fringechristians

17 views
Skip to first unread message

mind dancer

unread,
Apr 22, 2021, 3:05:39 AM4/22/21
to
Wierzę w biblię, część tradycji katolickiej, i księgę henocha. Zapraszam każdego.
https://t.me/fringechristians

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 22, 2021, 10:51:10 AM4/22/21
to
Dnia Thu, 22 Apr 2021 00:05:38 -0700 (PDT), mind dancer napisał(a):

> Wierzę w biblię

A czemu nie w Awestę albo Mahabharatę? Uzasadnisz?
--
Jacek
-I hate haters-

mind dancer

unread,
Apr 23, 2021, 9:51:01 AM4/23/21
to
Dziękuję Ci za trafione pytanie.
Wyjaśnię opowiadając historię ze swojego życia.
W siódmej klasie podstawówki mojemu upośledzonemu bratu pozwolono siedzieć ze mną w jednej sali, w jednej klasie, na lekcji religii w salce parafialnej. Możliwe że wtedy narodziło się moje upodobanie do katolicyzmu. Potem pamiętam wydarzenie jedno. Mnie dzieci czasem biły w szkole, od 6 klasy, miałem okresy że bałem się wychodzić na dwór, przejść bezpiecznie ze szkoły do domu, pozwalałem się bić po twarzy i nie umiałem myśleć obronnie o sobie, miałem opory żeby uderzyć w twarz, bałem się tego, wolałem wycelować w klatkę piersiową bo jest najmocniejsza, bałem się uszkodzić drugiego człowieka w bójce, więc bito mnie. Ale nie jakoś bardzo. Jeden chłopak tylko, a alkoholicznej rodziny, robił nade mną egzekucje swoiste po wyjściu ze szkoły, widział w tym jakąś zasadę. Najbardziej się go bałem. Spotkałem go po latach, wtedy mogłem się zemścić bo był słaby i chory, ale tylko z nim rozmawiałem szczerze. On zwariował w wojsku, miał dziecko, mieszkał z matką, straszna bieda. Ja już też byłem po szpitalu wtedy. Wracając do czasów podstawówki. W takim to nastroju prześladowanego dziecka, widziałem film Superman, i potem marzyłem żeby moje ciało mogło stać się jak betonowy słup, żeby jak ktoś mnie uderzy to żeby jak w taki słup uderzył ręką. Na bierzmowanie nauczyłem się pytań z książeczki i ksiądz mi dał piątkę. To była ósma klasa. W pierwszej klasie liceum potem była wycieczka klasowa, na której nie byłem, i potem mi koledzy powiedzieli że ksiądz z nimi pił, więc przestałem chodzić na religię, co była już w szkole. W domu była wtedy Gita i Biblia, moja na chrzest prezent Biblia wydanie 2 drugie, jeszcze z Jahwe w następnych wydaniach zamienionym na Pan.
Tu jakiś ważny wątek mi się teraz przypomniał, jeszcze z podstawówki, ale pominę, chodzi o kult Herne'a i Yody, jakie w jakiś sposób wyznawałem w liceum, ale zaczął mi się wcześniej, Gwiezdne Wojny widziałem mając jakieś 6 lat, to jeszcze też zaś inny wątek z mojego życia co też pominę. Chodziło Ci tylko o hinduizm. Jeszcze należy dodać, że już chyba w przedszkołu Mama robiła ze mną ćwiczenia jogi, uczyła mnie ich, sama była fascynatką, i wierzyła też w horoskopy, i czasem mi opowiadała sny swoje, w ogóle dużo ze mną rozmawiała. Pamiętam taki jej obraz, labirynt moich myśli, ona go może nie pamięta już. Chciała studiować na ASP, bardzo ładnie rysowała, tak secesyjnie, szkice pastelami. Ojciec studiował inżynierię, w domu były książki o maszynach, konstrukcjach, klejach, elektronice, normach, od dziecka je przeglądałem. Więc miałem zmysł estetyczny mocny. Gita w trzeciej klasie liecum mi się podobała bo to było wydanie z ilustracjami pod każdym czterowierszem, sanskryt, wymowa sanskrytu, tłumaczenie. Historia o Krysznie, i myśl że w Bogu wszystko się zawiera, nawet demony, o tam o trzech gunach, tyle pamiętam, czytałem dużo rzeczy. Ta Gita mi się w każdym razie wydawała jakoś prawdziwa, ale rozstrzygnąłem sobie tą wątpliwość uzaniem, że Bóg obajwił się ludziom dwa razy, w Indiach i w miejscach żydowskich, ale żydom kazał na tamto objawienie nie patrzeć, a tylko na to co było dla nich. Tak zrozumiałem pierwsze przykazanie. Że Gita mówi prawdę o Bogu, ale że to było dla hindusów, a dla ludzi takich jak ja, są przykazania z dekalogu i w pierwszym Bóg każe mi na tamte nie patrzeć. To pierwsze przykazanie w swoim znaczeniu nie zaprzecza istnieniu innych bogów niż Jahwe, ono tylko mówi, że On ma być czczony przed nimi, jako najwyższy. Więc ono mi się z Gitą nie kłóciło po prostu. I byłem posłuszny Bogu że już dalej nie czytałem innych książek hinduskich. A wtedy jeszcze czciłem Herne'a, miałem skórzaną opaskę ze strzałą metalową z filmu i napis Herne protect us. To bardzo wzruszające dla mnie myśli. I do Yody też się jakoś po swojemu modliłem, jako do swojego nauczyciela. Trzecia klasa liceum. Po Biblię sięgnąłem pierwszy raz przed maturą z matematyki, czytałem księgi mądrościowe i samuela, podziwiwałem Dawida. Potem na drugim roku studiowania czytałem ewangelię. Wtedy rozpatrzyłem logicznie słowa Jezusa, że jest prawdą, i zakochałem się w Nim, w Jezusie-prawdzie. Acha. I jeszcze w przedszkolu, jak bolały mnie zęby, to Mama czytała mi mity greckie Dawiesa i to mi pomagało na ból. Najbardziej lubiłem tam z postaci Atenę. Rozpoznałem Atenę w Jezusie. Kochałem Atenę, więc pokochałem Jezusa-Prawdę. Myslałem potem nieraz o tych takich swoich początkach i doszedłem do wniosku że gdybym urodził się w Indiach to byłbym wierny hinduizmowi tak jak jestem wierny katolicyzmowi urodziwszy się w polsce. Rozumiałem bardzo wcześnie że to nie ma znaczenia w co się wierzy, że religie mówią o tym samym Bogu, no bo znałem tylko dwie, hinduizm i chrześcijaństwo. Po prostu byłem wiernyn korzeniom. Skoro rodzice byli katolikami no to ja też. Uznałem że ten sam Bóg którego czczą hindusi i chrześcijanie, chce aby pozostawać w wierności tej formie objawienia siebie, jaką użył na danym terenie. Taką miałem intuicję w liceum, nikt mnie tego nie uczył. Czytałem dużo fantastyki i klasyki literatury polskiej, i w ogóle dużo książek. Chyba jakiś smak literacki stąd. W liceum w 2 klasie byłem razem z drugą dziewczyną najlepszy z polskiego. Potem zacząłem jeździć na komputer i na szczęście nauczyciel był inny, bo polonistka z 2 klasy by pewnie ze mnie zrobiła olimpijczyka. A tak to byłem na olimpiadzie z fizyki tylko jako reprezentacja szkoły, razem dwoma kolegami. Zdolne dziecko. Tylko za dużo w głowie miało, itd... Ale mózg dalej sprawny bo nie piłem i nie paliłem i nie pracowałem będąc na rencie, tylko erotomania z nałogów. Dwa związki, 6 i 10 lat, dwa podejścia do informatyki UJ kiedy były te dziewczymy, a teraz trzecie podejście, ale już żadnej kobiety nie będzie za wcześnie. Tak mi życie dojebało z babami że mam dosyć. Wt ej sytuacji dziwisz mi się że mnie religia pociesza?

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 23, 2021, 10:07:41 AM4/23/21
to
Podsumujmy ta spowiedź jednym zdaniem. Ponieważ było ci źle w życiu,
uznałeś że się kalkuluje uwierzyć starym księgom bo bogowie którzy tam
są opisani to tak naprawdę jeden i ten sam bóg który dla kaprysu objawia
się tu lub ówdzie pod różnymi imionami i który jeśli tym księgom
uwierzysz, zapewni ci rekompensatę w przyszłym, pozagrobowym życiu.
Dobrze cię zrozumiałem?

andal

unread,
Apr 23, 2021, 10:39:54 AM4/23/21
to
dancer stwierdza ze religia go pociesza w trudnych dla niego chwilach,
nie precyzujejak wiec mozna sie tylko domyslac, dancer nic nie wspomina
o zyciu pozagrobowym,
dancer nic nie kalkuluje, wierzyl bo byl wierny korzeniom, bo jego
rodzice wierzyli, wg mnie nie byl przekonany a religia byla dla niego
tylko bajka
jego talent polonistyczny jest niestety na kiepskim poziomie wiec
jakiekolwiek nasze wnioski moga byc falszywe,
w jego liscie widze jedynie chaos

dancer, sprobuj sie skupic i napisz czemu wierzysz w biblie,
tzn dlaczego uznajesz ja za prawde?

mind dancer

unread,
Apr 23, 2021, 12:31:42 PM4/23/21
to
E tam rekompensatę. Raczej że po prostu w ogóle będzie jakieś życie potem.

mind dancer

unread,
Apr 23, 2021, 12:40:31 PM4/23/21
to
> tzn dlaczego uznajesz ja za prawdę

Przesłanki:
Istnienie narodu żydowskiego
Skuteczność cnót, destruktywność grzechów
Posiadnie łaski odczuwalne jako lepsze pomysły
Spójność z archeologią
Poczucie sensowności wyjaśnień
Dopełnienie kognitywistyki
Świadectwa innych ludzi
Poczucie różnicy od zwierząt
Emocjonalna nadzieja nieśmiertelności
Mądriść zyciowa w biblii
Skuteczność modelu aniołów w opanowywaniu dziwnych stanów

Więcej by może było. Jestem bardzo niewyspany, stąd chaos.
Tutaj o poczuciu sensowności wyjaśnień:
https://rumble.com/vfms0r-hipotezy-teologiczne-zxc.html

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 23, 2021, 1:16:59 PM4/23/21
to
No to widzę że choć z trudem ale cię jakoś zrozumiałem. Nie spodziewasz
się wiele, wystarczy ci jakieś życie (a co jak i w życiu pośmiertnym też
będą cię obijać?). Ale ponieważ stworzyłeś sobie prywatną, synkretyczną
religię, mieszając dość dowolnie Olimp z hinduizmem i chrześcijaństwem,
to jak sobie to życie wyobrażasz? Reinkarnacja po hinduistycznemu,
tartar po grecku a po chrześcijańsku to chyba jakieś /piekło/niebo.

Jacek Maciejewski

unread,
Apr 23, 2021, 1:31:42 PM4/23/21
to
Dnia Fri, 23 Apr 2021 09:40:30 -0700 (PDT), mind dancer napisał(a):

> Istnienie narodu żydowskiego
Hmmm. Skoro w Biblii nie napisano że istnieje naród polski, to chyba nie
istniejemy?
> Skuteczność cnót, destruktywność grzechów
LOL. Tylko ludzie nieuczciwi umierają bogaci. Chyba że inaczej rozumiemy
skuteczność (bo mówiąc skuteczność, od razu powinieneś powiedzieć czego
ma dotyczyć)
> Posiadnie łaski odczuwalne jako lepsze pomysły
Co to jest łaska? Pomysły lepsze od np. moich? :) Jak mierzysz lepszość?
> Spójność z archeologią
Bardzo średnia.
> Poczucie sensowności wyjaśnień
"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i
pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch2 Boży
unosił się nad wodami. " Wszyscy znamy tą bajkę. Tylko co z resztą
Wszechświata? Bagatela, jakieś 200 miliardów galaktyk a w każdej ze 200
miliardów gwiazd. Jak na opis powstania świata, to jest on rzeczywiście
wyczerpujący i ociekający sensem.
> Dopełnienie kognitywistyki
Nie wiem co to znaczy.
> Świadectwa innych ludzi
Czego świadectwa? Moje też? Można zgłosić zdanie odrębne czy bierzesz
pod uwagę tylko zdania podobne?
> Poczucie różnicy od zwierząt
Policz głowy i kończyny u kręgowców i u ludzi, obejrzyj wnętrzności.
Naprawdę się różnimy?
> Emocjonalna nadzieja nieśmiertelności
Nadzieja matką głupich.
> Mądriść zyciowa w biblii
"I rzekł do nich, odpuście moim gościom a weźcie moje córki i zabawcie
się z nimi" czy jakoś tak. To jest ta bibilijna mądrość?
> Skuteczność modelu aniołów w opanowywaniu dziwnych stanów
Medycy nazywają to leczeniem sugestią.
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages