Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Skarga - donos : do kogo ją napisać ?

8 views
Skip to first unread message

gosc

unread,
Nov 2, 2006, 3:07:11 PM11/2/06
to
Oto treść skargi - donosu, ale nie wiem do kogo ją napisać:
..............................Skarga
Jestem byłym pracownikiem firmy PAJ-COMP, która nie zapłaciła mi ostatniej
pensji za styczeń 2001.
W dniu dzisiejszym (02-11-2006) byłam w Sądzie Pracy dla Warszawy Pragi
Północ by przejrzeć akta sprawy (475/01, a obecnie 1025/06).
Akta tej stanowią 2 grube tomy plus wiele załączników.
Akta były w bardzo wielu częściach, okładki – teczki w których powinny się
znajdować były podarte, tak, że nie stanowiły całości, ani nie miały żadnego
fizycznego związku z aktami.
Akta obecnie mają około 400 stron.
____Obok stron 32 i 38 są wszyte dodatkowe, nieponumerowane strony_____.
Wiele stron z tego roku nie jest wszytych do akt.
Akta sprawy przeglądałam wielokrotnie i dawniej nie było tam strony 38
(koperta) i nienumerowanej strony obok niej (pismo z 2002 roku).
Uważam , że ktoś popełnił przestępstwo, skierowane przeciwko mnie, dodając te
strony do akt.
Równocześnie, jest bardzo prawdopodobne, że w aktach brakuje wielu stron. Ze
względu na grubość akt nie byłam w stanie tego dziś sprawdzić. Na pewno gdy
przeglądałam akta we wrześniu tego roku , były w nich wszyte dokumenty z
września tego roku, a
____nie było wszytych stron z czerwca i lipca tego roku____.
Do sądu kilkakrotnie zwracałam się (nawet na piśmie) mając problemy z aktami:
wielokrotnie nie chciano mi udostępnić akt, i musiałam przyjeżdżać do sądu
ponownie. Zawsze gdy przeglądałam akta, wiele dokumentów było nie wszytych i
fruwały luzem.

Uważam, że człowiek, który niszczy i zmienia akta tej sprawy , jest powiązany
korupcyjnie z sądem, firmą PAJ-COMP oraz prokuraturą i policją wołomińską, a
być może także ze środowiskiem adwokackim.

Bieg mojej sprawy był następujący:
● Do dnia 31 stycznia 2001 roku pracowałam w firmie PAJ-COMP w Wołominie.
Stosunek pracy został rozwiązany z powodu likwidacji stanowiska pracy z
przyczyn ekonomicznych. Pracodawca nie zapłacił mi należnego wynagrodzenia i
odprawy. Zwróciłam się do PIP, jednak mimo, że inspektor nakazał wypłatę
należności – pieniędzy nie otrzymałam. 20 lutego 2001 złożyłam pozew do Sądu
Pracy (Sąd Rejonowy w Warszawie, X Wydział Pracy nr XP 475/01). Sprawa jest
dobrze udokumentowana (umowa o pracę, druki RMUA, świadectwo pracy). Pierwsza
rozprawa została wyznaczona na 4 października 2001.
● W celu zastraszenia mnie, pracodawca fałszywie oskarżył mnie o kradzież.
Dowiedziałam się o tym 3 października 2001, w przed dzień pierwszej rozprawy
w Sądzie Pracy. W tym dniu, wieczorem, 4 uzbrojonych policjantów dokonało u
mnie przeszukania. Powodem było fałszywe oskarżenie mnie, przez właścicielkę
firmy PAJ-COMP, o kradzież ćwiczeń (których byłam autorką) i bazy danych
kursantów. Moja praca polegała bowiem na prowadzeniu kursów komputerowych.
Policjanci nie pokazali nakazu przeszukania od prokuratury. Policjant
potwierdził przy świadkach sąsiadach, że nie ma nakazu od prokuratury.
Policjanci mieli jedynie nakaz od zastępcy komendanta wołomińskiej
policji, jednak w moim mniemaniu całkiem nieprawomocny, gdyż został
przekroczony 5 dniowy termin zawity z paragrafu 308 kpk. Termin został
przekroczony o ponad 8 miesięcy . Tak więc zastępca komendanta nie miał prawa
podpisać nakazu przeszukania w tym przypadku. Policjanci nie mieli prawa
wejść do mojego domu, czyli naruszyli mir domowy.
Dotąd nie odzyskałam komputera i zabranych mi rzeczy. Zresztą teraz
nie chcę już ich odzyskać, bo nie tylko nie stanowią żadnej wartości, ale
stanowią obciążenie, ponieważ sprzętu komputerowego nie można wyrzucić na
śmietnik, a wyzłomowanie kosztuje.

● W dniu po przeszukaniu, 4-10-2001 nikt z firmy PAJ-COMP nie stawił się na
rozprawie.

● Uważam również, że podczas tego procesu wielokrotnie naruszano prawo:
Strona przeciwna wielokrotnie nie stawiała się na rozprawy, a sąd,
praktycznie brakiem reakcji stawał po ich stronie, wyznaczając wciąż nowe
odległe terminy posiedzeń .● Wielokrotnie, w sekretariacie sądu utrudniano mi
dostęp do akt sprawy. Akta ginęły i znajdowały się, co zmuszało mnie do
wielokrotnego przyjeżdżania do Sądu. ● Pisma strony przeciwnej otrzymuję z
kilkuletnim opóźnieniem, lub ich wcale nie dostaję i muszę odbijać na własny
koszt. ● Proces prowadzi 6 lub 7 sędzia (jednak gdy napisałam wniosek o
wykluczenie sędziny nie został on uwzględniony) ● Sprawę prowadziło 4
pełnomocników z urzędu. Kolejni pełnomocnicy z urzędu albo działali
bezpośrednio na moją szkodę, albo spotkałam się odmowa prowadzenia tej
sprawy. Obecnie sędzia odebrał mi pełnomocnika z urzędu , a moje zażalenie (z
12 lipca 2006) na jego decyzję dotąd nie zostało rozpatrzone. Tak więc nie
wiem czy mam pełnomocnika, ani kto nim jest.

Uważam, że tego typu przestępstwa są przestępczością zorganizowaną i ludzie
którzy się tego dopuszczają stanowią mafię.

Koniec skargi-donosu
..............................
Pisałam w tej sprawie do prezesa sądu, pisałam skargę do sądu okręgowego,
dziś byłam u Rzecznika Praw Obywatelskich , rozmawiałam z jakimś
urzędnikiem , lecz praktycznie odmówiono mi pomocy.
Mataczenie w aktach sprawy to przestępstwo, jednak nie ma sensu pisać do
policji lub prokuratury, bo to przecież oni właśnie mataczą.
Do kogo więc napisać tę skargę ?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

scream

unread,
Nov 2, 2006, 3:36:29 PM11/2/06
to
Dnia Thu, 2 Nov 2006 20:07:11 +0000 (UTC), gosc napisał(a):
(...)

> Do kogo więc napisać tę skargę ?

Streść to w paru zdaniach i napisz tu jeszcze raz. Myślisz, że komuś bedzie
sie chcialo czytac ten elaborat?

--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.

Łukasz N

unread,
Nov 2, 2006, 3:53:15 PM11/2/06
to

Użytkownik " gosc" <gosc291...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eidj5e$bng$1...@inews.gazeta.pl...

> Oto treść skargi - donosu, ale nie wiem do kogo ją napisać:
> Uważam , że ktoś popełnił przestępstwo, skierowane przeciwko mnie, dodając
> te
> strony do akt.
> Uważam, że człowiek, który niszczy i zmienia akta tej sprawy , jest
> powiązany
> korupcyjnie z sądem, firmą PAJ-COMP oraz prokuraturą i policją
> wołomińską, a
> być może także ze środowiskiem adwokackim.

Radze te fragmenty wykreslic ze skargi, jesli nie chcesz narazic sie na
postepowanie karne z art. 212 par. 1 kk. Nie majac 100% dowodow narażasz sie
na zarzut pomowienia sedziow, prokuratorow i policjantow. Jesli ktorys z
sedziow poczuje sie urazony Twoja skarga zlozy zawiadomienie o popelnieniu
przestepstwa, a wtedy bedziesz miala dodatkowe klopoty na glowie.
Obecnie bronie wlasnie czlowieka za zamieszczenie podobnych tekstow w pismie
procesowym...

Skarge kierujesz do Prezesa Sądu Apelacyjnego.
--------------
Zapraszam na Forum Prawników - www.advokat.com.pl


NOA

unread,
Nov 2, 2006, 4:03:50 PM11/2/06
to

Użytkownik "scream" <n...@podam.pl> napisał w wiadomości
news:19r7sastdf8xx$.10ikub7ep13lp$.dlg@40tude.net...

> Streść to w paru zdaniach i napisz tu jeszcze raz. Myślisz, że komuś
bedzie
> sie chcialo czytac ten elaborat?

Mnie się chciało przeczytać.
Jedyne rozwiązanie to wziąć adwokata z innego miasta, będącego przeciwnikiem
układów i spróbować nagłośnić sprawę w mediach. Skargę będą ignorować, nie
znajdą znamion przestępstwa, "zgubią akta" albo wcale do nikogo nie dotrze.
Zadzwoń do TVN, jeżeli masz pełną dokumentację prawdopodobnie zajmą się tym.

Pozdrawiam

Magda

Johnson

unread,
Nov 2, 2006, 4:04:24 PM11/2/06
to
gosc napisał(a):

> Jestem byłym pracownikiem firmy PAJ-COMP, która nie zapłaciła mi ostatniej
> pensji za styczeń 2001.
> W dniu dzisiejszym (02-11-2006) byłam w Sądzie Pracy dla Warszawy Pragi
> Północ by przejrzeć akta sprawy (475/01, a obecnie 1025/06).
> Akta tej stanowią 2 grube tomy plus wiele załączników.

> Akta były w bardzo wielu częściach, okładki &#8211; teczki w których powinny się
> znajdować były podarte, tak, że nie stanowiły całości, ani nie miały żadnego
> fizycznego związku z aktami.
> Akta obecnie mają około 400 stron.
> ____Obok stron 32 i 38 są wszyte dodatkowe, nieponumerowane strony_____.
> Wiele stron z tego roku nie jest wszytych do akt.
> Akta sprawy przeglądałam wielokrotnie i dawniej nie było tam strony 38
> (koperta) i nienumerowanej strony obok niej (pismo z 2002 roku).
> Uważam , że ktoś popełnił przestępstwo, skierowane przeciwko mnie, dodając te
> strony do akt.

Jeśli sprawa jest o 1 wynagrodzenie, ma 400 stron i toczy sie od 2001
roku znaczy że sądzą się dwaj pieniacze (nawet przy uwzględnieniu że to
Warszawa).


>
> Bieg mojej sprawy był następujący:
> &#9679; Do dnia 31 stycznia 2001 roku pracowałam w firmie PAJ-COMP w Wołominie.
> Stosunek pracy został rozwiązany z powodu likwidacji stanowiska pracy z
> przyczyn ekonomicznych. Pracodawca nie zapłacił mi należnego wynagrodzenia i
> odprawy.


Nawet jeśli są 2 roszczenia to też przesada.

Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?

--
@ Johnson

--- za treść postu nie odpowiadam
"Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy."

Johnson

unread,
Nov 2, 2006, 4:05:01 PM11/2/06
to
scream napisał(a):

>
> Streść to w paru zdaniach i napisz tu jeszcze raz. Myślisz, że komuś bedzie
> sie chcialo czytac ten elaborat?
>

Przynajmniej wiadomo czemu akta mają 400 stron :)

Johnson

unread,
Nov 2, 2006, 4:06:05 PM11/2/06
to
Łukasz N napisał(a):

>
> Skarge kierujesz do Prezesa Sądu Apelacyjnego.
> --------------

Czemu do SA? Chyba do sądu okręgowego.

gość

unread,
Nov 2, 2006, 4:38:22 PM11/2/06
to

> Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?

Ja nie mogę przerwać, bo jak? Prawnie jak ?
Nie ma takiej możliwośći.
Jak wycofam roszczenia to bym musiała zapłaćić koszty za te prawie 6 lat
swoje i ich i państwa.
A tak , to roszczenie kilka już lat temu zostało rozszerzone o moje koszty ,
które wciąż ponoszę.
Poza tym oni mi wciążnie zapłacili tej ostatniej pensji.

Angie

unread,
Nov 2, 2006, 4:42:06 PM11/2/06
to

Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:eidmhm$6q3$2...@atlantis.news.tpi.pl...

> Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?

Nie o ile, a dlaczego:) Dla zasady:)

Angie


Łukasz N

unread,
Nov 2, 2006, 4:50:43 PM11/2/06
to

Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:eidmkq$6q3$4...@atlantis.news.tpi.pl...

> Czemu do SA? Chyba do sądu okręgowego.

Wynika to z wielu przepisow prawa o ustroju sadow powszechnych. Pozwol, ze
nie bede juz szukal po art., bo to akurat zupelnie nie "moja" ustawa :)
- prezes apelacji jest przelozonym kazdego sedziego w okregu apelacji
- prezes ma prawo kontroli sedziow (samemu lub na wniosek prezesa okregu) z
zakresu dzialalnosci administracyjnej (jak dobrze pamietam komentarze
podaja, ze dzialalnosc administracyjna to wszystko co laczy sie z
prowadzeniem akt, itp - a nie dotyczy bezposrednio orzekania).
- postepowanie dyscyplinarne sedziow toczy sie przy sadzie apelacyjnym. Na
wniosek prezesa apelacji dzialalnosc rozpoczyna wobec sedziego rzecznik
dyscyplinarny.
To tyle co po przewertowaniu ustawy pamietam.

Oczywiscie Ty tez masz racje - bo prezes okregu rowniez ma pewien zakres
mozliwosci dyscyplinujacych sedziego rejonu - ale jak na razie wszystkie
skargi jakie widzialem na wlasne oczy byly kierowane wlasnie bezposrednio do
apelacji. Byc moze w ten sposob przyspiesza sie procedure - lub po prostu
sedzia bardziej sie boi jak widzie zainteresowanie apelacji jego
postepowaniem :))

Johnson

unread,
Nov 2, 2006, 4:55:04 PM11/2/06
to
Łukasz N napisał(a):

> - prezes apelacji jest przelozonym kazdego sedziego w okregu apelacji
> - prezes ma prawo kontroli sedziow (samemu lub na wniosek prezesa okregu) z
> zakresu dzialalnosci administracyjnej (jak dobrze pamietam komentarze
> podaja, ze dzialalnosc administracyjna to wszystko co laczy sie z
> prowadzeniem akt, itp - a nie dotyczy bezposrednio orzekania).
>

> Oczywiscie Ty tez masz racje - bo prezes okregu rowniez ma pewien zakres
> mozliwosci dyscyplinujacych sedziego rejonu - ale jak na razie wszystkie
> skargi jakie widzialem na wlasne oczy byly kierowane wlasnie bezposrednio do
> apelacji. Byc moze w ten sposob przyspiesza sie procedure - lub po prostu
> sedzia bardziej sie boi jak widzie zainteresowanie apelacji jego
> postepowaniem :))
>

Wszystko piknie, tylko że bezpośrednio nad sądem rejonowym jest prezes
sądu okręgowego. Skarga z sądu apelacyjnego zostanie przekazana według
właściwości do prezesa so, a ten ją przekaże wizytatorowi.
A więc szybciej będzie pisać od razu do SO.

Johnson

unread,
Nov 2, 2006, 5:00:16 PM11/2/06
to
gość napisał(a):

>> Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?
>
> Ja nie mogę przerwać, bo jak? Prawnie jak ?
> Nie ma takiej możliwośći.
> Jak wycofam roszczenia to bym musiała zapłaćić koszty za te prawie 6 lat
> swoje i ich i państwa.
> A tak , to roszczenie kilka już lat temu zostało rozszerzone o moje koszty ,
> które wciąż ponoszę.
> Poza tym oni mi wciążnie zapłacili tej ostatniej pensji.
>

Powiem tak:
jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat.
Sprawdzone doświadczalnie ;)

A tak w w ogóle to polecam ugodę.

Druga strona jak ma adwokata z wyboru juz mu zapewne zapłaciła więcej
niż wynosi wartość przedmiotu sporu. Nawet jak wygra sprawę do sąd pracy
zasądzi pewnie zwrot kosztów według stawek minimalnych.

Ten proces opłaca sie tylko adwokatowi pozwanej :)

kam

unread,
Nov 3, 2006, 12:16:26 AM11/3/06
to
Johnson napisał(a):

> Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?

w sądzie jest całkiem przyjemnie, ja mógłbym się sądzić ;)

KG

Johnson

unread,
Nov 3, 2006, 1:27:27 AM11/3/06
to
kam napisał(a):

>> Jak można miec taką cierpliwość by się sądzić 5 lat? O ile?
>
> w sądzie jest całkiem przyjemnie, ja mógłbym się sądzić ;)
>

Czyli masz zadatki na pieniacza :)

Alek

unread,
Nov 3, 2006, 8:55:43 AM11/3/06
to
Użytkownik "kam" <x#kam...@wp.pl#x> napisał

>
> w sądzie jest całkiem przyjemnie,

To zależy w którym miejscu się usiądzie.

Alek

unread,
Nov 3, 2006, 8:57:00 AM11/3/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

>
> jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
> jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat.

A jak sędzia jest dupa to ile się dolicza?

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 6:46:53 AM11/4/06
to
Alek napisał(a):

>> jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
>> jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat.
>
> A jak sędzia jest dupa to ile się dolicza?
>

Mógłbyś sprecyzować pojęcie "dupa"?

Alek

unread,
Nov 4, 2006, 8:02:26 AM11/4/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

> >> jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
> >> jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat.
> >
> > A jak sędzia jest dupa to ile się dolicza?
> >
>
> Mógłbyś sprecyzować pojęcie "dupa"?

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=dupa w znaczeniu 5.

Aha, czasem na wydłużenie procesu wpływa także burdel w sekretariacie.
Mam zdefiniować słowo sekretariat? ;)

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 9:12:38 AM11/4/06
to
Alek napisał(a):

>>> A jak sędzia jest dupa to ile się dolicza?
>>>
>> Mógłbyś sprecyzować pojęcie "dupa"?
>
> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=dupa w znaczeniu 5.

Więc w takim rozumieniu sędziów nie ma. Mówisz o zbiorze pustym.

Alek

unread,
Nov 4, 2006, 10:47:04 AM11/4/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

> >>> A jak sędzia jest dupa to ile się dolicza?
> >>>
> >> Mógłbyś sprecyzować pojęcie "dupa"?
> >
> > http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=dupa w znaczeniu 5.
>
> Więc w takim rozumieniu sędziów nie ma. Mówisz o zbiorze pustym.

Oczywiście, wszyscy są kompetentni, pracowici i uczciwi.
I osobiście znasz ich wszystkich i możesz to potwierdzić.
Dziękuję, bardzo mnie pokrzepiłeś :)

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 12:56:39 PM11/4/06
to
Alek napisał(a):

>>>> Mógłbyś sprecyzować pojęcie "dupa"?

>> Więc w takim rozumieniu sędziów nie ma. Mówisz o zbiorze pustym.
>

> Oczywiście, wszyscy są kompetentni, pracowici i uczciwi.
> I osobiście znasz ich wszystkich i możesz to potwierdzić.
> Dziękuję, bardzo mnie pokrzepiłeś :)
>

To teraz poczytaj co znaczy słowo zaradny (niezaradny). Co ma wspólnego
z kompetencją, pracowitością i uczciwością.
Rozumiem że nie znasz znaczenia słów którymi się posługujesz.

Alek

unread,
Nov 4, 2006, 2:40:29 PM11/4/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

>
> To teraz poczytaj co znaczy słowo zaradny (niezaradny). Co ma wspólnego
> z kompetencją, pracowitością i uczciwością.

Czy koniecznie musi mieć? Zacząłeś chwalić to się dołączyłem :)
Przesadziłem? Które słowo wykreślamy? ;)

Ale, kompetentny sędzia to nie tylko biegły w prawie ale też <umiejący
sobie poradzić w różnych sytuacjach> (że podeprę się słownikową definicją
zaradnego) jakie mogą zdarzyć się podczas rozprawy a z tym nie zawsze jest
jak trzeba i przekłada się to na przewlekłość postępowania.
Ty wyceniłeś wpływ pieniaczących się stron na czas trwania procesu a
uciekłeś od odpowiedzi na pytanie jaki wpływa ma na to sprawność lub brak
sprawności (nazwana przeze mnie dupowatością) sędziego.

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 3:01:00 PM11/4/06
to
Alek napisał(a):

> Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał
>> To teraz poczytaj co znaczy słowo zaradny (niezaradny). Co ma wspólnego
>> z kompetencją, pracowitością i uczciwością.
>
> Czy koniecznie musi mieć? Zacząłeś chwalić to się dołączyłem :)
> Przesadziłem? Które słowo wykreślamy? ;)

Wszystkie? Nie ma niezaradnych sędziów ("dup").


>
> Ale, kompetentny sędzia to nie tylko biegły w prawie ale też <umiejący
> sobie poradzić w różnych sytuacjach> (że podeprę się słownikową definicją
> zaradnego) jakie mogą zdarzyć się podczas rozprawy a z tym nie zawsze jest
> jak trzeba i przekłada się to na przewlekłość postępowania.

Jakieś przykłady? Czy sypiemy truizmami i aksjomatami?


> Ty wyceniłeś wpływ pieniaczących się stron na czas trwania procesu a
> uciekłeś od odpowiedzi na pytanie jaki wpływa ma na to sprawność lub brak
> sprawności (nazwana przeze mnie dupowatością) sędziego.


To chyba oczywiste że jak takich "dup" nie ma, to nie mamy o czym
rozmawiać ?

Alek

unread,
Nov 4, 2006, 3:36:52 PM11/4/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

> >
> > Zacząłeś chwalić to się dołączyłem :)
> > Przesadziłem? Które słowo wykreślamy? ;)
>
> Wszystkie?

Zapędziłem się w pochwałach pisząc, że wszyscy sędziowie są kompetentni,
pracowici i uczciwi. Potem zapytałem które z tych słów mam cofnąć a ty
proponujesz WSZYSTKIE?

> Nie ma niezaradnych sędziów ("dup").

Żeby tak twierdzić musiałbyś znać wszystkich, wątpię aby było to prawdą.
No chyba że to truizm albo aksjomat ;)

> > Ty wyceniłeś wpływ pieniaczących się stron na czas trwania procesu a
> > uciekłeś od odpowiedzi na pytanie jaki wpływa ma na to sprawność lub
> > brak sprawności (nazwana przeze mnie dupowatością) sędziego.
>
> To chyba oczywiste że jak takich "dup" nie ma, to nie mamy o czym
> rozmawiać ?

Jak przyjmiemy to jako pewnik to tak, ale ja się z tym nie zgadzam.
W każdym fachu są wybitni, przeciętni i całkiem do d^Wniczego. Ty
twierdzisz, że zawód sędziego jest wyjątkiem, że wszyscy są jednakowo
dobrzy w tym co robią? I twierdzisz, że sędzia nie ma wpływu na tempo
procesu?

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 4:00:03 PM11/4/06
to
Alek napisał(a):

>> Wszystkie?
>
> Zapędziłem się w pochwałach pisząc, że wszyscy sędziowie są kompetentni,
> pracowici i uczciwi. Potem zapytałem które z tych słów mam cofnąć a ty
> proponujesz WSZYSTKIE?

Wszystkie. Wszystkie te pojęcia nie pasują do zwrotu "dupy" we wskazanym
przez ciebie znaczeniu.

>
>> Nie ma niezaradnych sędziów ("dup").
>
> Żeby tak twierdzić musiałbyś znać wszystkich, wątpię aby było to prawdą.
> No chyba że to truizm albo aksjomat ;)

Jesteśmy na grupie prawniczej. Udowadnia ten co twierdzi że coś jest, a
nie ten co twierdzi że czegoś nie ma. Ja twierdzę że "dup" sędziów nie ma.


> W każdym fachu są wybitni, przeciętni i całkiem do d^Wniczego. Ty
> twierdzisz, że zawód sędziego jest wyjątkiem, że wszyscy są jednakowo
> dobrzy w tym co robią? I twierdzisz, że sędzia nie ma wpływu na tempo
> procesu?
>

W któryś momencie stwierdziłem to co napisałeś? Napisałem gdzieś że
wszyscy są jednakowo dobrzy, albo że sędzia nie ma wpływu na tempo procesu?
Twierdzę tylko i wyłącznie to że nie ma sędziów "dup" w znaczeniu 5
słowa "dupa" wskazanym przez ciebie. Wystarczająco jasno? Nie wkładaj mi
w suta czegoś czego nie pisałem.

Alek

unread,
Nov 4, 2006, 4:28:57 PM11/4/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał w wiadomości
> >
> > Zapędziłem się w pochwałach pisząc, że wszyscy sędziowie są
kompetentni,
> > pracowici i uczciwi. Potem zapytałem które z tych słów mam cofnąć a ty
> > proponujesz WSZYSTKIE?
>
> Wszystkie. Wszystkie te pojęcia nie pasują do zwrotu "dupy" we wskazanym
> przez ciebie znaczeniu.

No pewnie że nie pasują bo zostały użyte dla kontrastu.

> Jesteśmy na grupie prawniczej. Udowadnia ten co twierdzi że coś jest, a
> nie ten co twierdzi że czegoś nie ma.

OK. Twierdzisz że:


"jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat."

1. Udowodnij.
2. Wyjaśnij fenomen spraw trwających dłużej niż 7 lat.

> Napisałem gdzieś że [...] sędzia nie ma wpływu na tempo procesu?

No właśnie o to chodzi że w tej sprawie konsekwentnie uchylasz się od
wypowiedzi. Zamiast tego bawimy się w słów cięcie-gięcie.

Johnson

unread,
Nov 4, 2006, 7:36:12 PM11/4/06
to
Alek napisał(a):

>
> OK. Twierdzisz że:
> "jak jedna strona jest pieniaczem sprawa trwa max. 3 lata;
> jak dwie strony są pieniaczami to 7 lat."
> 1. Udowodnij.

Po co? Nikt temu nie zaprzeczał. Faktów niespornych nie trzeba
udowadniać :)


> 2. Wyjaśnij fenomen spraw trwających dłużej niż 7 lat.

A czy ja jestem nauczycielem by cokolwiek wyjaśniać? Chcesz wierzyć to
wierz, nie chcesz mi wierzyć to nie wierz. Mi wszystko jedno.


>
>> Napisałem gdzieś że [...] sędzia nie ma wpływu na tempo procesu?
>
> No właśnie o to chodzi że w tej sprawie konsekwentnie uchylasz się od
> wypowiedzi. Zamiast tego bawimy się w słów cięcie-gięcie.
>

Jak to uchylam się od wypowiedzi? A to co?

Robert Tomasik

unread,
Nov 4, 2006, 8:24:51 PM11/4/06
to
Użytkownik " gosc" <gosc291...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eidj5e$bng$1...@inews.gazeta.pl...

Przede wszystkim powinieneś posegregować te Twoje skargi. Bo post zawiera ich
generalnie kilka. Nie wiem, czy wszystkie wychwyciłem, ale z tego co udało mi
się odfiltrować, to tak:

1) Skargę na nieprawidłowy sposób archiwizowania akt składał bym do Prezesa
Sądu, który prowadzi sprawę. Ale jeśli podejrzewasz jakieś tam powiązania, to
zrobił bym to tak, że po przyjściu do sądu i stwierdzenia nieprawidłowości po
prostu od razu bym poszedł do prezesa.

2) Jeśli masz dowody na to, że faktycznie poodkładano tam jakieś istotne
dokumenty, to należało by powiadomić prokuraturę rejonową. Ale wówczas jako
strona postępowania najlepiej zażądaj od sądu odpisu akt (kserokopia - tyle, że
kosztuje) i dołącz to do zawiadomienia wskazując które karty dołożono, które
ujęto i na czym opierasz swoje podejrzenia. Tylko weź pod uwagę, że akta
niekoniecznie muszą być układane zgodnie z chronologią dat na dokumentach. Je
się układa zgodnie z chronologią dołączania. Więc jeśli wpłynęły jakieś tam
dokumenty z czerwca czy lipca w październiku, to będą po wrześniowych i nie jest
to nieprawidłowość. Akta same w sobie są dokumentem, a przerabianie dokumentu
poprzez dokładanie stron to przestępstwo.

3) Co do tego zarzutu dotyczącego osoby niszczącej te akta, która miała by mieć
"powiązania korupcyjnie z sądem, firmą PAJ-COMP oraz prokuraturą i policją
wołomińską, a być może także ze środowiskiem adwokackim" to zupełnie nie
rozumiem po co by jej były takie powiązania. Jeśli akta są udostępniane w sposób
opisany przez Ciebie, czyli rozwalone, to żadnych powiązań nie trzeba, by
wyciągnąć coś z nich albo włożyć. Wystarczy być stroną postępowania i mieć
dostęp do tych akt.

4) Podniesienie zarzutu, jakoby oskarżono Cię o kradzież w celu zastraszenia po
wniesieniu pozwu - moim zdaniem - sensu żadnego nie ma. Sprawa cywilna to jedna
rzecz, a ewentualna kradzież, to już zupełnie inna sprawa. To że byłaś autorką
jakiś tam ćwiczeń nie upoważnia Cię w żądnym wypadku do kradzieży ich
egzemplarza. Podobnie, jak autor książki nie ma prawa ukraść swojego dzieła z
księgarni. Fakt jego autorstwa nie ma tu nic do rzeczy i nie wiem, czemu to
podkreślasz. Jeśli oskarżono Cię bezpodstawnie, to możesz złożyć zawiadomienie o
przestępstwie.

5) Przeszukanie dokonywane na podstawie nakazu kierownika jednostki czy
legitymacji służbowej nie ma nic wspólnego z trybem postępowania zgodnym z art.
308 kpk. Równie dobrze można tego dokonać w trakcie trwania postępowania - o ile
istnieją przesłanki procesowe do odstąpienia od wystąpienia o wydanie nakazu
przeszukania. To co napisałeś jest na tyle chaotyczne, że trudno wywnioskować,
czy w tej sprawie istniały przesłanki do odstąpienia od wniosku o wydanie nakazu
przeszukania. Skoro uważasz, że tak, to po prostu należało złożyć skargę. Teraz
to większego sensu nie ma, bo jeśli nawet zastosowano ten tryb błędnie, to jest
to wykroczenie dyscyplinarne, które się przedawniło.

6) Co do przetrzymywania należących do Ciebie rzeczy, to już należało by
ustalić, z jakiego powodu tyle to trwa. Dwa lata, to trochę długo na wykonanie
ekspertyzy. Zainteresuj się, w jakim stadium jest to postępowanie. W każdym
razie Jeśli nie uda Ci się nic konstruktywnego dowiedzieć, to skargę złóż do
prokuratury nadrzędnej nad prokuraturą prowadzącą postępowanie. Pewnie będzie to
apelacyjna w Warszawie. Co więcej dziwię się, że jeszcze to postępowanie jest
prowadzone. Zakładając, że nie kradłaś tego skryptu i baz danych w naturze, to w
grę wchodzą występki przedawniające się po 5 latach (prawo autorskie, dane
osobowe). Myślę, że ewentualnie kradłaś im to podczas pracy, a nie później. No
to przedawniło się to pod koniec 2005 roku.

7) Co do samego przebiegu postępowania, to skarga co najwyżej może być kierowana
do prezesa sądu. Ale to może być skarga na odległe terminy, nierozpatrzenie
wniosków, a nie na konkretne rozstrzygnięcia w sprawie, gdzie prawo przewiduje
odrębne środki odwoławcze.

7) Co do ginięcia i znajdowania się akt, to najpewniej mają tam nieporządek. Tu
też skarga do prezesa sądu.

Generalnie, to ja bym w tej sytuacji jedną skargę napisał do prezesa sądu
(dotyczącą tego postępowania o wynagrodzenie) a drugą do prokuratury
apelacyjnej.


gosc

unread,
Nov 5, 2006, 12:05:33 PM11/5/06
to
Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> napisał(a):

> 3) Co do tego zarzutu dotyczącego osoby niszczącej te akta,
> która miała by mieć
> "powiązania korupcyjnie z sądem, firmą PAJ-COMP oraz prokuraturą i policją
> wołomińską, a być może także ze środowiskiem adwokackim" to zupełnie nie
> rozumiem po co by jej były takie powiązania.

> 4) Podniesienie zarzutu, jakoby oskarżono Cię o kradzież w celu

zastraszenia po
> wniesieniu pozwu - moim zdaniem - sensu żadnego nie ma.

Pracujesz w Paj-compie, policji, czy jesteś adwokatem?
Dalej nawet nie czytałam , przestępco.

Szerr

unread,
Nov 5, 2006, 12:42:49 PM11/5/06
to
Dnia Sun, 5 Nov 2006 17:05:33 +0000 (UTC), gosc w wiadomości
<news:eil5kt$j6q$1...@inews.gazeta.pl> napisał(a):

>> 4) Podniesienie zarzutu, jakoby oskarżono Cię o kradzież w celu
>> zastraszenia po wniesieniu pozwu - moim zdaniem - sensu żadnego nie ma.
> Pracujesz w Paj-compie, policji, czy jesteś adwokatem?
> Dalej nawet nie czytałam , przestępco.

No i wszystko jasne.

--
Sz.

Alek

unread,
Nov 5, 2006, 3:53:35 PM11/5/06
to
Użytkownik " gosc" <gos...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał

>
> Pracujesz w Paj-compie, policji, czy jesteś adwokatem?
> Dalej nawet nie czytałam , przestępco.

Ktoś bezinteresownie udzielił ci solidnej i obszernej odpowiedzi na twój
długi i pogmatwany post a ty tak dziękujesz? Jeśli to twój zwykły sposób
postępowania to wygląda na to, że masz kłopoty na własne życzenie.

kam

unread,
Nov 5, 2006, 4:54:11 PM11/5/06
to
Johnson napisał(a):

> Czyli masz zadatki na pieniacza :)

być może :)

KG

jb

unread,
Nov 5, 2006, 5:15:55 PM11/5/06
to

> Do kogo więc napisać tę skargę ?
>

Najlepiej tutaj:

http://www.tworki.internetdsl.pl/

Johnson

unread,
Nov 6, 2006, 2:13:45 AM11/6/06
to
Alek napisał(a):

>
>> Pracujesz w Paj-compie, policji, czy jesteś adwokatem?
>> Dalej nawet nie czytałam , przestępco.
>
> Ktoś bezinteresownie udzielił ci solidnej i obszernej odpowiedzi na twój
> długi i pogmatwany post a ty tak dziękujesz? Jeśli to twój zwykły sposób
> postępowania to wygląda na to, że masz kłopoty na własne życzenie.
>

Przecież od razu mówiłem że to pieniacz ...

Alek

unread,
Nov 6, 2006, 8:21:12 AM11/6/06
to
Użytkownik "Johnson" <joh...@nospam.pl> napisał

> >>
> >> Pracujesz w Paj-compie, policji, czy jesteś adwokatem?
>
> Przecież od razu mówiłem że to pieniacz ...

Ale Roberta rozpracowała w mig :)

gosc

unread,
Nov 6, 2006, 3:46:38 PM11/6/06
to

> Ktoś bezinteresownie udzielił ci solidnej i obszernej odpowiedzi na twój
> długi i pogmatwany post a ty tak dziękujesz? Jeśli to twój zwykły sposób
> postępowania to wygląda na to, że masz kłopoty na własne życzenie.

Nie odpowiedział na pytanie.
A co próbował mącić, jak próbował zamieszanych w tę mafię bronić...
to się wydało.

0 new messages