Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Warunkowa umowa sprzedazy z 1970 r

137 views
Skip to first unread message

dobranocka

unread,
Feb 5, 2012, 2:18:33 PM2/5/12
to
Witam,
W 1970 r zakupiłem nieruchomosc zabudowaną podpisując akt notarialny Umowa
sprzedazy warunkowej w ktorym sprzedajacy kwituje odbior calej zaplaty za
zbywaną nieruchomosc oraz upowaznia do przeniesienia do przeniesienia na
mnie prawa wlasnosci tejze nieruchomosci o ile przezydium miejskiej rady
narodowej nie wykona prawa pierwokupu.
Mam tez zawiadomienie z przezydium miejskiej rady narodowej ze nie
korzystaja z prawa pierwokupu.
Brakuje mi drugiego aktu notarialnego - umowy przeniesienia wlasnosci.
Czyli de facto nie mam aktu wlasnosci niruchomosci a nawet wlasnosc nie
zostala przeniesiona w ksiedze wieczystej?
Co robić?


.B:artek.

unread,
Feb 5, 2012, 2:34:33 PM2/5/12
to
W dniu 05-02-2012 20:18, dobranocka pisze:
> Witam,
> W 1970 r zakupiłem nieruchomosc zabudowaną podpisując akt notarialny

Na pewno zakupiłeś?

> Umowa
> sprzedazy warunkowej w ktorym sprzedajacy kwituje odbior calej zaplaty za
> zbywaną nieruchomosc oraz upowaznia do przeniesienia do przeniesienia na
> mnie prawa wlasnosci tejze nieruchomosci o ile przezydium miejskiej rady
> narodowej nie wykona prawa pierwokupu.

To raczej przedwstępna umowa sprzedaży.

> Mam tez zawiadomienie z przezydium miejskiej rady narodowej ze nie
> korzystaja z prawa pierwokupu.
> Brakuje mi drugiego aktu notarialnego - umowy przeniesienia wlasnosci.
> Czyli de facto nie mam aktu wlasnosci niruchomosci a nawet wlasnosc nie
> zostala przeniesiona w ksiedze wieczystej?

No właściwie to właścicielem nie jesteś. Ale spostrzegłeś się o tym po
42 latach?

> Co robić?

A co jest w księdze wieczystej?


--
.B:artek.

dobranocka

unread,
Feb 5, 2012, 2:55:22 PM2/5/12
to

Użytkownik ".B:artek." <ma...@nie.ma.i.nie.bylo.pl> napisał w wiadomości
news:jgmlkb$hor$1...@inews.gazeta.pl...
>W dniu 05-02-2012 20:18, dobranocka pisze:
> No właściwie to właścicielem nie jesteś. Ale spostrzegłeś się o tym po 42
> latach?
Chciałem zrobić darowiznę nieruchomosci na dzieci i okazało się że jest
bajzel w księdze wieczystej.
Przez ten czas płaciłem podatek od nieruchomości, rachunki za media które
podłączyłem na własny koszt, remonty domu itd.
Wiem ze mógłbym zrobić zasiedzenie nieruchomosci ale wolałbym uprawomocnić
swojąwłasność nieco tańszym kosztem skoro sprzedający został już opłacony
kilkadziesiąt lat temu.


> A co jest w księdze wieczystej?
W księdze wieczystej jest poprzedni właściciel (sprzedający) który zmarł 6
lat temu.


mvoicem

unread,
Feb 5, 2012, 3:17:27 PM2/5/12
to
(05.02.2012 20:55), dobranocka wrote:
> Użytkownik ".B:artek."<ma...@nie.ma.i.nie.bylo.pl> napisał w wiadomości
> news:jgmlkb$hor$1...@inews.gazeta.pl...
>> >W dniu 05-02-2012 20:18, dobranocka pisze:
>> > No właściwie to właścicielem nie jesteś. Ale spostrzegłeś się o tym po 42
>> > latach?
> Chciałem zrobić darowiznę nieruchomosci na dzieci i okazało się że jest
> bajzel w księdze wieczystej.
> Przez ten czas płaciłem podatek od nieruchomości, rachunki za media które
> podłączyłem na własny koszt, remonty domu itd.
> Wiem ze mógłbym zrobić zasiedzenie nieruchomosci ale wolałbym uprawomocnić
> swojąwłasność nieco tańszym kosztem

A jaki jest koszt "zrobienia zasiedzenia"?

Mi się wydaje, że to jest jedyna dobra droga. W końcu, nawet w złej
wierze chyba się zasiedziało, a twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.

p. m.

Liwiusz

unread,
Feb 5, 2012, 4:08:36 PM2/5/12
to
W dniu 2012-02-05 21:17, mvoicem pisze:
> twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.

Nie wydaje mi się.

--
Liwiusz

mvoicem

unread,
Feb 5, 2012, 4:16:25 PM2/5/12
to
(05.02.2012 22:08), Liwiusz wrote:
> W dniu 2012-02-05 21:17, mvoicem pisze:
>> twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.
>
> Nie wydaje mi się.

No ok, w sumie może i nie. Ale 42 lata wystarczy chyba i w złej wierze, nie?

Czy też nie jest posiadaczem samoistnym?

p. m.

PiotRek

unread,
Feb 5, 2012, 4:50:05 PM2/5/12
to
Użytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:jgmr4r$7gq$1...@inews.gazeta.pl...
>W dniu 2012-02-05 21:17, mvoicem pisze:
>> twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.
>
> Nie wydaje mi się.

Mimo że rzekomy sprzedający pokwitował fakt otrzymania zapłaty?
No bez jaj.

--
Pozdrawiam

Piotr

dobranocka

unread,
Feb 5, 2012, 5:02:23 PM2/5/12
to

Użytkownik "PiotRek" <bell187...@wp.pl.invalid> napisał w wiadomości
news:jgmtih$fau$1...@inews.gazeta.pl...
Podkreślam że umowa sprzedaży warunkowej to był Akt notarialny.
Warunek NIE Skorzystania z prawa pierwokupu przez Państwo (w ciągu miesiąca)
został także spełniony.


dobranocka

unread,
Feb 5, 2012, 5:04:09 PM2/5/12
to

Użytkownik "mvoicem" <mvo...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:4f2ee3d7$0$26705$6578...@news.neostrada.pl...
3% wartości nieruchomości.
Zasiedzenie jest możliwe po 20 latach w dobrej wierze - czyli jesli płaciło
się podatek od nieruchomości.
Po 30 latach jeśli w złej wierze.


.B:artek.

unread,
Feb 5, 2012, 5:13:14 PM2/5/12
to
W dniu 05-02-2012 20:55, dobranocka pisze:
> Chciałem zrobić darowiznę nieruchomosci na dzieci i okazało się że jest
> bajzel w księdze wieczystej.
> Przez ten czas płaciłem podatek od nieruchomości, rachunki za media które
> podłączyłem na własny koszt, remonty domu itd.
> Wiem ze mógłbym zrobić zasiedzenie nieruchomosci ale wolałbym uprawomocnić
> swojąwłasność nieco tańszym kosztem skoro sprzedający został już opłacony
> kilkadziesiąt lat temu.

Ja bym się nie nastawiał na tanie rozwiązanie, tylko skuteczne. Masz - z
własnej winy - zabagnioną sprawę.

> W księdze wieczystej jest poprzedni właściciel (sprzedający) który zmarł 6
> lat temu.

Masz dwie drogi. Albo zasiedzenie albo umowa przeniesienia własności ze
spadkobiercami tego właściciela. Tylko najpierw powinni zrobić
stwierdzenie nabycia spadku i wpisać się do KW, skoro jest w niej
jeszcze nieboszczyk. Twoja sprawa jak się dogadasz w sprawie
przeniesienia własności - czy darowizna czy sprzedaż z zaznaczeniem
zapłacenia ceny 42 lata temu, czy jakoś inaczej.


--
.B:artek.

mvoicem

unread,
Feb 5, 2012, 5:49:11 PM2/5/12
to
Ale mimo wszystko, to taki odpowiednik dzisiejszej umowy przedwstępnej,
w której sprzedający in spe kwituje odbiór zadatku w wysokości wartości
nieruchomości.

Po namyśle, nie jesteś posiadaczem samoistnym, a więc nie ma mowy o
zasiedzeniu. Raczej bym próbował egzekwować prawo do zakupu tego domu od
spadkobierców zmarłego sprzedawcy. Tak to wygląda na moje nieprawnicze oko.

p. m.

mvoicem

unread,
Feb 5, 2012, 5:50:21 PM2/5/12
to
(05.02.2012 23:04), dobranocka wrote:
> Użytkownik "mvoicem"<mvo...@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:4f2ee3d7$0$26705$6578...@news.neostrada.pl...
>> (05.02.2012 20:55), dobranocka wrote:
>> A jaki jest koszt "zrobienia zasiedzenia"?
>>
>> Mi się wydaje, że to jest jedyna dobra droga. W końcu, nawet w złej wierze
>> chyba się zasiedziało, a twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.
>>
>
> 3% wartości nieruchomości.
> Zasiedzenie jest możliwe po 20 latach w dobrej wierze - czyli jesli płaciło
> się podatek od nieruchomości.

Płacenie nie ma nic do rzeczy w kwestii wiary. Dobra wiara jest wtedy,
kiedy "wchodzisz na teren" z przekonaniem że on jest twój. A są papiery
na to że nie mogłeś mieć takiego przekonania.

p. m.

Robert Tomasik

unread,
Feb 5, 2012, 6:08:53 PM2/5/12
to
Użytkownik "dobranocka" <dobrano...@op.pl> napisał w wiadomości
news:jgmkji$lo3$1...@node2.news.atman.pl...

> Co robić?

Moim zdaniem najprościej będzie przeprowadzić to poprzez zasiedzenie w
dobrej wierze.

Liwiusz

unread,
Feb 6, 2012, 1:05:55 AM2/6/12
to
W dniu 2012-02-06 00:08, Robert Tomasik pisze:
Czytając grupowe rady poradzę jednak pójść do prawnika :)

--
Liwiusz

goldi

unread,
Feb 7, 2012, 1:59:42 AM2/7/12
to
On 5 Lut, 23:49, mvoicem <mvoi...@gmail.com> wrote:
> (05.02.2012 23:02), dobranocka wrote:
> > Użytkownik "PiotRek"<bell1876usu...@wp.pl.invalid> napisał w wiadomości
To nie jest odpowiednik umowy przedwstępnej, ale umowa warunkowa
sprzedaźy zobowiązująca do przeniesienia własności. I nie kwituje
odbioru zadatku, ale ceny. Napisał to przecież wyraźnie.

Na podstawie takiej umowy można żądać zawarcia umowy rozporządzającej
od spadkobierców (jeśli spadkobiercy nie złożyli dotąd wniosku o
stwierdzenie nabycia spadku, może go złożyć kupujący).

Istnieje oczywiście możliwość, że spadkobiercy zgłoszą w procesie
zarzut przedawnienia roszczenia o przeniesienie własności. Wtedy
trzeba będzie złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia. Nie widzę
podstaw, żeby autora wątku nie uważać za posiadacza samoistnego.
Przecież posiadał nieruchomość, traktując ją jak własną. Jest tylko
kwestię wątpliwą, czy był posiadaczem w dobrej wierze. Ja uważam, że w
złej, ale w orzecnictwie jest też pogląd odmienny.

POSTANOWIENIE
(I CKN 1081/97)
z dnia 24 marca 1999 r.
Osoba, która uzyskała posiadanie nieruchomości na podstawie,
sporządzonej w formie aktu notarialnego, umowy zobowiązującej do
przeniesienia jej własności, może być - w zakresie zasiedzenia tej
nieruchomości (art. 172 § 1 k.c.) - uznana za samoistnego posiadacza w
dobrej wierze.

mvoicem

unread,
Feb 7, 2012, 4:43:45 AM2/7/12
to
(07.02.2012 07:59), goldi wrote:
[...]>
> podstaw, żeby autora wątku nie uważać za posiadacza samoistnego.
> Przecież posiadał nieruchomość, traktując ją jak własną.

Ale przecież nie samoistnie posiadł tą nieruchomość, tylko na podstawie
innej umowy, która umową sprzedaży nie była. Ale ....

> Jest tylko
> kwestię wątpliwą, czy był posiadaczem w dobrej wierze. Ja uważam, że w
> złej, ale w orzecnictwie jest też pogląd odmienny.
>
> POSTANOWIENIE
> (I CKN 1081/97)
> z dnia 24 marca 1999 r.
> Osoba, która uzyskała posiadanie nieruchomości na podstawie,
> sporządzonej w formie aktu notarialnego, umowy zobowiązującej do
> przeniesienia jej własności, może być - w zakresie zasiedzenia tej
> nieruchomości (art. 172 § 1 k.c.) - uznana za samoistnego posiadacza w
> dobrej wierze.

... powyższe w zasadzie rozwiewa wszelkie wątpliwości (chociaż jest
niezgodne z tym co na ten temat myślę).

p. m.

Gotfryd Smolik news

unread,
Feb 7, 2012, 5:15:45 AM2/7/12
to
On Mon, 6 Feb 2012, goldi wrote:

> On 5 Lut, 23:49, mvoicem <mvoi...@gmail.com> wrote:
>> (05.02.2012 23:02), dobranocka wrote:
>>> Użytkownik "PiotRek"<bell1876usu...@wp.pl.invalid> napisał
>>>> Użytkownik "Liwiusz"<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisał
>>>>> W dniu 2012-02-05 21:17, mvoicem pisze:
>>>>>> twoją wiarę należy chyba przyjąc za dobrą.
>>
>>>>> Nie wydaje mi się.
>>
>>>> Mimo że rzekomy sprzedający pokwitował fakt otrzymania zapłaty?
>>>> No bez jaj.
>>
>>>> --
>>>> Pozdrawiam
>>
>>>> Piotr
>>
>>> Podkreślam że umowa sprzedaży warunkowej to był Akt notarialny.
>>> Warunek NIE Skorzystania z prawa pierwokupu przez Państwo (w ciągu miesiąca)
>>> został także spełniony.
>>
>> Ale mimo wszystko, to taki odpowiednik dzisiejszej umowy przedwstępnej,
>> w której sprzedający in spe kwituje odbiór zadatku w wysokości wartości
>> nieruchomości.
>>
>> Po namyśle, nie jesteś posiadaczem samoistnym, a więc nie ma mowy o
>> zasiedzeniu. Raczej bym próbował egzekwować prawo do zakupu tego domu od
>> spadkobierców zmarłego sprzedawcy. Tak to wygląda na moje nieprawnicze oko.
>>
>> p. m.
>
> To nie jest odpowiednik umowy przedwstępnej, ale umowa warunkowa
> sprzedaźy zobowiązująca do przeniesienia własności.

No to sprzedaży czy "tylko" zobowiązująca? ;)
Poza przedmiotami oznaczonymi tylko co do gatunku, sprzedaż przenosi
własność. KC pochodzi z lat '60 zeszłego wieku, tu bym się nie
spodziewał istotnej zmiany (zmiana wymogu "notarialności" była, ale
to jednak inna sprawa).
A umowa zobowiązująca jest dziś *nieformalnie* nazywana "przedwstępną",
więc sformułowanie robi się sprzeczne.

Reszty rzecz jasna nie podważam :), bo też wydawało mi się dziwne
podważanie dobrej wiary u posiadacza, który zajął własność w....
dobrej wierze.

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news

unread,
Feb 7, 2012, 7:11:49 AM2/7/12
to
On Tue, 7 Feb 2012, mvoicem wrote:

> (07.02.2012 07:59), goldi wrote:
> [...]>
>> podstaw, żeby autora wątku nie uważać za posiadacza samoistnego.
>> Przecież posiadał nieruchomość, traktując ją jak własną.
>
> Ale przecież nie samoistnie posiadł tą nieruchomość, tylko na podstawie innej
> umowy, która umową sprzedaży nie była.

"posiadanie" nie odnosi się do punktowego w czasie zdarzenia
"posiądzięcia" (przepraszam lingwistów), ale ciągłego
"posiadania" właśnie, czyli faktycznego rozporządzania
"tak jakby był właścicielem".

IMO, ktoś to "tylko" nie dopełnił formalności, ale przez cały czas
*myślał* że jest właścicielem i *jak właściciel* postępował,
w 100% wypełnia wymogi określone dla zasiedzenia.


> Ale ....
>
>> Jest tylko
>> kwestię wątpliwą, czy był posiadaczem w dobrej wierze. Ja uważam,
>> że w złej, ale w orzecnictwie jest też pogląd odmienny.
>>
>> POSTANOWIENIE
>> (I CKN 1081/97)
>> z dnia 24 marca 1999 r.
>> Osoba, która uzyskała posiadanie nieruchomości na podstawie,
>> sporządzonej w formie aktu notarialnego, umowy zobowiązującej do
>> przeniesienia jej własności, może być - w zakresie zasiedzenia tej
>> nieruchomości (art. 172 § 1 k.c.) - uznana za samoistnego posiadacza
>> w dobrej wierze.
>
> ... powyższe w zasadzie rozwiewa wszelkie wątpliwości (chociaż jest niezgodne
> z tym co na ten temat myślę).

Widzę że nie tylko Ty, ale jestem przez takie stanowisko zaskoczony :)
(znaczy przez to, że kogoś dziwi oczywistość uznania za posiadacza
w dobrej wierze).

pzdr, Gotfryd

mvoicem

unread,
Feb 7, 2012, 7:41:35 AM2/7/12
to
(07.02.2012 13:11), Gotfryd Smolik news wrote:
> On Tue, 7 Feb 2012, mvoicem wrote:
>
>> (07.02.2012 07:59), goldi wrote:
>> [...]>
>>> podstaw, żeby autora wątku nie uważać za posiadacza samoistnego.
>>> Przecież posiadał nieruchomość, traktując ją jak własną.
>>
>> Ale przecież nie samoistnie posiadł tą nieruchomość, tylko na
>> podstawie innej umowy, która umową sprzedaży nie była.
>
> "posiadanie" nie odnosi się do punktowego w czasie zdarzenia
> "posiądzięcia" (przepraszam lingwistów), ale ciągłego
> "posiadania" właśnie, czyli faktycznego rozporządzania
> "tak jakby był właścicielem".
>
> IMO, ktoś to "tylko" nie dopełnił formalności, ale przez cały czas
> *myślał* że jest właścicielem i *jak właściciel* postępował,
> w 100% wypełnia wymogi określone dla zasiedzenia.

Czy na pewno? Wyobraźmy sobie, że wynajmujesz/dzierżawisz mi
dom/ziemię/whatever. Ale ja niekumaty jestem i mi się wydaje że ja
jestem właścicielem i postępuję jak właściciel.

Czy po latach mogę zasiedzieć twój dom/ziemię? Wydaje mi się oczywiste
że nie.

Z drugiej strony, może chodzi o to że w przypadku najmu cały czas mam
tytuł do zajmowania nieruchomości najem, zaś w przypadku tej umowy - nie
daje ona żadnego tytułu do nieruchomości, a więc posiadanie było
"bezprawne", czyli przez to samoistne.

p. m.

spp

unread,
Feb 7, 2012, 7:57:07 AM2/7/12
to
W dniu 2012-02-07 13:41, mvoicem pisze:

> Z drugiej strony, może chodzi o to że w przypadku najmu cały czas mam
> tytuł do zajmowania nieruchomości najem, zaś w przypadku tej umowy - nie
> daje ona żadnego tytułu do nieruchomości, a więc posiadanie było
> "bezprawne", czyli przez to samoistne.

Sprawa stara - takie wtedy było orzecznictwo:

http://prawo.legeo.pl/prawo/iii-czp-23-68/

Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości pod
warunkiem niewykonania przez Skarb Państwa prawa pierwokupu ... nie ma
charakteru umowy przedwstępnej”.
...
Jest to bowiem od początku umowa zobowiązująca, warunkowa, która w razie
rezygnacji (wyrażonej lub wynikającej z bezskutecznego upływu terminu)
uprawnionego z przysługującego mu prawa pierwokupu nie prowadzi do
przeniesienia własności. Strony takiej umowy muszą – dla realizacji
zamierzonego celu gospodarczego – zawrzeć drugą umowę, już bezwarunkową,
rodzącą skutki rzeczowe w postaci przeniesienia własności nieruchomości.

W razie sprzeciwu jednej ze stron druga ma możność wymuszenia realizacji
tego roszczenia w drodze sądowej,...


--
spp

mvoicem

unread,
Feb 7, 2012, 8:09:57 AM2/7/12
to
(07.02.2012 13:57), spp wrote:
> W dniu 2012-02-07 13:41, mvoicem pisze:
>
>> Z drugiej strony, może chodzi o to że w przypadku najmu cały czas mam
>> tytuł do zajmowania nieruchomości najem, zaś w przypadku tej umowy - nie
>> daje ona żadnego tytułu do nieruchomości, a więc posiadanie było
>> "bezprawne", czyli przez to samoistne.
>
> Sprawa stara - takie wtedy było orzecznictwo:
>
> http://prawo.legeo.pl/prawo/iii-czp-23-68/
>
> Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości pod
> warunkiem niewykonania przez Skarb Państwa prawa pierwokupu ... nie ma
> charakteru umowy przedwstępnej”.

Nie ma charakteru umowy przedwstępnej ....

> ...
> Jest to bowiem od początku umowa zobowiązująca, warunkowa, która w razie
> rezygnacji (wyrażonej lub wynikającej z bezskutecznego upływu terminu)
> uprawnionego z przysługującego mu prawa pierwokupu nie prowadzi do
> przeniesienia własności. Strony takiej umowy muszą – dla realizacji
> zamierzonego celu gospodarczego – zawrzeć drugą umowę, już bezwarunkową,
> rodzącą skutki rzeczowe w postaci przeniesienia własności nieruchomości.
>
> W razie sprzeciwu jednej ze stron druga ma możność wymuszenia realizacji
> tego roszczenia w drodze sądowej,...

... po czym opisują tą umowę tak, że jak dla mnie - toczka w toczkę mowa
o umowie przedwstępnej.

p. m.

spp

unread,
Feb 7, 2012, 8:21:58 AM2/7/12
to
W dniu 2012-02-07 14:09, mvoicem pisze:
Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy umową przedwstępną a warunkową
umową sprzedaży. Warunkowa umowa sprzedaży dotyczy sytuacji, w której
sprzedający sprzedaje daną nieruchomość osobie kupującej pod pewnym
warunkiem, na mocy którego osoba trzecia jako uprawniony podmiot nie
wykona prawa pierwokupu. Natomiast istotnym celem umowy przedwstępnej
jest doprowadzenie do zawarcia danej umowy przyrzeczonej w przyszłości.

Warunkowa umowa sprzedaży odnosi się do sytuacji, w której nie
dochodzi do przeniesienia własności nieruchomości od razu, ale dopiero w
określonym czasie w przyszłości na podstawie odrębnej umowy przenoszącej
własność po spełnieniu określonego warunku polegającego na nie wykonaniu
prawa pierwokupu.

Zasadniczym celem umowy przedwstępnej jest doprowadzenie do zawarcia
danej umowy przyrzeczonej w przyszłości. W treści umowy przedwstępnej
winny zostać zawarte istotne postanowienia umowy przyrzeczonej. Nadto w
umowie tej należy określić termin dokonania zawarcia umowy przyrzeczonej.

Należy wskazać, że umowa przedwstępna nie ma charakteru umowy
zobowiązującej do rozporządzania nieruchomością w postaci jej
przeniesienia. Istotą takiej umowy jest zatem zwarcie umowy obligującej
do przeniesienia własności.

Należy pamiętać o tym, że umowa przedwstępna nie jest umową
zobowiązującą do przeniesienia własności. Tylko, jak powyżej zostało to
już wskazane, umową obligującą do przeniesienia własności.
"

--
spp

Kris

unread,
Feb 7, 2012, 9:07:26 AM2/7/12
to
Użytkownik "dobranocka" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jgmkji$lo3$1...@node2.news.atman.pl...

>Witam,
>W 1970 r zakupiłem nieruchomosc zabudowaną podpisując akt notarialny Umowa
>sprzedazy warunkowej w ktorym sprzedajacy kwituje odbior calej zaplaty za
>zbywaną nieruchomosc oraz upowaznia do przeniesienia do przeniesienia na
>mnie prawa wlasnosci tejze nieruchomosci o ile przezydium miejskiej rady
>narodowej nie wykona prawa pierwokupu.
>Mam tez zawiadomienie z przezydium miejskiej rady narodowej ze nie
>korzystaja z prawa pierwokupu.
>Brakuje mi drugiego aktu notarialnego - umowy przeniesienia wlasnosci.

Brakuje Tobie tego aktu bo go zagubiłeś itp. czy po prostu go nie
sporządzono?

>Czyli de facto nie mam aktu wlasnosci niruchomosci a nawet wlasnosc nie
>zostala przeniesiona w ksiedze wieczystej?
>Co robić?

A mprzez te 40 lat to np decyzje podatkowe na kogo były wystawiane?

Michal Jankowski

unread,
Feb 8, 2012, 4:44:32 AM2/8/12
to
spp <spp-...@gazeta.pl> writes:

> Należy pamiętać o tym, że umowa przedwstępna nie jest umową
> zobowiązującą do przeniesienia własności. Tylko, jak powyżej zostało
> to już wskazane, umową obligującą do przeniesienia własności.

Co w prawniczym żargonie znaczy "obligującą"?

MJ

zib...@gmail.com

unread,
Jan 17, 2013, 8:23:07 AM1/17/13
to
Przy prawidłowo skonstruowanej umowie zobowiązującej, z samego jej brzmienia wynika dostatecznie jasno dla kupującego, że umowa ta nie przenosi własności nieruchomości. Dlatego wejście w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy zobowiązującej do przeniesienia jej własności nie uzasadnia przyznania przymiotu dobrej wiary posiadaczowi, albowiem z samej treści umowy wynika, że prawo własności przysługuje w dalszym ciągu zbywcy (post. SN z dnia 19.7.2000 r., II CKN 282/00).

poszukiwacz

unread,
Jan 17, 2013, 12:02:49 PM1/17/13
to
W temacie zasiedzenia polecam lekturďż˝:
"Zasiedzenie w�asno�ci w perspektywie kodyfikacyjnej"
dr. Roman Trzaskowski
Instytut Wymiaru Sprawiedliwo�ci - 2010
0 new messages