Nie masz ubezpieczenia zdrowotnego, bo przestałeś płacić składki
do ZUS? Nie ma sprawy - wystarczy, że posprzątasz mieszkanie
sąsiadowi za 100 zł i już będziesz mógł ubezpieczyć na nowo
siebie i całą rodzinę.
Okazuje się, że dzięki wyjątkowo liberalnym przepisom utrata
ubezpieczenia zdrowotnego to nie żaden problem. Sposób, jak je tanio
odzyskać w NFZ, opisało "Słowo Ludu". Bezrobotny kielczanin nie
stawiał się do urzędu pracy, bo pracował na czarno i nie miał na
to czasu. Gdy zachorował i poszedł do szpitala okazało się, że za
pobyt musi zapłacić z własnej kieszeni. ZUS przestał przekazywać
bowiem do NFZ jego składki, a nie robił tego również pracodawca, bo
oficjalnie kielczanin był bezrobotny. Mężczyzna znalazł wyjście z
takiej sytuacji. Wystarczy podpisać umowę-zlecenie, nawet na prostą
pracę i niewielką kwotę, na przykład sprzątanie mieszkania lub
umycie samochodu za, powiedzmy, 100 zł. Zleceniodawca musi następnie
zarejestrować taką umowę w ZUS i zapłacić od wypłaconej kwoty
składkę. Część składki - dokładnie 8,5 proc, a więc w tym
przypadku 8 zł 50 gr - ZUS przekaże jako składkę zdrowotną do NFZ.
To wystarczy, aby kielczanin zaczął znowu figurować w systemie jako
osoba mająca prawo do darmowego leczenia przez rok. Mało tego, może
wtedy ubezpieczyć również żonę i dzieci.
- Rzeczywiście, taki sposób jest legalny i możemy mieć podejrzenia,
że stosuje go część ubezpieczonych. Nie prowadzimy jakichś
kontroli czy statystyki pod tym kątem, ale moim zdaniem to zjawisko
marginalne - mówi Cezary Gątkiewicz, rzecznik ZUS w Kielcach.
- Pytałem o tę sprawę naszych prawników i stwierdzili, że nie
możemy kwestionować takiego ubezpieczenia - przyznaje Dariusz Ryń,
rzecznik NFZ w Kielcach. - Nie jesteśmy nawet w stanie sprawdzić, w
jaki sposób ktoś zarabiał i zapłacił składkę - dodaje.
Nie wiadomo, ilu Polaków utraciło prawo do ubezpieczenia zdrowotnego,
ale w związku z wysokim bezrobociem ta liczba w ostatnich latach
wzrosła. - Nie prowadzimy takich statystyk, ale nie uważam, aby
trzeba w jakiś sposób ograniczyć takie prawo. Lepiej zmniejszyć
bezrobocie, wtedy ludzie nie będą musieli szukać takich sposobów na
opłacenie składki - stwierdził Andrzej Troszyński z biura prasowego
centrali NFZ.