Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jak uciszyć pierdolone dzwony kościelne

1,328 views
Skip to first unread message

kriters

unread,
Jun 26, 2016, 10:37:19 AM6/26/16
to
Czy z tymi hałaśliwymi skurwysynami da się jakoś walczyć ? Od 6:30 nie
słysze niczego
oprócz tego napierdalania tego gówna z każdej strony. Myśle czy nie
zacząć od jakiegoś
pisma od kancelarii prawnej. Raczej nie mogę liczyć na zebranie większej
grupy ludzi
bo tu głównie stare dewotki a reszta nie będzie miała odwagi się wychylić.

Ma ktoś jakieś pomysły ?

PS. Darujcie sobie pierdolenie typu "wyprowadź się do dżungli".

RadoslawF

unread,
Jun 26, 2016, 10:39:22 AM6/26/16
to
W dniu 2016-06-26 o 16:37, kriters pisze:
Wyprowadź się pod meczet lub wprowadź do mieszkania kozę.


Pozdrawiam

Kris

unread,
Jun 26, 2016, 10:41:10 AM6/26/16
to
A to tak teraz zaczęli czy Ty z tych co tanią działkę koło lotniska kupili, zamieszkali tam, a później protestują że samoloty latają?

Liwiusz

unread,
Jun 26, 2016, 11:25:37 AM6/26/16
to
W dniu 2016-06-26 o 16:37, kriters pisze:
> Od 6:30 nie słysze niczego
> oprócz tego napierdalania tego gówna z każdej strony.

Jak chcesz konkretnej porady, to nie kłam w opisie stanu faktycznego.

--
Liwiusz

Tomasz Chmielewski

unread,
Jun 26, 2016, 11:39:50 AM6/26/16
to
On 06/26/2016 11:37 PM, kriters wrote:
> Czy z tymi hałaśliwymi skurwysynami da się jakoś walczyć ? Od 6:30 nie
> słysze niczego
> oprócz tego napierdalania tego gówna z każdej strony. Myśle czy nie
> zacząć od jakiegoś
> pisma od kancelarii prawnej. Raczej nie mogę liczyć na zebranie większej
> grupy ludzi
> bo tu głównie stare dewotki a reszta nie będzie miała odwagi się wychylić.
>
> Ma ktoś jakieś pomysły ?

U mnie w okolicy był podobny problem i jakiś Pomysłowy Dobromir dzwon
zalepił pianką montażową... Ale po tygodniu zaczęło bić od nowa.

Prawnie nie ma na to sposobu. Może bić całą dobę, bo to boskie dźwięki w
naszym kraju.

Pójdź do proboszcza, on cię przekona, dlaczego pobudka o 06:30 jest
dobra dla narodu polskiego, i nie ma od tego odwołania...


> PS. Darujcie sobie pierdolenie typu "wyprowadź się do dżungli".

Niestety to chyba jedyne, co pozostaje poradzić. Ewentualnie UK, Japonia.


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

PlaMa

unread,
Jun 26, 2016, 8:16:52 PM6/26/16
to
W dniu 2016-06-26 o 16:39, RadoslawF pisze:

>> Ma ktoś jakieś pomysły ?
>> PS. Darujcie sobie pierdolenie typu "wyprowadź się do dżungli".
> Wyprowadź się pod meczet lub wprowadź do mieszkania kozę.

masz toczeń czy udar? :)

szerszen

unread,
Jun 27, 2016, 3:36:51 AM6/27/16
to
On Sun, 26 Jun 2016 07:41:09 -0700 (PDT)
Kris <kszys...@gmail.com> wrote:


> A to tak teraz zaczęli czy Ty z tych co tanią działkę koło lotniska kupili, zamieszkali tam, a później protestują że samoloty latają?

Ale wiesz, że przeważnie jest tak, że najpierw powstaje osiedle, a dopiero potem stawiają "bunkier"?


--
pozdrawiam
szerszeń

Jacek Maciejewski

unread,
Jun 27, 2016, 3:48:40 AM6/27/16
to
Dnia Mon, 27 Jun 2016 09:36:49 +0200, szerszen napisał(a):

> a dopiero potem stawiają "bunkier"?

Raczej punkt strzyżenia owieczek :)
--
Jacek
"Wszelka izolacja jest glebą, na której wyrasta nienawiść do obcych, a
jej owoc jest gorzki" - Frank Herbert

Kris

unread,
Jun 27, 2016, 4:46:01 AM6/27/16
to
W dniu poniedziałek, 27 czerwca 2016 09:36:51 UTC+2 użytkownik szerszen napisał:
> Ale wiesz, że przeważnie jest tak, że najpierw powstaje osiedle, a dopiero potem stawiają "bunkier"?
Dlatego zapytałem czy teraz tak zaczęli dzwonić czy może dzwonili wcześniej zanim autor wątku zamieszkał.

RadoslawF

unread,
Jun 27, 2016, 5:19:57 AM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 02:16, PlaMa pisze:
Mam doświadczenie.
Po miesiącu z radością wróci pod kościół lub wyprowadzi kozę.


Pozdrawiam

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 5:25:12 AM6/27/16
to
A co za różnica w zasadzie. Jak pierwszy się wprowadzę, to znaczy że
moge wystawić głośniki na okno i napierdalać w weekendy jakieś łomoty?

Shrek

Wojciech Bancer

unread,
Jun 27, 2016, 5:32:03 AM6/27/16
to
On 2016-06-26, kriters <krit...@o2.pl> wrote:

> Czy z tymi hałaśliwymi skurwysynami da się jakoś walczyć ?
>
> [...]
>
> Ma ktoś jakieś pomysły ?

Zatyczki do uszu polecam :)
Najszybsze i najtańsze rozwiązanie.

--
Wojciech Bańcer
wojciec...@gmail.com

Kris

unread,
Jun 27, 2016, 6:08:31 AM6/27/16
to
W dniu poniedziałek, 27 czerwca 2016 11:25:12 UTC+2 użytkownik Shrek napisał:
>
> A co za różnica w zasadzie. Jak pierwszy się wprowadzę, to znaczy że
> moge wystawić głośniki na okno i napierdalać w weekendy jakieś łomoty?
Kupić mieszkanie obok kościoła(gdzie dzwony biły pewnie od lat i bić będą nadal) a później narzekać że dzwony biją to podobnie jak kupić tańsza działkę obok lotniska a potem protesty organizować że samoloty latają.


J.F.

unread,
Jun 27, 2016, 6:34:35 AM6/27/16
to
Użytkownik "kriters" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:576fe89d$0$641$6578...@news.neostrada.pl...
Zglos do strazy miejskiej zaklocenie spokoju.
Potem mozesz na policje.

A potem pozostaje buntowanie mieszkancow, ze jak to - kosciol jest,
dzwony sa, plebania jest - wiec na co ksiadz jeszcze pieniadze zbiera
?

J.

szerszen

unread,
Jun 27, 2016, 7:30:48 AM6/27/16
to
On Mon, 27 Jun 2016 11:19:56 +0200
RadoslawF <radoslawfl@spam_wp.pl> wrote:



> Mam doświadczenie.
> Po miesiącu z radością wróci pod kościół lub wyprowadzi kozę.

No to opowiadaj jak Ci z tą kozą było ;)


--
pozdrawiam
szerszeń

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 8:33:45 AM6/27/16
to
On 27.06.2016 12:08, Kris wrote:

>> A co za różnica w zasadzie. Jak pierwszy się wprowadzę, to znaczy że
>> moge wystawić głośniki na okno i napierdalać w weekendy jakieś łomoty?
> Kupić mieszkanie obok kościoła(gdzie dzwony biły pewnie od lat i bić będą nadal) a później narzekać że dzwony biją to podobnie jak kupić tańsza działkę obok lotniska a potem protesty organizować że samoloty latają.

Nie, nie podobnie. Lotnisko musi hałasować z zasady, i co więcej stara
się to ograniczyć. Jak się nie daje, to ustanawia się strefy
ograniczonego użytkowania. Kościół nie musi hałasować, nie robi nic,
żeby ten hałas ograniczyć i co więcej chce za to kasę.

To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo napierdalać
łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?

Shrek

Kris

unread,
Jun 27, 2016, 9:06:40 AM6/27/16
to
W dniu poniedziałek, 27 czerwca 2016 14:33:45 UTC+2 użytkownik Shrek napisał:

> Nie, nie podobnie. Lotnisko musi hałasować z zasady, i co więcej stara
> się to ograniczyć. Jak się nie daje, to ustanawia się strefy
> ograniczonego użytkowania. Kościół nie musi hałasować, nie robi nic,
> żeby ten hałas ograniczyć
A mimo tego ludziska protestują
> i co więcej chce za to kasę.
Odemnie nikt nie chce a z okna sypialni 3 wieże kościelne widzę.

> To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo napierdalać
> łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?
Jak wybudujesz "legalnie" chlewnię np a ktoś za płotem tej chlewni kupi za rok działkę i postawi dom to nie bardzo możne narzekać na smród
Człowiek szuka mieszkania, znajduje takie 100m od wieży kościelnej, kupuje to raczej zdziwiony nie powinien być ze dzwony słyszy.
Są jeszcze w Polsce miejsca gdzie dzwony nie przeszkadzają

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 9:46:26 AM6/27/16
to
On 27.06.2016 15:06, Kris wrote:

>> To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo napierdalać
>> łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?
> Jak wybudujesz "legalnie" chlewnię np a ktoś za płotem tej chlewni kupi za rok działkę i postawi dom to nie bardzo możne narzekać na smród

W zasadzie to może.

> Człowiek szuka mieszkania, znajduje takie 100m od wieży kościelnej, kupuje to raczej zdziwiony nie powinien być ze dzwony słyszy.

A jak człowiek w bloku kupi mieszkanie, to może narzekać, że mu sąsiad
muzyką napierdala cały weekend, czy nie bo skoro kupił w bloku...

I przestań porównywać przemysł i transport, gdzie hałas jest niemożliwy
do usunięcia, ale się go próbuje ograniczyć, do kościoła, gdzie hałas
nijak konieczny do "procesu technologicznego" nie jest, ale specjalnie
się go dodaje. Inne kategorie.

Shrek

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 10:28:00 AM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 14:33, Shrek pisze:
Kazus pierwszości jest niefortunny. W rzeczywistości chodzi o
uzasadniony hałas *oraz* o to, że był on pierwszy.

Co do zasady dzwonienie w dzwony ma swoje uzasadnienie, a twoje
łomotanie w łomoty nie. Jak zarejestrujesz swoją religię, to wówczas
będziemy gadać inaczej :)


--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 10:29:17 AM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 15:06, Kris pisze:
I żeby nie było, że tylko kościół - władza samorządowa na warszawskiej
Woli też wygrywa publicznie swoje melodie z ratusza ;)

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 10:30:44 AM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 15:46, Shrek pisze:




> I przestań porównywać przemysł i transport, gdzie hałas jest niemożliwy
> do usunięcia, ale się go próbuje ograniczyć, do kościoła, gdzie hałas
> nijak konieczny do "procesu technologicznego" nie jest, ale specjalnie
> się go dodaje. Inne kategorie.

Ale to hałas uzasadniony i społecznie akceptowalny. Ponadto wieża i
dzwony postawione za odpowiednimi pozwoleniami.

--
Liwiusz

J.F.

unread,
Jun 27, 2016, 10:50:29 AM6/27/16
to
Użytkownik "Shrek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:nkr6f8$3h8$1...@node2.news.atman.pl...
No ale sam dajesz przyklad lotniska.
Kupujesz tania dzialke kolo lotniska, torow kolejowych, czy kosciola,
a potem protestujesz, bo jest glosno ? :-)

J.

Marek

unread,
Jun 27, 2016, 11:08:28 AM6/27/16
to
On Sun, 26 Jun 2016 16:37:28 +0200, kriters <krit...@o2.pl> wrote:
> Ma ktoś jakieś pomysły ?

Wyprowadzić się.

--
Marek

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 11:10:43 AM6/27/16
to
On 27.06.2016 16:30, Liwiusz wrote:

> Ale to hałas uzasadniony

Czym? Średniowiecze się skończyło, ludzie mają już zegarki, smartfony i
inne możliwości ustalenia jaka jest aktualnie godzina.

> i społecznie akceptowalny.

Gdyż albowiem i ponieważ?

> Ponadto wieża i
> dzwony postawione za odpowiednimi pozwoleniami.

Wieża prawdopodobnie, choć niekoniecznie - bywają starsze od
biurokracji;) Dzwony - no wątpie - w zasadzie wymagany byłby operat
akustyczny.

Anyway - moje mieszkanie też jest zbudowane za odpowiednimi pozwoleniami
- moge napierdalać łomoty przez cały weekend? ;)

Shrek


Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 11:15:12 AM6/27/16
to
On 27.06.2016 16:50, J.F. wrote:

>> To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo napierdalać
>> łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?
>
> No ale sam dajesz przyklad lotniska.

Akurat nie ja dałem.

> Kupujesz tania dzialke kolo lotniska, torow kolejowych, czy kosciola, a
> potem protestujesz, bo jest glosno ? :-)

Kościoła - jak najbardziej - jeśli przekraczają normy. Czemu nie? Nie
wiem skąd ci przyszło do głowy, żeby robić jakieś strefy ograniczonego
użytkowania wokół kościołów?

Shrek.

kriters

unread,
Jun 27, 2016, 12:00:17 PM6/27/16
to
On 2016-06-27 15:06, Kris wrote:
>
> Jak wybudujesz "legalnie" chlewnię np a ktoś za płotem tej chlewni kupi za rok działkę i postawi dom to nie bardzo możne narzekać na smród

Wyskocz jeszcze ze szpitalami i pogotowiem. To wasz flagowy argument. "A
gdyby tu był szpital (w przyszłości), i wasza
matka przechodzila".

Mieszkałem poł życia obok szpitala i całonocne wycie karetek jest niczym
w porównaniu z bezsensownym
napierdalaniem tych dzwonów.

> Człowiek szuka mieszkania, znajduje takie 100m od wieży kościelnej, kupuje to raczej zdziwiony nie powinien być ze dzwony słyszy.
> Są jeszcze w Polsce miejsca gdzie dzwony nie przeszkadzają
Pięknie powiedziane. Są JESZCZE miejsca gdzie ta banda popierdolonych
terrorystów nie dotarła. I tam
pewnie powinienem się schować. Do czasu aż te chuje znowu mnie znajdą.
Akurat budują, nie wiedzieć
po jaki chuj, niedaleko dwa kolejne kościoły, obydwa w odległości max
50m od dużych blokowisk. I nie
znam nikogo komu by się to podobało.

Stokrotka

unread,
Jun 27, 2016, 1:07:33 PM6/27/16
to
Lepsze od koguta,bo pszynajmniej w miarę punktualne.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 1:08:46 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 17:10, Shrek pisze:
>> Ale to hałas uzasadniony
>
> Czym? Średniowiecze się skończyło, ludzie mają już zegarki, smartfony i
> inne możliwości ustalenia jaka jest aktualnie godzina.
>
>> i społecznie akceptowalny.
>
> Gdyż albowiem i ponieważ?

Przewidywałem taką linię argumentacji. Naprawdę nie ma sensu, aby trzeba
było ją brać poważnie.

--
Liwiusz

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 1:16:25 PM6/27/16
to
Aha - czyli "wiem, ale nie powiem". Zauważ, że nie rozmawiamy tu o
procesjach, pielgrzymkach i innych potencjalnie uciążliwych dla
otoczenia rzeczy, które jednak mają jakieś tam uzasadnienie. Takie samo
wydarzenie jak maraton - niech się bawią.

Mówimy o napieprzaniu w dzwony z okazji tego, że już rano.

Shrek.


qwerty

unread,
Jun 27, 2016, 2:08:23 PM6/27/16
to
Użytkownik "kriters" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:576fe89d$0$641$6578...@news.neostrada.pl...
> Ma ktoś jakieś pomysły ?

Art. 53

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 2:18:58 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 19:16, Shrek pisze:
Tradycja, historia to również kontratyp wykluczający karalność.

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 2:20:18 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 20:08, qwerty pisze:
Ustawy o płodach rolnych?

--
Liwiusz

qwerty

unread,
Jun 27, 2016, 2:28:51 PM6/27/16
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:nkrqp1$n1d$3...@node2.news.atman.pl...
> Ustawy o płodach rolnych?

Widzę, że uchylili w kodeksie wykroczeń. :(
Nie wiem czy dałoby się podpiąć pod ustawę o przepisach porządkowych.

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 2:31:05 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 20:28, qwerty pisze:
A co miałeś na myśli? Może art. 51? ("Kto krzykiem, hałasem..."). Tylko
że skoro dzwony dzwonią powszechnie, to jest to kontratyp.

--
Liwiusz

qwerty

unread,
Jun 27, 2016, 2:39:06 PM6/27/16
to
Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:nkrrd8$nuc$1...@node2.news.atman.pl...
> A co miałeś na myśli? Może art. 51? ("Kto krzykiem, hałasem..."). Tylko że
> skoro dzwony dzwonią powszechnie, to jest to kontratyp.

Tak, o to mi chodziło. Widać pora iść spać po wykańczającej pracy. :(
Niekoniecznie powszechnie. Biją od 6:30.
Przecież jest to ewidentny hałas.
Jak chce bić to zmieni na mniejszy dzwoń, albo przyciszy (często dźwięk jest z
głośników).

PlaMa

unread,
Jun 27, 2016, 2:44:18 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 13:30, szerszen pisze:

>> Mam doświadczenie.
>> Po miesiącu z radością wróci pod kościół lub wyprowadzi kozę.
> No to opowiadaj jak Ci z tą kozą było ;)

Moim zdaniem wygląda to na syndrom odtrącenia :D

PlaMa

unread,
Jun 27, 2016, 2:48:28 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 12:08, Kris pisze:

>> A co za różnica w zasadzie. Jak pierwszy się wprowadzę, to znaczy że
>> moge wystawić głośniki na okno i napierdalać w weekendy jakieś łomoty?
> Kupić mieszkanie obok kościoła(gdzie dzwony biły pewnie od lat i bić będą nadal) a później narzekać że dzwony biją to podobnie jak kupić tańsza działkę obok lotniska a potem protesty organizować że samoloty latają.

Ktoś już Ci zwracał uwagę, że możliwe jest, że mieszkał tam przed kościołem.

Ciekawszym tematem jest taryfa ulgowa dla kościołów. Bo gdyby ktoś
zaczął naparzać garnkami o 6 rano wzywając Latającego Potwora Spaghetti
albo wzywać Allaha to by pewnie "prawdziwi polacy" piany dostali ale jak
typ wspomina, że irytują go dzwony to... cóż - piany dostajecie :)


Animka

unread,
Jun 27, 2016, 2:59:06 PM6/27/16
to

Shrek

unread,
Jun 27, 2016, 4:03:22 PM6/27/16
to
On 27.06.2016 20:18, Liwiusz wrote:

>>>>> i społecznie akceptowalny.
>>>>
>>>> Gdyż albowiem i ponieważ?
>>>
>>> Przewidywałem taką linię argumentacji. Naprawdę nie ma sensu, aby trzeba
>>> było ją brać poważnie.
>>
>> Aha - czyli "wiem, ale nie powiem". Zauważ, że nie rozmawiamy tu o
>> procesjach, pielgrzymkach i innych potencjalnie uciążliwych dla
>> otoczenia rzeczy, które jednak mają jakieś tam uzasadnienie. Takie samo
>> wydarzenie jak maraton - niech się bawią.
>>
>> Mówimy o napieprzaniu w dzwony z okazji tego, że już rano.
>
> Tradycja, historia to również kontratyp wykluczający karalność.

Podstawa prawna, żeby zachować charakter grupy?

Shrek

Kris

unread,
Jun 27, 2016, 4:21:46 PM6/27/16
to
W dniu poniedziałek, 27 czerwca 2016 20:48:28 UTC+2 użytkownik PlaMa napisał:
.
>
> Ktoś już Ci zwracał uwagę, że możliwe jest, że mieszkał tam przed kościołem.
Tego nie wiemy- zakładałem inaczej.
>
> Ciekawszym tematem jest taryfa ulgowa dla kościołów. Bo gdyby ktoś
> zaczął naparzać garnkami o 6 rano wzywając Latającego Potwora Spaghetti
> albo wzywać Allaha to by pewnie "prawdziwi polacy" piany dostali ale jak
> typ wspomina, że irytują go dzwony to... cóż - piany dostajecie :)
Piany powiadasz zobacz jakiego języka używa autor postu a jakiego osoby mu odpowiadające. Kto tu piany dostaje odpisz wtedy?

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 5:00:46 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 20:39, qwerty pisze:
Cóż, jest to do oceny przez sąd. W ostateczności oprócz kw. można pozwać
cywilnie o odszkodowanie za immisje - art. 144kc. Jeśli jednak kościół
jest "od dawna", to marnie oceniam szanse - obecność świątyni powoduje
właśnie, że "społeczno-gospodarczą" funkcją nieruchomości jest właśnie
emitowanie takich dźwięków.

--
Liwiusz

Liwiusz

unread,
Jun 27, 2016, 5:02:01 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 22:03, Shrek pisze:
Podstawa kontratypu? Polecam jakąś książkę do prawa.

--
Liwiusz

PlaMa

unread,
Jun 27, 2016, 5:35:47 PM6/27/16
to
W dniu 2016-06-27 o 23:00, Liwiusz pisze:

> "społeczno-gospodarczą" funkcją nieruchomości jest właśnie
> emitowanie takich dźwięków.

ale nieruchomość może prowadzić swoje gospodarczo-społeczne funkcje bez
uciążliwych dźwięków.


A. Filip

unread,
Jun 27, 2016, 5:43:44 PM6/27/16
to
PlaMa <bara...@wp.pl> pisze:
CZYIM zdaniem? Ta dyskusja nie jest na pl.soc.prawo bo strony mają
"wystarczająco odmienne" zdanie?

Wydaje mi się że paru "wąskich precedensach" ograniczenia bicia w dzwony
słyszałem. No chyba że TK ma wydać "precedensowe" orzeczenie o
niezgodności bicia w dzwony z konstytucją ;-)

--
A. Filip
Uczony bez praktyki to pszczoła bez miodu. (Przysłowie tadżyckie)

Shrek

unread,
Jun 28, 2016, 2:19:38 AM6/28/16
to
On 27.06.2016 23:01, Liwiusz wrote:

>>>> Mówimy o napieprzaniu w dzwony z okazji tego, że już rano.
>>>
>>> Tradycja, historia to również kontratyp wykluczający karalność.
>>
>> Podstawa prawna, żeby zachować charakter grupy?
>
> Podstawa kontratypu? Polecam jakąś książkę do prawa.

Nie, podstawa tego, że powołanie się na tradycję jako kontratyp wyklucza
(a nie może wykluczać) karalność. Na przykład jest tradycja oblewania
ludzi w lany poniedziałek, a jednak jak najbardziej bywa to karane.

Shrek.

Liwiusz

unread,
Jun 28, 2016, 2:25:08 AM6/28/16
to
W dniu 2016-06-28 o 08:19, Shrek pisze:
Bywa albo nie bywa - zależy jeszcze od tego kto, i jak oblewa. Inny
przykład: hałasowanie w sylwestra.

Jeszcze raz - szczegóły w książkach i w orzecznictwie, jeśli cię to
interesuje.

--
Liwiusz

Shrek

unread,
Jun 28, 2016, 2:34:16 AM6/28/16
to
On 28.06.2016 08:24, Liwiusz wrote:

>>> Podstawa kontratypu? Polecam jakąś książkę do prawa.
>>
>> Nie, podstawa tego, że powołanie się na tradycję jako kontratyp wyklucza
>> (a nie może wykluczać) karalność. Na przykład jest tradycja oblewania
>> ludzi w lany poniedziałek, a jednak jak najbardziej bywa to karane.
>
> Bywa albo nie bywa - zależy jeszcze od tego kto, i jak oblewa. Inny
> przykład: hałasowanie w sylwestra.
>
> Jeszcze raz - szczegóły w książkach i w orzecznictwie, jeśli cię to
> interesuje.

NIe wstyd ci, że Animka się lepiej od ciebie przygotowała i przynajmniej
1 na trzy linki pokazuje, że jednak walenie w dzwony bywa karalne?

Shrek

Miroo

unread,
Jun 28, 2016, 3:58:48 AM6/28/16
to
W dniu 2016-06-26 o 16:37, kriters pisze:
> Czy z tymi hałaśliwymi skurwysynami da się jakoś walczyć ? Od 6:30 nie
> słysze niczego
> oprócz tego napierdalania tego gówna z każdej strony. Myśle czy nie

Na moim osiedlu jest taki układ, że dzwonią o 12:00 i 21:00 plus przy
jakichś okazjach (święta, śluby, pogrzeby). Nie kojarzę, żeby
kiedykolwiek dzwoniono o 6 rano, ale np o 23:00 już się zdarzało.

Najwidoczniej da się jakoś dogadać - co nie znaczy, że jest to łatwe.

ps. Czasami po zmianie czasu na letni/zimowy przez tydzień dzwoni o
godzinę wcześniej lub później, ale w końcu ktoś to poprawia :)

ps2. Bardziej wkurzające od dzwonów są "czarne msze". Człowiek sobie
spokojnie mecz ogląda, a tu o 23:00 wędrują z pochodniami dookoła
kościoła i wydzierają się z głośników plecakowych.

Pozdrawiam

RadoslawF

unread,
Jun 28, 2016, 8:19:28 AM6/28/16
to
W dniu 2016-06-27 o 13:30, szerszen pisze:
>
>> Mam doświadczenie.
>> Po miesiącu z radością wróci pod kościół lub wyprowadzi kozę.
>
> No to opowiadaj jak Ci z tą kozą było ;)
>
To że mam doświadczenie nie oznacza że zdobywałem je mieszkając z kozą.
Ale jak rozumiem mniej lotni grupowicze jak ty tak to sobie
pomyśleli. :-)


Pozdrawiam

J.F.

unread,
Jun 28, 2016, 9:49:01 AM6/28/16
to
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:almarsoft.1410...@news.neostrada.pl...
>On Sun, 26 Jun 2016 16:37:28 +0200, kriters <krit...@o2.pl> wrote:
>> Ma ktoś jakieś pomysły ?
>Wyprowadzić się.

Gdzie ?
Nie wiesz, ze parafianin ma miec blisko do kosciola ?

J.

J.F.

unread,
Jun 28, 2016, 9:49:57 AM6/28/16
to
Użytkownik "Shrek" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:nkrftv$cn1$1...@node2.news.atman.pl...
On 27.06.2016 16:50, J.F. wrote:
>>> To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo
>>> napierdalać
>>> łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?
>
>> No ale sam dajesz przyklad lotniska.
>Akurat nie ja dałem.

>> Kupujesz tania dzialke kolo lotniska, torow kolejowych, czy
>> kosciola, a
>> potem protestujesz, bo jest glosno ? :-)
>Kościoła - jak najbardziej - jeśli przekraczają normy. Czemu nie?

Kupujesz, widzisz ze obok kosciol, wiec beda czasem dzwonili.
Albo sie godzisz, albo kupujesz inna, proste ? :-)

J.


Marek

unread,
Jun 28, 2016, 11:38:14 AM6/28/16
to
On Tue, 28 Jun 2016 15:49:51 +0200, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Albo sie godzisz, albo kupujesz inna, proste ? :-)


"Gdzie?
Nie wiesz, ze parafianin ma miec blisko do kosciola ?"

--
Marek

Borys Pogoreło

unread,
Jun 28, 2016, 3:05:51 PM6/28/16
to
Dnia Tue, 28 Jun 2016 08:24:56 +0200, Liwiusz napisał(a):

>> Nie, podstawa tego, że powołanie się na tradycję jako kontratyp wyklucza
>> (a nie może wykluczać) karalność. Na przykład jest tradycja oblewania
>> ludzi w lany poniedziałek, a jednak jak najbardziej bywa to karane.
>
> Bywa albo nie bywa - zależy jeszcze od tego kto, i jak oblewa. Inny
> przykład: hałasowanie w sylwestra.

To akurat średni przykład, bo gminy uchwalają zakazy z jawnym wyłączeniem
31.12 i 01.01.

--
Borys Pogoreło
borys(#)leszno,edu,pl

Liwiusz

unread,
Jun 28, 2016, 3:09:20 PM6/28/16
to
W dniu 2016-06-28 o 21:05, Borys Pogoreło pisze:
Zakazy czego?

--
Liwiusz

Borys Pogoreło

unread,
Jun 28, 2016, 6:08:42 PM6/28/16
to
Dnia Tue, 28 Jun 2016 21:09:08 +0200, Liwiusz napisał(a):

>>> Bywa albo nie bywa - zależy jeszcze od tego kto, i jak oblewa. Inny
>>> przykład: hałasowanie w sylwestra.
>>
>> To akurat średni przykład, bo gminy uchwalają zakazy z jawnym wyłączeniem
>> 31.12 i 01.01.
>
> Zakazy czego?

Pirotechniki.

--
Borys Pogoreło
borys(#)leszno,edu,pl

Liwiusz

unread,
Jun 28, 2016, 6:34:20 PM6/28/16
to
W dniu 2016-06-29 o 00:08, Borys Pogoreło pisze:
> Dnia Tue, 28 Jun 2016 21:09:08 +0200, Liwiusz napisał(a):
>
>>>> Bywa albo nie bywa - zależy jeszcze od tego kto, i jak oblewa. Inny
>>>> przykład: hałasowanie w sylwestra.
>>>
>>> To akurat średni przykład, bo gminy uchwalają zakazy z jawnym wyłączeniem
>>> 31.12 i 01.01.
>>
>> Zakazy czego?
>
> Pirotechniki.

A ja nie o tym.

--
Liwiusz

re

unread,
Jun 29, 2016, 12:09:23 PM6/29/16
to


Użytkownik "J.F."

>>> To jeszcze raz - ja się wprowadziłem pierwszy. Mam prawo napierdalać
>>> łomoty przez cały weekend, bo przecież byłem pierwszy?
>
>> No ale sam dajesz przyklad lotniska.
>Akurat nie ja dałem.

>> Kupujesz tania dzialke kolo lotniska, torow kolejowych, czy kosciola, a
>> potem protestujesz, bo jest glosno ? :-)
>Kościoła - jak najbardziej - jeśli przekraczają normy. Czemu nie?

Kupujesz, widzisz ze obok kosciol, wiec beda czasem dzwonili.
Albo sie godzisz, albo kupujesz inna, proste ? :-)
---
Przecież to prawo do spokoju nie znika z momentem kupna tylko właśnie jest
przenoszone od poprzedniego właściciela. I może właśnie ten poprzedni
właściciel dlatego sprzedał, że miał dosyć. A może nie z tego, ale i tak
pewnie kościół powstał nim pierwsze domy powstały bez uzgodnienia z
właścicielami domów. Ja do tego dzwonienia nic nie mam bo nie mieszkam, ale
wiem jak się mieszka obok krajówki po której kiedyś jedna furmanka na
godzinę jeździła. Ci sami mieszkańcy nawet są.

Robert Tomasik

unread,
Jun 30, 2016, 10:56:55 AM6/30/16
to
W dniu 26-06-16 o 16:37, kriters pisze:
> Czy z tymi hałaśliwymi skurwysynami da się jakoś walczyć ? Od 6:30 nie
> słysze niczego
> oprócz tego napierdalania tego gówna z każdej strony. Myśle czy nie
> zacząć od jakiegoś
> pisma od kancelarii prawnej. Raczej nie mogę liczyć na zebranie większej
> grupy ludzi
> bo tu głównie stare dewotki a reszta nie będzie miała odwagi się wychylić.
>
> Ma ktoś jakieś pomysły ?

Po pierwsze zaczął bym od rozmowy z miejscowym proboszczem, przeorem,
czy inną osobą zarządzającą tym przybytkiem. Jeśli jest kilka w grupie,
to w Kościele Katolickim jest tzw. "dekanat", czyli jeden taki
ważniejszy kościół. Ostatecznie pismo do Biskupa. Może da się do
niezbędnego minimum zmniejszyć poranne walenie w dzwon. Zamiast
pieniactwa uderz w ton współżycia społecznego, miłości do bliźniego,
powodowania zgorszenia i podważania autorytetu Kościoła poprzez
naruszanie zasad współżycia społecznego - i inne temu podobne klimaty.

Jeśli to nie pomoże, a jesteś Katolikiem, to zgodnie z prawem
kanonicznym weź drugiego wiernego i napomnij drugi raz w jego obecności,
że swoimi działaniami ów kościelny urzędnik narusza elementarne zasady
współżycia społecznego i powoduje tym zgorszenie oraz narusza zasady
współżycia społecznego. Gdy i to nie wywoła skutku napisz do
przełożonego tej osoby, by ją upomniała (kan. 1339). Później już ów
przełożony w zasadzie z urzędu powinien wdrożyć procedurę kary
kanonicznej, ale możesz i Ty o to się zwrócić do Biskupa.

Jak to nie pomoże, albo nie jesteś Katolikiem lub z innych powodów nie
chcesz wdrożyć tego powyższego, to pozostaje Inspekcja Ochrony
Środowiska. Są przepisy dotyczące natężenia hałasu. Przyjadą. Zmierzą.
To wchodzi w ich kompetencje. Były takie sprawy w Polsce i nie będziesz
pierwszy.

Jeśli to nie pomoże, to będziemy się nadal zastanawiać. Taka dzwonnica
narusza przepisy budowlane i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego
zostanie nam przykładowo. Budynek nie może naruszać norm. Niech sobie
dzwony wytłumią, skoro muszą w nie walić.

Odradzam proponowane tu przez niektórych rozwiązania z pianką
(uszkodzenie mienia), zawiadomieniem o wykroczeniach (bo to nie jest
złośliwe niepokojenie, ani żadne inne wykroczenie, a tym bardziej
przestępstwo).

Czepianie się, że kościół już tam był, jak Ty się urodziłeś też jest bez
sensu, bo kościół służy do nabożeństw, ma jako instytucja działać ku
chwale Boga, a poranne walenie w żelastwo ani nie przysparza chwały
Bogu, ani korzyści wiernym. To nie czasy, że ludziska były biedne, nie
miały zegarków i według tych efektów akustycznych toczyło się życie.

Kviat

unread,
Jun 30, 2016, 3:09:47 PM6/30/16
to
W dniu 2016-06-30 o 16:56, Robert Tomasik pisze:

> Po pierwsze zaczął bym od rozmowy

> Jeśli to nie pomoże,
> Jak to nie pomoże,
> Jeśli to nie pomoże,
> Czepianie się,

Przecież to jakaś farsa.
Naprawdę trzeba dorosłym ludziom tłumaczyć, płaszczyć się, a w
ostateczności sięgać po środki prawne... robić jakieś ekspertyzy
przekraczania norm hałasu? Trzeba prosić księdza/proboszcza o zachowanie
elementarnego poziomu kultury?
(pytania retoryczne...)

A już kompletnie nie rozumiem normalnych (czytaj: niesukienkowych)
ludzi, którzy nieudolnie usprawiedliwiają takie zachowania.

Pozdrawiam
Piotr


kriters

unread,
Jun 30, 2016, 3:32:06 PM6/30/16
to
On 2016-06-30 21:07, Kviat wrote:
>
> Przecież to jakaś farsa.
> Naprawdę trzeba dorosłym ludziom tłumaczyć, płaszczyć się, a w
> ostateczności sięgać po środki prawne... robić jakieś ekspertyzy
> przekraczania norm hałasu? Trzeba prosić księdza/proboszcza o
> zachowanie elementarnego poziomu kultury?
> (pytania retoryczne...)
>
> A już kompletnie nie rozumiem normalnych (czytaj: niesukienkowych)
> ludzi, którzy nieudolnie usprawiedliwiają takie zachowania.
Nic dodać, nic ująć. Widocznie ciężko wpaść na to, że niektórzy w
niedziele o 6:30 chcieliby spać.

Robert Tomasik

unread,
Jun 30, 2016, 4:01:43 PM6/30/16
to
W dniu 30-06-16 o 21:32, kriters pisze:
Nikt nie jest doskonały. Chcesz problem rozwiązać, czy pianę bić?

Kviat

unread,
Jun 30, 2016, 6:23:12 PM6/30/16
to
W dniu 2016-06-30 o 22:01, Robert Tomasik pisze:
>
> Nikt nie jest doskonały.

Proboszcz też?

> Chcesz problem rozwiązać, czy pianę bić?

A proboszcz jest zwolniony z rozwiązywania problemu? Jakiś nadczłowiek
czy co?
Ja się pytam kto tu pianę bije? Kto prowokuje do konfliktu?
Oczekiwanie normalnego zachowania to jest bicie piany?
Absurd. To jakieś odwrócenie pojęć.

Jeden fucking gest... to dzwony, a nie lotnisko czy ferma norek.
Nic, kompletnie nic go nie kosztuje ściszyć (szczyt marzeń!
japierdolę...), zadzwonić od święta... na imieniny wikariusza czy
organisty ... ale nie codziennie!

Ale nie... na złość poganom i lewakom będzie napierdalał, będzie miał
satysfakcję, że udało mu się choć trochę ich wkurwić. Takie specyficzne
pojęcie miłości do bliźniego, a co kurwa, nie wolno?

Dlaczego problemu nie może rozwiązać proboszcz? Przestanie napierdalać
dzwonami to umrze? Do piekła pójdzie? Za co? Za to, że sprawił
przyjemność bliźniemu? Że załagodził konflikt? Czego ich tam uczą w tych
seminariach oprócz prania mózgu?

Pozdrawiam
Piotr









LeonKame

unread,
Jul 1, 2016, 5:39:29 AM7/1/16
to
WTy wiesz ze na Bawarii takie dzwony potrafia dzwonic co godzine?

Miroo

unread,
Jul 1, 2016, 6:17:09 AM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 11:39, LeonKame pisze:
> WTy wiesz ze na Bawarii takie dzwony potrafia dzwonic co godzine?

Czy informacja jest aktualna? Nie wydaje mi się - przecież obrażałoby to
uczucia religijne imigrantów.

Pozdrawiam

Wojciech Bancer

unread,
Jul 1, 2016, 6:20:42 AM7/1/16
to
On 2016-06-30, Kviat <kviat@NIE_DLA_SPAMUneostrada.pl> wrote:

[...]

>> Nikt nie jest doskonały.
>
> Proboszcz też?

A swoją drogą, próby komunikacji z proboszczem były?
Bo w oryginalnym poście brak takowej informacji.

--
Wojciech Bańcer
wojciec...@gmail.com

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 6:26:02 AM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 11:39, LeonKame pisze:
> WTy wiesz ze na Bawarii takie dzwony potrafia dzwonic co godzine?

To jest argument za czy przeciw?
Bo to, że istnieją na świecie ludzie, którzy mają w dupie innych, to ja
wiem.

Pozdrawiam
Piotr

Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 10:11:00 AM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 00:21, Kviat pisze:

>> Nikt nie jest doskonały.
> Proboszcz też?

Też
>
>> Chcesz problem rozwiązać, czy pianę bić?
> A proboszcz jest zwolniony z rozwiązywania problemu? Jakiś nadczłowiek
> czy co?

Nie, ale może jemu dzwony akurat nie przeszkadzają.

> Ja się pytam kto tu pianę bije? Kto prowokuje do konfliktu?
> Oczekiwanie normalnego zachowania to jest bicie piany?
> Absurd. To jakieś odwrócenie pojęć.

Może imnie przeszkadza.
>
> Jeden fucking gest... to dzwony, a nie lotnisko czy ferma norek.
> Nic, kompletnie nic go nie kosztuje ściszyć (szczyt marzeń!
> japierdolę...), zadzwonić od święta... na imieniny wikariusza czy
> organisty ... ale nie codziennie!

No właśnie.
>
> Ale nie... na złość poganom i lewakom będzie napierdalał, będzie miał
> satysfakcję, że udało mu się choć trochę ich wkurwić. Takie specyficzne
> pojęcie miłości do bliźniego, a co kurwa, nie wolno?

Rozumiem,że wykluczasz, że jemu też przeszkadza, ale uznał, że skoro
nikt nie protestuje, to będzie się umartwiał na chwałę Boga?
>
> Dlaczego problemu nie może rozwiązać proboszcz? Przestanie napierdalać
> dzwonami to umrze? Do piekła pójdzie? Za co? Za to, że sprawił
> przyjemność bliźniemu? Że załagodził konflikt? Czego ich tam uczą w tych
> seminariach oprócz prania mózgu?

A powiedziałeś mu, że Ci to przeszkadza?

m

unread,
Jul 1, 2016, 10:32:54 AM7/1/16
to
Ale dlaczego od razu zakładasz wdupiemanie? Przecież są ludzie który
takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
podoba, to nikomu się nie podoba?

p. m.

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 10:37:37 AM7/1/16
to
On 07/01/2016 11:10 PM, Robert Tomasik wrote:
>> Dlaczego problemu nie może rozwiązać proboszcz? Przestanie napierdalać
>> >dzwonami to umrze? Do piekła pójdzie? Za co? Za to, że sprawił
>> >przyjemność bliźniemu? Że załagodził konflikt? Czego ich tam uczą w tych
>> >seminariach oprócz prania mózgu?
> A powiedziałeś mu, że Ci to przeszkadza?

No, niestety, to tak nie działa.

Ja kiedyś poszedłem, i sąsiedzi poszli, i w ogóle kto nie poszedł to
okazało się, że wszyscy jesteśmy w błędzie, że dzwony o 6 rano wcale nie
przeszkadzają, to tylko diabeł w naszych głowach tak mówi (wg. proboszcza).


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 10:40:51 AM7/1/16
to
No ale właśnie opisałeś "wdupiemanie". Zastąp ten nieszczęsny dzwon czym
innym, nie wiem:

A mi się heavy metal o 6 rano podoba, i synowi sąsiada też


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com


m

unread,
Jul 1, 2016, 10:58:03 AM7/1/16
to
Niczego nie opisałem, wiec nie mam jak się do tego co napisałeś nawet
odnieść.

Chciałem tylko wyrazić przypuszczenie, że w tejże Bawarii dzwony
dzwoniące co godzinę mogą być przez mieszkańców traktowane jako element
miejscowego kolorytu a nie jako uciążliwość. Stąd wniosek że w Bawarii
ludzie (w domyśle dzwoniący) mają w dupie innych jest na wyrost.

Wyobraź sobie dom, dom z tradycjami, w środku domu tkwi zegar który co
godzinę bije godzinę. O północy pełne 12 uderzeń w gong. Jest tak od
zawsze. Zjawia się ktoś komu to przeszkadza. Są 2 metody: przejść drogę
podobną do opisanej przez Roberta, tj. nazwijmy to dyplomatycznie i
zaczynając od środków łagodnych, albo drogą Kviata, tj. wyzwać tych co
nakręcają zegar od najgorszych, tupnąć nogą i żądać żeby teraz
natychmiast dostosowali się do jego standardów.

p. m.

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 11:38:49 AM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 16:10, Robert Tomasik pisze:
> W dniu 01-07-16 o 00:21, Kviat pisze:
>
>>> Nikt nie jest doskonały.
>> Proboszcz też?
>
> Też

:):)

>>> Chcesz problem rozwiązać, czy pianę bić?
>> A proboszcz jest zwolniony z rozwiązywania problemu? Jakiś nadczłowiek
>> czy co?
>
> Nie, ale może jemu dzwony akurat nie przeszkadzają.

Jak widać przeszkadzają. W myśleniu o innych.

>> Ale nie... na złość poganom i lewakom będzie napierdalał, będzie miał
>> satysfakcję, że udało mu się choć trochę ich wkurwić. Takie specyficzne
>> pojęcie miłości do bliźniego, a co kurwa, nie wolno?
>
> Rozumiem,że wykluczasz, że jemu też przeszkadza, ale uznał, że skoro
> nikt nie protestuje, to będzie się umartwiał na chwałę Boga?

Nie. Sugeruję, że wykształcony człowiek z odrobiną rozumu robi to złośliwie.
Jeżeli nie złośliwie, to oznacza, że jest nieskażony nawet odrobiną
refleksji.

>> Dlaczego problemu nie może rozwiązać proboszcz? Przestanie napierdalać
>> dzwonami to umrze? Do piekła pójdzie? Za co? Za to, że sprawił
>> przyjemność bliźniemu? Że załagodził konflikt? Czego ich tam uczą w tych
>> seminariach oprócz prania mózgu?
>
> A powiedziałeś mu, że Ci to przeszkadza?

A zapytał zanim zaczął walić w dzwony?

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 11:42:07 AM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 16:33, m pisze:
> On 01.07.2016 12:23, Kviat wrote:
>> W dniu 2016-07-01 o 11:39, LeonKame pisze:
>>> WTy wiesz ze na Bawarii takie dzwony potrafia dzwonic co godzine?
>>
>> To jest argument za czy przeciw?
>> Bo to, że istnieją na świecie ludzie, którzy mają w dupie innych, to ja
>> wiem.
>
> Ale dlaczego od razu zakładasz wdupiemanie?

Bo olewa tych, którym to przeszkadza.

> Przecież są ludzie który
> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
> podoba, to nikomu się nie podoba?

Nic takiego nie zakładam.
Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 11:48:23 AM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 16:58, m pisze:
> Wyobraź sobie dom, dom z tradycjami, w środku domu tkwi zegar który co
> godzinę bije godzinę. O północy pełne 12 uderzeń w gong. Jest tak od
> zawsze. Zjawia się ktoś komu to przeszkadza. Są 2 metody: przejść drogę
> podobną do opisanej przez Roberta, tj. nazwijmy to dyplomatycznie i
> zaczynając od środków łagodnych, albo drogą Kviata, tj. wyzwać tych co
> nakręcają zegar od najgorszych, tupnąć nogą i żądać żeby teraz
> natychmiast dostosowali się do jego standardów.

Jest trzecia metoda.
Jakbym miał w domu taki zegar, to na czas przyjazdu gości zapytałbym ich
czy będzie im to przeszkadzać, albo od razu wyłączył.

Najtrudniej jest wpaść na najprostsze rozwiązanie.

Pozdrawiam
Piotr

RadoslawF

unread,
Jul 1, 2016, 2:57:42 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 17:39, Kviat pisze:

>> Przecież są ludzie który
>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>
> Nic takiego nie zakładam.
> Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
> Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.
>
I uważasz że skoro im przeszkadzają to należy dzwony zlikwidować ?
Znam wielu którym przeszkadza ruch uliczny - zlikwidować, sąsiedzi -
zlikwidować, małe dzieciaki które czasami bawiąc się coś tam krzyczą -
zlikwidować i najważniejsze kretyni którzy w sieci udowadniają
swoje racje w sytuacji kiedy wszyscy im tłumacza że się mylą - też
zlikwidować.


Pozdrawiam

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 3:19:57 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 20:57, RadoslawF pisze:
> W dniu 2016-07-01 o 17:39, Kviat pisze:
>
>>> Przecież są ludzie który
>>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>>
>> Nic takiego nie zakładam.
>> Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
>> Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.
>>
> I uważasz że skoro im przeszkadzają to należy dzwony zlikwidować ?

Nie. Wystarczy zdroworozsądkowo nie napierdalać codziennie o 6:30.
Zbyt wygórowane oczekiwania?

> Znam wielu którym przeszkadza ruch uliczny - zlikwidować,

Oczywiście. Zawsze można przeginać w dowolną stronę.

> sąsiedzi -
> zlikwidować,

Czasem się przydają.
Dzwony nie :)

> małe dzieciaki które czasami bawiąc się coś tam krzyczą -
> zlikwidować

No bez przesady. Ktoś musi pracować na moją emeryturę.

> i najważniejsze kretyni którzy w sieci udowadniają
> swoje racje w sytuacji kiedy wszyscy im tłumacza że się mylą - też
> zlikwidować.

Ludzi, choćby i kretynów, do dzwonów porównujesz.
Odważnie.

Pozdrawiam
Piotr

m

unread,
Jul 1, 2016, 3:59:29 PM7/1/16
to
On 01.07.2016 21:17, Kviat wrote:
> W dniu 2016-07-01 o 20:57, RadoslawF pisze:
>> > W dniu 2016-07-01 o 17:39, Kviat pisze:
>> >
>>>> >>> Przecież są ludzie który
>>>> >>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>>>> >>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>>> >>
>>> >> Nic takiego nie zakładam.
>>> >> Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
>>> >> Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.
>>> >>
>> > I uważasz że skoro im przeszkadzają to należy dzwony zlikwidować ?
> Nie. Wystarczy zdroworozsądkowo nie napierdalać codziennie o 6:30.
> Zbyt wygórowane oczekiwania?

Ale zdrowy rozsądek nie jest tożsamy z twoimi poglądami. Na przykład -
mi takie dzwony nie przeszkadzają, a dla mojej teściowej i wielu innych
mają wysoką wartość użytkową, bo budzą wtedy kiedy trzeba.

Zdrowy rozsądek każe zbadać czego chce ogół i jaki jest zwyczaj.

p. m.


Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 4:02:11 PM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 17:46, Kviat pisze:
No ale ten, kto tego zegara słucha od urodzenia może w ogóle nie
ogarnąć, że komuś to przeszkadza.
>
> Najtrudniej jest wpaść na najprostsze rozwiązanie.

Sporo w tym racji. Ale mojego prostego wdrożyć nie chcesz.

Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 4:19:09 PM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 21:17, Kviat pisze:
> W dniu 2016-07-01 o 20:57, RadoslawF pisze:
>> W dniu 2016-07-01 o 17:39, Kviat pisze:
>>
>>>> Przecież są ludzie który
>>>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>>>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>>>
>>> Nic takiego nie zakładam.
>>> Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
>>> Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.
>>>
>> I uważasz że skoro im przeszkadzają to należy dzwony zlikwidować ?
>
> Nie. Wystarczy zdroworozsądkowo nie napierdalać codziennie o 6:30.
> Zbyt wygórowane oczekiwania?

Ja,to powoli dochodzę do - być może nieuprawnionego wniosku, że Tobie
nie tyle zależy na tym, by te dzwony nie grały, co na tym, by o tym pisać.

Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 4:22:01 PM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 16:37, Tomasz Chmielewski pisze:
Czy autor tego wniosku mieszka gdzieś obok Ciebie i istnieją postawy, by
sądzić, że dotyczy to tego samego proboszcza / przeora? Ludzie są różni.
Oczywiście może się zdarzyć, jak piszesz,l tym niemniej zaczął bym od
normalnych rozwiązań.

Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 4:23:17 PM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 17:36, Kviat pisze:

>>> Dlaczego problemu nie może rozwiązać proboszcz? Przestanie napierdalać
>>> dzwonami to umrze? Do piekła pójdzie? Za co? Za to, że sprawił
>>> przyjemność bliźniemu? Że załagodził konflikt? Czego ich tam uczą w tych
>>> seminariach oprócz prania mózgu?
>> A powiedziałeś mu, że Ci to przeszkadza?
> A zapytał zanim zaczął walić w dzwony?

Kuranty działają wieleset lat. Nie sądzę, by za Twojego życia je
wynaleziono. Nie miał zatem nawet szansy.

A. Filip

unread,
Jul 1, 2016, 4:46:47 PM7/1/16
to
Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:
A dlaczego go nie przetestujesz wprost pytaniem od której do której
kościelne dzwony _pod jego oknami_ mogłyby sobie bić? Dla mnie on
wygląda na "ostro napalonego" ale bicie w dzwony (dokładnie) *o 6:30*
zaraz pod moimi oknami mnie po kilku miesiącach "mogłoby" doprowadzić
do "znaczącego wkurwienia" ostro wzmocnionego systematycznym
niedosypianiem.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nieprawdaż?
Jego "punkt siedzenia" wygląda na dość wyjątkowy
ale taki w który w *dużym* kraju też się musi trafić.

--
A. Filip
Co komu pisane, to go nie minie. (Przysłowie polskie)

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 4:58:26 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:00, m pisze:
>
> Ale zdrowy rozsądek nie jest tożsamy z twoimi poglądami. Na przykład -
> mi takie dzwony nie przeszkadzają,

Ale dyskusja nie jest o tym, czy komuś nie przeszkadzają.
Jest o tym, że komuś przeszkadzają.

> a dla mojej teściowej i wielu innych
> mają wysoką wartość użytkową, bo budzą wtedy kiedy trzeba.

To niech sobie kupi budzik. Wartość użytkowa ta sama, a innym nie
przeszkadza.
Ludzie to nie roboty, nie wszyscy muszą wstawać o tej samej porze.

> Zdrowy rozsądek każe zbadać czego chce ogół i jaki jest zwyczaj.

Zdrowy rozsądek podpowiada, że nie zawsze ogół wie lepiej czego chce.
Wydaje mu się, że wie, a potem się budzi zdziwiony w państwie
totalitarnym albo wyznaniowym.

Pozdrawiam
Piotr



Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 5:09:53 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:02, Robert Tomasik pisze:
> W dniu 01-07-16 o 17:46, Kviat pisze:
>> W dniu 2016-07-01 o 16:58, m pisze:
>>> Wyobraź sobie dom, dom z tradycjami, w środku domu tkwi zegar który co
>>> godzinę bije godzinę. O północy pełne 12 uderzeń w gong. Jest tak od
>>> zawsze. Zjawia się ktoś komu to przeszkadza. Są 2 metody: przejść drogę
>>> podobną do opisanej przez Roberta, tj. nazwijmy to dyplomatycznie i
>>> zaczynając od środków łagodnych, albo drogą Kviata, tj. wyzwać tych co
>>> nakręcają zegar od najgorszych, tupnąć nogą i żądać żeby teraz
>>> natychmiast dostosowali się do jego standardów.
>>
>> Jest trzecia metoda.
>> Jakbym miał w domu taki zegar, to na czas przyjazdu gości zapytałbym ich
>> czy będzie im to przeszkadzać, albo od razu wyłączył.
>
> No ale ten, kto tego zegara słucha od urodzenia może w ogóle nie
> ogarnąć, że komuś to przeszkadza.

Ale jak już ogarnie to wyłącza i przeprasza, a nie się głupio tłumaczy
"że przecież wszyscy lubią".

>> Najtrudniej jest wpaść na najprostsze rozwiązanie.
>
> Sporo w tym racji. Ale mojego prostego wdrożyć nie chcesz.

Ale jakiego? Pomysł polegający na tym, że idziesz do proboszcza i mówisz
mu, że dzwony przeszkadzają? A co on jest? Upośledzony?
Do dobra, nie ogarnął, zapomniał się. Ale tak przez kilka lat codziennie
się zapomina?
Chcesz powiedzieć, że wykształcony człowiek nie rozumie, że to
przeszkadza? Nie ogarnia?
Oni to doskonale wiedzą. Czytają gazety i oglądają telewizję.

Jak to sobie wyobrażasz? Idziesz po prośbie do gościa, który do lat wali
w dzwony i on na to powie: "nie ma sprawy, już nie będę"? :)
Raczej potraktuje Cię jak kosmitę. Do takich ludzi racjonalne argumenty
nie trafiają. Oni rozumieją tylko argumenty siłowe: nakaz sądowy albo
pusta taca.

Gdyby był normalny, to taka interwencja w ogóle nie byłaby konieczna.

Pozdrawiam
Piotr



Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 5:18:23 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:19, Robert Tomasik pisze:
>
> Ja,to powoli dochodzę do - być może nieuprawnionego wniosku, że Tobie
> nie tyle zależy na tym, by te dzwony nie grały,

Nie ja zacząłem wątek.

I mi nie zależy aż tak bardzo. Mi już nie dzwonią.
Teraz dzwonią tylko w kościele, który jest ze trzy kościoły dalej, ale
nadal w zasięgu słuchu (tak, takie zagęszczenie kościołów).
Na szczęście nie codziennie i na tyle daleko, że do zniesienia i mnie
nie budzą.

> co na tym, by o tym pisać.

A to nie jest grupa dyskusyjna? Coś przegapiłem?

Pozdrawiam
Piotr



Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 5:29:11 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:46, A. Filip pisze:
>
> A dlaczego go nie przetestujesz

A co ja jestem? Królik?

> wprost pytaniem od której do której
> kościelne dzwony _pod jego oknami_ mogłyby sobie bić?

O żadnej.
Co to w ogóle za pomysł napierdalać dzwonami komuś pod oknem?

> Dla mnie on
> wygląda na "ostro napalonego"

A ty dla mnie wcale nie wyglądasz.

> ale bicie w dzwony (dokładnie) *o 6:30*
> zaraz pod moimi oknami mnie po kilku miesiącach "mogłoby" doprowadzić
> do "znaczącego wkurwienia" ostro wzmocnionego systematycznym
> niedosypianiem.

No. I niektórych wkurwia.
http://gdynia-witomino.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?p=17290&sid=ca8f8fba3ec20502c3bf59a0343ae804#17290

Tłumaczenia księdza - bezcenne :)

Stara sprawa, nie wiem jak się skończyła. Dla niewiedzących: Witomino to
dzielnica-blokowisko. A w środku napierdalający dzwon :)

> Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nieprawdaż?

Prawdaż.

> Jego "punkt siedzenia" wygląda na dość wyjątkowy
> ale taki w który w *dużym* kraju też się musi trafić.

Zmartwię cię. Mój "punkt siedzenia" wcale nie jest taki wyjątkowy jak ci
się wydaje. Ale rozumiem, że dla mieszkańca małej miejscowości lub wsi
to może być totalna egzotyka.

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jul 1, 2016, 5:42:22 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:23, Robert Tomasik pisze:
https://www.youtube.com/watch?v=Lfi9BK0uVKw

"a za to w tygodniu nie dzwoni"

I odnoszę dosyć mocne wrażenie, że nie o dzwony na "starówce" jakiegoś
miasta chodzi (choć i to w XXI w wieku jest dziwne gdy przeginają), a o
nadgorliwego proboszcza jakiegoś betonowego bunkra wybudowanego w
czasach PRL (lub później) w środku osiedla.

Pozdrawiam
Piotr

Robert Tomasik

unread,
Jul 1, 2016, 5:45:43 PM7/1/16
to
W dniu 01-07-16 o 23:07, Kviat pisze:

>> Sporo w tym racji. Ale mojego prostego wdrożyć nie chcesz.
>
> Ale jakiego? Pomysł polegający na tym, że idziesz do proboszcza i mówisz
> mu, że dzwony przeszkadzają? A co on jest? Upośledzony?
> Do dobra, nie ogarnął, zapomniał się. Ale tak przez kilka lat codziennie
> się zapomina?
> Chcesz powiedzieć, że wykształcony człowiek nie rozumie, że to
> przeszkadza? Nie ogarnia?
> Oni to doskonale wiedzą. Czytają gazety i oglądają telewizję.

A jak nie? Ja przykładowo uważam to za stratę czasu.
>
> Jak to sobie wyobrażasz? Idziesz po prośbie do gościa, który do lat wali
> w dzwony i on na to powie: "nie ma sprawy, już nie będę"? :)

No mniej więcej tak. Ja bym jeszcze wcześniej umówił się telefonicznie
albo e-mailem na tę rozmowę, bo by mi się nie chciało kilka razy chodzić.

> Raczej potraktuje Cię jak kosmitę. Do takich ludzi racjonalne argumenty
> nie trafiają. Oni rozumieją tylko argumenty siłowe: nakaz sądowy albo
> pusta taca.

A próbowałeś?
>
> Gdyby był normalny, to taka interwencja w ogóle nie byłaby konieczna.

To zalezy od przyjętych norm.

Animka

unread,
Jul 1, 2016, 7:46:55 PM7/1/16
to
W dniu 2016-07-01 o 22:19, Robert Tomasik pisze:
Jak zamknę u siebie okna to nawet karetek pogotowia nie słyszę i
samolotów. helikopterów, ktore ostatnio latają koło mojego bloku,
chłopów latajacych po trawniku i ryczcymi maszynami koszących "trawnik"
(ryk niemiłosierny).
Muszę się przemęczyć z zamkniętymi oknami jak mnie coś takiego przeszkadza.
Za domem mam szkołę zagraniczną. Na początku tak mi te dzieciaki drące
mordy przeszkadzały, a teraz nawet się do nich przyzwyczaiłam i
polubiłam te ich zabawy przed szkołą.
Najgorsze jest dla mnie to, że jak dojde do ulicy i czekam na autobus to
mnie strasznie głowa zaczyna boleć od szumu tych mknących samochodów. W
tym momencie chętnie znalazlabym sie na jakiejś wsi, żeby odpocząć od
szumu tych pędzcych i szumiacych pojazdów.

--
animka

Animka

unread,
Jul 1, 2016, 7:52:45 PM7/1/16
to
> Nie. Wystarczy zdroworozsądkowo nie napierdalać codziennie o 6:30.
> >>Zbyt wygórowane oczekiwania?
Zamykaj okna na noc, albo wstań wcześniej, zamknij okna i śpij spokojnie
dalej. Chyba nie masz jakichś rozwalających się okien tylko raczej takie
solidne?

--
animka

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:08:58 PM7/1/16
to
On 07/02/2016 08:45 AM, Animka wrote:

> chłopów latajacych po trawniku i ryczcymi maszynami koszących "trawnik"
> (ryk niemiłosierny).
> Muszę się przemęczyć z zamkniętymi oknami jak mnie coś takiego przeszkadza.
> Za domem mam szkołę zagraniczną. Na początku tak mi te dzieciaki drące
> mordy przeszkadzały, a teraz nawet się do nich przyzwyczaiłam i
> polubiłam te ich zabawy przed szkołą.

I te chłopy koszą trawnik codziennie o 6 rano? Koszą codziennie trawę
wczesną wiosną, gdy trawy jeszcze nie ma, i koszą codziennie trawę w
zimie, gdy śnieg po kolana ? I dzieciaki "drą mordy" codziennie, o 6
rano, w weekendy też, w wakacje?


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:16:15 PM7/1/16
to
Sądząc po forach internetowych traktujących o podobnym problemie (nie,
nie jesteśmy ani pierwszym, ani jedynym forum dyskusyjnym, które podjęło
tą tematykę) - w _każdym_ przypadku argumentacja księdza/proboszcza
przychyla się w stronę:

- "a mi nie przeszkadza"

- "jesteście niewierzący, więc najpierw się nawróćcie, potem
porozmawiamy o dzwonie"

- "jesteście wierzący, ale hałas dzwonu to głos diabła w waszych głowach"

- "to jest głos pięknej nowiny"

- "nie mogę wyłączyć, bo takie mam polecenia z góry, i jak wyłączę to
mnie przeniosą"


Ręce opadają :/


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:21:19 PM7/1/16
to
Dzwonów w kościołach na polskich osiedlach nie było praktycznie do
połowy lat 90-tych, a zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu i dzwonić
od samego rana na początku lat 2000.

W większości przypadków "dłuższą tradycję" ma "syn pana Mietka z
drugiego piętra", który naokrągło puszcza głośną muzykę...


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com/

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:27:09 PM7/1/16
to
Ja bym proponował pójść krok dalej: ludzie, którym przeszkadzają dzwony,
niech śpią w kiblu (zakładam, że w wychodku nie będzie okna; koniecznie
należy również zamknąć drzwi) i niech spokojnie kontynuują sen dalej.


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com


Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:32:34 PM7/1/16
to
On 07/01/2016 11:58 PM, m wrote:
> On 01.07.2016 16:40, Tomasz Chmielewski wrote:
>> On 07/01/2016 11:33 PM, m wrote:
>>> On 01.07.2016 12:23, Kviat wrote:
>>>> W dniu 2016-07-01 o 11:39, LeonKame pisze:
>>>>> WTy wiesz ze na Bawarii takie dzwony potrafia dzwonic co godzine?
>>>>
>>>> To jest argument za czy przeciw?
>>>> Bo to, że istnieją na świecie ludzie, którzy mają w dupie innych, to ja
>>>> wiem.
>>>
>>> Ale dlaczego od razu zakładasz wdupiemanie? Przecież są ludzie który
>>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>>
>> No ale właśnie opisałeś "wdupiemanie". Zastąp ten nieszczęsny dzwon czym
>> innym, nie wiem:
>>
>> A mi się heavy metal o 6 rano podoba, i synowi sąsiada też
>
> Niczego nie opisałem, wiec nie mam jak się do tego co napisałeś nawet
> odnieść.
>
> Chciałem tylko wyrazić przypuszczenie, że w tejże Bawarii dzwony
> dzwoniące co godzinę mogą być przez mieszkańców traktowane jako element
> miejscowego kolorytu a nie jako uciążliwość. Stąd wniosek że w Bawarii
> ludzie (w domyśle dzwoniący) mają w dupie innych jest na wyrost.

A stąd wniosek, że z fałszywych założeń można wyciągnąć dowolne,
najbardziej fenomenalne wnioski.

Tym fałszywym założeniem jest to, że "na Bawarii dzwony biją co
godzinę". Przez całą dobę? W każdej wiosce, miasteczku i mieście? Po 3-5
minut za każdym razem? Naprawdę, naprawdę?
Już nie mówiąc, że gdzie leży ta "Nabawaria", dzwonami i dzwonem płynąca?


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

Tomasz Chmielewski

unread,
Jul 1, 2016, 8:40:10 PM7/1/16
to
On 07/02/2016 03:57 AM, RadoslawF wrote:
> W dniu 2016-07-01 o 17:39, Kviat pisze:
>
>>> Przecież są ludzie który
>>> takie dzwony odpowiadają. Dlaczego zakładasz że jak tobie się nie
>>> podoba, to nikomu się nie podoba?
>>
>> Nic takiego nie zakładam.
>> Zakładam, że on zakłada, że wszyscy to uwielbiają.
>> Przecież są ludzie, którym takie dzwony przeszkadzają.
>>
> I uważasz że skoro im przeszkadzają to należy dzwony zlikwidować ?
> Znam wielu którym przeszkadza ruch uliczny - zlikwidować> sąsiedzi -
> zlikwidować, małe dzieciaki które czasami bawiąc się coś tam krzyczą -
> zlikwidować

Każde z powyższych ma jednak dobre, społeczne uzasadnienie "za" - czy to
będzie ruch uliczny, czy sąsiedzi, czy hałasujące dzieci (abstrahując
oczywiście od tego, że ktoś może nie lubić głośnych sąsiadów czy
głośnych dzieci).

Ale w tym długim wątku jeszcze nikt nie zdołał wytłumaczyć, po co bije
ten (głośny!) dzwon na całe osiedle, a w szczególności - dlaczego to
robi o 6 rano.


Tomasz Chmielewski
http://www.ptraveler.com

Shrek

unread,
Jul 2, 2016, 2:31:47 AM7/2/16
to
On 01.07.2016 23:45, Robert Tomasik wrote:

>> Raczej potraktuje Cię jak kosmitę. Do takich ludzi racjonalne argumenty
>> nie trafiają. Oni rozumieją tylko argumenty siłowe: nakaz sądowy albo
>> pusta taca.
>
> A próbowałeś?

Ale przecież on ma rację. Próbkę argumentów mieliśmy w tym wątku:

- innym nie przewszkadza,
- dzwony były pierwsze,
- chcesz pan mieć spokój, to wyprowadź się w Bieszczady,
- a tak wogóle to nie jest karalne itd.

Brzytwa Ockhama załatwia sprawę. Tu będzie tak samo - przecież trudno,
żeby proboszcz był takiem idiotą, żeby nie zdawać sobie sprawy, że nie
wszyscy muszą słuchać jego walenia w dzwony z uwielbieniem, a skoro tak,
to wiadomo jakich argumentów użyje. Gdyby miał walić w nie rzadziej lub
ciszej, jużby to zrobił.

Shrek

A. Filip

unread,
Jul 2, 2016, 3:07:52 AM7/2/16
to
Shrek <1...@wp.pl> pisze:
Widać trochę/sporo proboszczów uznaje że takie argumenty _mogą_ załatwić
sprawę i warto ich przynajmniej spróbować użyć - dość normalni ludzie ;-)

--
A. Filip
Długa do mądrości droga przez nauki, krótsza przez przykłady.
(Przysłowie polskie)

Kviat

unread,
Jul 2, 2016, 3:25:15 AM7/2/16
to
W dniu 2016-07-02 o 01:50, Animka pisze:
>> Nie. Wystarczy zdroworozsądkowo nie napierdalać codziennie o 6:30.
>> >>Zbyt wygórowane oczekiwania?
> Zamykaj okna na noc, albo wstań wcześniej, zamknij okna i śpij spokojnie
> dalej.

Coś jeszcze mam zrobić? Stanąć na rękach?
Co cię to obchodzi o której wstaję? Jesteś ostatnią osobą, która będzie
mi dyktować o której mam wstawać.

Piotr

Kviat

unread,
Jul 2, 2016, 3:35:59 AM7/2/16
to
W dniu 2016-07-02 o 09:07, A. Filip pisze:
I dlatego dyskusja jest o tych innych proboszczach.

Jakoś dziwnym trafem nie w każdym kościele walą w dzwony, a przynajmniej
nie codziennie. Można? Można.
I nie walą w dzwony nie dlatego, że ktoś przyszedł i ubłagał na
kolanach, albo użył innych argumentów. Nie walą, bo nigdy nie walili, a
nie dlatego, że łaskawie "uznali argumenty".
Nie każdy, kto jeździ samochodem jest chamem i prostakiem.

Pozdrawiam
Piotr

It is loading more messages.
0 new messages