On Tue, 29 May 2012, gregor wrote:
> W dniu 2012-05-25 22:55, Gotfryd Smolik news pisze:
>> On Fri, 25 May 2012, gregor wrote:
>>
>>> Mo�na odm�wi� dmuchania
>>
>> Hm... w�asnie nie wiem czy mo�na.
>> Do tego dochodzi (i tak) wersja, �e zainteresowany po dmuchni�ciu
>> chcia�by jednak jakiegos pomiaru mniej podatnego na (przyznaj�: rzadkie,
>> ale mo�liwe) b��dy.
>
> zawsze mo�esz powiedzie�, �e nie mo�esz dmuchn�� bo masz chore p�uca
Jeszcze raz: dmuchasz, bo wydawa�o Ci si�, �e wszystko jest OK.
Po dmuchni�ciu nabierasz watpliwosci.
Wynik JUďż˝ JEST (i swietle prawa ma tďż˝ sama "moc" co badanie krwi,
nie mo�esz mu zaprzecza�, mimo, �e fizycznie zaprzeczanie ma sens)
> wtedy przymus albo dobrowolne pobranie krwi
No to siďż˝ nie rozumiemy.
Tzw. "wszyscy" twierdza, ze badanie krwi "si� robi", w�acznie z policja,
powo�ujaca si� na wewn�trzne rozporzadzenia.
Ale to jest "prawo powielaczowe" rodem z PRL (gdzie co urzad, to
urz�dnik zbywa� Ci� "bo ja mam ok�lnik, o tu, widzi pan?") kt�re
NIE DAJE Ci prawa do domagania siďż˝ badania krwi.
Tobie nie daje (to, �e ew. funkcjonariusz odpowie dyscyplinarnie,
nijak nie poprawi Twojej sytuacji procesowej, skoro istnieje
"wa�ny" wynik i nie mog�es zapobiec temu, �e uzyska� "klauzul�
wa�nosci").
W szczeg�lnosci, jesli ju� dmuchna�es (bedac przekonanym, �e
nie ma powod�w aby nie dmucha�), to mo�esz by� akurat tym, kt�remu
trafi si� z�osliwiec postanawiajacy si� "uwalic".
pzdr, Gotfryd