Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

***************NAMU AMIDA BUTSU************

29 views
Skip to first unread message

lekshey

unread,
Jun 11, 2004, 12:29:15 AM6/11/04
to
"w zamierzchłej przeszłości wielki bodhisttwa Amitabha ślubował, że nigdy nie
stanie się Buddą, dopóki każda istota, która powtórzy jego imię, nie odrodzi
się po śmierci automatycznie w Czystej Krainie, w której on panuje - w swego
rodzaju raju. Stał się buddą, a więc śluby są spełnione. Trzeba tylko
powtórzyć imię Amitabhy, co zapewnia ci bez żadnego wysiłku z twojej strony
odrodzenie się po śmierci w zachodnim raju, gdzie stanie się buddą jest
łatwizną. Tam już nie ma problemów. (...).
Formuła brzmi "Namu Amida Butsu", co możesz szybko wymówić: "Namu Amida
Butsu, Namu Amida Butsu, Numanda, Numanda, Numanda". Wypowiedziane wiele,
wiele razy daje ci pewność skuteczności.
Faktycznie wystarczy powiedzieć to raz, ale nie wolno ci czynić żadnego
wysiłku, by uzyskać nagrodę, gdyż to byłoby duchową dumą. Twoja karma, twe
złe uczynki i okropna przeszłość są tak złe, że cokolwiek dobrego próbujesz
zrobić, robione jest z samolubną motywacją, nie przybliża cię zatem do
zbawienia. A więc jedynym sposobem na zbawienie jest zawierzenie mocy Buddy
Amitabhy, zaakceptowanie tego jako daru i przyjęcie go poprzez robienie
najbardziej absurdalnej rzeczy - mówienie "Namu Amida Butsu". Nie przejmuj
się nawet, czy musisz mieć w to wiarę, ponieważ usiłowanie, by uwierzyć,
także jest duchową dumą. Nie ma znaczenia, czy wierzysz, czy nie, to i tak
działa, więc powiedz jedynie "Namu Amida Butsu". Jest to najpopularniejsza
forma buddyzmu w Azji.
A.Watss "Wstęp do buddyzmu"
alanwatts.republika.pl/wstep1.html


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Tomek Radzynski

unread,
Jun 11, 2004, 3:16:58 AM6/11/04
to
Użytkownik "lekshey" <leksheygya...@gazeta.pl> napisał:

> Jest to najpopularniejsza
> forma buddyzmu w Azji.
>

U nas sie mawia KYRIE ELEYSON!

};->

VaeSolis

gogo

unread,
Jun 11, 2004, 4:58:15 AM6/11/04
to

Użytkownik "lekshey" <leksheygya...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cabcer$qbh$1...@inews.gazeta.pl...
raczej w japonii.
Do twojego panteonu dodal bym nie tylko Budde Amide,
ale krolujacych w 3 pozostalych rajach.
Kazdy znajdowal sie w innej stronie swiata.
Amida
Siaka
Jakusi
Miroku.
Ale ciekawe ze interesujesz sie tym odlamem buddyzmu.
To chyba najbardziej mesjanistyczna jego odmiana.
To ze akurat wladca raju zachodniego - Amida stal sie najbardziej
znany to przypadek.


lekshey

unread,
Jun 12, 2004, 1:52:34 AM6/12/04
to

witam,
praktyka imienia Buddy Amitabhy-Amidy jest ze wszystkich praktyk Czystych
Krain najprostsza i najbardziej efektywna. Amitabha jeszcze jako bodhisatwa
Dharmakara złożył jako pierwszy ślub pomocy wszystkim istotom, które chcą
przerwać reinkarnację a mają słabe predyspozycje do ascetycznych praktyk
duchowych.Jak nauczają m.in. buddyjscy mistrzowie wadzrajany(Tybet) jak i
japońscy mistrzowie jodo shinshu moc slubowań Amitabhy jest tak ogromna że
nawet osoby o niewielkim potencjale duchowym są wstanie łatwo nakierować swój
umysł na Amitabhę, zbierając zasługę dobrych uczynków w tym życiu, łatwo
wyobrażą sobie Zachodni Raj Sukhavati i bez problemu odrodza się w nim.ŁAtwo
równiez osiągną oświecenie.
Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie powiedzieć
NAMO AMITABHA BUDDHA-NAMU AMIDA BUTSU
pozdrawiam
lekshey

gogo

unread,
Jun 12, 2004, 4:14:11 AM6/12/04
to

Użytkownik "lekshey" <leksheygya...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cae5n2$6t3$1...@inews.gazeta.pl...
Lekshey to mimo motania wschodnia filozofia
zwykly i tani mesjanizm.
Wole semicka wersje. Poprostu choruje po owocach
z nie zydowskiej strefy klimatycznej.
Pzdr

lekshey

unread,
Jun 12, 2004, 5:46:12 AM6/12/04
to
witam,
pomimo pozorów obie tradycje są bardzo, bardzo od siebie odległe i tylko
nasza europejska percepcja próbuje przeglądać się we wszystkim raz za razem.
Z różnic najwazniejsza jest ta,że według wierzeń buddyjskich Niebo( czy Raj)
jest tylko jednym z stanów Samsary. Dla buddystów-ciągle rodzimy się i
umieramy jako ludzie, bogowie, głodne duchy, walczący półbogowie czy
zwierzęta.
Zachodnia Czysta Kraina Buddy Amitabhy JEST według tych wierzeń POZA SAMSARĄ
z niej nie powraca sie do kręgu wcieleń.
pozdrawiam
NAMU AMIDA BUTSU

gogo

unread,
Jun 12, 2004, 9:04:27 AM6/12/04
to

Użytkownik "lekshey" <leksheygya...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:caejd3$1bv$1...@inews.gazeta.pl...

> witam,
> pomimo pozorów obie tradycje są bardzo, bardzo od siebie odległe i tylko
> nasza europejska percepcja próbuje przeglądać się we wszystkim raz za
razem.
> Z różnic najwazniejsza jest ta,że według wierzeń buddyjskich Niebo( czy
Raj)
> jest tylko jednym z stanów Samsary. Dla buddystów-ciągle rodzimy się i
> umieramy jako ludzie, bogowie, głodne duchy, walczący półbogowie czy
> zwierzęta.
> Zachodnia Czysta Kraina Buddy Amitabhy JEST według tych wierzeń POZA
SAMSARĄ
> z niej nie powraca sie do kręgu wcieleń.
> pozdrawiam
> NAMU AMIDA BUTSU
> lekshey
Lekshey widze tutaj pewna luke i sprzecznosc.
Kazdy botshisatwa jest piszac prosto odpowiednikiem
dobrego duszka ktory osiagnal stan Buddy lecz dobrowolnie
nie lapie sie na niego aby pomagac innym osiagnac oswiecenie.
Wiec sama koncepcja raju zachodniego powinna byc zakazana
jako diabelska, poniewaz usidla i doprowadza do tego ze mimo ze jest
poza Samsara jest jakby jej odpowiednikiem.
Co do odleglosci tej filozofii od naszej Euro precepcji.
Uwazam ze sie mylisz. Jezeli obedrzesz ja z calej otoczki, mitow i
twierdzen filozoficznych jak by na sile do niej doklejonych.
Dostaniesz o to Mesjasza ktory przez wiare w siebie, nawet
tak mala jak samo powtorzenie w chwili smieci NAMU AMIDA BUTSU
zrobi cos za ciebie.
Samo pojecie botshisatwow to jak dla mie ludowa wersja
buddyzmu. Ulagodzona dla prostaczkow nie mogacych pojac
zawilosci systemu wierzen.
Oraz co by nie pisac. Wiekszosc japonskich bodshisatwow
to dobre duchy shinto. Po migracji z koreii na wyspy
japonskie buddyzmu przez
synkretyzm religijny japonczykow zaczely kooegzystowac z soba w 2
postaciach.
W lokalnym hramie Shinto i w lokalnej swiatynii buddyjskiej.
Duza liczba japonskich sekt buddyzmu mimo oczywistych podobienstw
do tych z kontynentu zawiera cale mnustwo tylko sobie charakterystycznych
cech, czyniacych je niezwykle ciekawymi.


lekshey

unread,
Jun 12, 2004, 1:56:53 PM6/12/04
to

witam,
historia idei istot oświeconych,które ze względu na współczucie rezygnują ze
stanu Nirwany jet dużo starsza niż buddyzm w Japonii i wiąże się
nierozerwanie z całą tradycją buddyzmu mahajany. Niema też kult Amitabhy
wiele wspólnego z kultami animistycznymi i innymi rdzennymi wierzeniami
wystepującymi na obszarze Azji pd-zachodniej.Nie jest tez wymysłem
japończyków.
Dla przypomnienia pojawienia i ewolucji koncepcji Czystej Ziemi przytaczam 2
odpowiedzi p. jacka sieradzana:

"Odrębna szkoła buddyjska, która miała by się nazywać "czysta kraina", w
Indii nie istniała. Uważa się, że nietantryczną praktykę Amitabhy wykonywano
w pn.-
zach. Indii już w epoce Kuszanów (ok. 50-320 n.e.), po czym ona zanikła. Nie
wspominają też o niej pierwsi chińscy pielgrzymi, jacy odwiedzili i opisali
Indię w V w. Pierwszymi oznakami istnienia czing-t'u było przełożenie na
chiński: w 147 r. Długiej sutry o czystej krainie, a w 179 r. Pratjutpanna-
sutry, dwóch z czterech najważniejszych tekstów szkoły. Dopiero w IV w.
kroniki
notują obecność pierwszych praktykujących czing-t'u: Cz'üeh Kung-ts'e i jego
ucznia Wei Szih-tu, pierwszego, który wykładał o czing-t'u, oraz pierwszych
wizerunków Amitabhy i czystej krainy Sukhawati (zob. nr ??). Za formalny
początek czing-t'u należy uznać założenie przez Hui-jüana w 402 'Towarzystwa
Białego Lotosu' do praktykowania kontemplacji buddyjskiej, którego celem było
odrodzenie się w czystej krainie Amitabhy.
Szkoła Czystej Krainy (chin. Ching-t'u-tsung; jap. Jodo-Shu), zwana także
szkołą Lotosu, została założona przez chińskiego mnicha o imieniu Hui-yuan
(336-416). W w 402 r. mnisi i świeccy (razem 123 osoby) zebrani pod jego
przewodnictwem przez obrazem Buddy Amitabhy ślubowali, że będą dążyć do
odrodzenia w Zachodnim Raju, czyli w krainie Sukhavati, a następnie utworzyli
Stowarzyszenie Białego Lotosu.

Nauki Jodo-Shu oraz innych szkół buddyjskich sprowadził do Japonii mnich
Ennin (793-864). Obecny kształt nadał im Honen (1133-1212), nauczyciel
Shinrana Shonina. Shinran (1173-1262) jest założycielem Jodo-shin-shu, czyli
Prawdziwej Szkoły Czystej Krainy.

27. Co to jest czysta kraina (czing-t'u)?
Idea czystej krainy stanowi logiczną kontynuację pojawienia się niezliczonej
liczby buddów, ponieważ każdy z nich - według Mahajanasamgraha Asangi -
posiada
osobną krainę. Innym źródłem dla powstania idei czystej krainy mogły być
stupy
(zob. nr 34), odkryto bowiem zdumiewające podobieństwo opisu czystych krain w
pismach mahajany (zob. nr 28) z idealizowanym obrazem dużej stupy (zob. nr
34).
Tradycja mahajany uważa, że każdy budda posiada własną czystą krainę, w
której
po śmierci odradzają się jego czciciele. I tak Amitabha rezyduje w krainie
błogości Sukhawati, Akszobhja w Abhirati, Awalokiteśwara w Potali, Maitreja w
Tuszicie, Padmasambhawa na Miedzianej Górze, Bhaiszadżjaguru w
Bhaiszadżjaguru-
waidurjaprabha waidurja-nirbhasa, Wajroczana w Padmagarbhie, a japońska
szkoła
tantryczna śingon (zob. nr ??) utożsamia czystą krainę buddy Mahawairoczany z
obecnym światem Saha. W przeciwieństwie do zwykłego nieba, z którego 'spada
się' w niższe rejony świata cierpienia, sansary (zob. nr ??), jest to miejsce
do pracy nad sobą, w którym można oczyszczać umysł aż do osiągnięcia stanu
buddy (zob. nr ??), czyli oświecenia (zob. nr ??). Według buddyzmu
tybetańskiego odrodzenie się w czystej krainie nie jest jednak sprawą tak
prostą, jak przedstawiają to niektóre japońskie szkoły czystej krainy, wymaga
bowiem już za życia znacznego oczyszczenia umysłu i wyzbycia się egoistycznej
motywacji.
pozdrawiam

gogo

unread,
Jun 12, 2004, 3:00:17 PM6/12/04
to
Lekshey mala prosba.
Nie wklejaj ale pisz od siebie.
Unikniemy pisania o wszystkim i niczym

Użytkownik "lekshey" <leksheygya...@gazeta.pl> napisał w wiadomości

news:cafg55$i00$1...@inews.gazeta.pl...

0 new messages