pies wlaswciciela wdarl sie na moja posesje po czym wbrew mojej woli i woli
mojej mniejszej suczki ja zaplodnil .
na swiat przyszlo piec szczeniakow - mieszancow.
zwierzaki wymagaja opieki , czasu , opowiedniego pozywienia , opieki
lekarskiej i.t.d - zas mowiac brrutalnie wartosci handlowej specjalnie nie
maja jako ze nie sa rasowe.
ponosze w zwiazku z tym okreslone koszty co najmniej 100 zl na miesiac jesli
nie wiecej - rocznie uzbiera sie pewnie ok 1500 - 2000 zl.
wlascieicel tego psa nie chce slyszec gdy poprosilem go o partycypowanie w
kosztach wychowania czczeniakow , natomiast gsdyby ktos byl sklonny je odkupic
i za nie zaplacic czywiscie polowe kwoty wreczylbym wlascicielowi ojca.
czy moge jakoas prawnie domagac sie przyznania alimentow na te szczeniaki od
wlasciciela ojca ?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
> czy moge jakoas prawnie domagac sie przyznania alimentow na te szczeniaki od
> wlasciciela ojca ?
>
Nie możesz. Alimenty przysługują tylko na ludzi.
--
@2007 Johnson
joh...@pookmail.com
"Ars iuris non habet osorem nisi ignorantem"
a własciciel psa z sasiedztwa uznaje "ojcostwo" szczeniakow ?
tzn czy uznał ze jego pies jest ojcem szczeniakow Twojej suczki.
btw skad wiesz ze te szczeniaki powstały wbrew woli Twojej suczki ?
> a własciciel psa z sasiedztwa uznaje "ojcostwo" szczeniakow ?
> tzn czy uznał ze jego pies jest ojcem szczeniakow Twojej suczki.
Jak nie uznał, to zrobi się badanie DNA :)
--
Maluch
Gdyby suka nie dala to by pies nie wzial :)
> Gdyby suka nie dala to by pies nie wzial :)
Jakbym słyszał mojego wikarego sprzed lat :/
--
Big Jack
//////
( o o) GG: *660675*
--ooO-( )-Ooo-
> pies wlaswciciela wdarl sie na moja posesje po czym wbrew mojej woli i woli
> mojej mniejszej suczki ja zaplodnil .
> na swiat przyszlo piec szczeniakow - mieszancow.
Jest takie stare przysłowie obrazujące jeszcze starszą zasadę natury, że
jak suka nie da to pies nie weźmie i co za tym idzie po czym wnosisz, że
wydażenia o których piszesz osbyły się bez wbrew woli Twojej mniejsze
suczki? ;PPP
j.
--
http://www.BSGwTVP.info - Battlestar Galactica w TVP2
Najlepszy serial sci-fi ostatnich lat nareszcie w Polsce!
Nie przegap - powiadom przyjaciół o ataku Cylonów!
Jeszcze dziś podpisz apel do telewizji o zmianę pory emisji!
> Jakbym słyszał mojego wikarego sprzed lat :/
Bo jestem stary wikary :-)
> Jest takie stare przysłowie obrazujące jeszcze starszą zasadę natury, że
> jak suka nie da to pies nie weźmie i co za tym idzie po czym wnosisz, że
> wydażenia o których piszesz osbyły się bez wbrew woli Twojej mniejsze
> suczki? ;PPP
Gdyby byly wbrew woli, to bylby gwalt ;)
Swoja droga ten temat to niezly ROTFL :) Grupa schodzi na psy - doslownie.
Proponuje ignorowac trola.
--
ARO
> pies wlaswciciela wdarl sie na moja posesje po czym wbrew mojej woli i
> woli
> mojej mniejszej suczki ja zaplodnil .
na drugi raz pojdziesz o weta i zasuniesz suczce zastrzyk, a najlepiej to ja
wysterylizuj skoro jej upilnowac nie potrafisz
--
Edytka [edymon] - złodziejka telewizorów z psem w pierwszym pokoleniu
/SPRZĄTAM PO MOICH PSACH/
A to dopiero mnie rozbawilo..:-) Uhaha!
> Gdyby byly wbrew woli, to bylby gwalt ;)
Zgwałcenie
--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.
Chyba wszyscy tu są zgodni, że ten tekst zawiera nie opis twojego
problemu, ale jego symptom ;)
> pies wlaswciciela wdarl sie na moja posesje po czym wbrew mojej woli i woli
> mojej mniejszej suczki ja zaplodnil .
Czy zgłosiłeś zgwałcenie na policji? ;>
> na swiat przyszlo piec szczeniakow - mieszancow.
Straszne.
> zwierzaki wymagaja opieki , czasu , opowiedniego pozywienia , opieki
> lekarskiej i.t.d - zas mowiac brrutalnie wartosci handlowej specjalnie nie
> maja jako ze nie sa rasowe.
> ponosze w zwiazku z tym okreslone koszty co najmniej 100 zl na miesiac jesli
> nie wiecej - rocznie uzbiera sie pewnie ok 1500 - 2000 zl.
To twój problem...
> wlascieicel tego psa nie chce slyszec gdy poprosilem go o partycypowanie w
> kosztach wychowania czczeniakow , natomiast gsdyby ktos byl sklonny je odkupic
> i za nie zaplacic czywiscie polowe kwoty wreczylbym wlascicielowi ojca.
1. to ty tak twierdzisz
2. gdyby babcia miała koła, byłaby dyliżansem ;)
> czy moge jakoas prawnie domagac sie przyznania alimentow na te szczeniaki od
> wlasciciela ojca ?
...a jak wykujesz prąd i benzynę, to zgłoś się do poradni zdrowia
psychicznego ;)
Albo trollujesz, albo jesteś osobą, której wizyta w takiej poradni jest
pilnie potrzebna.
Trzeba było sukę wysterylizować. A teraz masz zasadniczo dwa wyjścia:
utrzymywać i szukać chętnych albo ... cóż... zabić (jeśli lubisz
eufemizmy: "uśpić").
Bo schroniska są przepełnione i nie wiem, czy przyjmują dobrowolnie "na
życzenie" psy od właścicieli...
badanie DNA teraz modne, niech płaci strona przegrana :)
>Gwarancji nie masz, ze nie kopulowala jeszcze z jakims nnym
>psem. Poza tym pies nie czlowiek, jak suka ma cieczke to nie ma sily,
>zeby go zatrzymac. Powinienes suke wysterylizowac jak nie chcesz miec
>szczeniakow i naprawde nie wyglupiaj sie z tymi alimentami, tylko znajdz
>im teraz dobre domy. Nie upilnowales suki i niestety sam jestes sobie
>winien. Zawsze mozna bylo zastosowac sterylizacje aborcyjną, prawda?
uwaga, bo na temat aborcji niedawno Roman G. się wypowiadał... Ciekawe
co też na to ekolodzy?
Poza tym naskakujecie na właściciela i jego suczkę. A wtargnięcie
na cudzą posesję przez obcego psa to pies? Naruszenie "miru domowego"? :)
Może z paragrafu o uszkodzenie mienia? Ale czy pies jest rzeczą?
A ciąża psa uszczerbkiem na zdrowiu (bo u człowieka to już taką
argumentację gdzieś słyszałem...)?
Arek
jestem bardzo zaskoczony wpowiedziami
1. czesc z nich sa b aroganckie , niemalze obrazliwe.
2. swiadcza o niskiej " elastycznosci umyslowej " czesci wypowiadajacych sie w
tym temacie.
termin " alimenty " nie jest byc moze najszczesliwszym gdyz raczej odnoszony
jest do osob , nie mniej podkresla on dobrze istote problemu
dla porownania :
jezeli pies sasiada wedrze sie na moja posesje i dokona wymiernej materialnej
szkody , np przewroci telewizor i go rozbije nikt nie ma chyba watpliwosci, iz
od jego wlasciciela moge domagac sie zadoscuczynienia za poniesione wymierne
szkody
jezeli ten pies wbrew MOJEJ woli zaplodnil na moim terenie moja suke poniose
pewne konkretne , wymierne koszty materialne zwiazane z utrzymaniem przy zyciu
zwierzat. Prawo rozroznia pomiedzy rzeczami a zwierzetami.
Jako wlasciciel szczeniakow jestem zobowiazany zapenic im godna egzystencje.
Dlaczegoz wiec nie moglbym od wlasciciela psa domagac sie zadoscuczynienia za
ponoszone zwiazane z utrzymaniem przy zyciu zwierzat koszty.
Nie sa to sumy bagatelne .
sadzilem , ze byc moze sa tutaj osoby majace w tym zakresie jakies
doswiadczenie lub przynajmniej wiedze .
> jestem bardzo zaskoczony wpowiedziami
I do głowy Ci nie przyszło, że może coś było nie tak z Twoim postem i to
coś właśnie wywołało przywoływane przez Ciebie "wpowiedzi"?
> jezeli ten pies wbrew MOJEJ woli zaplodnil na moim terenie moja suke poniose
> pewne konkretne , wymierne koszty materialne zwiazane z utrzymaniem przy zyciu
> zwierzat. Prawo rozroznia pomiedzy rzeczami a zwierzetami.
> Jako wlasciciel szczeniakow jestem zobowiazany zapenic im godna egzystencje.
> Dlaczegoz wiec nie moglbym od wlasciciela psa domagac sie zadoscuczynienia za
> ponoszone zwiazane z utrzymaniem przy zyciu zwierzat koszty.
Czy ktoś Ci broni iść z tym do Sądu? ;) Sam jestem ciekawy co Sędzia
powie... ;)))
mysle ze problem ze strawieniem mego postu lezy nie po stronie piszacego lecz
niektorych osob czytajacych.
dla mnie zaskoczniem jest, iz wywolal on w sprawie " humanitarnej " (
nalezaloby raczej powidziec " zwierzecej " ) agresje.
Czy to rzeczywiscie az tak szokujace ?
coz w tym niezwyklego, iz uwazam , ze wlasciciel psa winen w tym przypadku
wziasc na siebie czesc odpowidzialnosci za swoje zwierze?
Nie wiem czy pojde do sadu , ale chcialbym wczesniej oszacowac jakie mam
szance na wygranie sprawy.
oczywiscie moglbym zasiegnac profesjonalnej porady prawnej , ale szczerze
mowiac wolalbym te pieniadze przeznaczyc chociazby na utrzymanie tych zwierzat
skoro juz sie na tym swiecie pojawily.
Ale to właściciel psa nie dopilnował by jego pupilek nie przeskakiwał za
ogrodzenie. Przeskoczył pies nie suka. Więc właściciel psa nie dopilnował go.
A co by było gdyby pies, który przeskoczył ogrodzenie pogryzł innego psa. Wina
ny była właściciela psa przeskakującego
Ja tez:-)
A suka byla nieletnia czy cos?;-)))) Skoro wbrew woli wlasciciela, to
trzeba bylo pilnowac... Wiem cos o tym, mam dwie suczki w domu. Obiwe
wysterylizowane.
> Ale to właściciel psa nie dopilnował by jego pupilek nie przeskakiwał za
> ogrodzenie. Przeskoczył pies nie suka. Więc właściciel psa nie dopilnował go.
> A co by było gdyby pies, który przeskoczył ogrodzenie pogryzł innego psa. Wina
> ny była właściciela psa przeskakującego
>
Wiesz co to jest instynkt? Jak suka ma cieczke to zadnego psa nie
utrzymasz. Sa w stanie zrobic podkop, zezrec drzwi. Jak moja suka miala
pierwsza i ostatna cieckze, to psy z sasiedztwa warowaly godzinami pod
nasza klatka. Musielismy samochodm wyjezdzac z podziemnego garazu, zeby
ja wysikac w jakims ustronnym miejscu. Zaden pies nie przeskoczy przez
plot tylko po to, zeby pogryzc psa sasiada. Jak ktos ma suke z cieczka
to powinien brac pod uwage walesajace sie psy. A jakby to nie byl pies
sasiada tylko bezpanski burek to co, pozwalby TOZ?;)
> A suka byla nieletnia czy cos?;-)))) Skoro wbrew woli wlasciciela, to
> trzeba bylo pilnowac... Wiem cos o tym, mam dwie suczki w domu. Obiwe
> wysterylizowane.
Skąd ta głupia rada żeby wysterylizować? Jeśli ma psa rasowego to może
mu zależy na szczeniakach.
Henry
> mysle ze problem ze strawieniem mego postu lezy nie po stronie piszacego lecz
> niektorych osob czytajacych.
A nie mówiłem, że takie stwierdzenie padnie? ;)
> dla mnie zaskoczniem jest, iz wywolal on w sprawie " humanitarnej " (
> nalezaloby raczej powidziec " zwierzecej " ) agresje.
> Czy to rzeczywiscie az tak szokujace ?
Raczej powalające ze śmiechu :)
> coz w tym niezwyklego, iz uwazam , ze wlasciciel psa winen w tym przypadku
> wziasc na siebie czesc odpowidzialnosci za swoje zwierze?
A kto "zapomniał" o wysterylizowaniu suki?
Moje kotki są wysterylizowane i żaden kocur nie ma szans.
> Nie wiem czy pojde do sadu , ale chcialbym wczesniej oszacowac jakie mam
> szance na wygranie sprawy.
Takie, jak na harem wiecznie młodych nimfetek ;>
> oczywiscie moglbym zasiegnac profesjonalnej porady prawnej , ale szczerze
> mowiac wolalbym te pieniadze przeznaczyc chociazby na utrzymanie tych zwierzat
> skoro juz sie na tym swiecie pojawily.
Wreszcie coś rozsądnego...
No jak to? Przecież on jest _jedynym_ NORMALNYM człowiekiem ;)
Przyszlo. Jakby mial suke, ktora chce - zgodnie z obowiazujacymi
przepisami ZKwP - rozmnazac, to by w dwojnasob pilnowal. A tak to po
ptakach. Poza tym sa jeszcze zastrzyki hormonalne uniemozliwiajace
zagniezdzenie sie ciazy. Uwierz mi, gleboko siedze w psich sprawach.
BTW, jedna z moich suk tez jest rasowa. Nie mam warunkow na szczeniaki.
Wysterylizowalam.
A kto odpowiada za pohamowanie instynktu psa? Właściciel suki? Równie
dobrze mógł to właściciel psa, wysterylizować swojego.
A jak Cię okradną to też twoja wina, bo nie dopilnowałeś?
A,
>> Wiesz co to jest instynkt?
>
> A kto odpowiada za pohamowanie instynktu psa?
Hm. Ciekaw w jaki sposob. Poza kastracja.
> Właściciel suki? Równie
> dobrze mógł to właściciel psa, wysterylizować swojego.
Mogl.
> A jak Cię okradną to też twoja wina, bo nie dopilnowałeś?
>
>
ŁAŚ. Podpisy tez sie czyta. Czasami.
A owszem, jak zostawie radio w aucie to nie powinnam sie dziwic, ze
wracajac mam wybita szybe...
Abyś mógł skutecznie domagać się odszkodowania muszą zostać MZ spełnione
pewne warunki (wracam do pierwotnego przypadku):
- zaniedbanie bądź celowe działanie drugiej strony (właściciela, nie psa),
- własna staranność,
- udokumentowana strata.
Klarowną byłaby np. sytuacja gdybyś miał tę sukę w zamknietym
pomieszczeniu a właściciel psa by je otworzył i go tam wpuścił.
Pozostaje też jak zwykle kwestia dowodowa.
--
Marcin
na przykład tak. Mógł go też uwiązać, by na cudzą posesję nie wchodził.
Z resztą to już problem właściciela psa.
>
>> Właściciel suki? Równie dobrze mógł to właściciel psa, wysterylizować
>> swojego.
>
> Mogl.
>
>> A jak Cię okradną to też twoja wina, bo nie dopilnowałeś?
>>
>>
> ŁAŚ. Podpisy tez sie czyta. Czasami.
> A owszem, jak zostawie radio w aucie to nie powinnam sie dziwic, ze
> wracajac mam wybita szybe...
I wg. Ciebie nie powinno się ścigać złodzieja radia? No bo jak
zostawiłem radio to się sam o kradzież prosiłem?
Może i rzeczywiście właściciel suki nie powinien się dziwić, że jakiś
pies ją "zgwałcił", co nie oznacza, że nie może to być przestępstwem.
Oczywiście, właściciel suki będzie maił duże trudności z udowodnieniem
przed sądem, że było jak pisze. Pewnie jakieś badania DNA, by były
potrzebne. No, ale to pewnie drogo. Tyle, że w przypadku przegranej
będzie maił jeszcze większe koszty.