Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Odstraszacz - sąsiadów

1,038 views
Skip to first unread message

Jan45

unread,
Jul 29, 2013, 9:02:22 AM7/29/13
to
Są na rynku akustyczne odstraszacze różnych żywych stworzeń,
w tym gryzoni. Takich np. jak szczury. Wiedziałem o tym, ale
dopiero wtedy, kiedy sąsiad sobie coś takiego kupił (on akurat
do odstraszania szczurów), dowiedziałem się, że ustrojstwo takie
może także odstraszać sąsiadów.

Zasada jest znana, przyrządy takie wydają serie dźwięków,
które zwierzęta słyszą, a które są powyżej naszego ludzkiego
progu słyszalnych częstotliwości. Przypuszczałem, że chyba
jestem wyjątkiem, bo słyszę wyraźnie te piski powtarzające
się rytmicznie co jakieś pół sekundy. To działa na nerwy,
mimo że natężenie dźwięku jest nieduże. Szybko się jednak
okazało, że wszyscy słyszą te piski, czyli że przyrząd jest
źle skonstruowany.

I powstał problem, jak przymusić sąsiada, żeby się wymienił
ten odstraszacz na właściwy, dla nas niesłyszalny. Bo on,
wydawszy pieniądze nie ma ochoty niczego zmieniać. Wydał
środki, więc słucha, choć zapewne jest mu to nie w smak.

Ale mnie to nie odpowiada. I stąd moje pytanie:
Jakie prawo można by tu wykorzystać, żeby odstraszającego
sąsiada przywołać do porządku?

Z nadzieją czekam na znawców,

Jan

Liwiusz

unread,
Jul 29, 2013, 9:07:08 AM7/29/13
to
W dniu 2013-07-29 15:02, Jan45 pisze:

> Ale mnie to nie odpowiada. I stąd moje pytanie:
> Jakie prawo można by tu wykorzystać, żeby odstraszającego
> sąsiada przywołać do porządku?

144kc

--
Liwiusz

Jan45

unread,
Jul 29, 2013, 12:14:53 PM7/29/13
to
W dniu 2013-07-29 15:07, Liwiusz pisze:
Dziękuję bardzo, cenna wskazówka.
A w jaki sposób udowodnić, że to utrudnienie korzystania
z mojej nieruchomości jest w stopniu takim, że można ten
stopień nazwać ponadprzeciętną miarą? Czy trzeba wezwać
jakiegoś akustyka z przyrządem pomiarowym? Takiego biegłego?

Jan

RR

unread,
Jul 29, 2013, 3:41:25 PM7/29/13
to
W dniu 2013-07-29 18:14, Jan45 pisze:
>
> A w jaki sposób udowodnić, że to utrudnienie korzystania
> z mojej nieruchomości jest w stopniu takim, że można ten
> stopień nazwać ponadprzeciętną miarą? Czy trzeba wezwać
> jakiegoś akustyka z przyrządem pomiarowym? Takiego biegłego?

Zapytaj w Sanepidzie. Wykonują pomiary (odpłatnie).

--
rry

Marek Dyjor

unread,
Jul 30, 2013, 12:06:47 PM7/30/13
to
obawiam się że tu nie jest potrzebny pomiar bo prawdopodobnie wykaże że
norma hałasu nie jest przekroczona...

Problemem nie jest natężenie hałasu tylko jego dolegliwość wynikająca z
charakteru, wysoki drażniący ton powtarzający sie w sposób cykliczny.


Jan45

unread,
Jul 31, 2013, 4:00:06 AM7/31/13
to
W dniu 2013-07-30 18:06, Marek Dyjor pisze:
>
> obawiam się że tu nie jest potrzebny pomiar bo prawdopodobnie wykaże że
> norma hałasu nie jest przekroczona...
>
> Problemem nie jest natężenie hałasu tylko jego dolegliwość wynikająca z
> charakteru, wysoki drażniący ton powtarzający sie w sposób cykliczny.
>

Też tak sądzę, ale pamiętam, że są dźwięki uznawane
za szkodliwe mimo niskiego natężenia, np. infradźwięki.
Chodzi o ich niską częstotliwość. A w przypadku tego
odstraszacza mamy dwa rodzaje częstotliwości, a może
nawet i trzy. Pierwsza to ta niesłyszalna dla nas,
czyli ultradźwięki, druga to te rytmiczne słyszalne
dla nas dźwięki i wreszcie trzecia, mianowicie sam
rytm tych wyżej wymienionych dźwięków, około 2-3 Hz.

To jest sygnał, który może naprawdę szkodzić ludziom.
Ale jak to ugryźć od strony formalnej? Czyli także
i prawnej?

Jan

Marek Dyjor

unread,
Aug 1, 2013, 6:12:26 AM8/1/13
to
imho szkodzić nie może, no może epileptykowi od biedy...

jest uciążliwy i jako taki narusza twój spokój.

Jan45

unread,
Aug 2, 2013, 11:11:20 AM8/2/13
to
W dniu 2013-08-01 12:12, Marek Dyjor pisze:
> (...)
>> To jest sygnał, który może naprawdę szkodzić ludziom.
>> Ale jak to ugryźć od strony formalnej? Czyli także
>> i prawnej?
>
> imho szkodzić nie może, no może epileptykowi od biedy...
>
> jest uciążliwy i jako taki narusza twój spokój.

Szkodzi mi na samopoczucie, a więc i na mój stan zdrowia.
Zastanawiam się nad przyczyną tego, że ten odstraszacz
działa na zakresie słyszalnym dla ludzi. A nuż to jest tak,
że te dźwięki słyszalne dla nas są generowane przypadkowo,
czyli nieumyślnie? Na przykład wskutek umieszczenia
odstraszacza na czymś lub w czymś, co przetwarza
ultradźwięki na te dla nas słyszalne?

Pamiętam, że kiedyś, dawno temu, kiedy używano powszechnie
budzików mechanicznych, wypróbowałem wzmocnienie budzenia
poprzez umieszczenie budzika w blaszanej miednicy.
Natężenie dźwięku było większe, ale i sam dźwięk brzmiał
inaczej.

Chyba zajrzę do sąsiada jeszcze raz i spróbuję to sprawdzić.
Jak on tego aparatu używa.

Jan

Marek Dyjor

unread,
Aug 2, 2013, 5:21:50 PM8/2/13
to
Jan45 wrote:
> W dniu 2013-08-01 12:12, Marek Dyjor pisze:
>> (...)
>>> To jest sygnał, który może naprawdę szkodzić ludziom.
>>> Ale jak to ugryźć od strony formalnej? Czyli także
>>> i prawnej?
>>
>> imho szkodzić nie może, no może epileptykowi od biedy...
>>
>> jest uciążliwy i jako taki narusza twój spokój.
>
> Szkodzi mi na samopoczucie, a więc i na mój stan zdrowia.
> Zastanawiam się nad przyczyną tego, że ten odstraszacz
> działa na zakresie słyszalnym dla ludzi.

bo to jest chińskie gówno...


0 new messages