Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

upublicznianie notatek z wykładów, a ochr. własności intelekt. - czy są jakieś regulacje?

175 views
Skip to first unread message

bzdreg

unread,
Nov 26, 2011, 4:19:54 AM11/26/11
to
Nie chcę tutaj wszczynać flejma i roztrząsać tego tematu.
Pytam tylko, czy ktoś natknął się na jakieś regulacje, może regulaminy
uczelni, cyrografy dawane do podpisania lub tp.?

Naświetlenie problemu:

Opinia studenta:
To są moje notatki i mogę z nimi robić co chcę, także sprzedawać.

Opinia profesora/uczelni:
Studenci zapłacili za pozyskanie tej wiedzy i tylko w ten sposób jest
ona dostępna, w zamian za moją (profesora) pensję. Inaczej jest to
kradzież w.i.

--

Dziękuję i pozdrawiam. Bzdreg.

mvoicem

unread,
Nov 26, 2011, 5:35:08 AM11/26/11
to
Jako że nie natknąłem się nigdy na regulacje w tym zakresie, będę
roztrząsał i być może wszczynał flejma.

Mianowicie, sądzę że student dostaje licencję na utrwalenie tego co
profesor mówi w swoim kajecie. I ten kajet, razem z zapiskami, może
sprzedać, jako egzemplarz dzieła, nie naruszając praw profesora/uczelni.

Jakby jednak miał kopiować, to już IMHO by naruszał.

p. m.

januszek

unread,
Nov 26, 2011, 4:51:36 AM11/26/11
to
mvoicem napisa?(a):

> Jako że nie natknąłem się nigdy na regulacje w tym zakresie, będę
> roztrząsał i być może wszczynał flejma.
>
> Mianowicie, sądzę że student dostaje licencję na utrwalenie tego co
> profesor mówi w swoim kajecie. I ten kajet, razem z zapiskami, może
> sprzedać, jako egzemplarz dzieła, nie naruszając praw profesora/uczelni.
>
> Jakby jednak miał kopiować, to już IMHO by naruszał.

Wiedza jako taka nie podlega ochronie. Dopiero praktyczne jej
zastosowanie (jako wynalazek, wzór przemysłowy lub użytkowy) może być
(po spełnieniu wymagań zajmującego się tym urzędu). Jeśli wykład
profesora potraktujemy jako Utwór (bo będzie to przejaw działalności
twórczej o indywidualnym charakterze) to notatki studenta (jeśli nie
są stenograficznym zapisem wykładu) będą nowym Utworem inspirowanym
Utworem profesora (który też jest inspirowany Utworami nauczycieli tego
profesora z czasów kiedy sam był studentem) ;)

j.

--
http://www.predkosczabija.pl/
"Prędkość zabija. Włącz myślenie!"

mvoicem

unread,
Nov 26, 2011, 6:10:13 AM11/26/11
to
To zależy od konkretnego przypadku, ale sądzę jednak że notatki studenta
nie bądą utworem inspirowanym, tylko utworem zależnym od utworu
profesora. A więc np. rozpowszechnianie tego utworu (np. kopiowanie i
sprzedawanie notatek) wymagałoby zgody profesora. Sprzedaż samych
oryginalnych notatek z wykładu - już nie.

p. m.

januszek

unread,
Nov 26, 2011, 5:18:31 AM11/26/11
to
mvoicem napisa?(a):

> To zależy od konkretnego przypadku, ale sądzę jednak że notatki studenta
> nie bądą utworem inspirowanym, tylko utworem zależnym od utworu
> profesora.

Nie zgadzam się bo notatkom daleko do tłumaczenia, przeróbki albo
adaptacji i co najważniejsze "za opracowanie nie uważa się utworu, który
powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem" :)

mvoicem

unread,
Nov 26, 2011, 1:45:21 PM11/26/11
to
(26.11.2011 11:18), januszek wrote:
> mvoicem napisa?(a):
>
>> To zależy od konkretnego przypadku, ale sądzę jednak że notatki studenta
>> nie bądą utworem inspirowanym, tylko utworem zależnym od utworu
>> profesora.
>
> Nie zgadzam się bo notatkom daleko do tłumaczenia, przeróbki albo
> adaptacji i co najważniejsze "za opracowanie nie uważa się utworu, który
> powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem" :)

Zależy jak kto notuje. Na wykładach na których ja notowałem, żywcem
przepisywało się z tablicy duże partie wzorów. Już samo to jest czymś
więcej niż inspiracją.

p. m.

januszek

unread,
Nov 26, 2011, 1:04:56 PM11/26/11
to
mvoicem napisa?(a):

> Zależy jak kto notuje. Na wykładach na których ja notowałem, żywcem
> przepisywało się z tablicy duże partie wzorów. Już samo to jest czymś
> więcej niż inspiracją.

Jeśli tu i teraz napiszę, że E=mc2 to co konkretnie naruszam?

mvoicem

unread,
Nov 26, 2011, 4:18:36 PM11/26/11
to
(26.11.2011 19:04), januszek wrote:
> mvoicem napisa?(a):
>
>> Zależy jak kto notuje. Na wykładach na których ja notowałem, żywcem
>> przepisywało się z tablicy duże partie wzorów. Już samo to jest czymś
>> więcej niż inspiracją.
>
> Jeśli tu i teraz napiszę, że E=mc2 to co konkretnie naruszam?

Mam na myśli dużo bardziej skomplikowane wyprowadzenia, z komentarzami
prowadzącego, często z jego "autorskimi" oznaczeniami.

p. m.

Bydlę

unread,
Nov 26, 2011, 6:15:04 PM11/26/11
to
I teraz rodzi si proste pytanie (a nawet kilka):
- wolno ci rejestrować wykład? Wolno.
- wolno ci zwielokrotnić zarejstrowany wykład? Wolno.
- wolno ci odtwarzać zarejestrowany wykład? Wolno.
- wolno ci uczyć innych tego, co poznałeś podczas wykładu? Wolno.

To dlaczego tylko kilka form rejestracji i odtwarzania jest stawianych
w złym świetle?

--
Bydlę

Przemek Lipski

unread,
Nov 26, 2011, 7:52:51 PM11/26/11
to

Użytkownik "bzdreg" <bzd...@null.com> napisał w wiadomości
news:jaqavg$irh$1...@news.onet.pl...
Czy ta wiedzaz jest własnością profesora? Czy jest on odkrywcą, autorem,
tego o czym uczy?

Pozdro , Przemek


witek

unread,
Nov 26, 2011, 8:03:50 PM11/26/11
to
czasami tak, czasami nie.
ale to akurat jest mniej istotne, bo wiedzy prawo autorskie nie chroni.
ale np. jego własne przykłady czy rysunki już są chronione

Chronione jest również to w jaki sposób tego uczy.


mvoicem

unread,
Nov 27, 2011, 3:59:52 AM11/27/11
to
(27.11.2011 00:15), Bydlę wrote:
> On 2011-11-26 21:18:36 +0000, mvoicem <mvo...@gmail.com> said:
>
>> (26.11.2011 19:04), januszek wrote:
>>> mvoicem napisa?(a):
>>>
>>>> Zależy jak kto notuje. Na wykładach na których ja notowałem, żywcem
>>>> przepisywało się z tablicy duże partie wzorów. Już samo to jest czymś
>>>> więcej niż inspiracją.
>>>
>>> Jeśli tu i teraz napiszę, że E=mc2 to co konkretnie naruszam?
>>
>> Mam na myśli dużo bardziej skomplikowane wyprowadzenia, z komentarzami
>> prowadzącego, często z jego "autorskimi" oznaczeniami.
>
> I teraz rodzi si proste pytanie (a nawet kilka):
> - wolno ci rejestrować wykład? Wolno.

To zależy :). Jeżeli przez rejestrację rozumiesz notowanie "w kajecie"
tego co prowadzący mówi - to tak. Uważam że udzielił mi na to licencji :).

Jeżeli przez rejestrację rozumiesz nagrywanie na dyktafon/kamerę -
wolno, dozwolony użytek własny.

> - wolno ci zwielokrotnić zarejstrowany wykład? Wolno.

Wolno. Na własny użytek. Nie możesz tych zwielokrotnionych kopii jednak
rozpowszechniać.

> - wolno ci odtwarzać zarejestrowany wykład? Wolno.

Na własny użytek - tak. W kręgu rodziny/znajomych - tak (dozwolony
użytek). Osobom trzecim - nie.

> - wolno ci uczyć innych tego, co poznałeś podczas wykładu? Wolno.

Wolno. To już jest inspiracja.

>
> To dlaczego tylko kilka form rejestracji i odtwarzania jest stawianych w
> złym świetle?

Rejestracja i odtwarzanie są jak najbardziej w dobrym świetle. W złym
świetle jest rozpowszechnianie.

p. m.

Paweł

unread,
Nov 27, 2011, 6:30:15 AM11/27/11
to
Dnia Sun, 27 Nov 2011 00:15:04 +0100, Bydlę <pan....@gmail.com>
napisał:

>On 2011-11-26 21:18:36 +0000, mvoicem <mvo...@gmail.com> said:
iami.
>
>I teraz rodzi si proste pytanie (a nawet kilka):
>- wolno ci rejestrować wykład? Wolno.

Nie wolno bez zgody prowadzącego wykład.
Wykładowcy podlegają pod ustawę o prawach autorskich.
Rekestracja polega na zapisie "słowo w słowo", a więc nagrywanie,
flmowanie i stenografowanie wymaga zgody autora (nie uczelni).

Należy określić, jaki charakter mają notatki, jeśli zupełnie luźny,
przedstawiający ogólną wiedzę i komentarz np:. prof X twierdzi... to
można to sobie rozpowszechniać, ewentualnie narażając sie na proces,
że dany wykładowca jednak twierdzi coś innego (oczywiście w sytuacji
ekstremalnej).
Jezeli w notatkach znajdzie się element autorski np. rycina to już
może to być rozpowszechnianie dzieła bez zgody autora.
Inną kwestią, jest "dozwolony użytek" można zaprezentować taką rycinę
ucząc innych z zaznaczeniem autora ryciny.


Najczęściej problem z notatkami jest taki, że studenci podczas
notowania stosują skróty myślowe, czasem całkowicie wypaczające wykład
i puszczają "w świat" treści, które nie zostały wygłoszone ;-)

>- wolno ci zwielokrotnić zarejstrowany wykład? Wolno.

j.w

>- wolno ci odtwarzać zarejestrowany wykład? Wolno.

j.w

>- wolno ci uczyć innych tego, co poznałeś podczas wykładu? Wolno.

j.w

>To dlaczego tylko kilka form rejestracji i odtwarzania jest stawianych
>w złym świetle?


j.w
--
Pozdrawiam

Paweł

sympatyczn...@amorki.pl

unread,
Nov 27, 2011, 7:53:36 AM11/27/11
to
>>I teraz rodzi si proste pytanie (a nawet kilka):
>>- wolno ci rejestrować wykład? Wolno.
>
> Nie wolno bez zgody prowadzącego wykład.

Bo? Jakiś przepis (poza wewnętrznym regulaminem uczelni)?

> Wykładowcy podlegają pod ustawę o prawach autorskich.

Wykładowcy pogledają innym ustawom i wewnętrzym regulaminom uczelni. W tym
wątku nie ma to kompletnie znaczenia.

> Rekestracja polega na zapisie "słowo w słowo",

Dzięki za wyjaśnienie znaczenia słowa "rekestracja". Nie wiedziałem nawet,
że takie istnieje.

> a więc nagrywanie,
> flmowanie i stenografowanie wymaga zgody autora (nie uczelni).

Nadal pytam. Bo? Może jakiś przepis (poza wewnętrznym regulaminem uczelni)?



--
Chcesz wysłać jakiś spam? Wyśli go do tych, którzy spamują moje skrzynki.
Oni wysyłają reklamy bez pytania o zgodę:
mark...@mitel.pl * anna.n...@forum-press.com.pl * in...@junique.pl
marek....@mgnetwork.pl * katarzyn...@thinkglobal.pl
marcin....@mr-concept.pl * prom...@pwsz.suwalki.pl
in...@pozyskajklientow.com.pl * magdalena...@insoftconsulting.pl
asob...@altos.compress.com.pl


Paweł

unread,
Nov 27, 2011, 9:49:34 AM11/27/11
to
Dnia Sun, 27 Nov 2011 13:53:36 +0100, <sympatyczn...@amorki.pl>
napisał:


>Dzięki za wyjaśnienie znaczenia słowa "rekestracja". Nie wiedziałem nawet,
>że takie istnieje.

Rozumiem, że argumenty merytoryczne Ci się skończyły...

>Bo? Jakiś przepis (poza wewnętrznym regulaminem uczelni)?

Przeczytaj ze _zrozumieniem_ :
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych.
--
Pozdrawiam

Paweł

witek

unread,
Nov 27, 2011, 10:16:18 AM11/27/11
to
Nie skonczyly sie.
Ale palnąłeś taką bzdurę, że trudno było tego w złośliwy sposób
nieskomentować.


2. dobrze, że nie odesłałeś do całego ustawodawstwa. Byłoby jeszcze
precyzyjniej.

witek

unread,
Nov 27, 2011, 10:17:08 AM11/27/11
to
On 11/27/2011 5:30 AM, Paweł wrote:
>> I teraz rodzi si proste pytanie (a nawet kilka):
>> >- wolno ci rejestrować wykład? Wolno.
> Nie wolno bez zgody prowadzącego wykład.


bo tak sobie wykładowca powiedział?


januszek

unread,
Nov 27, 2011, 9:45:07 AM11/27/11
to
Pawe³ napisa?(a):

> Przeczytaj ze _zrozumieniem_ :
> USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
> pokrewnych.

Ciekawy jestem uzasadnienia, że wykład to utwór naukowy (czyli przejaw
działalności twórczej o indywidualnym charakterze).
Trzeba także pamiętać, że zgodnie z tą ustawą: "Ochroną objęty może być
wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee,
procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne".
Ciekawy jest także art 12 - przez co wypadałoby zajrzeć do umowy o pracę
wykładowcy.

witek

unread,
Nov 27, 2011, 11:54:24 AM11/27/11
to
On 11/27/2011 8:45 AM, januszek wrote:
> Pawe³ napisa?(a):
>
>> Przeczytaj ze _zrozumieniem_ :
>> USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
>> pokrewnych.
>
> Ciekawy jestem uzasadnienia, że wykład to utwór naukowy (czyli przejaw
> działalności twórczej o indywidualnym charakterze).
> Trzeba także pamiętać, że zgodnie z tą ustawą: "Ochroną objęty może być
> wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee,
> procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne".

wlasnie sposób wyrażenia jest chroniony.
Przygotowane rysunki, schematy, przykłady oraz sposób ich prezentacji.

tak długo jak długo korzystasz z nagranego wykładu na swój własny uzytek
nikomu nic do tego.
Cała awantura zacznie sie dopiero wtedy kiedy zaczniesz zarejestrowany
wykład upubliczniać lub np. uzywać we własnych zajęciach. Wowczas ktoś
cię może pociągnąć za ucho.

Tylko, ze wykładowcy trudno jest wyłapać takie używanie, wieć z góry
woli zabronić nagyrwania w ogóle i mieć święty spokój.
Przy czym ty chyba jacyś wykładowcy, którym brak poczucia własnej
wartości w tym przodują.

Co do notatek to sprawa jest bardziej skomplikowana. z własnymi
notatkami (w sensie tekstu pisanego ze słuchu) możesz zrobić co chcesz.
Ale przyznać musisz, że rysunek wykładowcy przemalowany z tablicy na
pewno już nie jest twojego autorstwa. No chyba, że wykładowca też je
skądś zerżnął.
Zwykle dotyczy to przedmiotów technicznych.

> Ciekawy jest także art 12 - przez co wypadałoby zajrzeć do umowy o pracę
> wykładowcy.
>
to jest straszna dziura, bo to w ogóle nie jest unormowane i jak narazie
wszystko to traktują jako temat "nie ruszac bo zacznie smierdziec".
Uzywane jest w zasadzie tylko do policzenia 50% KUP i do niczego więcej.


sympatyczn...@amorki.pl

unread,
Nov 27, 2011, 7:07:07 PM11/27/11
to
>>Dzi�ki za wyja�nienie znaczenia s�owa "rekestracja". Nie wiedzia�em
>>nawet,
>>�e takie istnieje.

> Rozumiem, �e argumenty merytoryczne Ci si� sko�czy�y...

Ci si� kurwa we �bie popierdoli�o? Ja ci dzi�kuj� za wyja�nienie znaczenia
nowego dla mnie s�owa (nigdy wcze�niej go nie s�ysza�em) a ty pieprzysz,
jakby to by�o bardzo bolesne podzi�kowania.


>>Bo? Jaki� przepis (poza wewn�trznym regulaminem uczelni)?
>
> Przeczytaj ze _zrozumieniem_ :
> USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
> pokrewnych.

Znam ustaw�, ty chyba niekoniecznie. Wska� mi, co tam jest o wyk�adowcach
uczelnianych. Domy�lam si� co mia�e� na my�li, ale napisa�e� co napisa�e�
czyli "Wyk�adowcy podlegaj� pod ustaw� o prawach autorskich". Ustawa o
prawie autorskim i prawach pokrewnych jest o czym innym, a nie o
wyk�adowcach.



--
Chcesz wys�a� jaki� spam? Wy�li go do tych, kt�rzy spamuj� moje skrzynki.
Oni wysy�aj� reklamy bez pytania o zgod�:

Gotfryd Smolik news

unread,
Nov 28, 2011, 5:08:49 AM11/28/11
to
Co nieunormowanego widać w tym przepisie, albo inaczej: czym praca
wykładowcy różni się od pracy np. programisty, że treść stanowiąca
wykonanie tej pracy - czyli np. wymieniane tu w wątku rysunki i inne
takie - nie miałyby "przejść prawnie" na pracodawcą?
Oczywiście z p. widzenia dyskusji o prawie wykorzystania przez
słuchacza stroną - zamiast wykładowcy - będzie uczelnia, ale pozostańmy
tu przy samym fakcie "przejścia praw" (bez rozpatrywania czy to
na coś studentowi pozwala lub nie pozwala).

> i jak narazie
> wszystko to traktują jako temat "nie ruszac bo zacznie smierdziec".
> Uzywane jest w zasadzie tylko do policzenia 50% KUP i do niczego więcej.

IMO zaakceptowanie 50% KUP w sposób "oczywisty" prowadzi do wniosku,
że wykładowca dobrowolnie pozbywa się *ewentualnych* praw majątkowych
na rzecz uczelni.

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news

unread,
Nov 28, 2011, 5:19:13 AM11/28/11
to
On Sun, 27 Nov 2011, sympatyczn...@amorki.pl wrote:

[...komuś, BTW: piętno za brak wrotek!...]
>
>> Wykładowcy podlegają pod ustawę o prawach autorskich.
>
> Wykładowcy pogledają innym ustawom i wewnętrzym regulaminom uczelni.

Z tego wcale nie wynika, że nie podlegają takiej czy innej ustawie.

> W tym wątku nie ma to kompletnie znaczenia.

A to może oczywiście być prawdziwe, tyle, że trzeba wskazać które
aspekty zachowania wykładowcy nie podlegają pod taką czy inną ustawę,
skoro negujesz podleganie.
Ale jestem skłonny się zgodzić że wszystkie ;)
(zaś poprzednikowi chodziło o podleganie tego kto *korzysta*
z wykładu, a nie wykładowcy).

>> a więc nagrywanie,
>> flmowanie i stenografowanie wymaga zgody autora (nie uczelni).
>
> Nadal pytam. Bo? Może jakiś przepis (poza wewnętrznym regulaminem uczelni)?

"Prawo kaduka"? :)
Kiedyś w przychodzi zostałem (słownie) zaatakowany za fotografowanie
godzin przyjmowania pacjentów :P

pzdr, Gotfryd
0 new messages