WON z tym na pl.soc.religia !!!
> W Józefowie mówią, że to lefebryści z pobliskiego Miedzeszyna podzielili
> rodzinę Tombacherów. Czy Bractwo św. Piusa X przejęło kontrolę czy też
> zaopiekowało się pewną społeczną szkołą?
>
> Dzień wiosenny, chociaż to luty. Dwa tygodnie po feriach. Grupa
> gimnazjalistów z katechetą schodzi do dolnego kościoła. Dziś sobota, dzień
> skupienia, w poniedziałek pojadą na zieloną szkołę. Rodzice wraz z panią
> dyrektor ustalili, że tak będzie najlepiej. Przez tydzień ochłoną, nabiorą
> dystansu do tego, co się tu ostatnio stało. Policja, dziennikarze, kamery,
> zdezorientowani rodzice: to nie jest odpowiedni klimat do rozpoczęcia
> drugiego semestru w katolickiej szkole.
>
> Może w tym czasie dorosłym uda się znaleźć rozwiązanie tej skomplikowanej
> sytuacji?
>
> Kilka ulic dalej też spokój. Ale to tylko pozory. – To tak jakbym straciła
> jedną z dwóch córek – mówi Wiesława Tombacher. Oczy czerwone od łez i
> bezsenności. Z córką mijają się, bo przecież ich domy stoją obok siebie:
> numer 20 i 22 na tej samej ulicy. Nie mówią nawet „dzień dobry”. Do babci i
> dziadka nie przychodzą wnuczki. Mama im zabroniła.
>
> ***
>
> Ul. Piotra Skargi 13. Tuż za kościołem stoi niewielki dwupiętrowy budynek.
> Jeszcze pachnie nowością, wykonawca spieszył się, aby na rozpoczęcie zajęć
> we wrześniu wszystko było gotowe. Za budynkiem wykop, materiały budowlane –
> kolejnym krokiem będzie budowa sali gimnastycznej. Kiedyś miało tu być
> przedszkole, ale miasto wycofało się z inwestycji i w 1997 r. plac z
> rozpoczętą budową otrzymała w dzierżawę wieczystą katolicka szkoła. – Ba,
> dostała! Przecież to wszystko trzeba było wychodzić – opowiada Wiesława
> Tombacher.
>
> Pieniądze na zwrot poniesionych przez miasto nakładów wyłożyli rodzice,
> choć to, co zbudowano, i tak trzeba było rozebrać. Własny teren po latach
> tułaczki po wynajętych i użyczonych lokalach to było już coś. Drugi krok do
> stworzenia szkoły z prawdziwego zdarzenia.
>
> Pierwszy zrobiono kilka lat wcześniej, na początku lat 90. I nikt w
> Józefowie nie zaprzeczy, że ta szkoła to dzieło życia pani Tombacher.
> Pomysł podsunęła prof. Irena Sławińska grupie swoich dawnych studentów z
> KUL, którzy na przełomie lat 50. i 60. osiedlili się w Józefowie,
> Miedzeszynie i Otwocku. – Skoro jest taka możliwość, róbcie to –
> powiedziała. W 1991 r. zarejestrowali Towarzystwo Absolwentów KUL. Do
> statutu wpisali możliwość prowadzenia szkoły.
>
> Przez kilka lat szkoła działała w Domu Kultury w Józefowie, potem proboszcz
> miejscowej parafii zaproponował dawną plebanię. Wyremontowali ją – jak
> zawsze za pieniądze rodziców. Szkoła zyskiwała renomę.
>
> Budowa nowego budynku posuwała się jednak opornie, choć projekt (za darmo)
> zrobił zaprzyjaźniony architekt, a prace budowlane prowadziła ekipa
> poleconych górali. Przez cztery lata osiągnęli stan surowy. I wtedy
> skończyły się pieniądze.
>
> Poszukiwania inwestora się nie powiodły. Budynek wrósł w krajobraz okolicy,
> ale niezrealizowanie inwestycji groziło wypowiedzeniem przez miasto
> dzierżawy wieczystej. – Dwójka nauczycieli z mojej szkoły powiedziała mi
> wówczas, że niedaleko, w Miedzeszynie, mieszkają sympatyczni niemieccy
> księża i mogliby być zainteresowani współpracą – opowiada pani dyrektor.
> (...)
>
> http://tygodnik.onet.pl/30,0,21661,konflikt_wrodzinie,artykul.html
--
HeSk
"Nieprawdą jest, jakoby Internet był ziemią niczyją
i terytorium darmowego opluwania innych."
* My personal opinions are just mine.(Art. 54 Konstytucji RP)