Jak oficjalna nauka ingnorancko eliminuje Boga z definicji "moralnosci" powodujac usmiercanie ludzi, burzenia miast, wyniszczanie natury, itp.

7 views
Skip to first unread message

JP3

unread,
Jul 5, 2011, 10:17:17 PM7/5/11
to
Jesli my ludzie "dajemy zycie" czemukolwiek nowemu, zawsze sie staramy
aby wykazywalo to wobec nas okreslony poziom "posluszenstwa".
Przykladowo, budujac nowy samochód, chcemy aby byl on "posluszny" na
nakazy sterujace swego kierowcy. Nowy komputer musi byc posluszny
swemu uzytkownikowi i programiscie, itd., itp. Jesli zas cos odmawia
"posluszenstwa" - tak jak to czasami ma miejsce np. z prototypami zle
zaprojektowanych samolotów wojskowych nowego typu, wynikiem zawsze
jest katastrofa jaka czyni wiele zla, zas w nastepstwie której ów
"nieposluszny" produkt musi byc zniszczony a jego szansa na
"otrzymanie zycia" musi mu byc odebrana. Jesli dokladnie rozwazyc
powyzsza regularnosc, wówczas sie okazuje, ze ów "wymóg posluszenstwa"
wobec swego "stwórcy", jest rodzajem uniwersalnego "prawa natury".
Faktycznie bowiem rozciaga on swoja waznosc na wszystko co tylko
otrzymuje "zycie" od jakiegos stwórcy. I tak przykladowo mamy juz
filmy typu "Terminator" ujawniajace ogrom zla jakie moga sprowadzic na
ludzkosc "nieposluszne roboty". Z bogatych krajów wiemy juz jak sie
koncza niemoralne zapedy niedyscyplinowanych dzieci które typowo sa
symbolem braku "posluszenstwa" wobec swoich rodziców - po wiecej
szczególów patrz punkt #J2.4 ze strony o nazwie "morals_pl.htm". Itd.,
itp. Jesli wiec ów wymóg "posluszenstwa" wobec swego "stwórcy" jest
manifestacja dzialania uniwersalnego "prawa natury", wówczas
oczywiscie prawo to musialo wczesniej ludziom dac sie poznac, a stad
juz dawno tremu zapewne otrzymalo jakas dobrze nam znana nazwe. Jesli
wiec poszukamy owej nazwy pod jaka wszyscy od dawna znamy to
uniwersalne prawo, wówczas sie okazuje ze w dzisiejszych czasach nazwa
ta brzmi "moralnosc". To dlatego tzw. "totaliztyczna nauka" badajaca
nasza rzeczywistosc z filozoficznego podejscia zwanego "a priori"
definiuje "moralnosc" m.in. w nastepujacy sposób: "moralnosc jest to
poziom 'posluszenstwa' z jakim podrzedne 'intelekty' wypelniaja
wymagania i nakazy nadrzednych wobec nich intelektów które daly im
jakas forme nowego zycia". Poniewaz zas w "swiecie fizycznym" istnieje
cala hierarchia najrózniejszych "podrzednych intelektów" które
otrzymuja od kogos jakas nowa forme zycia, "totaliztyczna nauka"
wyróznia caly szereg odmiennych "moralnosci". Przykladowo kazdy z
robotów obdarzonych tzw. "sztuczna inteligencja" bedzie wykazywal
"moralnosc robota". Kazdy z synów bedzie manifestowal swoim rodzicom
"moralnosc syna", zas kazda z córek - "moralnosc córki". zony które po
wyjsciu zamaz otrzymaly nowy rodzaj zycia od swoich mezów manifestuja
im potem "moralnosc zony". Z kolei kazda zyjaca osoba tez wykazuje
wobec swego Boga swoista dla siebie "moralnosc" pierwotna (ta ostatnia
definiowana jest jako "posluszenstwo" owej osoby wobec nakazów i
wymagan Boga). Strona "morals_pl.htm" prezentuje wiec poglady
"totaliztycznej nauki" na wszystkie takie co istotniejsze rodzaje
moralnosci.


B1. Dwa zasadnicze modele naszego wszechswiata, tj. (1) model
dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" (wszechswiat powstal
przez przypadek i jest rzadzony przypadkami), oraz (2) model nowej
"nauki totaliztycznej" (wszechswiat zostal stworzony i jest rzadzony
przez nadrzednie inteligentnego Boga):

Motto: "Bez poznania prawdy NIE ma postepu."

Z codziennego zycia wiemy, ze jesli chcemy cos dokladnie poznac,
wówczas musimy "ogladnac" to z co najmniej dwóch odmiennych
"kierunków" albo tzw. "podejsc". Patrzac bowiem z tylko jednego
kierunku (podejscia) widzimy "co najwyzej" polowe tego czegos.
Przykladowo, patrzac na jakis budynek tylko od frontu, ciagle NIE
wiemy co miesci sie w jego tylnej czesci. Tymczasem nasza oficjalna
nauka (czesto zwana takze "ateistyczna nauka ortodoksyjna") na
wszystko co nas otacza patrzy z tylko jednego i zawsze tego samego
podejscia, przez filozofów zwanego "a posteriori" czyli "od skutków do
przyczyny". To zas oznacza, ze owa nauka takze poznaje "co najwyzej"
tylko polowe prawdy na tegoz temat. Aby bowiem poznac takze owa
"ciagle brakujaca druga polowe prawdy", ludzie musieliby oficjalnie
stworzyc takze zupelnie odmienna nauke, która bylaby "konkurencyjna"
do owej dotychczaswej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", oraz która
na wszystko patrzylaby z zupelnie odwrotnego podejscia przez filozofów
zwanego "a priori" czyli "od przyczyny do skutków" albo "od Boga
rozumianego jako najbardziej pierwotna 'przyczyna' wszystkiego, do
otaczajacej nas rzeczywistosci reprezentujacej 'skutki' dzialalnosci
tegoz Boga". Faktycznie tez juz od 1985 roku istnieje taka nowa nauka
badajaca rzeczywistosc z owego odwrotnego podejscia "a priori". Nazywa
sie ona "totaliztyczna nauka" i rzeczywiscie jest "konkurencyjna" do
dotychczasowej oficjalnej nauki ziemskiej, tj. "konkurencyjna" do tej
nauki której uczymy sie w szkolach i na uczelniach i która niektórzy
nazywaja "ateistyczna nauka ortodoksyjna". (Odnotuj ze slowo
"konkurencyjna" napisalem tutaj w "cudzyslowie" bowiem faktycznie to
obie nauki nawzajem sie uzupelniaja i obie sluza ludzkosci - chociaz,
jak dotychczas, ta nowa "totaliztyczna nauka" zmuszona jest dzialac
niemal w "konspiracji" bowiem reprezentanci starej "ateistycznej nauki
ortodoksyjnej" która dotychczas dzierzyla absolutny "monopol na
wiedze" przesladuja ja zawziecie, sabotazuja, zwalczaja, krytykuja
oraz "zamykaja jej usta" na wszelkie dostepne im sposoby, tj. czynia z
nia dokladnie to o czym wiadomo np. z ekonomii ze dzierzyciele
"monopolów" zawsze czynia ze swoja "konkurencja".) Fundamenty
filozoficzne i naukowe tej nowej "nauki totaliztycznej" opisane
zostaly w punktach #F1 do #F3 totaliztycznej strony o nazwie
"god_istnieje.htm". Fundamenty te bazuja na dotychczas ignorowanej
przez oficjalna nauke "teorii wszystkiego" zwanej "Konceptem
Dipolarnej Grawitacji". Owa teoria udowodnila bowiem formalnie ze "Bóg
istnieje" - a stad podwazyla prawde tzw. "brzytwy Occama" która jest
fundamentem filozoficznym dotychczasowej "ateistycznej nauki
ortodoksyjnej".

Kazda z obu powyzszych nauk formuje wlasny i unikalny dla niej model
naszego wszechswiata. Przykladowo, model dotychczasowej oficjalnej
nauki bazuje na tzw. "teorii wielkiego bangu" oraz "rozprezajacego sie
wszechswiata". Z kolei model nowej "totaliztycznej nauki" bazuje na
wieczystym istnieniu zawsze ruchliwego plynu zwanego "przeciw-materia"
który ma cechy "plynnego komputera" i w którym z uplywem czasu
wyewoluowal sie samoswiadomy program jaki my ludzie zwiemy Bogiem, a
jaki potem stworzyl z owej przeciw-materii caly odrebny swiat fizyczny
i czlowieka. Aby jednak NIE zanudzac czytelnika NIE bede tu opisywal
owych modeli ani udowadnial dlaczego model dotychczasowej
"ateistycznej nauki ortodoksyjnej" jest bledny zas model nowej "nauki
totaliztycznej" jest zgodny z rzeczywistoscia. Poinformuje jedynie, ze
o "wielkim Bangu" czy o "brzytwie Occama" formujacych fundamenty
starego modelu oficjalnej nauki mozna sobie poczytac w internecie -
bowiem istnieje tam na ich temat ogromna liczba publikacji. Natomiast
o "inteligentnej przeciw-materii" i o "modelu wszechswiata" który
wynika z jej istnienia, najszerzej mozna poczytac sobie z
upowszechnianego w internecie zupelnie za darmo tomu 1 mojej
najnowszej monografii [1/5] - która jest rodzajem "oficjalnego
podrecznika" dla "totaliztycznej nauki".

Obie powyzsze "konkurencyjne" wobec siebie nauki, a takze argumenty
dlaczego tylko jeden z modeli wszechswiata które one stworzyly jest
tym poprawnym, zaprezentowane sa juz az na calym szeregu odmiennych
totaliztycznych stron internetowych - przykladowo patrz punkt #C1
strony o nazwie "telekinetyka.htm", punkt #A2.6 strony o nazwie
"totalizm_pl.htm", punkty #F1 do #F3 strony "god_istnieje.htm", punkt
#A4 strony o nazwie "god_proof_pl.htm", punkt #C5 strony o nazwie
"biblia.htm", punkt #B1 strony o nazwie "tornado_pl.htm", punkt #J2
strony o nazwie "pajak_jan.htm", punkt #A2 strony o nazwie
"healing_pl.htm", podrozdzial H10 z tomu 4 monografii [1/5], oraz
opisy z kilku dalszych stron i publikacji totalizmu. Nie ma wiec
potrzeby aby ponownie nad nimi sie rozwodzic i tutaj.


B2. Jak dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" definiuje
"moralnosc" we wszechswiecie powstalym przez przypadek i rzadzonym
przypadkami:

W uwazanym za jeden z najbardziej autorytatywnych slowników na
swiecie, tj. w "Oxford English Dictionary" (1 volume, Oxford
University Press, Oxford OK2 6DP, UK, 2007, ISBN 978-0-19-920687-2),
strona 1835, pod haslem "morality" przytoczona jest nastepujaca
definicja "moralnosci" (w moim tlumaczeniu): "doktryna lub dziedzina
wiedzy jaka zajmuje sie wlasciwym i niewlasciwym zachowaniem oraz
obowiazkami i odpowiedzialnosciami; filozofia moralna, etyka, zasady i
reguly moralne" (w oryginale angielskojezycznym: "The doctrine or
branch of knowledge that deals with right and wrong conduct and with
duty and responsibilities; moral philosphy; ethics; moral principles
or rules"). Opublikowanie powyzszej definicji w owym autorytatywnym
slowniku oznacza, ze jest ona rodzajem "standardu" dla tzw.
"ateistycznej nauki ortodoksyjnej". Aczkolwiek wiec niektóre
akademickie podreczniki czy niektórzy wykladowcy moga dodawac lub
odejmowac jakies maloznaczace slowa do powyzszej definicji, generalnie
rzecz biorac definicja ta stanowi pelna reprezentacje tego za co stara
"ateistyczna nauka ortodoksyjna" faktycznie uwaza "moralnosc".

Nadrzedna cecha powyzszej definicji moralnosci jest, ze zgodnie z nia
"moralnosc" jest "pojeciem wprowadzonym przez ludzi". Znaczy, zgodnie
z nia jakoby: (a) "moralnosc" NIE wywodzi swego pochodzenia z
czegokolwiek innego niz ludzie (np. "moralnosc" wcale NIE pochodzi od
Boga ani od "praw natury"), (b) "moralnosc" NIE posiada niezaleznych
od ludzi "standardów moralnie poprawnych zachowan", (c) NIE istnieja
zadne "zjawiska natury" które by wskazywaly lub potwierdzaly jakie
zachowania ludzkie sa moralnie poprawne a jakie sa niemoralne, oraz
(d) nikt niezaleznie od ludzi NIE "egzekwuje moralnosci" ani NIE
dopilnowuje aby ludzie faktycznie zachowywali sie moralnie poprzez
serwowanie im "nagród" za "moralne prowadzenie sie" oraz "kar" za
"niemoralnosc". Innymi slowy, poniewaz zgodnie z owa definicja jakoby
moralnosc "ludzie sobie wymyslili", owa definicja zawiera w sobie tez
sugestie, iz w miare jak czas uplynie, ludzie (tj. "politycy") beda
mogli "wymyslic sobie" równiez calkiem odmienna "moralnosc".
Przykladowo, zamiast stawac sie coraz doskonalsi poprzez zwalczanie
swoich sklonnosci i pokus, w tejze "nowej moralnosci" - która ludzie
moga sobie "wymyslic" i powprowadzac w zycie w przyszlosci, po prostu
"usankcjonuja" oni owe sklonnosci i pokusy oraz oglosza ze uleganie im
jest juz "moralne" (zamiast uprzedniego bycia "niemoralnym"). Tak
zreszta zaczyna sie dziac juz obecnie. Przykladowo, juz teraz istnieja
kraje które zakazuja rodzicom (i nawet karza wiezieniem)
dyscyplinowanie dzieci - tak jak wyjasnia to punkt #B5.1 ze strony o
nazwie "will_pl.htm" zas komentuje podpunkt #J2.4 z konca strony o
nazwie "morals_pl.htm". Ponadto niektóre kraje wprowadzily tez prawo o
"civil unions" w którym pozwala sie aby homoseksualisci formowali
malzenstwa - na przekór ze np. Biblia wyraznie zakazuje praktykowania
homoseksualizmu (po przyklady owych zakazów w Biblii patrz punkt #B5
na stronie "seismograph_pl.htm" czy punkt #B2.1 na stronie o nazwie
"mozajski.htm"). Z kolei np. w internecie mozna znalezc legalnie
otwarte forum które namawia ludzi do niewiernosci malzenskiej - na
przekór ze owa niewiernosc jest zakazywana 7-mym przykazaniem boskim.
Powyzsze naklania do podjecia powaznych analiz, czy definicja
"moralnosci" która upowszechnia stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna"
jest faktycznie poprawna, czy tez jest raczej wysoce bledna i
zwodnicza wobec ludzi.

...

B5. Jak nowa "nauka totaliztyczna" definiuje "moralnosc" we
wszechswiecie stworzonym celowo i rzadzonym inteligentnie przez
nadrzednego Boga:

Motto: "Ludzie z uporem maniaków ignoruja moralnosc egzekwowana przez
Boga, Bóg niestrudzenie im ilustruje ze moralnosci nikomu NIE wolno
ignorowac."

Nowa "nauka totaliztyczna" sugeruje aby uzywac nastepujaca definicje
"moralnosci": 'moralnosc jest to "poziom posluszenstwa" z jakim dany
"intelekt" spelnia wymagania i nakazy które Bóg naklada na ludzkie
zycie, które to wymagania i nakazy sa jednoznacznie wyrazone przez
Boga z pomoca najrózniejszych "wzorców moralnosci" (takich jak np.
Biblia czy jak ludzki organ zwany "sumieniem") oraz licznych
"wskazników moralnie poprawnego postepowania" (takich jak "pole
moralne", "energia moralna", "prawa moralne", itp.), oraz których
faktycznie wypelnianie przez ludzi Bóg osadza i "nagradza" lub "karze"
z iscie zelazna konsekwencja - zas sposoby spelniania których to
wymagan i nakazów sa nam ujawniane przez dwie nowoczesne filozofie
zwane "filozofia totalizmu" oraz "filozofia pasozytnictwa" jakie razem
wziete nauczaja ludzi faktycznie "moralnych" zasad prowadzenia swego
zycia'.

Oczywiscie, powyzsza definicja - jak kazde ludzkie ustalenie, moze tez
byc wyrazona za pomoca calego szeregu odmiennych slów lub sformulowan.
Jakas czesc takich sformulowan byc moze pozwoli nawet jeszcze bardziej
ja udoskonalic i jeszcze lepiej oddac nia essencje "moralnosci".
Ponadto, jest ona zbyt dluga, aby móc ja zapamietac w calosci i
powtarzac na codzienny uzytek. Dlatego, na wlasne potrzeby, lub dla
dyskutowania jej z innymi ludzmi, mozna korzystac z uproszczonych
wersji tej definicji, np. z tej zaprezentowanej we wstepie do
niniejszego wpisu, lub w tej omawianej w punkcie #A1 strony o nazwie
"totalizm_pl.htm". Takie uproszczone wersje powyzszej kompletnej
definicji oddaja jej esencje juz np. w sformulowaniu o postaci: "w
swiecie rzadzonym przez Boga przez moralnosc nalezy rozumiec poziom
zgodnosci czyichs dzialan i zachowan w codziennym zyciu, z wymaganiami
jakie Bóg naklada na tryb zycia ludzi" (albo tez o postaci
przytoczonej we wstepie do tego wpisu). Jednak myslowym uzupelnieniem
takich skróconych wersji tej definicji powinna byc pelna swiadomosc,
ze aby "perswadowac" ludziom przestrzeganie "moralnosci", Bóg
postwarzal tez i poudostepnial ludziom najrózniejsze wzorce i
wskazniki moralnego postepowania (np. sumienie, Biblie, "pole
moralne", itp.), oraz ze Bóg konsystentnie uzywa nagród i surowych kar
dla egzekwowania moralnych zachowan od ludzi - tyle ze aby nie lamac
naszej "wolnej woli" egzekwowania owego dokonuje wysoce "dyskretnie" i
z zachowaniem tzw. "kanonu niejednoznacznosci" (opisywanego m.in. w
punkcie #C4.1 strony "morals_pl.htm").

Powyzsza definicja jest ogromnie istotna. Wszakze informuje one
wyraznie ze moralnosc ustanowiona jest przez Boga i ze Bóg dopilnowuje
aby ludzie jej pedantycznie przestrzegali (a NIE aby ja ignorowali).
Tymczasem ciagle nienaprawiony blad zbyt lekkomyslnego, niepowaznego i
mylacego potraktowania "moralnosci" przez oficjalna nauke ziemska,
powoduje ze ludzkosc obecnie prowadzi "wojne z Bogiem" wlasnie o
moralnosc. Jak zas "wojny z Bogiem" sie koncza, opisuje to punkt #G2 z
mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Dlatego w dzisiejszych
czasach za ignorowanie moralnosci nasza cywilizacja placi ogromem
cierpien i smierci ludzi ukaranych za niemoralne postepowanie, a takze
placi zdewastowaniem natury, miast i zycia spolecznego, przy zbyt
lekkomyslnym traktowaniu których nieodpowiedzialni decydenci wierzyli
w bezkarnosc swego niemoralnego postepowania. Dlatego w istotnym
interesie kazdej osoby lezy teraz wyjasnienie niniejszej definicji
moralnosci swoim bliznim, a w ten sposób stopniowe przywrócenie
moralnego postepowania do naszej cywilizacji. Z kolei ów powrót ludzi
do moralnych zachowan ma zdolnosc przywrócenia ludzkosci harmonii,
pokoju i dobrobytu.

Poprawnosc powyzszej definicji "moralnosci" jest potwierdzana przez az
cala game najrózniejszych faktów i zjawisk. Kazdy tez z owych faktów i
zjawisk zaprzecza poprawnosci dotychczasowej definicji
"moralnosci" (tej z punktu B2 powyzej) - upowszechnianej przez
oficjalna nauke ziemska. Dlatego cala "czesc #C" mojej strony o nazwie
"morals_pl.htm" jest poswiecona wskazywaniu najwazniejszych przykladów
owego materialu dowodowego który potwierdza jednoznacznie iz
przytoczona tu definicja jest absolutnie poprawna, oraz który
potwierdza ze Bóg faktycznie pilnuje moralnych zachowan ludzi.

* * *

Powyzszy wpis zostal adaptowany z punktów #B1 do #B5 totaliztycznej
strony o nazwie "morals_pl.htm" (aktualizacja z 25 czerwca 2011 roku,
lub pozniej). Stad czytanie powyzszych opisow byloby nawet bardziej
efektywne z tamtej strony internetowej "morals_pl.htm" niz z
niniejszego wpisu - wszakze na owej stronie dzialaja wszystkie
(zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst
zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i ilustracje, zawartosc jest
powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony
"morals_pl.htm" juz zostala udostepniona m.in. pod nastepujacymi
adresami:
http://energia.sl.pl/morals_pl.htm lub alias: http://naj.zs.pl (który
zawsze linkuje najwazniejsza z najnowszych aktualizacji)
http://pajak.6te.net/morals_pl.htm
http://bible.webng.com/morals_pl.htm
http://rubik.php0h.com/morals_pl.htm
http://pajak.byethost14.com/morals_pl.htm
http://pajak.onlinewebshop.net/morals_pl.htm
http://fruits.onlinewebshop.net/morals_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/morals_pl.htm
Kazdy z powyzszych adresów zawiera równiez wszystkie inne strony
totalizmu, w tym strone "tekst_1_5.htm" z darmowymi egzemplarzami
najnowszej monografii [1/5] która jest oficjalnym podrecznikiem
"totaliztycznej nauki". Ja jednak rekomendowalbym jej sciaganie z
adresu http://energia.sl.pl/tekst_1_5.htm bowiem tam owa monografia
jest najczesciej aktualizowana.

Niemal kazdy nowy temat jaki juz przebadalem dla podejscia "a priori"
nowej "totaliztycznej nauki", w tym i niniejszy temat, jest tez
powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciagle
istnieja (powyzsza tresc jest tam omawiana we wpisie numer #202).
Kiedys istnialo az 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu,
jakie ciagle nie zostaly polikwidowane przez przeciwnikow
"totaliztycznej nauki" i wysoce moralnej filozofii totalizmu, mozna
znalezc pod nastepujacymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com lub alias: http://blog.zs.pl
http://totalizm.blox.pl/html
Warto tam tez przegladnac wpisy pokrewne do niniejszego, np. wpisy
#201, #200 #195, #171 i #151 - które tez omawiaja niekompetentnosc i
bledy starej oficjalnej nauki w rozwiazywaniu palacych problemów
dzisiejszej ludzkosci.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

Grzegorz Z.

unread,
Jul 6, 2011, 11:50:24 AM7/6/11
to
JP3 napisaďż˝:

> Jesli my ludzie "dajemy zycie" czemukolwiek nowemu, zawsze sie staramy
> aby wykazywalo to wobec nas okreslony poziom "posluszenstwa".

Profesorze, ju� pierwsze zdanie brzmi jak usprawiedliwienie dzia�a�
paso�ytniczych UFO-okupant�w.

Mr Bean

unread,
Jul 7, 2011, 5:52:48 AM7/7/11
to

Twoje zdanie od razu ujawnia nam, �e nie my�lisz, a jeste�.

Dobry artykuďż˝ panie Janie!!!

:-)

Jakub A. Krzewicki

unread,
Jul 7, 2011, 1:03:37 PM7/7/11
to
czwartek, 7 lipca 2011 11:52. carbon entity 'Mr Bean' <MrB...@hotmail.com>
contaminated pl.soc.religia with the following letter:

> On 6/07/2011 11:50 PM, Grzegorz Z. wrote:

>> JP3 napisał:


>>
>>> Jesli my ludzie "dajemy zycie" czemukolwiek nowemu, zawsze sie staramy
>>> aby wykazywalo to wobec nas okreslony poziom "posluszenstwa".
>>

>> Profesorze, już pierwsze zdanie brzmi jak usprawiedliwienie działań
>> pasożytniczych UFO-okupantów.
>
> Twoje zdanie od razu ujawnia nam, że nie myślisz, a jesteś.
>
> Dobry artykuł panie Janie!!!
>
> :-)

Z tym poziomem posłuszeństwa to przesada. Nie zakazywałbym swojemu
ewentualnemu dziecku iść na studia. Nawet do wojskowej akademii technicznej
na wydział pirotechniki, wojsk biologiczno-chemicznych czy fizyki
nuklearnej. Mimo że osobiście gardzę tymi specjalnościami jako wybitnie
szkodliwymi. Ważniejszy jednak od tego byłby status społeczny tegoż dziecka.

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
http://lordwinterisle.blogspot.com/

Grzegorz Z.

unread,
Jul 7, 2011, 1:53:48 PM7/7/11
to
Mr Bean napisaďż˝:

> On 6/07/2011 11:50 PM, Grzegorz Z. wrote:
>> JP3 napisaďż˝:
>>
>>> Jesli my ludzie "dajemy zycie" czemukolwiek nowemu, zawsze sie staramy
>>> aby wykazywalo to wobec nas okreslony poziom "posluszenstwa".
>>
>> Profesorze, ju� pierwsze zdanie brzmi jak usprawiedliwienie dzia�a�
>> paso�ytniczych UFO-okupant�w.
>
> Twoje zdanie od razu ujawnia nam

W odr�nieniu od was - mam jednak swoje zdanie.

JP3

unread,
Jul 7, 2011, 10:42:57 PM7/7/11
to
On Jul 7, 3:50 am, "Grzegorz Z." <jackspar...@noname.com> wrote:
> JP3 napisa :

>
> > Jesli my ludzie "dajemy zycie" czemukolwiek nowemu, zawsze sie staramy
> > aby wykazywalo to wobec nas okreslony poziom "posluszenstwa".
>
> Profesorze, ju pierwsze zdanie brzmi jak usprawiedliwienie dzia a
> paso ytniczych UFO-okupant w.

Sluszna uwaga. Wszakze ja osobiscie tez dostrzegam i doceniam
"edukacyjne" znaczenie jakie dla ludzkiej moralnosci maja boskie
"symulacje" istot które obecnie nazywamy "UFOnautami" (dawniej
nazywano je "diablami", "czarownikami", "serpentami", itp.). Jako byly
oficer (podporucznik) saperów doskonale jestem bowiem obeznany z
efektywna metoda doswiadczeniowego nauczania które Anglicy nazywaja
"negative reinforcement", zas w polskim wojsku czesto opisywalo sie je
jako "pokaz ofermy kompanijnej" (opisy takiego pokazu "ofermy
kompanijnej" zawarlem m.in. w punkcie #B7.2 strony http://pajak.6te.net/seismograph_pl.htm
oraz w punkcie #C3.4 strony http://bible.webng.com/morals_pl.htm ).
Mianowicie, wiedzac jak niechetnie ludzie ucza sie moralnosci od
"swietych", do nauki moralnosci Bóg równolegle uzywa tez stwarzanych
przez siebie tymczasowo "szatanskich istot" (tj. UFOnautów) o
odwrotnej niz owi swieci moralnosci, które to szatanskie istoty
demonstruja ludziom obrazowo jak to sie czuje kiedy ktos doswiadczy
"niemoralnosci". W ten sposób, na zasadzie "pokazu ofermy kompanijnej"
wszechwiedzacy Bóg tez uczy ludzkosc moralnosci poprzez demonstrowanie
im konsekwencji dzialan "niemoralnosci" UFOnautów. Jestem tez pewien,
ze przez tak dlugo az ludzie naucza sie zachowywac moralnie, Bóg
bedzie kontynuowal takie pokazy i doswiadczanie "niemoralnosci" za
posrednictwem owych UFOnautów. To zas oznacza, ze istnienie i
szatanskie dzialania UFOnautów sa wysoce potrzebne i korzystne dla
ludzkosci - co oczywiscie m.in. dostarcza tez nam doskonale
usprawiedliwienie i uzasadnienie dla potrzeby ich "symulowania" przez
Boga i dla ich nieustannej dzialalnosci na Ziemi.

Oczywiscie, niezaleznie od owych "symulacji" UFOnautów, do nauki
moralnosci Bóg uzywa takze calego szeregu innych technik, metod
dzialania i narzedzi. Kolejnym ich efektywnym przykladem sa
"kataklizmy" w rodzaju trzesien ziemi i fal tsunami jakie obecnie Bóg
uzywa dla "budzenia" moralnie spiacych i pasywnych narodów - tak jak
to wyjasniaja np. punkty #M1 do #M2 strony http://totalizm.nazwa.pl/telekinetyka.htm
, czy w rodzaju tornad uzywanych przez Boga do wybiorczego korygowania
moralnosci u tych rodzin i osób których niemoralne zachowania domagaja
sie juz naprostowania - np. patrz punkt #H5 na stronie
http://members.fortunecity.com/timevehicle/tornado_pl.htm .

Dziekuje za zabranie glosu w tak niechetnie dyskutowanym i branym pod
mikroskop przez dzisiejsze pokolenie temacie jak "moralnosc", jej
definiowanie, oraz jej nastepstwa dla zycia, zdrowia i postepu ludzi.

Mr Bean

unread,
Jul 8, 2011, 6:32:34 AM7/8/11
to
On 8/07/2011 10:42 AM, JP3 wrote:
> On Jul 7, 3:50 am, "Grzegorz Z."<jackspar...@noname.com> wrote:
>> JP3 napisa :

> Z totaliztycznym salutem,
> Jan Pajak


Drogi Panie Janie.

Proponowałbym Panu przeczytanie tego artykułu. Wierzę, że się Panu
bardzo spodoba.

http://www.zbawienie.com/prawo-Boze.htm

Pozdrawiam serdecznie

JP3

unread,
Jul 8, 2011, 10:25:03 PM7/8/11
to
On Jul 7, 9:52 pm, Mr Bean <MrB...@hotmail.com> wrote:
> On 6/07/2011 11:50 PM, Grzegorz Z. wrote:
> Dobry artyku panie Janie!!!


Ciesze sie ze docenia Pan wage poprawnej "definicji moralnosci" która
zwraca nasza uwage iz jestesmy rozliczani przez Boga z tego co czynimy
"niemoralnie". Wszakze najwiekszym problemem dzisiejszych ludzi jest,
ze "wierza oni iz wiedza juz wszystko o moralnosci, jednak faktycznie
to NIE potrafia wybrac moralnie poprawnego rozwiazania dla niemal
zadnego codziennego problemu czy decyzji". Niemal kazdy z ludzi uwaza
bowiem ze mu do "moralnego zycia" wystarczy mu juz to co slyszal o
przykazaniach boskich i koscielnych, albo to co zobaczyl w telewizji z
najrózniejszych programów o wymowie moralnej. Tymczasem, jesli to co
ludzie faktycznie czynia w zyciu przeanalizuje sie z punktu widzenia
standardów moranych, praw moralnych, oraz wskazników moralnie
poprawnego postepowania (tj. tych wielkosci które opisane sa np. w
podpunktach z #C4 dyskutowanej tu strony "morals_pl.htm"), wówczas sie
okazuje, ze ludzie NIE potrafia znalezc moralnie poprawnego
rozwiazania nawet dla najmniej skomplikowanych problemów, ani NIE
potrafia podjac niemal zadnej moralnie poprawnej decyzji.

Jesli ktos mi NIE wierzy iz ignorancja ludzka w sprawach "moralnosci"
jest az tak duza, wówczas proponuje mu aby albo sam rozwiazal
poprawnie, albo tez prosil jakiegos "eksperyta" z etyki czy moralnosci
(np. profesora filozofii, czy ksiedza) o wskazanie które jego zdaniem
wyjscia czy decyzje sa moralnie najbardziej poprawne w nastepujacych
przypadkach (oraz poprosil tez o uzasadnienie "dlaczego" te wlasnie
wyjscia czy decyzje sa poprawniejsze od innych). Jako przypadki dla
takiego "przeegzaminowania" ludzkiej znajomosci mechanizmów i zasad
moralnych, proponuje uzyc nastepujace sytuacje: (1) który model
malzenski jest moralniejszy: jednozenstwo (monogamia) czy wielozenstwo
(poligamia)? - odnotuj ze moralnie prawidlowy wybór wskazuje juz punkt
#J2.2.2 strony "morals_pl.htm", (2) jesli masz tylko jedno jablko, to
komu je dalbys: babci czy dziecku?, (3) czy byloby "moralnym"
podwyzszenie wieku emerytalnego np. do 70 lat po to aby wygospodarowac
budzet na rozdawanie mleka i bulek dzieciom w szkolach?, (4) jesli
biedny i glodny rolnik ma ostatni worek ziarna, to czy powinien wypiec
z niego chleb, czy tez obsiac nim swoje pole?, (5) czy bedac
bezrobotnym wzialbys proponowana ci posade w wytwórni papierosów?, (6)
jesli przypadkowo odkrylbys ze przedsiebiorstwo w którym pracujesz
bogaci sie poprzez oszukiwanie i okradanie innych (biednych) ludzi, to
czy dalbys jakos o tym znac gazetom lub telewizji?, (7) jesli noca do
sypialni w której spisz z zona i dziecmi wpada z rykiem podniecony
narkotykami bandyta wymachujacy ostrym nozem, to czy bardziej moralne
byloby wezwanie policji, czy tez natychmiastowe postrzelenie go
pistoletem który przy sobie posiadasz?, itd., itp.

Decyzje o charakterze moralnym, podobne do tych wyszczególnionych
powyzej, kazdy z nas musi podejmowac praktycznie niemal bez przerwy.
Nie znajac zas dzialania mechanizmów moralnych, typowo ludzie
wybieraja i wdrazaja to co "niemoralne" zamiast tego co "moralne". Ze
wdrozeniem zas "niemoralnosci" jest taki problem, ze pózniej zawsze
musi ona byc korygowana i naprawiana, zas w miedzyczasie krzywdzi ona
wielu ludzi. Dlatego jest ogromnie istotne aby ludzie nauczyli sie
wybierac to co moralne. Moralne bowiem nikogo NIE krzywdzi, zas jego
nastepstw nigdy NIE trzeba potem juz korygowac ani naprawiac. Z tych
powodów w podpunktach "czesci #L" strony "morals_pl.htm" wskazuje dla
rzeczywistych przypadków jakie faktycznie mialy miejsce, która decyzja
jest poprawna moralnie i "dlaczego" jest to wlasnie ta a nie
odwrotna.

Dla opisywanych tam przypadków obowiazuje "typowy" przebieg "pola
moralnego". Chodzi bowiem o to, ze w okolicznosciach niektórych
"nietypowych" przebiegów pola moralnego, moralnie poprawne rozwiazanie
mogloby byc tym odwrotnym niz przy przebiegach "typowych".
Przykladowo, w typowym przebiegu pola moralnego, biedny rolnik posiada
ziemie która rodzi zboze, a stad jej obsianie jest moralnie
poprawniejsze niz zjedzenie zboza przeznaczonego na zasiew (wszakze
raz zjedzonego zboza biedak NIE moze juz odzyskac, zas jesc moze on
tez wiele innych rzeczy poza zbozem, np. w biedzie zjadac sie daje
lebiode, pokrzywy, dzdzownice, a w czasach wojny w Polsce ludzie to
nawet przypiekali muchy na ogniu i je zjadali). Jesli jednak rozwazyc
"nietypowe" okolicznosci w których biedny rolnik mieszka np. na
pustyni, gdzie panuje piasek - a nie gleba, oraz gdzie nic sie NIE
sieje, wówczas wysianie tam zboza byloby jego marnowaniem - dlatego
tam moralniejsze byloby jego spozycie, a nie wysianie!

Na stronie A21 gazety "The New Zealand Herald" (wydanie z piatku
(Friday), July 8, 2011) ukazal sie artykul [1#L2.1] o tytule "Raise
super age, doctors say, and spend up on kids" (tj. "Podwyszmy wiek
emerytalny, stwierdzaja lekarze, oraz wydajmy pieniadze na dzieci").
Jesli sugestie zawarte w powyzszym artykule [1#L2.1] przeanalizowac z
punktu widzenia zaprezentowanej na stronie "morals_pl.htm" wiedzy o
dzialaniu mechaznizmów moralnych, wówczas sie okazuje, ze sa one az
podwójnie "niemoralne". Wszakze po pierwsze nakazuja one aby obedrzec
staruszków z prawa do emerytury i zmusic ich do pracy, po drugie zas
nakazuja one aby dodatkowo rozdawac dzieciom to co odebrane
staruszkom. Powody "dlaczego" oba te posuniecia sa wysoce "niemoralne"
najlepiej ujawnia analiza co czynia one z "energia moralna" opisywana
w punkcie #C4.3 strony "morals_pl.htm". Wszakze "moralne" jest tylko
to co "generuje" i "przysparza" u ludzi owa energie, zas wszystko co
ja od ludzi "odbiera" lub "upuszcza" jest "niemoralne". I tak
"pozbawianie" kogos czegokolwiek, lub nawet tylko "grozba
pozbawienia", jest juz upuszczaniem owej energii moralnej. To dlatego
pozbawianie staruszków prawa emerytury, lub chocby tylko postraszenie
tym odebraniem, jest juz wysoce "niemoralne". (Podobnie jak niemoralne
jest np. postraszenie kogos rabunkiem, pobiciem, pokaleczeniem,
rozwodem, itp.) Na dodatek, jesli staruszków pozbawi sie prawa do
emerytury, wówczas beda oni zmuszeni isc do pracy aby zarobic na chleb
i zycie. Liczba miejsc pracy jest zas ograniczona - szczególnie w
dzisiejszych czasach bezrobocia. Kiedy wiec staruszkowie beda zmuszeni
pracowac, pozbawia oni prawa do pracy mlodych ludzi - co dodatkowo
odbierze dalsze ilosci energii moranej od mlodych ludzi. Juz obecnie w
Nowej Zelandii kontynuacja zatrudnienia przez tak zastraszanych
starszych ludzi powyzej wieku 65 lat, powoduje ze 27.5% mlodziezy w
wieku 15 do 19 lat nie ma tam zatrudnienia i zmuszone jest zyc z
zasilku dla bezrobotnych - patrz artykul [2#L2.1] "Older workers seem
hogging jobs" (tj. "starsi pracownicy blokuja zatrudnienie") ze strony
A3 nowezelandzkiej gazety "The Dominion Post" (wydanie z czwartku
(Thursday), July 7, 2011). Na dodatek do powyzszego, "dawanie"
czegokolwiek dzieciom tez jest rzadzone odpowiednimi prawami moralnymi
- w szczególnosci prawem stwierdzajacym, ze "za wszystko co sie
kiedykolwiek otrzymuje przychodzi potem rachunek" (opisanym m.in. w
podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 monografii [1/5]. Stad wydawanie na
dzieci tego co odebrane staruszkom bedzie kiedys drogo kosztowalo owe
dzieci - jako zas takie, tez jest postepowaniem "niemoralnym".

Powyzsze analizy uzasadnily "niemoralnosc" sugestii z artykulu [1#L21]
na bazie wplywu jaki sugestie te mialyby na zachowania "energii
moralnej". Jednak z tzw. "zasady jednomyslnosci" (opisanej powyzej w
punkcie #D5) wynika, ze do tych samych wniosków prowadzi tez uzycie
innych wskazników moralnego postepowania. Przykladowo, "pole moralne"
stwierdza, ze w typowych okolicznosciach "podnoszenie wieku
emerytalnego" i "wydawanie na dzieci", sa dzialaniami najlatwiejszymi
do dokonania, a stad biegna one "w dól pola moralnego" czyli sa
"niemoralne". Warto tez odnotowac, ze zgodnie z tym co wyjasnia punkt
#C8 strony o nazwie "pigs_pl.htm". ludzie powinni byc odsylani na
emeryture w wieku dokladnie 60 lat - stad kazde wydluzanie wieku
emerytalnego ponad wiek 60 lat jest wysoce niemoralnym postepowaniem
za jakie wydluzajacym przyjdzie kiedys slono zaplacic.

Analizy które tutaj opisuje pochodza z punktów #L1 do #L2.1
totaliztycznej strony o nazwie "morals_pl.htm" wydanie datowane 7
lipca 2011 lub pózniej - strone ta mozna sobie przegladnac np. pod
adresem http://fruits.onlinewebshop.net/morals_pl.htm .

Z totaliztycznym salutem
Jan Pajak

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages