Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kawa na ławę -wywiad z rabinem Abe Filkensteinem.

200 views
Skip to first unread message

SZEF PSR

unread,
May 17, 2014, 8:28:59 PM5/17/14
to
Jak działa system ofiarny i praca dla Lucyfera?

Abe Filkenstein nam to dokładnie wyjaśnia.

Ale Abe nie mówi wiele na temat Watykanu, który to wszystko nadal
kontroluje i także składa ofiary, tylko znacznie większe!

Rabin Abe twierdzi, że to oni, żydzi kontrolują Watykan, co w chwili
obecnej jest wielce prawdopodobne.

http://gazetawarszawska.com/2012/07/24/wywiad-rabin-abe-finkelstein-o-zydowskiej-kontroli-swiata-cz-1/

cz.2.

http://gazetawarszawska.com/2012/07/26/10891/

cz.3.

http://gazetawarszawska.com/2012/07/26/10912/



Jakub A. Krzewicki

unread,
May 17, 2014, 8:46:43 PM5/17/14
to
Co za bałwan robił tę transkrypcję.
[niezrozumiały okrzyk, brzmiący jak "wha khajem"]
Tam powinno być Le Chayim! czyli Na Zdrowie! - widać nigdy do knajpy nie
chodził i nie widział, jak żydy przepijają.

Ja się zgadzam, że kontrolują. Ciebie też. Z gojców robią wzorowych
konwertytów, każą im przestrzegać Tory, a sami się zachowują jak gojce.

Nie rozumiem tylko, dlaczego przyjąłeś ich były punkt widzenia zamiast
wierzyć w Vedę - mądrość białej rasy. To co przedstawiasz, to jest doktryna
Tory i właśnie wczesnej Kabały. To prawda, że nie ma w niej zwyrodnień
późnej zdegenerowanej wersji Kabały, ale i tak to nie jest szczyt mądrości,
cała ta doktryna jest z kali-yugi.

Człowiek nie potrzebuje krwawych ofiar ze zwierzęcia lub człowieka do
kontaktu z wyższym światem duchowym, one są tylko używane przez partaczy,
których stać jedynie na kontakt z astralem niższym. W integralnej jodze i
medytacji nie występują, a wręcz są zakazane - krew może zanieczyścić aurę.
Są nawet sekty, które zakazują medytującym dotykać ziemi, trupów czy ludzi w
stanie rytualnej nieczystości podczas sesji medytacyjnej i oddychać przez
chusteczkę, aby nie zabić przypadkiem miklroskopijnych owadów. Buddyzm nie
popiera jednak takich skrajności.

--
СВЕТ
МИР
ЗНАНИЕ

Jakub A. Krzewicki

unread,
May 17, 2014, 9:50:16 PM5/17/14
to
Co za bałwan robił tę transkrypcję.
[niezrozumiały okrzyk, brzmiący jak "wha khajem"]
Tam powinno być Le Chayim! czyli Na Zdrowie! - widać nigdy do knajpy nie
chodził i nie widział, jak żydy przepijają.

Ja się zgadzam, że kontrolują. Ciebie też. Z gojców robią wzorowych
konwertytów, każą im przestrzegać Tory, a sami się zachowują jak gojce.

Nie rozumiem tylko, dlaczego przyjąłeś ich były punkt widzenia zamiast
wierzyć w Vedę - mądrość białej rasy. To co przedstawiasz, to jest doktryna
Tory i właśnie wczesnej Kabały. To prawda, że nie ma w niej zwyrodnień
późnej zdegenerowanej wersji Kabały, ale i tak to nie jest szczyt mądrości,
cała ta doktryna jest z kali-yugi.

Człowiek nie potrzebuje krwawych ofiar ze zwierzęcia lub człowieka do
kontaktu z wyższym światem duchowym, one są tylko używane przez partaczy,
których stać jedynie na kontakt z astralem niższym. W integralnej jodze i
medytacji nie występują, a wręcz są zakazane - krew może zanieczyścić aurę.
Są nawet sekty, które zakazują medytującym dotykać ziemi, trupów czy ludzi w
stanie rytualnej nieczystości podczas sesji medytacyjnej i oddychać przez
chusteczkę, aby nie zabić przypadkiem miklroskopijnych owadów. Buddyzm nie
popiera jednak takich skrajności.

PS. Co więcej, tam, gdzie występowały ofiary z rzeczywistych ludzi np. w
Tybecie i w Himalajach, buddyzm, który je zastał jako relikty pierwotnych
religii zastępował je powoli i sukcesywnie ofiarami z fizycznych albo
mentalnych wyobrażeń ludzkich. To jest fakt. A że od czasu do czasu się
jeszcze zdarzały - wielka jest siła zabobonu.

No i należy jeszcze dodać nieskuteczność Gelugpy jako ułomnej formy budyzmu,
która zwyciężyła w tamtejszych wojnach reformacyjnych. Chodzi o to, że
Gelugpa uznawała za buddyjski tylko ateistyczny pogląd Rangtong, a odrzuciła
w praktyce poza zdawkowymi deklaracjami Szentong - pustkę Innego. Skoro
wystarczy tylko stosować zręczne środki, a nie uczyć Prawdy, wtedy zaczyna
się pobłażliwość również dla tych niebuddyjskich środków, które są
niezręczne, szkodliwe, a nawet zbrodnicze. Obalenie Phagmodrupa-Kagyu to
była jazda w dół, dokładnie to samo co zrobili banksterzy semiccy w
Babilonie z wierzeniami Sumerów. Dopiero obecny XIV Dalajlama przywrócił
szkołę Jonang i pogląd Shentong chociaż nie w pełni a tylko jako
fakultatywny. A i tak ma na sumieniu rozbicie Kagyu poprzez forsowanie
własnego kandydata na Karmapę. To dokładnie jak gdyby superintendent
Scottish Kirk proponował kandydata np. na Patriarchę Prawosławnego Kijowa.

--
СВЕТ
МИР
ЗНАНИЕ

SZEF PSR

unread,
May 18, 2014, 7:09:10 AM5/18/14
to
On 5/18/2014 9:50 AM, Jakub A. Krzewicki wrote:

Ale 'ynteligencie' brednie smarujesz i to w każdym niemal poście.

Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, co jest tematem tego posta?

Wątpię, ponieważ to nie na twoją głowę.




0 new messages