Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

PKO BP "DUŻY PRZELEW".

5,645 views
Skip to first unread message

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 3, 2014, 5:58:01 PM4/3/14
to
Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą "dużą" wymagającą
interwencji w postaci "telefonicznej autoryzacji" ?

Wysyłałem przelew wewnętrzny ca 28 000 PLN, i nie przechodził
online, a czekał na "autoryzację" CC dzwoniącego czy ja to ja i
czy chciałem taki przelew pchnąć.

Jako, że PKO BP ma w zwyczaju dzwonić w formie:

- Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
Gilem ?
- Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
przybliży Pan skąd dzwoni ?
- Dzwonię z Banku ...
- Rozumiem, ale z jakiego - wie Pan, parę banków w Polsce jest i
z paru korzystam. Wśród nich są takie co męczą mnie
marketingiem, więc zanim powiem czy ma Pan do czynienia z osobą
z którą chce Pan rozmaiać, to prosze o info z jakiego banku pan
dzwoni.
- Niestety, mogę udzielić takiej informacji dopiero po
autoryzacji, ze względów bezpieczeństwa...
- A ja ze względów bezpieczeństwa nie zamierzam osobie, która
nie znam podawać żadnych danych ...
- No ale ja dzwonię z numeru banku, więc powinien Pan mi zaufać ...


I tak w koło macieju. Z jednym durniem wdałem się w duskusję o
możliwościach CALLER FUCKER ID (można dzwonić i wyświetlać
dowolny nr tel) ...


Ale wracając - jaka kwota jest kwotą graniczną w PKO BP dla tych
debilnyxh potwierdzeń ? Podzieliłem przelew na 10/10/8 i poszło,
ale chciałbym wiedzieć jaka jest maksymalna kwota.



--
Rafał "SP" Gil - http://www.rafalgil.pl/
Kontakt: Wrocław +48 71 718 70 90
REKLAMA: Serwis skuterów MOTOPOWER http://www.motopower.pl/

ikarek

unread,
Apr 3, 2014, 6:50:34 PM4/3/14
to
Użytkownik ""Rafał \"SP\" Gil"" <use...@motopower.pl> napisał w wiadomości
news:lhklk9$jfm$1...@node1.news.atman.pl...

Nie chciałeś czasem wysłać tego na pl.biznes.banki? :)

>
> Ale wracając - jaka kwota jest kwotą graniczną w PKO BP dla tych debilnyxh
> potwierdzeń ? Podzieliłem przelew na 10/10/8 i poszło, ale chciałbym
> wiedzieć jaka jest maksymalna kwota.

Jak dla mnie, tą kwotą jest 19999 (w inteligo). Choć podejrzewam,
że może to zależeć od "typowej" aktywności na danym koncie
i ten kto przelewa często duże sumy może mieć wyższy próg.
A kto np. przez pół roku nie robił żadnego przelewu, może musieć
potwierdzić i przy <20k.

news

unread,
Apr 3, 2014, 7:01:02 PM4/3/14
to
W dniu 2014-04-04 00:50, ikarek pisze:
w innych bankach robie przelewy grubo ponad podane kwoty, nigdy nikt nie
dzwoni, z reszta, nie mam obowiazku odbierac telefonow, bank ma zas
obowiazek wykonac zlozona i potwierdzona (autoryzacja) dyspozycje.


hikikomorisan

unread,
Apr 4, 2014, 3:20:53 AM4/4/14
to
On 03.04.2014 23:58, "Rafał \"SP\" Gil" wrote:

> - No ale ja dzwonię z numeru banku, więc powinien Pan mi zaufać ...

no tez mnie kiedys tak jeden specialista mBanku sie tlumaczyl...


--


Zgadzam sie placic trzydziesci zlotych abonamentu RTV /czy jak to sie
nie bedzie nazywac/ ale pod warunkiem, ze znikna z kanalow TV publicznej
reklamy oraz polowa odmozdzajacych programow pseudo-rozrywkowych. Jesli
TV publiczna zacznie dostarczac wartosciowe tresci to nie ma problemu z
utrzymywaniem przydatnej spolecznie, edukacyjnie i rozrywkowo inicjatywy...

http://wiadom
osci.onet.pl/kraj/braun-tvp-nie-utrzyma-sie-z-oplaty-audiowizualnej-bez-reklam/5w52l



hikikomorisan

unread,
Apr 4, 2014, 3:22:34 AM4/4/14
to
On 04.04.2014 01:01, news wrote:
> W dniu 2014-04-04 00:50, ikarek pisze:
>> Użytkownik ""Rafał \"SP\" Gil"" <use...@motopower.pl> napisał w
>> wiadomości
>> news:lhklk9$jfm$1...@node1.news.atman.pl...
>>
>> Nie chciałeś czasem wysłać tego na pl.biznes.banki? :)
>>
>>>
>>> Ale wracając - jaka kwota jest kwotą graniczną w PKO BP dla tych
>>> debilnyxh
>>> potwierdzeń ? Podzieliłem przelew na 10/10/8 i poszło, ale chciałbym
>>> wiedzieć jaka jest maksymalna kwota.
>>
>> Jak dla mnie, tą kwotą jest 19999 (w inteligo). Choć podejrzewam,
>> że może to zależeć od "typowej" aktywności na danym koncie
>> i ten kto przelewa często duże sumy może mieć wyższy próg.
>> A kto np. przez pół roku nie robił żadnego przelewu, może musieć
>> potwierdzić i przy <20k.
>
> w innych bankach robie przelewy grubo ponad podane kwoty, nigdy nikt nie
> dzwoni,

kiedys mialem karte w BPH
placilem w sklepach itp.

raz chcialem zaplacic on-line
ponizej dwoch stow

nie przeszlo

po godzonie dzwonil jakis matol... z BPH... autoryzowac...

adam

unread,
Apr 4, 2014, 3:32:03 AM4/4/14
to
W dniu 2014-04-03 23:58, "Rafał \"SP\" Gil" pisze:
> Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą "dużą" wymagającą interwencji w
> postaci "telefonicznej autoryzacji" ?
(...)

Od roku nie mam już rachunku W PKO BP, ale gdy miałem konto, to na
początku miałem 20 tys, potem 30 tys. Sami zdecydowali o zmianie na
wyższą kwotę, mnie nie informowali, nigdy nie zastanawiałem się nad
zasadami tych telefonów.
Spójrz na to z drugiej strony, jest to dodatkowe zabezpieczenie, mnie
zdarzyło się kiedyś że zamiast 6 tys wpisałem 60 tys. Gdyby nie telefon
poszłoby do człowieka 60 tys, pewno bym to odzyskał, ale ciśnienie by
skoczyło.

szerszen

unread,
Apr 4, 2014, 3:33:23 AM4/4/14
to
On Thu, 03 Apr 2014 23:58:01 +0200
"Rafał \"SP\" Gil" <use...@motopower.pl> wrote:

> Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą "dużą" wymagającą
> interwencji w postaci "telefonicznej autoryzacji" ?

zawsze zastanawiają mnie takie pytania zadawane w internecie, a nie w miejscu najbardziej do tego odpowiednim, czyli usługodawcy?

może się na przykład okazać, że podobnie jak do limitów na kartach, to Ty ustalasz sobie limit takiej kwoty

zadzwoń i się dowiedz, albo przeczytaj papiery które dostałeś przy zakładaniu konta, ewentualnie regulaminy usług udostępnione na stronie

--
pozdrawiam
szerszen

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 4, 2014, 3:35:27 AM4/4/14
to
W dniu 2014-04-04 09:32, adam pisze:

> Spójrz na to z drugiej strony, jest to dodatkowe zabezpieczenie,

Ja nie mam nic przeciwko, ale niech się przedstawiają. Dla mnie
dureń dzwoniący z banku, znający moje dane to potencjalny
makitengowiec chcący mi wcisnąć kartę kredytową. Jakby
powiedział, że z banku PKO - zdecydowanie pomniejszyłby moją
niechęć do siebie, która już na początku jest olbrzymia, bo
dzwoni do mnie bank, czego nienawidzę.

nk...@toya.net.pl

unread,
Apr 4, 2014, 4:15:10 AM4/4/14
to
W dniu piątek, 4 kwietnia 2014 09:35:27 UTC+2 użytkownik Rafał SP Gil napisał:
> W dniu 2014-04-04 09:32, adam pisze:
>
> > Spójrz na to z drugiej strony, jest to dodatkowe zabezpieczenie,
>
> Ja nie mam nic przeciwko, ale niech się przedstawiają. Dla mnie
> dureń dzwoniący z banku, znający moje dane to potencjalny
> makitengowiec chcący mi wcisnąć kartę kredytową. Jakby
> powiedział, że z banku PKO - zdecydowanie pomniejszyłby moją
> niechęć do siebie, która już na początku jest olbrzymia, bo
> dzwoni do mnie bank, czego nienawidzę.
>

A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
"Ja w sprawie autoryzacji przelewu" a następnie
zapytał czy klient wyraża zgodę na przelew
i aby to klient podał tą kwotę.

Andrzej.

Myjk

unread,
Apr 4, 2014, 4:35:49 AM4/4/14
to
Fri, 4 Apr 2014 09:33:23 +0200, szerszen

> zawsze zastanawiają mnie takie pytania zadawane w internecie, a nie w miejscu najbardziej do tego odpowiednim, czyli usługodawcy?

To akurat domena Rafała. Jak mu sygnalizacja źle działa, to też woli
napisać na grupę dyskusyjną, niż do organu który się tym zajmuje.

Do mnie PKO BP dzwoni przy zagranicznych od 5 tys., przy lokalnych od 20.
Ale nigdy żadnej szczególne "autoryzacji", poza potwierdzeniem nazwiska
przez "zgadza się" i odczytania parametrów przelewu, nie wymagają. No a
jeśli znają te parametry sami i ja mam powiedzieć jedynie "potwierdzam
przelew", to o co tu w ogóle tłuc pianę? Aha, i mi na wstępie mówią z
jakiego banku dzownią, jeszcze przed podaniem nazwiska.

--
Pozdor Myjk

adam

unread,
Apr 4, 2014, 4:42:27 AM4/4/14
to
> A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
> "Ja w sprawie autoryzacji przelewu" a następnie
> zapytał czy klient wyraża zgodę na przelew
> i aby to klient podał tą kwotę.

U mnie jak dzwonili to zawsze się przedstawiali.
Miałem podobny problem w mBanku - dzwoni kobieta, przedstawia się, ale
nr zastrzeżony, prosi o moje dane w celu identyfikacji. Odmówiłem,
rozłączyłem się i napisałem maila do mBanku. Od tej pory zawsze
dokładnie się przedstawia, i nr się wyświetla.

Ale to nie zmienia nic w temacie. Tak samo jak może wyświetlić się
fałszywy nr, tak samo może ktoś fałszywie się przedstawić. Nie ma szans
na pełne bezpieczeństwo w kontakcie taką drogą.


hikikomorisan

unread,
Apr 4, 2014, 4:42:40 AM4/4/14
to
On 04.04.2014 10:35, Myjk wrote:
>Aha, i mi na wstępie mówią z
> jakiego banku dzownią, jeszcze przed podaniem nazwiska.

Najwyrazniej zalezy to od wyszkolenia dzwoniacego :D

hikikomorisan

unread,
Apr 4, 2014, 4:44:06 AM4/4/14
to
Chce Pana zweryfikowac....

A jak ja moge Pania zweryfikowac, ze jest Pani tym kim sie podaje...

Może Pan zadzwonic w tej sprawie na numer banku widniejacy na stronie...

OK, to tak zrobie.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 4, 2014, 4:45:35 AM4/4/14
to
On 2014-04-04, nk...@toya.net.pl <nk...@toya.net.pl> wrote:

[...]

>> Ja nie mam nic przeciwko, ale niech się przedstawiają. Dla mnie
>> dureń dzwoniący z banku, znający moje dane to potencjalny
>> makitengowiec chcący mi wcisnąć kartę kredytową. Jakby
>> powiedział, że z banku PKO - zdecydowanie pomniejszyłby moją
>> niechęć do siebie, która już na początku jest olbrzymia, bo
>> dzwoni do mnie bank, czego nienawidzę.
>
> A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
> "Ja w sprawie autoryzacji przelewu" a następnie
> zapytał czy klient wyraża zgodę na przelew
> i aby to klient podał tą kwotę.

To z kolei znajdzie się gros oburzonych, że ktoś bez sprawdzenia
z kim rozmawia mówi o tak "wrażliwych danych" jak autoryzacja
przelewu.

Wszystkim co mają na tym punkcie odjebane nie dogodzisz.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

adam

unread,
Apr 4, 2014, 4:46:00 AM4/4/14
to
> Do mnie PKO BP dzwoni przy zagranicznych od 5 tys., przy lokalnych od 20.
> Ale nigdy żadnej szczególne "autoryzacji", poza potwierdzeniem nazwiska
> przez "zgadza się"

Ja musiałem podać (podać, nie potwierdzić) jeszcze datę ur i nazwisko
panieńskie matki, no i jak pisałem kwoty graniczne były inne. Czyli dla
każdego klienta mają inne sposoby.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 4, 2014, 4:47:19 AM4/4/14
to
On 2014-04-03, news <color1@{wytnij.to}interia.pl> wrote:

[...]

> w innych bankach robie przelewy grubo ponad podane kwoty, nigdy nikt nie
> dzwoni, z reszta, nie mam obowiazku odbierac telefonow, bank ma zas
> obowiazek wykonac zlozona i potwierdzona (autoryzacja) dyspozycje.

Bank informuje (już na etapie przelewu) że taka dodatkowa weryfikacja
ma miejsce. Jest to całkiem sensowne podejście.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Krzysztof Jodłowski

unread,
Apr 4, 2014, 4:53:17 AM4/4/14
to
Na normalnym koncie nie widziałem nigdy ograniczeń (inny bank) do
weryfikacji. Ale przy karcie kredytowej i płatności zagranicznej mają
triggery ustawione na transakcje odbiegające od normy danego klienta i
miałem telefon z prośbą o potwierdzenie. Aczkolwiek nie upierali się, że
miałem przez telefon podawać wszystkie dane swoje i całej swojej rodziny :)

--
pozdrawiam
Krzysztof

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 4, 2014, 12:23:43 PM4/4/14
to
W dniu 2014-04-04 10:42, adam pisze:

> Nie ma szans na pełne bezpieczeństwo w kontakcie taką drogą.

Ale mi się nie rozchodzi o bezpieczeństwo, mi się rozchodzi o to
czy chcę z kimś takim rozmawiać.

Np BZ dzwoni do mnie tylko marketingowo, ale się przedstawiają
na dzień dobry - Jestem Ania Pierdziszewska z Banku BZWBK, od
razu ja odpowiadam, że proszę o telefon później. Najlepiej
24.12.2020 roku o 17:22.

Dzwoni pani mówi, że z mbanku - od razu odpowiadam, że proszę o
tel w w/w terminie.

Ale dzwoni do mnie ktoś, kto mówi, że z banku i powie mi w
jakiej sprawie i z jakiego banku jak się "zautoryzuję" - to mnie
to już wnerwia bo nie wiem czy marketing czy nie. Zabiera mi to
możliwość natychmiastowego spławienia marketingu.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 4, 2014, 12:26:57 PM4/4/14
to
W dniu 2014-04-04 10:35, Myjk pisze:

> To akurat domena Rafała. Jak mu sygnalizacja źle działa, to też woli
> napisać na grupę dyskusyjną, niż do organu który się tym zajmuje.

O przepraszam - naskrobałem na fejsbóku do nich. Odpowiedzieli,
że taka jest procedura dla bezpieczeństwa banku. Na pytanie czy
nie można by ją zmodyfikować by szanowała też bezpieczeństwo
klienta nie dostałem pozytywnej odpowiedzi.

> Do mnie PKO BP dzwoni przy zagranicznych od 5 tys., przy lokalnych od 20.
> Ale nigdy żadnej szczególne "autoryzacji", poza potwierdzeniem nazwiska
> przez "zgadza się" i odczytania parametrów przelewu, nie wymagają.

A mówią, że dzwonią z PKO BP ? Bo ja jak zleciłem przelew, to
pierwszy raz dzwonili ok godziny od momentu zaakceptowania
przelewu hasłem. I już w tym momencie nie byłem przekonany, że
ten telefon od "ja dzwonię z banku, ale powiem jakiego dopiero
jak wyśpiewasz swoje dane" jest powiązany z tym zleconym
przelewem, bo o przelewie już zapomniałem.

> przelew", to o co tu w ogóle tłuc pianę? Aha, i mi na wstępie mówią z
> jakiego banku dzownią, jeszcze przed podaniem nazwiska.

O to, że nie wiem skąd dzwonią a co za tym idzie w jakiej sprawie.

WOJO

unread,
Apr 4, 2014, 7:16:40 PM4/4/14
to
> I tak w koło macieju. Z jednym durniem wdałem się w duskusję o
> możliwościach CALLER FUCKER ID (można dzwonić i wyświetlać dowolny nr tel)
> ...
Ostatnio dzwonił ktoś z Play (ma tam jeszcze numer).
Rozmowa wyglądała +/- tak:
- Dzień dobry, jestem Ania Anonim z Play. Informuję Pana, że rozmowa jest
nagrywana.
- OK. Proszę chwileczkę zaczekać, także chcę włączyć rejestrację rozmowy.
- Czy rozmawiam z właścicielem WOJO WOJO?
- Tak.
- Proszę o podanie kodu autoryzacji do usługi.
- W jakim celu potrzebuje Pani tego kodu?
- Muszę zweryfikować, czy Pan to Pan.
- Nie podam Pani tego kodu. Skoro dzwoni Pani do mnie, to chyba rozmawia
Pani z właścicielem numeru.
- Ale może odebrać ktoś inny...
- Nikt inny nie odbiera tego telefonu.
- W takim razie nie będę mogła zaproponować Panu super oferty.
- To proszę do mnie nie dzwonić z ofertami.
Ciekawe na jak długo będę miał spokój.
A specjalnie zmieniłem operatora po wielu latach, bo zaczęły mnie drażnić
oferty.
Pozdrawiam.
WOJO

cef

unread,
Apr 5, 2014, 3:46:32 AM4/5/14
to
W dniu 2014-04-05 01:16, WOJO pisze:
>> I tak w koĹ o macieju. Z jednym durniem wdaĹ em siÄ w duskusjÄ o
>> moĹźliwoĹ ciach CALLER FUCKER ID (moĹźna dzwoniÄ i wyĹ wietlaÄ
>> dowolny nr tel) ...
> Ostatnio dzwoniĹ ktoĹ z Play (ma tam jeszcze numer).
> Rozmowa wyglÄ daĹ a +/- tak:
> - DzieĹ dobry, jestem Ania Anonim z Play. InformujÄ Pana, Ĺźe rozmowa
> jest nagrywana.
> - OK. ProszÄ chwileczkÄ zaczekaÄ

U mnie rzadko który konsultant dociera do takiego etapu :-)

Gotfryd Smolik news

unread,
Apr 5, 2014, 5:27:17 AM4/5/14
to
On Fri, 4 Apr 2014, Wojciech Bancer wrote:

> On 2014-04-04, nk...@toya.net.pl <nk...@toya.net.pl> wrote:
>
>> A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
>> "Ja w sprawie autoryzacji przelewu"
[...]
> To z kolei znajdzie się gros oburzonych, że ktoś bez sprawdzenia
> z kim rozmawia mówi o tak "wrażliwych danych" jak autoryzacja
> przelewu.

Przecież idzie o podanie *celu* rozmowy, a nie parametrów
przelewu.

> Wszystkim co mają na tym punkcie odjebane nie dogodzisz.

Ale logika wskazuje, że odwrócenie proporcji ma sens ;)

pzdr, Gotfryd

poreba

unread,
Apr 5, 2014, 7:53:02 AM4/5/14
to
Dnia Fri, 4 Apr 2014 10:45:35 +0200, Wojciech Bancer napisał(a):

> On 2014-04-04, nk...@toya.net.pl <nk...@toya.net.pl> wrote:
>> A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
>> "Ja w sprawie autoryzacji przelewu" a następnie
>> zapytał czy klient wyraża zgodę na przelew
>> i aby to klient podał tą kwotę.
> To z kolei znajdzie się gros oburzonych, że ktoś bez sprawdzenia
> z kim rozmawia mówi o tak "wrażliwych danych" jak autoryzacja
> przelewu.
Metod na wzajemną autoryzację zapewniającą nieujawnianie
zastrzeżonych danych 'obcemu' można kilka wymyślić. W tym
przypadku bank mógłby podać kilka wersji danych przelewu
prosząc o weryfikację, która jest właściwa. Nie w tym rzecz.
Problem w tym, że dzwoni ktoś do Ciebie i żąda od Ciebie
autoryzacji poprzez podanie danych, których 'obcym' nie
powinno się podawać.

Dzwoniło do mnie ostatnio namiętnie 'coś', raz z nr.
wskazującym na pipidowę pod Bukiem, raz z Łomży, raz skądś
jeszcze. Przedstawiło się to i imieniem i nazwiskiem, nazwą
firmy i stwierdziło że chce ze mną pogadać o moich
należnościach wobec 'pewnego' operatora telekom. i żeby
konstytuować mam się wyspowiadać z daty urodzenia, PESEL i
więcej nie zdążyło. Poprosiłem o odwrotną weryfikację.
Zasłaniając się ochroną danych osobowych odmówiło podania
mojego nr klienta u potencjalnego wierzyciela, to sobie ze
mną nie pogadało. Znaczy pogadało ale nie na temat, na jaki
chciało. Ostatecznie rozmowy mało uprzejmie kończyły 'cosie'
odkładając słuchawkę.

Dawniej gdy dzwoniło inne 'coś' w imieniu operatora bez
problemu dogadaliśmy się gdyż bez problemu podało dane o
których pierwszy lepszy naciągacz czy kolektor danych
osobowych nie ma pojęcia.

Wydaje mi się, że z tym miał problem OP.

--
pozdro
poreba

Wojciech Bancer

unread,
Apr 5, 2014, 8:44:14 AM4/5/14
to
On 2014-04-05, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:

[...]

>> To z kolei znajdzie się gros oburzonych, że ktoś bez sprawdzenia
>> z kim rozmawia mówi o tak "wrażliwych danych" jak autoryzacja
>> przelewu.
> Metod na wzajemną autoryzację zapewniającą nieujawnianie
> zastrzeżonych danych 'obcemu' można kilka wymyślić.

I quote:
---
- Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
Gilem ?
- Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
przybliży Pan skąd dzwoni ?
- Dzwonię z Banku ...
---

Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
że jest osobą która odebrała telefon. Sorry, ale w tym wypadku nie widzę
aby bankowi można było coś zarzucić.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 5, 2014, 10:46:41 AM4/5/14
to
W dniu 2014-04-05 14:44, Wojciech Bancer pisze:

> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
> Gilem ?
> - Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
> przybliży Pan skąd dzwoni ?
> - Dzwonię z Banku ...
> Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
> że jest osobą która odebrała telefon. Sorry, ale w tym wypadku nie widzę
> aby bankowi można było coś zarzucić.

Wymyśl metodę autoryzacji bym wiedział, że dzwoni do mnie bank,
w którym mam interes, i rozmowa z nim nie będzie stratą czasu.

Zacytowany dialog pozwala podejrzewać, że dzwoni marketer z
banku spermy celem przedłożenia wspaniałej oferty na
przechowywanie, z atrakcyjną Panią biorczynią materiału. Pobór
płatny 300 PLN za godzinę brania.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 5, 2014, 1:11:04 PM4/5/14
to
On 2014-04-05, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
>> Gilem ?
>> - Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
>> przybliży Pan skąd dzwoni ?
>> - Dzwonię z Banku ...
>> Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
>> że jest osobą która odebrała telefon. Sorry, ale w tym wypadku nie widzę
>> aby bankowi można było coś zarzucić.
>
> Wymyśl metodę autoryzacji bym wiedział, że dzwoni do mnie bank,
> w którym mam interes, i rozmowa z nim nie będzie stratą czasu.

Wersja 1 (marketing):

- Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
- Tak
- Chciałbym zaoferować totamto (to zazwyczaj trwa jakieś 10-15 sek.)
- Dziękuję, przepraszam, ale nie jestem zainteresowany (tu odkładam)

Wersja 2 (sprawa):

- Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
- Tak
- Dzwonię z banku PKO w celu autoryzacji niedawno zleconego
przelewu, czy mogę zająć chwilę?
- ...

Czas rozmowy pierwszej jest zazwyczaj poniżej minuty.
Drugiej, zależy od "sprawy".

W obu przypadkach oceniam, że "straciłbyś" mniej więcej
1/60 tego czasu który już przetraciłeś w związku z tą sprawą
(i w dodatku _nieefektywnie_, bo tego nie załatwisz). :)

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Zbynek Ltd.

unread,
Apr 5, 2014, 5:23:50 PM4/5/14
to
cef napisał(a) :
U mnie pogawędka kończy się, gdy na dictum podania mojego PESELu, w
celu autoryzacji dzwoniącego proszę o jej/jego PESEL :-)

--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0x36A0E600

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 6, 2014, 4:56:14 AM4/6/14
to
W dniu 2014-04-05 19:11, Wojciech Bancer pisze:

> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
> - Tak
> - Chciałbym zaoferować totamto (to zazwyczaj trwa jakieś 10-15 sek.)
> - Dziękuję, przepraszam, ale nie jestem zainteresowany (tu odkładam)

> Wersja 2 (sprawa):
> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
> - Tak
> - Dzwonię z banku PKO w celu autoryzacji niedawno zleconego
> przelewu, czy mogę zająć chwilę?
> - ...

> Czas rozmowy pierwszej jest zazwyczaj poniżej minuty.
> Drugiej, zależy od "sprawy".
>
> W obu przypadkach oceniam, że "straciłbyś" mniej więcej
> 1/60 tego czasu który już przetraciłeś w związku z tą sprawą
> (i w dodatku _nieefektywnie_, bo tego nie załatwisz). :)


Widzisz, a mi zależy na prostym standardzie, który stosuję od
dawna. Wygląda to w 99 % tak, i chciałbym by zawsze tak wyglądało.

Wersja prawidłowa:
- Dzień dobry, Tu Adam Pierdziszewski, dzwonię z NAZWA
ATAKUJĄCEGO, czy rozmawiam z XYZ ?

Wersja 1:

- Tak tu XYZ, w czym mogę pomóc ?

Wersja 2( ta częstsza):
- NACISKAM ROZŁĄCZ i odpowiadam na pytanie aplikacji, która
każdy nr niedostępny w książce tel traktuje takim pytaniem:
DODAĆ DO BLOKOWANYCH ? TAK/NIE.


W wersji 2 rozmowa NIE TRWA W OGÓLE, a na przyszłość moja
blokada powoduje, że marketer ani ja w ogóle nie tracimy czasu.
A przede wszystkim (np) nie odbieram telefonów o dupie maryni
gdy jestem na ważnych spotkaniach, prowadzę samochód bądź
wypoczywam.

cef

unread,
Apr 6, 2014, 5:04:29 AM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 10:56, "Rafał \"SP\" Gil" pisze:

> W wersji 2 rozmowa NIE TRWA W OGĂ LE, a na przyszĹ oĹ Ä moja blokada
> powoduje, Ĺźe marketer ani ja w ogĂłle nie tracimy czasu.

A nie przychodzą Ci potem SMS z powiadomieniem o pozostawieniu
wiadomości? Najczęściej jest to taki głęboki oddech z odcieniem rezygnacji.
Czas trwania 3 sek.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 6, 2014, 5:34:23 AM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 11:04, cef pisze:

>> W wersji 2 rozmowa NIE TRWA W OGÓLE, a na przyszłość moja
>> blokada
>> powoduje, Ĺźe marketer ani ja w ogĂłle nie tracimy czasu.
> A nie przychodzą Ci potem SMS z powiadomieniem o pozostawieniu
> wiadomości? Najczęściej jest to taki głęboki oddech z odcieniem
> rezygnacji.
> Czas trwania 3 sek.

Nie :)
Wszystko jest zrobione tak, bym miał spokój psychiczny ...

Wojciech Bancer

unread,
Apr 6, 2014, 6:14:13 AM4/6/14
to
On 2014-04-06, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

> Wersja prawidłowa:
> - Dzień dobry, Tu Adam Pierdziszewski, dzwonię z NAZWA
> ATAKUJĄCEGO, czy rozmawiam z XYZ ?
>
> Wersja 1:
>
> - Tak tu XYZ, w czym mogę pomóc ?
>
> Wersja 2( ta częstsza):
> - NACISKAM ROZŁĄCZ i odpowiadam na pytanie aplikacji, która
> każdy nr niedostępny w książce tel traktuje takim pytaniem:
> DODAĆ DO BLOKOWANYCH ? TAK/NIE.
>
>
> W wersji 2 rozmowa NIE TRWA W OGÓLE, a na przyszłość moja
> blokada powoduje, że marketer ani ja w ogóle nie tracimy czasu.

Nadal możesz zastosować obie wersje niezależnie od tego, czy dany
osobnik poda NAZWA ATAKUJĄCEGO, czy nie. Szukasz sobie problemu
tam gdzie go nie ma.

> A przede wszystkim (np) nie odbieram telefonów o dupie maryni
> gdy jestem na ważnych spotkaniach, prowadzę samochód bądź
> wypoczywam.

Oh. A w przeciwnym przypadku byś odbierał?
Argument trochę z tyłka.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

cef

unread,
Apr 6, 2014, 7:21:27 AM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 11:34, "Rafał \"SP\" Gil" pisze:
> W dniu 2014-04-06 11:04, cef pisze:
>
>>> W wersji 2 rozmowa NIE TRWA W OGÄ Â LE, a na przyszĚ oĚ à  moja
>>> blokada
>>> powoduje, Ěźe marketer ani ja w ogÄ Ĺ le nie tracimy czasu.
>> A nie przychodzÄ Ci potem SMS z powiadomieniem o pozostawieniu
>> wiadomoĹ ci? NajczÄ Ĺ ciej jest to taki gĹ Ä boki oddech z odcieniem
>> rezygnacji.
>> Czas trwania 3 sek.
>
> Nie :)
> Wszystko jest zrobione tak, bym miaĹ spokĂłj psychiczny ...

Muszę popracować w takim razie nad ustawieniami,
bo obecnie z poziomu telefonu nie umiem odrzucić w czarną
dziurę a skrzynkę mieć muszę.

poreba

unread,
Apr 6, 2014, 7:53:56 AM4/6/14
to
Dnia Sat, 5 Apr 2014 14:44:14 +0200, Wojciech Bancer napisał(a):

>> Metod na wzajemną autoryzację zapewniającą nieujawnianie
>> zastrzeżonych danych 'obcemu' można kilka wymyślić.
> I quote:
> ---
> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
> Gilem ?
> - Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
> przybliży Pan skąd dzwoni ?
> - Dzwonię z Banku ...
> ---
> Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
> że jest osobą która odebrała telefon.
Nie bardzo wiem po co dzwoniącemu informacja czy osoba która
'odebrała telefon' to ta sama z którą 'rozmawia i zadaje jej
pytania'.

Ja o przypadku: dzwoni do [b] ktoś, przedstawia się że dzwoni
z [A], w celu kontynuowania [a] żąda podania danych
weryfikujących, pojawia się pat bo [b] nie ma ochoty
ujawniać tych danych nie mając pewności (czy dużego
prawdopodobieństwa) że [a] jest faktycznie przedstawicielem
[A]. Rozwiązanie pata: podanie przez [a] danych, ktore może
znać tylko przedstawiciel [A] a ujawnienie których obcemu
nie narusza praw [b] i nie stanowi dla [b] większego
problemu.

> Sorry, ale w tym wypadku nie widzę aby bankowi można było
> coś zarzucić.
Marnowanie kasy na bezsensowne procedury? \\fakt, to problem
udzialowcow. Hmmmm... klienci zapłacą?

--
pozdro
poreba

Wojciech Bancer

unread,
Apr 6, 2014, 8:54:53 AM4/6/14
to
On 2014-04-06, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:

[...]

>> Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
>> że jest osobą która odebrała telefon.
> Nie bardzo wiem po co dzwoniącemu informacja czy osoba która
> 'odebrała telefon' to ta sama z którą 'rozmawia i zadaje jej
> pytania'.

Bo jak odbierze wujek lub żona, albo syn i dowie się że zrobiłeś przelew
o którym nie wiedziała/nie wiedział, to możesz sobie tego mniej życzyć.

W sytuacji powyżej ___nie doszło___ do przedstawiania żadnych danych
autoryzacyjnych, więc Twoja argumentacja jest bezprzedmiotowa.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

poreba

unread,
Apr 6, 2014, 11:15:13 AM4/6/14
to
Dnia Sun, 6 Apr 2014 14:54:53 +0200, Wojciech Bancer napisał(a):

> On 2014-04-06, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:
>
> [...]
>
>>> Wymyśl owe metody autoryzacji, skoro wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
>>> że jest osobą która odebrała telefon.
>> Nie bardzo wiem po co dzwoniącemu informacja czy osoba która
>> 'odebrała telefon' to ta sama z którą 'rozmawia i zadaje jej
>> pytania'.
> Bo jak odbierze wujek lub żona, albo syn i dowie się
Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.

> W sytuacji powyżej ___nie doszło___ do przedstawiania żadnych danych
> autoryzacyjnych,
W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała drugiej.

> Twoja argumentacja jest bezprzedmiotowa.
Hmmm... a mógłbyś, tak pokrótce, opisać ZA CZYM argumentuję?
Jak rozumiesz moje stanowisko.

--
pozdro
poreba

Wojciech Bancer

unread,
Apr 6, 2014, 11:30:27 AM4/6/14
to
On 2014-04-06, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:

[...]

>> Bo jak odbierze wujek lub żona, albo syn i dowie się
> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
> słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.

Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się dodzwonić?

>> W sytuacji powyżej ___nie doszło___ do przedstawiania żadnych danych
>> autoryzacyjnych,
> W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała drugiej.

Ale tu nawet do autoryzacji (jakiejkolwiek) nie doszło.

>> Twoja argumentacja jest bezprzedmiotowa.
> Hmmm... a mógłbyś, tak pokrótce, opisać ZA CZYM argumentuję?
> Jak rozumiesz moje stanowisko.

Opisujesz problem autoryzacji. Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy
rozmawiam z XYZ", to jeszcze nie jest autoryzacja, no ludzie.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

poreba

unread,
Apr 6, 2014, 4:03:33 PM4/6/14
to
Dnia Sun, 6 Apr 2014 17:30:27 +0200, Wojciech Bancer napisał(a):

>> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja
>> KTO podniósł słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też
>> zrobił to jakiś automat.
> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się
> dodzwonić?
Ale to bez sensu jest, jeszcze raz: po co dzwoniącemu
informacja, że słuchawkę podniósł Jan Kowalski i natychmiast
podał Stefanowi Malinowskiemu?

>> W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała
>> drugiej.
> Ale tu nawet do autoryzacji (jakiejkolwiek) nie doszło.
W jakim sensie? Do autoryzacji doszło, negatywnej. Jeżeli
Twoja uwaga wynikała z puryzmu, w celu sprowokowania mnie do
precyzyjnego określania stanu - przyznaję Ci rację.

>> ZA CZYM argumentuję? Jak rozumiesz moje stanowisko.
> Opisujesz problem autoryzacji.
Zgadza się
> Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy rozmawiam z XYZ", to
> jeszcze nie jest autoryzacja.
A tu się nie zgadza. Po pierwsze nie o to mi chodzi, po
drugie takie pytanie to tez próba autoryzacji, ułomnej jak
diabli, jednak autoryzacji.

A w czym ja widzę problem? W tym, że mnóstwo instytucji
opracowuje procedury służące jedynie jednostronnej
autentykacji - sprawdzają jedynie czy skontaktowali się z
właściwą osoba pomijając interes tej osoby, która również
chciałaby potwierdzić, że dzwoni do niej ten za kogo się
podaje. Teraz rozumiesz?

--
pozdro
poreba

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 6, 2014, 4:45:06 PM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 13:21, cef pisze:

> Muszę popracować w takim razie nad ustawieniami,
> bo obecnie z poziomu telefonu nie umiem odrzucić w czarną
> dziurę a skrzynkę mieć muszę.

Da się. Czym operujesz ? Jak się okaże, że tym co ja to Ci pomogę.

Ja mam skrzynkę, więc wiem o co chodzi ...

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 6, 2014, 4:48:06 PM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 12:14, Wojciech Bancer pisze:

>> A przede wszystkim (np) nie odbieram telefonów o dupie maryni
>> gdy jestem na ważnych spotkaniach, prowadzę samochód bądź
>> wypoczywam.
> Oh. A w przeciwnym przypadku byś odbierał?
> Argument trochę z tyłka.

Trudno odebrać telefon, który nie dzwoni.

I OHaj sobie OHaj, ale ja dziennie odbieram na TYM KONKRETNYM
numerze około 70 połączeń.

Dla mnie odsianie gówna ma wielkie znaczenie, jeśli do 70
"cennych" połączeń dochodziło około 20 - 35 połączeń "wartych
gówna" - możliwość zapewnienia sobie opcji odsiania jest wielce
znacząca.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 6, 2014, 4:53:55 PM4/6/14
to
W dniu 2014-04-06 17:30, Wojciech Bancer pisze:

>>> Bo jak odbierze wujek lub żona, albo syn i dowie się
>> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
>> słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.
> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się dodzwonić?

Dzwonię do Ciebie, bo nie mogę z Tobą rozmawiać. Lubię ten argument.

W "systemie" zaznaczony
KOMÓRKOWY/PRYWATNY/AKTUALNY/ZWERYFIKOWANY a bank za wszelką cenę
chce zweryfikować czy nie dodzwonił się PRZYPADKIEM do szaletów
miejskich. No tak się kurwa zdarza, że mój telefon odbieram JA.
No pech ...

>>> W sytuacji powyżej ___nie doszło___ do przedstawiania żadnych danych
>>> autoryzacyjnych,
>> W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała drugiej.
> Ale tu nawet do autoryzacji (jakiejkolwiek) nie doszło.

No właśnie. Nie chcę gadać z BANKIEM SPERMY. Gotowym pogadać z
BANKIEM PKO BP. Zawodnik dzwoni, i mówi, że jest z BANKU.

>>> Twoja argumentacja jest bezprzedmiotowa.
>> Hmmm... a mógłbyś, tak pokrótce, opisać ZA CZYM argumentuję?
>> Jak rozumiesz moje stanowisko.
> Opisujesz problem autoryzacji. Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy
> rozmawiam z XYZ", to jeszcze nie jest autoryzacja, no ludzie.

Podanie skąd dzwonisz już jest autoryzacją. Ja chcę autoryzować
z kim rozmawiam. Podaj SKĄD albo CEL.

Dzień dobry, dzwonię z banku, który wkurwia wszystkich spamem
via e-mail i telefon, podaj mi kim jesteś, bo nie jestem pewien
czy mogę obrzucić Cie gównem.

Gotfryd Smolik news

unread,
Apr 7, 2014, 3:40:16 AM4/7/14
to
On Sun, 6 Apr 2014, Wojciech Bancer wrote:

> On 2014-04-06, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:
>
>> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
>> słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.
>
> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się dodzwonić?

A jak ta osoba ma zweryfikować, czy nie dzwoni oszust?
Przecież to jest oczywiste, że nawiązujący połączenie musi
dokonać wiarygodnej identyfikacji *SIEBIE*.
Kto, skąd i po co.

>> W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała drugiej.
>
> Ale tu nawet do autoryzacji (jakiejkolwiek) nie doszło.

Z winy dzwoniącego.
Oczywiscie.

>> Jak rozumiesz moje stanowisko.
>
> Opisujesz problem autoryzacji. Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy
> rozmawiam z XYZ", to jeszcze nie jest autoryzacja, no ludzie.

Nie, poszło o to, że dzwoniący nie podaje osobie odbierającej
absolutnego minimum pozwalającego określić celowość rozmowy.
Żeby nie było, ze dwa tygodnie temu w identycznym przypadku
spławiałem obsługę innego banku, City konkretnie.
Gość dzwonił, przedstawiał się, podał bank, swoje imię i nazwisko
potwierdziłem, ale na "weryfikację" odmawiał podania celu
w którym dzwoni. No to sorry.

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news

unread,
Apr 7, 2014, 3:44:26 AM4/7/14
to
On Sat, 5 Apr 2014, Wojciech Bancer wrote:

> On 2014-04-05, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:
>
> Wersja 2 (sprawa):
>
> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
> - Tak
> - Dzwonię z banku PKO w celu autoryzacji niedawno zleconego
> przelewu, czy mogę zająć chwilę?
> - ...

Pic w tym, że wg opisu tego właśnie brakło.

pzdr, Gotfryd

nk...@toya.net.pl

unread,
Apr 7, 2014, 4:08:02 AM4/7/14
to
W dniu piątek, 4 kwietnia 2014 10:42:27 UTC+2 użytkownik adam napisał:
> > A wystarczyłoby gdyby dzwoniący zaczął od słów:
>
> Ale to nie zmienia nic w temacie. Tak samo jak może wyświetlić się
> fałszywy nr, tak samo może ktoś fałszywie się przedstawić. Nie ma szans
> na pełne bezpieczeństwo w kontakcie taką drogą.

No ale jak chodzi o duży przelew o którym wiem, że robiłem taki
to żeby nie wiem kto dzwonił wolałbym aby jednak się upewniali
czy to ja go wystawiałem.

Klient zawsze może odpowiedzieć, że sobie nie życzy potwierdzenia.
Ważne aby już na początku dowiedział się, że chodzi o autoryzację.

Tu powinniśmy wymagać aby na samym początku marketerzy
mówili "Reklama" a dopiero potem fałszywka nazwiska i blablabla.
Bez wdawania się w gadkę szmatkę rozłączamy się i już.

Andrzej.

m

unread,
Apr 7, 2014, 5:48:06 AM4/7/14
to
W dniu 07.04.2014 10:08, nk...@toya.net.pl pisze:
> Tu powinniśmy wymagać aby na samym początku marketerzy
> mówili "Reklama" a dopiero potem fałszywka nazwiska i blablabla.
> Bez wdawania się w gadkę szmatkę rozłączamy się i już.

Ale jak się wsłuchasz, to nieświadomie cię informują "uwaga reklama".

Jeżeli ktoś po drugiej stronie słuchawki słyszysz nienaturalny
entuzjazm, to z poprawką na tych co właśnie zaczęli pracę w infolinii i
myślą że to jest ich pierwszy dzień reszty ich nowego życia, masz do
czynienia z telemarketerem. Stawiam na to że ten entuzjazm jest
specjalnie szkolony - stąd taki nienaturalny.

Ci od potwierdzania przelewów, dopytywania się o to dlaczego karta
niespłacona, informowania o tym że cośtam przekroczone - zazwyczaj mają
głos smutny i znękany.

p. m.

WOJO

unread,
Apr 7, 2014, 10:54:25 AM4/7/14
to
> U mnie rzadko który konsultant dociera do takiego etapu :-)
Dzisiaj ja też nie wytrzymałem.
Dzwoni 224698513.
Wpadli na pomysł wyświetlania numeru, bo z "prywatnych" już dawno nie
odbieram.
- Dzień dobry. Nazywam się Daria jakaś.
- Dzień dobry.
- Czy mogłabym rozmawiać z użytkownikiem tego telefonu?
- A do kogo się Pani chciała dodzwonić?
- Do użytkownika tego telefonu.
- Ale konkretnie proszę o informację z kim chciała Pani rozmawiać?
- Z użytkownikiem telefonu...
- Pierdol się...
Serdecznie pozdrawiam całe call center firmy Massive Dynamik.
WOJO

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 1:57:42 AM4/8/14
to
On 2014-04-07, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:
> On Sat, 5 Apr 2014, Wojciech Bancer wrote:
>
>> On 2014-04-05, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:
>>
>> Wersja 2 (sprawa):
>>
>> - Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z XYZ ?
>> - Tak <-------------------------------------------------.
>> - Dzwonię z banku PKO w celu autoryzacji niedawno zlecon|ego
>> przelewu, czy mogę zająć chwilę? |
>> - ... |
> |
> Pic w tym, że wg opisu tego właśnie brakło. |
|
Ale to dlatego, że wątkotwórca zaczął się pienić już tu ---'
Sam taki proces przeszedłem i wyglądał właśnie jak powyżej,
a wszystko o co czepia się wątkotwórca sprowadza się do
tego, że ktoś w _pierwszym zdaniu_ nie podał nazwy banku.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 2:03:00 AM4/8/14
to
On 2014-04-07, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

>>> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
>>> słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.
>>
>> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się dodzwonić?
>
> A jak ta osoba ma zweryfikować, czy nie dzwoni oszust?
> Przecież to jest oczywiste, że nawiązujący połączenie musi
> dokonać wiarygodnej identyfikacji *SIEBIE*.
> Kto, skąd i po co.

W tym przypadku? Konkretnie podają dane dotyczące tego przelewu,
które się wprowadziło.

>>> W tym probkem, żadna ze stron się nie zautoryzowała drugiej.
>> Ale tu nawet do autoryzacji (jakiejkolwiek) nie doszło.
>
> Z winy dzwoniącego.
> Oczywiscie.

Nie zgadzam się.

>>> Jak rozumiesz moje stanowisko.
>>
>> Opisujesz problem autoryzacji. Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy
>> rozmawiam z XYZ", to jeszcze nie jest autoryzacja, no ludzie.
>
> Nie, poszło o to, że dzwoniący nie podaje osobie odbierającej
> absolutnego minimum pozwalającego określić celowość rozmowy.

Naprawdę tak istotne jest, żeby wyłuszczyć cały cel rozmowy,
zanim się zapyta, czy rozmawia z właściwą osobą?

> Gość dzwonił, przedstawiał się, podał bank, swoje imię i nazwisko
> potwierdziłem, ale na "weryfikację" odmawiał podania celu
> w którym dzwoni. No to sorry.

No ale to trochę inna klasa problemu. Ty potwierdziłeś, a miałeś obawy
potem, przy podawaniu danych wrażliwych. To jest sensowne, ale nie
o tym jest dyskusja. :)

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 2:10:18 AM4/8/14
to
On 2014-04-06, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:

[...]

>> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się
>> dodzwonić?
> Ale to bez sensu jest, jeszcze raz: po co dzwoniącemu
> informacja, że słuchawkę podniósł Jan Kowalski i natychmiast
> podał Stefanowi Malinowskiemu?

Nikt o taką nie pyta. Pytają, czy przy telefonie jest osoba XYZ.
Czemu wszyscy uczestnicy wątku błędnie zakładają, że telefon
jest wyłącznie osobisty i nie ma fizycznej możliwości odebrania
przez inną osobę?

[...]

>>> ZA CZYM argumentuję? Jak rozumiesz moje stanowisko.
>> Opisujesz problem autoryzacji.
> Zgadza się
>> Podanie tak/nie w odpowiedzi "czy rozmawiam z XYZ", to
>> jeszcze nie jest autoryzacja.
> A tu się nie zgadza. Po pierwsze nie o to mi chodzi, po
> drugie takie pytanie to tez próba autoryzacji, ułomnej jak
> diabli, jednak autoryzacji.

To jest próba potwierdzenia loginu co najwyżej.
Autoryzacja tego loginu przychodzi później. ;)

> A w czym ja widzę problem? W tym, że mnóstwo instytucji
> opracowuje procedury służące jedynie jednostronnej
> autentykacji - sprawdzają jedynie czy skontaktowali się z
> właściwą osoba pomijając interes tej osoby, która również
> chciałaby potwierdzić, że dzwoni do niej ten za kogo się
> podaje. Teraz rozumiesz?

Ale ja Cię rozumiem. Tylko jakby to nie jest problem/przedmiot
tej dyskusji. Tu problemu by *w ogóle* nie było jakby wątkotwórca
zamiast się pieklić w pierwszym zdaniu, odpowiedział czy jest
tą osobą przy telefonie.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 3:22:48 AM4/8/14
to
On 2014-04-06, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Oh. A w przeciwnym przypadku byś odbierał?
>> Argument trochę z tyłka.
>
> Trudno odebrać telefon, który nie dzwoni.
>
> I OHaj sobie OHaj, ale ja dziennie odbieram na TYM KONKRETNYM
> numerze około 70 połączeń.
>
> Dla mnie odsianie gówna ma wielkie znaczenie, jeśli do 70
> "cennych" połączeń dochodziło około 20 - 35 połączeń "wartych
> gówna" - możliwość zapewnienia sobie opcji odsiania jest wielce
> znacząca.

Ale to jest kompletnie bez znaczenia.
Możesz tak postąpić nieważne, czy gość powie z jakiego banku
dzwoni "zanim" się przedstawisz, czy nie. Jak w drugim zdaniu
(po potwierdzeniu) by powiedział, to miałbyś taką samą możliwość
rozłączenia się z nim i blokowania co i przed. Więc niespecjalnie
wiem o co tak naprawdę walczysz.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Gotfryd Smolik news

unread,
Apr 8, 2014, 4:00:45 AM4/8/14
to
On Tue, 8 Apr 2014, Wojciech Bancer wrote:

> On 2014-04-07, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:
>
> [...]
>
>>>> Ale w dalszym ciągu nie wiem PO CO dzwoniącemu informacja KTO podniósł
>>>> słuchawkę, nacisnął przycisk odbioru czy też zrobił to jakiś automat.
>>>
>>> Żeby zweryfikować czy jest to osoba do której próbował się dodzwonić?
>>
>> A jak ta osoba ma zweryfikować, czy nie dzwoni oszust?
>> Przecież to jest oczywiste, że nawiązujący połączenie musi
>> dokonać wiarygodnej identyfikacji *SIEBIE*.
>> Kto, skąd i po co.
>
> W tym przypadku? Konkretnie podają dane dotyczące tego przelewu,
> które się wprowadziło.

Moment.
1. Owszem, zaliczyłem weryfikację przez Inteligo i u mnie *podali*
po co dzwonią
2. Z wątku wynika, że grupowicz się pieni, bo mu tego *nie podali*.

Nie można porównywać tych dwu przypadków.

pzdr, Gotfryd

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 4:29:27 AM4/8/14
to
On 2014-04-08, Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

[...]

>> W tym przypadku? Konkretnie podają dane dotyczące tego przelewu,
>> które się wprowadziło.
>
> Moment.
> 1. Owszem, zaliczyłem weryfikację przez Inteligo i u mnie *podali*
> po co dzwonią
> 2. Z wątku wynika, że grupowicz się pieni, bo mu tego *nie podali*.
>
> Nie można porównywać tych dwu przypadków.

Jak dla mnie "pieni" się, bo konsuktant odmówił podania informacji
"nazwa banku" dopóki nie dostanie "tak/nie" że rozmawia z XYZ.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

m

unread,
Apr 8, 2014, 7:22:11 AM4/8/14
to
W dniu 07.04.2014 16:54, WOJO pisze:
>> U mnie rzadko który konsultant dociera do takiego etapu :-)
> Dzisiaj ja też nie wytrzymałem.
> Dzwoni 224698513.
> Wpadli na pomysł wyświetlania numeru, bo z "prywatnych" już dawno nie
> odbieram.
> - Dzień dobry. Nazywam się Daria jakaś.
> - Dzień dobry.
> - Czy mogłabym rozmawiać z użytkownikiem tego telefonu?
> - A do kogo się Pani chciała dodzwonić?
> - Do użytkownika tego telefonu.
> - Ale konkretnie proszę o informację z kim chciała Pani rozmawiać?
> - Z użytkownikiem telefonu...

Pytanie jest głupie, bo przecież skoro odebrałeś, to jesteś
użytkownikiem telefonu, choćby chwilowym.


> - Pierdol się...

Zła taktyka. Naprawdę zła. Oni są uodpornieni na inwektywy, rozmowy
telefoniczne kosztują ich grosze, ale to co ich naprawdę bije po
kieszeni to czas. Jeżeli przetrzymasz kogoś na słuchawce godzinę, dwie
(mój rekord to dwie godziny właśnie), to dla nich to jest wymierny
koszt. Jeżeli go zrzucisz to tylko mu robisz przysługę.Nie tracąc na
Ciebie czasu jeszcze w tej samej sekundzie atakuje następnego
nieszczęśnika.

Trzeba prosić o poczekanie, dopytywać, choćby i bzdurnie, prosić o
powtórzenie itd.... nauczyć się to robić automatycznie. Ich skrypt,
który jest dla nich algorytmem ich korporacyjnego życia, pozwala się
rozłączyć tylko w nast. przypadkach:
1. jesteś niezainteresowany ich ofertą i wyrazisz to explicite,
2. jesteś zainteresowany i składasz zamówienie/umawiasz się na wizytę
it....(sukces!!!)
3. zbluzgasz ich, rozłączysz się bądź są trudności techniczne typu
jedna strona nie słyszy drugiej.

Jeżeli wykraczasz poza te 3 opcje, oni będą płakać a nie rozłączą się,
zwłaszcza pod koniec ichniejszych sezonów rozliczeniowych kiedy kończy
im się plan do wyrobienia i ważą się losy ich nędznych niewolniczych
premii. Na przykład - dzwoni ostatnio do mnie ofiara z "Autoryzowanego
Centrum Kontroli Rozliczania OFE". No i już jest piękna sprawa -
dowiedzieć się na czym polega autoryzacja tego centrum :)

Zaręczam, to działa. Po kilkunastu takich rozmowach po prostu przestali
do mnie dzwonić i nie dzwonili ponad rok. W ogóle. Nie tylko z jednej
firmy ale w ogóle nie miałem ani jednego telefonu od telemarketerów.
Wniosek - musi być jakaś ogólnotelemarketerska lista "do tych nie
dzwonić". Teraz powoli znowu zaczynają dzwonić skąd następny wniosek -
że wpisy na liście expirują po około roku.

p. m.

WOJO

unread,
Apr 8, 2014, 8:53:59 AM4/8/14
to
> Zła taktyka. Naprawdę zła. Oni są uodpornieni na inwektywy, rozmowy
> telefoniczne kosztują ich grosze, ale to co ich naprawdę bije po kieszeni
> to czas. Jeżeli przetrzymasz kogoś na słuchawce godzinę, dwie (mój rekord
> to dwie godziny właśnie), to dla nich to jest wymierny koszt. Jeżeli go
> zrzucisz to tylko mu robisz przysługę.Nie tracąc na Ciebie czasu jeszcze w
> tej samej sekundzie atakuje następnego nieszczęśnika.

Możliwe, ale tutaj rozmowa była tak drętwa, że nie chciało mi się dalej jej
ciągnąć.
Zazwyczaj grzecznie i stanowczo dziękuje za ofertę i się żegnam z rozmówcą.
W tym wypadku zostałem wyprowadzony z równowagi głupimi pytaniami.
Dobrze wiem czym pachnie pytanie o użytkownika telefonu - to nie pierwszy
taki telefon w moim życiu.
Pytania to utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie mają mojego telefonu w
bazie,
a wybierają na chybił trafił.

> Trzeba prosić o poczekanie, dopytywać, choćby i bzdurnie...

Bez sensu - blokujesz własną linię, a dodatkowo, jak taka "pała" nawiązała
połączenie,
to może je rozłączyć po słuchaniu przez dłuższy czas ciszy.
Współczuję szeregowym pracownikom takich firm, ale żerowanie na innych nie
mieści się w moim światopoglądzie.
Pozdrawiam.
WOJO

m

unread,
Apr 8, 2014, 9:06:26 AM4/8/14
to
W dniu 08.04.2014 14:53, WOJO pisze:
>
>> Trzeba prosić o poczekanie, dopytywać, choćby i bzdurnie...
>
> Bez sensu - blokujesz własną linię, a dodatkowo, jak taka "pała"
> nawiązała połączenie,
> to może je rozłączyć po słuchaniu przez dłuższy czas ciszy.

Ale rzecz w tym żeby nie było ciszy przez długi czas. Zadaję pytania
typu "nie bardzo rozumiem jak to działa, czy mogłaby Pani mi to
wyjaśnić?" i mogę się wyłączyć i skupić na rozmowie. W tym czasie ona
się produkuje a jak skończy mówię "nie dosłyszałem od momentu w którym
(....) czy mogłaby Pani powtórzyć?" itd...

> Współczuję szeregowym pracownikom takich firm, ale żerowanie na innych
> nie mieści się w moim światopoglądzie.

Także niech gwałt się gwałtem odciska :)

p. m.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 11:15:18 AM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 09:22, Wojciech Bancer pisze:

> wiem o co tak naprawdę walczysz.

Ja ? O nic. Przez to, że omsknął mi się palec,
zadałem pytanie NTG: "Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą
"dużą" wymagającą interwencji w postaci "telefonicznej
autoryzacji" ?"

Bardzo dużo wniosłeś swoją odpowiedzią.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 11:16:54 AM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 07:57, Wojciech Bancer pisze:

> Ale to dlatego, że wątkotwórca zaczął się pienić już tu ---'

Wątkotwórca nazwał debilną procedurę po imieniu.

Jeśli napniesz wszystkie żyłki dopatrzysz się, że zadał też
pytanie. I to w pierwszym zdaniu. Rozumiem, że wolisz się
ponapinać w udowadnianiu, że debilna procedura debilną nie jest,
ale żeby coś odpowiedzieć w temacie, to już nie ?

> Sam taki proces przeszedłem i wyglądał właśnie jak powyżej,
> a wszystko o co czepia się wątkotwórca sprowadza się do
> tego, że ktoś w _pierwszym zdaniu_ nie podał nazwy banku.

Że procedura przewiduje ŻE NIE WOLNO PODAĆ NAZWY BANKU.
Nie zauważyłeś nawet co jest "problemem" dalszym, przeze mnie
poruszonym,

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 11:22:25 AM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 10:29, Wojciech Bancer pisze:

> Jak dla mnie "pieni" się, bo konsuktant odmówił podania informacji
> "nazwa banku" dopóki nie dostanie "tak/nie" że rozmawia z XYZ.

Czyli tak jak wspomniałem - nie zrozumiałem, ale uważam, że
powinienem się wypowiedzieć.

- Dzień dobry, tu roman pierdziszewski, czy rozmawiam z XYZ ?
- To zależy skąd pan dzwoni. Nic mi Pana nazwisko nie mówi.
- Dopóki nie dowiem się czy rozmawiam z XYZ, nie mogę powiedzieć.
- Aha, to rozumiem, że dzwoni pan do mnie by powiedzieć, że nie
może rozmawiać.

To tak w skrócie. A teraz znów Ci wyłuszczę: utyskuję na DEBILNĄ
PROCEDURĘ, pisanę przez DEBILA, dla DEBILI. Nie wiem czemu Ci
się ona tak podoba.

Nie będę rozszerzał dlaczego uważam, że procedura jest debilna.
Dodam, że w tym konkretnym przypadku dzwoniono autoryzować
przelew nr 3. Po pół godzinie go anulowałem widząc, że nie
poszedł i puściłem 3 mniejsze przelewy, które zeszły.

Mimo tego, że anulowałem "przyczynę debilnego wydzwaniania do
mnie" - nie zrażało to pracowników postępujących wg debilnej
procedury. Do późnego wieczora wydzwaniali do mnie nie chcąc
podać skąd dzwonią i po co ... by autoryzować przelew, który
został dawno anulowany.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 11:39:33 AM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

> Ja ? O nic. Przez to, że omsknął mi się palec,
> zadałem pytanie NTG: "Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą
> "dużą" wymagającą interwencji w postaci "telefonicznej
> autoryzacji" ?"

Może gdyby tego całego dialogu nie było, to bym uwierzył.
Postanowiłeś sobie ponarzekać jakie to bank ma kiepskie
procedury. Peszek, że chciałem się z tym nie zgodzić i uważam,
że sam sobie stworzyłeś problem równie "konstruktywną"
procedurą.

> Bardzo dużo wniosłeś swoją odpowiedzią.

Ale to się już dało wyczytać wcześniej, z innych wypowiedzi.
Kwota nie jest stała, zależna od zachowań użytkownika.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 11:41:15 AM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Sam taki proces przeszedłem i wyglądał właśnie jak powyżej,
>> a wszystko o co czepia się wątkotwórca sprowadza się do
>> tego, że ktoś w _pierwszym zdaniu_ nie podał nazwy banku.
>
> Że procedura przewiduje ŻE NIE WOLNO PODAĆ NAZWY BANKU.
> Nie zauważyłeś nawet co jest "problemem" dalszym, przeze mnie
> poruszonym,

Moim zdaniem problemem jest Twoje podejście do tematu.
Niby pod płaszczykiem oszczędności czasu, ale cokolwiek
po tym jednym przykładzie widać, że jest dokładnie
na odwrót.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 1:05:52 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 17:39, Wojciech Bancer pisze:

>> Ja ? O nic. Przez to, że omsknął mi się palec,
>> zadałem pytanie NTG: "Jaka kwota wg systemu PKO BP jest kwotą
>> "dużą" wymagającą interwencji w postaci "telefonicznej
>> autoryzacji" ?"
> Może gdyby tego całego dialogu nie było, to bym uwierzył.
> Postanowiłeś sobie ponarzekać jakie to bank ma kiepskie
> procedury.

Widzę, że wróżysz z ręki przez telefon. Nie uwierzysz -
postanowiłem rozwiązać swój problem, a nie ponarzekać.

Jako, że problem polega na DEBILNEJ PROCEDURZE - zgłosiłem do
PKO, jako, że PKO utożsamia się z debilną procedurą - zadałem
pytanie (zamierzałem na p.b.b.) jaki jest próg przelewu
"autoryzowanego". To, że przypierdoliłeś się do mojej oceny
stosowanej procedury - nie moja wina i nie mój problem. Gdybyś
się jeszcze przypierdolił merytorycznie, tj wskazał rozwiązanie
zarzuconego problemu (odpowiedzią na pytanie jaka jest kwota
graniczna), to może i bym uznał, że masz rację. Ale racji nie
masz :)

> Peszek, że chciałem się z tym nie zgodzić i uważam,
> że sam sobie stworzyłeś problem równie "konstruktywną"
> procedurą.

Fakt. Nie chciałeś się zgodzić z PYTANIEM. Peszek.

> Ale to się już dało wyczytać wcześniej, z innych wypowiedzi.
> Kwota nie jest stała, zależna od zachowań użytkownika.

Fantastycznie. Dziękuję za tą cenną wskazówkę.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 1:06:50 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 17:41, Wojciech Bancer pisze:

> Moim zdaniem problemem jest Twoje podejście do tematu.
> Niby pod płaszczykiem oszczędności czasu, ale cokolwiek
> po tym jednym przykładzie widać, że jest dokładnie
> na odwrót.

Wiudzisz, opisuję problem - pytasz, a w czym mi to przeszkadza.
Daję przykładowe uzasadnienie uciążliwości problemu -
natentychmiast przypierdalasz się do racjonalności tłumaczenia.
Ale żeby coś o problemie ... to już nie.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 1:27:50 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Moim zdaniem problemem jest Twoje podejście do tematu.
>> Niby pod płaszczykiem oszczędności czasu, ale cokolwiek
>> po tym jednym przykładzie widać, że jest dokładnie
>> na odwrót.
>
> Wiudzisz, opisuję problem - pytasz, a w czym mi to przeszkadza.
> Daję przykładowe uzasadnienie uciążliwości problemu -
> natentychmiast przypierdalasz się do racjonalności tłumaczenia.
> Ale żeby coś o problemie ... to już nie.

Czytasz co chcesz wyczytać. Problem stworzyłeś sobie sam, stosując
jakieś dziwne warunki "wejściowe". Za procedurami banku stoją mniej
lub bardziej względy prawne. Za Twoimi wyłącznie uznaniowość.

Rozwiązaniem problemu było zaczęcie rozmowy od "tak" (po Twojej
stronie). Nie miałbyś ani problemów z autoryzacją, ani z informacją
o tym w jakim celu dana osoba dzwoni. Akurat wiem, bo niedawno też
podobną weryfikację przechodziłem.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 1:58:08 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 19:27, Wojciech Bancer pisze:


>Za procedurami banku stoją mniej
> lub bardziej względy prawne. Za Twoimi wyłącznie uznaniowość.

I na tym możemy poprzestać. Za procedurami stoją LUDZIE, którzy
je piszą. Nie zrozumiesz. Już nawet nie będę cie pytał jakie
przepisy stoją za procedurami opisującymi komunikację banku ze
światem zewnętrznym, wymuszającą na durniach wstawianie
kilkunastu linijek w PL i EN o tym, że jeśli nie jestem
adresatem, to żebym nie czytał.

> Rozwiązaniem problemu było zaczęcie rozmowy od "tak" (po Twojej
> stronie). Nie miałbyś ani problemów z autoryzacją, ani z informacją
> o tym w jakim celu dana osoba dzwoni.

Jesteś w mylnym błędzie. Jeśli ktoś do mnie dzwoni i ma do mnie
interes to wie czy się do mnie dodzwonił. No chyba, że numer
wybiera po pijaku. Jeśli dzwoni i pyta "przepraszam gdzie ja się
dodzwoniłem" - to sorry. Procedurę wymyślił debil.

> Akurat wiem, bo niedawno też
> podobną weryfikację przechodziłem.

Wow.

Budzik

unread,
Apr 8, 2014, 2:00:40 PM4/8/14
to
Użytkownik Rafał "SP" Gil use...@motopower.pl ...

> Nie będę rozszerzał dlaczego uważam, że procedura jest debilna.
> Dodam, że w tym konkretnym przypadku dzwoniono autoryzować
> przelew nr 3. Po pół godzinie go anulowałem widząc, że nie
> poszedł i puściłem 3 mniejsze przelewy, które zeszły.
>
> Mimo tego, że anulowałem "przyczynę debilnego wydzwaniania do
> mnie" - nie zrażało to pracowników postępujących wg debilnej
> procedury. Do późnego wieczora wydzwaniali do mnie nie chcąc
> podać skąd dzwonią i po co ... by autoryzować przelew, który
> został dawno anulowany.

A w regulaminie mają coś o tym potwierdzeniu?
Może tam należy szukać kwot o ktore pytasz?
Jeżeli w regulaminie nic na ten temat nie ma, to moze należało ten przelew
Zostawic i poczekac jak go wstrzymają?

wiem, wiem, to troche wedle zasady "na złośc rodzicom odmroże sobie uszy"
ale mierzi mnie chamstwo polegające na tym, ze wszlkiej maści urzednicy czy
bankowcy nie rozumieją ze przez telefon nalezy się przedstawiać...


poreba

unread,
Apr 8, 2014, 2:08:27 PM4/8/14
to
Dnia Tue, 8 Apr 2014 08:10:18 +0200, Wojciech Bancer napisał(a):

>> Ale to bez sensu jest, jeszcze raz: po co dzwoniącemu
>> informacja, że słuchawkę podniósł Jan Kowalski i natychmiast
>> podał Stefanowi Malinowskiemu?
> Nikt o taką nie pyta.
Ty pytasz!
"wątkotwórca nawet nie chce potwierdzić
że jest osobą która odebrała telefon."

> Ale ja Cię rozumiem. Tylko jakby to nie jest problem/przedmiot
> tej dyskusji.
Nieee?

> Tu problemu by *w ogóle* nie było jakby wątkotwórca
> zamiast się pieklić w pierwszym zdaniu, odpowiedział
> czy jest tą osobą przy telefonie.
Ale działanie dzwoniącego przeczy nie tylko sensowności calego procesu ale
i utartym przez lata zasadom kulturalnego komunikowania się przez telefon:

[dzwoniący] Dbrrrry, tu Kowalski, czy dodzwoniłem się do Pana
Malinowskiego?
[odbierający 1] bry, niesty, pomyłka, do widzenia.
[odbierający 2] tak, przy telefonie, słucham
;-)

--
pozdro
poreba

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 2:29:41 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 20:00, Budzik pisze:

> A w regulaminie mają coś o tym potwierdzeniu?

Nie patrzyłem. ale w ciemno zakładam, że nie. Jak zlecę przelew
mam podpowiedź :"sprawdć czy ten przelew aby nie będzie wymagał
potwierdzenia, sprawdzisz to w TRANSAKCJE
NIEZREALIZOWANE-OCZEKUJĄCE NA REALIZACJĘ".

> Może tam należy szukać kwot o ktore pytasz?

Zaczynam nabierać podejrzenia, że ta kwota jest jakimś
"stosunkiem procentowym" ... mam w sumie nadzieję, że tak jest,
bo pchnę sobie kilka przelewów w te i nazad po 50kPLN i może nie
będą się przypierniczać w przyszłości do przelewów poniżej tej
kwoty.

> bankowcy nie rozumieją ze przez telefon nalezy się przedstawiać...

Jak widać - nie wszyscy to rozumiom.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 2:36:30 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

> I na tym możemy poprzestać. Za procedurami stoją LUDZIE, którzy
> je piszą.

Ale za instytucją stoi konkretny interes prawny i obowiązki,
a ściślej - możliwość utraty konkretnych pieniędzy wskutek
niedopatrzeń i roszczeń z tym związanych. Więc pewnie prawnicy
wymyślający procedury są nardmiernie ostrożni.

A "prawo" traktowania nas jak debili wymuszamy sami. Niekoniecznie
w Polsce, ale tutaj też (np. pozwy o "poparzenie się" gorącą kawą
z McDonalds przez brak informacji "uwaga gorące").

> Nie zrozumiesz. Już nawet nie będę cie pytał jakie
> przepisy stoją za procedurami opisującymi komunikację banku ze
> światem zewnętrznym, wymuszającą na durniach wstawianie
> kilkunastu linijek w PL i EN o tym, że jeśli nie jestem
> adresatem, to żebym nie czytał.

A to akurat jest prawo powielaczowe. :)

>> Rozwiązaniem problemu było zaczęcie rozmowy od "tak" (po Twojej
>> stronie). Nie miałbyś ani problemów z autoryzacją, ani z informacją
>> o tym w jakim celu dana osoba dzwoni.
>
> Jesteś w mylnym błędzie. Jeśli ktoś do mnie dzwoni i ma do mnie
> interes to wie czy się do mnie dodzwonił. No chyba, że numer
> wybiera po pijaku. Jeśli dzwoni i pyta "przepraszam gdzie ja się
> dodzwoniłem" - to sorry. Procedurę wymyślił debil.

Ej, ale jesteś w stanie zrozumieć, że nie jesteś jedyną osobą w Polsce
do której się dzwoni, a procedury jednak nie są indywidualizowane? ;D
Serio nigdy nie miałeś tak, że dzwonisz na numer i np. łączy Cię
sekretarka (niekoniecznie żeńska)?

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 2:38:10 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, poreba <dmi...@polboks.pl> wrote:

[...]

> [dzwoniący] Dbrrrry, tu Kowalski, czy dodzwoniłem się do Pana
> Malinowskiego?
> [odbierający 1] bry, niesty, pomyłka, do widzenia.
> [odbierający 2] tak, przy telefonie, słucham
> ;-)

Z oryginału:
----
- Dzień dobry, tu Adam Pierdziszewski, czy rozmowawiam z Rafałem
Gilem ?
- Nic mi Pana nazwisko nie mówi, więc nie odpowiem. Może
przybliży Pan skąd dzwoni ?
----

A) się przedstawił B) zaczął wymyślać.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 3:27:02 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 20:36, Wojciech Bancer pisze:

> Ale za instytucją stoi konkretny interes prawny i obowiązki,
> a ściślej - możliwość utraty konkretnych pieniędzy wskutek
> niedopatrzeń i roszczeń z tym związanych. Więc pewnie prawnicy
> wymyślający procedury są nardmiernie ostrożni.

O naiwny. Gdyby prawnicy w tego typu korporacjach byli
nadmiernie ostrożni zbędne byłyby nam GIODO, UOKIK, ETC.

Ciekawym jest, że z uporem maniak bronisz debilizmu. Czyżbyś się
z nim identyfikował ?

> A "prawo" traktowania nas jak debili wymuszamy sami.

Rozumiem, że mówisz o sobie. Bo ja właśnie pokazuję, że stawiam
czynny opór.

> A to akurat jest prawo powielaczowe. :)

Nie, to "zarządzenia wewnętrzne" wielu korporacji z którymi mam
do czynienia na co dzień. I każdorazowa rozmowa z działami
prawnymi przekonuje mnie, że ci co wymyślają debilne procedury -
mocno się z nimi utożsamiają. Prawnik siedzi i kmini procedurę
"bezpieczeństwa". Słyszał, jak jedna baba, mówiła drugiej babie,
że listonosz pomylił dziury. I informacja o stanie konta jednej
baby trafiła do drugiej. No i wziął prawnik się zmógł,
zorganizował w dziale burzę mózgów i zorganizowali procedurę
mówiącą co ma się stać jeśli mail adresowany na adres
jedn...@wioska.pl wpadnie przypadkiem na adres
drug...@wioska.pl ... Ale jak wspomniałem - fascynującym jest,
jak się z takimi zachowaniami identyfikujesz. Rzekłbym, że
głupoty bronisz własnym ciałem.

> Ej, ale jesteś w stanie zrozumieć, że nie jesteś jedyną osobą w Polsce
> do której się dzwoni,

IMHO jedyną, która odbiera ten konkretny nr tel. Nie nazywam się
RAFAL GIL z DOMU CALLCENTER, ZADZWOŃ DO MNIE A ODBIERZE JEDEN Z
NASZYCH SZEŚCIU TYSIĘCY KONSULTANTÓW. Jeśli podałem tel pod
którym następuje autoryzacja sms przelewów, to znaczy, że grono
osób odbierających jest mocno zawężone.

a procedury jednak nie są indywidualizowane? ;D

Nie. Są dla DEBILI. Przeraża mnie, że tak wiele osób uważa je za
rozsądne.

> Serio nigdy nie miałeś tak, że dzwonisz na numer i np. łączy Cię
> sekretarka (niekoniecznie żeńska)?

Pewnie. Zawsze podaję do autoryzacji przelewów nr GSM który jest
bramką GSM dla CALL CENTER. ZAWSZE. I ŻODYN KURWA NIE WPADNIE NA
TO ŻE TO ŻORT.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 3:42:17 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Ale za instytucją stoi konkretny interes prawny i obowiązki,
>> a ściślej - możliwość utraty konkretnych pieniędzy wskutek
>> niedopatrzeń i roszczeń z tym związanych. Więc pewnie prawnicy
>> wymyślający procedury są nardmiernie ostrożni.
>
> O naiwny. Gdyby prawnicy w tego typu korporacjach byli
> nadmiernie ostrożni zbędne byłyby nam GIODO, UOKIK, ETC.
>
> Ciekawym jest, że z uporem maniak bronisz debilizmu. Czyżbyś się
> z nim identyfikował ?

Argument Ad Trollum. Jak się z Tobą nie zgadzam, to od razu muszę
się identyfikować? No proszę Cię.

>> A "prawo" traktowania nas jak debili wymuszamy sami.
>
> Rozumiem, że mówisz o sobie. Bo ja właśnie pokazuję, że stawiam
> czynny opór.

W moim zdaniu postępując równie głupio i tyle. :)
Ale widzę, że Ci żyłka zaraz pęknie, tak Cię to rusza. :)

> Ale jak wspomniałem - fascynującym jest,
> jak się z takimi zachowaniami identyfikujesz. Rzekłbym, że
> głupoty bronisz własnym ciałem.

Niczego nie bronię. Po prostu uważam Twój "wstęp" za przyczynę problemów.

>> Serio nigdy nie miałeś tak, że dzwonisz na numer i np. łączy Cię
>> sekretarka (niekoniecznie żeńska)?
>
> Pewnie. Zawsze podaję do autoryzacji przelewów nr GSM który jest
> bramką GSM dla CALL CENTER. ZAWSZE. I ŻODYN KURWA NIE WPADNIE NA
> TO ŻE TO ŻORT.

Wystaw sobie, że posiadanie osobistego telefonu to nie jest obowiązek.
I to że u Ciebie taka sytuacja jest mało prawdopodobna, nie oznacza
że u wszystkich tak jest.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Michał Jankowski

unread,
Apr 8, 2014, 4:59:03 PM4/8/14
to
Uważajcie, bo się skończy tym, że przed wysłaniem sms-a do potwierdzenia
zakupu kartą bank będzie dzwonił i sprawdzał, czy ja to ja.

MJ

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 5:25:42 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, Michał Jankowski <mic...@fuw.edu.pl> wrote:

> Uważajcie, bo się skończy tym, że przed wysłaniem sms-a do potwierdzenia
> zakupu kartą bank będzie dzwonił i sprawdzał, czy ja to ja.

No uważaj, bo niektóre banki blokują kartę w przypadku podejrzanego użycia
(np. pierwszy raz "za granicą") i braku chęci / możliwości potwierdzenia
przez właściciela takowej. Nie jest to dokładnie to co Ty piszesz, ale
już podobnie:

http://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=18&p=353310

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 8, 2014, 5:59:17 PM4/8/14
to
W dniu 2014-04-08 21:42, Wojciech Bancer pisze:

> Argument Ad Trollum. Jak się z Tobą nie zgadzam, to od razu muszę
> się identyfikować? No proszę Cię.

Problemem nie jest niezgadzanie się. Problemem jest pominięcie
kwestii głównej - jaki jest poziom przelewu dla białego
człowieka, który pozwala ominąć debilną procedurę. Wówczas
zjawiasz się ty i debilizmu bronisz ... w sumie masz rację. Coś
z trollowania tu jest.

> W moim zdaniu postępując równie głupio i tyle. :)

Gdzie ukryła się ta moja głupota ? W pytaniu o to jaka kwota
jest kwotą graniczną ?

> Ale widzę, że Ci żyłka zaraz pęknie, tak Cię to rusza. :)

Tak ci się tylko wydaje. Na co dzień pracuję z klientem
"zewnętrznym i wewnętrznym" miłującym się w stosowaniu debilizmu
w procedurach, Zawsze staram się ten debilizm omijać, co było
również meritum tego wątku. Nagle zjawiłeś się ty i niczym
częstochowy bronisz debili i ich pomysłów. A ja tylko zapytałem,
którędy poprowadzona jest obwodnica częstochowy. Moglibyśmy
podywagować o owej obwodnicy, ale za cel postawiłeś sobie
udowodnienie, że walenie przez centrum w godzinach szczytu to
patriotyczny obowiązek.

> Niczego nie bronię. Po prostu uważam Twój "wstęp" za przyczynę problemów.

I trafiasz w sedno. Gdyby mój wstęp był przyczyną - oznaczałoby
to, że to ja do kogoś dzwonię i zagajam.

> Wystaw sobie, że posiadanie osobistego telefonu to nie jest obowiązek.

A to, że posiadanie takowego to przywilej - rozumiem, że ciebie
przerasta.

> I to że u Ciebie taka sytuacja jest mało prawdopodobna, nie oznacza
> że u wszystkich tak jest.

Masz rację. Większość ludzi, podaje do autoryzacji przelewów
telefon odbierany przez co najmniej 173 osoby.

Budzik

unread,
Apr 8, 2014, 6:00:34 PM4/8/14
to
Użytkownik Wojciech Bancer pro...@post.pl ...

>> Pewnie. Zawsze podaję do autoryzacji przelewów nr GSM który jest
>> bramką GSM dla CALL CENTER. ZAWSZE. I ŻODYN KURWA NIE WPADNIE NA
>> TO ŻE TO ŻORT.
>
> Wystaw sobie, że posiadanie osobistego telefonu to nie jest obowiązek.
> I to że u Ciebie taka sytuacja jest mało prawdopodobna, nie oznacza
> że u wszystkich tak jest.

To moze bank powinien sobie zaznaczyc, czy maja mój prywatny numer czy moze
techniczna kmórke z której korzysta 100 przypadkowych osób.
IMO w casach kiedy ilosc telefonów = 2 x ilosc ludzi taki argument uznaje
za absurdalny.
Zwłaaszcza, ze nie mowimy o tym aby konsultant dzwoniac podał ciurkiem
zawartosc konta - ma sie grzecznie przedstawic i powiedziec skad dzwoni.

Jakie prawo? Jakie procedury? Przeciez to kwestia kultury osobistej!

Budzik

unread,
Apr 8, 2014, 6:00:35 PM4/8/14
to
Użytkownik Rafał "SP" Gil use...@motopower.pl ...

>> A w regulaminie mają coś o tym potwierdzeniu?
>
> Nie patrzyłem. ale w ciemno zakładam, że nie. Jak zlecę przelew
> mam podpowiedź :"sprawdć czy ten przelew aby nie będzie wymagał
> potwierdzenia, sprawdzisz to w TRANSAKCJE
> NIEZREALIZOWANE-OCZEKUJĄCE NA REALIZACJĘ".

Hmm, skoro piszą w systemie transakcyjnym to samego faktu weryfikacji bym
sie nie czepial.
Czepiał bym sie tego, ze taka informacja, zamiast sama wyskoczyc, musi byc
przez klienta szukana w jakis dodatkowych miejscach.

Co za problem zlecanie przelewu zakonczyc informacją: ten przelew bedzie
wymagał dodatkowej weryfikacji telefonicznej. Skontaktujemy się z Toba w
przeciągu 30 minut.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 8, 2014, 6:13:10 PM4/8/14
to
On 2014-04-08, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Ale widzę, że Ci żyłka zaraz pęknie, tak Cię to rusza. :)
>
> Tak ci się tylko wydaje. Na co dzień pracuję z klientem
> "zewnętrznym i wewnętrznym" miłującym się w stosowaniu debilizmu
> w procedurach, Zawsze staram się ten debilizm omijać, co było
> również meritum tego wątku. Nagle zjawiłeś się ty i niczym
> częstochowy bronisz debili i ich pomysłów.

Ech. NIE BRONIĘ NIKOGO. Wbij sobie. Stwierdzam jedynie że
______sam______ sobie sprawiłeś problem, zamiast (naturalnie)
odpowiedzieć "tak", "nie", "zajęty jestem" _jak się gość
przedstawił_. Bo on się przedstawił. IMHO Nieistotne dla
faktu jest że nie podał nazwy banku. Tylko tyle i aż tyle.
Nie oceniam i nie oceniałem dalszej części rozmowy, stwierdziłem
*TYLKO* że sam sobie spowodowałeś tą sytuację.

Więc przestań mi tu bajki opowiadać i wmawiać coś czego
nie powiedziałem. Na kilka przykładów "rozmów" które tu
rózni ludzie wkleili żadna osoba nie miała problemu by
w pierwszym zdaniu "zwrotnym" sformułować odpowiedź
tak/nie.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 9, 2014, 4:46:55 PM4/9/14
to
W dniu 2014-04-09 00:13, Wojciech Bancer pisze:

> Ech. NIE BRONIĘ NIKOGO. Wbij sobie. Stwierdzam jedynie że
> ______sam______ sobie sprawiłeś problem, zamiast (naturalnie)
> odpowiedzieć "tak", "nie", "zajęty jestem" _jak się gość

Ale powiedz mi, czy oprócz wróżenia z ręki przez telefon masz
jeszcze jakieś talenty ? Gdzie ja napisałem, że sprawiłem sobie
problem ? Ja nieautoryzowanych przeze mnie durniów wrzucam do
KFa. Sytuacja została rozpisana w ten a nie inny sposób by takim
tłukom jak ty unaocznić problem. Jak widzę zbyt mało dosadnie.

> Bo on się przedstawił.

Taaaa ... Oczywiście nie słyszałeś o akcjach UOKiK względem
podmiotów, które wysyłały pisma do klientów z podpisem
nieistniejącego pracownika. Więc mówisz, że Rafał Gil to
prawdziwa persona. BRAWO !

> Nie oceniam i nie oceniałem dalszej części rozmowy, stwierdziłem
> *TYLKO* że sam sobie spowodowałeś tą sytuację.

Masz rację. Sam sobie stworzyłem sytuację, że ktoś do mnie
dzwoni. Zawsze ta robię. Wołodia - jeżdżę do moskwy i dzwonię do
siebie. To dziki kraj.

> rózni ludzie wkleili żadna osoba nie miała problemu by
> w pierwszym zdaniu "zwrotnym" sformułować odpowiedź
> tak/nie.

Wklejali rozmowy ? Czy hipotetyczne scenariusze ? Bo coś ci się
chyba piermandoli pod sufitem.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 9, 2014, 4:48:22 PM4/9/14
to
W dniu 2014-04-09 00:00, Budzik pisze:

> Co za problem zlecanie przelewu zakonczyc informacją: ten przelew bedzie
> wymagał dodatkowej weryfikacji telefonicznej. Skontaktujemy się z Toba w
> przeciągu 30 minut.

teoretycznie mogłoby to rozwiązać (prawie) problem. Problemem
kolejnym jest to, że dzwonią np godzinę czy więcej po
zainicjowaniu przelewu :)

Budzik

unread,
Apr 9, 2014, 6:00:43 PM4/9/14
to
Użytkownik Rafał "SP" Gil use...@motopower.pl ...

>> Co za problem zlecanie przelewu zakonczyc informacją: ten przelew bedzie
>> wymagał dodatkowej weryfikacji telefonicznej. Skontaktujemy się z Toba w
>> przeciągu 30 minut.
>
> teoretycznie mogłoby to rozwiązać (prawie) problem. Problemem
> kolejnym jest to, że dzwonią np godzinę czy więcej po
> zainicjowaniu przelewu :)
>
Byle dzwonili przed sesją elixiru.

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 9, 2014, 6:11:44 PM4/9/14
to
W dniu 2014-04-10 00:00, Budzik pisze:


>> teoretycznie mogłoby to rozwiązać (prawie) problem. Problemem
>> kolejnym jest to, że dzwonią np godzinę czy więcej po
>> zainicjowaniu przelewu :)
> Byle dzwonili przed sesją elixiru.

U mnie zadzwonili PO.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 10, 2014, 5:40:22 AM4/10/14
to
On 2014-04-09, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

> Ale powiedz mi, czy oprócz wróżenia z ręki przez telefon masz
> jeszcze jakieś talenty ?

Sądzę że doskonale wiesz o którym zdaniu pisałem, chociaż wygodnie
wybierasz nigdy się do tego punktu nie odnieść. A skoro tak wspaniale
odwracasz kota ogonem tu, w dyskusji i tak wspaniale tworzysz
obrazowe i prześmiewcze porównania, _nie odnosząc_ się w ogóle
do punktu który poruszyłem, to tym bardziej zyskuję pewność,
że problemy sobie sam stwarzasz. :)

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

Budzik

unread,
Apr 10, 2014, 6:00:49 AM4/10/14
to
Użytkownik Rafał "SP" Gil use...@motopower.pl ...

>>> teoretycznie mogłoby to rozwiązać (prawie) problem. Problemem
>>> kolejnym jest to, że dzwonią np godzinę czy więcej po
>>> zainicjowaniu przelewu :)
>> Byle dzwonili przed sesją elixiru.
>
> U mnie zadzwonili PO.
>
Hmm, no i to już jest przegięcie aby celowo opóźniać przelew...

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 10, 2014, 1:32:56 PM4/10/14
to
W dniu 2014-04-10 11:40, Wojciech Bancer pisze:

> Sądzę że doskonale wiesz o którym zdaniu pisałem, chociaż wygodnie

Sądzę, że doskonale zrozumiałeś treść pytania, które zadałem w
pierwszym zdaniu ... ale wygodniej ci na nie odpowiedzieć, tylko
pie*&^%ić od rzeczy.

Wojciech Bancer

unread,
Apr 10, 2014, 1:40:53 PM4/10/14
to
On 2014-04-10, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> Sądzę że doskonale wiesz o którym zdaniu pisałem, chociaż wygodnie
>
> Sądzę, że doskonale zrozumiałeś treść pytania, które zadałem w
> pierwszym zdaniu ... ale wygodniej ci na nie odpowiedzieć,
> tylko pie*&^%ić od rzeczy.

Klasyczna odpowiedź 6-latka "a nie bo Ty".

A na Twoje "inteligentne" pytanie dostałeś odpowiedź,
i to kilkukrotnie. To że ją postanowiłeś zignorować,
to już nie moja wina.

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

"Rafał \"SP\" Gil"

unread,
Apr 10, 2014, 2:01:46 PM4/10/14
to
W dniu 2014-04-10 19:40, Wojciech Bancer pisze:

> A na Twoje "inteligentne" pytanie dostałeś odpowiedź,

Ja się kilkukrotnie do twoich wypocin ustosunkowywałem. Czy ty
odpowiedziałeś na pytanie postawione przeze mnie w tym wątku ?

> i to kilkukrotnie. To że ją postanowiłeś zignorować,
> to już nie moja wina.

Zaprawdę ?

Wojciech Bancer

unread,
Apr 11, 2014, 2:08:35 PM4/11/14
to
On 2014-04-10, Rafał "SP" Gil <use...@motopower.pl> wrote:

[...]

>> A na Twoje "inteligentne" pytanie dostałeś odpowiedź,
>
> Ja się kilkukrotnie do twoich wypocin ustosunkowywałem. Czy ty
> odpowiedziałeś na pytanie postawione przeze mnie w tym wątku ?

Nie ustosunkowywałeś się, tylko odwracałeś kota ogonem pisząc
o winie bankowych procedur.

>> i to kilkukrotnie. To że ją postanowiłeś zignorować,
>> to już nie moja wina.
>
> Zaprawdę ?

Zaprawdę. Pierwsze clou miałeś chociażby tu:
news:lhln59$lpa$1...@node2.news.atman.pl
a ja potwierdziłem tu: news:slrnlk861l....@pl-test.org

Nie ma granicznej kwoty, bo to zależy od użytkowników.
Dla niektórych przelewy >20k to potrafi być norma (np. gracze
giełdowi, przedsiębiorcy prowadzący 1-os DG).

--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl

wromek

unread,
Apr 11, 2014, 4:40:51 PM4/11/14
to
w innych bankach robie przelewy grubo ponad podane kwoty, nigdy nikt nie
dzwoni, z reszta, nie mam obowiazku odbierac telefonow, bank ma zas
obowiazek wykonac zlozona i potwierdzona (autoryzacja) dyspozycje.
-----------------
ale z millenium powyzej 50 tys. nie robiles?! i nie zrobisz, bo musisz sie
przejsc do placowki.
bank ma zasrany obowiazek jak nie ma zpisane w regulaminie, ze moze sobie
przeprowadzic weryfikacje a pko pewnie ma ;)

--
pozdrawiam, wromek


0 new messages