Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[CROSS] Wsadzenie komuś do kieszeni psiej kupy

13 views
Skip to first unread message

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 4:41:54 AM12/12/07
to
Przepraszam za cross-posta.
Dzisiaj na trawniku naszej wspólnoty mieszkaniowej jedna pani z bloku na
przeciwko "wyprowadziła" pieska - i nie posprzątała. Zwróciłem jej uwagę (są
tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka "zakaz wyprowadzania
psów" - 10 metrów dalej jest miejsce o tym właśnie przeznaczeniu, dodatkowo
z koszem i wiszącymi jednorazowymi rękawiczkami). Zaproponowałem jej taką
właśnie rękawiczkę, na co ona rzuciła tekstem, że nic jej to nie obchodzi.
Więc ja posprzątałem za nią (w rękawiczce), podszedłem i wrzuciłem g...no
pieska do kieszeni jej płaszcza. No i ona mi teraz grozi sądem etc.
Moje pytanie jest takie: czy zwalenie kupy na moim trawniku przez jej pieska
i nie posprzątanie to mniejsze zło niż to co ja zrobiłem? W końcu oddałem
jej własność. Są świadkowie całej sytuacji, ja się niczego nie wypieram. Czy
i co komu z nas grozi?

Pozdrawiam,

Koziołek

Ps. Sytuacja na 100% autentyczna - nie trolluję. Pytam jak najbardziej
poważnie, bo tak też skończy się sprawa.
Ps. 2: Cross na pręgierz: pręt tej babie.

KRZYZAK

unread,
Dec 12, 2007, 4:49:42 AM12/12/07
to
On 12 Gru, 10:41, "Koziolek" <darec...@XXXXinteria.pl> wrote:

> Moje pytanie jest takie: czy zwalenie kupy na moim trawniku przez jej pieska
> i nie posprzątanie to mniejsze zło niż to co ja zrobiłem? W końcu oddałem
> jej własność. Są świadkowie całej sytuacji, ja się niczego nie wypieram. Czy
> i co komu z nas grozi?

Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w
celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub
znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 4:52:48 AM12/12/07
to
KRZYZAK napisał:

Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w
celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub
znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i spytałem
tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona odpowiedziała:
"proszę bardzo, niech pan wsadzi" No to jej wsadziłem, i wtedy dopiero się
zaczęło...

Koziołek

Kaiser Souza

unread,
Dec 12, 2007, 5:01:50 AM12/12/07
to

> Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i spytałem
> tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona odpowiedziała:
> "proszę bardzo, niech pan wsadzi" No to jej wsadziłem, i wtedy dopiero się
> zaczęło...


hej
do tej groźby bezprawnej to bym się też nie przywiązywał, natomiast może z
tego być (o ile pani rzeczywiscie zdecysuje się ciągać cię po komisariatach
itd) zniszczenie mienia:


Art. 288. § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do
użytku,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
roku.
§ 3. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto przerywa lub uszkadza
kabel podmorski albo narusza przepisy obowiązujące przy zakładaniu lub
naprawie takiego kabla.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek
pokrzywdzonego.

Jeśli płaszcz był futrem z norek to nie mam mowy o wypadku mniejszej wagi ;p


a tak w ogóle to ja - na miejscu pani bym cię pociągnął do płącenia kosztów
prania płaszca, a jak się nie zgodzisz to pozew do sadu cywilnego
pozdro
mk

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Adam Mickiewicz

unread,
Dec 12, 2007, 5:02:27 AM12/12/07
to
Użytkownik Koziolek napisał:

Buachachacha!!!!!!!!!!!!!!!!

No coż, co najwyzej wybryk nieobyczajny, jakis mandat a pani dostanie
mandat za psia kupe nieposprzatana. Chyba, ze pani przyzna, ze psiak
kupy nie zrobil... wtedy ty nie miales co wrzucic ;)

AM

--

Natenczas nie bedzie zadnej sygnaturki :)

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 5:05:45 AM12/12/07
to

Adam Mickiewicz

> Buachachacha!!!!!!!!!!!!!!!!
>
> No coż, co najwyzej wybryk nieobyczajny, jakis mandat a pani dostanie
> mandat za psia kupe nieposprzatana. Chyba, ze pani przyzna, ze psiak kupy
> nie zrobil... wtedy ty nie miales co wrzucic ;)

Są świadkowie wszystkiego, a poza tym jest monitoring z zapisem tak więc
widać, kto zrobił kupę, kto wsadził, i że nikt się z nikim nie szarpał, a
pani jeszcze (bo o tym zapomniałem wspomnieć) nadstawiła kieszeń.

Koziołek

Johnson

unread,
Dec 12, 2007, 5:07:56 AM12/12/07
to
Koziolek pisze:

> Czy i co komu z nas grozi?
>

Art. 216 kk lub 217 kk

Ale bardzo bym się nie przejmował.


--
@2007 Johnson

"Mądrość jest córką doświadczenia"

KRZYZAK

unread,
Dec 12, 2007, 5:08:30 AM12/12/07
to
On 12 Gru, 10:52, "Koziolek" <darec...@XXXXinteria.pl> wrote:

> Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i spytałem
> tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona odpowiedziała:
> "proszę bardzo, niech pan wsadzi"

Skoro poprosila...
Mam wrazenie, ze dostosowujesz fakty do dyskusji.

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 5:10:35 AM12/12/07
to
Kaiser Souza napisał: > hej

> do tej groźby bezprawnej to bym się też nie przywiązywał, natomiast może z
> tego być (o ile pani rzeczywiscie zdecysuje się ciągać cię po
> komisariatach
> itd) zniszczenie mienia:
> .
> .

> .
> Jeśli płaszcz był futrem z norek to nie mam mowy o wypadku mniejszej wagi
> ;p

Jakiś taki ortalionik z bazaru.

> a tak w ogóle to ja - na miejscu pani bym cię pociągnął do płącenia
> kosztów
> prania płaszca, a jak się nie zgodzisz to pozew do sadu cywilnego
> pozdro
> mk

OKi, oko za oko ;) Trochę kupy jeszcze zostało - wezwę jakąś ekipę
sprzątającą do tych resztek, niech wystawią fakturę i możemy się sądzić o
koszta ;)
Aha, i przed chwilą rozmawiałem z szefem wspólnoty - ponoć kilka osób -
moich sąsiadów i mieszkańców sąsiedniego bloku do którego trawnik też
należy - już zadeklarowało zrzutkę na adwokata :)

Dzięki za info i pozdrawiam :)

Koziołek

Noel

unread,
Dec 12, 2007, 5:12:54 AM12/12/07
to
Użytkownik Koziolek napisał:

> Więc ja posprzątałem za nią (w rękawiczce), podszedłem i wrzuciłem
> g...no pieska do kieszeni jej płaszcza.

ROTFL. W 'Uwadze' zapłacą tysiaka za taki temat reportażu :D

--
Tomek "Noel" B.

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 5:14:24 AM12/12/07
to
KRZYZAK napisał:


Skoro poprosila...
Mam wrazenie, ze dostosowujesz fakty do dyskusji.


Wszystko obyło się w zasięgu kamer. Byłem tego świadomy i dlatego nie
wymachiwałem łapkami. Przekazanie kupy odbyło się kulturalnie ;)

Koziołek

Adam Mickiewicz

unread,
Dec 12, 2007, 5:24:16 AM12/12/07
to
Użytkownik Koziolek napisał:

No to jak chciala kupe w kieszen to ja mysle, ze mandat za zrobienie
kupy i drugi za nieobyczajne zachowanie ;)

75@wp.pl derwisz75

unread,
Dec 12, 2007, 5:29:26 AM12/12/07
to
> Wszystko obyło się w zasięgu kamer. Byłem tego świadomy i dlatego nie
> wymachiwałem łapkami. Przekazanie kupy odbyło się kulturalnie ;)

proszę o linka do filmika !!!

Habeck Colibretto

unread,
Dec 12, 2007, 5:30:56 AM12/12/07
to
Dnia 12.12.2007, o godzinie 11.24.16, na pl.soc.prawo,pl.pregierz, Adam
Mickiewicz napisał(a):

> No to jak chciala kupe w kieszen to ja mysle, ze mandat za zrobienie
> kupy

Za zrobienie kupy mandatu nie ma. Jest za nieposprzątanie. Ale ta kupa
została sprzątnięta. :)

> i drugi za nieobyczajne zachowanie ;)

A tam nieobyczajne. Przecież sprzątanie po psie nie jest nieobyczajne. A
Koziołek sprzątnął kupę na prośbę tej pani. Powinien dostać nagrodę za
dobre zachowanie, a nie karę za nieobyczajne, bo takiego nie było. ;)

Kurna... Koziołek - po poście z żoną i tym jesteś moim numerem 1. na pregu!

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

Adam Mickiewicz

unread,
Dec 12, 2007, 5:33:45 AM12/12/07
to
Użytkownik Habeck Colibretto napisał:

> A tam nieobyczajne. Przecież sprzątanie po psie nie jest nieobyczajne. A
> Koziołek sprzątnął kupę na prośbę tej pani.

Ale ten mandat to tej pani, ze nieobyczajnie sie zachowala proponujac
Koziolkowi wsadzenei rekiz kupa do jej kieszeni plaszcza ;)

Pawcio

unread,
Dec 12, 2007, 5:35:17 AM12/12/07
to

Użytkownik "Noel" <tb...@go2.pll-l> napisał w wiadomości
news:fjoc9m$lsn$1...@inews.gazeta.pl...

dobrze jej zrobiles. Powinien byc zakaz trzymania psow w blokowiskach


Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 5:44:19 AM12/12/07
to
Jak cos to zaswiadcze, ze w tym czasie byles ze mna na piwie w Gdańsku.
Bardzo ale to bardzo wielkie wiadro wazeliny dla Ciebie!


--
pozdrawiam
Piotr "Archie" Połoczański
Freelance Photojournalist - Designer
www.photolife.pl www.redwedding.pl

Paweł

unread,
Dec 12, 2007, 5:46:45 AM12/12/07
to
Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał w wiadomości
news:fjoc2r$c0b$1...@news.onet.pl...

> Aha, i przed chwilą rozmawiałem z szefem wspólnoty - ponoć kilka osób -
> moich sąsiadów i mieszkańców sąsiedniego bloku do którego trawnik też
> należy - już zadeklarowało zrzutkę na adwokata :)

ROTFL :)
I ja się chętnie dołożę.


--
Paweł
wszytkie posty z gmail.com i googlemail.com kasuję bez czytania

MarlonB

unread,
Dec 12, 2007, 5:55:02 AM12/12/07
to

Użytkownik "Pawcio" <loves...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:fjodh8$4k6$1...@pepin.polanet.pl...

Moim zdaniem wystarczyłby odpowiednio _egzekwowany_ podatek za posiadanie
psa w bloku.

Pozdrawiam.

M.

Pawel "O'Pajak"

unread,
Dec 12, 2007, 5:57:40 AM12/12/07
to
Powitanko,

> Jak cos to zaswiadcze, ze w tym czasie byles ze mna na piwie w Gdańsku.

Jakby co, to ja tez specjalnie do Gdanska pojechalem na piwo. To juz 2
swiadkow:-)

> Bardzo ale to bardzo wielkie wiadro wazeliny dla Ciebie!

Przylaczam sie.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 6:00:58 AM12/12/07
to

Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał w wiadomości
news:fjoad5$6cb$1...@news.onet.pl...

>Zwróciłem jej uwagę (są tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka
>"zakaz wyprowadzania psów"

Na marginesie - a jakie jest prawne umotywowanie tej tabliczki? To twoj
teren? czy po prostu sobie postawiles tabliczke? I idac dalej - jakie
sankcje sa przewidziane za zlamanie owego zakazu?

HaNkA


KRZYZAK

unread,
Dec 12, 2007, 5:58:07 AM12/12/07
to
On 12 Gru, 11:44, Piotr "Archie" Połoczański

<archie@_fuckspam_wikings.pl> wrote:
> Jak cos to zaswiadcze, ze w tym czasie byles ze mna na piwie w Gdańsku.
> Bardzo ale to bardzo wielkie wiadro wazeliny dla Ciebie!

"Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w
postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie
ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 6:00:53 AM12/12/07
to
HaNkA ReDhUnTeR napisał(a):

>>Zwróciłem jej uwagę (są tabliczki - info dot. własności trawnika,
>>tabliczka "zakaz wyprowadzania psów"
>
> Na marginesie - a jakie jest prawne umotywowanie tej tabliczki? To twoj
> teren? czy po prostu sobie postawiles tabliczke? I idac dalej - jakie
> sankcje sa przewidziane za zlamanie owego zakazu?

Nie ja postawiłem, tylko chyba zarząd wspólnoty (nie jestem na 100% pewien).
Co do sankcji: parę dni temu byłem świadkiem, jak SM wypisała (nie u nas
wprawdzie, ale na osielu obok) mandacik pewnej pani której ratlerek trzasnął
kupę na trwaniku z taką tabliczką.

Koziołek

Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 6:04:17 AM12/12/07
to
Ok inaczej.
Pani tej nalezy sie mandat 500zł - jak nic. Jesli jest to udowodnione na tasmie
to tym bardziej.
W tym przypadku ona oskarzajac Cie musi liczyc sie z tym, ze najpierw wyplaci
strazy miejskiej 500zł a potem dalej bedzie mogla sie spierac z Toba - ale juz
prywatnie ;]
Tak czy inaczej jesli pani na filmie nadstawia kieszen, a ty wrzucasz tam
"pakunek"... to w czym problem skoro sama o to prosila a kupa nalezala do niej?

Zwrociles cos co jej po prostu upadlo... kropka

KRZYZAK

unread,
Dec 12, 2007, 6:04:50 AM12/12/07
to
On 12 Gru, 11:57, "Pawel \"O'Pajak\"" <opaj...@gazeta.pl> wrote:

> Jakby co, to ja tez specjalnie do Gdanska pojechalem na piwo. To juz 2
> swiadkow:-)

Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn
zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także
ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub
wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie
takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu
zabronionego, nakłania ją do tego.

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 6:05:19 AM12/12/07
to
Aha, i jeszcze pytanko: czemu zawsze znajdzie się ktoś, kto neguje istnienie
takiego zakazu? Nie zrobił bym tego numeru, gdyby pani posprzątała po swoim
piesku. Nieposprzątanie po swoim psie kosztuje mandat w SM - nieważne, czy
była tabliczka, czy nie.
Czyżby kolejna osoba której kapelusik z głowy spadnie, schylając się po
kupkę swojego pupilka???


Koziołek

Adam Mickiewicz

unread,
Dec 12, 2007, 6:05:42 AM12/12/07
to
Użytkownik Pawcio napisał:

ciekawe czy podatek za manie psa placi ;)

moznaby bylo w ten deseń:

<out> Jest wódka?
<sprzedawca> A jest osiemnaście ukończone?
<out> A jest koncesja?
<sprzedawca> Oj masz, zażartować nie można...


AM

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 6:09:32 AM12/12/07
to

Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał w wiadomości
news:fjof15$m6u$1...@news.onet.pl...

>jak SM wypisała (nie u nas wprawdzie, ale na osielu obok) mandacik pewnej
>pani której ratlerek trzasnął kupę na trwaniku z taką tabliczką.

Jak sadze raczej za to ze trzasnal kupe i ona nie posprzatala, niz ze
trzasnal na tym konkretnym trawniku. Pytam bo napisales w pierwszym poscie
"czy zwalenie kupy na moim trawniku " wiec ciekawi mnie owo twoje prawo
wlasnosci do tego trawnika. Przed moim oknem jest chodnik. Mozna powiedziec
ze "moj". Zastanawiam sie czy moge umiescic tam tabliczke o zakazie
prowadzenia psow po owym chodniku - bo np szczaja na elewacje budynku.
"Mojego" oczywiscie:)

HaNkA


Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 6:06:46 AM12/12/07
to
Piotr "Archie" Połoczański napisał:

> Zwrociles cos co jej po prostu upadlo... kropka


Dzięki i pozdrawiam :)

Koziołek


Habeck Colibretto

unread,
Dec 12, 2007, 6:09:12 AM12/12/07
to
Dnia 12.12.2007, o godzinie 11.33.45, na pl.soc.prawo,pl.pregierz, Adam
Mickiewicz napisał(a):

>> A tam nieobyczajne. Przecież sprzątanie po psie nie jest nieobyczajne. A


>> Koziołek sprzątnął kupę na prośbę tej pani.
> Ale ten mandat to tej pani, ze nieobyczajnie sie zachowala proponujac
> Koziolkowi wsadzenei rekiz kupa do jej kieszeni plaszcza ;)

A tak... To rzeczywiście. :)

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 6:09:17 AM12/12/07
to
HaNkA ReDhUnTeR napisał(a):

> Jak sadze raczej za to ze trzasnal kupe i ona nie posprzatala, niz ze
> trzasnal na tym konkretnym trawniku. Pytam bo napisales w pierwszym poscie
> "czy zwalenie kupy na moim trawniku " wiec ciekawi mnie owo twoje prawo
> wlasnosci do tego trawnika. Przed moim oknem jest chodnik. Mozna
> powiedziec ze "moj". Zastanawiam sie czy moge umiescic tam tabliczke o
> zakazie prowadzenia psow po owym chodniku - bo np szczaja na elewacje
> budynku. "Mojego" oczywiscie:)

OKi ;) Nie roszczę sobie prawa własności do niczego - chodzi mi raczej o to,
że dość mam już wydłubywania pewnych rzeczy z podeszw bucików mojego synka
:)

Pozdrawiam,

Koziołek

Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 6:16:21 AM12/12/07
to
> Dzięki i pozdrawiam :)

pozwolilem sobie zrobic notatke na ten temat u siebie na blogu ;] rewelacja

Ensitherum

unread,
Dec 12, 2007, 6:17:02 AM12/12/07
to
winszuję obywatelskiej postawy, bardzo budujące:)

Noel

unread,
Dec 12, 2007, 6:17:35 AM12/12/07
to
Użytkownik derwisz75 napisał:

>> Wszystko obyło się w zasięgu kamer. Byłem tego świadomy i dlatego nie
>> wymachiwałem łapkami. Przekazanie kupy odbyło się kulturalnie ;)
>
>
> proszę o linka do filmika !!!

http://www.youtube.com/watch?v=etUq95XKGiw

Na razie tylko reakcja na smsa rano.

--
Tomek "Noel" B.

Paweł

unread,
Dec 12, 2007, 6:19:01 AM12/12/07
to
Użytkownik "Piotr Archie Połoczański" <archie@_fuckspam_wikings.pl> napisał
w wiadomości news:fjof7j$ncj$1...@serwer.infinity.net.pl...

> do niej? Zwrociles cos co jej po prostu upadlo... kropka

I nawet nie zażądał znaleźnego. Altruityczny postępek :)

Message has been deleted

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 6:35:16 AM12/12/07
to

Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał w wiadomości
news:fjof9f$n5t$1...@news.onet.pl...

> Aha, i jeszcze pytanko: czemu zawsze znajdzie się ktoś, kto neguje
> istnienie takiego zakazu?

Z czystej ciekawosci. Napisales "moj trawnik" wiec zapytalam o twoje prawa
do niego.

>Nieposprzątanie po swoim psie kosztuje mandat w SM - nieważne, czy była
>tabliczka, czy nie

Jak wiec sens stawiac tabliczki?:) Swoja droga ciekawa jestem czy tak samo
bys sie zachowal, gdybym na miejscu tej kobiety byl dres z pitbulem:)

HaNA


Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 6:34:45 AM12/12/07
to

> Jak wiec sens stawiac tabliczki?:) Swoja droga ciekawa jestem czy tak samo
> bys sie zachowal, gdybym na miejscu tej kobiety byl dres z pitbulem:)

Ja np na taka okazje mam marker paintballowy, ktory z ukrycia nie musi nikogo
pytac czy jest dresem, garniturem czy kimkolwiek ;]

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 6:43:50 AM12/12/07
to

Użytkownik "Piotr "Archie" Połoczański" <archie@_fuckspam_wikings.pl>
napisał w wiadomości news:fjoh0n$s3$1...@serwer.infinity.net.pl...

> Ja np na taka okazje mam marker paintballowy

Lol. Cos jednak jest jednak w tym, ze faceci nigdy nie dorastaja:))

HaNkA


Player

unread,
Dec 12, 2007, 6:34:58 AM12/12/07
to
> Przepraszam za cross-posta.
> Dzisiaj na trawniku naszej wspólnoty mieszkaniowej jedna pani z bloku na
> przeciwko "wyprowadziła" pieska - i nie posprzątała. Zwróciłem jej uwagę

> (są tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka "zakaz
> wyprowadzania

= walka z wiatrakami, szkoda nerwów

ja walcze z natrętną starszą panią której głownym zadaniem dziennym jest
chodzenie po smietnikach i zbieranie chlebka a następnie karmienie gołębi,
nie mam nic przeciwko ale pani sypie to pod moim oknem (parter!) i dalej nie
miał bym nic przeciwko gdyby nie fakt ze gołębie głupie stworzenia jakoś
mylą sobie moje okno z niebem (chyba widzą odbicie nieba bo mieszkanie
narożne w bloku) i z łomotem średnio 2x w miesiącu jakiś gołąb wpada na moją
szybę.

Okno starego typu i szyba była juz kilka razy zmieniana, raz spałem sobie
rano i nagle huk szyba poszła a gołąb leży martwy ja w mieszkaniu mam szkło.
Teraz wstawiłem grubszą 4mm.

Wszelkie próby zwracania uwagi i straszenia sądem nic nie dały bo pani
odpowiada ze robi to od 20lat i juz (ja się wprowadziłem kilka lat temu)

Skończyło sie na tym ze teraz czekam az kolejna wybita szyba pokaleczy mnie,
mam przygotowany aparat i zamierzam się procesować, nie wiem tylko z jakiego
paragrafu :(


Pozdrawiam z Krakowa, gołębie są fajne ale na Rynku Głównym :)

pikus

unread,
Dec 12, 2007, 7:01:08 AM12/12/07
to
Użytkownik "HaNkA ReDhUnTeR" <spam...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:fjoh4r$jeu$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>>Nieposprzątanie po swoim psie kosztuje mandat w SM - nieważne, czy była
>>tabliczka, czy nie
>
> Jak wiec sens stawiac tabliczki?:) Swoja droga ciekawa jestem czy tak samo
> bys sie zachowal, gdybym na miejscu tej kobiety byl dres z pitbulem:)

A ty co bys zrobila? Dalabys dresowi buziaka za pitbulowa kupke
na trawniku obok twojej posesji?

Protz

unread,
Dec 12, 2007, 7:07:25 AM12/12/07
to

Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał

> Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i spytałem
> tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona odpowiedziała:
> "proszę bardzo, niech pan wsadzi" No to jej wsadziłem, i wtedy dopiero się
> zaczęło...

O Boze jak bardzo chcialbym to zobaczyc :)

Protz

Protz

unread,
Dec 12, 2007, 7:14:21 AM12/12/07
to

Użytkownik "Player" <pla...@nooooooooooooooooooooooooo.pl> napisał

> Pozdrawiam z Krakowa, gołębie są fajne ale na Rynku Głównym :)

Gołebie nie sa fajne, to latajace szczury wspolczesnych miast.

Protz

Player

unread,
Dec 12, 2007, 7:44:53 AM12/12/07
to

Użytkownik "Protz" <n...@mam.pl> napisał w wiadomości
news:fjojb9$nsm$1...@inews.gazeta.pl...

>
> Użytkownik "Player" <pla...@nooooooooooooooooooooooooo.pl> napisał
>
>> Pozdrawiam z Krakowa, gołębie są fajne ale na Rynku Głównym :)
>
> Gołebie nie sa fajne, to latajace szczury wspolczesnych miast.

ciiiiichhhhooooo, nie strasz turystów, bo turyści lubią
gołębie...przynajmniej tak mi się wydaje;)

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 7:50:13 AM12/12/07
to

Użytkownik "pikus" <qw...@yui.pl> napisał w wiadomości
news:fjoit7$o84$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> A ty co bys zrobila? Dalabys dresowi buziaka za pitbulowa kupke
> na trawniku obok twojej posesji?

Ja sie zapytalam co on by zrobil. Bo zrobil z siebie wielkiego kozaka w
stosunku do kobiety. Bylam ciekawa czy tak samo wielkim kozakiem bylby gdyby
jego przeciwnikiem byl napakowany i niesympatycznie wygladajacy koles.

A moja odpowiedz brzmi - za kupe na trawniku bym nic nie zrobila. Za kupe na
chodniku zwrocilabym ostro uwage. Tak samo zawsze zwracam uwage zeby
wlasciciele zapinali swoje bydlaki na smycze w miejscach publicznych. I to
bez wzgledu na to czy wlasciciel jest delikatna blondynka czy napakowanym
dresem. Jak to nie pomaga to wzywam straz miejska a nie bawie sie w
podworkowego "dzona lajno":)

HaNkA


|<onrad

unread,
Dec 12, 2007, 8:02:29 AM12/12/07
to
Koziolek pisze:
> Są świadkowie wszystkiego, a poza tym jest monitoring z zapisem tak więc
> widać, kto zrobił kupę, kto wsadził, i że nikt się z nikim nie szarpał,
> a pani jeszcze (bo o tym zapomniałem wspomnieć) nadstawiła kieszeń.

jak masz na to swiadkow, no to imo mozesz spac spokojnie. Wyrazila zgode

--
body {
name: '|<oñrad Karpieszu>|';
blog: url('http://aukcjoteka.blogspot.com/');
}

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 8:17:20 AM12/12/07
to
HaNkA ReDhUnTeR napisał:

> Ja sie zapytalam co on by zrobil. Bo zrobil z siebie wielkiego kozaka w
> stosunku do kobiety. Bylam ciekawa czy tak samo wielkim kozakiem bylby
> gdyby jego przeciwnikiem byl napakowany i niesympatycznie wygladajacy
> koles.

Cóż, opisałaś jednego z naszych sąsiadów. Z tą różnicą, że on kupy po swoim
rotku (nie pitku) zbiera...

> A moja odpowiedz brzmi - za kupe na trawniku bym nic nie zrobila. Za kupe
> na chodniku zwrocilabym ostro uwage. Tak samo zawsze zwracam uwage zeby
> wlasciciele zapinali swoje bydlaki na smycze w miejscach publicznych. I to
> bez wzgledu na to czy wlasciciel jest delikatna blondynka czy napakowanym
> dresem.

Tej babce zwracałem już raz uwagę. Z tego co wiem, dwie inne osoby również.
Straszenie strażą miejską niestety nie pomagało. Mam nadzieję jednak, że w
końcu nastąpiło "poskromienie złośnicy" ;)

> Jak to nie pomaga to wzywam straz miejska a nie bawie sie w podworkowego
> "dzona lajno":)

ROTFL :)

Koziołek

Paweł

unread,
Dec 12, 2007, 8:52:29 AM12/12/07
to
Użytkownik "Player" <pla...@nooooooooooooooooooooooooo.pl> napisał w
wiadomości news:fjohan$f6r$1...@inews.gazeta.pl...

> mieszkanie narożne w bloku) i z łomotem średnio 2x w miesiącu jakiś
> gołąb wpada na moją szybę.

Naklej na szybie sylwetkę jastrzębia.

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 8:55:15 AM12/12/07
to
Paweł napisał:

> Naklej na szybie sylwetkę jastrzębia.

Moon, dawaj zdjęcie

Koziołek

Message has been deleted

Koziolek

unread,
Dec 12, 2007, 9:12:05 AM12/12/07
to
Marcin Boroń napisał:

> Jakich bucików? Ależ tam jest zakaz wyprowadzania!

Psów, moj drogi, psów! Tuż obok jest piaskownica!

Koziołek

Alek

unread,
Dec 12, 2007, 9:41:06 AM12/12/07
to
Użytkownik "HaNkA ReDhUnTeR" <spam...@interia.pl> napisał
>
> Bo zrobil z siebie wielkiego kozaka

Koziołka.

Alek

unread,
Dec 12, 2007, 9:44:15 AM12/12/07
to
Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał

> >
> > Jakich bucików? Ależ tam jest zakaz wyprowadzania!
>
> Psów, moj drogi, psów! Tuż obok jest piaskownica!

Nawet już o tym wspomniałeś:
"10 metrów dalej jest miejsce o tym właśnie przeznaczeniu,
dodatkowo z koszem i wiszącymi jednorazowymi rękawiczkami".

Sebcio

unread,
Dec 12, 2007, 10:18:37 AM12/12/07
to
HaNkA ReDhUnTeR pisze:

> Lol. Cos jednak jest jednak w tym, ze faceci nigdy nie dorastaja:))

Niektóre kobiety też, jak wynika z pierwotnego tematu :)


--
Pozdrawiam,
Sebcio

TMK

unread,
Dec 12, 2007, 10:20:27 AM12/12/07
to

Użytkownik "Protz" <n...@mam.pl> napisał w wiadomości
news:fjojb9$nsm$1...@inews.gazeta.pl...
>

Wstaję rano, wchodze do kuchni a na stole g... gołebie. usiłując wygonic
nachalnego gołę bia z kuchni .domykam dokładnie wszystkoe balkonowe otwory.
naprrzeciwko balkon nizej (kilka metrów) rozkładają się kolejne zwłoki
gołevbia. na szczęście nie śmierdzą, czego nie mozna powiedzieć o
pólmetrowej warstwie guana , zwłaszcza po letnim deszczu. Taki sam balkon
jest pode mną,ale tego na szczęście niewidzę. idę na zakupy do sklepów do
których należą te balkony.
. Wychodzę z bramy wdeptuje w psie g... przeciskając się miedzy murem a
zaparkowanymi samochodami czuję jak z goty osypuje się na moja głowę
tynk-na szczęście tylko piasek. W sklepie pikujacy nad wszystkimi gołab.
Wracam na klatce schodowej nasikane- raczej nie pies... tylko jakiś pijak...
Kocam centrum Krakowa...gdzie by tu się wyprowadzić....


Kuba (aka cita)

unread,
Dec 12, 2007, 11:23:16 AM12/12/07
to
Koziolek wrote:
> KRZYZAK napisał:
>
> Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w
> celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub
> znoszenia,
> podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

>
>
> Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i
> spytałem tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona
> odpowiedziała: "proszę bardzo, niech pan wsadzi" No to jej wsadziłem,
> i wtedy dopiero się zaczęło...
>
> Koziołek

twardziel jestes
Masz u mnie piwko, jesli będziesz w Lesznie.

--
Pozdrawiam
Kuba (aka cita) gg:1461968
www.autoeden.com.pl
www.cita.pl

Lady Heather

unread,
Dec 12, 2007, 12:03:36 PM12/12/07
to

Użytkownik "Koziolek" <dare...@XXXXinteria.pl> napisał w wiadomości
news:fjon10$imt$1...@news.onet.pl...

> Cóż, opisałaś jednego z naszych sąsiadów. Z tą różnicą, że on kupy po
> swoim rotku (nie pitku) zbiera...

no a gdyby nie zbieral? o to mi chodzi czy bylbys rownie chetny do takich
akcji w obronie 'swojego' trawnika:-)

> Straszenie strażą miejską niestety nie pomagało.

Nie trzeba bylo straszyc. trzeba bylo zadzwonic. Jaj braklo?:)

>> Jak to nie pomaga to wzywam straz miejska a nie bawie sie w podworkowego
>> "dzona lajno":)
>
> ROTFL :)

Przynajmniej w jednym sie zgadzamy - ze twoja akcja to jeden wielki ROTFL
:-)

HaNkA

Pawel "O'Pajak"

unread,
Dec 12, 2007, 12:14:13 PM12/12/07
to
Powitanko,

> Ja sie zapytalam co on by zrobil.

> A moja odpowiedz brzmi - za kupe na trawniku bym nic nie zrobila. Za
> kupe na
> chodniku zwrocilabym ostro uwage.

Jak bys miala alergiczne dziecie i mieszkala dosyc nisko, to tez by Ci psi
kibel pod oknem przeszkadzal. Wzgledy estetyczne litosciwie pomine, trzeba
byc tolerancyjnym wobec ludzi, ktorzy do miasta niedawno przybyli, a
gnojowka w obejsciu dla nich to norma.

> Tak samo zawsze zwracam uwage zeby

> Jak to nie pomaga to wzywam straz miejska

No i co, przyjezdzaja? Ja czasem wzywam, srednio raz na miesiac. Czas od
telefonu do przyjazdu od 40 do 90 minut (siedziba SM jest ok. 400m od
domu).

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:34:42 PM12/12/07
to

Pieski to też osoby.

Według Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
www.przykazania.blogspot.com
każda osoba ma prawo do życia
i do zaspokajania swoich potrzeb życiowych
skąd wniosek, że pieski też mają prawo
do zaspakajania swoich potrzeb życiowych
więc to osoby wymagajce by brakowało
psich odchodów w polu widzenia ich oczek
powinny sprzątać to co im przeszkadza.

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:36:11 PM12/12/07
to

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:36:21 PM12/12/07
to

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:37:23 PM12/12/07
to

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:38:56 PM12/12/07
to

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:39:26 PM12/12/07
to
On 12 Gru, 10:41, "Koziolek" <darec...@XXXXinteria.pl> wrote:
> Przepraszam za cross-posta.
> Dzisiaj na trawniku naszej wspólnoty mieszkaniowej jedna pani z bloku na
> przeciwko "wyprowadziła" pieska - i nie posprzątała. Zwróciłem jej uwagę (są
> tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka "zakaz wyprowadzania
> psów" - 10 metrów dalej jest miejsce o tym właśnie przeznaczeniu, dodatkowo
> z koszem i wiszącymi jednorazowymi rękawiczkami). Zaproponowałem jej taką
> właśnie rękawiczkę, na co ona rzuciła tekstem, że nic jej to nie obchodzi.
> Więc ja posprzątałem za nią (w rękawiczce), podszedłem i wrzuciłem g...no
> pieska do kieszeni jej płaszcza. No i ona mi teraz grozi sądem etc.
> Moje pytanie jest takie: czy zwalenie kupy na moim trawniku przez jej pieska
> i nie posprzątanie to mniejsze zło niż to co ja zrobiłem? W końcu oddałem
> jej własność. Są świadkowie całej sytuacji, ja się niczego nie wypieram. Czy
> i co komu z nas grozi?
>
> Pozdrawiam,
>
> Koziołek
>
> Ps. Sytuacja na 100% autentyczna - nie trolluję. Pytam jak najbardziej
> poważnie, bo tak też skończy się sprawa.
> Ps. 2: Cross na pręgierz: pręt tej babie.
-------------------------

Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437)

unread,
Dec 12, 2007, 12:40:24 PM12/12/07
to
On 12 Gru, 10:41, "Koziolek" <darec...@XXXXinteria.pl> wrote:
> Przepraszam za cross-posta.
> Dzisiaj na trawniku naszej wspólnoty mieszkaniowej jedna pani z bloku na
> przeciwko "wyprowadziła" pieska - i nie posprzątała. Zwróciłem jej uwagę (są
> tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka "zakaz wyprowadzania
> psów" - 10 metrów dalej jest miejsce o tym właśnie przeznaczeniu, dodatkowo
> z koszem i wiszącymi jednorazowymi rękawiczkami). Zaproponowałem jej taką
> właśnie rękawiczkę, na co ona rzuciła tekstem, że nic jej to nie obchodzi.
> Więc ja posprzątałem za nią (w rękawiczce), podszedłem i wrzuciłem g...no
> pieska do kieszeni jej płaszcza. No i ona mi teraz grozi sądem etc.
> Moje pytanie jest takie: czy zwalenie kupy na moim trawniku przez jej pieska
> i nie posprzątanie to mniejsze zło niż to co ja zrobiłem? W końcu oddałem
> jej własność. Są świadkowie całej sytuacji, ja się niczego nie wypieram. Czy
> i co komu z nas grozi?
>
> Pozdrawiam,
>
> Koziołek
>
> Ps. Sytuacja na 100% autentyczna - nie trolluję. Pytam jak najbardziej
> poważnie, bo tak też skończy się sprawa.
> Ps. 2: Cross na pręgierz: pręt tej babie.

----------------------


Pieski to też osoby.

Według Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
http://www.przykazania.blogspot.com/

kicak...@gmail.com

unread,
Dec 12, 2007, 1:43:48 PM12/12/07
to
On 12 Gru, 11:30, Habeck Colibretto <hab...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> Dnia 12.12.2007, o godzinie 11.24.16, na pl.soc.prawo,pl.pregierz, Adam
> Mickiewicz napisał(a):
>
> > No to jak chciala kupe w kieszen to ja mysle, ze mandat za zrobienie
> > kupy
>
> Za zrobienie kupy mandatu nie ma. Jest za nieposprzątanie. Ale ta kupa
> została sprzątnięta. :)
>
> > i drugi za nieobyczajne zachowanie ;)
>
> A tam nieobyczajne. Przecież sprzątanie po psie nie jest nieobyczajne. A
> Koziołek sprzątnął kupę na prośbę tej pani. Powinien dostać nagrodę za
> dobre zachowanie, a nie karę za nieobyczajne, bo takiego nie było. ;)
>
> Kurna... Koziołek - po poście z żoną i tym jesteś moim numerem 1. na pregu!
>
> --
> Pozdrawiam,
> *Habeck*
> /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
> - Schutzbach

gdzie takich ludzi szukac? Gosciowka niech sie cieszy, ze posprzatales
po jej piesku, bo inni nie byliby tak mili ;D

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 1:57:03 PM12/12/07
to

Użytkownik "Pawel "O'Pajak"" <opa...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:op.t28fh...@p-65ddf670fbef4.home.aster.pl...

> Jak bys miala alergiczne dziecie i mieszkala dosyc nisko

a ma alergiczne dziecko i mieszka dosc nisko bo nie doczytalam?

> No i co, przyjezdzaja?

Za kazdym razem.

>Czas od telefonu do przyjazdu od 40 do 90 minut

Ja nawet nie wiem gdzie jest siedziba strazy na tym slaskim zadupiu ale
przyjezdzaja szybko. W Krakowie tez przyjezdzali - inna bajka ze mialam
numery na komorki do polowy delegatury w mojej dzielnicy:)

HaNkA


HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 12, 2007, 1:58:13 PM12/12/07
to

Użytkownik "Lady Heather" <l.h.@interia.pl> napisał w wiadomości
news:fjp4bk$1vf$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> HaNkA

Gwoli wyjasnienia - nie tajniacze sie - po prostu nie zwrocilam uwagi, ze
nie jestem na moim profilu na OE:)

HaNkA


Andrzej Lawa

unread,
Dec 12, 2007, 12:58:19 PM12/12/07
to
Koziolek pisze:

> Ale to nie była przemoc. Stanąłem koło baby z g...nem w ręce i spytałem
> tylko, czy mam jej wsadzić kupę jej pieska do kieszeni. Ona
> odpowiedziała: "proszę bardzo, niech pan wsadzi" No to jej wsadziłem, i
> wtedy dopiero się zaczęło...

Cóż, jeśli masz na to świadków, to baba ewidentnie zgodę wyraziła -
ofertę przyjęła, więc niech spada na drzewo banany prostować ;)

Andrzej Lawa

unread,
Dec 12, 2007, 12:59:52 PM12/12/07
to
MarlonB pisze:

> Moim zdaniem wystarczyłby odpowiednio _egzekwowany_ podatek za
> posiadanie psa w bloku.

Weź mnie nie osłabiaj... Tuż przed moją wyprowadzką z warszawskiego
blokowiska na własne włości rozwieszono informację o obniżeniu podatku
za psa do 1PLN...

Andrzej Lawa

unread,
Dec 12, 2007, 1:02:11 PM12/12/07
to
Laskowski Grzegorz (PESEL: 59120605437) pisze:
> Pieski to też osoby.

Może w twojej rodzinie...

Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 3:09:22 PM12/12/07
to

>Pieski to też osoby.

chyba w Twoim rodzinnym domu


--
pozdrawiam
Piotr "Archie" Połoczański
Freelance Photojournalist - Designer
www.photolife.pl www.redwedding.pl

Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 12, 2007, 3:09:47 PM12/12/07
to
aa Grzegorzu - gdzie mieszkasz?
Chcialbym Ci nasrac w kuchni ;D

Pawel "O'Pajak"

unread,
Dec 12, 2007, 4:04:40 PM12/12/07
to
Powitanko,

> a ma alergiczne dziecko i mieszka dosc nisko bo nie doczytalam?

Ja mam. Zreszta staram sie uswiadomic tutejszym miejskim hmm...
wloscianom, ze tu gnojowka na srodku trawnika jest nieakceptowalna. Dziwny
jakis jestem, nic na to nie poradze.

> Ja nawet nie wiem gdzie jest siedziba strazy na tym slaskim zadupiu ale
> przyjezdzaja szybko. W Krakowie tez przyjezdzali - inna bajka ze mialam
> numery na komorki do polowy delegatury w mojej dzielnicy:)

No to masz szczescie, ja lokalnemu komendantowi dlugo tlumaczylem, ze psie
gowna mozna wywalac do normalnych smietnikow i ze powinni jego podwladni
zainteresowac sie tematem. Niestety w moim miasteczku jest jak na dzikim
zachodzie, musisz sam wymierzac sprawiedliwosc, bo szeryf choc jest
blisko, to palcem w bucie nie kiwnie.

Mme Kitzmoor

unread,
Dec 12, 2007, 4:49:37 PM12/12/07
to
In article <fjop5n$lc0$1...@atlantis.news.tpi.pl>,
Paweł <bi...@microsoft.com> wrote:

> > mieszkanie narożne w bloku) i z łomotem średnio 2x w miesiącu jakiś
> > gołąb wpada na moją szybę.
> Naklej na szybie sylwetkę jastrzębia.

Ponoc nie dziala. Kolega stwierdzil i dawno temu podeslal mi tego linka.
Wkleje, bo moze ktos nie zna, a ma taki klopot :>

http://youtube.com/watch?v=gdYc86AA8M0

Pozdrawiam
Iff

--
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/

Jarek P.

unread,
Dec 12, 2007, 6:41:36 PM12/12/07
to
Koziolek <dare...@XXXXinteria.pl> wrote:

> Ps. Sytuacja na 100% autentyczna - nie trolluję. Pytam jak
> najbardziej
> poważnie, bo tak też skończy się sprawa.

Czy przyjąłbyś zaproszenie do częstego odwiedzania mojego osiedla
[DC]? Piwo będzie, wyżywienie się znajdzie, tabliczki z zakazem
srania są, specjalne kosze też, rękawiczki jednorazowe ufunduję
osobiście. Tylko przyjeżdżaj, jak najczęściej, pliiiiiiiz!

J.

zbyszek

unread,
Dec 12, 2007, 6:49:26 PM12/12/07
to

Czy ja też mogę zrobić kupę i zostawić na trawniku?,
skoro komuś przeszkadza niech sobie posprząta :)


zbyszek


zbyszek

unread,
Dec 12, 2007, 7:05:07 PM12/12/07
to
> Ja mam. Zreszta staram sie uswiadomic tutejszym miejskim hmm...
> wloscianom, ze tu gnojowka na srodku trawnika jest nieakceptowalna. Dziwny
> jakis jestem, nic na to nie poradze.
>

A czy gówienko psie, leżące na trawniku, pokropione aromatem spożywczym o
smaku powiedzmy boczku nie będzie smakowitym kęskiem dla innych piesków
.......?

Może ktoś próbował, bo tak jakoś mi chodzi po głowie......

zbyszek


Noel

unread,
Dec 13, 2007, 5:58:12 AM12/13/07
to
Użytkownik zbyszek napisał:

> A czy gówienko psie, leżące na trawniku, pokropione aromatem spożywczym o
> smaku powiedzmy boczku nie będzie smakowitym kęskiem dla innych piesków
> .......?
>
> Może ktoś próbował, bo tak jakoś mi chodzi po głowie......

Nie podpowiadaj, bo jeszcze jakiś wietnamczyk to przeczyta i będzie
wietnamskie żarcie.


--
Tomek "Noel" B.

Adam Wysocki

unread,
Dec 13, 2007, 8:38:35 AM12/13/07
to
In pl.pregierz HaNkA ReDhUnTeR <spam...@interia.pl> wrote:

> Jak sadze raczej za to ze trzasnal kupe i ona nie posprzatala,

No to właśnie pzedpiśca posprzątał :)

--
[[:pl:user:gophi]]

Adam Wysocki

unread,
Dec 13, 2007, 8:41:54 AM12/13/07
to
In pl.pregierz HaNkA ReDhUnTeR <spam...@interia.pl> wrote:

> Ja sie zapytalam co on by zrobil. Bo zrobil z siebie wielkiego kozaka w
> stosunku do kobiety.

Też mi kobieta.

--
[[:pl:user:gophi]]

Adam Wysocki

unread,
Dec 13, 2007, 8:45:34 AM12/13/07
to
In pl.pregierz Habeck Colibretto <hab...@nospam.gazeta.pl> wrote:

> Kurna... Koziołek - po poście z żoną

Linka!

--
[[:pl:user:gophi]]

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 13, 2007, 1:03:03 PM12/13/07
to

Użytkownik "zbyszek" <z...@onet.eu> napisał w wiadomości
news:fjpsvj$dqc$1...@news.onet.pl...

> A czy gówienko psie, leżące na trawniku

> smaku powiedzmy boczku nie będzie smakowitym kęskiem dla innych piesków

Sa glupie psy ktore zreja wszystko, w tym gowna - np popularne labradory
maja taka ceche. Poza tym, gdybym tobie pokropila twoje gowno zapachem
schabowego to bys zjadl?:) A pies widzi swiat inaczej niz my i czuje wiecej
niz my - posiada 220 mln komorek wechowych podczas gdy czlowiek tylko 5 mln.
trzeba byc wiec ludzkim ignorantem zeby sadzic ze pies by sie nabral na twoj
pomysl:)

> Może ktoś próbował, bo tak jakoś mi chodzi po głowie......

Jakis Azjata produkuje lody waniliowe z krowich odchodow. [
http://www.pinktentacle.com/2007/10/ig-nobel-prize-vanilla-flavoring-from-cow-dung/ ]
Ty mozesz z psich produkowac schabowe - slawa czeka:))

HaNkA


Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 7:28:26 AM12/15/07
to
Koziolek:

> Dzisiaj na trawniku naszej wspólnoty mieszkaniowej jedna pani z bloku na
> przeciwko "wyprowadziła" pieska - i nie posprzątała. Zwróciłem jej uwagę
> (są tabliczki - info dot. własności trawnika, tabliczka "zakaz
> wyprowadzania psów" - 10 metrów dalej jest miejsce o tym właśnie
> przeznaczeniu, dodatkowo z koszem i wiszącymi jednorazowymi rękawiczkami).
> Zaproponowałem jej taką właśnie rękawiczkę, na co ona rzuciła tekstem, że
> nic jej to nie obchodzi.

Bardzo dobrze ci powiedziała. Tabliczki tego rodzaju to się nadają tylko
do tego, żeby wsadzić je stawiającym w 4 litery. Ciekawe czy wszyscy
mieszkańcy z waszej wspaniałej wspólnoty tak za tymi tabliczkami stoją.
Jestem przekonany, że nie, więc jakim prawem tka ktoś w ziemię jakieś
zakazy ? Własność trawnika ? Może twój jest ? A może mieszkańców ?
Jeżeli tak to i tych, którzy wolą, aby psy mogły sobie załatwiać swoje
potrzeby ma trawnikach bez potrzeby łażenia za nimi właścicieli.
Na chodnikach to rzeczywiście wygląda niespecjalnie, ale to nie jest
jakiś wielki problem uważać, aby pies na chodnik nie brudził.
Słabo się robi jak się widzi ludzi próbujących importować na siłę różne
za przeproszeniem debilne zwyczaje typu latanie z rękawiczkami czy
łopatkami. Z tego co kojarzę to chyba od jankesów, gdzie często
co jeden to nawet od psa głupszy i może stąd takie pomysły.
Pies to pies i swoje potrzeby fizjologiczne ma, a zmuszanie właściciela
do sprzątania tej odrobiny naturalnego nawozu jaką czasem pies pozostawi
na trawniku - to dopiero jest głupie. No, ale paniska z wyższych sfer
teraz po blokowiskach przesiadują co to taki wzrok sokoli mają,
że najmniejsze gówienko w trawce im psuje harmonię krajobrazu, a nos
tak czuły, że je na kilometr wywęszą. Lepiej by się tacy zajęli nie
psimi ale własnymi pozostałościami, bo to jest dużo bardziej wnerwiające
(człowiek ma podobno jakiś mózg, choć nie zawsze na to wygląda) - mowa
oczywiście o butelkach, papierzyskach i podobnych urozmaiceniach.
Właściciele zwierzaków słusznie nie chcą być zmuszani do zbierania kup
tylko dlatego, że oni się nimi opiekują - w przeciwieństwie do
tych co to albo ich zwierzęta nie obchodzą albo nawet najchętniej by
je wyrżnęli czy uśpili, bo kupska bezczelnie na trawnikach zostawiają.
Gołębie też wystrzelaj, bo srają przecież, a kurcze nie ma właściciela,
na którego by można zwalić. Żeby nie było, że niby stronniczo podchodzę
to od razu mówie - ja nie mam psa ani kota (choć może kiedyś), więc
argument, że mnie nie przeszkadza pies załatwiający się na trawniku,
bo sam posiadam, odpada.

> podszedłem i wrzuciłem g...no pieska do kieszeni jej płaszcza.

No, masz się czym chwalić... Twoje szczęscie, że wrzuciłeś to
do kieszeni babce, bo mogłbyś za przeproszeniem w ryja zarobić
w innym przypadku. No, ale pewnie właśnie dlatego taki odważny byłeś.


--
Sc0rpi0 - [...] jakiś dziwak rzucał im pocięte kawałki drutu. Powiedziałem,
że [...] nie jadają tego. -Nie zależy mi na tym, by go jadły - odparł, [...]
-Ale mogą się udławić, [...] -Nie udławią się, bo drut tonie. [...]
-Więc po co pan rzuca ? Bo lubię karmić łabędzie.

Koziolek

unread,
Dec 15, 2007, 7:45:53 AM12/15/07
to
Sc0rpi0 wybełkotał:

> do kieszeni babce, bo mogłbyś za przeproszeniem w ryja zarobić
> w innym przypadku. No, ale pewnie właśnie dlatego taki odważny byłeś.

łot?

Koziołek

Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 8:23:08 AM12/15/07
to
Pawel "O'Pajak":

>> A moja odpowiedz brzmi - za kupe na trawniku bym nic nie zrobila. Za
>> kupe na
>> chodniku zwrocilabym ostro uwage.

Proszę, ktoś z normalnym i właściwym podejściem.

> Jak bys miala alergiczne dziecie i mieszkala dosyc nisko, to tez by Ci psi
> kibel pod oknem przeszkadzal. Wzgledy estetyczne litosciwie pomine, trzeba
> byc tolerancyjnym wobec ludzi, ktorzy do miasta niedawno przybyli, a
> gnojowka w obejsciu dla nich to norma.

Raczej sądzę, że to właśnie przeszkadza takim co to im słoma z butów
jeszcze wystaje i nie mogą zrozumieć, że miasto to nie wiocha gdzie
pies sobie lata gdzie chce, a terenów zielonych mniej i tym bardziej
należy zrozumieć właścicieli (mowa o trawniku, a nie o chodniku).

Twoja sytuacja może jest specyficzna (alergiczna), ale też dziwny
ten przypadek alergii - czyżby twoje dziecię miało konkretnie alergie
tylko i wyłącznie na psie kupy ? Jeżeli bardziej ogólna alergia także
na inne czynniki to zapewne i tak fakt istnienia tego dodatkowego
zbyt wiele nie zmieni.

Adam Mickiewicz

unread,
Dec 15, 2007, 8:23:32 AM12/15/07
to
Użytkownik Sc0rpi0 napisał:

> Pies to pies i swoje potrzeby fizjologiczne ma, a zmuszanie właściciela
> do sprzątania tej odrobiny naturalnego nawozu jaką czasem pies pozostawi
> na trawniku - to dopiero jest głupie.

Nie ma to jak wonny zapach psiego gówna unoszacy sie na poczatrku
wiosny, gdy snieg topnieje, a kuposka psów wonieją roztapiając się po 3
miesiacahc zamrozenia...

Nie ma to jak romantycznie wcjechac kosiarką dotrawy w psi stolec i
poznac nowy aromat.

Nie ma to jak w koncu czyszczenie dziecka po tym jak sie umorusalo psią
kupa.

Zmniejszych rzeczy, nie wiem, czy wiesz, ze muchy siadaja na kupach. A
taki emuchy w blokowisku siadaja potem na zarciu w kuchniach. Takie
muchy przenosza rozny syf z kup.

OK, to sa moje argumenty, za tym, zeby jednak nie pozwalac na sranie
gdziekolwiek oraz na to, zeby kupy psie sprzatac.


A ty masz jakies rzeczowe kontrargumenty?


AM

--

Natenczas nie bedzie zadnej sygnaturki :)

Koziolek

unread,
Dec 15, 2007, 8:51:24 AM12/15/07
to
Sc0rpi0 napisał:

> Bardzo dobrze ci powiedziała. Tabliczki tego rodzaju to się nadają tylko
> do tego, żeby wsadzić je stawiającym w 4 litery. Ciekawe czy wszyscy
> mieszkańcy z waszej wspaniałej wspólnoty tak za tymi tabliczkami stoją.
> Jestem przekonany, że nie, więc jakim prawem tka ktoś w ziemię jakieś
> zakazy ? Własność trawnika ? Może twój jest ? A może mieszkańców ?

Tak, trawnik jest wspólnoty, na naszej działce, sprzątany przez wynajętą
firmę za nasze pieniądze.


> Jeżeli tak to i tych, którzy wolą, aby psy mogły sobie załatwiać swoje
> potrzeby ma trawnikach bez potrzeby łażenia za nimi właścicieli.
> Na chodnikach to rzeczywiście wygląda niespecjalnie, ale to nie jest
> jakiś wielki problem uważać, aby pies na chodnik nie brudził.
> Słabo się robi jak się widzi ludzi próbujących importować na siłę różne
> za przeproszeniem debilne zwyczaje typu latanie z rękawiczkami czy
> łopatkami.

Hm, nigdy nie sądziłem, że będę odpisywał świni...

Koziołek

mvoicem

unread,
Dec 15, 2007, 8:54:23 AM12/15/07
to
Adam Mickiewicz wrote:

> Nie ma to jak w koncu czyszczenie dziecka po tym jak sie umorusalo psią
> kupa.
>

Mój kontrargument może nie taki rzeczowy, ale od kiedy pamiętam psy zawsze
srały na trawę, i nie pamiętam żadnego przypadku ze swojego dzieciństwa
żebym ja albo któryś z moich kolegów się jakąś kupą umorusał.

Wdepnąć, to się owszem, czasem wdepnęło. Ale rodzicom takimi rzeczami głowy
nie zawracałem, tylko szedłem myć buta do łazienki.

A pies był w co drugim mieszkaniu, nie to co teraz.

p. m.

Koziolek

unread,
Dec 15, 2007, 9:31:13 AM12/15/07
to
Ponieważ cała rzecz ma miejsce w Krakowie - cała uchwała w formacie pdf:

http://www.cyfronet.krakow.pl/mk/bip/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=26295

... i interesujący nas fragment:


UCHWAŁA NR C/1011/06
Rady Miasta Krakowa
z dnia 25 stycznia 2006 r.
w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie
Gminy Miejskiej Kraków

(...)

Rozdział 6
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe

(...)

Art. 15.
1. Utrzymujący zwierzęta domowe zobowiązani są do:

(...)

5/ niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta;
obowiązek nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z psów przewodników,
osób niepełnosprawnych z tytułu wady wzroku lub narządu ruchu stopnia
znacznego.


Ta pani która zarobiła kupę w kieszeń niewidoma nie była.

Koziołek

kuba

unread,
Dec 15, 2007, 9:50:56 AM12/15/07
to
Koziolek pisze:

> Rozdział 6
> Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe

A podatek za posiadanie pieska w Krakowie zniesli?
Pytam tak z ciekawosci.

Pawel "O'Pajak"

unread,
Dec 15, 2007, 9:57:00 AM12/15/07
to
Powitanko,

> Raczej sądzę, że to właśnie przeszkadza takim co to im słoma z butów
> jeszcze wystaje i nie mogą zrozumieć, że miasto to nie wiocha gdzie
> pies sobie lata gdzie chce, a terenów zielonych mniej i tym bardziej
> należy zrozumieć właścicieli (mowa o trawniku, a nie o chodniku).

Nie mam najmniejszego zamiaru akceptowac kibla pod oknami, nie bede tez
juz wiecej tlumaczyl powodow mojej "nietolerancji". Bede tepil zasrancow
zawsze i przy kazdej okazji i wszelkimi mozliwymi metodami. Musza
dostosowac sie do ludzi o normalnym poczuciu estetyki, porzadku i higieny.
EOT.

Olgierd

unread,
Dec 15, 2007, 10:15:58 AM12/15/07
to
Dnia Sat, 15 Dec 2007 15:31:13 +0100, Koziolek napisał(a):

> Ta pani która zarobiła kupę w kieszeń niewidoma nie była.

Przyglądałem się tamtemu wątkowi, głosu nie zabierałem, ale teraz nie
omieszkam zapytać: i co z tego?
Proponuję, żebyś na skrzyżowaniu stał z bejsbolem i walił po nogach
przechodniów, którzy przechodzą na czerwonym świetle oraz w przednie
szyby auta kierowców, którzy przejeżdżają na czerwonym. Itd.

--
pozdrawiam serdecznie, Olgierd
http://Money.pl poleca ==> http://olgierd.bblog.pl/

Piotr "Archie" Połoczański

unread,
Dec 15, 2007, 10:36:01 AM12/15/07
to
scarpetio.... masz psa i nie chce Ci sie sprzatac?;]

ogolnie pierdolisz jak potluczony ;D

serdecznie pozdrawiam
-Piotr

Mme Kitzmoor

unread,
Dec 15, 2007, 1:16:34 PM12/15/07
to
In article <fk0k10$r64$1...@srv.cyf-kr.edu.pl>,
Sc0rpi0 <sc0...@free.polbox.pl> wrote:

> Twoja sytuacja może jest specyficzna (alergiczna), ale też dziwny
> ten przypadek alergii - czyżby twoje dziecię miało konkretnie alergie
> tylko i wyłącznie na psie kupy ? Jeżeli bardziej ogólna alergia także
> na inne czynniki to zapewne i tak fakt istnienia tego dodatkowego
> zbyt wiele nie zmieni.

Przedpiścy chyba chodziło o to, że zakupciany trawnik ciężej się kosi.
Trochę jak pole minowe.

Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 3:16:20 PM12/15/07
to
Koziolek:

> UCHWAŁA NR C/1011/06
> Rady Miasta Krakowa

Powiem tak: gówno mnie to obchodzi.
Chyba sobie psa kupię i będę chodził pod twój blok.

HaNkA ReDhUnTeR

unread,
Dec 15, 2007, 3:22:09 PM12/15/07
to

Użytkownik "Sc0rpi0" <sc0...@free.polbox.pl> napisał w wiadomości
news:fk0gqe$ifg$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...

>Z tego co kojarzę to chyba od jankesów, gdzie często
> co jeden to nawet od psa głupszy i może stąd takie pomysły.

Raczej z tego, ze wystarczy nawet na filmie zobaczyc jak wyglada np taki NY.
I przypuszczam ze nim dojdziesz z psem do jakiegos zielenca zdarzy mu sie
wysrac na chodniku. Wtedy trzeba to sprzatnac i tyle.

> Właściciele zwierzaków słusznie nie chcą być zmuszani do zbierania kup

Mysle ze mozna by to rozwiazac w inny sposob. Swego czasu jeden czlowieczek
otwarl w Krakowie prywatna inicjatywe - zbieral nieczystosci zostawiane po
dorozkarskich koniach na ulicach. Pobieral za to wynagrodzenie od
wlascicieli owych konskich zadkow:). Uwazam, ze przy obecnym bezrobociu
mozna by paru bezrobotnych wyciagajacych lape po zasilki z MOPSu zatrudnic
do prac interwencyjnych polagajacych wlasnie na czyszczeniu parkow nie tylko
z psich odchodow, ale takze z porozbijanych butelek, puszek, papierzysk itp.
Koniec koncow nikt tego nie zbiera reka - widzialam bodajze w Holandii jak
uzywano do tego takich podrecznych odkurzaczy. Zysk bylby pewnie jeszcze
wiekszy niz ten spodziewany bo paru niby bezrobotnych robiacych na czarno
musialoby sie wyrejestrowac z PUP aby nie dostac koniecznosci takiej pracy.
Pecunia non olet, czyz nie?

HaNkA


Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 3:53:24 PM12/15/07
to
mvoicem:

Dokładnie :). I 10 lat temu tak bylo, 20, 30, a żeby nie było że to
komuna była to 70 lat temu też. Dla "ludzi" którym beton w głowie
zakręcił i próbują przerabiać świat do swojego betonowego widzimisię
piętno plus uchwała do prowadzania swoich dzieci na smyczy, żeby nie
łaziły po trawnikach, bo jeszcze w coś wdepną :P. Reszta pewnie sobie
jakoś z tą tragedią poradzi jak do tej pory sobie radziła. Ja także nie
pamiętam żadnych traumatycznych przeżyć z dzieciństwa spowodowanych
wdepnięciem w coś na trawniku (a z parę razy się mi udało).
Ach jakbym chętnie z rechotem popatrzył na te płacze gdyby znów krówki
po Błoniach chodziły i krowie placki (tzw. "miny") podkładały tym
betoniakom. No, ale cóż - niestety właścicielki tych stadek pewnie już
odeszły i nie ma kto dostarczyć tej rozrywki.

Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 4:06:18 PM12/15/07
to
Koziolek:

> Tak, trawnik jest wspólnoty, na naszej działce, sprzątany przez wynajętą
> firmę za nasze pieniądze.

To niech sprząta jak już sprząta.

>> Jeżeli tak to i tych, którzy wolą, aby psy mogły sobie załatwiać swoje
>> potrzeby ma trawnikach bez potrzeby łażenia za nimi właścicieli.
>> Na chodnikach to rzeczywiście wygląda niespecjalnie, ale to nie jest
>> jakiś wielki problem uważać, aby pies na chodnik nie brudził.
>> Słabo się robi jak się widzi ludzi próbujących importować na siłę różne
>> za przeproszeniem debilne zwyczaje typu latanie z rękawiczkami czy
>> łopatkami.
>
> Hm, nigdy nie sądziłem, że będę odpisywał świni...

A ja idiocie. Proponuję, abyś zajął się czymś pożyteczniejszym.
Najlepiej idz na rynek posprzątaj po gołębiach. W końcu jesteś
właścicielem (mieszkają w twoim mieście). Ja mam w nosie uchwały
i pójdę sobie na spacer ryzykując wdepnięcie i niemożebny smród
spowodowany milionami psich kup.

Sc0rpi0

unread,
Dec 15, 2007, 4:30:50 PM12/15/07
to
zbyszek:

> Czy ja też mogę zrobić kupę i zostawić na trawniku?,
> skoro komuś przeszkadza niech sobie posprząta :)

No, jak jesteś pijaczkiem spod budki i cię przyciśnie
to może ci się zdarzyć ;P. W końcu rozumiemy, że zdarzają
się ludzie z umysłami na poziomie czworonoga. Pewnie
jednak poleży i zintegruje się ze środowiskiem po jakimś
czasie. No chyba, że akurat będzie przechodził zwolennik
sprzątania po psach, pomyśli, że to duży pies był i ochoczo
oczyści otoczenie :).

It is loading more messages.
0 new messages