W dniu 31.05.2012 15:08, Robert G pisze:
> Najgorsze jest to, że ten serwis żarty sobie robi - na gwarancji jest
> jak byk napisane, że koszty demontażu i przesyłki do punktu serwisowego
> ponosi klient...
no to się ciesz że nie sprzedajesz artykułów które klient mogłby wywieść
do Australii. Musiałbyś mu zapewnić transport na własny koszt.
> Jak dla mnie to chore, przecież odkurzacz centralny jest urządzeniem
> stacjonarnym, a posiadanie przez firmę elektrolux tylko jednego serwisu
> w całej Polsce to kpina jest...
Przykładem jak łatwo znaleźć jelenia który kupi produkt nie martwiąc się
o resztę. Taki jeleń również nie zna swoich praw i korzysta z
gwarancji. Nie wie gdzie jest biuro Rzecznika praw konsumentów i żaden
inny serwis, nieautoryzowany, który naprawi, i jednoznacznie określi co
było przyczyną. Sądy za zwyczaj stoją po stronie klienta.
ToMasz