Rzecz niezwykla: Włodzimierz Sołowiow "Krótka opowieść o Antychryście"

37 views
Skip to first unread message

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 25, 2020, 5:39:40 PM3/25/20
to

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 25, 2020, 7:29:27 PM3/25/20
to
W dniu środa, 25 marca 2020 22:39:40 UTC+1 użytkownik mrblu...@gmail.com napisał:
> https://gloria.tv/post/4mUxSfLn42nE6xLK96VHjZjSD

Chodzi Tobie o tę powieść XIX-wiecznego rosyjskiego pisarza, którego kompleksy religijne wpłynęły na cara Mikołaja II i spowodowały bezsensowną wojnę przegraną przez Rosję, a w konsekwencji cały bolszewicko-anarchistyczno-faszystowski bajzel XX w.? Przecież Sołowjow z za grobu osiągnął nie tylko dokładnie to samo, ale i rzecz o wiele gorszą niż naprawdę drobne zejście z linii, któremu usiłował zapobiec. Jak to było: "Po owocach poznacie ich"? No to dobrze znam Twojego mentora, którego się trzymasz jak pijany płotu.

Nie wspominam już faktu, że był kacapem / wielkorusem, stojącym na linii zupełnie przeciwnej niepodległości Polski, której to linii żaden Polak patriota (nacjonalista lub niepodległościowiec) nie mógłby wtedy i nie może dziś podjąć. No chyba że fakt iż swój status niepodległości politycznej z 1918 r. i jego uznanie na arenie międzynarodowej Polska zawdzięcza takim tam jakimś bezbożnym socjalistom, liberałom i masonerii jest dla Ciebie tak frustrującą plamą na honorze Polaków, że wolałbyś Kraj Nadwiślański pod ruskim butem od Polski demokratycznej i republikańskiej (te czasy już nie wrócą, prędzej Rosji Chińczyk Syberię zabierze jako swoje historyczne terytorium).

Ну вот, пацан - Я тебе "поздравляю" как тебе лучше просто идти отсюда вон за Дон и гулять счастливым по Москве, когда ты думаешь что "товарищ Бог" это русский человек. О таком вашем римскоправославном "Боге" писал нашь поэт Мицкевич, что это просто Невухаднэццар - не Бог одно царь! Бот и иди туда.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 25, 2020, 8:39:20 PM3/25/20
to
PS. Na dokładkę Sołowiowa chęć pogodzenia prawosławia z katolicyzmem byłaby gwoździem do trumny dla odrębnego narodu polskiego. To jeszcze gorsza odmiana panslawizmu od antykatolickiej myśli Dostojewskiego. Gdyby to się stało, Polacy utraciliby jakikolwiek tradycyjny sens dziejowy, staliby się po prostu katolickimi Rosjanami tak jak Lipkowie są muzułmańskimi Polakami. Przestaliby być narodem, staliby się grupą etniczną. Cały sens Polski polega jako przeciwwaga dla Rosji nie uznającej prymatu Rzymu i uznającej się za Trzeci Rzym. Rosja jest dla Polski tym, czym Yin w stosunku do Yang w filozofii Onmyōdō. Dlatego "nawrócenie się Rosji" zapowiadane w przepowiedni z Fatimy to koniec Polski jak Polski i racją Polski jest w ten sposób wpływać na Kościół katolicki, żeby to nawrócenie jak najdłużej odwlekać, by nie pozwolić się potraktować Watykanowi jako wskrzeszony nieumarły "wight", państwo sezonowe, gdzie "Murzyn zrobił swoje i Murzyn może odejść". Sprawiać pozór, że się jest w Kościele dla jego protekcji, ale nie praktykować w rzeczywistości jego zgubnej dla nacji polskiej nauki. Tak czynili nasi dziadowie i ojcowie od czasów Mieszka - niby razem z kulturą łacińską, a osobno. Do tego jest potrzebny Polski turanizm z elementami łacińskimi jako przeciwwaga dla rosyjskiego turasnizmu z elementami bizantynizmu.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 26, 2020, 7:12:40 AM3/26/20
to
DoPOki nie zechcesz szczerze zaPOznac sie z realnym Chrzescijanstwem bedziesz miec nadal tak zewnetrzny i POkomplikowany/bledny oglad spraw wszelkich. A czasu jest coraz mniej. O zazenowanie przyprawia przede wszystkim twoje POdejscie do POlsKOsci z POzycji POstPOlonistycznego KOnesera turanszczyznianego wschodku. Coraz wieksza mam pewnosc ze absolutnie nie wiesz co robisz, nie odrozniasz swojej lewicy od prawicy. A ze Solowiow osiagnal co mial tom swojom publikacjom to glownie zasluga jego wielkiego wysilku przelozenia trudnego jezyka opisu APOkalipsy na konkret jezyKOwo uwsPOlczesniony...z niebotycznom wizjom interpretacji przyszlosci20 i 21 wieku, co dzis w tym tekscie szczegolnie dobrze widac. Nawet Ratzinger/Benedykt16 to docenil w swoim "Jezusie z Nazaretu" choc niePOrownalnie wiecej cenie ten sam tytul w autorstwie Romana Brandstaettera.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 26, 2020, 7:50:41 AM3/26/20
to
W dniu czwartek, 26 marca 2020 12:12:40 UTC+1 użytkownik mrblu...@gmail.com napisał:
> O zazenowanie przyprawia przede wszystkim twoje POdejscie do POlsKOsci z POzycji POstPOlonistycznego KOnesera turanszczyznianego wschodku.

Nie jestem jedyny. Zobacz, co robią Sulik i Balcer na TOK FM.
Moja polonistka z LO (pierwsza połowa lat 90. ub.w.) była z pochodzenia Ormianką i dobrze rozumiała postawę, którą przejawiałem już wtedy, jeszcze przed studiami. Ta postawa idzie u mnie rodzinnie, a najgorliwszych jej reprezentantów zawsze ktoś wyprawiał na drugi świat (co prawda podobno z prozaicznych motywów, jak zazdrość o kobietę i pieniądze plus tło rabunkowe, ale mam spore wątpliwości, czy aby tylko...)

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 26, 2020, 8:29:46 AM3/26/20
to
W dniu czwartek, 26 marca 2020 12:12:40 UTC+1 użytkownik mrblu...@gmail.com napisał:
> A ze Solowiow osiagnal co mial tom swojom publikacjom to glownie zasluga jego wielkiego wysilku przelozenia trudnego jezyka opisu APOkalipsy na konkret jezyKOwo uwsPOlczesniony...

Nawet jeżeli traktować Sołowiowa jako wiarygodnego filozofa, to u niego niektóre punkty są niejasne. W dostępnym online jego artykule "Obrona Spinozy" gdzie zajmuje się definicją Boga określa buddyjskie podejście, w którym najwyższa rzeczywistość jest pozbawiona atrybutów ego, zaś bogowie osobowi zredukowani do istot nie-metafizycznych w tym samym szeregu samsary co ludzie i zwierzęta - jako dziwaczne i błędne, jednak tego należycie nie uzasadnia. Nawet gdyby dał jakąś próbę, to XIX-wieczna znajomość buddyjskiej teologii (w zakresie buddyzmu północnego) przez europejskich badaczy była do tego nazbyt powierzchowna, coby Sołowiow mógł być człowiekiem kompetentnym do jej krytyki - do której jako chrześcijanin reprezentujący inną integralną tradycję oglądu medytacyjnego niż buddyjska, przez pryzmat swojego subiektywnego doświadczenia się poczuwał. Na plus można zaliczyć co prawda Sołowiowowi autorstwo pojęcia transpersonalizmu (ponadosobowości), które posłużyło później takim psychologom jak Grof i Wilber jako podstawa do sformułowania nowego kierunku naukowego - o ironio, czerpiącego mocno z doświadczeń umysłowych Azji Wschodniej.

Co do "dziwaczności i błędności" buddyzmu w tej kwestii, o której pisze Sołowiow, to ja się przecież rozpisywałem tutaj o koanie zen Prawdziwej Twarzy, który rozwiązany de facto musi doprowadzić do wniosku (nie tylko deklaratywnego, ale przeżytego w doświadczeniu obiektywnym) że "nie ma zbawienia bez śmierci ego". Aryjska świadomość bez śmierci ego nie ma szansy się podnieść. W zenie jest to sformułowane jeszcze jednym koanem: "jeżeli ujrzysz przed sobą buddę, zabij go". Uzależnienie od osobowości autorytarnej jest jeszcze jednym sposobem poddawania się w zależność od ego. Nic nie daje, jeśli pozbywając się własnego ego przyjmujemy inne ego jak robią to personalistyczni (zwłaszcza semiccy) teiści. Chodzi o to, aby uwolnić się od (żywego) ego w ogóle. To jasne, że dla jakiejś istniejącej interakcji pojawia się później cień ego, ale jest on oddzielony, nieważny, gdzieś na dalekich peryferiach wyzwolonej istoty, która jest go świadoma jako powierzchni ale "plwa na tę skorupę i zstępuje do głębi" jak powiedziałby polski wieszcz narodowy. Dobre ego to martwe ego.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 26, 2020, 10:45:52 AM3/26/20
to
Dobre ego to martwe ego.
---
Chcesz zabic niesmiertelnEGO?
Dobre ego to...dobre ego. :P
Ktore wie skond siem wzielo,
jest za to wdzieczne i inne
traktuje jak siebie sam-ego.
Ot tajemnica przebostwienia.
Alter Christus-Chrystianizm.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 26, 2020, 12:06:48 PM3/26/20
to
On Thursday, March 26, 2020 at 3:45:52 PM UTC+1, mrblu...@gmail.com wrote:
> Dobre ego to martwe ego.
> ---
> Chcesz zabic niesmiertelnEGO?

Nie. Zmierzam do rozbicia mentalnej skorupy śmiertelnika, by urodził się budda.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 26, 2020, 4:17:31 PM3/26/20
to
> ---
> Chcesz zabic niesmiertelnEGO?

Nie. Zmierzam do rozbicia mentalnej skorupy śmiertelnika, by urodził się budda.
---
Nie ma buddow. Nic nie trzeba rozbijac. Zadnej przemocy wobec siebie czy kogokolwiek innego.
Wystarczy patrzec. Tak dlugo az sie zobaczy Prawde ktora wyzwoli Cie od KOniecznosci zostania
buddom czy kimKOlwiek innym POza byciem sobom wobec siebie, innych i...Boga. Nie. Nie jestesmy
Bogiem. Jestesmy Jego dziecmi... ;P

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 26, 2020, 5:18:34 PM3/26/20
to
W dniu czwartek, 26 marca 2020 21:17:31 UTC+1 użytkownik mrblu...@gmail.com napisał:

> Jestesmy Jego dziecmi... ;P

Przypisujesz Nienarodzonemu towarzyszy?

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 27, 2020, 8:14:11 AM3/27/20
to
> Jestesmy Jego dziecmi... ;P

Przypisujesz Nienarodzonemu towarzyszy?
---
To nie ja przyPISuje Mu ale Bog Sobie.
I jakiemu tam Nienarodzonemu?! ;P
Jak Najbardziej Narodzonemu! ;)
Ojciec jest Obecny we Wcielonym Synu!
"Ja i Ojciec jedno Jestesmy"
"Kto widzi Mnie widzi i Ojca"
I nie tylKO towarzyszy ale
przyjaciol* Pana Mlodego
a wrecz przybranych/przy
tulonych mlodszych Braci!
Wiec i Dzieci Jednego Boga
[w Trzech Osobach] :)

*-
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali. (J 15,9-17)

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 27, 2020, 8:45:16 AM3/27/20
to
W dniu piątek, 27 marca 2020 13:14:11 UTC+1 użytkownik mrblu...@gmail.com napisał:
> > Jestesmy Jego dziecmi... ;P
>
> Przypisujesz Nienarodzonemu towarzyszy?
> ---
> To nie ja przyPISuje Mu ale Bog Sobie.

To, że jesteś do czegoś przekonany, nie znaczy, że możesz to łatwo udowodnić.
Zachowam w tym miejscu sceptycyzm.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 27, 2020, 11:11:16 AM3/27/20
to
> Przypisujesz Nienarodzonemu towarzyszy?
> ---
> To nie ja przyPISuje Mu ale Bog Sobie.

To, że jesteś do czegoś przekonany, nie znaczy, że możesz to łatwo udowodnić.
Zachowam w tym miejscu sceptycyzm.
---
I dlatego Jezus twierdzil ze niektorym zabraknie czasu
na wypracowanie swojej wiary w oparciu o przekazywane
od wiekow ortodoksyne tresci. A nie przez spekulacje.
Patrz przyPOwiesc o pannach mdrych i glupich.
Nie masz czym rozpalic swego Kaganka Wiary.
Musisz "isc do sprzedajcych". A na to trzeba czasu.
Niestety w pewnym momencie drzwi na Wieczna
Uczte Oblubienca sie zamkna. Czas jest krotki.
Czytaj choc Biblie. Polecam pl tlumaczenie
w wersji Jerozolimskiej. Jak widzisz staram sie
ci odPOwiadac w miare mozliwosci. A ty zazwyczaj
swoje tresci wciskasz marnujac bezcenny czas...

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 27, 2020, 12:12:38 PM3/27/20
to
Równie dobrze z mojego punktu widzenia mógłbym to zarzucić Tobie.
Zbliżam się do doświadczenia rzeczywistości monistycznej, a Ty nagle wyskakujesz z pytaniem, czy aby to, co doświadczam, to jest cała rzeczywistość.
Może to co postrzegam jako przestrzeń umysłu jest to tylko rozmaitość w większej przestrzeni, ale warunkiem sine qua non dla moich ewentualnych dalszych kroków jest objęcie tej rozmaitości.

Poza tym kwestie historyczne wchodzą w grę - po pierwsze częściowo turańskie podłoże, z którego się wywodzę, po drugie - zasób informacji jaki mam na temat historii świata i historii cywilizacji. Moje utożsamienie się z początkami tego, co stało się cywilizacją naukowo-techniczną - cztery wielkie chińskie wynalazki, rewolucja przemysłowa Sungów, podróże geograficzne Zheng He. Podziw dla kultury fizycznej opartej na systemie czakramów, punktów i meridianów czyli dla hatha-yogi, akupunktury, sztuk walki. Psychologia jogi królewskiej - czyli poprzez obserwację swojego ciała, leczenie się własnymi hormonami i trankwilizatorami do poszerzonego pola zmysłów (jasnowidzenie, jasnosłyszenie, telepatia). Przecież te "zapasowe" zasoby ludzkiego ciała i mózgu też zostały dane z urodzeniem od rodziców i natury. Gdybym miał stosować Twoją nomenklaturę, to powiedziałbym, że od Boga - i mamy zresztą potwierdzone fakty, że nie-jogini stosują spontanicznie takie rezerwy w skrajnych zagrażających im okolicznościach. Dlaczego Twoja sekta utrzymuje, że nie wolno się systematycznie uczyć stosować ich na co dzień? Przecież nie mówię tutaj o znanych wypaczeniach jogi przez braminizm, ale o zenie i jodze buddyjskiej i taoistycznej.

Z jogą i magią jest tak, że to co się nimi dziś nazywa w wielu sektach religijnych, nie ma nic wspólnego z ich pierwotnym znaczeniem. Mag, taki prawdziwy kapłan zoroastryjski, z gatunku tych, co złożyli według Biblii hołd Jezusowi - nie naginał rzeczywistości do swojej woli, ale wypełniał wolę Ahuramazdy - Pana Mądrości. Rozmaite manthry tj. modlitwy do Ahuramazdy, do ameszaspendów (archaniołow) i yazatów (aniołów) oraz odczytywanie woli Bożej z cyklów gwiazd należą do tej prawdziwej, Białej Magii i mają diametralnie inny cel niż Czarna Sztuka. Kraje taoistycznej i buddyjskiej Sinosfery posły tym tropem (zgodności z Drogą), podczas gdy zachodek nazwę magii nadał paktowaniu z asurami i głodnymi duchami.

Czytając kazania Bodhidharmy można dostrzec, iż ostatni patriarcha powszechny indyjskiego buddyzmu i pierwszy patriarcha Zen rozgranicza aktualną kultywację Jednego Umysłu od podszywających się pod nią praktyk zabobonnych i bałwochwalczych, które demaskuje, potępia i ośmiesza, to jest właśnie spuścizna jego perskiego, aryjskiego pochodzenia, podobnie jak dynastia Siddharthy Gautamy miała pochodzenie od indoirańskich Śakyów. Początkiem wiary w Jednego był umysł aryjski, umysł Pustki i ten Śhaka odkrył na nowo a Bodhidharma przekazał dalej ten umysł. Wszystko co ponadto: Trzech Czystych, Trikaya, Triratna, Trójca etc. mają tylko rangę ozdobników na Jednym, atrybutów Bytu. Pomimo, że stoją one od nas o cały Alef matematyczny wyżej, nie są samodzielnymi bytami tak jak my nimi nie jesteśmy, a ich kult należy do prawdy konwencjonalnej, a nie samej Prawdy Absolutnej.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 27, 2020, 6:04:39 PM3/27/20
to
Równie dobrze z mojego punktu widzenia mógłbym to zarzucić Tobie.
---
Ale ty nie masz "punktu widzenia" tylKO "myslenie tunelowe"...
Patrzysz przez kalejdosKOp z teczowymi szkielkami i ciagle nim w dodatku krecisz.
Owszem ladne, frapujonce, hipnotyczne i cacane ale zPOziomu 4latka ktoremu siem nudzi.
A tu zycie PISzczy i scenariusz aPOkalipsy realizuje krok PO kroku, to jakbys nie wiedzial
jedno z naszych pism -ot taki "rozlegly punkt obserwacyjny-widzenia" ostatniego aktu istnienia
tego swiata...

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 27, 2020, 7:21:40 PM3/27/20
to
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Kali Yuga "czarna epoka" i Mahapralaya, "noc Brahmy" jest również znana z pism braminizmu i buddyzmu jako zjawisko cykliczne.
Po Kali Yudze następuje znowu Krita Yuga, a po "nocy Brahmy" "dzień Brahmy".

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 28, 2020, 5:12:29 AM3/28/20
to
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
---
Jak siem siedzi w studni mentalnej zbudwanej z tomiszczy budyjsko-POstmodernistycznych okultystycznych bajek
ciezKO miec szerokie horyzonta jaPOnsKO-POlskojezyczny zabi ksienciuniu ;)

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 30, 2020, 11:31:05 PM3/30/20
to
Izraelski minister zdrowia twierdzi ze do tegorocznej Paschy 12.04 objawi siem ichni mesjasz [czyli antychryst]:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/izraelski-minister-zdrowia-twierdzi-ze-do-polowy-kwietnia-mesjasz-powstrzyma-pandemie

Mesjasz juz urzeduje w Izraelu:
http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?cat=3

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 31, 2020, 11:20:06 AM3/31/20
to
Ja w żyda nie uwierzę, masz to u mnie jak w banku.

mrblue...@gmail.com

unread,
Mar 31, 2020, 3:29:01 PM3/31/20
to
Ja w żyda nie uwierzę, masz to u mnie jak w banku.
---
Jezus tez zyd wiec to nie ja mam bank co ty problem ;P
[z zydami] ;)
A swoja droga uwazam to za wielki "zarcik" Boga ze przyszedl
do ludzKOsci w ciele Syna Dawida czyli jako Israelit wlasnie ;)
On wybiera zawsze naj mniej prawdoPOdobne wersje, np rodzi sie
w zlobie w jaskini, umiera na krzyzu itp...dlatego jest taki
Niesamowity. ;)

Kviat

unread,
Mar 31, 2020, 3:56:57 PM3/31/20
to
W dniu 31.03.2020 o 21:29, mrblue...@gmail.com pisze:

> A swoja droga uwazam to za wielki "zarcik" Boga ze przyszedl
> do ludzKOsci w ciele Syna Dawida czyli jako Israelit wlasnie ;)
> On wybiera zawsze naj mniej prawdoPOdobne wersje, np rodzi sie
> w zlobie w jaskini, umiera na krzyzu itp...dlatego jest taki
> Niesamowity. ;)

To ludzie wymyślili takie wersje. Wyobraźnia ludzka jest niesamowita.
Ci co pisali biblię, to amatorzy. Poczytaj Lema.

Powrotu do zdrowia życzę.
Piotr

mrblue...@gmail.com

unread,
Apr 1, 2020, 4:13:39 AM4/1/20
to

> A swoja droga uwazam to za wielki "zarcik" Boga ze przyszedl
> do ludzKOsci w ciele Syna Dawida czyli jako Israelit wlasnie ;)
> On wybiera zawsze naj mniej prawdoPOdobne wersje, np rodzi sie
> w zlobie w jaskini, umiera na krzyzu itp...dlatego jest taki
> Niesamowity. ;)

To ludzie wymyślili takie wersje. Wyobraźnia ludzka jest niesamowita.
Ci co pisali biblię, to amatorzy. Poczytaj Lema.
---
Nie tylKO Lema czytalem. Ideowo mialki cieniaz. Przy Biblii wymieka w przedbiegach.
Ale ty bron Boze jej nie czytaj. I tak Ci nie POmoze. Tobie juz nic nie POmoze.
Nie ma Ci nawet co zdrowia zyczyc. PO ludzku nie masz szans na ocalenie.
A do Boga siem nie zwrocisz...

jacekb...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2020, 1:32:20 PM4/6/20
to
--- Ci co pisali biblię, to amatorzy. Poczytaj Lema. 

Ale którego Lema? Inny był Lem lat 50, inny w epoce Gomułki (moim zdaniem najlepszy), a jeszcze inny Lem schyłkowego komunizmu.

JB

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 6, 2020, 1:58:54 PM4/6/20
to

mrblue...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2020, 2:59:22 PM4/6/20
to
> --- Ci co pisali biblię, to amatorzy. Poczytaj Lema.
>
> Ale którego Lema? Inny był Lem lat 50, inny w epoce Gomułki (moim zdaniem najlepszy), a jeszcze inny Lem schyłkowego komunizmu.
>
> JB

Czyli Philip K. Dick miał rację?
https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/dick-lem-nie-istnieje-czyli-spisek-i-fbi/
---
Lem tez mial obsesjem. Ze real jest nieciekawy ;P
A tzw przez was "amatorstwo" autorow biblii jest dowodem na ich naturszczyzm ;)
Bog takich KOcha, w odroznieniu od odblazowanych rzeczywistosciom "wyzszych umyslow"
Tzn Bog ich KOcha tez [blagierow] ale oni Go nie ;) Bo jest zbyt nudny... ;)

jacekb...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2020, 4:32:16 PM4/6/20
to
> --- Ci co pisali biblię, to amatorzy. Poczytaj Lema.  

> Ale którego Lema?  Inny był Lem lat 50, inny w epoce Gomułki (moim zdaniem najlepszy), a jeszcze inny Lem schyłkowego komunizmu. 

> JB 

--- Czyli Philip K. Dick miał rację? 
https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/dick-lem-nie-istnieje-czyli-spisek-i-fbi/

Być może miał rację, ale Dick był jedynym amerykańskim twórcą SF, którego Lem poważał. Resztę amerykańskiej klasyki tego gatunku przewidział jako zjawisko przemijajace - i miał rację, bo gdzie to teraz umieścić? Na przykład taki film 'Apollo 13', to dzisiaj dramat kostiumowy, chociaż oparty na historycznych faktach.

JB

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 6, 2020, 4:50:41 PM4/6/20
to
Ja bym się nie do końca zgodził: Pierwsze z brzegu: Frank Herbert i jego cykl "Diuna" (oryginalne tomy, nie liczne nowe sequele i uzupełnienia przez Briana Herberta, które mają IMHO jedynie wartość "szkicowania tła", przypisku do uniwersum Diuny) oraz Seria "Ekumena" (a.k.a. "Hain") Ursuli Le Guin są to dzieła wybitne, chociaż bardziej należące do futurologii socjalno-politycznej niż do "twardej" literatury fantastyczno-naukowej.

jacekb...@gmail.com

unread,
Apr 8, 2020, 7:18:22 PM4/8/20
to
> Być może miał rację, ale Dick był jedynym amerykańskim twórcą SF, którego Lem poważał. Resztę amerykańskiej klasyki tego gatunku przewidział jako zjawisko przemijajace - i miał rację, bo gdzie to teraz umieścić? Na przykład taki film 'Apollo 13', to dzisiaj dramat kostiumowy, chociaż oparty na historycznych faktach. 

--- Ja bym się nie do końca zgodził: Pierwsze z brzegu: Frank Herbert i jego cykl "Diuna" (oryginalne tomy, nie liczne nowe sequele i uzupełnienia przez Briana Herberta, które mają IMHO jedynie wartość "szkicowania tła", przypisku do uniwersum Diuny)
------

I ja bym się nigdy nie zgodził, ale cóż - wąż zaczął pożerać własny ogon, co zgadza się z bezlitosną diagnozą (Lema).

--- oraz Seria "Ekumena" (a.k.a. "Hain") Ursuli Le Guin są to dzieła wybitne, chociaż bardziej należące do futurologii socjalno-politycznej niż do "twardej" literatury fantastyczno-naukowej.
----

To już zupełnie inny gatunek (сказки бабушки - jak by to ktoś nazwal).

JB

pinokio

unread,
Dec 19, 2020, 10:48:49 AM12/19/20
to
On 3/28/20 12:21 AM, Jakub A. Krzewicki wrote:
> Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
> Kali Yuga "czarna epoka" i Mahapralaya, "noc Brahmy" jest również znana z pism braminizmu i buddyzmu jako zjawisko cykliczne.
> Po Kali Yudze następuje znowu Krita Yuga, a po "nocy Brahmy" "dzień Brahmy".
>

Nie ma cykli. Historia jest od stworzenia świata do końca. Liniowa.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 26, 2021, 1:15:34 AM3/26/21
to
Bo ich nie widzisz pajacu. Jesteś ślepy jak kret, masz zawiązane oczy. Widzisz tylko to, co ci powiedzą.
Cykle nie oznaczają koła, powtarzalności całkowitej. Są spiralą.

andal

unread,
Mar 26, 2021, 1:20:06 PM3/26/21
to

andal

unread,
Mar 26, 2021, 1:23:56 PM3/26/21
to
ps. jak przelkniesz poprzedni link sprobuj prosze tego:

https://www.youtube.com/watch?v=eVDZMQa8Cx4

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 6, 2021, 11:32:59 AM4/6/21
to
Jeszcze jest prof. Michio Kaku z tej samej paczki.
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages