Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co zrobić z zasranymi reklamiarzami?

216 views
Skip to first unread message

Wiesiaczek

unread,
Feb 15, 2015, 8:49:35 AM2/15/15
to
Problem wrzucony z pręgierza, ale tam nikt skutecznej metody nie znalazł:

Skąd u różnych "biznesmenów" pomysł. że jak przykleją swoją zasraną
ulotkę w moim bloku to zrobią interes życia?
Mam dosyć upstrzonej naklejanymi ulotkami i reklamami klatki schodowej w
moim bloku.
Czy macie podobne problemy, czy tylko tak jest u mnie?

No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
takich interwencjach te jego reklamy znikają.
Najlepszy gość był od drzwi, który oddzwonił: I pan chce wymieniać te
chińskie drzwi?! Nie mam pojęcia, gdzie go wysłałem, ale jego zdziwienie
mam w uszach do dziś :)


--
Wiesiaczek (dziś z DC)

"Ja piję tylko przy dwóch okazjach:
Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ®

Liwiusz

unread,
Feb 15, 2015, 10:56:22 AM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 14:49, Wiesiaczek pisze:
> Problem wrzucony z pręgierza, ale tam nikt skutecznej metody nie znalazł:
>
> Skąd u różnych "biznesmenów" pomysł. że jak przykleją swoją zasraną
> ulotkę w moim bloku to zrobią interes życia?
> Mam dosyć upstrzonej naklejanymi ulotkami i reklamami klatki schodowej w
> moim bloku.
> Czy macie podobne problemy, czy tylko tak jest u mnie?
>
> No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
> Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
> kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
> takich interwencjach te jego reklamy znikają.
> Najlepszy gość był od drzwi, który oddzwonił: I pan chce wymieniać te
> chińskie drzwi?! Nie mam pojęcia, gdzie go wysłałem, ale jego zdziwienie
> mam w uszach do dziś :)

Zamykajcie klatkę.

--
Liwiusz

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
Feb 15, 2015, 11:39:37 AM2/15/15
to
W dniu 15.02.2015 o 16:56, Liwiusz pisze:
> Zamykajcie klatkę.


To nic nie daje. My mamy zamkniętą, a i tak włażą. Albo ich ktoś wpuści
albo okłamią, że poczta

Wiesiaczek

unread,
Feb 15, 2015, 12:10:15 PM2/15/15
to
W dniu 15.02.2015 o 16:56, Liwiusz pisze:
Naklei na drzwiach lub na kontenerze na śmieci.
Zamykanie nie rozwiązuje problemu.

Robert Tomasik

unread,
Feb 15, 2015, 12:12:55 PM2/15/15
to
W dniu 15-02-15 o 14:49, Wiesiaczek pisze:
> Problem wrzucony z pręgierza, ale tam nikt skutecznej metody nie znalazł:
>
> Skąd u różnych "biznesmenów" pomysł. że jak przykleją swoją zasraną
> ulotkę w moim bloku to zrobią interes życia?
> Mam dosyć upstrzonej naklejanymi ulotkami i reklamami klatki schodowej w
> moim bloku.
> Czy macie podobne problemy, czy tylko tak jest u mnie?
>
> No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
> Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
> kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
> takich interwencjach te jego reklamy znikają.
> Najlepszy gość był od drzwi, który oddzwonił: I pan chce wymieniać te
> chińskie drzwi?! Nie mam pojęcia, gdzie go wysłałem, ale jego zdziwienie
> mam w uszach do dziś :)
>
> .
Jedynym rozwiązaniem jest art.63a kodeksu wykroczeń.

Wiesiaczek

unread,
Feb 15, 2015, 12:20:00 PM2/15/15
to
W dniu 15.02.2015 o 18:11, Robert Tomasik pisze:
Skłonisz takiego nalepiacza do okazania Ci dowodu osobistego lub
zaczekania wspólnie na przyjazd Straży miejskiej? :)

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
Feb 15, 2015, 12:24:03 PM2/15/15
to
W dniu 15.02.2015 o 18:19, Wiesiaczek pisze:
> Skłonisz takiego nalepiacza do okazania Ci dowodu osobistego lub
> zaczekania wspólnie na przyjazd Straży miejskiej? :)

No możesz zaryzykować zatrzymanie obywatelskie, jeżeli nie będzie chciał
się wylegitymować :)

z

unread,
Feb 15, 2015, 12:28:43 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 18:24, Przemysław Adam Śmiejek pisze:
> No możesz zaryzykować zatrzymanie obywatelskie, jeżeli nie będzie chciał
> się wylegitymować :)

Się tak zastanawiam że skoro na takiej naklejce, plakacie, ulotce są
wszystkie dane potrzebne do wymierzenia karzy porządkowej przez SM to
dlaczego SM nie może za to ścigać jak ściga za zakłócanie, śmiecenie,
parkowanie. To jest zupełnie inny paragraf. Zaśmiecanie jak nic :-)

z

animka

unread,
Feb 15, 2015, 1:29:08 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 14:49, Wiesiaczek pisze:
> No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
> Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
> kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
> takich interwencjach te jego reklamy znikają.

Podajesz adres kogoś w swoim bloku, czy gdzie indziej?
U mnie w bloku ciągle wrzucają do skrzynek różne ulotki, a o wymianie
drzwi i okien to co drugi dzień. Ktoś z bloku albo z administracji
bierze pewnie od szefa tej firmy pieniądze za przyzwolenie wrzucania
ulotek do skrzynek pocztowych, ktoś ich wpuszcza do bloku.
Jak ich wszystkich urządzić, żeby mieli nauczkę?


--
animka

cef

unread,
Feb 15, 2015, 3:21:04 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 18:28, z pisze:
Nie żartuj. Przecież szef zleca rozprowadzenie ulotek
zgodnie z prawem i w miejscach do tego przeznaczonych.
I ten co roznosi te ulotki tak właśnie robi.
To lokatorzy -wstrętne, wredne typy - wydłubują te ulotki
z pojemników do tego przeznaczonych i przyklejają gdzie popadnie,
żeby się zemścić na tym biednym przedsiębiorcy.
I co Ty na to? :-)

z

unread,
Feb 15, 2015, 4:20:45 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 21:21, cef pisze:
> I co Ty na to? :-)

A ja na to że za przekroczenie prędkości uwiecznione przez fotoradar
będzie się karać właściciela pojazdu.
Można? Można. :-)

z

cef

unread,
Feb 15, 2015, 4:22:49 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 22:20, z pisze:
Ale na ulotki jeszcze nie ma takiego prawa.
I raczej nieprędko będziesz mógł napisać: "Można"

z

unread,
Feb 15, 2015, 4:26:34 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 22:22, cef pisze:
> Ale na ulotki jeszcze nie ma takiego prawa.
> I raczej nieprędko będziesz mógł napisać: "Można"
>
Jeszcze nie ma ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby było.
Masz na przeciwko przeciw takiemu prawu? :-)

z

Konfabulator

unread,
Feb 15, 2015, 4:28:52 PM2/15/15
to
Mam nadzieję, że ktoś wydrukuje reklamy Twojej firmy, o ile taką prowadzisz i zaśmieci całe miasto, a Ty zapłacisz po 500 zł od sztuki, to od razu zrozumiesz, jak debilny to pomysł.

z

unread,
Feb 15, 2015, 4:46:31 PM2/15/15
to
W dniu 2015-02-15 o 22:28, Konfabulator pisze:
> Mam nadzieję, że ktoś wydrukuje reklamy Twojej firmy, o ile taką prowadzisz i zaśmieci całe miasto, a Ty zapłacisz po 500 zł od sztuki, to od razu zrozumiesz, jak debilny to pomysł.
>

Można wziąć (wypożyczyć, ukraść) podobny samochód do Twojego dorobić
(wydrukować) tablice i zrobić popisówkę przed wszystkimi fotoradarami w
okolicy a Ty zapłacisz potulnie te wszystkie mandaty :-)

z

Konfabulator

unread,
Feb 15, 2015, 5:55:32 PM2/15/15
to
Bo i pomysł z karaniem właściciela pojazdu to czysty Orwell i ja zamierzam się siłą mu przeciwstawiać. Tyle, że taki numer z samochodem jest ciężko wykonać i jest kosztowny. Papier i toner są tanie i powszechnie dostępne i nawet dziecko byłoby w stanie wykończyć Cię finansowo w kilka dni.

Wiesiaczek

unread,
Feb 15, 2015, 7:15:50 PM2/15/15
to
W dniu 15.02.2015 o 19:28, animka pisze:
Proponuję moją metodę.
Z tym, że byłoby lepiej umówić się w kilka osób i dzwonić z różnych
numerów i innymi głosami do wzajemnie wybranych śmieciarzy.
Mój głos rozpoznają po 3-4 razie i muszę robić dłuższe przerwy:)
Jak do tej pory nikt nie podał skuteczniejszej metody.

rageofhonor

unread,
Feb 15, 2015, 7:53:04 PM2/15/15
to

Użytkownik "animka" <ani...@tonieja.wp.pl> napisał w wiadomości
news:mbqohj$ll4$1...@node1.news.atman.pl...
Przynajmniej tyle że do skrzynek. U nas obok skrzynek stoi kosz na śmieci i
zawsze taki SPAM można wywalić do kosza.
Gorzej jak ta hołota zaśmieca klatki schodowe bloku wywalając ulotki przed
drzwi. Wtedy mam normalnie ochotę zebrać wszystkie ulotki z bloku i pojechać
to tej pizzerii i wywalić im tak samo te ulotki w lokalu na podłogę. Na
bloku mamy napisane że jest zakaz roznoszenia ulotek i akwizycji jednak oni
się tym nie przejmują.

Wiesiaczek

unread,
Feb 16, 2015, 12:39:00 AM2/16/15
to
W dniu 16.02.2015 o 01:53, rageofhonor pisze:
Jest jeszcze gorzej... Niektórzy drukują te swoje ogłoszenia na papierze
samoprzylepnym i wyklejają nimi windy, okna i wszelkie inne miejsca. Ci
wkurzają mnie najbardziej, bo nie można tego łatwo usunąć, i tych
właśnie "ganiam" szczególnie.

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
Feb 16, 2015, 1:14:45 AM2/16/15
to
W dniu 16.02.2015 o 06:38, Wiesiaczek pisze:
> W dniu 16.02.2015 o 01:53, rageofhonor pisze:
>> Przynajmniej tyle że do skrzynek. U nas obok skrzynek stoi kosz na
>> śmieci i zawsze taki SPAM można wywalić do kosza.
>> Gorzej jak ta hołota zaśmieca klatki schodowe bloku wywalając ulotki
>> przed drzwi. Wtedy mam normalnie ochotę zebrać wszystkie ulotki z bloku
>> i pojechać to tej pizzerii i wywalić im tak samo te ulotki w lokalu na
>> podłogę. Na bloku mamy napisane że jest zakaz roznoszenia ulotek i
>> akwizycji jednak oni się tym nie przejmują.
>
> Jest jeszcze gorzej... Niektórzy drukują te swoje ogłoszenia na papierze
> samoprzylepnym i wyklejają nimi windy, okna i wszelkie inne miejsca. Ci
> wkurzają mnie najbardziej, bo nie można tego łatwo usunąć, i tych
> właśnie "ganiam" szczególnie.

To są niestety uroki mieszkania w betonowych bunkrach dla biedoty. I tak
macie dobrze, bo u nas 2 lata temu zalęgli się bezdomni. Szczali do
windy, srali na korytarzu, pili nocami i jeszcze przychodzili rano po
herbatkę do nas.

Ja leżałem wtedy w szpitalu, żona wzywała straszaków wiejskich, ale ,,co
oni panie mogą zrobić, nic, nic''. Była znajoma ma męża policjanta,
próbowałem tą drogą, ale tylko straciłem znajomą.

Jak to mówią, biednemu wiatr w oczy....

m

unread,
Feb 16, 2015, 6:20:21 AM2/16/15
to
W dniu 15.02.2015 23:55, Konfabulator pisze:
I poruszanie się z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi grozi chyba
większymi problemami (grozi?) niż posiadanie fałszywych ulotek.

p. m.

z

unread,
Feb 16, 2015, 12:45:40 PM2/16/15
to
W dniu 2015-02-15 o 23:55, Konfabulator pisze:
> Bo i pomysł z karaniem właściciela pojazdu to czysty Orwell i ja zamierzam się siłą mu przeciwstawiać. Tyle, że taki numer z samochodem jest ciężko wykonać i jest kosztowny. Papier i toner są tanie i powszechnie dostępne i nawet dziecko byłoby w stanie wykończyć Cię finansowo w kilka dni.
>

Tak się składa że i mam samochód i pracuję w drukarni.
Znaczących różnic nie widzę. Jedno i drugie byłoby przestępstwem
wymagającym czasu i środków. :-)
A co do posiadania tablic...
Podobno dowody osobiste identyczne z prawdziwymi można sprzedawać jako
przedmioty kolekcjonerskie. Pewnie i tablice można też.

Przed jednym i drugim przestępstwem w państwie prawa można się obronić
przed sądem. :-)

A co ze spamem. Jest przepis że nadawca podlega karze a nie pisma
dostarczająca łącze.
Wiem... Znowu nietrafna analogia :-)

z



re

unread,
Feb 16, 2015, 1:41:52 PM2/16/15
to


Użytkownik "Wiesiaczek"

Problem wrzucony z pręgierza, ale tam nikt skutecznej metody nie znalazł:

Skąd u różnych "biznesmenów" pomysł. że jak przykleją swoją zasraną
ulotkę w moim bloku to zrobią interes życia?
Mam dosyć upstrzonej naklejanymi ulotkami i reklamami klatki schodowej w
moim bloku.
Czy macie podobne problemy, czy tylko tak jest u mnie?

No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
---
Miałem taki pomysł by zebrać się, i zbierać te reklamówki i jak już się
nazbiera to zorganizować publiczne deptanie reklam. Możnaby to nagrać i
wysłać firmie.

Ale to jest podobny pomysł do akcji wysyłania urzędnikom miejskim "A w tym
roku do Was nie przyjedziemy" (bo w poprzednim okradliście tylu kierowców).

Naprawdę wydaje mi się, że póki ktoś komuś nie wklepie to nic się nie
zmieni.

Ludzie nie umieją walczyć o swoje. Jakiś ciul zaparkował niemal na środku
skrzyżowania i tak sobie stoi od miesiąca chyba. Podejrzewam, że nawet nikt
tego nie zgłosił bo jak w tym miejscu stanęła przewoźna reklama to szybko
właściciela znaleźli.

Gotfryd Smolik news

unread,
Feb 16, 2015, 1:47:58 PM2/16/15
to
On Sun, 15 Feb 2015, Przemysław Adam Śmiejek wrote:

> W dniu 15.02.2015 o 16:56, Liwiusz pisze:
>> Zamykajcie klatkę.

Liwiuszu, już zdążyłeś zapomnieć co się zmieniło\
"w sprawie skrzynek"?

http://www.uke.gov.pl/wymiana-skrzynek-pocztowych-3129
http://www.uke.gov.pl/obowiazek-wymiany-skrzynek-pocztowych-2052

Skrzynka musi byc (do wrzucania) *dostępna*.
No, "dla operatora", niech będzie.

> To nic nie daje. My mamy zamkniętą, a i tak włażą.
> Albo ich ktoś wpuści albo okłamią, że poczta

pzdr, Gotfryd

re

unread,
Feb 16, 2015, 1:54:05 PM2/16/15
to


Użytkownik "m"

> Bo i pomysł z karaniem właściciela pojazdu to czysty Orwell i ja
> zamierzam się siłą mu przeciwstawiać. Tyle, że taki numer z
> samochodem jest ciężko wykonać i jest kosztowny. Papier i toner są
> tanie i powszechnie dostępne i nawet dziecko byłoby w stanie
> wykończyć Cię finansowo w kilka dni.
>

I poruszanie się z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi grozi chyba
większymi problemami (grozi?) niż posiadanie fałszywych ulotek.
---
Jakiś czas temu komendant policji z Katowic, jeździł z zakrytą tablicą.
Wtedy to było 50zł

re

unread,
Feb 16, 2015, 1:58:21 PM2/16/15
to


Użytkownik "z"


...
A co do posiadania tablic...
Podobno dowody osobiste identyczne z prawdziwymi można sprzedawać jako
przedmioty kolekcjonerskie. Pewnie i tablice można też.
---
Tak, tablice rejestracyjne nie są dokumentami. Można je równie dobrze
powiesić na samochodzie jak i na sraczu. Elementem identyfikacyjnym
samochodu jest numer nadwozia. Kiedyś był jeszcze numer silnika.

animka

unread,
Feb 16, 2015, 9:51:07 PM2/16/15
to
W dniu 2015-02-16 01:53, rageofhonor pisze:
>
> Użytkownik "animka" <ani...@tonieja.wp.pl> napisał w wiadomości
> news:mbqohj$ll4$1...@node1.news.atman.pl...
>> W dniu 2015-02-15 14:49, Wiesiaczek pisze:
>>> No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
>>> Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
>>> kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
>>> takich interwencjach te jego reklamy znikają.
>>
>> Podajesz adres kogoś w swoim bloku, czy gdzie indziej?
>> U mnie w bloku ciągle wrzucają do skrzynek różne ulotki, a o wymianie
>> drzwi i okien to co drugi dzień. Ktoś z bloku albo z administracji bierze
>> pewnie od szefa tej firmy pieniądze za przyzwolenie wrzucania ulotek do
>> skrzynek pocztowych, ktoś ich wpuszcza do bloku.
>> Jak ich wszystkich urządzić, żeby mieli nauczkę?
>
> Przynajmniej tyle że do skrzynek. U nas obok skrzynek stoi kosz na śmieci i
> zawsze taki SPAM można wywalić do kosza.

Tu też jest kosz, ale chodzi taka jedna pani-mieszkanka tego bloku i
zbiera to do siateczki, a wkrótce te ulotki znowu leżą w skrzynkach. Ja
swoje-wyciągnięte ze skrzynki przedzieram, żeby nie były ponownie użyte.
Na ulotkach jest adres firmy i szefa, więc powinno sie to przekazać
straży miejskiej, żeby zajęli się tym szefem....ale raczej nie zajmą
się, bo za plecami tych firm i ich ulotkarzy stoją "panowie, wielcy
panowie" kierownicy z administracji i ich świta.


> Gorzej jak ta hołota zaśmieca klatki schodowe bloku wywalając ulotki przed
> drzwi. Wtedy mam normalnie ochotę zebrać wszystkie ulotki z bloku i pojechać
> to tej pizzerii i wywalić im tak samo te ulotki w lokalu na podłogę. Na
> bloku mamy napisane że jest zakaz roznoszenia ulotek i akwizycji jednak oni
> się tym nie przejmują.

A wywalają nieraz na podłogę to dozorca zbiera. Nie kwęka bo ktoś ma z
tego dodatkowy zysk. Tak nas robią w balona.
Skkrzynka na te ulotki wisi za drzwiami na dworze, ale oni sa wpuszczani
do środka i wkładają je do każdej skrzynki na listy (ponad 120
skrzynek). Maja gdzieś to jak ktoś każe im się wynosić.


--
animka

witek

unread,
Feb 17, 2015, 8:40:44 PM2/17/15
to
Konfabulator wrote:
> Bo i pomysł z karaniem właściciela pojazdu to czysty Orwell i ja zamierzam się siłą mu przeciwstawiać. Tyle, że taki numer z samochodem jest ciężko wykonać i jest kosztowny. Papier i toner są tanie i powszechnie dostępne i nawet dziecko byłoby w stanie wykończyć Cię finansowo w kilka dni.
>

Mam nadzieje, ze dziennikarze, szybko wpadną na pomysł przejechania się
z tablicami rejestracyjnymi posłów głosujących na tak.

z

unread,
Feb 18, 2015, 1:15:32 AM2/18/15
to
W dniu 2015-02-18 o 02:40, witek pisze:
> Mam nadzieje, ze dziennikarze, szybko wpadną na pomysł przejechania się
> z tablicami rejestracyjnymi posłów głosujących na tak.

Dziennikarze podobnie jak posłowie powinni się zająć o wiele
ważniejszymi problemami.

W swoją drogą prawo powinno być proste. Albo przepis jest skuteczny i
łatwy w egzekucji albo całą tą szopkę z fotoradarmi trzeba sobie odpuścić.

z

PS.
Tak w sprawie SPAMU
http://www.biznes.newseria.pl/news/skoczy_sie_plaga,p1547179101
Można? Można!!!

Wiesiaczek

unread,
Feb 18, 2015, 2:04:48 AM2/18/15
to
W dniu 18.02.2015 o 07:15, z pisze:
Czyżby miały się skończyć ciche podwyżki wprowadzane co kilka dni przez
mBank? :)

Budzik

unread,
Feb 18, 2015, 9:59:30 AM2/18/15
to
Użytkownik witek wite...@gazeta.pl.invalid ...
Ja to przede wszystkim czekam kiedy wyjasni sie sprawa homologacji jednego
fotoradaru pod postacia innego fotoradaru.
Bo jakos sprawa ucichła...

Uzytkownik

unread,
Feb 21, 2015, 5:34:54 AM2/21/15
to
W dniu 2015-02-16 o 01:53, rageofhonor pisze:

>>> No i może ktoś mam doświadczenie, jak się tego zjawiska pozbyć?
>>> Ja stosuję taki sposób, ze zamawiam takie usługi (montaż okien,
>>> kablówki, etc.) na jakiś wzięty z sufitu adres i po maksymalnie kilku
>>> takich interwencjach te jego reklamy znikają.
>>
>> Podajesz adres kogoś w swoim bloku, czy gdzie indziej?
>> U mnie w bloku ciągle wrzucają do skrzynek różne ulotki, a o wymianie
>> drzwi i okien to co drugi dzień. Ktoś z bloku albo z administracji
>> bierze pewnie od szefa tej firmy pieniądze za przyzwolenie wrzucania
>> ulotek do skrzynek pocztowych, ktoś ich wpuszcza do bloku.
>> Jak ich wszystkich urządzić, żeby mieli nauczkę?
>
> Przynajmniej tyle że do skrzynek. U nas obok skrzynek stoi kosz na
> śmieci i zawsze taki SPAM można wywalić do kosza.
> Gorzej jak ta hołota zaśmieca klatki schodowe bloku wywalając ulotki
> przed drzwi. Wtedy mam normalnie ochotę zebrać wszystkie ulotki z
> bloku i pojechać to tej pizzerii i wywalić im tak samo te ulotki w
> lokalu na podłogę. Na bloku mamy napisane że jest zakaz roznoszenia
> ulotek i akwizycji jednak oni się tym nie przejmują.

Ja też miałem, ale nie skończyłem na obietnicach :)
Na osiedlu, gdzie mieszkałem, został otwarty nowy sklep spożywczy. Po
jakimś czasie pojawiły się gazetki reklamowe tego sklepu. Niestety
gazetki były rzucane pod drzwi zamiast wkładane do skrzynek, na których
w większości były nalepione naklejki "Bez reklam". Pewnego dnia
wychodzac z mieszkania noga mi pojechała na takiej gazetce i o mało nie
wykonałem pełnego szpagatu. Poszedłem do tego sklepu, aby porozmawiać z
właścicielką. Mówię jej, żeby zwróciła uwagę tym, którzy te reklamy
roznoszą, aby nie rzucali tych reklam pod drzwi, ani nie wrzucali do
skrzynek, na których są umieszczone informacje "Bez reklam". Ona mnie
kompletnie olała i stwierdziła, że gówno mi do tego, bo ona ma prawo
roznosić reklamy.
Kiedy następnym razem gazetki reklamowe pojawiły się pod drzwiami,
pozbierałem je wszystkie z całego bloku i poszedłem do tego sklepu.
Zacząłem je rozrzucać na podłogę w tym sklepie. Ekspedientka zwróciła mi
uwagę, że tu nie wolno rozrzucać reklam. Za chwilę wyskoczyła do mnie z
pyskiem właścicielka sklepu "Co pan robi, ja sobie nie życzę, żeby pan
tu rozrzucał swoje reklamy". Ja na to: "Ale to nie są moje reklamy, lecz
to są wasze reklamy. Chyba się ich nie wstydzicie?". Ona na to: "Ale tak
nie wolno, bo się ktoś poślizgnie i zrobi sobie krzywdę". Ja jej na to
dalej kontynuując rozrzucanie tych gazetek: "Ale ja pani wcześniej o tym
właśnie mówiłem, że na podłodze to takie gazetki stwarzają zagrożenie
dla ludzi, a co kilka dni systematycznie są w taki sposób rzucane pod
drzwi w bloku, w którym mieszkam i kilku blokach sąsiednich i o mało co
bym nóg nie połamał jak się poślizgnąłem na takiej gazetce wychodząc od
siebie z mieszkania". Ona na to, że to nie ona rozrzuca i zaczyna mnie
straszyć wezwaniem policji jak nie przestanę rozrzucać tych reklam. Ja
jej na to, że te reklamy są rozrzucane na jej zlecenie, a ja wcześniej
interweniowałem w tej sprawie. Jak chce mieć problem z policją i sądem
to myślę, że w bloku kilkuset świadków się znajdzie, którzy zeznają w
sądzie, że systematycznie jej gazetki reklamowe są rzucane w blokach pod
drzwiami wejściowymi do mieszkań, stwarzając zagrożenie dla ludzi oraz
zagrożenie pożarowe. Myślę też, że chętnie by się dołączyli świadkowie z
innych bloków i w obliczu kilku tysięcy świadków ma marne szanse na
wygranie procesu sądowego. Grzecznie zapytałem czy zadzwoni sama na tą
policję, czy też ja mam to uczynić? Powiedziałem jej też, że na razie
próbuję z nią załatwić sprawę polubownie bez udziału policji i sądów, a
wcześniej powiedziała, że gówno mnie to obchodzi. Dodałem, że tylko od
niej zależy jak sprawa się dalej potoczy. Dopiero wtedy przeprosiła i
obiecała, że zwróci uwagę tym, którzy roznoszą te gazetki, aby nie
rzucali na podłogę. Od tamtego czasu gazetki były już tylko wrzucane do
skrzynek i to tylko do tych, na których sobie nie zastrzeżono, że nie
chcą reklam.
Jak widać dało się załatwić.

Wiesiaczek

unread,
Feb 21, 2015, 8:09:19 AM2/21/15
to
W dniu 21.02.2015 o 11:34, Uzytkownik pisze:
...
> Ja też miałem, ale nie skończyłem na obietnicach :)
...
> Jak widać dało się załatwić.

Gratuluję sukcesu.
A może masz pomysł na to, jak pozbyć się naklejek (samoprzylepnych)
rozklejanych na klatkach, w windach i gdziekolwiek przez Vectrę, UPC,
Netię, taxi i innych?

Uzytkownik

unread,
Feb 21, 2015, 11:25:44 AM2/21/15
to
W dniu 2015-02-21 o 14:09, Wiesiaczek pisze:

> ...
>> Ja też miałem, ale nie skończyłem na obietnicach :)
> ...
>> Jak widać dało się załatwić.
>
> Gratuluję sukcesu.
> A może masz pomysł na to, jak pozbyć się naklejek (samoprzylepnych)
> rozklejanych na klatkach, w windach i gdziekolwiek przez Vectrę, UPC,
> Netię, taxi i innych?
>

Niestety nie. Sam w związku z wykonywaną obecnie pracą, borykam się z
tym problemem i szukam rozwiązania. Jak coś wymyślimy to się podzielę.

Robert Tomasik

unread,
Feb 21, 2015, 2:35:34 PM2/21/15
to
W dniu 21-02-15 o 17:25, Użytkownik pisze:
Może dzwonić na taką korporację, że jest zlecenie, a jak przyjadą to im
pokazać,że ktoś od nich coś zostawił i by sobie zabrali. Po kilku
wizytach może zrozumieją, że do umieszczania ogłoszeń są odpowiednie
miejsca.

Wiesiaczek

unread,
Feb 21, 2015, 3:44:06 PM2/21/15
to
W dniu 21.02.2015 o 20:33, Robert Tomasik pisze:
Ja tak robię, niestety, nie mogę zmieniać numeru i głosu, dlatego
chętnie wymienię się z zainteresowanymi "zleceniami".
Przy kilku osobach już powinny być widoczne efekty :)

animka

unread,
Feb 21, 2015, 8:57:26 PM2/21/15
to
W dniu 2015-02-21 14:09, Wiesiaczek pisze:
> W dniu 21.02.2015 o 11:34, Uzytkownik pisze:
> ...
>> Ja też miałem, ale nie skończyłem na obietnicach :)
> ...
>> Jak widać dało się załatwić.
>
> Gratuluję sukcesu.
> A może masz pomysł na to, jak pozbyć się naklejek (samoprzylepnych)
> rozklejanych na klatkach, w windach i gdziekolwiek przez Vectrę, UPC,
> Netię, taxi i innych?

Idź do kierownika administracji. To za jego przyzwoleniem jest
rozklejane, kierownik pewnie dostaje od nich w łapę.


--
animka

Wiesiaczek

unread,
Feb 22, 2015, 2:37:04 AM2/22/15
to
W dniu 22.02.2015 o 02:47, animka pisze:
Raczej nie dostaje, bo to są drobni akwizytorzy.
Ale i tak mnie spławi, bo stwierdzi, że nie może upilnować każdej klatki
schodowej w osiedlu, co zresztą jest prawdą.
Jak na razie jedynym wyjściem jest uderzenie w samych zleceniodawców -
reklamiarzy.
Myślę, że kilka wezwań dziennie skłoni ich nawet do usunięcia starych
reklam lub wymusi zmianę numeru telefonu, co przestanie być dla nich
opłacalne. Ale do tego potrzebna jest bardziej zorganizowana grupa.

animka

unread,
Feb 22, 2015, 5:44:28 PM2/22/15
to
W dniu 2015-02-22 08:37, Wiesiaczek pisze:

>> Idź do kierownika administracji. To za jego przyzwoleniem jest
>> rozklejane, kierownik pewnie dostaje od nich w łapę.
>
> Raczej nie dostaje, bo to są drobni akwizytorzy.
> Ale i tak mnie spławi, bo stwierdzi, że nie może upilnować każdej klatki
> schodowej w osiedlu, co zresztą jest prawdą.
> Jak na razie jedynym wyjściem jest uderzenie w samych zleceniodawców -
> reklamiarzy.

Toteż napisałam, że to roznoszenie ulotek zlecają właściciele firm.
Na ulotkach są adresy i telefony, więc np. taka straż miejska mogłaby
coś z tym zrobić, gdyby im się chciało.
W lecie chciałam pognać jednego ulotkarza, to on mi powiedział, że
pójdzie sobie dopiero wtedy, gdy do każdej skrzynki wrzuci. Szef mu
kazał i i już.

> Myślę, że kilka wezwań dziennie skłoni ich nawet do usunięcia starych
> reklam lub wymusi zmianę numeru telefonu, co przestanie być dla nich
> opłacalne. Ale do tego potrzebna jest bardziej zorganizowana grupa.

Tak, oczywiście, gdyby ktoś z mieszkańcow bloku nie zarabial dodatkowo
na tym procederze i nie wpuszczał ich (domofonem) do bloku.


--
animka

Robert Tomasik

unread,
Feb 23, 2015, 2:45:19 AM2/23/15
to
W dniu 22-02-15 o 23:43, animka pisze:
> W dniu 2015-02-22 08:37, Wiesiaczek pisze:
>
>>> Idź do kierownika administracji. To za jego przyzwoleniem jest
>>> rozklejane, kierownik pewnie dostaje od nich w łapę.
>>
>> Raczej nie dostaje, bo to są drobni akwizytorzy.
>> Ale i tak mnie spławi, bo stwierdzi, że nie może upilnować każdej klatki
>> schodowej w osiedlu, co zresztą jest prawdą.
>> Jak na razie jedynym wyjściem jest uderzenie w samych zleceniodawców -
>> reklamiarzy.
>
> Toteż napisałam, że to roznoszenie ulotek zlecają właściciele firm.
> Na ulotkach są adresy i telefony, więc np. taka straż miejska mogłaby
> coś z tym zrobić, gdyby im się chciało.
> W lecie chciałam pognać jednego ulotkarza, to on mi powiedział, że
> pójdzie sobie dopiero wnie zrobisz.tedy, gdy do każdej skrzynki wrzuci. Szef mu
> kazał i i już.

Za wrzucanie do skrzynek nic mu karnie
>
>> Myślę, że kilka wezwań dziennie skłoni ich nawet do usunięcia starych
>> reklam lub wymusi zmianę numeru telefonu, co przestanie być dla nich
>> opłacalne. Ale do tego potrzebna jest bardziej zorganizowana grupa.
>
> Tak, oczywiście, gdyby ktoś z mieszkańcow bloku nie zarabial dodatkowo
> na tym procederze i nie wpuszczał ich (domofonem) do bloku.

Dzwoniąc mówi, że ma przesyłkę i każdy go wpuści.

Budzik

unread,
Feb 23, 2015, 3:33:01 AM2/23/15
to
Użytkownik animka ani...@tonieja.wp.pl ...

>> Myślę, że kilka wezwań dziennie skłoni ich nawet do usunięcia starych
>> reklam lub wymusi zmianę numeru telefonu, co przestanie być dla nich
>> opłacalne. Ale do tego potrzebna jest bardziej zorganizowana grupa.
>
> Tak, oczywiście, gdyby ktoś z mieszkańcow bloku nie zarabial dodatkowo
> na tym procederze i nie wpuszczał ich (domofonem) do bloku.

prosze, powiedz, ze po prostu jestes pijana..
Message has been deleted

Budzik

unread,
Feb 23, 2015, 6:59:52 AM2/23/15
to
Użytkownik W w...@wu.pl ...
> Nie, ten model tak ma... i nie wiedzieć dlaczego jest co rusz
> wyciągany z plonkownicy =,=
>
Bardzo mi przykro - taki urok usenetu.
Plonkuj po references...

animka

unread,
Feb 24, 2015, 10:08:41 AM2/24/15
to
W dniu 2015-02-23 08:44, Robert Tomasik pisze:
> pójdzie sobie dopiero wnie zrobisz.tedy, gdy do każdej skrzynki wrzuci. Szef mu
>>kazał i i już.

Widzę, że jesteś specjalistą od zamazywania/wymazywania ;-)


--
animka

animka

unread,
Feb 24, 2015, 10:08:41 AM2/24/15
to
W dniu 2015-02-23 09:32, Budzik pisze:
Pijak to ty chyba jesteś.
Każdy wie co się dzieje w bloku, w którym mieszka. U ciebie może takich
typów nie ma.


--
animka

Budzik

unread,
Feb 24, 2015, 5:26:41 PM2/24/15
to
Użytkownik animka ani...@tonieja.wp.pl ...

>>>> Myślę, że kilka wezwań dziennie skłoni ich nawet do usunięcia starych
>>>> reklam lub wymusi zmianę numeru telefonu, co przestanie być dla nich
>>>> opłacalne. Ale do tego potrzebna jest bardziej zorganizowana grupa.
>>>
>>> Tak, oczywiście, gdyby ktoś z mieszkańcow bloku nie zarabial dodatkowo
>>> na tym procederze i nie wpuszczał ich (domofonem) do bloku.
>>
>> prosze, powiedz, ze po prostu jestes pijana..
>
> Pijak to ty chyba jesteś.

Przykre ze dla Ciebie ktos kto korzysta z urokow alkoholu to pijak...
Z drugiej strony rozumeim, ze prosci ludzie potrzebuja prostych definicji
:)

> Każdy wie co się dzieje w bloku, w którym mieszka. U ciebie może takich
> typów nie ma.

ach, no tak, teraz okazuje sie, ze bisnes ulotkowy to zloty interes i sa
ludzie co biora lapowki za wpuszczenie do bloku... Ciekawe jakie sa
stawki... 10gr za blok?

Przemysław Adam Śmiejek

unread,
Feb 25, 2015, 1:27:00 AM2/25/15
to
W dniu 23.02.2015 o 08:44, Robert Tomasik pisze:
> Dzwoniąc mówi, że ma przesyłkę i każdy go wpuści.


Nie musi. Mówią prawdę, a np. mój teść wpuszcza. No bo lubi dostawać
takie rzeczy. W takim bunkrze, jak ja mieszkam, jest z 30 mieszkań,
zawsze znajdzie się ktoś, kto wpuści, bo lubi.
0 new messages