Adwentyści Dnia Siódmego, Poruszenie Reformacyjne, ma 2 zbory w
Katowicach-Panewnikach oraz w Bytomiu i około 65 członków.
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, początek ruchowi dał baptysta William
Miller (1782-1849). W Polsce od 1961 roku liczą , wydają "Znaki Czasu", nie
należą do Polskiej Rady Ekumenicznej, grupa licząca 10024 wyznawców i
posiadająca 160 zborów.
Kościół anglikański, stanowi jedną z form protestantyzmu, należy do
Światowej Rady Kościołów, w Polsce oficjalnie niezarejestrowany, co
nieoznacza, iż nie ma tu swych wyznawców, w istocie swej nie nosi znamion
sekty.
Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego, odłam adwentystów wyodrębniony z
"Adwentystów Dnia Siódmego" w 1932 roku. Kościół ten wydaje miesięcznik;
"Duch Czasów"; 17 zborów, 15 duchownych, 413 wyznawców.
Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, jeden z Kościołów
zielonoświątkowych, siedziba władz mieści się w Lublinie, ma 18 zborów, 5
kaplic, 28 duchownych, 1750 członków.
Kościół Ewangelicznych Chrześcijan, kościół ten wywodzi się z ruchu
ewangelicznego, szerzonego w Rosji przez I. S. Prochanow'a (+1935). Siedziba
przewodniczącego Rady Kościołów mieści się w Warszawie.
Kościół Metodystyczny, w Polsce rozpoczęli działalność w 1921 roku, mają
około 5 tysięcy wyznawców, 38 duchownych, 55 obiektów sakralnych, wydają
miesięcznik: "Pielgrzym Polski", posiadają seminarium duchowne w Warszawie,
kadrę kształcą również w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Kościół
Metodystyczny jest członkiem Światowej Rady Metodystów, Światowej Rady
Kościołów i Polskiej Rady Ekumenicznej.
Kościół Nowoapostolski, w świecie ok. 2.000.000, w Europie ok. 470.000 w
tym, w Niemczech ok. 400.000, w Polsce liczący ok. 6000 wyznawców.
Kościół Polskokatolicki, w Polsce od 1946, a pod obecną nazwą od 1951,
uznaje 7 pierwszych soborów, odrzuca prymat Piotra, kult świętych, celibat,
dogmat o niepokalanym Poczęciu NMP, jest członkiem Światowej Rady Kościołów
i Polskiej Rady Ekumenicznej, wydaje tygodnik "Rodzina", kwartalnik
"Posłannictwo", i "Kalendarz Katolicki".
Kościół Wolnych Chrześcijan, wywodzący się z tradycji protestanckiej, 2450
wyznawców.
Kościół Zborów Chrystusowych, ma 26 zborów, 3550 członków.
Kościół Zielonoświątkowy, 161 parafii, 288 duchownych, 17379 wyznawców.
Całość tolerancji pod:
http://republika.pl/krisnow/sekty.htm
Kablował:
I-I \/ /\ I< I I\I -I- I-I <> <
[...]
A czemu nie ma nic o kosciele katolickim?!?
Wedlug Dominikanskiego Centrum Informacji sekta jest ugrupowanie, w ktorym:
1. Już pierwszy kontakt z grupą stworzył w Tobie całkowicie nowe widzenie
świata.
2. Już po kilku minutach rozmowy jesteś przekonany, że członkowie grupy są
Twoimi przyjaciółmi.
3. Osoba przywódcy nie podlega żadnej krytyce. Nikt z grupy nie chce
wymienić żadnej z wad przywódcy. (!!!!!!)
4. Istnieją pytania, których w grupie nie wolno zadawać.
5. Grupa daje gotowe odpowiedzi. Nie zachęca do własnych medytacji i
poszukiwania Prawdy na
6. Cały czas przebywania w grupie jest w 100% zagospodarowany.
7. Tylko przynależność do grupy uchroni Cię przed zagładą, katastrofą,
pożarciem, przez demony, potępieniem w Armageddonie.
8. Świat poza grupą jest zdecydowanie zły, potępiony.
9. Zaufanie do Boga, wyraża się poprzez ofiarowanie na rzecz grupy
wszystkiego, co posiadasz.
10. Decyzję o wstąpieniu do grupy powinieneś podjąć natychmiast. To jedyna,
słuszna decyzja.
11. Wszyscy członkowie grupy są zawsze tacy szczęśliwi i uśmiechnięci, że
tylko im można tego zazdrościć.
12. Funkcjonujesz stale na "podwyższonych obrotach". Nie masz czasu na życie
prywatne.
13. Każda, nawet najprostsza twoja decyzja wymaga "rozeznania", przez
kierownictwo grupy.
14. Nie możesz w każdym momencie odejść od grupy (!!!!!!)
15. Grupa straszy Cię konsekwencjami utraty zdrowia, zbawienia, Boga, jeśli
zdecydowałbyś się odejść.
Co Wy na to?
>Cało?ć tolerancji pod:
>http://republika.pl/krisnow/sekty.htm
Najdziwniejsze dla mnie jest to, iz katolikom do zbawienia nie wystarczy
wiara w Boga - oni musza jeszcze wierzyc w Jezusa, Maryje, innych swietych,
caly kosciol, papieza (znowu pomylka ;P - *Ojca Swietego*), biskupa,
proboszcza i wiele, *wiele* innych rzeczy. Wiara w Boga u nich na jakims
bardzo odleglym miejscu...
>Kablował:
>
> I-I \/ /\ I< I I\I -I- I-I <> <
---
veyDer <vey...@klingons.eu.org>
http://www.pajacyk.pl - Wejdz, nakarmisz glodne dziecko
Pewnie dlatego, że KK nie spełnia żadnego z wymienionych poniżej kryteriów,
proste, nie?...
>Najdziwniejsze dla mnie jest to, iz katolikom do zbawienia nie wystarczy
...
>proboszcza i wiele, *wiele* innych rzeczy. Wiara w Boga u nich na jakims
>bardzo odleglym miejscu...
Zamiast marnować czas na pisanie oczywistych bzdur, poczytałbyś Katechizm
KK, co może wyprostowałoby co nieco Twoje poglądy na temat wiary
katolickiej.
J.
>1. Już pierwszy kontakt z grupą stworzył w Tobie całkowicie nowe widzenie
świata.
Pierwsza lekcja religii juz w podstawowce albo i w przedszkolu...
>2. Już po kilku minutach rozmowy jesteś przekonany, że członkowie grupy są
Twoimi przyjaciółmi.
Pierwszy kontakt z KK to najczesciej albo misjonarze (wszyscy usmiechnieci
jakby sie nacpali), albo katechetki w przedszkolu/szkole podstawowej.
>3. Osoba przywódcy nie podlega żadnej krytyce. Nikt z grupy nie chce
wymienić żadnej z wad przywódcy. (!!!!!!)
No to prosze, wymiencie wady papieza...
>4. Istnieją pytania, których w grupie nie wolno zadawać.
Na przyklad o nowego mercedesa proboszcza ;>>>>
>5. Grupa daje gotowe odpowiedzi. Nie zachęca do własnych medytacji i
poszukiwania Prawdy na wlasna reke
Wszystko jest w Biblii...
>6. Cały czas przebywania w grupie jest w 100% zagospodarowany.
Kazdy dzien w roku dobra okazja by isc do kosciola i dac na tace...
>7. Tylko przynależność do grupy uchroni Cię przed zagładą, katastrofą,
pożarciem, przez demony, potępieniem w Armageddonie.
No comment...
>8. Świat poza grupą jest zdecydowanie zły, potępiony.
Bezboznicy, heretycy i satanisci...
>9. Zaufanie do Boga, wyraża się poprzez ofiarowanie na rzecz grupy
wszystkiego, co posiadasz.
Yeap, kolacza mi sie po glowie pewne swiadectwa udzialowe...
>10. Decyzję o wstąpieniu do grupy powinieneś podjąć natychmiast. To jedyna,
słuszna decyzja.
Heh, tu jest taka sytuacja, ze wiekszosc osob nawet nie moze podjac takiej
decyzji... Ciezko decydowac majac kilka tygodni...
>11. Wszyscy członkowie grupy są zawsze tacy szczęśliwi i uśmiechnięci, że
tylko im można tego zazdrościć.
Vide "Oaza"
>12. Funkcjonujesz stale na "podwyższonych obrotach". Nie masz czasu na
życie prywatne.
W niedziele na pewno. Najchetniej zamknelibyscie sklepy, bo przeciez 96%
Polakow to katolicy, wiec i tak beda ten dzien swiecic, a nie robic
zakupy... LOOOOL!
>13. Każda, nawet najprostsza twoja decyzja wymaga "rozeznania", przez
kierownictwo grupy.
Spowiedz
14. Nie możesz w każdym momencie odejść od grupy (!!!!!!)
Vide moj przypadek
15. Grupa straszy Cię konsekwencjami utraty zdrowia, zbawienia, Boga, jeśli
zdecydowałbyś się odejść.
Tylko czlonkowie KK moga byc zbawieni (wedlug nich) ;>
Tak wiec co to za tekst, ze KK nie spelnia zadnego z kryteriow?!?
>>Najdziwniejsze dla mnie jest to, iz katolikom do zbawienia nie wystarczy
>...
>>proboszcza i wiele, *wiele* innych rzeczy. Wiara w Boga u nich na jakims
>>bardzo odleglym miejscu...
>
>Zamiast marnować czas na pisanie oczywistych bzdur, poczytałby? Katechizm
>KK, co może wyprostowałoby co nieco Twoje pogl?dy na temat wiary
>katolickiej.
Nawet wasze credo wiary ma z dziesiec epitetow odnosnie kosciola...
Są tam inne ciekawostki, polecam całość strony.
Zauważam przy tym, że najwiekszy ubaw dają witryny prowadzone przez
napalonych wiarą ludzi dzieki pracy ich duszpasterza, pastora, czy księdza.
Wiele jest witryn rzygających jadem na samo słowo "katolicki", sa też
podobne rzymskokatolickie, ale... gdzie dwóch sie bije, tam trzeci korzysta.
:-)
veyDer wrote in message <9c14c2$db1$1...@sunsite.icm.edu.pl>...
>>Pewnie dlatego, że KK nie spełnia żadnego z wymienionych poniżej
kryteriów,
>>proste, nie?...
>Zadnego?!?
>
>>1. Już pierwszy kontakt z grupą stworzył w Tobie całkowicie nowe widzenie
>świata.
>Pierwsza lekcja religii juz w podstawowce albo i w przedszkolu...
To akurat możesz powiedzieć o każdym spotkaniu z każdą osobą. Współczuję, że
pierwszym kontaktem z Kościołem była dla Ciebie lekcja religii...
>>2. Już po kilku minutach rozmowy jesteś przekonany, że członkowie grupy są
>Twoimi przyjaciółmi.
>Pierwszy kontakt z KK to najczesciej albo misjonarze (wszyscy usmiechnieci
>jakby sie nacpali), albo katechetki w przedszkolu/szkole podstawowej.
To każda restauracja też jest sektą, bo kelner jest uprzejmy... A jakie są
niekatechetki w przedszkolu?
>>3. Osoba przywódcy nie podlega żadnej krytyce. Nikt z grupy nie chce
>wymienić żadnej z wad przywódcy. (!!!!!!)
>No to prosze, wymiencie wady papieza...
Papież jest w kościele krytykowany (raczej nie w polskim) i jakoś nikt jego
krytyków dotychczas nie powywieszał, a ostatnio jeden z nich dorobił się
godności kardynała, nadawanej jak wiadomo przez papieża.
>>4. Istnieją pytania, których w grupie nie wolno zadawać.
>Na przyklad o nowego mercedesa proboszcza ;>>>>
A pytaj!!! najpierw proboszcza, a jak nie odpowie, to jego biskupa.
>>5. Grupa daje gotowe odpowiedzi. Nie zachęca do własnych medytacji i
>poszukiwania Prawdy na wlasna reke
>Wszystko jest w Biblii...
Tak. Czytaj ją i szukaj prawdy - czy to jest gotowa odpowiedź?
>>6. Cały czas przebywania w grupie jest w 100% zagospodarowany.
>Kazdy dzien w roku dobra okazja by isc do kosciola i dac na tace...
Każdego dnia jesz śniadanie, więc Twoja rodzina jest sektą. Szkoła też jest
sektą, bo masz codziennie lekcje. Tu chodzi o kontrolę sekty nad CAŁYM
czasem delikwenta, przez całą dobę, ROZUMIESZ?
>>7. Tylko przynależność do grupy uchroni Cię przed zagładą, katastrofą,
>pożarciem, przez demony, potępieniem w Armageddonie.
>No comment...
No właśnie. Jeśli przeczytasz Katechizm, dowiesz się, że zbawienie jest
również poza Kościołem.
>>8. Świat poza grupą jest zdecydowanie zły, potępiony.
>Bezboznicy, heretycy i satanisci...
Jak wyżej...
>>9. Zaufanie do Boga, wyraża się poprzez ofiarowanie na rzecz grupy
>wszystkiego, co posiadasz.
>Yeap, kolacza mi sie po glowie pewne swiadectwa udzialowe...
Czy te świadectwa to był cały Twój majątek? A tak poza tym, to nie
słyszałem, aby Kościół tego wymagał od wiernych, tylko niejaki Rydzyk je
kolekcjonował, ale to jego sprawa, a nie Kościoła.
>>10. Decyzję o wstąpieniu do grupy powinieneś podjąć natychmiast. To
jedyna,
>słuszna decyzja.
>Heh, tu jest taka sytuacja, ze wiekszosc osob nawet nie moze podjac takiej
>decyzji... Ciezko decydowac majac kilka tygodni...
Inni mają na to dużo czasu. katechumenat dorosłych trochę trwa i to
obowiązkowo, więc znów pudło, kolego.
>>11. Wszyscy członkowie grupy są zawsze tacy szczęśliwi i uśmiechnięci, że
>tylko im można tego zazdrościć.
>Vide "Oaza"
Aha, twoim zdaniem na oazach jest sama radość, tak? Mylisz się. A poza tym
chyba nie zabraniasz ludziom się pośmiać.
>>12. Funkcjonujesz stale na "podwyższonych obrotach". Nie masz czasu na
>życie prywatne.
>W niedziele na pewno. Najchetniej zamknelibyscie sklepy, bo przeciez 96%
>Polakow to katolicy, wiec i tak beda ten dzien swiecic, a nie robic
>zakupy... LOOOOL!
Nie słyszałem jeszcze o obowiązku spędzania całej niedzieli w kościele, a co
do zakupów - Kościół idzie z postępem i bierze przykład z Europy zachodniej,
gdzie w niedziele sklepów otwierać nie wolno, co ma głębokie uzasadnienie
ekonomiczne, a nie tylko religijne.
>>13. Każda, nawet najprostsza twoja decyzja wymaga "rozeznania", przez
>kierownictwo grupy.
>Spowiedz
Oooo! Coś nowego! nie słyszałem o obowiązku konsultowania ze spowiednikiem
każdej decyzji, ale świadomie jestem w kościele dopiero coś około 25 lat,
więc rozumiem, że Twoje doświadczenia są tu znacznie szersze.
>14. Nie możesz w każdym momencie odejść od grupy (!!!!!!)
>Vide moj przypadek
Tak? A od jak dawna Twój przypadek nie chodzi do kościoła?
>15. Grupa straszy Cię konsekwencjami utraty zdrowia, zbawienia, Boga, jeśli
>zdecydowałbyś się odejść.
>Tylko czlonkowie KK moga byc zbawieni (wedlug nich) ;>
Krótko mówiąc: PIEPRZYSZ!!! To, co mówisz, jest sprzeczne z nauką Kościoła.
>Tak wiec co to za tekst, ze KK nie spelnia zadnego z kryteriow?!?
O taki właśnie jak wyżej.
>Nawet wasze credo wiary ma z dziesiec epitetow odnosnie kosciola...
Zaczyna się od "Wierzę w Boga,..." co już zadaje kłam Twojej tezie, że wiara
w Boga jest na odległym miejscu. A nie przypominam sobie, żeby było w Credo
coś o proboszczu.
Zachęcam do poszukiwania PRAWDY o Kościele (i krytykuj sobie do woli, byleby
z sensem).
Odezwal sie kolejny zaklinacz rzeczywistosci.
> >>1. Już pierwszy kontakt z grupą stworzył w Tobie całkowicie nowe
widzenie
> >świata.
> >Pierwsza lekcja religii juz w podstawowce albo i w przedszkolu...
> To akurat możesz powiedzieć o każdym spotkaniu z każdą osobą. Współczuję,
że
> pierwszym kontaktem z Kościołem była dla Ciebie lekcja religii...
A niby co miało byc? Kosciol juz od wczesnego dziecinstwa rozpoczyna
indoktrynacje.
> >>2. Już po kilku minutach rozmowy jesteś przekonany, że członkowie grupy
są
> >Twoimi przyjaciółmi.
> >Pierwszy kontakt z KK to najczesciej albo misjonarze (wszyscy
usmiechnieci
> >jakby sie nacpali), albo katechetki w przedszkolu/szkole podstawowej.
> To każda restauracja też jest sektą, bo kelner jest uprzejmy... A jakie są
> niekatechetki w przedszkolu?
W restauracji ci nie mowia, ze masz tam chodzi PRZEZ cale zycie, bo jak nie,
to pieklo.
> >>3. Osoba przywódcy nie podlega żadnej krytyce. Nikt z grupy nie chce
> >wymienić żadnej z wad przywódcy. (!!!!!!)
> >No to prosze, wymiencie wady papieza...
> Papież jest w kościele krytykowany (raczej nie w polskim) i jakoś nikt
jego
> krytyków dotychczas nie powywieszał, a ostatnio jeden z nich dorobił się
> godności kardynała, nadawanej jak wiadomo przez papieża.
Ci, co naprawde krytykuja, nigdy nie dorobia sie niczego w promieniu 100km
od Watykanu.
> >>4. Istnieją pytania, których w grupie nie wolno zadawać.
> >Na przyklad o nowego mercedesa proboszcza ;>>>>
> A pytaj!!! najpierw proboszcza, a jak nie odpowie, to jego biskupa.
A i ci odpowie : "Spiedalaj komunisto!!!"
> >>5. Grupa daje gotowe odpowiedzi. Nie zachęca do własnych medytacji i
> >poszukiwania Prawdy na wlasna reke
> >Wszystko jest w Biblii...
> Tak. Czytaj ją i szukaj prawdy - czy to jest gotowa odpowiedź?
A widzisz. Jest wiele ruchow religijnych, ktore czytaly biblie i doszly do
zgola odmiennych wnisokow niz Babilon.
> >>6. Cały czas przebywania w grupie jest w 100% zagospodarowany.
> >Kazdy dzien w roku dobra okazja by isc do kosciola i dac na tace...
> Każdego dnia jesz śniadanie, więc Twoja rodzina jest sektą. Szkoła też
jest
> sektą, bo masz codziennie lekcje. Tu chodzi o kontrolę sekty nad CAŁYM
> czasem delikwenta, przez całą dobę, ROZUMIESZ?
Rozumiem. Popatrz, jak staraja sie zaplanowac ci zycie poslowie
ultraprawicy.
> >>7. Tylko przynależność do grupy uchroni Cię przed zagładą, katastrofą,
> >pożarciem, przez demony, potępieniem w Armageddonie.
> >No comment...
> No właśnie. Jeśli przeczytasz Katechizm, dowiesz się, że zbawienie jest
> również poza Kościołem.
Byle geby na klodke i nie komentowac, jak klecha okrada biednych. Bo tylko
takich sie da, bogaty sobie nie pozwoli.
> >>8. Świat poza grupą jest zdecydowanie zły, potępiony.
> >Bezboznicy, heretycy i satanisci...
> Jak wyżej...
jak wyzej.
> >>9. Zaufanie do Boga, wyraża się poprzez ofiarowanie na rzecz grupy
> >wszystkiego, co posiadasz.
> >Yeap, kolacza mi sie po glowie pewne swiadectwa udzialowe...
> Czy te świadectwa to był cały Twój majątek? A tak poza tym, to nie
> słyszałem, aby Kościół tego wymagał od wiernych, tylko niejaki Rydzyk je
> kolekcjonował, ale to jego sprawa, a nie Kościoła.
A widzisz! Co zlego to nie my! Jak klecha kradnie, to juz nie klecha,
przynajmniej wirtualnie, na potrzeby tlumu. Tym sposobem Hitler byl cacy, to
tylko jego ludzie byli be.
> >>10. Decyzję o wstąpieniu do grupy powinieneś podjąć natychmiast. To
> jedyna,
> >słuszna decyzja.
> >Heh, tu jest taka sytuacja, ze wiekszosc osob nawet nie moze podjac
takiej
> >decyzji... Ciezko decydowac majac kilka tygodni...
> Inni mają na to dużo czasu. katechumenat dorosłych trochę trwa i to
> obowiązkowo, więc znów pudło, kolego.
Akurat celnie trafil. Do tej sekty wciagani sa nieletni, bo nie zaprotestuja
. Ilu by chcialo miec cos wspolnego z babilonem, gdyby chrzest byl od 18
lat?
> >>11. Wszyscy członkowie grupy są zawsze tacy szczęśliwi i uśmiechnięci,
że
> >tylko im można tego zazdrościć.
> >Vide "Oaza"
> Aha, twoim zdaniem na oazach jest sama radość, tak? Mylisz się. A poza tym
> chyba nie zabraniasz ludziom się pośmiać.
Zmieniasz temat. Nie o zabawe chodzi, ale o mydlenie oczu.
> >>12. Funkcjonujesz stale na "podwyższonych obrotach". Nie masz czasu na
> >życie prywatne.
> >W niedziele na pewno. Najchetniej zamknelibyscie sklepy, bo przeciez 96%
> >Polakow to katolicy, wiec i tak beda ten dzien swiecic, a nie robic
> >zakupy... LOOOOL!
> Nie słyszałem jeszcze o obowiązku spędzania całej niedzieli w kościele, a
co
> do zakupów - Kościół idzie z postępem i bierze przykład z Europy
zachodniej,
> gdzie w niedziele sklepów otwierać nie wolno, co ma głębokie uzasadnienie
> ekonomiczne, a nie tylko religijne.
BUCHACHACHA!!! Glebokie uzasadnienie ekonomiczne! Oj, miala racje Legaba.
Katolicki to przymiotnik niwelujacy. Katolicka ekonomia - im mniej handlu,
tym lepiej dla gospodarki.... jakiez to uzasadnienia?
> >>13. Każda, nawet najprostsza twoja decyzja wymaga "rozeznania", przez
> >kierownictwo grupy.
> >Spowiedz
> Oooo! Coś nowego! nie słyszałem o obowiązku konsultowania ze spowiednikiem
> każdej decyzji, ale świadomie jestem w kościele dopiero coś około 25 lat,
> więc rozumiem, że Twoje doświadczenia są tu znacznie szersze.
Niektorzy widza prawde juz za mlodu. Wielu pozostaje slepych az po smierc.
> >14. Nie możesz w każdym momencie odejść od grupy (!!!!!!)
> >Vide moj przypadek
> Tak? A od jak dawna Twój przypadek nie chodzi do kościoła?
Krocej nie jego przypadek jest zajestrowany jako katolik. Kosciol nie
wykresli, bo nie chce psuc sobie statystyki.
> >15. Grupa straszy Cię konsekwencjami utraty zdrowia, zbawienia, Boga,
jeśli
> >zdecydowałbyś się odejść.
> >Tylko czlonkowie KK moga byc zbawieni (wedlug nich) ;>
> Krótko mówiąc: PIEPRZYSZ!!! To, co mówisz, jest sprzeczne z nauką
Kościoła.
Ale nie z naukami Watykanu i Dominus Jesus. Pieklo to wedlug ciebie katoliku
nagroda czy kara? I za co? Za nie popieranie Babilonu?
> >Tak wiec co to za tekst, ze KK nie spelnia zadnego z kryteriow?!?
> O taki właśnie jak wyżej.
Dokladnie. Jak wyzej.
> >Nawet wasze credo wiary ma z dziesiec epitetow odnosnie kosciola...
> Zaczyna się od "Wierzę w Boga,..." co już zadaje kłam Twojej tezie, że
wiara
> w Boga jest na odległym miejscu. A nie przypominam sobie, żeby było w
Credo
> coś o proboszczu.
Tu nie kumam. Niech kazdy powie, o jakie credo mu chodzi.
> Zachęcam do poszukiwania PRAWDY o Kościele (i krytykuj sobie do woli,
byleby
> z sensem).
I byleby po cichu. Bo jak nie to pieklo, a wczesniej bojowki koscielne.
--
Rince
-------------------------
Jesus died for your sins.
Make it worth His time.
-------------------------
_s4nd$hr3w_
1. Slini sie
2. Belkocze
3. Fajka mu nie staje
Wystarczy?
Frog
"Niechaj beda przekleci czciciele Boga, albowiem beda zarznietymi
owcami."(Ragnar Redbeard)
>> No to prosze, wymiencie wady papieza...
>
>1. Slini sie
Nie zauwazylem
>2. Belkocze
Nie zauwazylem
>3. Fajka mu nie staje
O, a skad wiesz ? Zauwazyles ?
>Wystarczy?
>
>Frog
Pozdrawiam, Leh.
--
Bezplatna.Gazeta.Internetowa <http://www.gazeta.sky.pl>
Ostrzezenia o wirusach: <http://www.gazeta.sky.pl/wirus.htm>
#### Szczerz sie ciemnej stronie mocy #### (c) by Leh
Heh, mowilem? ;>>>>
Lehu, a ma on *jakiekolwiek* wady?
>>>1. Slini sie
>>
>>Nie zauwazylem
>>
>>>2. Belkocze
>>
>>Nie zauwazylem
>>
>>>3. Fajka mu nie staje
>>
>>O, a skad wiesz ? Zauwazyles ?
>Heh, mowilem? ;>>>>
>
>Lehu, a ma on *jakiekolwiek* wady?
Taa, cicho mowi i rece mu drza.
Musisz uwazniej patrzyc, ewentualnie wymienic patrzalki - jezeli uzywasz -
przyjacielu. Niedlugo bedzie pare okazji by to zauwarzyc...
> >2. Belkocze
> Nie zauwazylem
Jak wyzej, ewentualnie wskazana wymiana aparatu sluchowego...
> >3. Fajka mu nie staje
> O, a skad wiesz ? Zauwazyles ?
Bylem jego lekarzem, juz 20 lat temu skarzyl sie, ze nie moze juz posuwac
Dziwisza... Z innych niewidocznych powszechnie wad wymienie sztuczny odbyt i
zbyt duze zuzycie pampersow, ma jeszcze grzybice od calowania po lapach i
wkladznia ich do swieconej szczyny. Pominalem poprzednio wady oczywiste jak
pochodzenie, nieomylnosc w sprawach wiary, brak sprzeciwu przeciwko wlasnemu
kultowi itp. ale to nawet Ty zauwazysz...
Frog
---------------------
Wkladajac mu do buzi uroczyscie oznajmil:
- Pij synu - oto sperma moja.
I dodal: ktora za ciebie zostaje wylana
- Na odpuszczenie grzechow twoich.
---------------
*TO* sa wedlug Ciebie wady?!?
To niezle...
>Pozdrawiam, Leh.
>--
>Bezplatna.Gazeta.Internetowa <http://www.gazeta.sky.pl>
>Ostrzezenia o wirusach: <http://www.gazeta.sky.pl/wirus.htm>
>#### Szczerz sie ciemnej stronie mocy #### (c) by Leh
---
>przyjacielu. Niedlugo bedzie pare okazji by to zauwarzyc...
kiedy bedzie mozna to _zauwaZyc_ ?
> Pominalem poprzednio wady oczywiste jak
>pochodzenie,
polskie ? no to rzeczywiscie.
>
>Leh napisał(a) w wiadomo?ci: ...
>>"veyDer" <vey...@klingons.eu.org> pisze:
>>
>>>Lehu, a ma on *jakiekolwiek* wady?
>>
>>Taa, cicho mowi i rece mu drza.
>
>*TO* sa wedlug Ciebie wady?!?
A co, zalety ?
To ja sie wtrace.
Uchodzi za autorytet moralny, ale wiekszosc z tego co mowi to malo znaczace
slogany. Ma sklonnosc do tych frazesow w gornolotnie brzmiace sformulowania,
aby brzmialo to madrze i uczenie.
Nie zawsze mu jednak wychodzi. Czasem okazuje sie za ma jednak problem z
formulowaniem mysli. Cytat ponizej, pochadzacy z jego przemowienia do
uczonych polskich na UMK w Toruniu, pokazuje, jak belkotliwie potrafi mowic.
Moze po trzecim _przeczytaniu_ zaczyna wylawiac sie z tego jakis sens, ale
wyobrazcie sobie go _przemawiajacego_ tymi slowy:
** Chrystus ukazał ludzkości najgłębszą prawdę o Bogu i zarazem o człowieku,
** objawiając Ojca, który jest <bogaty w miłosierdzie> (Ef 2,4). <Bóg jest
** miłością> (1 J 4, 8). Taki jest właśnie temat wiodący mojej obecnej
wizyty w
** Ojczyźnie. W Encyklice o Duchu Świętym pisałem: <W swoim życiu
wewnętrznym
** Bóg "jest Miłością", miłością istotową, wspólną trzem Osobom Boskim:
** miłością osobową jest Duch Święty jako Duch Ojca i Syna, dlatego
"przenika
** głębokości Boże" jako Miłość-Dar nie stworzony. Można powiedzieć, iż w
Duchu
** Świętym życie wewnętrzne Trójjedynego Boga staje się całkowitym darem,
** wymianą wzajemnej miłości pomiędzy Osobami Boskimi, i że przez Ducha
** Świętego Bóg bytuje "na sposób daru"> (Dominum et vivificantem, 10). Ta
** Miłość, która jest Darem, daje się człowiekowi poprzez akt stworzenia i
** odkupienia. Dlatego: <Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek
pozostaje
** dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli
nie
** objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie
dotknie
** i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego
** uczestnictwa> [To z kolei są słowa z <Redemptor hominis>].
Ja po dwoch zdaniach bym wymiekl.
W dodatku widac, jak bardzo podoba sie gosciowi, ze jest nieomylny.
(Przypominam - przemawia do naukowcow). Oczywiscie glownym uzasadnieniem
wszystkiego co mowi sa jego wlasne encykliki - w calym przemowieniu powoluje
sie na nie obszernie az 9 razy, podczas gdy Pismo Sw - wydawac by sie moglo
podstawe jego religii - zauwaza zaledwie 3 razy, 2 z nich w powyzszym
cytacie pokazuja w jak zdawkowy sposob.
[cale przemowienie dostepne jest na pl.sci.filozofia w watku "wystrzegajcie
sie i strzezcie sie", nie jestem pewien, ale chyba wtracenia w nawiasach
pochadza od niejakiego Szymona, ktory list na p.s.f opublikowal]
Dobrze, to teraz w telegraficznym skrocie - wady papieza, ktore zauwazylem:
1. Mowi sloganami
2. Wyraza sie w niezrozumialy sposob
3. Uwaza sie za nieomylnego guru, nie dopuszcza zadnej dyskusji
4. Akceptuje kult jednostki wokol wlasnej osoby
5. Uwaza, ze to co glosi, to sam 'miod', ale nie dostrzega, ze nieraz
powoduje to wiele zla
_s4nd$hr3w_
iszbin: I zyje jeszcze mityczną, przedwojenną Polską, w której słowo katolickie miało czyn
sprawczy... Nie dodałes, że chamuje rozwój Kościoła, zaprzepaścił spuściznę OTWARTOŚCI
KOŚCIOŁA po ostatnim soborze, teraz ustawił tak przyszłą enklawe, aby konserwatyzm
katolicki wygrał kolejne wybory na paieża... cóz, watykaniści nie przypuszczali, że Karol
W. bedzie tak długo zył...
>
> _s4nd$hr3w_
>
>
Tak sie sklada, ze redagowalem strone WWW dla Dominikanskiego Centrum
Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach, i pamietam, ze ta
definicja byla zupelnie, zupelnie inna...
Zajrzyj na http://sekty.sluzew.dominikanie.pl/
> Zadnego?!?
>> 1. Już pierwszy kontakt z grupą stworzył w Tobie całkowicie nowe widzenie
>> świata.
> Pierwsza lekcja religii juz w podstawowce albo i w przedszkolu...
I co, wywrocila caly swiat do gory nogami?
>> 2. Już po kilku minutach rozmowy jesteś przekonany, że członkowie grupy są
>> Twoimi przyjaciółmi.
> Pierwszy kontakt z KK to najczesciej albo misjonarze (wszyscy usmiechnieci
> jakby sie nacpali), albo katechetki w przedszkolu/szkole podstawowej.
To, o ile rozumiem, jest kontakt z _jedna_ osoba.
>> 3. Osoba przywódcy nie podlega żadnej krytyce. Nikt z grupy nie chce
>> wymienić żadnej z wad przywódcy. (!!!!!!)
> No to prosze, wymiencie wady papieza...
Malo co wiem, ale zaproponuje: za malo lubi Tatry, przeciez
on jest goral, i nawet raz do roku w Tatry sie nie wybiera?
>> 4. Istnieją pytania, których w grupie nie wolno zadawać.
> Na przyklad o nowego mercedesa proboszcza ;>>>>
Zwlaszcza jak ma tylko "malucha"... ;-)
>> 5. Grupa daje gotowe odpowiedzi. Nie zachęca do własnych medytacji i
>> poszukiwania Prawdy na wlasna reke
> Wszystko jest w Biblii...
A wiesz, ile tam sie trzeba naszukac, zeby znalezc i zrozumiec?
>> 6. Cały czas przebywania w grupie jest w 100% zagospodarowany.
> Kazdy dzien w roku dobra okazja by isc do kosciola i dac na tace...
To by bylo 4.17% czasu. Zdecydowanie mniej, niz 100.
>> 7. Tylko przynależność do grupy uchroni Cię przed zagładą, katastrofą,
>> pożarciem, przez demony, potępieniem w Armageddonie.
> No comment...
>> 8. Świat poza grupą jest zdecydowanie zły, potępiony.
> Bezboznicy, heretycy i satanisci...
A pomyslec, ze ode mnie na egzaminie wymagali innych odpowiedzi,
na przyklad, ze "ateista dobrej woli tez bedzie zbawiony"...
>> 9. Zaufanie do Boga, wyraża się poprzez ofiarowanie na rzecz grupy
>> wszystkiego, co posiadasz.
> Yeap, kolacza mi sie po glowie pewne swiadectwa udzialowe...
A pomyslec, ze jak chcialem ofiarowac na budowe kosciola cala
forse, jaka mialem, to proboszcz nie chcial wziac, mowil, zebym
dal troche, a reszte sobie zostawil. I tak zrobilem.
>> 10. Decyzję o wstąpieniu do grupy powinieneś podjąć natychmiast. To jedyna,
>> słuszna decyzja.
> Heh, tu jest taka sytuacja, ze wiekszosc osob nawet nie moze podjac takiej
> decyzji... Ciezko decydowac majac kilka tygodni...
Wtedy decyduja rodzice, i maja na to sporo czasu - od chwili,
kiedy wiedza, ze dziecko ma sie urodzic. Jesli chrzest ma
przyjac osoba dorosla, to czeka na to ze dwa lata - po to,
zeby sie dobrze zastanowila, czy rzeczywiscie chce.
>> 11. Wszyscy członkowie grupy są zawsze tacy szczęśliwi i uśmiechnięci, że
>> tylko im można tego zazdrościć.
> Vide "Oaza"
I w "Oazie" widywalem smutnych, a "Oaza" to nie caly Kosciol.
Swoja droga, sekty moga powstawac i w ramach Kosciola, wiec
trzeba by zbadac, czy w "Oazie" nie tworzy sie jakas sekta,
juz niedawno byly problemy z jakims liderem, ktory w taki
sposob pokierowal grupa, ze wyrzucono go z Kosciola. Ale to
raczej dotyczy pojedynczych grup, a nie calego ruchu.
>> 12. Funkcjonujesz stale na "podwyższonych obrotach". Nie masz czasu na
>> życie prywatne.
> W niedziele na pewno. Najchetniej zamknelibyscie sklepy, bo przeciez 96%
> Polakow to katolicy, wiec i tak beda ten dzien swiecic, a nie robic
> zakupy... LOOOOL!
No to wlasnie sie zakazuje funkcjonowania na "podwyższonych
obrotach", zeby choc raz w tygodniu miec czas na inne sprawy.
Czy moze w zakupach zawiera sie cale twoje "zycie prywatne"?
>> 13. Każda, nawet najprostsza twoja decyzja wymaga "rozeznania", przez
>> kierownictwo grupy.
> Spowiedz
I co, ksiadz na spowiedzi chce rozeznawac, jakiego koloru
buty albo spodnie kupisz? Moze jeszcze jaki rozmiar? ;-)
>> 14. Nie możesz w każdym momencie odejść od grupy (!!!!!!)
> Vide moj przypadek
Byla juz kiedys o tym dyskusja. Jak probowales?
Inna sprawa, ze odejsc mozesz od razu, tylko wyrejestrowanie
sie moze zajac troche czasu i wymaga formalnosci. Z sekty to
pewnie nie wyrejestruja wcale, a odejsc pewnie nie pozwola.
Moze poczytaj sobie, jakimi sposobami sekty zatrzymuja ludzi?
>> 15. Grupa straszy Cię konsekwencjami utraty zdrowia, zbawienia, Boga, jeśli
>> zdecydowałbyś się odejść.
> Tylko czlonkowie KK moga byc zbawieni (wedlug nich) ;>
Juz o tym napisalem powyzej - uczono mnie czego innego.
> Tak wiec co to za tekst, ze KK nie spelnia zadnego z kryteriow?!?
Ano wyglada na to, ze nie spelnia. Inna sprawa, ze te kryteria
to chyba mocno przestarzale, aktualnie uzywa sie innych.
> Nawet wasze credo wiary ma z dziesiec epitetow odnosnie kosciola...
Cztery. "Wierze w jeden, swiety, powszechny i apostolski kosciol"
Poprzednia wersja miala dwa: "swiety kosciol powszechny".
Jurek
W Rumunii. Ty pewnie i tak nie zauwazysz, bo nawet nie widzisz, ze jest garbaty
..i mowi osmioma jezykami - jak kon.
Chodzilo mi o jakies... "powazniejsze" wady, a nie uposledzenia... Moze cos
z jego charakteru? Pogladow? Zachowania?
>Pozdrawiam, Leh.
>--
>Bezplatna.Gazeta.Internetowa <http://www.gazeta.sky.pl>
>Ostrzezenia o wirusach: <http://www.gazeta.sky.pl/wirus.htm>
>#### Szczerz sie ciemnej stronie mocy #### (c) by Leh
---
iszbin: Ja bym sie wstydził przyznawac do tego:)))) A swoją drogą, nadal wegetariańskie
miesięczniki sa sekciarskie?????
pzdr
iszbin
A kto proponuje taka definicje? Dominikanski Osrodek
Informacji o Sektach od jakiegos czasu podaje lepsza.
Ale oprocz definicji zauwazylem i spory o to, co by
bylo gdyby... np. zapytac proboszcza o Mercedesa.
Moze trzeba zapytac, zamiast gdybac? Tylko jak na
razie pytanie nie zostalo nawet sformulowane.
Moze nie da sie zapytac, bo ktos nie umie wymyslec
pytania? Ale czy to Kosciol spowodowal, ze ten ktos
nie umie, czy wrogosc do Kosciola tego go nauczyla?
Jurek
A ja nie, bo wiem, ze robia dobra robote - pomagaja ludziom.
> A swoją drogą, nadal wegetariańskie miesięczniki sa sekciarskie?????
Sekciarskie jest szkodzenie ludziom w imie ideologii, chocby
nawet byla w 100% zgodna z katolicka. A czy te miesieczniki
proponuja wegeterianizm dla zdrowia, czy chca szkodzic, byle
tylko bylo wedlug ich ideologii - nie wiem, nie czytam ich.
W kazdym razie odpowiedz znajduje sie w tych miesiecznikach.
Jurek
iszbin: no to wszystko na temn temat. A potem dziwić się, że taka ''Polityka'' drze w
Dominikarskiego C. łacha. Popieram...''Polityke'', dominikanie zasłużyli sobie na to...
pzdr
iszbin
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Przyjmijmy taką konwencję:
napiszesz co zrobi kapłan, a ja opiszę co powiedzą wrogowie wszystkiego co
ludzkie.
--
Kapłan założy kapelusz i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
kto dzisiaj chodzi w kapeluszu?.
--
Kapłan założy beret i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
choruje na nowoczesność.
--
Kapłan założy połataną sutannę i będzie w niej chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
udaje biedaka
--
Kapłan ubierze się przyzwoicie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
popatrz, jaki elegancki.
--
Kapłan będzie dobrze wyglądał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
temu to dobrze.
--
Kapłan będzie chudy.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
podejrzane życie prowadzi.
--
Kapłan będzie się uśmiechał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
wygłupia się.
--
Kapłan będzie chodził smutny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
odstrasza ludzi od religii.
--
Kapłan będzie chodził zawsze w sutannie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
inni księża też są pobożni, a chodzą po cywilu.
--
Kapłan będzie chodził po cywilu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
sutanna mu ciąży.
--
Kapłan będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
minął się z powołaniem.
--
Kapłan nie będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
nie zna życia.
--
Kapłan będzie w kazaniach poruszał tezy ogólne.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
nieżyciowy.
--
Kapłan będzie w kazaniach wchodził w szczegóły.
--
Za to, że wtrąca się w ich sprawy obrażą się kolejno:
- rodzice,
- nauczyciele,
- lekarze.
--
Kapłan w chorobie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
mówi o niebie, a boi się śmierci.
--
Kapłan w chorobie nie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
uczy, że trzeba szanować zdrowie, a sam tego nie robi.
--
Kapłan będzie powoli odprawiać Mszę Świętą.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
wystać nie można.
--
Kapłan będzie szybko odprawiać Mszę Świętą.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
spieszy mu się.
--
Kapłan będzie mówił długie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
nudzi.
--
Kapłan będzie mówił krótkie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
nie chciało mu się przygotować.
--
Kapłan kupi samochód.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
ale nazbijał...
--
Kapłan nie ma jeszcze samochodu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedzą:
składa jeszcze.
--
Przecież strasznie mały prymitywizm intelektualny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie
naprawdę są intelektualnie prymitywni.
--
Straszne.
--
Właśnie.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Żaden nowy adept jehowickiej sekty nie uchroni się przed niewiedzą jakie
obowiązki na niego spadną
zanim nie zostanie w pełni i całkowicie indoktrynowany w nienawiści do Boga w
Trójcy Jedynego.
--
To prawda, że jehowiccy naganiacze nie są ani rzetelni ani uczciwi,
gdy w macki swej sekty wciągają kolejnych adeptów kultu nienawiści do Boga w
Trójcy Jedynego.
--
Czego jehowiccy naganiacze nigdy nie mówią potencjalnym ofiarom swej nagonki?
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Trzeba mieć nie lada odwagę, by brać Ciało Pana nawet poświęconymi rękoma.
Pamiętamy bowiem dobrze, co stało się z dwoma najstarszymi synami Aarona,
mimo że mieli oni prawo zbliżać się do Arki Pana i składać ofiary.
--
Mamy jednak szczęście, że Bóg nie tylko pozwolił się dotykać,
ale nawet możemy spożywać Jego Ciało i Krew Jego pić.
Dlatego kapłan może brać w swe poświęcone ręce chleb,
który z woli samego Boga staje się Jego Ciałem,
gdy tylko kapłan uczyni to, co jemu osobiście polecił Chrystus podczas
Ostatniej Wieczerzy.
--
Chrystus prosił swych uczniów, by czynili to zawsze na pamiątkę Jego.
To z Jego woli kapłan powtarza słowa Chrystusa,
by Chrystus przemienił chleb w Ciało swoje,
zgodnie z tym, co On sam nam obiecał.
--
Bóg wszechmogący, Pan nasz i Zbawiciel, zjawia się na ołtarzu z własnej Woli,
gdy tylko kapłan powtarza czynności Chrystusa z Ostatnie Wieczerzy,
wypełniając Jego prośbę, by czynić to na Jego pamiątkę.
--
Chleb już nie jest chlebem.
Wino nie jest już winem.
Chleb i wino przemieniły się w Ciało i w Krew Jezusa Chrystusa,
Jego mocą i z Jego woli.
Sam tylko Bóg mocen jest tak wielkie rzeczy czynić Hostii,
która jest tak maleńka, tak niepozorna, tak pokorna.
--
Dlatego w Najświętszym Sakramencie kłaniamy się najświętszemu cudowi
wszechmocności.
--
To, co nas dziwi nieustannie, to fakt, że
przymioty i postacie chleba i wina pozostają te same.
Natomiast istota chleba i wina przemieniona została w Najświętsze Ciało
Jezusowe.
--
Chleb i wino zmieniły naraz całą swą istotę i natur.
Stały się czym innym.
Jednak dawniejsze ich postacie i przymioty pozostają niezmienione.
--
Kapłan dzieli postacie chleba i wina.
Może je podzielić na bardzo wiele cząstek.
Mimo to wewnętrzna ich istota trwa nierozdzielna, nie podzielona.
--
Można przywołać porównanie do zwierciadła, które zostało potrzaskane na tysiące
kawałków.
Każdemu, kto zagląda w którykolwiek kawałek rozbitego zwierciadła,
ten kawałek zwraca cały obraz tego, który w niego zajrzał.
Tak samo jest z Ciałem Jezusa Chrystusa.
--
Nawet w najmniejszej cząstce Przenajświętszej Hostii jest całe Ciało Jezusa
Chrystusa.
--
Zatem przyjmuję Ciało Jezusowe nie sam, lecz razem z tysiącem innych osób.
Wszyscy przystępujemy do tej samej świętej uczty.
Wszyscy też bierzemy z niej to samo - całe Ciało Pańskie.
Istota tego cudownego pokarmu nie zmniejsza się i nie wyczerpuje.
–
Czym jest ten święty pokarm?
--
Dla jednych ten święty pokarm jest lekarstwem na zdrowie.
Jest pełnym łask i błogosławieństwa.
Dla drugich jest trucizną, śmiercią.
--
Dlaczego?
--
Zamiast odpowiedzi na to pytanie dajmy lepiej dobrą radę tym,
którzy mają na tyle odwagi, by swymi nie poświęconymi rękoma brać Boga żywego.
Nich się zastanowią nad "tysiącami potrzaskanych kawałków”, które z ich rąk
spadają na ziemię.
--
Dobrze.
Zastanówmy się więc nad tym, co wiedzą dziś dzieci.
Zastanówmy się, czego się uczą, patrząc na dorosłych.
--
Czy patrząc na nas nie widzą tych niby wierzących.
Czy patrzą na nas w kościele, w którym nie można odnaleźć tabernakulum,
bo zostało wyrzucone z głównego ołtarza gdzieś do kąta.
--
Czy mogą zobaczyć Boga samego, który z niepojętą cierpliwością czeka na
człowieka.
--
Właśnie.
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
O który okres mego życia pytasz?
Czy chodzi ci o czas szkoły parafialnej, czy o czas szkoły wyższej?
--
O czas szkoły parafialnej.
--
W przedsoborowej szkole parafialnej nauczyłem się, że nigdy nie należy kłamać.
Nie należy kłamać nigdy.
Zatem nawet wtedy nie należy kłamać, gdyby kłamstwo mogło w jakiś sposób ocalić
świat.
--
A teraz pytam o czas szkoły wyższej.
--
Ja wiedziałem, że tak będzie.
W szkole wyższej mój profesor od teologii moralnej radził studentom:
‘Jeśli można byłoby ocalić cały świat przez kłamstwo, moja rada jest taka:
skłam’.
--
Jakie są źródła tak skrajnych różnic w podejściu do problemu kłamstwa i
oszustwa?
--
Powody są jednoznaczne i proste.
Szkoła parafialna była prowadzona w kręgu kultury słowiańskiej – na obszarze
Rzeczypospolitej.
Szkoła wyższa była w kręgu kultury śródziemnomorskiej – na obszarze Włoch.
--
To ułatwia mi zrozumienie dlaczego profesor teologii moralnej wyraził właśnie
taką opinię.
Porozmawiajmy o tym, przytaczając przykłady z Pisma Świętego i z życia
współczesnego.
Dobrze?
--
Dobrze.
Na początek ustalmy cel oszustwa i kłamstwa.
Oszustwo i kłamstwo ma na celu ograniczenie publicznego przepływu informacji.
Przynajmniej przez jakiś czas - zawsze istotny z punktu widzenia oszusta.
Kontrolowanie przepływu informacji jest bowiem oznaką władzy.
Kontrolowanie przepływu informacji jest niezawodną gwarancją zachowania honoru
osobistego i grupowego.
--
Znawcy kultury śródziemnomorskiej wyróżniają osiem typów oszustwa.
Chodzi o te, które ma na celu ocalenie lub zdobycie honoru.
Przypomnijmy sobie kilka biblijnych przykładów.
--
Pierwszym typem oszustwa jest ukrycie porażki.
Niektóre oszustwa mają na celu ukrycie porażki jednostki lub grupy.
Ukrywają, że jednostka lub grupa nie spełniają najwyższych ideałów lub wymagań
społecznych.
--
Antropolodzy opowiedzieli współczesnym libańskim wieśniakom przypowieść o dwóch
synach.
Nie zadali jednak Jezusowego pytania.
Poprosili ich tylko o ocenę postępowania obu.
--
Libańscy wieśniacy byli jednomyślni.
Syn, który powiedział ojcu, że pójdzie do pracy w polu, ale w rzeczywistości
nie poszedł,
ich zdaniem, zachował się honorowo.
Dał on ojcu pełną szacunku odpowiedź i powiedział mu, co ten chciał usłyszeć.
--
Natomiast syn, który najpierw odmówił ojcu, a później poszedł, postąpił
haniebnie.
Jego publiczna odmowa spełnienia prośby była dla ojca obrazą.
Podważyła jego autorytet rodzicielski.
Libańscy wieśniacy nie tolerowaliby takiego okrycia hańbą ojca przez syna.
--
Jaki z tego wniosek?
W kulturze śródziemnomorskiej stwarzanie pozorów jest dużo ważniejsze niż
istniejąca rzeczywistość.
Pierwszy z synów skłamał, aby ukryć swoją odmowę.
Jest to biblijny przykład pierwszego typu oszustwa.
--
W samej przypowieści warto zwrócić uwagę, że Jezus nie pytał o ‘honor’.
Postawił inne pytanie: ‘ Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?’.
Dzisiejsi mieszkańcy krajów śródziemnomorskich zgodziliby się z odpowiedzią,
jaką dali Jezusowi Jego współcześni.
--
W kulturze śródziemnomorskiej pytanie, jakie zadał Jezus, nie jest pierwszym,
jakie przychodzi na myśl osobie wychowanej w tej kulturze.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Przyjmijmy tak± konwencję:
napiszesz co zrobi kapłan, a ja opiszę co powiedz± wrogowie wszystkiego co
ludzkie.
--
Kapłan założy kapelusz i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
kto dzisiaj chodzi w kapeluszu?.
--
Kapłan założy beret i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
choruje na nowoczesno¶ć.
--
Kapłan założy połatan± sutannę i będzie w niej chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
udaje biedaka
--
Kapłan ubierze się przyzwoicie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
popatrz, jaki elegancki.
--
Kapłan będzie dobrze wygl±dał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
temu to dobrze.
--
Kapłan będzie chudy.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
podejrzane życie prowadzi.
--
Kapłan będzie się u¶miechał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
wygłupia się.
--
Kapłan będzie chodził smutny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
odstrasza ludzi od religii.
--
Kapłan będzie chodził zawsze w sutannie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
inni księża też s± pobożni, a chodz± po cywilu.
--
Kapłan będzie chodził po cywilu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
sutanna mu ci±ży.
--
Kapłan będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
min±ł się z powołaniem.
--
Kapłan nie będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nie zna życia.
--
Kapłan będzie w kazaniach poruszał tezy ogólne.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nieżyciowy.
--
Kapłan będzie w kazaniach wchodził w szczegóły.
--
Za to, że wtr±ca się w ich sprawy obraż± się kolejno:
- rodzice,
- nauczyciele,
- lekarze.
--
Kapłan w chorobie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
mówi o niebie, a boi się ¶mierci.
--
Kapłan w chorobie nie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
uczy, że trzeba szanować zdrowie, a sam tego nie robi.
--
Kapłan będzie powoli odprawiać Mszę ¦więt±.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
wystać nie można.
--
Kapłan będzie szybko odprawiać Mszę ¦więt±.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
spieszy mu się.
--
Kapłan będzie mówił długie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nudzi.
--
Kapłan będzie mówił krótkie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nie chciało mu się przygotować.
--
Kapłan kupi samochód.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
ale nazbijał...
--
Kapłan nie ma jeszcze samochodu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
składa jeszcze.
--
Przecież strasznie mały prymitywizm intelektualny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie
naprawdę s± intelektualnie prymitywni.
--
Straszne.
--
Wła¶nie.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Żaden nowy adept jehowickiej sekty nie uchroni się przed niewiedz± jakie
obowi±zki na niego spadn±
zanim nie zostanie w pełni i całkowicie indoktrynowany w nienawi¶ci do Boga
w
Trójcy Jedynego.
--
To prawda, że jehowiccy naganiacze nie s± ani rzetelni ani uczciwi,
gdy w macki swej sekty wci±gaj± kolejnych adeptów kultu nienawi¶ci do Boga w
Trójcy Jedynego.
--
Czego jehowiccy naganiacze nigdy nie mówi± potencjalnym ofiarom swej
nagonki?
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Trzeba mieć nie lada odwagę, by brać Ciało Pana nawet po¶więconymi rękoma.
Pamiętamy bowiem dobrze, co stało się z dwoma najstarszymi synami Aarona,
mimo że mieli oni prawo zbliżać się do Arki Pana i składać ofiary.
--
Mamy jednak szczę¶cie, że Bóg nie tylko pozwolił się dotykać,
ale nawet możemy spożywać Jego Ciało i Krew Jego pić.
Dlatego kapłan może brać w swe po¶więcone ręce chleb,
który z woli samego Boga staje się Jego Ciałem,
gdy tylko kapłan uczyni to, co jemu osobi¶cie polecił Chrystus podczas
Ostatniej Wieczerzy.
--
Chrystus prosił swych uczniów, by czynili to zawsze na pami±tkę Jego.
To z Jego woli kapłan powtarza słowa Chrystusa,
by Chrystus przemienił chleb w Ciało swoje,
zgodnie z tym, co On sam nam obiecał.
--
Bóg wszechmog±cy, Pan nasz i Zbawiciel, zjawia się na ołtarzu z własnej
Woli,
gdy tylko kapłan powtarza czynno¶ci Chrystusa z Ostatnie Wieczerzy,
wypełniaj±c Jego pro¶bę, by czynić to na Jego pami±tkę.
--
Chleb już nie jest chlebem.
Wino nie jest już winem.
Chleb i wino przemieniły się w Ciało i w Krew Jezusa Chrystusa,
Jego moc± i z Jego woli.
Sam tylko Bóg mocen jest tak wielkie rzeczy czynić Hostii,
która jest tak maleńka, tak niepozorna, tak pokorna.
--
Dlatego w Naj¶więtszym Sakramencie kłaniamy się naj¶więtszemu cudowi
wszechmocno¶ci.
--
To, co nas dziwi nieustannie, to fakt, że
przymioty i postacie chleba i wina pozostaj± te same.
Natomiast istota chleba i wina przemieniona została w Naj¶więtsze Ciało
Jezusowe.
--
Chleb i wino zmieniły naraz cał± sw± istotę i natur.
Stały się czym innym.
Jednak dawniejsze ich postacie i przymioty pozostaj± niezmienione.
--
Kapłan dzieli postacie chleba i wina.
Może je podzielić na bardzo wiele cz±stek.
Mimo to wewnętrzna ich istota trwa nierozdzielna, nie podzielona.
--
Można przywołać porównanie do zwierciadła, które zostało potrzaskane na
tysi±ce
kawałków.
Każdemu, kto zagl±da w którykolwiek kawałek rozbitego zwierciadła,
ten kawałek zwraca cały obraz tego, który w niego zajrzał.
Tak samo jest z Ciałem Jezusa Chrystusa.
--
Nawet w najmniejszej cz±stce Przenaj¶więtszej Hostii jest całe Ciało Jezusa
Chrystusa.
--
Zatem przyjmuję Ciało Jezusowe nie sam, lecz razem z tysi±cem innych osób.
Wszyscy przystępujemy do tej samej ¶więtej uczty.
Wszyscy też bierzemy z niej to samo - całe Ciało Pańskie.
Istota tego cudownego pokarmu nie zmniejsza się i nie wyczerpuje.
–
Czym jest ten ¶więty pokarm?
--
Dla jednych ten ¶więty pokarm jest lekarstwem na zdrowie.
Jest pełnym łask i błogosławieństwa.
Dla drugich jest trucizn±, ¶mierci±.
--
Dlaczego?
--
Zamiast odpowiedzi na to pytanie dajmy lepiej dobr± radę tym,
którzy maj± na tyle odwagi, by swymi nie po¶więconymi rękoma brać Boga
żywego.
Nich się zastanowi± nad "tysi±cami potrzaskanych kawałków”, które z
ich r±k
spadaj± na ziemię.
--
Dobrze.
Zastanówmy się więc nad tym, co wiedz± dzi¶ dzieci.
Zastanówmy się, czego się ucz±, patrz±c na dorosłych.
--
Czy patrz±c na nas nie widz± tych niby wierz±cych.
Czy patrz± na nas w ko¶ciele, w którym nie można odnaleĽć tabernakulum,
bo zostało wyrzucone z głównego ołtarza gdzie¶ do k±ta.
--
Czy mog± zobaczyć Boga samego, który z niepojęt± cierpliwo¶ci± czeka na
człowieka.
--
Wła¶nie.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
O który okres mego życia pytasz?
Czy chodzi ci o czas szkoły parafialnej, czy o czas szkoły wyższej?
--
O czas szkoły parafialnej.
--
W przedsoborowej szkole parafialnej nauczyłem się, że nigdy nie należy
kłamać.
Nie należy kłamać nigdy.
Zatem nawet wtedy nie należy kłamać, gdyby kłamstwo mogło w jaki¶ sposób
ocalić
¶wiat.
--
A teraz pytam o czas szkoły wyższej.
--
Ja wiedziałem, że tak będzie.
W szkole wyższej mój profesor od teologii moralnej radził studentom:
‘Je¶li można byłoby ocalić cały ¶wiat przez kłamstwo, moja rada jest
taka:
skłam’.
--
Jakie s± Ľródła tak skrajnych różnic w podej¶ciu do problemu kłamstwa i
oszustwa?
--
Powody s± jednoznaczne i proste.
Szkoła parafialna była prowadzona w kręgu kultury słowiańskiej – na
obszarze
Rzeczypospolitej.
Szkoła wyższa była w kręgu kultury ¶ródziemnomorskiej – na obszarze
Włoch.
--
To ułatwia mi zrozumienie dlaczego profesor teologii moralnej wyraził
wła¶nie
tak± opinię.
Porozmawiajmy o tym, przytaczaj±c przykłady z Pisma ¦więtego i z życia
współczesnego.
Dobrze?
--
Dobrze.
Na pocz±tek ustalmy cel oszustwa i kłamstwa.
Oszustwo i kłamstwo ma na celu ograniczenie publicznego przepływu
informacji.
Przynajmniej przez jaki¶ czas - zawsze istotny z punktu widzenia oszusta.
Kontrolowanie przepływu informacji jest bowiem oznak± władzy.
Kontrolowanie przepływu informacji jest niezawodn± gwarancj± zachowania
honoru
osobistego i grupowego.
--
Znawcy kultury ¶ródziemnomorskiej wyróżniaj± osiem typów oszustwa.
Chodzi o te, które ma na celu ocalenie lub zdobycie honoru.
Przypomnijmy sobie kilka biblijnych przykładów.
--
Pierwszym typem oszustwa jest ukrycie porażki.
Niektóre oszustwa maj± na celu ukrycie porażki jednostki lub grupy.
Ukrywaj±, że jednostka lub grupa nie spełniaj± najwyższych ideałów lub
wymagań
społecznych.
--
Antropolodzy opowiedzieli współczesnym libańskim wie¶niakom przypowie¶ć o
dwóch
synach.
Nie zadali jednak Jezusowego pytania.
Poprosili ich tylko o ocenę postępowania obu.
--
Libańscy wie¶niacy byli jednomy¶lni.
Syn, który powiedział ojcu, że pójdzie do pracy w polu, ale w rzeczywisto¶ci
nie poszedł,
ich zdaniem, zachował się honorowo.
Dał on ojcu pełn± szacunku odpowiedĽ i powiedział mu, co ten chciał
usłyszeć.
--
Natomiast syn, który najpierw odmówił ojcu, a póĽniej poszedł, post±pił
haniebnie.
Jego publiczna odmowa spełnienia pro¶by była dla ojca obraz±.
Podważyła jego autorytet rodzicielski.
Libańscy wie¶niacy nie tolerowaliby takiego okrycia hańb± ojca przez syna.
--
Jaki z tego wniosek?
W kulturze ¶ródziemnomorskiej stwarzanie pozorów jest dużo ważniejsze niż
istniej±ca rzeczywisto¶ć.
Pierwszy z synów skłamał, aby ukryć swoj± odmowę.
Jest to biblijny przykład pierwszego typu oszustwa.
--
W samej przypowie¶ci warto zwrócić uwagę, że Jezus nie pytał o
‘honor’.
Postawił inne pytanie: ‘ Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?’.
Dzisiejsi mieszkańcy krajów ¶ródziemnomorskich zgodziliby się z odpowiedzi±,
jak± dali Jezusowi Jego współcze¶ni.
--
W kulturze ¶ródziemnomorskiej pytanie, jakie zadał Jezus, nie jest
pierwszym,
jakie przychodzi na my¶l osobie wychowanej w tej kulturze.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Żaden nowy adept jehowickiej sekty nie uchroni się przed niewiedz± jakie
obowi±zki na niego spadn±
zanim nie zostanie w pełni i całkowicie indoktrynowany w nienawi¶ci do Boga
w
Trójcy Jedynego.
--
To prawda, że jehowiccy naganiacze nie s± ani rzetelni ani uczciwi,
gdy w macki swej sekty wci±gaj± kolejnych adeptów kultu nienawi¶ci do Boga w
Trójcy Jedynego.
--
Czego jehowiccy naganiacze nigdy nie mówi± potencjalnym ofiarom swej
nagonki?
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Przyjmijmy tak± konwencję:
napiszesz co zrobi kapłan, a ja opiszę co powiedz± wrogowie wszystkiego co
ludzkie.
--
Kapłan założy kapelusz i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
kto dzisiaj chodzi w kapeluszu?.
--
Kapłan założy beret i będzie w nim chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
choruje na nowoczesno¶ć.
--
Kapłan założy połatan± sutannę i będzie w niej chodził.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
udaje biedaka
--
Kapłan ubierze się przyzwoicie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
popatrz, jaki elegancki.
--
Kapłan będzie dobrze wygl±dał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
temu to dobrze.
--
Kapłan będzie chudy.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
podejrzane życie prowadzi.
--
Kapłan będzie się u¶miechał.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
wygłupia się.
--
Kapłan będzie chodził smutny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
odstrasza ludzi od religii.
--
Kapłan będzie chodził zawsze w sutannie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
inni księża też s± pobożni, a chodz± po cywilu.
--
Kapłan będzie chodził po cywilu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
sutanna mu ci±ży.
--
Kapłan będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
min±ł się z powołaniem.
--
Kapłan nie będzie zorientowany w zagadnieniach współczesnych.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nie zna życia.
--
Kapłan będzie w kazaniach poruszał tezy ogólne.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nieżyciowy.
--
Kapłan będzie w kazaniach wchodził w szczegóły.
--
Za to, że wtr±ca się w ich sprawy obraż± się kolejno:
- rodzice,
- nauczyciele,
- lekarze.
--
Kapłan w chorobie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
mówi o niebie, a boi się ¶mierci.
--
Kapłan w chorobie nie będzie się leczył.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
uczy, że trzeba szanować zdrowie, a sam tego nie robi.
--
Kapłan będzie powoli odprawiać Mszę ¦więt±.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
wystać nie można.
--
Kapłan będzie szybko odprawiać Mszę ¦więt±.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
spieszy mu się.
--
Kapłan będzie mówił długie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nudzi.
--
Kapłan będzie mówił krótkie kazanie.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
nie chciało mu się przygotować.
--
Kapłan kupi samochód.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
ale nazbijał...
--
Kapłan nie ma jeszcze samochodu.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie powiedz±:
składa jeszcze.
--
Przecież strasznie mały prymitywizm intelektualny.
--
Wrogowie wszystkiego co ludzkie
naprawdę s± intelektualnie prymitywni.
--
Straszne.
--
Wła¶nie.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Żaden nowy adept jehowickiej sekty nie uchroni się przed niewiedz± jakie
obowi±zki na niego spadn±
zanim nie zostanie w pełni i całkowicie indoktrynowany w nienawi¶ci do Boga
w
Trójcy Jedynego.
--
To prawda, że jehowiccy naganiacze nie s± ani rzetelni ani uczciwi,
gdy w macki swej sekty wci±gaj± kolejnych adeptów kultu nienawi¶ci do Boga w
Trójcy Jedynego.
--
Czego jehowiccy naganiacze nigdy nie mówi± potencjalnym ofiarom swej
nagonki?
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Trzeba mieć nie lada odwagę, by brać Ciało Pana nawet po¶więconymi rękoma.
Pamiętamy bowiem dobrze, co stało się z dwoma najstarszymi synami Aarona,
mimo że mieli oni prawo zbliżać się do Arki Pana i składać ofiary.
--
Mamy jednak szczę¶cie, że Bóg nie tylko pozwolił się dotykać,
ale nawet możemy spożywać Jego Ciało i Krew Jego pić.
Dlatego kapłan może brać w swe po¶więcone ręce chleb,
który z woli samego Boga staje się Jego Ciałem,
gdy tylko kapłan uczyni to, co jemu osobi¶cie polecił Chrystus podczas
Ostatniej Wieczerzy.
--
Chrystus prosił swych uczniów, by czynili to zawsze na pami±tkę Jego.
To z Jego woli kapłan powtarza słowa Chrystusa,
by Chrystus przemienił chleb w Ciało swoje,
zgodnie z tym, co On sam nam obiecał.
--
Bóg wszechmog±cy, Pan nasz i Zbawiciel, zjawia się na ołtarzu z własnej
Woli,
gdy tylko kapłan powtarza czynno¶ci Chrystusa z Ostatnie Wieczerzy,
wypełniaj±c Jego pro¶bę, by czynić to na Jego pami±tkę.
--
Chleb już nie jest chlebem.
Wino nie jest już winem.
Chleb i wino przemieniły się w Ciało i w Krew Jezusa Chrystusa,
Jego moc± i z Jego woli.
Sam tylko Bóg mocen jest tak wielkie rzeczy czynić Hostii,
która jest tak maleńka, tak niepozorna, tak pokorna.
--
Dlatego w Naj¶więtszym Sakramencie kłaniamy się naj¶więtszemu cudowi
wszechmocno¶ci.
--
To, co nas dziwi nieustannie, to fakt, że
przymioty i postacie chleba i wina pozostaj± te same.
Natomiast istota chleba i wina przemieniona została w Naj¶więtsze Ciało
Jezusowe.
--
Chleb i wino zmieniły naraz cał± sw± istotę i natur.
Stały się czym innym.
Jednak dawniejsze ich postacie i przymioty pozostaj± niezmienione.
--
Kapłan dzieli postacie chleba i wina.
Może je podzielić na bardzo wiele cz±stek.
Mimo to wewnętrzna ich istota trwa nierozdzielna, nie podzielona.
--
Można przywołać porównanie do zwierciadła, które zostało potrzaskane na
tysi±ce
kawałków.
Każdemu, kto zagl±da w którykolwiek kawałek rozbitego zwierciadła,
ten kawałek zwraca cały obraz tego, który w niego zajrzał.
Tak samo jest z Ciałem Jezusa Chrystusa.
--
Nawet w najmniejszej cz±stce Przenaj¶więtszej Hostii jest całe Ciało Jezusa
Chrystusa.
--
Zatem przyjmuję Ciało Jezusowe nie sam, lecz razem z tysi±cem innych osób.
Wszyscy przystępujemy do tej samej ¶więtej uczty.
Wszyscy też bierzemy z niej to samo - całe Ciało Pańskie.
Istota tego cudownego pokarmu nie zmniejsza się i nie wyczerpuje.
–
Czym jest ten ¶więty pokarm?
--
Dla jednych ten ¶więty pokarm jest lekarstwem na zdrowie.
Jest pełnym łask i błogosławieństwa.
Dla drugich jest trucizn±, ¶mierci±.
--
Dlaczego?
--
Zamiast odpowiedzi na to pytanie dajmy lepiej dobr± radę tym,
którzy maj± na tyle odwagi, by swymi nie po¶więconymi rękoma brać Boga
żywego.
Nich się zastanowi± nad "tysi±cami potrzaskanych kawałków”, które z
ich r±k
spadaj± na ziemię.
--
Dobrze.
Dziękuję, że zwróciłe¶ się wła¶nie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
O który okres mego życia pytasz?
Czy chodzi ci o czas szkoły parafialnej, czy o czas szkoły wyższej?
--
O czas szkoły parafialnej.
--
W przedsoborowej szkole parafialnej nauczyłem się, że nigdy nie należy
kłamać.
Nie należy kłamać nigdy.
Zatem nawet wtedy nie należy kłamać, gdyby kłamstwo mogło w jaki¶ sposób
ocalić
¶wiat.
--
A teraz pytam o czas szkoły wyższej.
--
Ja wiedziałem, że tak będzie.
W szkole wyższej mój profesor od teologii moralnej radził studentom:
‘Je¶li można byłoby ocalić cały ¶wiat przez kłamstwo, moja rada jest
taka:
skłam’.
--
Jakie s± Ľródła tak skrajnych różnic w podej¶ciu do problemu kłamstwa i
oszustwa?
--
Powody s± jednoznaczne i proste.
Szkoła parafialna była prowadzona w kręgu kultury słowiańskiej – na
obszarze
Rzeczypospolitej.
Szkoła wyższa była w kręgu kultury ¶ródziemnomorskiej – na obszarze
Włoch.
--
To ułatwia mi zrozumienie dlaczego profesor teologii moralnej wyraził
wła¶nie
tak± opinię.
Porozmawiajmy o tym, przytaczaj±c przykłady z Pisma ¦więtego i z życia
współczesnego.
Dobrze?
--
Dobrze.
Na pocz±tek ustalmy cel oszustwa i kłamstwa.
Oszustwo i kłamstwo ma na celu ograniczenie publicznego przepływu
informacji.
Przynajmniej przez jaki¶ czas - zawsze istotny z punktu widzenia oszusta.
Kontrolowanie przepływu informacji jest bowiem oznak± władzy.
Kontrolowanie przepływu informacji jest niezawodn± gwarancj± zachowania
honoru
osobistego i grupowego.
--
Znawcy kultury ¶ródziemnomorskiej wyróżniaj± osiem typów oszustwa.
Chodzi o te, które ma na celu ocalenie lub zdobycie honoru.
Przypomnijmy sobie kilka biblijnych przykładów.
--
Pierwszym typem oszustwa jest ukrycie porażki.
Niektóre oszustwa maj± na celu ukrycie porażki jednostki lub grupy.
Ukrywaj±, że jednostka lub grupa nie spełniaj± najwyższych ideałów lub
wymagań
społecznych.
--
Antropolodzy opowiedzieli współczesnym libańskim wie¶niakom przypowie¶ć o
dwóch
synach.
Nie zadali jednak Jezusowego pytania.
Poprosili ich tylko o ocenę postępowania obu.
--
Libańscy wie¶niacy byli jednomy¶lni.
Syn, który powiedział ojcu, że pójdzie do pracy w polu, ale w rzeczywisto¶ci
nie poszedł,
ich zdaniem, zachował się honorowo.
Dał on ojcu pełn± szacunku odpowiedĽ i powiedział mu, co ten chciał
usłyszeć.
--
Natomiast syn, który najpierw odmówił ojcu, a póĽniej poszedł, post±pił
haniebnie.
Jego publiczna odmowa spełnienia pro¶by była dla ojca obraz±.
Podważyła jego autorytet rodzicielski.
Libańscy wie¶niacy nie tolerowaliby takiego okrycia hańb± ojca przez syna.
--
Jaki z tego wniosek?
W kulturze ¶ródziemnomorskiej stwarzanie pozorów jest dużo ważniejsze niż
istniej±ca rzeczywisto¶ć.
Pierwszy z synów skłamał, aby ukryć swoj± odmowę.
Jest to biblijny przykład pierwszego typu oszustwa.
--
W samej przypowie¶ci warto zwrócić uwagę, że Jezus nie pytał o
‘honor’.
Postawił inne pytanie: ‘ Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?’.
Dzisiejsi mieszkańcy krajów ¶ródziemnomorskich zgodziliby się z odpowiedzi±,
jak± dali Jezusowi Jego współcze¶ni.
--
W kulturze ¶ródziemnomorskiej pytanie, jakie zadał Jezus, nie jest
pierwszym,
jakie przychodzi na my¶l osobie wychowanej w tej kulturze.