawstwem hebrajskiego.
Proszę ich zapytać, jakie są zasady transliterowania i transkrybowania
imion [ tak: imion! ] w Biblii, nie tylko zaś Imienia Bożego?
Czemu nie przeszkadzają darekfras/owi/ inne formy imion biblijnych?
Ja twierdzę, że trzeba tak czytać, jak się widzi w zapisie spółgłoskowo
- samogloskowym; natomiast darekfras ...(?)
Termin < Pan > nie ma w Biblii hebrajskiej zapisu
transkrypcyjnego identycznego jak JHVH ...
Proszę zajrzeć do słowników, darekfras/ie/, proszę zajrzeć
także do zapisu tekstu w Biblii hebrajskiej oraz do konkordancji
- wtedy dopiero proszę mnie cokolwiek uświadamiać;
o zasadach gramatycznych nie wspomnę ...
> Należy dostrzec, że bynajmniej to nie_starsi_zboru są tymi,
> którzy odpuszczają komukolwiek jakiekolwiek grzechy;
> zaś o tzw. 'rozgrzeszeniu' [ w rozumieniu KRzK ] nie ma mowy.
Kiedy ty sie przestaniesz osmieszac krytykujac to, co sie dzieje w Kosciele
katolickim. Doucz sie a dopiero nastepnie bierz sie do odpowiadania na
posty.
Darek F.
<<EMET:>> [ 06. 05 ]
O sobie nie jest zręcznie pisać w tonie takim, że jest się jednak
douczonym oraz obeznanym.
Nawet, jak się czegoś nie wie - można się przecież dowiedzieć;
czyż nie? Monopolu na wiedzę o KRzK nie ma przecież sam KRzK!
Moje post/y/ na grupie świadczą o mnie.
A ponadto, darekfras/ie/, byłem nietuzinkowym katolikiem
i wiem to i owo; szczegóły tylko dla tych, którym ufam.
Takie moje prawo do pisania na grupie, jak i Twoje.
Kto z nas obydwu 'się ośmiesza' - niech rozstrzygnie czas.
EMET
>WALDEK
>
>"Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku
>gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani"
>(2Tym.3:13)
>
Jak zwykle bardzo celna uwaga. No to jak to jest z tym imieniem Boga,
ktore objawili swiatu swiadkowie J e h o w y, co, Waldek ?
To znaczy kto w koncu to imie objawil, Jezus,ktory sie twardo upieral,
ze to on je ludziom objawil, czy sJ, ktorzy tez sie przy tym upieraja,
ze to oni, hm, godziwy czlowieku ?
pinokio
PS Ciekaw jestem, kto was w koncu rozSadzi, kochani - ha, ha !
- skoro ja nie dalem rady.
d o g a s a j a c y k n o t
Spox ;-)
--
Morfeusz
Poki co 'e', 'o' oraz 'a' sa samogloskami. I oczywiscie
nie ma ich w hebrajskim tekscie pisanym.
Zwiazek natomiast miedzy e-o-a i Adonaj jest dla
mnie zakryty. Mam jednak nadzieje, ze potrafisz to wyjasnic.
>Od razu widac, ze jak ktos chce udawac wielkiego znawce jezykow oryginalnych
>hebrajskiego i greckiego przepisujac nie mysli co pisze.
Swiete slowa. Wez je do serca.
>
>> Należy dostrzec, że bynajmniej to nie_starsi_zboru są tymi,
>> którzy odpuszczają komukolwiek jakiekolwiek grzechy;
>> zaś o tzw. 'rozgrzeszeniu' [ w rozumieniu KRzK ] nie ma mowy.
>
>Kiedy ty sie przestaniesz osmieszac krytykujac to, co sie dzieje w Kosciele
>katolickim. Doucz sie a dopiero nastepnie bierz sie do odpowiadania na posty.
>
?!
Czy moglbys ustosunkowac sie merytorycznie do wypowiedzi
EMETA dot. Jak. 5:13-16. Czy potrafisz obronic katolicka
interpretacje tego fragmentu? Podejrzewam, ze nie...
>
>Darek F.
>
--
Pozdrawiam
WOJSAL (Wojciech Sałata)
Strona domowa: http://www.wojsal.prv.pl/
> W Strażnicy z 1 czerwca 2001 roku na stronie 30 i 31 w pytaniach
> czytelników czytamy m.in.:
[...]
dyskusja rozkrecila sie dosc porzadnie, ale...
chcialabym bardzo, zeby ktos z SJ wyjasnil po prostu o co chodzi. opisal jak
wyglada u nich ta spowiedz [czy jak to inaczej nazwac], na czym polega i w
ogole... ciekawi mnie to, a z wzajemnych atakow niczego sie dowiedziec nie
mam szansy niestety...
Efka
> SJ nie kosztuja Slowa Bozego, poniewaz sie go w Organizacji nie czyta.
Czyta, czyta. Nawet dla niektorych obserwatorow jest to przykre
spostrzezenie: "Ciagle ta Biblia i Biblia!". Jesli chce sie pan przekonac
dokladniej o poziomie biblijnej wiedzy, to prosze postawic 10-ciolatka (SJ)
i jakiegos przecietnego ministranta. Nastepnie prosze zasypac ich pytaniami
biblijnymi. Powtarzam: biblijnymi.
Czy "kosztowanie Slowa Bozego" to chodzi panu o doslowne spozywanie go
(pierniczki) i przechodzenie przez swietlista rybe (ostanie wydarzenia w
chrzescijanskim swiecie), czy moze chodzi o metkowanie egzemplarzy Biblii w
ksiegarniach 'Veritas'?
WALDEK
"Zaufaj Jehowie całym sercem i nie opieraj się na własnym zrozumieniu"
(Prz.3:5)
Pewno to, ze po tym hucznym uderzeniu staliscie sie raptem SJ. O madrosci
przewrotna!
> Np. szydziles z jakichs tam problemow u SJ (byles
> "szczerze rozbawiony"). Czy podobaloby Ci sie, gdybym
> ja szydzil z hierarchow KK, gdybym byl "szczerze rozbawiony"
> analizujac poglady, zachowanie np. papieza? Podobaloby
> Ci sie to?
Wojtku, mi sie oberwalo nawet za to, ze stanalem w obronie tego poczciwego
pana. Moze SJ nie jest dane kalac tego pana swoja obrona?
Pozdrawia
WALDEK
> Moje post/y/ na grupie świadczą o mnie.
>
> A ponadto, darekfras/ie/, byłem nietuzinkowym katolikiem
> i wiem to i owo; szczegóły tylko dla tych, którym ufam.
>
>
> Takie moje prawo do pisania na grupie, jak i Twoje.
>
> Kto z nas obydwu 'się ośmiesza' - niech rozstrzygnie czas.
Powiedz EMECIE jaka tresc mozna wyczytac w postach pana Darka Frasa (no poza
przyklaskiem, samym przyklaskiem!). Dlatego i one daja o Tobie i o tym panu
swiadectwo.
Pozdrawiam Cie
WALDEK
Moze zacznijmy od tego artykulu (powtarza sie tu kwestia Lipsiusa, z tym, ze
ma pani okazje wziac material w rece). Czy chce go pani przeczytac? Warto,
zwlaszcza, gdy otrzymalo sie jego marny strzep. Sluze swoja osoba na priva.
WALDEK
PS. Zeby nie bylo niedomowien: SJ nie praktykuja spowiedzi, nie udzielaja
rozgrzeszenia, nie wyznaczaja pokuty, ilosci wypowiadanych modlitw, nie kaza
pukac w konfesjonal, nie handluja takze odpustami.
co to ma do rzeczy kiedy - tak to pamietam i mowie na podstawie wlasnego
doswiadczenia, chyba ty nie masz informacji spoza?
>
> Co rozumiesz przez dostojnosc?
oprawa: konfesjonal, kratki, stula, klecznik, lacina
>
> > w drugim, mysle ze to jest rozmowa na temat konkretnego problemu, ktory
> > doknal delikwenta (np. alkohol) i prob jego rozwiazania.
>
> Wlasnie to odbywa sie przy niejednym konfesjonale :-)
skad wiesz, ze tak jest? jestes moze ksiedzem albo ksiadz ci pomogl? zdaje
sie ze obowiazuje tajemnica spowiedzi wiec chyba nie roznosza sie tego typu
info lotem blyskawicy?
>
> Jesli ktos tak mysli to:
> 1. Nie zostal wlasciwie douczony, lub
> 2. Jest idiota
> Grzechy stale powtarzane z mysla "ze ksiadz i tak rozgrzeszy" pozostaja z
> Toba mimo spowiedzi :-)
nie wiem jak ktos mysli. wiem natomiast ze ludzie ktorzy chodza do spowiedzi
nie zmieniaja sie
mowie o tych ktorych blizej lub dalej znam
> Dokladnie o to samo chodzi w spowiedzi w KK - tyle, ze zadna rada
starszych,
> nikt kto by Cie znal nie dlubie w Twoich sprawach. Idziesz tylko z wlasnej
> woli i do dowolnego konfesjonalu.
wydaje mi sie ze sj tez robia to z wlasnej woli. chyba ze razaco grzesza na
oczach calego zboru, wiec w tym wypadku zrozumiale jest ze trzeba cos z tym
zrobic
w kk jest inaczej. facet bije po pijanemu zone, chodzi do spowiedzi, wszyscy
dookola lacznie z ksiedzem wiedza, i co? ano nic - dostaje rozgrzeszenie za
kazdym razem i dalej neka rodzine
>> Mysle, ze to podsumownie byc moze jest spojne z Twoim postem, lecz jak
> pokazalem - rzeczywistosc jest inna od tresci postu Twego :-)
jak zwykle _jak pokazales_ nie mam racji, z tym ze ja na poczatku
zaznaczylam ze to moje zdanie i moge sie mylic
ty jak dotad _nigdy_ sie nie pomyliles
gratuluje
> Spowiedz to nic innego jak pewna forma psychoanalizy, taka rozmowa moze
> doprowadzic do dobrych skutków tylko jezeli osoba wysłuchująca i
doradzająca
> ma przynajminiej podstawową znajomość wspolczesnej psychoanalizy.
czasami wystarczy przyjaciel
> nie masz racji twierdząc, że możn odejść od konfesjonału z nadzieją, na
natepne
> rozgrzeszenie.
a jaka jest rzeczywistosc????? pomowmy o praktyce a nie teorii, ok?
> Nie wiem, Ludwiko, skąd czerpiesz takie dziwne informacje o spowiedzi w
KK,
> ale zapewne źródłem tym nie jest ani praktyka, ani katechizm KK, bo -
krótko
> mówiąc - pleciesz androny.
nie katechizm. jak bylam dzieckiem to bylam zmuszana do tego aby osobiscie w
tym uczestniczyc
> Pokuta może mieć bardzo różną formę, chociaż najczęściej przybiera postać
> zadośćuczynienia Bogu przez modlitwę (różną).
powiedz wiec dlaczego pokuta nie jest zakaz czynienia podobnych grzechow lub
zadoscuczynienie?
> Właśnie rozmowa jest istotą spowiedzi. Jest w niej miejsce na próbę
> znalezienia istoty grzechu i sposobu wyjścia z niego.
jak sie ma do tego rzeczywistosc?
>
> >roznice sa takie, ze w pierwszym przypadku grzesznik co tydzien lub
miesiac
> >(w zaleznosci od czestotliwosci) przychodzi i spowiada sie non stop z
tych
> >samych grzechow, ktore od nowa popelnia odchodzac od konfesjonalu, bo
mysli
> >go i tak ksiadz "rozgrzeszy" i bedzie czysty jak krysztal
>
> Taka spowiedź jest nieważna w KK.
kto tak powiedzial? bo zgodnie z tym 99% spowiedzi jest niewaznych
ludzie spowiadaja sie za kazdym razem z_tych_samych_grzechow_
Użytkownik <dare...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:568c.000000...@newsgate.onet.pl...
> Pan, panie Karwaszewski ta radoscia bedzie sie cieszyl
> do momentu zanim nie spadna okulary Made in Brooklyn.
Rozumiem, że uznaje pan okulary made in Watykan,
czy made in 'gdziekolwiek indziej', za lepsze jakościowo...
> A tak po zatym nic panu nie dolega.
Oj przeciwnie.
Mam parę dolegliwości, które mi doskwierają.
Zwłaszcza kręgosłup szyjny.
Ale rozumiem i doceniam pańską troskę o moje zdrowie.
Serdeczne dzięki!
Jestem przekonany,
że z radością przyjmie pan, takie moje życzenia:
- - życzę panu wszystkiego tego, czego pan mi życzy!
_______________________________________________________________
Kazimierz Karwaszewski
"Gdy widzimy już tylko to, co chcemy widzieć,
osiągnęliśmy duchową ślepotę"
(Marie Ebner - Eschenbach)
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP 6.5.8
iQA/AwUBOx3AocdDr/PzaOHPEQJJBgCg9KpQUu73pj1gMpus7aJg5YMkfeMAoKwE
xRQoE9nLXLutIL+scwPgv18W
=ej/0
-----END PGP SIGNATURE-----
Świadkowie Jehowy nają Biblię i ją wyjaśniają jedynie przez pryzmat Strażnicy.
Do niedawna ŚJ przekonywali mnie, że podział na owce i kozły jest od roku 1914.
Następnie przyszło "nowe światło" i okazało się, że ów podział to sprawa
przyszłości. Więc jak ŚJ czytają tą Biblię?
Odpowiedź jest prosta. Przez OKULARY Strażnicy. I nie czaruj Waldku, nie czaruj.
Do niedawna ŚJ uznawali Ducha Świętego za "czynną moc Bożą", i znowu
przyszło "nowe światło" i teraz okazuje się, że nie jest to moc tylko "siła".
Więc znowu zadam pytanie. Jak ŚJ czytają Biblię? Odpowiedź: PRZEZ OKULARY
STRAŻNICY.
Jakie będzie "nowe światło" w przyszłości i jak rozumieć Biblię to żaden
szeregowy ŚJ nie zagwarantuje, że w to co wierzy dziesiaj jutro się zmieni. Tak
było z wyznawanie grzechów. Wprowadzono obowiązek.
Piotr Andryszczak
> Moze zacznijmy od tego artykulu (powtarza sie tu kwestia Lipsiusa,
> z tym, ze ma pani okazje wziac material w rece). Czy chce go pani
> przeczytac? Warto, zwlaszcza, gdy otrzymalo sie jego marny strzep.
owszem, taki wlasnie mam zamiar - temat mnie bardzo zaciekawil...
> Sluze swoja osoba na priva.
dlaczego na priva, czy to jest jakas tajemnica? jesli sie upierasz - dobrze,
ale na prawde nie wiem dlaczego :-)
> PS. Zeby nie bylo niedomowien: SJ nie praktykuja spowiedzi, nie
> udzielaja rozgrzeszenia, nie wyznaczaja pokuty, ilosci wypowiadanych
> modlitw, nie kaza pukac w konfesjonal, nie handluja takze odpustami.
chodzilo mi o to, zebys napisal co _robicie_, a nie czego _nie_robicie_
przeciez :-) takie proste pytania jak: 'w jaki sposob to przebiega [czy jest
to rozmowa na osobnosci w cztery oczy na przyklad]', 'w jakich sytuacjach
jest wskazana', 'czy nastepuje pozniej jakas forma zadoscuczynienia
ewentualnym skrzywdzonym przez spowiadajacego sie osobom', 'kto jest w tym
wypadku "spowiednikiem"', i tak dalej...
wydaje mi sie, ze dla SJ, ktorzy jednak znaja ta sprawe z pierwszej reki,
odpowiedz nie powinna stanowic problemu? ja juz od bardzo dawna w
katolickiej spowiedzi nie uczestniczylam, a jednak chociaz mniej wiecej
orientuje sie jak ona wyglada, wiec jesli ktos z SJ ma z tym do czynienia
teraz i nie musi przeszukiwac zakamarkow swojej pamieci, to powinno byc
latwo cos na ten temat powiedziec...?
czekajaca Efka
> > Moze zacznijmy od tego artykulu (powtarza sie tu kwestia Lipsiusa,
> > z tym, ze ma pani okazje wziac material w rece). Czy chce go pani
> > przeczytac? Warto, zwlaszcza, gdy otrzymalo sie jego marny strzep.
>
> owszem, taki wlasnie mam zamiar - temat mnie bardzo zaciekawil...
Jesli beda jakies problemy w zaopatrzeniu sie w ten numer Straznicy, sluze
swoja osoba na priva.
> dlaczego na priva
Dlatego, ze moge go pani wyslac. Moze pani takze pytac o ten numer SJ, kiedy
do pani zapukaja. Wybor pozostawiam pani.
> > PS. Zeby nie bylo niedomowien: SJ nie praktykuja spowiedzi, nie
> > udzielaja rozgrzeszenia, nie wyznaczaja pokuty, ilosci wypowiadanych
> > modlitw, nie kaza pukac w konfesjonal, nie handluja takze odpustami.
>
> chodzilo mi o to, zebys napisal co _robicie_,
Otoz tematem tego postu jest domniemana obowiazkowa spowiedz u SJ. My jej
nie praktykujemy, wiec coz tu pisac o tym, "co robimy", skoro tego... nie
robimy. Andryszczak nie tylko, ze nie jest osoba niekompetentna, to w
dodatku nie zorientowana.
> takie proste pytania jak: 'w jaki sposob to przebiega [czy jest
> to rozmowa na osobnosci w cztery oczy na przyklad]', 'w jakich sytuacjach
> jest wskazana', 'czy nastepuje pozniej jakas forma zadoscuczynienia
> ewentualnym skrzywdzonym przez spowiadajacego sie osobom', 'kto jest w tym
> wypadku "spowiednikiem"', i tak dalej...
Te proste pytania wyplywaja z pani... zalozenia, ze u SJ spowiedz istnieje.
A tak nie jest. Prawda wiec, ze Andryszczaka posty sa wielce sugestywne?
Powiedzmy to sobie wprost: Wielce zwodnicze.
> wydaje mi sie, ze dla SJ, ktorzy jednak znaja ta sprawe z pierwszej reki,
> odpowiedz nie powinna stanowic problemu?
Podalem ja. Pani tego widac nie zauwazyla, stad te pani pytania.
WALDEK
waldek powiedz wreszcie o co chodzi:
normalna dobrowolna spowiedz nie istnieje, ale w razie zauwazenia przez
starszych lub donosow "braci" na jakies niemoralne zachowanie, moze
zaistniec taka sytuacja, ze delikwent bedzie przymusowo wziety na 'rozmowe'
ze starszymi (nie jednym) ze wszystkimi tego konsekwencjami
>
> Jak to po co? Ci, ktorzy byli w Organizacji z pewnoscia
> wiele wiedza.
Problem nie w tym ile wiedzą, a czy są rzetelni
> Przeciez to jest sekta.
Tak jak sektą byli chrzescijanie w pierwszym wieku.
Mąż ten, stwierdziliśmy to bowiem, jest rozsadnikiem zarazy i
zarzewiem niepokojów wśród wszystkich Żydów na całym świecie i
przywódcą sekty nazarejczyków. Dz.Ap 24:5 (Bw)
To jednak wyznaję przed tobą, że służę ojczystemu Bogu zgodnie
z tą drogą, którą oni nazywają sektą, wierząc we wszystko, co
jest napisane w zakonie i u proroków, Dz.Ap 24:14 (Bw)
A zatem cytowany przeze mnie wszesniej werset napisał
"sekciarz"!
Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
:-)
> SJ nie kosztuja Slowa Bozego, poniewaz sie go w Organizacji
> nie czyta.
Nie przypuszczam, aby wierzył pan w to co pisze.
Testuje mnie pan?
> Prosze przeczytac "Kryzys sumienia" Raymonda Franza.
Tak, tak. W ruch idzie sztandarowa pozycja odstępców i
wszelkiej maści zaciekłych wrogów Świadków Jehowy. Myśli pan,
że wytoczył przeciwko mnie armatę?
Jakąż to wiedzę o organizacji chrzescijańskiej mogą
przedstawić ci, którzy "sami ponownie krzyżują Syna Bożego i
wystawiają go na urągowisko."(Hebr. 6:6)?
Na to właśnie zwracałem uwagę w poprzednim post'cie, ale pan
tego "nie zauwazył". Za to proponuje pan 'tematy zastępcze'
Stanisław Król
iszbin: Przyklasku typu okazywania radości w kwesti walenia na ty do papieza??? Ha,
Falszywcu nad Fałszywcami? Pocytowałbym ci Biblię, ale nie lubie spamowac podobnie, jak to
robi twój koleś po ''fachu''
>> Prosze przeczytac "Kryzys sumienia" Raymonda Franza.
>
>Tak, tak. W ruch idzie sztandarowa pozycja odstępców i
>wszelkiej maści zaciekłych wrogów Świadków Jehowy. Myśli pan,
>że wytoczył przeciwko mnie armatę?
>
>Jakąż to wiedzę o organizacji chrzescijańskiej mogą
>przedstawić ci, którzy "sami ponownie krzyżują Syna Bożego i
>wystawiają go na urągowisko."(Hebr. 6:6)?
Widze ze piszesz na ta sama nute obludniku. Przeczytaj jeszcze raz ten
werset i opamietaj sie. Dziwny to obraz waszej organizacji skoro
`odstepcy` sa bardziej uczciwi i nie ma w nich tyle jadu co w was.
Lubicie oczerniac tych, ktorzy odeszli z Towarzystwa Straznica lub
zostali wyrzuceni bez skrupulow.
Dla mnie jestescie cynikami i przeciwnikami prawdy.
TOMEK(STEAN)
Zwodniczy i kłamliwy to ty jesteś Waldku. Z czarnego robisz białe.
Po prostu ci wpsółczuję.
>
> > wydaje mi sie, ze dla SJ, ktorzy jednak znaja ta sprawe z pierwszej reki,
> > odpowiedz nie powinna stanowic problemu?
Kłamiesz jak z nut. Rozmawiałem ze ŚJ i są zszokowani obowiązkiem wyznawania
grzechów wprowadzoną przez Strażnicę. A czy to nazywamy spowiedzią czy
wyznawaniem grzechów to nie ma znaczenia.
Piotr Andryszczak
> Podalem ja. Pani tego widac nie zauwazyla, stad te pani pytania.
>
> WALDEK
>
>
iszbin: nie piernicz głupot, a odpowiedz na proste pytania:
1. Czy czytałes tę książkę?
2. Jak to się ma do tego, że autor pisywał Ci ''pokarm na czas słuszny''?
Ha?
Bez pozdrowień
iszbin
Naciągasz argumentacje w sposob niedopuszczalny. Poważni ludzie opieraja sie na
oryginalach, a nie na jakis sciagnietych z Marsa hebrajskich przekladach Nowego
Testamentu. Zaden powazny biblista nie uwaza (nie sa mu znane hebrajskie
manuskrypty NT), podkreslam jeszcze raz, przeklad jest przekladem, manuskrypt
jest manuskryptem.
Na jakiej podstawie twierdzisz, ze tutaj w zacytowanym wersecie akurat slowo
KYRIOS odnosi sie do Boga Ojca? A moze jednak do Jezusa?
Wszyskie ponizej przytoczone ponizej wersety jest niczym innym jak wywazanie
otwartych drzwi. Wszystkie one, badz to sa przykladami spowiedzi bezposredniej
samemu Bogu (nie zadnemu starszemu zboru), lub to sa przykladami spowiedzi,
ktora mozna uznac za spowiedz chrzescijanska.
> A modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego
> i Jehowa [ gr.: h o k y r i o s; hebr. "NT" Delitzsch'sa
> v a j e h o v a (h) ] go podniesie. Jeśli zaś popełnił
> grzechy, będzie mu to przebaczone.
> Dlatego otwarcie wyznawajcie jedni drugim swe grzechy
> i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni.
> Błaganie prawego, gdy działa, ma wielką siłę.
> Bracia moi, jeśli ktoś wśród was zostanie odciągnięty
> od prawdy, a drugi go zawróci,
> wiedzcie, że kto zawróci grzesznika z błędu jego drogi,
> ten wybawi jego duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów."
> -- [ List ] Jakuba 5:13 - 16, 19, 20; Przekład NŚ.
> Odsyłki w NŚ do zwrotu "otwarcie wyznawajcie [ q ]" --
> odsyłacz [ q ]
> 2 [ Księga ] Samuela 12:13 [ NŚ ]
> "Dawid rzekł zatem do Natana: "Zgrzeszyłem przeciwko Jehowie
> [ BHS: l a j e h v a (h) ]". Wtedy Natan powiedział do Dawida:
> "Toteż Jehowa [ BHS: g a m - j e h v a (h) ] pozwala twemu
> grzechowi odejść. Nie umrzesz."
> [ Księga ] Psalmów 32:5 [ NŚ ]
> "Grzech mój w końcu wyznałem tobie, a mego przewinienia
> nie zakryłem.
> Rzekłem: "Wyznam swe występki Jehowie
> [ BHS: l a j e h v a (h) ]
> A ty odpuściłeś winę moich grzechów. S e l a."
> { Polecam przeczytać cały Psalm 32 ... }
> Przysłów 28:13 [ NŚ ]
> Kto zakrywa swe występki, temu się nie powiedzie,
> lecz kto je wyznaje i porzuca, temu będzie okazane miłosierdzie."
> 1 [ List ] Jana 1:9 [ NŚ ]
> "Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, to on jest wierny i prawy,
> żeby nam przebaczyć nasze grzechy i oczyścić nas
> z wszelkiej nieprawości."
Wrescie SJ cytuja Twoimi rekami wersety, ktore od wiekow KK odnosi do spowiedzi
usznej, tak krytykowanej przez roznego rodzaju "reformatorow" oraz SJ.
Jest to radosny przyklad wlasciwego ekumenizmu (rekatolizacji SJ).
> Należy dostrzec, że bynajmniej to nie_starsi_zboru są tymi,
> którzy odpuszczają komukolwiek jakiekolwiek grzechy;
> zaś o tzw. 'rozgrzeszeniu' [ w rozumieniu KRzK ] nie ma mowy.
Wiec kto te grzechy odpuszcza jezeli nie starszy zboru? Wiec nie opowiadaj
niedorzecznych tekstow, ze spowiedz w wydaniu Organizacji Straznica
(najnowsze "swiatlo" to nie to samo w KRK).
Obydwaj wiemy, ze w przypadku Organizacji starszy jest jedynie reprezentanetem
Jehowy, a w KRK to nie kaplan odpuszcza grzechy lecz sam Bog.
Jedyna roznica polega na tym, ze Organizacja uzurpatorsko przyznala sobie prawo
wyrokowania, ktore grzechy zatrzymac, a ktore odpuszczac.
W KRK jest sukcesja apostolska, poprzez nakladanie rak, czego nie ma m.in. w
Organizacji Straznica. I nic tego nie jest w stanie zmienic, nawet gdyby znowu
przyszlo jakies "nowe swiatlo" i zaczeto nakladac rece na starszych zboru.
Nie maja bowiem oni poprzednikow w wierze. Wszystko konczy sie na K.T. Russellu.
Darek F.
Piszesz, ze normalna dobrowolna spowiedź nie istnieje. Nie istaniała aż
do "nowego światła", które zaprezentowałem na początku dyskusji.
Ściemniacz Waldek zrobi wszystko aby odwrócić uwagę od głównego tematu.
Przeczytaj to zdanie jeszcze raz:
"Skoro Jehowa jest gotowy przebaczyć grzechy na podstawie wartości okupu, to
dlaczego chrześcijanie muszą je wyznawać starszym zboru?
Pytanie brzmi, dlaczego chrześcijanie MUSZĄ je wyznawać starszym zboru. Czy tu
jest jakaś dobrowolność? Po prostu MUSZĄ. Do tej pory, gdy na jaw wyszło coś,
co kompromitowało ŚJ zaraz delikwent stawał przed komitetem sądowniczym. A po
co?
Teraz wprowadzono przymus. A jak ktoś będzie unikał wyznania grzechów to starsi
zboru zmuszą ŚJ do tego aby to zrobił. Jest to napisane w dalszej części
artykułu:
"Nawet jeśli ktoś sam nie chce wyznać grzechu, może zostać pobudzony do skruchy
właśnie podczas spotkania ze starszymi, tak jak Dawida skłoniła do niej rozmowa
z Natanem"
Do czego służy te spotkanie ze starszymi zboru? Aby pobudzić ŚJ do wyznaia
grzechów! Ściemniacz Waldek jakoś nie może się doczytać tego w tekście. On
doskonale wie o co chodzi. Nie czarujmy się.
Piotr Andryszczak
> > > wydaje mi sie, ze dla SJ, ktorzy jednak znaja ta sprawe z pierwszej
reki,
> > > odpowiedz nie powinna stanowic problemu?
>
> Kłamiesz jak z nut.
Prosze sie nie zapedzac w swym zacietrzewieniu. Lajany tekst nie jest moim
tekstem. Poza tym, coz takiego jest w powyzszym klamstwem???
WALDEK
mialam racje czy nie?????? odpowiesz?
DYSKUTUJESZ (lagodnie powiedziane) na temat roznych tekstow historycznych
NIE MAJAC oryginalnych dokumentow przed nosem
ale tu gdzie masz wiadomosci z pierwszej reki to milczysz............
Najważniejsze jest dobro tego "winowajcy" jezeli pozwoli sobie pomóc to taka
rozmowa pomoże mu poznać mechanizm złego postepowania i znaleść środki
zaradcze. Przede wszystkim liczy się dobro takiej osoby.
I nie jest istotna waga przewinienia tylko szczere postanowienie poprawy.
Użytkownik "Ludwika" <bogusi...@supermedia.pl> napisał w wiadomości
news:9fn4ac$9so$5...@news.tpi.pl...
> Jakąż to wiedzę o organizacji chrzescijańskiej mogą
> przedstawić ci, którzy "sami ponownie krzyżują Syna Bożego i
> wystawiają go na urągowisko."(Hebr. 6:6)?
krzyzuja powiadasz? a nie paluja aby?
tak z ciekawosci...
> Stanisław Król
Efka
>krzyzuja powiadasz? a nie paluja aby?
Zauważyła pani, że zacytowałem z przekładu Biblii Warszawskej?
>tak z ciekawosci...
Tak dla zaspokojenia ciekawości...
>Efka
Stanisław Król
iszbin: Cóz, poczekajmy na kongres sJ - mam zamiar sie wybrac na tą ''duchową ucztę''.
Ciekawy w tym kontekście może okazać się punkt pt. ''Nowe postanowienia służące naszej
duchowej pomyślności''[ ostatnie przemówienie w sobotę]
Wersja dla upośledzonych umysłowo: ,,N O W E postanowienia służące naszej duchowej
pomyślności''.
Nie wiem dlaczego ale ŚJ nie roznoszą Strażnicy z 1 czerwca z tego roku. Do
moich znajomych, którzy biorą Strażnicę na okrągło nie dotarła również ta
Strażnica. Cośmi tu.... Na ulicy też nie mają, może mam jakiegoś pecha?
Ciekawe jak jest u was?
Czesciowo masz racje spowiedz jest takze psychoanializa. Grzech powstaje
najpierw w mysli potem w czynie. Wiec analiza psychiki ma fundametalne
znaczenie. Czy spowiedz to tylko psychanaliza? Katolicy wierza, ze nie.
Podobnie jak wierza w obecnosc Boga eucharysti, tak wierza ze to Bog jest
obecny w sakramencie pojednania. Czlowiek grzeszny potrzebuje wyznac swoj
grzech - aby pokonac swoja pyche, potrzebuje przyjac milosc Boga wynikajaca
z przebaczenia, z milosci Boga zrodzic milosc do blizniego w akcie
zadoscuczynienia. Jak widac pojednanie ma swoja dynamike.
Czy mozna tylko miec tylko psychoanalize, a spowiedz sobie odpuscic?
W drobnych rzeczach czlowieka nie traci kontaktu z Bogiem, wiec rozmowa z
przyjacielem jest podobnie skuteczna co spowiedz. Jednak w przypadku
grzechow ciezkich, rozmowa z przyjacielem do konca nie pomoze. Beda wyrzuty
sumienia i ciagla psychoanaliza, czyli rozpamietywanie swojego grzechu.
--
Pokoj tobie
Morfeusz
No wlasnie, niech ktos wyjasni jak to jest z ta spowiedzia u SJ? Czyo to
jest psychoanaliza? Jesli tak, to jaki ma sens w przypadku ciezkich
przewinien wobec Boga i blizniego? Prosze mi powiedziec, czy mozna rozmowa
uleczyc zabojstwo?
--
Morfeusz
> >krzyzuja powiadasz? a nie paluja aby?
> Zauważyła pani, że zacytowałem z przekładu Biblii Warszawskej?
no to zajrzalam tez do gdanskiej i tysiaclecia, i wszedzie go krzyzuja :-) w
jakim przekladzie paluja jesli moge spytac, bo zdaje sie ze twoje zdanie
sugeruje, ze taki przeklad tez istnieje? :-)
> >tak z ciekawosci...
> Tak dla zaspokojenia ciekawości...
dziekuje :-)
> Stanisław Król
Efka
> no to zajrzalam tez do gdanskiej i tysiaclecia, i wszedzie
> go krzyzuja :-) w jakim przekladzie paluja jesli moge
> spytac, bo zdaje sie ze twoje zdanie sugeruje, ze taki
> przeklad tez istnieje? :-)
W którym miejscu tak sugerowałem?
Nie było moją intencją sugerować, że "taki przekład istnieje".
Temat który poruszyłem nie dotyczył bowiem kształtu narzędzia
egzekucji.
...Tak dla zaspokojenia ciekawości...
"taki przekład istnieje". Jest to Przekład Nowego Świata
wydany przez Świadków Jehowy
Stanisław Król
> Nie wiem dlaczego ale ŚJ nie roznoszą Strażnicy z 1 czerwca z
> tego roku. Do moich znajomych, którzy biorą Strażnicę na okrągło
> nie dotarła również ta Strażnica. Cośmi tu.... Na ulicy też nie mają,
> może mam jakiegoś pecha?
> Ciekawe jak jest u was?
a wiesz co, tak wlasciwie to gdybys tego nie napisal to nie zwrocilabym
uwagi pewnie, ale faktycznie, po tej rozmowie dwa razy chcialam dostac
akurat ten numer, i dwa razy spotkani SJ akurat go nie mieli. ale doszukiwac
sie na razie niczego nie bede, poprobuje jeszcze, tym bardziej ze chcialam
ten artykul w calosci przeczytac...
> Piotr Andryszczak
Efka
> Czesciowo masz racje spowiedz jest takze psychoanializa.
ja przepraszam, ale bylam kiedys u spowiedzi, i polegalo to na tym, ze
najpierw ja recytowalam grzechy, a potem facet po drugiej stronie klatki
kazal mi odmowc pare modlitw... nie wiem co to ma wspolnego nie tylko z
psychoanaliza, ale nawet z rozmowa...
> Morfeusz
Efka
> Prosze mi powiedziec, czy mozna rozmowa uleczyc zabojstwo?
zabojstwo - nie. zabojce - moze, ale na pewno nie jedna rozmowa, i nie ma tu
zadnej pewnosci...
> Morfeusz
Efka
--
Milo
mi...@students.mimuw.edu.pl
> SJ nie nosza ze soba calego rocznika...
> Rownie dobrze moglabys pytac o numer z np. 15 maja 1999 czy inny....
dlatego wlasnie napisalam "doszukiwac sie na razie niczego nie bede,
poprobuje jeszcze". moze gdzies sie ten numer znajdzie po prostu i tyle.
> Milo
Efka
> Nie wiem dlaczego ale ŚJ nie roznoszą Strażnicy z 1 czerwca z tego roku.
Do
> moich znajomych, którzy biorą Strażnicę na okrągło nie dotarła również ta
> Strażnica. Cośmi tu....
Ludzie, bez przesady, bo Was wezma za jakichs wariatow i trudno sie bedzie z
nimi nie zgodzic. Jezu... troche wiecej trzezwego myslenia. Po prostu pewne
numery sa ciekawsze i lepiej ida u ludzi, dlatego jest deficyt. To normalka.
Trzeba miec jakies granice w wietrzeniu wszedzie piskow. Jesli Brooklyn to
wydal to musi to byc rozdane. Bez przesady..... nawet jak Brooklyn
strzelilby w gazetce hit, ze slonce swieci na zielono, a iszbin ma dwie
glowy, to i tak SJ beda to roznosic. Pokarm na czas sluszny, zawsze jest
sluszny.
--
Pozdrawiam
Janek L
www.republika.pl/iszbin/brooklyn.htm
www.watchtower.org.pl
"Pismo Swiete wskazuje, ze dla ochrony spraw Bozych jest rzecza wlasciwa i
konieczna zakrywac prawde przed Jego nieprzyjaciolmi. ...W Straznicy pod
tytulem "Ostrozni jak weze wsrod wilkow" wyjasniono, ze takie zachowanie sie
podpada pod okreslenie "strategia" i jest zgodne z rada Jezusa, ze bedac
wsrod wilkow musimy byc ostrozni jak weze" (Straznica nr 4 1961, str. 16).
iszbin: Milo, klamiesz - czyżbyś załapał wirusa Waldka? To NOWOŚĆ. Nie wiem, czy daja ten
numer, czy nie, ale dla stałych pronumeratorow POWINNI go mieć, a jak wynika ze słów
Piotrka A. i potwierdzenia Efki, nie mają. Ja natomiast UPOMNĄŁEM się ekstra o ten numer i
dostałem ,,z pod lady'' .
pzdr
iszbin
iszbin: Masz rację, ale tam skąd ja biorę przez, być może, przypadek , nie było jak zwykle
wystawione.
Oto cała treść artykułu w Strażnicy z 1 czerwca (mam ksero od znajomego, który
pożyczył ten numer, nie chcieli go zostawić) ze strony 30-31.
"Skoro Jehowa jest gotowy przebaczać grzechy na podstawie wartości ofiary
okupu, to dlaczego chrześcijanie muszą je wyznawać starszym zbotu?
Gdy Dawid popełnił z Batszebą grzech - i to poważny - dostąpił przebaczenia od
Jehowy, ponieważ okazał prawdziwą skruchę. W rozmowie z prorokiem Natanem
otwarcie przyznał: "Zgrzeszyłem przeciwko Jehowie" (2 Samuela 12:13).
Jednakże Jehowa nie tylko przyjmuje szczere wyznanie grzechów i je przebacza,
ale też podejmuje miłościwe postanowienia mające pomóc błądzącemu stopniowo
odzyskać zdrowie duchowe. Dawid otrzymuje takie wsparcie od proroka Natana.
Obecnie w zborze chrześcijańskim są dojrzali duchowo starsi. Uczeń Jakub
wyjaśnia: "Choruje ktoś wśród was [pod względem duchowym]? Niech przywoła
starszych zboru i niech się modlą nad nim, nacierając go oliwą w imię Jehowy. A
modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego i Jehowa go podniesie. Jeśli zaś
popełnił grzechy, będzie mu to przebaczone" (Jakuba 5:14, 15).
Umiejętni starsi mogą wiele zdziałać, by złagodzić boleść serca, którą odczuwa
skruszony grzesznik. W kontaktach z nim starają się naśladować Jehowę. Nigdy
nie chcą być szorstcy, mimo iz czasem muszą udzielić surowego skarcenia.
Kierując się współczuciem, zastanawiaja się natomiast nad pilnymi potrzebami
danej osoby. Cierpliwie starają się na podstawie Słowa Bożego skorygować jej
sposób myslenia (Galatów 6:1). Nawet jeśli ktoś nie chce wyznać grzechu, może
zostać pobudzony do skruchy właśnie podczas spotkania ze starszymi, tak jak
Dawida skłoniła do niej rozmowa z Natanem. Dzięki wsparciu ze strony starszych
błądzącemu łatwiej uniknąć niebezpieczeństwa powtarzania występku oraz
poważnych następstw stania się zatwardziałym grzesznikiem (Hebrajczyków 10:26-
31).
Na pewno nie jest łatwo wyznać innym postępki, których ktoś się wstydzi, i
zabiegać o przebaczenie. Wymaga to siły wewnętrznej. Zastanów się jednak przez
chwilę nad odmiennym postępowaniem. Pewien człowiek, który nie wyjawił swego
poważnego grzechu starszym zboru, powiedział: "Czułem nieustanny ból w sercu.
Zwiększyłem udział w działalności kaznodziejskiej, ale wciąż miałem wyrzuty
sumienia". Mężczyzna ten sądził, że może się ograniczyć do wyznania grzechów
Bogu w modlitwie, ale najwyraźniej to nie wystarczyło, doświadczał bowiem
podobnych uczuć jak król Dawid (Psalm 51:8, 11). O ileż lepiej przyjąć życzliwą
pomoc, której Jehowa udziela za pośrednictwem starszych!" (Strażnica 1 czerca
2001, s. 30-31).
Piotr Andyszczak
Módlmy się o dobrych spowiedników. :-))
Staraj się zawsze mieć swiadomość, że rozmawiasz z Bogiem przez księdza.
Wzbudz szczery żal i MOCNE postanowienie poprawy. Działa, nawet jak ksiądz
nie jest za bardzo oczytany.
Pokoj tobie
Morfeusz
Niestety tak jak cudzolostwo, tak i grzech zabojstwa zostawia w sercu slad
na cale zycie...ale Chrystus potrafi ten ból ukoić na mniejszy,
znośniejszy...
Widac wiec, ze ci, ktorzy nie sa SJ, staja sie nimi po tym, gdy wydadza
przeklad Biblii, bez slowa 'krzyz'. Niech pan troche sie zastanowi nad tym,
co pisze.
WALDEK
Straznica z 01 czerwca 2001 jest numere nowym. W moim zborze przyszla ok.1,5
tyg. temu i sam ja pare dni temu przeczytalem. SJ staraja sie "pracowac" z
literatura, z ktora sie zapoznali. Prosze sie nie doszukiwac nie wiadomo
czego. Jesli pani chce, ponawiam swoja oferte przeslania naszej literatury
w tym i tego numetu Straznicy). No, ale zanim jej pani sama nie przeczyta,
prosze sie jeszcze niczego nie doszukiwac. Troche cierpliwosci, zawsze pani
zdazy.
WALDEK
"Jeśli więc masz zrozumienie, posłuchajże tego; nadstawże ucha na dźwięk
moich słów"
(Elihu)
'Palowanie' to raczej dotyczy nabijania na pal. Kara takze stosowana przez
Rzymian, lecz nie tozsama z przybiciem do pala, czy krzyza.
WALDEK
> Widac wiec, ze ci, ktorzy nie sa SJ, staja sie nimi po tym, gdy
> wydadza przeklad Biblii, bez slowa 'krzyz'.
szczerze mowiac nie bardzo wiem co wlasciwie napisales...?
> WALDEK
Efka
> Módlmy się o dobrych spowiedników. :-))
modlcie sie :-))
> Staraj się zawsze mieć swiadomość, że rozmawiasz z Bogiem
> przez księdza.
dzieki, ale jak bede miala ochote pogadac z bogiem, to ksiadz nie bedzie mi
do niczego potrzebny...
> Morfeusz
Efka
iszbin: JUz nie musi być cierpliwa, Pitrek cierpliwie przepisal tekst tegoz artykułu
''pytania czytelników''
Użytkownik "iszbin" napisał
> iszbin: Masz rację, ale tam skąd ja biorę przez, być może, przypadek , nie
było jak zwykle
> wystawione.
Gdyby Brooklyn chcial cos zataic, to predzej chyba puscilby to przez NSK.
Co do mnie, to wrecz odwrotnie.
WALDEK
> > > Widac wiec, ze ci, ktorzy nie sa SJ, staja sie nimi po tym, gdy
> > > wydadza przeklad Biblii, bez slowa 'krzyz'.
> > szczerze mowiac nie bardzo wiem co wlasciwie napisales...?
> Co do mnie, to wrecz odwrotnie.
rozumiem ze nie wyjasnisz o co ci chodzilo? :-) oki...
> WALDEK
Efka
> Przeciez to jest sekta.
Tak jak sekt± byli chrzescijanie w pierwszym wieku.
--------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------
df:
Zapomnkiał p. tylko dodac co współczesni religioznawcy i znawcy zjawiska sekt i
NRR mają na mysli urzywając terminu "sekta". Chrzescijanstwo było kiedys (w I
w. sekta) na łonie judaizmu - bo wyodrebniło sie z tego nurtu filozoficzno-
reliogijnego. Jego refgormator- Jezus z Nazaretu- zmienił diametralnie jego
przesłanie.
To podchodzi pod "definicje religioznawcza" zjawiska sekt (wg. Władysława
Kopalinskiego "sekta " jest okreslana jako "odszczepiencza (dysydencka) grupa
religijna, która odłaczyła sie od wyznania maciezystego, jako odlam wyznaniowy
w obrebie danej religii . -def. zaczertpnieta ze słownika Wyrazów Obcych i
Zwrotów Obcojezycznych, [zob. Tadeusz Paleczny, Sekty w Poszukiwaniu Utraconego
Raju, str. 36, Wyd. Univeritas, Kraków 1998 r.]
The New Grolie Multimedia Encykolpedia , tak okresla "sekte":
"Sekty powstaja zazwyczaj wwyniku protestu przeciwko koscielnym próbom
dostosowania sie do swieckiego spoleczenstwa. Sekty postrzegaja same siebie
jako obronców doktrynalnej czystosci wiary, protestujac zazwyczaj przeciwko
temu, co interpretowane jest jako nadmierna swoboda, rozwiazlosc i liberalizm.
Jako obroncy prawdziwej wiary sekty trzymaja sie z dala od dominujacych wzorcow
ludzkiej aktywnosci dla utrzymania czystej wspólnoty oraz scisle okreslonych
kodów zachowania."; [tamze, str. 38.]
NRR (sektami) powstałymi na łonie chrzescijanstwa są wyznania:
-odrzucajace dialog ekumeniczny
- interpretujace Biblie na podstawie jakiejs jej czesci lub jaklis dodatkowych
objawien
- mozliwiosc zbawienia zawezaja tylko do własnych czlonków
-które odrzucaja wiare w Trójce Swieta i Jezusa jako Zbawiciela
- znamionuje je eschatologiczna orientacja (zob. B. Ferdek, Sekty i Nowe Ruchy
Religijne, str. 31, Wyd. Atla 2, Wroclaw 1998)
Chrześcijanstwo załozone przez Chrystusa nie wprowadzało takich ograniczeń
wolnosci jednostki ludzkiej jakie wprowadza "Niewolnik" (dławienie
indywidualnosci,, scisła dyscyplina, prawda wyłaczna, nadrzednosc grupy,
misjonarska gorliwosc).
--------------------------------------------------------------------------------
-------------------------------
M±ż ten, stwierdzili¶my to bowiem, jest rozsadnikiem zarazy i
zarzewiem niepokojów w¶ród wszystkich Żydów na całym ¶wiecie i
przywódc± sekty nazarejczyków. Dz.Ap 24:5 (Bw)
To jednak wyznaję przed tob±, że służę ojczystemu Bogu zgodnie
z t± drog±, któr± oni nazywaj± sekt±, wierz±c we wszystko, co
jest napisane w zakonie i u proroków, Dz.Ap 24:14 (Bw)
A zatem cytowany przeze mnie wszesniej werset napisał
"sekciarz"!
Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
:-)
--------------------------------------------------------------------------------
------------------------------
df:
Nikt powazny niue uwaza np. Kosciolów Luteranskiego czy Baptystycznego za sekty
pomimo ze wyodrebniły sie one z KRK na przestrzeni histori. Na tym polega
zasadnicza róznica miedzy sektami a Kosciolami o czym wspomnialem wyzej.
Lepej zeby Pan siegnal do publikacji swieckichoraz innych wyznan i sie troche
douczyl ( 1 Piotr 2:15, 2 Piotr. 3:8 N.P.) o tym czym sa sekty bo na razie to
to uprawia pan efektowne dyletanctwo... .
Jak potrafi p. znalezc odpowiedniej literauty (bo p. biblioteczka wypelniona
jest publikacjami "made in Watchtower") to na "prv" sluze wyslaniem
odpowiedniej bibliografi tematu sekt i NRR w jezyku polskim. Inna rzecz czy
pozwola panu ja starsi czyatc. Wszak jest to wedlug ich miernikow "pokarm ze
stolu demonów"... .
--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------
> SJ nie kosztuja Slowa Bozego, poniewaz sie go w Organizacji
> nie czyta.
Nie przypuszczam, aby wierzył pan w to co pisze.
Testuje mnie pan?
--------------------------------------------------------------------------------
------------------------------
df:
Nie uwazam za czytanie Biblii wg mierników (wczesnochrzescijanskich), to co
uprawia sie w organizacji "Niewolnika"... . To "cus" to chyba jakas kpina ze
Slowa Bozego, nie mowiac juz o czytaniu wg NWT (to jest ksiazka bibliopodobna),
tak jak kiedys byly w sklepach "wyroby czekoladopodobne"... .
> Prosze przeczytac "Kryzys sumienia" Raymonda Franza.
Tak, tak. W ruch idzie sztandarowa pozycja odstępców i
wszelkiej ma¶ci zaciekłych wrogów ¦wiadków Jehowy. My¶li pan,
że wytoczył przeciwko mnie armatę?
Jak±ż to wiedzę o organizacji chrzescijańskiej mog±
przedstawić ci, którzy "sami ponownie krzyżuj± Syna Bożego i
wystawiaj± go na ur±gowisko."(Hebr. 6:6)?
--------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------
df:
To publikacja autorstwa ex. czlonka Ciala Kierowniczego! Nikt chyba nie zna
lepiej wewnetrzych mechanizmow jakimi "Niewolnik" oglupiania swiatowa opinie
publiczna (z czasow kiedy byl czlonkiem "brooklinskiej wierchurzki")- jak
wlasnie on.
--------------------------------------------------------------------------------
------------------------------
Na to wła¶nie zwracałem uwagę w poprzednim post'cie, ale pan
tego "nie zauwazył". Za to proponuje pan 'tematy zastępcze'
df:
???
pozdr!
Darek F.
>Poki co 'e', 'o' oraz 'a' sa samogloskami. I oczywiscie
>nie ma ich w hebrajskim tekscie pisanym.
>Zwiazek natomiast miedzy e-o-a i Adonaj jest dla
>mnie zakryty. Mam jednak nadzieje, ze potrafisz to wyjasnic.
df:
Adonaj=Pan
Encyklopedia biblijna pod red. ks. dr Eugeniusza Dabrowskiego , tom 1, str. 196:
"Jahwe- to imie własne boga Izraela. Na pełna jego forme skladaja sie 4
pspolgloski (tetragrammaton) mianowicie JHWH; formy skrócone Jahu", Jaho- Jeho,
Jo- wchodza w sklad wielui imion teoforycznych. Powszechnie sie dzis przyjmuje
wymowe "Jahwe" potwierdzona prtzez greckie transkrypcjie starozytne. Wymowa
Jehowa , pojawia sie dopiero od XII w, oparta na punktacji masoreckiej
tetragrammatonu, dokonanej samogloskami omienia Adonaj (z mala zmiana
pierwszej), JEST BLEDNA); Zydzi tego nigdy tak nie wymawiali...
Wpływ słowa "Adonaj" na powstanie imienia "Jahwe"/ "Jehowa". (po wycieciu z
niego spólglosek)
A O A
J H W H = "JAHOWAH"
Po zamienieniu w niewiadomych okolicznosciach (przez masoretów zydowskich)
samogloski "A" na "E" miedz spólgloskami JiH powstalo NIEBIBLIJNE IMIE/"mutant"
w brzmieniu "JEHOWA".
Taki sam "mutant" lingwistyczny jak DAREK + PAN = "DPARANEK" (jedna z mozliwych
kombinacji).
Zaznaczam jednak i pokazuje jednoxczesnie jak na przykladzie tego postu widac
sposób w jaki Ordynowani Słudzy Boga Jehowy" MANIPULUJA psr-em SCHODZAC Z
TEMATU WATKU : "Obowiązkowa spowiedź u Świadków Jehowy :-))"
Panie Wojsal! Temat tego watku to nie Re: Wałkowanie( N- ty raz)
tematu "Imienia Bozergo", bo jaki to ma zwiazek z tematem watku??? Niech Pan
lepiej pouczy "Niewolnika" w Brooklinie i Nadarzynie,
ze "Niwwolnik"niebezpiecznie dla SJ ewoluuje w strone nauk i "filozofii
demonicznych" (!) - "Babilonu Wielkiego" jakim bez watpienia jest przeciez
m.in. KRK!
Niech Pan "skrzyknie zaniepokojonych tymi "odstepczymi naukami" okolicznych SJ
i powróci do "czystego wielbienia" (bez "demonicznych nauk" o jakiej spowiedzi
przed starszymi).
Wez sobie te przyjacielska rade do serca, bede Ci kibicowal w "przywróleniu
prawdziwego wielbienia"...
Wez je do serca.
>Od razu widac, ze jak ktos chce udawac wielkiego znawce jezykow oryginalnych
>hebrajskiego i greckiego przepisujac nie mysli co pisze.
Swiete slowa. Wez je do serca.
df:
Ty równiez...
?!
>Czy moglbys ustosunkowac sie merytorycznie do wypowiedzi
>EMETA dot. Jak. 5:13-16. Czy potrafisz obronic katolicka
>interpretacje tego fragmentu? Podejrzewam, ze nie...
df:
Komentarz katolicki do fraghmentu w/w jest nastepujacy wg Biblii Poznanskiej
(Wyd III, Wyd. Sw. Wojciecha, Poznan 1994), str. 569.
Kom. do Jak. 5:14 BP:
<<W odwiedzaniu chorych zob. Ps 35:13; 41:4; Ez. 334:4,; Job 2:11; 8:5 nn; Tb
1:19 nn; Syr 7:34 nn; 11:13n; Mat 25:35nn i 5:7; Rzym. 12:15 i in. Z
namaszczeniem oliwš czy olejem wiazano od dawna siłę lecznicza (Izaj.1:6; Jer.
8:22; Luk. 10:34) Jeszcze za zycia Jezusa apostolowie namaszcali chorych olejem
i uzdrawiali ich (Mat 6:13). Rada by wzywac prezbiterów Kosciola, skierowna
jest do chorych, którzy juz nie moga wstac róznia sie wiec od zwyklych
potrzebujacych pomocy (...).
Wyrazenie: "presbyteroi" oznacza sprawujacych funkcje religijne (Dz. Ap. 14:23;
15:2,4,6,22n; 16:4; 20:17; 21:18; 1 Tym. 3:1; 5:17; Tyt. 1:5). Lacza oni
namaszczenie olejem (okrteslone forma aorystu) z wzywaniem imienia Pana, a wiec
z moca osoby Jezusa Chrystusa (5:14c; por. :15b; Dz.Ap. 3:6; 4:10; 9:281 Kor
5:4). Ich modlitwa plynaca z wiary i z wiara zanoszona ma charakter wyraznie
liturgiczny.>>
Kom. do Jak 5:15 BP:
<<Chodzi przy tym nie tyle o fizyczne uzdrowienie chorego, ile raczej i to
przede wszystkim o zbawienie jego duszy. Czasownik: "zbawi" równiez w innych
miejscach listu oznacza ratunek ocalenie, wybawienie ze strony Boga (Jak.1:21;
2:14; 4:12; 5:20). Namaszczenie ma spowodowac odpuszczenie grzechów, z którymi
Autor wyraznie liczy sie u chorego, najprawdopodobniej chodzi o grzechy ciezkie
(por. 3:2;
1 Jan 1:8). Mamy wiec u Jak jedyny tekst biblijny mówiacy o sakramencie
namaszczenia chorych.>>
Kom. do Jak 5:16 BP:
<<Autor zwraca sie do wszystkich chrzescijan. Prawdopodobnie chodzi o akt
religijny, w ramach którego chrzescijanie wzajemnie wyznawalli winy (por. Dz.
Ap. 19:18; 1 Jan 1:19). Uzdrowienie o którym tu mowa, ma oznaczac uwolnienie
od grzechów i wad (por. Mat. 13:15; Jan 12:40; Dz. Ap. 28:17; 1 Piotr. 2:24).
O wyznawaniu grzechów przy chrzcie mówia nastepujace fragmenty: (Mat. 3:5n por.
Mrk 1:5). Spowiedz (przed osoba wobec której zawinilo sie mamy w (Luk. 15:21).
piotr po cudownym polowie ryb powiedzial: "Odejdz ode mnie, Panie bo jestem
czlowiek grzeszny". (Luk. 5:8).
W 1 Liscie Jana mamy taka wskazówke:
"Jezeli wyznajemy nasze grzechy, (Bóg) jako wierny i sprawiedliwy odpusci je
nam i oczysci nas z wszelkiej nieprawiosci ". (1 Jan 1:9).
Szerzej o katolickiej wykładni praktyki spowiedzi sakramentalnej mozna
przeczytac w pracy bp. Kazimierza Romaniuka "Sakramentologia Biblijna, Wyd.
Salezjanskie W-wa 1994, str. 66-100.
Pan Stanisław Król (SJ) domagał sie od emnnie rzetelnosci to ja ma! Licze na
podobna w rewanzu, nie bzdety i wytarte slogany...!
df:
Dajesz ostro po zaworach ..., Twoim poscie z 5 czerwca 2001 23:29:52 , nie ma
nic w temacie bierzacego watku.
Potrafisz Wadus uciekac od niewygodnych zagadnien, dobrze Cie wyszkolono na
tej "szkole teokratycznej..." .
I szczerze mówiac nie poczuwam sie nawet zobligowany do ustosunkowania sie do
Twoich kretaczych posuniec (w ucieczke w inny temat), bo czy mozna uwazac za
czytanie Słowa Bozego czytanie ksiązki bibliopodobnej tj. "New Word
Translation". Przeciez to nie jest nawet Biblia!!!
Q:
Czyta, czyta. Nawet dla niektorych obserwatorow jest to przykre
spostrzezenie: "Ciagle ta Biblia i Biblia!".
df:
A jezeli juz cztacie wg BG, NP, BT, BP , to za kazdym razem patrzycie co ma do
powiedzenia "Niewolnik" który wprowadzil teraz "nowe swiatlo" w postaci
katolickiej spowiedzi we wlasne szeregi.
To jest wlasciwy ekumenizm..., w takim ujeciu jest mi szczególnie bliski.
Nie czyny lecz slowa (na posmie) pokazuja jak was (SJ)- "Niewolnik"-
rekatolizuje.
Moze niedlugo za jakies 10-15 lat przyjdziesz Waldusiu do spowiedzi w Kosciele
z kolesiem z Brooklinu... niejakim Jaraczem. I po co Ci bylo krytykowac
spowiedz (w KRK) przez te wszystkie lata, i tak pójdziesz :"na kolankach" do
konfesjonalu, to tylko "the question of time"... .
Q:
Jesli chce sie pan przekonac
dokladniej o poziomie biblijnej wiedzy, to prosze postawic 10-ciolatka (SJ)
i jakiegos przecietnego ministranta. Nastepnie prosze zasypac ich pytaniami
biblijnymi. Powtarzam: biblijnymi.
df:
Dobrze wiesz drogi Waldusiu, ze wiedza mierzona w ten sposób jest "równaniem w
dól". Wiedza biblijna "bachorów" (pon. 18 r. z), nie jest dla mnie
wyznacznikiem prawdziwosci religi!
Może katolicki ministrant (jezeli ma dobrego katechete) poradzi sobie z
ogłupionym przez "Niewolnika" 10 letnim SJ? Jezeli w rodzinie jest praktykowana
czesta lektura Biblii, bedzie potrafil taki bachor odpowiedziec na "pytania
biblijne".
W Biblii nie ma takich przykladow "zawodow biblioznawstwa"- jak wykonczyc
przed publika inaczej wierzacego! To Waldus, jest po prostu wstretne! Tym
bardziej nie ma w NT przykladów angarzowania w to bachorów w duchu nienawisci.
"Kto mówi, że jest w swiatlosci, a brata swego nienawidzi, w ciemnosci jest
nadal. Kto miluje brata swego, w swiatlosci mieszka i nie ma w nim zgorszenia.
Kto zas nienawidzi brata swego, w ciemnosci jest i w ciemnosci chodzi, i nie
wie dokad idzie, gdyz ciemnoisc zaslepia jego oczy."
(1 Jan. 2:9-11 N.P.)
Ja mam wzledem Ciebie i innych SJ takie usposobienie"... jakie było w
Chrystusie Jezusie". (Flp. 2:5 N.P.)
Jezus nie polemizował doktrynalnie z żydowskimi "bachorami", tylko z "uczonymi
w pismie"! Zobacz sobie Waldus do Bibli,... zobacz! =>> (Mat. 5:20; 7:29; 8:19;
9:3; 12:38; 13:52-56; 15:1; 21:15; 22:35-36; 23:1-3; 23:13,15,23,25,27,29-36 ;
26:57;
27:41; Mrk. 1:22; 2:6; 2:16; 3:22; 7:1; 7:5; 9:14; 11:18; 11:27; 12:28; 12:32-
35; 12:38; 14:53; Luk. 5:17, 21-22, 30-31; 6:7-11; 7:30; 10:25; 11:45-46,52;
14:3; 15:2-3;
20:1-21, 39-40; 22:66; 23:10; Jan. 8:3-9).
Lepiej porównaj egzegete biblijego katolickiego lub protestanckiego (z
Brytyjskiego Towarzystwa Biblijnego...) z jego odpowiednikiem w Nadarzynie lub
w Brooklinie!
Ci pierwsi pozostali wierni oryginalom hebrajsko-greckim, a ci drudzy podeptali
biblijne ostrzerzenie z Obj. 22:18-19 wprowadzając uzurpatorsko i
samozwanczo "z ksieżyca" imię JEHOWA do NT (237 razy) !
"Siódmy Aniol" - Ch. T. Russell nawet nie znał greckiego alfabetu, taki byl z
niego fachowiec-biblista! (zob. Mat. 15:14, Luk 6:39)
Q:
Czy "kosztowanie Slowa Bozego" to chodzi panu o doslowne spozywanie go
(pierniczki) i przechodzenie przez swietlista rybe (ostanie wydarzenia w
chrzescijanskim swiecie)
df:
"Kosztowanie Słowa Bozego" sprowadzasz- Waldus- do absurdu, cóz Biblia tez o
tym prorokuje:
" ...W czasie ostatecznym wystapia szydercy, postepujacy wedlug swoich
bezboznych pozadliwosci. To sa ci, którzy wywoluja rozlamy, zmyslowi nie majacy
Ducha."
(Jud. 18-19 N.P)
" Nie bladzcie, Bóg sie nie da z siebie nasmiewac; albowiem co czlowiek sieje
to i zac
bedzie."
(Gal. 6:7 N.P.)
Czytanie powinno byc podobne do modlitwy w ukryciu Mat. 6:6, trzeba skierowac w
modlitwie serca (własnymi słowami) szcera prosbe do Jezusa o oswiecenie podczas
lektury swiatlem Ducha Swietego (Luk. 24:44-45)
Apopstol Jakub daje dalsze wskazówki by nie byc tylko sluchaczem Slowa
(Jak 1:21-24). Wykonawca przesłania Slowa Bozego ma obietnice blogoslawioenstwa
w zyciu (Jak. 1:25). Jezusa miluje tylko ten kto zna jego przykazania i je
zachowuje - a znac moze tylko przez lekture Biblii (Jan14:21), taki czlowiek
buduje "na skale"
(Mat 7: 21,24). Mysle, ze ta "skala" jest dla kazdego sam Bóg, gdyz w ST tak
m.in. nazywano Boga Jahwe (zob.2 Sam. 22:2-3; Ps.18:3; 42:10; 62:2n; Izaj.
26:4; Hab.1:12 ).
Q:
czy moze chodzi o metkowanie egzemplarzy Biblii w
ksiegarniach 'Veritas'?
df:
Samo metkowanie na perwno nie ale chociaz metkuja prawdziwa biblie a nie jakis
szmatlawiec bibliopodobny (NWT). Czy moze Czytaniem lub gloszeniem Slowa Bozego
jest roznoszenie "od drzwi do drzwi" makulatury bibliopodobnej ("Straznica"
i "Przebudzcie sie!")???, których poziom biblijny siega co najwyzej... bruku.
"Przebudz sie!"- Waldus, Przebudz!...juz chyba "Nadszedl czas"...
> Bo trudno nazwac rzetelnoscia to co uprawiaja Kaziu K, Quamil vel Waldus
czy
> niestety równiez Sz. P.
> Rzetelnosc nie polega bowiem na rzucaniu sloganów...! Tylko na
konkretach!
Ops! Czy te slowa napisal czlowiek, ktory przeklepuje swoje oskarzenia z
wesolej strony Andryszczaka? Czy moze pan, panie Darku dogrzebal sie w koncu
do ksiazki, ktora obala te wszystkie wasze insynuacje nt Michala Aniola?
Umiecie tylko plunac, a potem nawiewacie bez slowa 'przepraszam'.
> NWT (to jest ksiazka bibliopodobna),
> tak jak kiedys byly w sklepach "wyroby czekoladopodobne"... .
Dzis zas mamy Kremowki Wadowickie.
WALDEK
"Psy obszczekują najbardziej tego, kogo nie znają"
(Heraklit)
> Moze niedlugo za jakies 10-15 lat przyjdziesz Waldusiu do spowiedzi w
Kosciele
"Bój się Jehowy i odwracaj się od złego"
(Prz.3:7)
> W Biblii nie ma takich przykladow "zawodow biblioznawstwa"- jak wykonczyc
> przed publika inaczej wierzacego! To Waldus, jest po prostu wstretne!
Ops! A tu taka "Arka Noego" prowadzona przez przesympatycznego zakonnika,
dobrodzieja.
> Ja mam wzledem Ciebie i innych SJ takie usposobienie"... jakie było w
> Chrystusie Jezusie". (Flp. 2:5 N.P.)
Prosze mnie nie traktowac jak pierwszego lepszego naiwnego.
> Ch. T. Russell nawet nie znał greckiego alfabetu, taki byl z
> niego fachowiec-biblista! (zob. Mat. 15:14, Luk 6:39)
"Widzicie bowiem, bracia, jak was powołał, że powołano niewielu mądrych na
sposób cielesny, niewielu mocnych, niewielu szlachetnie urodzonych; lecz Bóg
wybrał to, co głupie u świata, by zawstydzić mędrców"
(1Kor.1:26,27)
> szmatlawiec bibliopodobny (NWT).
Moze troszeczke szacunku? Chocby ze wzgledu na - jak to pan okreslil -
bibliopodobienstwo? Inne wydania Biblii tez tak pan okresla, czy tylko te,
ktore zawieraja imie Boga lub przeszly przez reke SJ?
WALDEK
"Szafują liczni słów potokiem,
Chociaż wymowa dla nich jest śmierci wyrokiem"
(Juwenalis)
Co oznacza, od jakich slow pochodzi "Jehoszua"?
Imie to znane jest juz za czasow Mojzesza.
>Zydzi tego nigdy tak nie wymawiali...
A skad ta pewnosc, ze nigdy? Skad wiesz jaka wymowa,
jaki jezyk (mowiony) obowiazywal za czasow np. Mojzesza?
>>Czy moglbys ustosunkowac sie merytorycznie do wypowiedzi
>>EMETA dot. Jak. 5:13-16. Czy potrafisz obronic katolicka
>>interpretacje tego fragmentu? Podejrzewam, ze nie...
>
>df:
>
>Komentarz katolicki do fraghmentu w/w jest nastepujacy wg Biblii Poznanskiej
>(Wyd III, Wyd. Sw. Wojciecha, Poznan 1994), str. 569.
>
>Kom. do Jak. 5:14 BP:
><<W odwiedzaniu chorych zob. Ps 35:13; 41:4; Ez. 334:4,; Job 2:11; 8:5 nn; Tb
>1:19 nn; Syr 7:34 nn; 11:13n; Mat 25:35nn i 5:7; Rzym. 12:15 i in. Z
>namaszczeniem oliwš czy olejem wiazano od dawna siłę lecznicza (Izaj.1:6; Jer.
>8:22; Luk. 10:34) Jeszcze za zycia Jezusa apostolowie namaszcali chorych olejem
>i uzdrawiali ich (Mat 6:13). Rada by wzywac prezbiterów Kosciola, skierowna
>jest do chorych, którzy juz nie moga wstac róznia sie wiec od zwyklych
>potrzebujacych pomocy (...).
>Wyrazenie: "presbyteroi" oznacza sprawujacych funkcje religijne (Dz. Ap. 14:23;
>15:2,4,6,22n; 16:4; 20:17; 21:18; 1 Tym. 3:1; 5:17; Tyt. 1:5). Lacza oni
>namaszczenie olejem (okrteslone forma aorystu) z wzywaniem imienia Pana, a wiec
>z moca osoby Jezusa Chrystusa (5:14c; por. :15b; Dz.Ap. 3:6; 4:10; 9:281 Kor
>5:4). Ich modlitwa plynaca z wiary i z wiara zanoszona ma charakter wyraznie
>liturgiczny.>>
Duzo napisales (tzn. przepisales). Szkoda ze nie na temat.
Natomiast zastanawia mnie rzecz, ktora - jak sie domyslam -
bezmyslnie skopiowales. Wspominasz o liturgicznym charakterze
modlitwy (w Jak. 5:14). Podaj biblijny opis tejze liturgii.
>
>Kom. do Jak 5:16 BP:
><<Autor zwraca sie do wszystkich chrzescijan. Prawdopodobnie chodzi o akt
>religijny, w ramach którego chrzescijanie wzajemnie wyznawalli winy (por. Dz.
>Ap. 19:18; 1 Jan 1:19). Uzdrowienie o którym tu mowa, ma oznaczac uwolnienie
>od grzechów i wad (por. Mat. 13:15; Jan 12:40; Dz. Ap. 28:17; 1 Piotr. 2:24).
>
I znowu sie nie ustosunkowales do istoty dyskusji.
Gdzie w Jak. 5:14-20 (czy w innych miejscach Biblii)
jest instytycja spowiedzi, czy mowiac szerzej tzw. sakramentu pokuty?
Gdzie jest duchowny? Gdzie jest napisane, ze duchowny odpuszcza
grzechy nieduchownym? Gdzie jest napisane, ze nieduchowny
nie moze odpuszczac grzechow duchownemu? itd
I chyba rzecz najistotniejsza: gdzie jest napisane,
ze duchowni maja prawo odpuszczac grzechy przeciwko Bogu?
W moim przekonaniu jest to oczywiscie jak najbardziej
mozliwe, ze czlowiek moze odpuszczac takie grzechy
(Luk. 5:20; J. 20:23). Jednak osoby te musza miec
Boze pelnomocnictwo (wladze) do tego. W przeciwnym
wypadku sa tylko uzurpatorami. Oczywiscie nie do
nas nalezy, okreslac kto taka wladze ma a kto nie. Bog
to sprawiedliwie osadzi. Jednak ryzykowne jest
poleganie na odpuszczeniu grzechow przeciwko Bogu,
na ludziach, o ktorych nie wiemy, czy takie
pelnomocnictwo maja. Bo to ze ktos o sobie mowi,
ze potrafi odpuszczac grzechy przeciwko Bogu, to
moze byc swiadectwem ... tylko dobrego samopoczucia.
Wydaje mi sie, ze powinnismy tu podchodzic bardzo
powaznie, zeby sie nie okazalo, ze nasze grzechy
tak pieknie przebaczone przez ludzi, nie sa usprawiedliwione
przez samego Boga. I co wtedy?
>O wyznawaniu grzechów przy chrzcie mówia nastepujace fragmenty: (Mat. 3:5n por.
>Mrk 1:5). Spowiedz (przed osoba wobec której zawinilo sie mamy w (Luk. 15:21).
>piotr po cudownym polowie ryb powiedzial: "Odejdz ode mnie, Panie bo jestem
>czlowiek grzeszny". (Luk. 5:8).
I co to ma wspolnego z poruszanym tematem?
> W 1 Liscie Jana mamy taka wskazówke:
>"Jezeli wyznajemy nasze grzechy, (Bóg) jako wierny i sprawiedliwy odpusci je
>nam i oczysci nas z wszelkiej nieprawiosci ". (1 Jan 1:9).
I co to ma wspolnego z poruszanym tematem?
>Szerzej o katolickiej wykładni praktyki spowiedzi sakramentalnej mozna
>przeczytac w pracy bp. Kazimierza Romaniuka "Sakramentologia Biblijna, Wyd.
>Salezjanskie W-wa 1994, str. 66-100.
>
>Pan Stanisław Król (SJ) domagał sie od emnnie rzetelnosci to ja ma! Licze na
>podobna w rewanzu, nie bzdety i wytarte slogany...!
To ze Ty oceniasz swoja wypowiedz jako rzetelna,
nie musi oznaczac, ze tak jest w rzeczywistosci.
Twoja wypowiedz to nic innego jak bezmyslne
przepisanie (wlasnie) sloganow. Ale nie to jest
moze tu najwazniejsze. Istotne jest to, ze zjechales
z tematu (instytucja spowiedzi, odpuszczania grzechow
przeciwko Bogu przez ludzi). I Ty to nazywasz rzetelnoscia...
W przyszlosci staraj sie wiec nie prawic sobie komplementow.
Zostaw miejsce na nie innym.
27:2 Niech inny cie chwali - nie twe wlasne usta,
ktos obcy - nie wlasne twe wargi.
Prz. 27:2
>
>Darek F.
>
--
Pozdrawiam
WOJSAL (Wojciech Sałata)
Strona domowa: http://www.wojsal.prv.pl/
Dzisiaj rano mój tata włączył odbiornik radiowy,
aby - jak w każdą niedzielę i święto - posłuchać
nabożeństwa - mszy.
W trakcie czytań mszalnych odczytano fragment,
kiedy to prorok Natan przychodzi do króla Dawida,
aby mu [ Dawidowi ] wykazać, iż 'zgrzeszył przeciw JHVH',
dopuszczając się czynów nikczemnych wobec Uriasza,
także jego żony, Batszeby.
Dawid - skruszony w duchu - przyznał, że
'zgrzeszył wobec JHVH' [ 2 Samuela 12:13 ].
Jednym z zacytowanych wersetów w mym post -- < Re: >
z dnia 01.06.05; godz. 17:14 -- był właśnie ten werset z 2 Sm.
Jeśli zatem starszy [ lub więcej niż jeden starszy ] zboru ŚJ
przychodzi/ą/ do winowajcy - grzesznika ze Społeczności ŚJ,
aby temuż przedłożyć jego poważne_uchybienie wobec
prawa JHVH => winowajca - o ile faktycznie zgrzeszył -
winien wyrazić skruchę; nie tyle wobec starszych, co wobec
samego JHVH.
Rzecz jasna: prorok Natan - w realiach ówczesnych - został
posłany przez samego Boga JHVH [ 2 Sm 12:1 ].
Nie zmienia to istoty rzeczy i dzisiaj ---
Ktoś - jeśli jest członkiem danej Społeczności Rel. -
podlega_prawom tejże Społeczności, do której przynależy.
Nikt go nie zmusza do przynależności; jeśli jednak chce być
członkiem Społ., to wie, jakie są reguły postępowania ...
Np. tekst 1 [ Listu [ do Koryntian 5:12; 6:5 wyraźnie mówi
o uprawnieniach tych, którzy są określeni jako :
e p i s k o p o s oraz p r e z b y t e r o s.
Ponadto Jk 5:16 wyraźnie mówi o 'wyznawaniu sobie nawzajem
grzechów'. Jk 5:19, 20 wyraźnie mówi, że jakże wspaniałą
jest rzeczą 'nawrócenie grzesznika z jego błędnej drogi
i wybawienie jego duszy od śmierci'.
Jeśli w Jk 5:20 pisze o 'zakryciu mnóstwa grzechów, to istotnie
tylko JHVH przez Jezusa Chrystusa może odpuścić grzechy.
I taka jest ta owa "obowiązkowa spowiedź u ŚJ".
Ani starsi - nadzorcy, ani słudzy pomocnicy [ diakonos ]
nie są 'panami wiary' śJ - 2 Kor 1:24.
Nie są też nimi niezamianowani członkowie zborów ŚJ.
Nie ma czegoś takiego jak tworzenie_atmosfery donosicielstwa;
inna sprawa, jeśli ktoś widzi uchybienie współbrata lub współsiostry,
to najpierw powinien z tą osobą sam porozmawiać, a nie od razu
"pędzić" do starszych zboru. Jeśli jednak jest ignorancja, to ...
Powtarzam: w grę wchodzą raczej poważne_wykroczenia,
a nie kwestie, które można i należy załatwić "w cztery oczy;
o takich sprawach po wielekroć pisze Pismo.
Ci więc, którzy oceniają ŚJ przez pryzmat doktryn i praktyk
np. KRzK - niech najpierw zorientują się, czy istotnie
istnieje przełożenie między spowiedzią typu rzym. - katolicka
spowiedź w konfesjonale / np. / a ujawnianiem poważnych_grzechów
starszym zboru oraz zachętą do okazywania szczerej skruchy
wobec Boga JHVH tak, aby przebaczył grzechy przez Jezusa,
Syna swojego umiłowanego.
Jeszcze raz potwierdza się na grupie ---
O wierzeniach i praktykach ŚJ lepiej jakoby wiedzą inni,
niż sami Wyznawcy JHVH i Jezusa Chrystusa.
Ponadto --
Nawet, jeśli padają wyjaśnienia ze strony śJ, to i tak ...
oponenci "wiedzą swoje" ...
Czyż mylę się???
Jakże pozytywnie wyróżnia się na grupie kol. WOJSAL,
czyli Wojtek S.
On nie doszukuje się złej_woli u kogokolwiek.
Ponadto: nie_lekceważy argumentów biblijnych.
Pozdrawiam Cię, Wojtku -- EMET
P.S. Pozycji jeszcze nie pozyskałem.
W księgarni katolickiej dostrzegłem podstawową
książkę do greki "NT"; popytaj ...
> > W Strażnicy z 1 czerwca 2001 roku na stronie 30 i 31 w pytaniach
> czytelników
> > czytamy m.in.:
> [bla, bla , bla]
>
> Twoi niektórzy księża/kapłani, to pedofile...
>
> Idąc Twoją logiką, ty wynika mi że masz z nimi cos wspólnego...
>
> > Piotr Andryszczak
>
> Volland.
Co to ma wspólnego z tematem watku (?) i to na samym jego poczatku??? :-(((!
Skoncz z tym spamem i "wara na drzewo", jak nie umiesz dyskutowac jak czlowiek!
> Czepiasz się Świadków Jehowy, zapominając wyjąć belki z własnego oka.
Gdybym byl SJ wstydzilbym się za takiego "adwokata Straznicy" jak ty,
którego "poziom" siega bruku.
Znasz P. Piotra i jego upodobania seksualne? Co może sam jestes niewyzytym
seksualnie "kochajacym inaczej" - imiennimiem "podzespołu rowerowego"?
Pomyliles chyba liste dyskusyjna???
"Pedaly", "lesby" i "alfy"- czyli awangarda "Nowego Porzadku Swiatowego" sa na
innej liscie ...
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=watki&group=pl.soc.seks&year=2001&month=06
Ja wale zostac w strefie cherzescijanskiego cienia (Ciemnogrodu).
Bez pozdr ! (na nie trzeba sobie zasluzyc)
Darek Fras
> Jesteś śmieszny, zauważyłeś to przy goleniu?
df:
Gdy czytam takie teksty widzę ze gdy barakuje "siły argumenu" pozostaje u
niektórych pokusa siegniecia po "argument siły" (spamu).Smiesznym czlowiek sie
staje przez swoje dyletanctwo i najzwylkejsze "ch...". To co pokazujesz
podchodzi pod to ostatnie.
> Jesteś śmieszny, zauważyłeś to przy goleniu?
> Wiesz, Twoja argumetacja to "czepianie się brzytwy".. ONI się przyznali do
> słabości, Ty dalej płazisz się w zboczeniach.
df:
Tylko ostatnia szuja albo totalny idiota porywa się na takie uogulnienia jak Ty
w swoich wypocinach. Podajac uogólnienia niczego nie dowodzisz tylko pokazujesz
jak rozumie "tolerancje inaczej" ateizm wojujacy.
> Ano czepiam, ponieważ uważam ich jak i ciebie za potencjalnych zboczeńców
> seksualnych...(na podstawie obserwacji i prostych wniosków)
df:
Czep sie lepiej w podskoku galezi na drzewie lub grzechotki, bo nie dorosles
jeszcze do dyskusji merytorycznej.
...(na podstawie obserwacji i prostych wniosków)
df:
Sprawiasz wrazenie schizofremika paranoidalnego na punkcie religijnej
odmiennosci! Takich osobników jak ty powinno sie zamyklac w pokoju z gumowymi
scianami, najlepiej bez klamek i bez ostrych narzedzi (bo zrobic moga sobie lub
personelowi- krzywde). Idz sie lecz..i to w podskokach. Juz czas!
> Nigdy się nie odseparowałeś od rzeczywistosci katolickiej, więc można
> przyjąć że masz skłoności pedofilskie z samej doktryny.
df:
No comment! Znowu uogólnienie, co chcesz tym udowodnić i jaki to ma zwiazek z
temetem watku? Przejawiasz jakas obsesje na punkcie seksizmu religijnego?
Moze skrywasz jakies kompleksy które chcesz leczyc w specyficzny sposób
obrazania i upadlania innych? Tak nie czynia nawet polemizujacy z katolikami na
tej liscie wyznawcy doktryny "Niewolnika".
> Jestem ateistą i szanuję wybór innych, choć niekoniecznie w kontekście
> ciupciania moich dzieci.
df:
Kazdy uczciwy i postepowy ateista czytajac twoje posty robi to z zarzenowaniem
bo widac z nich jaki jest poziom ateizmu i w co moze zmienic sie swiat gdyby
byl zamieszkay prez takich humanistów jak ty.
W jakim kosciele (nie tylko KRK) naucza sie w GLOSZONEJ DOKTRYNIE by "cupciac
dzieci"? Chyba tylko w "swieckim humanizmie"- made in Volland.
Powtarzam jeszcze raz, pomyliles liste dyskusyjna!
> Myślę że jak J.L, cierpisz na depresję maniakalną w kontekście Świadków
> Jehowy, tonąc w urojeniach.
df:
Na obsesje maniakalno-paranoidalna to cierpisz chyba ty, i nie podales zadnych
konkretów w dyskusji tego watku!
Można i nawet nalez sie nie zgadzac- z pogladami serwowanymi przez Straznice,
lecz z POGLADAMI a nie obrazac uczestników psr-u.
To chyba ty...
ton (-iesz) w urojeniach.
Bez pozdr (na nie trzeba sobie zaluzyc)