W dniu 2015-02-23 o 14:44, m pisze:
> W dniu 23.02.2015 13:51, RadoslawF pisze:
>> Polskich napisów do polskich filmów i seriali faktycznie nie brałem
>> pod uwagę. Niesłyszący to niezauważony przez nikogo margines.
Ten margines robi się coraz większy. Wg raportu przygotowanego przez
Biuro Prasowe Kongresu Kobiet z 2011 roku w samej Polsce mamy ponad 6
milionów osób z problemami ze słuchem, z czego prawie milion ma głęboki
niedosłuch, a około 50 tysięcy może być całkiem głuchych. To nie są małe
liczby - to około 15% populacji kraju.
Wielu z tych ludzi nie jest aparatowanych, czy to z własnego wyboru (bo
się wstydzą, boją, nie chcą), czy ze względów finansowych (ceny aparatów
są bardzo wysokie, a niedosłyszącym jest trudniej zdobyć dobrze płatne
etaty).
>> Tutaj nic nie poradzę. Tylko nagrywać samemu.
>
> Co ciekawe - angielskie napisy do angielskojęzycznych seriali są dość
> powszechne.
Myślę, że to wynika z różnic w uwarunkowaniach prawnych i sile nacisku
różnych organizacji wspierających niedosłyszących i głuchych. W krajach
anglojęzycznych jest np. wiele kin emitujących filmy z angielskim
dźwiękiem i angielskimi napisami - czy to na ekranie, czy przez
specjalne dodatkowe urządzenie. U nas jak są polskie napisy do filmu
zagranicznego, to już jest dobrze. Chlubnym wyjątkiem jest tu TVP, która
emituje coraz więcej napisów do polskich filmów i seriali (na razie
tylko w TV). Z zagranicznymi ładnie sobie radzą np. TVP, Polsat, TVN i
TVN7, okazjonalnie coś poleci na Stopklatka i TV Puls (mówię o kanałach
dostępnych w naziemnej cyfrowej), ale wciąż cała masa filmów, zarówno
nowych jak i starych, jest bez napisów.
No ale co się dziwić, jeśli kiedy pisze się do jakiejś stacji z prośbą o
napisy, to większość stacji nie odpisuje, a reszta odpisuje, że
"emitujemy to, co mamy, nie mamy na to wpływu". Nawet w przypadku filmów
i seriali, do których napisy są już dawno zrobione (czy to na rynek DVD,
czy dla innej stacji), wykorzystanie ich to zbyt wielki problem, żeby
się wysilać.