Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Odsprzedaż usług - KPIR kol 10 czy 13?

64 views
Skip to first unread message

Adam

unread,
Dec 31, 2020, 5:12:09 AM12/31/20
to
Witam
Jak zaksięgować w KPIR usługę zasilenie konta (kupno punktów rejestracyjnych) u rejestratora domen/certyfikatów SSL.
Po wpłacie z tych środków (punktów) mogę zakupić domeny (w cenach hurtowych) dla klientów. Czyli chodzi zasadniczo o resellering usług.
Czy taka fv zakupu powinna być ujęta w kolumnie:
1. 10 KPIR
- jeśli wystąpi koszt dodatkowy zakupu np. płatność za Dotpay/PAYU to w kolumnie 11?
2. 13

Jeśli jest to niezrozumiałe to pozwolę sobie na sprecyzowanie:
a) u rejestratora kupuję 500 punktów rejestracyjnych za 500 pln netto
b) klient chce kupić u mnie domenę *.pl (np. za 80 netto)
c) ze zgromadzonych 500 punktów (500 pln) kupuję domenę np. za 50 pln netto i odsprzedaję klientowi (FV sprzedaży).
d) pozostałe punkty rejestracyjne (450) będą użyte do zakupu usług dla innych klientów być może nawet w innym miesiącu.

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 6:07:36 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 11:12, Adam pisze:
> Witam
> Jak zaksięgować w KPIR usługę zasilenie konta (kupno punktów rejestracyjnych) u rejestratora domen/certyfikatów SSL.
> Po wpłacie z tych środków (punktów) mogę zakupić domeny (w cenach hurtowych) dla klientów. Czyli chodzi zasadniczo o resellering usług.

HRD? :):)

> Czy taka fv zakupu powinna być ujęta w kolumnie:
> 1. 10 KPIR

Nie.
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-kolumny-10-11-i-13-kpir-charakterystyka

Kolumna 10 ,,Zakup towarów handlowych i materiałów’’

Te "punkty" nie są towarem ani materiałem.

> - jeśli wystąpi koszt dodatkowy zakupu np. płatność za Dotpay/PAYU to w kolumnie 11?

Nie.
Kolumna 11 ,,Uboczne koszty zakupu.”
"Istotnym jest że koszty ujmowane w kolumnie 11 dotyczą jedynie kosztów
ubocznych zakupu towarów handlowych oraz materiałów (księgowanych w
kolumnie 10 )."

> 2. 13

Tak.

> Jeśli jest to niezrozumiałe to pozwolę sobie na sprecyzowanie:
> a) u rejestratora kupuję 500 punktów rejestracyjnych za 500 pln netto
> b) klient chce kupić u mnie domenę *.pl (np. za 80 netto)
> c) ze zgromadzonych 500 punktów (500 pln) kupuję domenę np. za 50 pln netto i odsprzedaję klientowi (FV sprzedaży).

Nie kupujesz praw do domeny i nie odsprzedajesz praw do domeny.
Czyli nie kupujesz domeny i nie sprzedajesz domeny.
Klient nie kupuje praw do domeny od Ciebie, tylko od rejestratora.

Klientowi sprzedajesz usługę polegającą na wyklikaniu :):) (co nie
wyklucza zautomatyzowania tego procesu) ZA KLIENTA czynności, które
sprawiają, że w konsekwencji prawa do domeny nabywa klient (od
rejestratora).

> d) pozostałe punkty rejestracyjne (450) będą użyte do zakupu usług dla innych klientów być może nawet w innym miesiącu.

Tu masz szerzej:
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-sprzedaz-domeny-internetowej-rozliczenie-z-tytulu-podatku-pit-i-vat

W skrócie: co do zasady sprzedaż domeny jest przeniesieniem praw
majątkowych i nie jest dostawą towarów.

Ale w Twoim przypadku trzeba doprecyzować... Ty tutaj występujesz w roli
pośrednika, a nie sprzedawcy domeny.
W żadnym momencie takiej transakcji nie kupujesz "na siebie" tej domeny
od rejestratora i nie przekazujesz tych praw majątkowych do domeny (bo
nigdy ich nie miałeś...) końcowemu klientowi.

Technicznie rzecz ujmując tylko wykonujesz usługę rejestracji takiej
domeny w imieniu klienta końcowego. Czyli klient nie płaci Ci za domenę,
tylko za usługę rejestracji tej domeny u rejestratora w jego imieniu.
Odwalasz za klienta czarną robotę i za to klient Ci płaci. I odwalasz za
rejestratora czarną robotę (szukasz mu klientów) i za tę usługę możesz
klientowi końcowemu zaoferować niższą cenę za domenę (w imieniu
rejestratora).
Możesz sprawdzić we WHOIS, że w żadnym momencie, jako pośrednik, nie
występujesz jako abonent tej domeny, czyli w żadnym momencie nie miałeś
praw (majątkowych) do tej domeny. Reasumując: nie kupujesz domen i ich
nie sprzedajesz.

Jeżeli to jest niezrozumiałe, to posłużę się analogią.
Jakiś wydawca ma prawa majątkowe do książki. Ktoś chce te prawa kupić.
Ty, jako niezależny od wydawcy zawodowiec-pośrednik masz umowę z wydawcą
książek, że wydawca nie zawraca sobie głowy szukaniem klientów, lecz Ty
ich szukasz. Układ polega na tym, że w przypadku takiej transakcji
wydawca jest gotów sprzedać prawa do książki klientowi końcowemu taniej,
niż gdyby klient zgłosił się bezpośrednio do wydawcy. Ty jesteś tylko
pośrednikiem i w żadnym momencie nie miałeś praw majątkowych do tej książki.
Przekazując pieniądze od klienta do wydawcy (pomniejszone o Twoją
"prowizję") nie kupujesz od wydawcy żadnego towaru.
A to, że umówiłeś się z wydawcą, że wpłacisz mu pieniądze wcześniej na
poczet przyszłych transakcji (kupisz "punkty"), zanim wykonasz usługę
dla klienta końcowego nie ma znaczenia.

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 8:03:14 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 12:06, Kviat pisze:
> W dniu 31.12.2020 o 11:12, Adam pisze:

>
>> 2. 13
>
> Tak.

Tutaj warto dodać, że jest jeszcze kolumna 15.

"W kolumnie tej można wpisywać inne zaszłości gospodarcze poza
wymienionymi w kolumnach 1-13. W kolumnie tej można również wpisywać
wydatki odnoszące się do przychodów miesiąca lub roku następnego (lat
następnych).”

To w kontekście tego poniżej:

>> d) pozostałe punkty rejestracyjne (450) będą użyte do zakupu usług dla
>> innych klientów być może nawet w innym miesiącu.

Albo w kolejnym roku.

(To taki substytut konta 640 w pełnej księgowości - rozliczenie
międzyokresowe kosztów)

Co do zasady w KPIR wpisujesz koszty związane z przychodem. A zakup
"punktów" nie koniecznie musi się wiązać z przychodem danego roku.
Czyli np. kupujesz u rejestratora "punkty" w 2020 roku, ale tak się może
złożyć, że pierwszą domenę "sprzedasz" dopiero w roku 2021 (czyli
przychód związany z tym wydatkiem będziesz miał dopiero w 2021 roku).
Czyli, jeżeli te "punkty" kupujesz przed "sprzedażą" domeny, to
wpisujesz wydatek do kolumny 15 (500 zł). Bo może się tak zdarzyć, że
ten wydatek nie będzie stanowił kosztu w danym roku, lecz w następnym
(następnych).
Dopiero w momencie uzyskania przychodu (np. 80 zł ze "sprzedaży" domeny)
przeksięgowujesz z kolumny 15 do kolumny 13 koszt przypadający na tę
domenę (np. 50 zł - bo tyle Cię kosztował "zakup" domenny u rejestratora).

Jeżeli "punkty" kupujesz na bieżąco (po "sprzedaniu" domeny), to od razu
kolumna 13. Albo jeżeli jesteś pewien, że koszt zakupu tych "punktów' na
pewno będzie dotyczył przychodów z danego roku.
Jeżeli jakiejś (z tych zakupionych "punktów") kwoty nie zużyjesz, to na
koniec roku powinieneś różnicę wyksięgować z kolumny 13 - nie miałeś
przychodu, więc nie możesz ująć tego kosztu w PIT za dany rok.

Jeżeli napisałem coś niejasno, to pytaj.

Pozdrawiam
Piotr

Piotr Gałka

unread,
Dec 31, 2020, 8:39:46 AM12/31/20
to
W dniu 2020-12-31 o 12:06, Kviat pisze:
> Układ polega na tym, że w przypadku takiej transakcji
> wydawca jest gotów sprzedać prawa do książki klientowi końcowemu taniej,
> niż gdyby klient zgłosił się bezpośrednio do wydawcy.

A ja się dziwowałem dlaczego jak zamówię wysyłkę paczki ze strony DHL to
wychodzi (przynajmniej parę lat temu wychodziło) drożej niż jak zamówię
przez furgonetkę.
Nie podejrzewałem, żeby koszty działania strony www DHLu były z jakiegoś
powodu wyższe od kosztów działania strony furgonetki.

Teraz jasne - to jest "Układ" :)
P.G.

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 9:00:33 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 14:39, Piotr Gałka pisze:
Oj tam :) A mogłem przewidzieć, że słowo "układ" zadziała drażniąco...
nic złego nie miałem na myśli.
Co mnie podkusiło? ;)

Pozdrawiam
Piotr

Piotr Gałka

unread,
Dec 31, 2020, 9:25:11 AM12/31/20
to
W dniu 2020-12-31 o 15:00, Kviat pisze:
> Co mnie podkusiło? ;)
>

- "Sęk, sęk. Staropolszczyzny się mnie zachciało. Równie dobrze mogłem
powiedzieć, ja wiem, tu leży pies pochowany."
- "Pies, piesek, jaka rasa?"
P.G.

Adam

unread,
Dec 31, 2020, 9:40:30 AM12/31/20
to
Dziękuję za odpowiedź.

> HRD? :):)

Tak.

> > 2. 13
>
> Tak.

Tak robiłem. Gdzieś przeczytałem info odnośnie kol 10, że także dotyczy usług (myślałem, że zawsze towarów) i zwątpiłem.
Czyli cała faktura (z ewentualnym kosztem Dotpay) zapisuję w 13.

> Nie kupujesz praw do domeny i nie odsprzedajesz praw do domeny.
> Czyli nie kupujesz domeny i nie sprzedajesz domeny.
> Klient nie kupuje praw do domeny od Ciebie, tylko od rejestratora.
Ok pełna racja użyłem skrótu myślowego ;)


> A to, że umówiłeś się z wydawcą, że wpłacisz mu pieniądze wcześniej na
> poczet przyszłych transakcji (kupisz "punkty"), zanim wykonasz usługę
> dla klienta końcowego nie ma znaczenia.

Rozumiem, że do 13 wpisuje też abonament za wynajem serwera dedykowanego (nie w HRD), jeśli na nim
zakładam klientom konta hostingowe (i sprzedaję usługę hostingową)?

cef

unread,
Dec 31, 2020, 9:58:54 AM12/31/20
to
W dniu 2020-12-31 o 14:03, Kviat pisze:

> Co do zasady w KPIR wpisujesz koszty zwiÄ…zane z przychodem. A zakup
> "punktów" nie koniecznie musi się wiązać z przychodem danego roku.

A taki zakup się nie łapie na jakieś zapewnienie ciągłości źródła przychodu?
Tzn, że musi mieć jakąś pulę, żeby w ogóle móc świadczyć takie usługi?

Czas remanentów nadchodzi czyli jak się nie narobić i mieć porządek w
ewidencjach :-)

Adam

unread,
Dec 31, 2020, 10:02:00 AM12/31/20
to
Dziękuję za odpowiedzi
> Tutaj warto dodać, że jest jeszcze kolumna 15.
> [..]
> Albo w kolejnym roku.
>
> (To taki substytut konta 640 w pełnej księgowości - rozliczenie
> międzyokresowe kosztów)

Zawsze najpierw kupuję punkty (na zapas), a sprzedaż jest w tym samym miesiącu lub następnych.

Czy dobrze rozumiem, że pomiędzy miesiącami tego samego roku nie ma dużego problemu
z "niesprzedanymi" "punktami" (nie trzeba tego księgować w kol 15 i przenosić za każdym razem do 13? przecież to mnóstwo roboty).
Zakładając:
- w październiku kupiłem 500 punktów (księguję to w kol.13), zużyłem 300.
- listopadzie 160
- w grudniu zużywam kolejne 40

Czy wtedy nie trzeba do 15 przenosić? Czy jednak powinienem w październiku księgować do 15.

Jak rozumiem większy problem jest jak zostaną niesprzedane punkty w 2020 roku.

> Jeżeli jakiejś (z tych zakupionych "punktów") kwoty nie zużyjesz, to na
> koniec roku powinieneś różnicę wyksięgować z kolumny 13 - nie miałeś
> przychodu, więc nie możesz ująć tego kosztu w PIT za dany rok.

Zostały mi w HRD 2 punkty (2,46 z VAT) - Starałem się tak dokonać ostatniego zakupu, aby bilans był niemal na zero.
Niestety zakup zaksięgowany do kol 13 był w listopadzie (a nie w grudniu) - wiec miesiąc zamknięty.
I co teraz powinienem zrobić?

BTW używam Małej Księgowości Rzeczpospolitej.


Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 10:16:42 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 15:25, Piotr Gałka pisze:
A już straciłem nadzieję, że istnieją jeszcze ludzie którzy kojarzą ten
skecz :)

Życzę wszystkiego dobrego w przyszłym roku. Dużo hajsu, niskich podatków
i prostego prawa podatkowego.
Mam nadzieję, że nie odleciałem za bardzo z tymi życzeniami ;)

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 10:32:49 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 15:40, Adam pisze:
> Dziękuję za odpowiedź.
>
>
>>> 2. 13
>>
>> Tak.
>
> Tak robiłem. Gdzieś przeczytałem info odnośnie kol 10, że także dotyczy usług (myślałem, że zawsze towarów) i zwątpiłem.

Teraz tak patrzę, że w linku który wcześniej zapodałem też tak napisali:
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-kolumny-10-11-i-13-kpir-charakterystyka

"W kolumnie 10 przedsiębiorca wpisuje wartość zakupionych towarów i
usług według cen zakupu."

To jest ewidentny błąd. W kolumnie 10 wpisuje się inwentaryzacje, a te
nie obejmują usług...

> Czyli cała faktura (z ewentualnym kosztem Dotpay) zapisuję w 13.

Zależnie od sytuacji trzeba pamiętać o kolumnie 15.

> Rozumiem, że do 13 wpisuje też abonament za wynajem serwera dedykowanego (nie w HRD), jeśli na nim
> zakładam klientom konta hostingowe (i sprzedaję usługę hostingową)?

Tak. To ani towar, ani materiał.

Z uwzględnieniem, że jeżeli abonament nie jest od 1 stycznia do 31
grudnia, to wtedy część przypadającą na dany rok do kolumny 13, a część
przypadającą na następny rok do 15.
W następnym roku tę część z kolumny 15 przeksięgowujesz do 13 - do
kosztów danego roku.

Tak powinno być zgodnie ze sztuką, a czy ktoś się czepnie jak całość
wrzucisz od razu do 13... to nie wiem :)

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 10:55:40 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 15:58, cef pisze:
> W dniu 2020-12-31 o 14:03, Kviat pisze:
>
>> Co do zasady w KPIR wpisujesz koszty zwiÄ…zane z przychodem. A zakup
>> "punktów" nie koniecznie musi się wiązać z przychodem danego roku.
>
> A taki zakup się nie łapie na jakieś zapewnienie ciągłości źródła
> przychodu?
> Tzn, że musi mieć jakąś pulę, żeby w ogóle móc świadczyć takie usługi?

Nie łapie się.
W HRD nie musi. Może mieć umowę, zarejestrowanych od cholery domen (albo
żadnej) i 0 kupionych "punktów".
Punty może kupić w momencie złapania pierwszego klienta. Nie pamiętam,
czy jest jakaś minimalna ilość do zakupu za jednym razem. A nawet jeżeli
jest taka minimalna ilość, to i tak cała pula jest na wykorzystanie do
kupowania domen - czyli wydawanie tych "punktów" jest związane
bezpośrednio z przychodem za daną domenę.
Po wydaniu wszystkich "punktów" można mieć 0 na stanie punktów i dokupić
potrzebną ilość np. w przypadku złapania nowego klienta, albo w
przypadku konieczności przedłużenia domen na kolejny rok (czy kolejne
lata) u już istniejących klientów.

> Czas remanentów nadchodzi czyli jak się nie narobić i mieć porządek w
> ewidencjach :-)

Na szczęście zakupione usługi się nie łapią :)

Pozdrawiam
Piotr


Adam

unread,
Dec 31, 2020, 11:03:26 AM12/31/20
to
Witam

> Nie pamiętam, czy jest jakaś minimalna ilość do zakupu za jednym razem. A nawet jeżeli
> jest taka minimalna ilość, to i tak cała pula jest na wykorzystanie do
> kupowania domen

Minimalna ilość jest 100 PLN (punktów) netto. Domeny (czy inne usługi HRD) kosztują różnie
od 3 do XXX punktów.

Standardowo zawsze jakieś punkty zostaną na następny miesiąc.

> > Czas remanentów nadchodzi czyli jak się nie narobić i mieć porządek w
> > ewidencjach :-)
> Na szczęście zakupione usługi się nie łapią :)

Całe szczęście ;) Jakby to była kolumna 10 to ... ;)

Adam

unread,
Dec 31, 2020, 11:24:41 AM12/31/20
to
Dziękuję za poświęcony czas.

> > Czyli cała faktura (z ewentualnym kosztem Dotpay) zapisuję w 13.
> Zależnie od sytuacji trzeba pamiętać o kolumnie 15.

kol. 15 także jak punkty pozostają na kolejny miesiąc (w tym samym roku podatkowym) czy tylko w przypadku przełomu roku?

> > Rozumiem, że do 13 wpisuje też abonament za wynajem serwera dedykowanego (nie w HRD), jeśli na nim
> > zakładam klientom konta hostingowe (i sprzedaję usługę hostingową)?
> Tak. To ani towar, ani materiał.

Ok dzięki.

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 11:35:31 AM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 16:01, Adam pisze:
> Dziękuję za odpowiedzi
>> Tutaj warto dodać, że jest jeszcze kolumna 15.
>> [..]
>> Albo w kolejnym roku.
>>
>> (To taki substytut konta 640 w pełnej księgowości - rozliczenie
>> międzyokresowe kosztów)
>
> Zawsze najpierw kupuję punkty (na zapas), a sprzedaż jest w tym samym miesiącu lub następnych.

Więc zgodnie ze sztuką powinieneś poniesiony wydatek rozliczać w związku
z osiągniętym przychodem, czyli wydatek (daną część wydatku) zaliczać w
koszty w momencie osiągnięcia przychodu z tytułu tego wydatku.

> Czy dobrze rozumiem, że pomiędzy miesiącami tego samego roku nie ma dużego problemu
> z "niesprzedanymi" "punktami" (nie trzeba tego księgować w kol 15 i przenosić za każdym razem do 13? przecież to mnóstwo roboty).

Z punktu widzenia obliczania należnego podatku za dany rok nie ma
znaczenia. Podatki za miesiąc płacisz zaliczkowo. Teoretycznie można się
przyczepić, że wpłaciłeś np. za luty mniejszą zaliczkę niż powinieneś,
bo całość wrzuciłeś w koszty np. w lutym, a przychód związany z tym
kosztem osiągnąłeś w kolejnych miesiącach.
Ale suma sumarum, jeżeli na koniec roku ten koszt ci się zbilansuje na 0
z przychodem, to w PIcie rocznym wyjdzie poprawnie. Nie nastąpiło
uszczuplenie budżetu państwa w rozliczeniu podatkowym za dany rok.
Więc w praktyce o co można się przyczepić to rzetelność prowadzenia KPIR.
Ale to też zależy na kogo trafisz i jak bardzo dana zaliczka za dany
miesiąc jest zaniżona.

> Zakładając:
> - w październiku kupiłem 500 punktów (księguję to w kol.13), zużyłem 300.
> - listopadzie 160
> - w grudniu zużywam kolejne 40
>
> Czy wtedy nie trzeba do 15 przenosić? Czy jednak powinienem w październiku księgować do 15.

Zgodnie ze sztuką w październiku do 15
W listopadzie 160 zł z 15 do 13
W grudniu 40 zł z 15 do 13

Jeżeli od razu wrzucisz do 13, to możesz narazić się na pomówienie ;),
że jesteś jasnowidzem, że dasz radę wszystkie punkty wydać do końca grudnia.
No chyba, że masz jakieś przedwstępne umowy (zaklepane z klientem/ami),
że w październiku kupią za 300 zł, w listopadzie kupią za 160zł, a w
grudniu za 40zł.
Że z góry wiesz, że tyle ile kupiłeś "punktów", tyle wydasz w danym roku.
W sytuacji podbramkowej niewykorzystane punkty na koniec roku
wyksięgować z 13 do 15. Wtedy nikt się nie przyczepi, że uszczupliłeś
budżet państwa za dany rok :), co najwyżej przyczepią się do zaniżenia
zaliczki za dany miesiąc.
Moim zdaniem (i tylko moim :), bo to grupa dyskusyjna, więc nie traktuj
tego co pisze jako prawdy objawionej czy tym bardziej, o zgrozo, jako
porady co do prowadzenia KPIR i rozliczania podatków) takim błędem
trudno by było uzasadnić całkowitą nierzetelność prowadzenia KPIR i
podważyć wysokość zapłaconego podatku za cały rok; może za brakującą
kwotę zaliczki w zaniżonym miesiącu każą zapłacić odsetki od brakującej
kwoty i jakiś mandat?

Najprościej, żeby od razu wrzucać do 13, kupować punkty na bieżąco.
Klient zamówił domenę - tyle punktów kupujesz (już pisałem, nie pamiętam
czy trzeba kupować jakąś minimalną ilość punktów).
Jeżeli musisz kupić "punkty" na zapas, to o ile nie masz pewności, że
wydasz je w danym roku, to bezpieczniej (i zgodnie ze sztuką :))
przepuścić to przez kolumnę 15.

> Jak rozumiem większy problem jest jak zostaną niesprzedane punkty w 2020 roku.

Tak.

>> Jeżeli jakiejś (z tych zakupionych "punktów") kwoty nie zużyjesz, to na
>> koniec roku powinieneś różnicę wyksięgować z kolumny 13 - nie miałeś
>> przychodu, więc nie możesz ująć tego kosztu w PIT za dany rok.
>
> Zostały mi w HRD 2 punkty (2,46 z VAT) - Starałem się tak dokonać ostatniego zakupu, aby bilans był niemal na zero.
> Niestety zakup zaksięgowany do kol 13 był w listopadzie (a nie w grudniu) - wiec miesiąc zamknięty.
> I co teraz powinienem zrobić?

Olać :)
A zgodnie ze sztuką w grudniu netto przerzucić z 13 do 15 na kolejny rok.

Nie wiem na ile to jest aktualne i czy w równym stopniu można się tym
kierować przy KPIR, ale stawiam orzechy przeciwko bananom, że za 2 zł
nikt Ci głowy na gilotynie nie zetnie.

http://www.vademecumksiegowego.pl/artykul_narzedziowa,772,0,11816,ustalenie-poziomu-istotnosci-popelnionego-bledu.html

"Przy ustalaniu istotności można posiłkować się metodami stosowanymi
przy badaniu sprawozdań finansowych przez biegłych rewidentów, zgodnie z
którymi za błąd nieistotny można uznać taki, który przykładowo nie
spowoduje zmiany wyniku finansowego do 5%. Często stosuje się ilościowe
(ustalone procentowo) poziomy istotności oparte na wielkościach zysku
brutto, zysku netto, przychodów ze sprzedaży, sumy bilansowej, sumy
aktywów netto. W literaturze przedmiotu przy ustalaniu poziomu
istotności dla popełnionych błędów można przyjąć następujące kryteria:

0,5%-1% sumy bilansowej,

5%-10% wyniku działalności gospodarczej brutto,

1%-2% kapitałów własnych,

0,1%-1% przychodów ze sprzedaży.

Należy przy tym podkreślić, że wskazane wielkości procentowe nie
wynikają z żadnych przepisów prawa. Można się nimi posiłkować przy
ocenie istotności, jednak zawsze uwzględnić należy wpływ błędów na
prawidłowość sprawozdania finansowego."


> BTW używam Małej Księgowości Rzeczpospolitej.

Nie mam bladego pojęcia jakie to może mieć znaczenie dla naszej rozmowy :)

Wszystkiego dobrego w kolejnym roku i bez odbioru do przyszłego roku :)
Idę pożegnać ten pokręcony rok :)

Pozdrawiam
Piotr

Adam

unread,
Dec 31, 2020, 12:02:29 PM12/31/20
to
Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
I jeszcze raz dziękuję za dyskusję w naszym czysto hipotetycznym przypadku ;)

> > Zawsze najpierw kupuję punkty (na zapas), a sprzedaż jest w tym samym miesiącu lub następnych.
> Więc zgodnie ze sztuką powinieneś poniesiony wydatek rozliczać w związku
> z osiągniętym przychodem, czyli wydatek (daną część wydatku) zaliczać w
> koszty w momencie osiągnięcia przychodu z tytułu tego wydatku.

W przyszłości będę o tym pamiętać.

> > Zakładając:
> > - w październiku kupiłem 500 punktów (księguję to w kol.13), zużyłem 300.
> > - listopadzie 160
> > - w grudniu zużywam kolejne 40
> >
> > Czy wtedy nie trzeba do 15 przenosić? Czy jednak powinienem w październiku księgować do 15.
> Zgodnie ze sztuką w październiku do 15
> W listopadzie 160 zł z 15 do 13
> W grudniu 40 zł z 15 do 13

Rozumiem.


> Jeżeli od razu wrzucisz do 13, to możesz narazić się na pomówienie ;),
> że jesteś jasnowidzem, że dasz radę wszystkie punkty wydać do końca grudnia.
;)

W przypadku domen można szacować na podstawie daty wygasania domeny.

> Że z góry wiesz, że tyle ile kupiłeś "punktów", tyle wydasz w danym roku.
> W sytuacji podbramkowej niewykorzystane punkty na koniec roku
> wyksięgować z 13 do 15.
Tylko jak to zrobić? Jeśli przykładowo faktura była cała wrzucona w 13 kilka mcy temu.


> Najprościej, żeby od razu wrzucać do 13, kupować punkty na bieżąco.
> Klient zamówił domenę - tyle punktów kupujesz (już pisałem, nie pamiętam
> czy trzeba kupować jakąś minimalną ilość punktów).

Niestety minimalna kwota zasileń to 100 PLN, więc czasem ciężko ustawić tak zasilenia, aby
żadne punkty nie pozostały na kolejny miesiąc.

> > I co teraz powinienem zrobić?
> Olać :)
> A zgodnie ze sztuką w grudniu netto przerzucić z 13 do 15 na kolejny rok.

:)

> Nie wiem na ile to jest aktualne i czy w równym stopniu można się tym
> kierować przy KPIR, ale stawiam orzechy przeciwko bananom, że za 2 zł
> nikt Ci głowy na gilotynie nie zetnie.

Ja widziałem gdzieś info, że do 0,5% przychodu rocznego.

> > BTW używam Małej Księgowości Rzeczpospolitej.
> Nie mam bladego pojęcia jakie to może mieć znaczenie dla naszej rozmowy :)

Tak podałem, może hipotetycznie ktoś wie jak takie przenoszenie z 13 na 15 i 15 na 13 wyglądają w praktyce ;)

> Wszystkiego dobrego w kolejnym roku i bez odbioru do przyszłego roku :)
> Idę pożegnać ten pokręcony rok :)

Dziękuję i wszystkiego najlepszego.

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 12:03:34 PM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 17:35, Kviat pisze:
> W dniu 31.12.2020 o 16:01, Adam pisze:


O cholera... korekta.

>
>> Zakładając:
>> - w październiku kupiłem 500 punktów (księguję to w kol.13), zużyłem 300.
>> - listopadzie 160
>> - w grudniu zużywam kolejne 40
>>
>> Czy wtedy nie trzeba do 15 przenosić? Czy jednak powinienem w
>> październiku księgować do 15.
>
> Zgodnie ze sztuką w październiku do 15

Oraz w październiku 300 zł z 15 do 13

> W listopadzie 160 zł z 15 do 13
> W grudniu 40 zł z 15 do 13

(...)

>> Zostały mi w HRD 2 punkty (2,46 z VAT) - Starałem się tak dokonać
>> ostatniego zakupu, aby bilans był niemal na zero.
>> Niestety zakup zaksięgowany do kol 13 był w listopadzie (a nie w
>> grudniu) - wiec miesiąc zamknięty.

Albo coś źle zrozumiałem :) Zakup czego był zaksięgowany w listopadzie?
Punktów? (Pisałeś, że 500 punktów kupiłeś w październiku...)

Ale to chyba nieistotne dla istoty dyskusji ;)

>> I co teraz powinienem zrobić?
>
> Olać :)
> A zgodnie ze sztuką w grudniu netto przerzucić z 13 do 15 na kolejny rok.

Optymistycznie założyłem, że jesteś VATowcem, dlatego napisałem netto.

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Dec 31, 2020, 12:15:29 PM12/31/20
to
W dniu 31.12.2020 o 18:02, Adam pisze:
> Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
> I jeszcze raz dziękuję za dyskusję w naszym czysto hipotetycznym przypadku ;)
>
>>> Zawsze najpierw kupuję punkty (na zapas), a sprzedaż jest w tym samym miesiącu lub następnych.
>> Więc zgodnie ze sztuką powinieneś poniesiony wydatek rozliczać w związku
>> z osiągniętym przychodem, czyli wydatek (daną część wydatku) zaliczać w
>> koszty w momencie osiągnięcia przychodu z tytułu tego wydatku.
>
> W przyszłości będę o tym pamiętać.

Koniecznie przeczytaj:
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-sposoby-ujmowania-kosztow-w-kpir-metoda-uproszczona-i-memorialowa

"Jeżeli chodzi o ogólne zasady zaliczania wydatków do kosztów uzyskania
przychodu, wspomnieć należy, iż wybraną metodę podatnik ma obowiązek
stosować konsekwentnie przez cały rok podatkowy. Ewentualnej zmiany
należy dokonać wraz z rozpoczęciem nowego roku. Co więcej, o wyborze
danego sposobu lub jego zmianie przedsiębiorca nie informuje właściwego
urzędu skarbowego. Najważniejsze jest, aby daną metodę stosować przez
cały rok podatkowy."
(...)
Metoda uproszczona

Metoda ta, jak sama nazwa wskazuje ma uprościć podatnikom rozliczenia.
Główna zasada mówi, iż koszty potrącane są w roku podatkowym, w którym
zostały poniesione, bez względu na to, jakiego okresu dotyczą.

Przy metodzie uproszczonej nie występuje również podział na koszty
pośrednio i bezpośrednio związane z przychodami - wszystkie traktuje się
w jednakowy sposób. Dobrym przykładem może być tu księgowanie polisy
ubezpieczeniowej, obejmującej dwa lata podatkowe. Przy metodzie
memoriałowej przedsiębiorca byłby zobligowany to podziału kosztu
proporcjonalnie na lata, których dotyczy i odpowiedniego zaksięgowania
jego części we właściwych okresach. Przy metodzie uproszczonej, wydatek
taki należy ująć w dacie wystawienia polisy, jednorazowo.

Należy jednak pamiętać, iż uproszczenie to nie dotyczy wszystkich
kategorii tzw. kosztów. Wyjątek od tej zasady stanowią np. zaliczki na
podatek dochodowy, wypłacone wynagrodzenia oraz składki ZUS - te
księguje się w dacie ich faktycznej zapłaty.

Wybór jednego sposobu ujmowania kosztów to kwestia zależna tylko i
wyłącznie od przedsiębiorcy. Przed decyzją warto przeanalizować
dokładnie, z czym wiąże się każda z nich oraz co będzie łatwiejsze dla
danego podatnika. Ważne jest, żeby raz wybraną metodę stosować
konsekwentnie do końca danego roku podatkowego."


>>> BTW używam Małej Księgowości Rzeczpospolitej.
>> Nie mam bladego pojęcia jakie to może mieć znaczenie dla naszej rozmowy :)
>
> Tak podałem, może hipotetycznie ktoś wie jak takie przenoszenie z 13 na 15 i 15 na 13 wyglądają w praktyce ;)

Tam nie ma dowodów wewnętrznych?

>
>> Wszystkiego dobrego w kolejnym roku i bez odbioru do przyszłego roku :)
>> Idę pożegnać ten pokręcony rok :)
>
> Dziękuję i wszystkiego najlepszego.

Nie mogłem się powstrzymać przed odpisaniem :)

Pozdrawiam
Piotr


cef

unread,
Dec 31, 2020, 4:31:42 PM12/31/20
to
W dniu 2020-12-31 o 16:32, Kviat pisze:

> "W kolumnie 10 przedsiębiorca wpisuje wartość zakupionych towarów i
> usług według cen zakupu."

Zastanawiam się właśnie co wpisuje w kolumnie dziewiąty i jedenasty
przedsiębiorca.

:-)

Życzę Wam i sobie zapłacić ogromny podatek za 2021 rok.

Adam

unread,
Jan 1, 2021, 8:38:31 AM1/1/21
to
Witam

> O cholera... korekta.
> >
> > Zgodnie ze sztuką w październiku do 15
> Oraz w październiku 300 zł z 15 do 13
> > W listopadzie 160 zł z 15 do 13
> > W grudniu 40 zł z 15 do 13

Dzięki za korektę. To był bardziej hipotetyczny przykład pokazujący 3 mc.

> >> Zostały mi w HRD 2 punkty (2,46 z VAT) - Starałem się tak dokonać
> >> ostatniego zakupu, aby bilans był niemal na zero.
> >> Niestety zakup zaksięgowany do kol 13 był w listopadzie (a nie w
> >> grudniu) - wiec miesiąc zamknięty.
> Albo coś źle zrozumiałem :) Zakup czego był zaksięgowany w listopadzie?

Chodzi o punkty. Faktycznie były zakupione w listopadzie i zostały wykorzystane listopad/grudzień.
I dwa zostały.

> Punktów? (Pisałeś, że 500 punktów kupiłeś w październiku...)
Tamta była hipotetyczna sytuacja.

Adam

unread,
Jan 1, 2021, 8:43:01 AM1/1/21
to
> Koniecznie przeczytaj:
> https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-sposoby-ujmowania-kosztow-w-kpir-metoda-uproszczona-i-memorialowa

OK dzięki.

> >>> BTW używam Małej Księgowości Rzeczpospolitej.
> >> Nie mam bladego pojęcia jakie to może mieć znaczenie dla naszej rozmowy :)
> >
> > Tak podałem, może hipotetycznie ktoś wie jak takie przenoszenie z 13 na 15 i 15 na 13 wyglądają w praktyce ;)
> Tam nie ma dowodów wewnętrznych?
Są.

> > Dziękuję i wszystkiego najlepszego.
> Nie mogłem się powstrzymać przed odpisaniem :)
Dziękuję i doceniam.

Adam

unread,
Jan 1, 2021, 9:21:43 AM1/1/21
to
Czysto hipotetycznie. Jak rozumiem:
1. Nie ma obowiązku zawiadamiania US o zmianie metody z memoriałowej na uproszczoną w podatku dochodowym (sposób traktowania kosztów)
2. VAT/przychód można nadal rozliczać memoriałowo przy uproszczonym pochodowym? Tu zmiana sposobu wymaga złożenia VAT-R.

Metoda uproszczona załatwiłaby wszelkie problemy z:
- księgowaniem fv zakupu usług abonamentowych, które są na przełomie dwóch lat.
Można by całą kwotę zakupu jednorazowo wpisać w 13 w dacie faktury.
- księgowaniem "punktów", brak problemów, że punkty niewykorzystane w jednym miesiącu zostają na kolejny. Także jeśli jakieś punkty zostają na następny rok?



Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 4:50:19 AM1/2/21
to
W dniu 01.01.2021 o 15:21, Adam pisze:
> Czysto hipotetycznie. Jak rozumiem:
> 1. Nie ma obowiązku zawiadamiania US o zmianie metody z memoriałowej na uproszczoną w podatku dochodowym (sposób traktowania kosztów)

Tak.

> 2. VAT/przychód można nadal rozliczać memoriałowo przy uproszczonym pochodowym? Tu zmiana sposobu wymaga złożenia VAT-R.

Metoda memoriałowa/kasowa rozliczania VAT, oraz metoda
memoriałowa/uproszczona prowadzenia KPIR to dwie odrębne sprawy.

> Metoda uproszczona załatwiłaby wszelkie problemy z:
> - księgowaniem fv zakupu usług abonamentowych, które są na przełomie dwóch lat.
> Można by całą kwotę zakupu jednorazowo wpisać w 13 w dacie faktury.
> - księgowaniem "punktów", brak problemów, że punkty niewykorzystane w jednym miesiącu zostają na kolejny. Także jeśli jakieś punkty zostają na następny rok?

Byle konsekwentnie trzymać się wybranej metody.

A skoro rozmawiamy hipotetycznie, to w tej metodzie uproszczonej trzeba
trochę uważać. Komuś nieuczciwemu większy zakup "punktów" może posłużyć
do celowego obniżenia podstawy opodatkowania, czyli zaniżenia zapłaty
podatku w rozliczeniu rocznym (albo zaliczki za dany miesiąc).
Może narazić się na zarzut, że zakup nie służył do zapewniania zapasu
"punktów", bo spodziewa się gwałtownego napływu klientów. Że ten wydatek
nie był zrobiony w celu uzyskania przychodu, lecz w celu manipulacji
wysokością podatku do zapłaty.
A to już grubsza sprawa. Może skończyć się zarzutami karnymi,
wadliwością prowadzenia KPIR itd.
Przy prowadzeniu KPIR metodą tradycyjną takie ryzyko nie występuje, bo
nadmiarowy wydatek nie stanowi kosztu do momentu uzyskania przychodu,
więc nie pomniejsza podstawy opodatkowania i nie powoduje zaniżania
zaliczek/podatków.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 2, 2021, 6:13:12 AM1/2/21
to
W dniu 2021-01-02 o 10:50, Kviat pisze:
> W dniu 01.01.2021 o 15:21, Adam pisze:

> A skoro rozmawiamy hipotetycznie, to w tej metodzie uproszczonej trzeba
> trochę uważać. Komuś nieuczciwemu większy zakup "punktów" może posłużyć
> do celowego obniżenia podstawy opodatkowania, czyli zaniżenia zapłaty
> podatku w rozliczeniu rocznym (albo zaliczki za dany miesiąc).
> Może narazić się na zarzut, że zakup nie służył do zapewniania zapasu
> "punktów", bo spodziewa się gwałtownego napływu klientów. Że ten wydatek
> nie był zrobiony w celu uzyskania przychodu, lecz w celu manipulacji
> wysokością podatku do zapłaty.
> A to już grubsza sprawa. Może skończyć się zarzutami karnymi,
> wadliwością prowadzenia KPIR itd.
> Przy prowadzeniu KPIR metodą tradycyjną takie ryzyko nie występuje, bo
> nadmiarowy wydatek nie stanowi kosztu do momentu uzyskania przychodu,
> więc nie pomniejsza podstawy opodatkowania i nie powoduje zaniżania
> zaliczek/podatków.

Czysto hipotetycznie zapytam:
dlaczego metodę memoriałową nazywasz tradycyjną metodą prowadzenia KPiR?
Tradycyjnie KPiR to powinna być prowadzona kasowo a memoriał był jedynie
dopuszczeniem.
Nie zaglądałem dawno do rozporządzenia w sprawie prowadzenia KPiR
( a 20 lat temu to była lektura do kolacji) i tak się zastanawiam czy
przespałem jakieś
zmiany co ostatnio mi się zdarza, bo zmiany galopują - czy po prostu
da osób siedzących w pełnej księgowości tradycyjnym wydaje się memoriał
i stąd takie stwierdzenie.

Adam

unread,
Jan 2, 2021, 7:04:28 AM1/2/21
to
Dzięki za odpowiedź. Kontynuując nasze hipotetyczne rozważania.

> > 2. VAT/przychód można nadal rozliczać memoriałowo przy uproszczonym pochodowym? Tu zmiana sposobu wymaga złożenia VAT-R.
> Metoda memoriałowa/kasowa rozliczania VAT, oraz metoda
> memoriałowa/uproszczona prowadzenia KPIR to dwie odrębne sprawy.

Czyli metoda uproszczona KPIR nie ma wpływu na VAT i na faktury sprzedażowe, które są księgowane w dacie wystawienia faktury (wykonania usług).
Zakładając, że nie księguję do KPIR składek ZUS i nikogo nie zatrudniam to można powiedzieć hipotetycznie,
że stosuję metodę uproszczoną ;)

Czy są jakieś inne wyjątki/minusy tej metody?

Tylko na 2021 muszę pamiętać, aby w programie włączyć metodę uproszczoną KPIR :)
Widoki formatek pewnie będą prostsze.

Jeszcze jedno pytanie, a jeśli zakup mam przedpłacony (przez przelew online) np. 10 kwietnia, a faktura będzie miała
datę 12 kwietnia. to księguję (w metodzie uproszczonej) 12 kwietnia? czy 10?
Sorry za lame pytania.


> Byle konsekwentnie trzymać się wybranej metody.
Oczywiście, trzymam się jak widać ;)

> A skoro rozmawiamy hipotetycznie, to w tej metodzie uproszczonej trzeba
> trochę uważać. Komuś nieuczciwemu większy zakup "punktów" może posłużyć
> do celowego obniżenia podstawy opodatkowania, czyli zaniżenia zapłaty
> podatku w rozliczeniu rocznym (albo zaliczki za dany miesiąc).

Zakup punktów planuję racjonalnie tyle ile potrzebuję na następne 1-2 mc (na odnowienia domen)
+ jakąś małą górkę na nowe domeny. Można by tylko planować na 1 mc, ale nigdy nie wiadomo
czy nie będzie skoku zainteresowania domenami. Plus jest minimalny limit (więc często i tak zostają niewykorzystane punkty),
no i nie ma sensu chyba doładowywać częściej (prowizja bankowa),

A pod koniec roku celować, aby prawie nic nie zostało.
Jak rozumiem przy metodzie uproszczonej jak zostanie kilka (np. do 10 PLN) punktów niewykorzystanych, to nie
będzie problemu? I nie trzeba tego przeksięgowywać na kolejny rok.


> A to już grubsza sprawa. Może skończyć się zarzutami karnymi,
> wadliwością prowadzenia KPIR itd.
Rozumiem, że na takie rzeczy to trzeba ostro zapracować nieuczciwością?
Przykładowo nie móc wyjaśnić kupna "punktów" na zapas przykładowo w styczniu kupić
2-3 x więcej punktów niż się wykorzystuje przez cały rok.
No i przez rok tego nie wykorzystać.

Dziękuję

Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 10:32:02 AM1/2/21
to
W dniu 02.01.2021 o 12:12, cef pisze:
> W dniu 2021-01-02 o 10:50, Kviat pisze:

>> Przy prowadzeniu KPIR metodą tradycyjną takie ryzyko nie występuje, bo
>> nadmiarowy wydatek nie stanowi kosztu do momentu uzyskania przychodu,
>> więc nie pomniejsza podstawy opodatkowania i nie powoduje zaniżania
>> zaliczek/podatków.
>
> Czysto hipotetycznie zapytam:
> dlaczego metodę memoriałową nazywasz tradycyjną metodą prowadzenia KPiR?
> Tradycyjnie KPiR to powinna być prowadzona kasowo a memoriał był jedynie
> dopuszczeniem.

No nie do końca. Dopuszczeniem było prowadzenie metodą uproszczoną, a
nie odwrotnie.
I KPIR wcale nie powinna być prowadzona tradycyjnie metodą uproszczoną.
Obydwie formy są równoważne i zależą od wyboru podatnika.
Metoda uproszczona/kasowa nie bez powodu nazywana jest metodą
uproszczoną. Jest uproszczeniem zasady ogólnej, czyli podstawowej dla
podatku od osób fizycznych (koszt związany z przychodem).

Ale oczywiście nie zamierzam bić o to piany i jak najbardziej mogę
przyjąć, że tradycyjnie prowadzi się KPIR metodą uproszczoną, bo taką
metodę wybierają najczęściej podatnicy.
Ja użyłem słowa "tradycyjnie" w sensie odróżnienia od metody
uproszczonej, która jest uszczegółowieniem-uproszczeniem ogólnej zasady
(tradycyjnej...) zaliczania kosztu w związku z przychodem.

Co do sporów o znaczenie słowa "tradycja" odsyłam do źródeł i opinii
fachowców:
https://www.youtube.com/watch?v=OWEMoJYvbos

> Nie zaglądałem dawno do rozporządzenia w sprawie prowadzenia KPiR
> ( a 20 lat temu to była lektura do kolacji) i tak się zastanawiam czy
> przespałem jakieś
> zmiany co ostatnio mi się zdarza, bo zmiany galopują - czy po prostu
> da osób siedzących w pełnej księgowości tradycyjnym wydaje się memoriał
> i stąd takie stwierdzenie.

Słuszna uwaga. W pełnej księgowości zasada zaliczenia kosztów w związku
z przychodem to jedyna możliwość wynikająca z tej ogólnej, podstawowej
zasady.

Uproszczenie wprowadzone do KPIR jest metodą podrzędną do zasady
ogólnej, tak jak KPIR jest uproszeniem podstawowego sposobu rozliczania
podatków w firmie jakim jest pełna księgowość.
Możliwe, że ilościowo więcej podmiotów gospodarczych prowadzi KPIR niż
pełną księgowość, ale czy z tego faktu możemy wyciągnąć wniosek, że
pełna księgowość jest rozwinięciem KPIR? Czy może jednak KPIR jest formą
uproszczoną w stosunku do (tradycyjnej :)) formy pełnej księgowości?

Nie chcę napisać jakiejś głupoty (bo pamięć już nie ta co dawniej :) i
nie chce mi się kopać po internetach), ale rozróżnienie w KPIR pomiędzy
metodą memoriałową, a uproszczoną zostało wprowadzone chyba gdzieś ok.
roku 2003 jakimś rozporządzeniem w sprawie prowadzenia KPIR. Jeśli Ci
się chce, to poszukaj i najwyżej skoryguj głupotę, którą napisałem, bo
nie wykluczam, że mi się źle coś skojarzyło :)

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 11:21:49 AM1/2/21
to
W dniu 02.01.2021 o 13:04, Adam pisze:
> Dzięki za odpowiedź. Kontynuując nasze hipotetyczne rozważania.
>
>>> 2. VAT/przychód można nadal rozliczać memoriałowo przy uproszczonym pochodowym? Tu zmiana sposobu wymaga złożenia VAT-R.
>> Metoda memoriałowa/kasowa rozliczania VAT, oraz metoda
>> memoriałowa/uproszczona prowadzenia KPIR to dwie odrębne sprawy.
>
> Czyli metoda uproszczona KPIR nie ma wpływu na VAT i na faktury sprzedażowe,

Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych :)
Rozmawiając w kontekście KPIR nie rozmawiamy o VAT.
A faktury sprzedażowe (u VATowców) składają się z części netto i części VAT.
I pisząc o przychodach w kontekście KPIR rozmawiamy o części netto, a
nie o VAT.

https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-ewidencja-w-kpir-przychodow-i-kosztow-podatkowych

"Najważniejszą kwestią przy ewidencji przychodu w KPiR jest określenie
momentu jego powstania. Ogólną zasadę opisującą moment powstania
przychodu reguluje art. 14 ust. 1c ustawy o PIT."

> które są księgowane w dacie wystawienia faktury (wykonania usług).

"W praktyce oznacza to, że jeżeli data wystawienia faktury jest
późniejsza niż faktyczna data sprzedaży lub otrzymania zapłaty, to
momentem uzyskania przychodu (datą powstania przychodu) jest dzień
sprzedaży lub otrzymania należności. Pod tą datą należy wykazać przychód
w KPiR."

> Zakładając, że nie księguję do KPIR składek ZUS i nikogo nie zatrudniam to można powiedzieć hipotetycznie,
> że stosuję metodę uproszczoną ;)

Cały czas mówimy jeszcz o metodzie uproszczonej/kasowej prowadzenia KPIR
czy rozliczania VAT? :):)

> Czy są jakieś inne wyjątki/minusy tej metody?

Tu już wypływamy na szerokie wody, bo minusy metody uproszczonej (i
ogólnie prowadzenia KPIR) są widoczne dopiero po osiągnięciu pewnej
skali działalności.
Dla mniejszej skali to są same plusy ;)

> Tylko na 2021 muszę pamiętać, aby w programie włączyć metodę uproszczoną KPIR :)

Tylko czy włączenie tej metody w tym programie na pewno dotyczy metody
uproszczonej prowadzenia KPIR, czy metody uproszczonej/kasowej
rozliczania VAT?
Nie znam programu który używasz i nie bardzo się domyślam, co może
zmienić w sposobie prowadzenia KPIR wybranie takiej metody. Jakiś
automat dba/pilnuje rozliczania międzyokresowego kosztów, a włączenie
metody uproszczonej taki automat wyłącza?

> Widoki formatek pewnie będą prostsze.

:):)

> Jeszcze jedno pytanie, a jeśli zakup mam przedpłacony (przez przelew online) np. 10 kwietnia, a faktura będzie miała
> datę 12 kwietnia. to księguję (w metodzie uproszczonej) 12 kwietnia? czy 10?
> Sorry za lame pytania.

https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-ewidencja-w-kpir-przychodow-i-kosztow-podatkowych

"Co do zasady, stosując kasową metodę rozliczania kosztów, koszty
księguje się w dacie wystawienia faktury bez względu na to, którego
okresu dotyczą."

Przy zakupie towarów jest trochę inaczej:
"Co do zasady, dzień poniesienia kosztu uzyskania przychodu jest
jednoznaczny z dniem wystawienia faktury bądź rachunku lub innego dowodu
będącego podstawą do księgowania kosztów. Jednak w trakcie prowadzenia
działalności mają miejsce sytuacje gdy przedsiębiorca może otrzymać
dostawę towarów przed wystawieniem faktury."

Resztę masz w linku.

> Jak rozumiem przy metodzie uproszczonej jak zostanie kilka (np. do 10 PLN) punktów niewykorzystanych, to nie
> będzie problemu? I nie trzeba tego przeksięgowywać na kolejny rok.

Tak.
To znaczy nie trzeba :)

>> A to już grubsza sprawa. Może skończyć się zarzutami karnymi,
>> wadliwością prowadzenia KPIR itd.
> Rozumiem, że na takie rzeczy to trzeba ostro zapracować nieuczciwością?

Nie zapominaj w jakim kraju żyjesz :)

> Przykładowo nie móc wyjaśnić kupna "punktów" na zapas przykładowo w styczniu kupić
> 2-3 x więcej punktów niż się wykorzystuje przez cały rok.
> No i przez rok tego nie wykorzystać.

Zaraz tam nie móc... :) Jakieś wyjaśnienie zawsze znajdziesz.
Kluczowym zagadnieniem jest, czy wyjaśnienie zostanie przyjęte, czy nie ;)

Pozdrawiam
Piotr

Adam

unread,
Jan 2, 2021, 12:16:02 PM1/2/21
to
> Rozmawiając w kontekście KPIR nie rozmawiamy o VAT.
OK.

> Cały czas mówimy jeszcz o metodzie uproszczonej/kasowej prowadzenia KPIR
> czy rozliczania VAT? :):)
O metodzie uproszczonej KPIR. A nie o kasowej VAT.

> Tylko czy włączenie tej metody w tym programie na pewno dotyczy metody
> uproszczonej prowadzenia KPIR, czy metody uproszczonej/kasowej
> rozliczania VAT?

W ogólnych opcjach firmy jest tylko wybór PKPIR / ewidencja przychodów (i opcje ryczałtu).
Jest metoda kasowa, ale dotyczy VAT (czego oczywiście nie chcę włączać ;)

Ok znalazłem opcję szczegółową (głęboko zakopaną) dotyczącą PKPIR.
Metoda prowadzenia PKPIR memoriałowa/uproszczona.

w helpie jest
"Metoda Uproszczona zaznaczamy, aby wydruk PKPiR był uporządkowany wg daty dokumentu w danym miesiącu księgowym."

W change logu "
Wersja 2019.2.2

Dla metody uproszczonej PKPiR tylko dokumenty kosztowe są uwzględniane według daty dokumentu,
Dodano obsługę zmiany metody rozliczania PKPiR na przełomie roku,
"

Jeśli zawsze miałem dla zakupowych KUP 100% i wpisywane całości jednorazowo do 13 w dacie faktury.
to raczej powinno być wszystko OK z rozliczeniami -> czyli wg. uproszczonej.

Na 2021 to zmienię sposób w programie na uproszczony (może formatki będą prostsze).


> Przy zakupie towarów jest trochę inaczej:
Rozumiem. Ale jak pisaliśmy wcześniej "punkty" to nie towar ;)

> Nie zapominaj w jakim kraju żyjesz :)
Codziennie pamiętam ;)

Pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas.

cef

unread,
Jan 2, 2021, 1:17:59 PM1/2/21
to
W dniu 2021-01-02 o 16:32, Kviat pisze:
> W dniu 02.01.2021 o 12:12, cef pisze:

>> Nie zaglądałem dawno do rozporządzenia w sprawie prowadzenia KPiR
>> ( a 20 lat temu to była lektura do kolacji) i tak się zastanawiam czy
>> przespałem jakieś
>> zmiany co ostatnio mi się zdarza, bo zmiany galopują - czy po prostu
>> da osób siedzących w pełnej księgowości tradycyjnym wydaje się memoriał
>> i stąd takie stwierdzenie.
>
> Słuszna uwaga. W pełnej księgowości zasada zaliczenia kosztów w związku
> z przychodem to jedyna możliwość wynikająca z tej ogólnej, podstawowej
> zasady.
>
> Uproszczenie wprowadzone do KPIR jest metodą podrzędną do zasady
> ogólnej, tak jak KPIR jest uproszeniem podstawowego sposobu rozliczania
> podatków w firmie jakim jest pełna księgowość.
> Możliwe, że ilościowo więcej podmiotów gospodarczych prowadzi KPIR niż
> pełną księgowość, ale czy z tego faktu możemy wyciągnąć wniosek, że
> pełna księgowość jest rozwinięciem KPIR? Czy może jednak KPIR jest formą
> uproszczoną w stosunku do (tradycyjnej :)) formy pełnej księgowości?
>
> Nie chcę napisać jakiejś głupoty (bo pamięć już nie ta co dawniej :) i
> nie chce mi się kopać po internetach), ale rozróżnienie w KPIR pomiędzy
> metodą memoriałową, a uproszczoną zostało wprowadzone chyba gdzieś ok.
> roku 2003 jakimś rozporządzeniem w sprawie prowadzenia KPIR. Jeśli Ci
> się chce, to poszukaj i najwyżej skoryguj głupotę, którą napisałem, bo
> nie wykluczam, że mi się źle coś skojarzyło :)

Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.
a "wyrzucenie nadmiaru kosztów" następowało w remanencie.
I w zasadzie nawet tutaj na przełomie wieków były liczne dyskusje,
że jest taka możliwość, żeby memoriał zastosować do KPiR
Był jakiś punkt w rozporządzeniu o prowadzeniu KPiR,
ale trzeba było się mocno wczytać, zeby to wyłapać.
Więc pozostawmy to na razie bez uzgodnienia, która z metod jest bardziej
tradycyjna :-)
Bez zagłebiania się w przepisy nie da się wiarygodnie niczego napisać,
a pamiętam na tej grupie czy na prawie w czasach rozkwitu usenetu,
podstawowym pytaniem na rewolucje w podatkach było:
podaj przepis z którego to wynika.
A nawet takim pytaniem spławiłem ze dwie kontrole w VAT :-)
A w przepisy zaglądałem ostatnio kilka lat temu przy jakiejś kontroli z
ZUSu,
która naprowadziłą mnie na memoriał w KPiR do wynagrodzeń :-)

Więc na spokojnie zrobię rozliczenie grudnia,
wymyślę jakiś przystający do rzeczywistości remanent,
przeskoczę rozliczenie składek właściciela
(bo tego się nie da memoriałowo) z przełomu roku i
wtedy zajrzę do rozporządzenia i się odniosę.


Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 3:11:22 PM1/2/21
to
W dniu 02.01.2021 o 18:16, Adam pisze:

> w helpie jest
> "Metoda Uproszczona zaznaczamy, aby wydruk PKPiR był uporządkowany wg daty dokumentu w danym miesiącu księgowym."
>
>
> Na 2021 to zmienię sposób w programie na uproszczony (może formatki będą prostsze).

Jakby miały być prostsze, to by się w helpie też tym pochwalili ;)

>> Przy zakupie towarów jest trochę inaczej:
> Rozumiem. Ale jak pisaliśmy wcześniej "punkty" to nie towar ;)

Wspomniałem tylko dla porządku.

>> Nie zapominaj w jakim kraju żyjesz :)
> Codziennie pamiętam ;)

I nie dadzą zapomnieć :)

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 5:21:54 PM1/2/21
to
W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:
> W dniu 2021-01-02 o 16:32, Kviat pisze:

>>
>> Nie chcę napisać jakiejś głupoty (bo pamięć już nie ta co dawniej :) i
>> nie chce mi się kopać po internetach), ale rozróżnienie w KPIR
>> pomiędzy metodą memoriałową, a uproszczoną zostało wprowadzone chyba
>> gdzieś ok. roku 2003 jakimś rozporządzeniem w sprawie prowadzenia
>> KPIR. Jeśli Ci się chce, to poszukaj i najwyżej skoryguj głupotę,
>> którą napisałem, bo nie wykluczam, że mi się źle coś skojarzyło :)
>
> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.

Hmmm... ciekawe. Też nie pamiętam detali sprzed 20 lat

Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r (tekst ogłoszony, celowo nie podaję
najpierw ujednoliconego żeby niżej pokazać różnice)
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19910800350/O/D19910350.pdf

(Podkreślenie i w nawiasach moje)

Art.22.1
Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są wszelkie koszty
poniesione w celu osiągnięcia przychodów(...)
Art.22.4
Koszty pozyskania przychodów, z zastrzeżeniem aust.5 i 6, są potrącane
tylko w tym roku podatkowym, w którym zostały poniesione.
Art.22.5
U podatników prowadzących księgi rachunkowe (handlowe) koszty uzyskania
przychodów objętych tymi księgami są potrącane tylko w tym roku
podatkowym, którego dotyczą, tj. są potrącalne także koszty uzyskania
poniesione w latach poprzedzających rok podatkowy, lecz dotyczące
przychodów roku podatkowego oraz określone co do rodzaju i kwoty koszty
uzyskania, które
zostały zarachowane, chociaż ich jeszcze nie poniesiono, jeżeli odnoszą
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
się do przychodów danego roku podatkowego(...)

(czyli rachunki niezapłacone również stanowiły koszt, chyba, że ja coś
źle interpretuję, albo czegoś nie doczytałem, bo z podpunktu niżej
wynika, że to dotyczy również KPIR)

Art.22.6
Zasada określona w ust.5 ma zastosowanie również do podatników
prowadzących podatkowe księgi przychodów i rozchodów, pod warunkiem że
stale w każdym roku podatkowym księgi te będą prowadzone w sposób
umożliwiający wyodrębnienie kosztów uzyskania odnoszących się tylko do
tego roku podatkowego.

(czyli, jeżeli KPIR nie była prowadzona w taki sposób, że wydatek
przypadający jako koszt na dany rok można było wyodrębnić, to taki
wydatek nie był kwalifikowany jako koszt - w pełnej księgowości takie
wyodrębnienie jest niejako naturalne, pewnie dlatego dodatkowy zapis w
kontekście KPIR.
Ergo - jest to typowa metoda memoriałowa i tu wprost zapisano, że
dotyczy również KPIR. Jeżeli warunek z ppkt.6 nie był spełniony - w KPIR
- to wydatek nie stanowił kosztu i już.)

Dopiero w tekście ujednoliconym (czyli z późniejszymi zmianami):
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19910800350/U/D19910350Lj.pdf

(oprócz dodatkowego uszczegółowienia, czytamy:)

6.Zasady określone wust.5–5c, zzastrzeżeniem ust.6b, mają zastosowanie
również do podatników prowadzących podatkowe księgi przychodów
irozchodów, pod warunkiem że stale wkażdym roku podatkowym księgi te
będą prowadzone wsposób umożliwiający wyodrębnienie kosztów
uzyskania przychodów odnoszących się tylko do tego roku podatkowego
(...)

(uwagi jak wyżej)
(i dopiero tutaj, czyli później, mamy:)

6b.Za dzień poniesienia kosztu uzyskania przychodów wprzypadku
podatników, októrych mowa wust.6
(czyli KPIR...)
, zzastrzeżeniem ust.5e, 6ba, 6bb i7b, uważa się dzień wystawienia
faktury (rachunku) lub innego dowodu stanowiącego podstawę do
zaksięgowania (ujęcia) kosztu.

(Czyli dopiero tutaj, w pierwotnej ustawie tego nie było, została
wprowadzona zasada dla KPIR, że za dzień poniesienia kosztu uznaje się
datę wystawienia rachunku kosztowego, bez związku z datą uzyskania
przychodu. Wszystkich kosztów. Przy pełnej księgowości ta zasada nie
dotyczy kosztów bezpośrednich - te nadal ujmowane są dopiero w momencie
uzyskania przychodu.)

Nie chce mi się szukać kiedy dokładnie była wprowadzona ta zmiana, ale
wydaje mi się, że dopiero od tego momentu stało się możliwe - dzięki
temu zapisowi - na umożliwienie prowadzenia KPIR (rozliczanie kosztów)
metodą uproszczoną. Czyli dopiero w tym momencie koszty bezpośrednie (a
tym są niewątpliwie te "punkty", jak również zakupy towarów), można było
księgować nie w dniu przychodu związanego z tym kosztem, lecz z datą
rachunku.

Reszta to konsekwencja. Czyli albo robimy "po staremu" metodą
memoriałową z rozróżnieniem na koszty bezpośrednie-pośrednie z
uwzględnieniem roku, którego dotyczą, albo wszystkie koszty traktujemy
"równo" i wrzucamy z datą rachunku w sposób uproszczony "po nowemu".

> a "wyrzucenie nadmiaru kosztów" następowało w remanencie.
> I w zasadzie nawet tutaj na przełomie wieków były liczne dyskusje,
> że jest taka możliwość, żeby memoriał zastosować do KPiR
> Był jakiś punkt w rozporządzeniu o prowadzeniu KPiR,
> ale trzeba było się mocno wczytać, zeby to wyłapać.
> Więc pozostawmy to na razie bez uzgodnienia, która z metod jest bardziej
> tradycyjna :-)

Nie jestem historykiem prawa podatkowego, więc to są moje luźne
spekulacje i tak naprawdę niezbyt to dla mnie istotne co było pierwsze,
jajko, czy kura. Nie potnę się, jeżeli się okaże, że nie mam racji :)

Pozdrawiam
Piotr

Kviat

unread,
Jan 2, 2021, 6:06:02 PM1/2/21
to
W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:

> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.

Hmmm....
Ale tylko w latach 2013-2015 i to pod pewnymi warunkami (czyli dekadę
później niż lata kiedy studiowałeś przepisy ;) a nie od początku
istnienia KPIR)
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,700,107511,0,0,20160401,3,0.html

"11. Przepisy ust. 1-10 stosują podatnicy prowadzący pozarolniczą
działalność gospodarczą lub działy specjalne produkcji rolnej."

I dotyczył nie tylko KPIR. Również pełną księgowość. Nie było
rozróżnienia na tych co prowadzą KPIR i resztę...

Art. 24.b został uchylony zmianą ustawy w sierpniu 2015 i przestał
obowiązywać z początkiem 2016 roku.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 2, 2021, 6:42:02 PM1/2/21
to
W dniu 2021-01-02 o 23:21, Kviat pisze:
Jak najbardziej. Kluczowe jest poniesienie.
A samo podkreślenie odnosi się do przełomu roku.
W trakcie roku koszt jest poniesiony jak jest zapłacone.
Zawsze tak było przy KPiR i dopiero ten art 22.6
umożliwiał memoriał dla KPiR - nawet jeśli on był od poczatku ustawy,
to interpretacje urzędowe były nastawione na typową kasowość przy KPiR.


> Art.22.6
> Zasada określona w ust.5 ma zastosowanie również do podatników
> prowadzących podatkowe księgi przychodów i rozchodów, pod warunkiem że
> stale w każdym roku podatkowym księgi te będą prowadzone w sposób
> umożliwiający wyodrębnienie kosztów uzyskania odnoszących się tylko do
> tego roku podatkowego.
>
> (czyli, jeżeli KPIR nie była prowadzona w taki sposób, że wydatek
> przypadający jako koszt na dany rok można było wyodrębnić, to taki
> wydatek nie był kwalifikowany jako koszt - w pełnej księgowości takie
> wyodrębnienie jest niejako naturalne, pewnie dlatego dodatkowy zapis w
> kontekście KPIR.
> Ergo - jest to typowa metoda memoriałowa i tu wprost zapisano, że
> dotyczy również KPIR. Jeżeli warunek z ppkt.6 nie był spełniony - w KPIR
> - to wydatek nie stanowił kosztu i już.)

Podchodzisz od strony pełnej księgowości.
Nie pamiętam dokładnie ale chyba w rozporządzeniu w sprawie prowadzenia
księgi
było wprost o wydatkach poniesionych (czyli po interpretacji zapłaconych)
i dopiero ten artykuł,który zacytiwałeś otwierał furtkę dla memoriału
przy KPiR.
Mnie się też na razie nie chce szukać,
ale wszystkie biura podatkowe w końcu lat dziewięćdziesiątych
prowadziły KPiR typowo kasowo w dochodowym.
Faktura z zapłatą jest kosztem a jak nie ma zapłaty, to nie.
I to nie tylko moją ksiązkę tak prowadzili ale kilka innych firm
zaprzyjaźnionych,
z którymi współpracowałem ( i prowadziły rózne biura)
Dopiero kilka/kilkanaście lat temu się pojawiły te przepisy
o dacie powstania przychodu (bo kiedyś to jeszcze były inne daty
przychodu i kosztu w VAT i PIT) w powiązaniu z data faktury, ale wtedy
już sam to robiłem
i nie zrobiły te zmiany na mnie żadnego wrażenia, bo od dawna
rozliczałem się memoriałowo.

> Reszta to konsekwencja. Czyli albo robimy "po staremu" metodą
> memoriałową z rozróżnieniem na koszty bezpośrednie-pośrednie z
> uwzględnieniem roku, którego dotyczą, albo wszystkie koszty traktujemy
> "równo" i wrzucamy z datą rachunku w sposób uproszczony "po nowemu".
>
>> a "wyrzucenie nadmiaru kosztów" następowało w remanencie.
>> I w zasadzie nawet tutaj na przełomie wieków były liczne dyskusje,
>> że jest taka możliwość, żeby memoriał zastosować do KPiR
>> Był jakiś punkt w rozporządzeniu o prowadzeniu KPiR,
>> ale trzeba było się mocno wczytać, zeby to wyłapać.
>> Więc pozostawmy to na razie bez uzgodnienia, która z metod jest
>> bardziej tradycyjna :-)
>
> Nie jestem historykiem prawa podatkowego, więc to są moje luźne
> spekulacje i tak naprawdę niezbyt to dla mnie istotne co było pierwsze,
> jajko, czy kura. Nie potnę się, jeżeli się okaże, że nie mam racji :)

Ja się też ciąć nie zamierzam, studiować historycznie ustaw też nie
zamierzam
a piszę jedynie jak to pamiętam. Byc może od początku stało to w ustawie
o tym memoriale, ale pamiętam, że podstawą prowadzenia KPiR było
poniesienie wydatku a nie sam fakt otrzymania faktury i ujęcie
memoriałowe przy KPiR było swego rodzaju
odstępstwem i trzeba było walczyć z US, żeby to uznawał- na pewno były
jakieś NSA w tej sprawie. Ja w 2003 przejąłem swoją KPiR i od razu
wprowadziłem memoriał-
generalnie dochodowy mnie mało intersował, bo zajmowałem się
ekwilibrystyką w VAT. :-)

cef

unread,
Jan 2, 2021, 7:01:12 PM1/2/21
to
W dniu 2021-01-03 o 00:06, Kviat pisze:
> W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:
>
>> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
>> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
>> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.
>
> Hmmm....
> Ale tylko w latach 2013-2015 i to pod pewnymi warunkami (czyli dekadę
> później niż lata kiedy studiowałeś przepisy ;) a nie od początku
> istnienia KPIR)
> http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,700,107511,0,0,20160401,3,0.html
>
> "11. Przepisy ust. 1-10 stosują podatnicy prowadzący pozarolniczą
> działalność gospodarczą lub działy specjalne produkcji rolnej."
>
> I dotyczył nie tylko KPIR. Również pełną księgowość. Nie było
> rozróżnienia na tych co prowadzą KPIR i resztę...

Ale to zupełnie inny mechanizm.
To miało wyeliminować zatory płatnicze
i zmuszać do korekty kosztów, jeśli ktoś
nie płacił.

Kviat

unread,
Jan 3, 2021, 7:52:52 AM1/3/21
to
W dniu 03.01.2021 o 01:01, cef pisze:
> W dniu 2021-01-03 o 00:06, Kviat pisze:
>> W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:
>>
>>> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
>>> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
>>> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.
>>
>> Hmmm....
>> Ale tylko w latach 2013-2015 i to pod pewnymi warunkami (czyli dekadę
>> później niż lata kiedy studiowałeś przepisy ;) a nie od początku
>> istnienia KPIR)
>> http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,700,107511,0,0,20160401,3,0.html
>>
>> "11. Przepisy ust. 1-10 stosują podatnicy prowadzący pozarolniczą
>> działalność gospodarczą lub działy specjalne produkcji rolnej."
>>
>> I dotyczył nie tylko KPIR. Również pełną księgowość. Nie było
>> rozróżnienia na tych co prowadzą KPIR i resztę...
>
> Ale to zupełnie inny mechanizm.

Jak inny?
Przecież to właśnie dopiero ten mechanizm wprowadził "wyrzucenie" z
kosztów faktur niezapłaconych.
Ergo - wcześniej, przed 2013 niezapłacone były jak najbardziej kosztem.

Zresztą, nawet po wprowadzeniu tego przepisu nadal stanowiły koszt. A
dopiero brak zapłaty w terminie stanowił podstawę do WYRZUCENIA z kosztów.
Czyli wrzucałeś w koszty niezapłaconą fakturę normalnie, jak wcześniej
:), a dopiero później wyrzucałeś ją z kosztów, gdy nie zapłaciłeś w
terminie.

Skoro to inny mechanizm, to poświęciłem chwilę na szukanie przepisów
niepozwalających przed 2013r wrzucić w koszty faktur niezapłaconych i
nie znalazłem.
Źle szukałem?

Przy okazji... dopiero od roku 2005 niewypłacone wynagrodzenia nie mogły
być kosztem.

> To miało wyeliminować zatory płatnicze
> i zmuszać do korekty kosztów, jeśli ktoś
> nie płacił.

No właśnie :)

https://www.podatki.biz/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/podatki-2013-zmiany-w-pit-obowiazek-zmniejszania-kosztow-uzyskania-przychodow_4_19443.htm?idDzialu=4&idArtykulu=19443

04.12.2012

"Podatki 2013: Zmiany w PIT. Obowiązek zmniejszania kosztów uzyskania
przychodów

1 stycznia 2013 r. wejdzie w życie ustawa z 16 listopada 2012 r. o
redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce. Wprowadza
ona zmiany do kilku ustaw, między innymi do ustawy z 26 lipca 1991 r. o
podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz.
361, z późn. zm., dalej: ustawa o PIT) oraz do ustawy z 15 lutego 1992
r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2011 r.,
nr 74, poz. 397 z późn. zm., dalej: ustawa o CIT)."

(Równocześnie wprowadzono to do PIT i CIT.)

https://pomoc.wfirma.pl/-pomniejszenie-kosztow-uzyskania-przychodow-od-1-stycznia-2013-roku

"12 listopada 2012 roku została przyjęta Ustawa o redukcji niektórych
obciążeń administracyjnych w gospodarce. Weszła ona w życie z dniem 1
stycznia 2013 roku.

Zmiany wprowadzone w ustawie o podatku dochodowym ograniczyły możliwość
zaliczenia w koszty uzyskania przychodów wydatków, które nie zostały
zapłacone."

https://www.kognitariat.pl/czy-mozna-zaksiegowac-nieoplacona-fakture/

09.09.2015

"Od 1 stycznia 2013 roku weszły w życie zmiany w przepisach dotyczące
nieopłaconych faktur zakupu ujętych w ewidencji księgowej, które odnoszą
się zarówno do podatku dochodowego jak i podatku VAT.

Przy podatku dochodowym nieopłacone faktury zakupu należy wyksięgować,
czyli dokonać ich korekty po upływie 30 dni licząc od daty płatności. Po
upływie tego terminu podatnik ma obowiązek zmniejszyć koszty uzyskania
przychodów o kwotę, która wynika z dokumentu. W przypadku terminu
płatności dłuższego niż 60 dni, podatnik zobowiązany jest do wykonania
korekty kosztów po upływie 90 dni od daty zaliczenia kwoty do kosztów
uzyskania przychodów."

I dodatkowo:

https://www.prawo.pl/podatki/brak-zaplaty-za-fakture-wymusi-korekte-kosztow-i-przychodow,496169.html

"W styczniu 2020 roku wrócimy do rozwiązań częściowo obowiązujących w
latach 2013-2015. Brak płatności za fakturę będzie skutkował
koniecznością korekty dochodu."

"Warto przypomnieć, że podobne rozwiązanie obowiązywało także w latach
2013-2015, jednak wtedy obowiązek korygowania rozliczeń spoczywał na
dłużnikach. Od stycznia przyszłego roku korygować przychody będą mogli
także wierzyciele. Nowe przepisy będą miały zastosowanie do transakcji
handlowych, których termin zapłaty upływa po 31 grudnia 2019 r."

"Ekspertka przypomina, że podobne rozwiązanie obowiązywało już w latach
2013-2015. Konieczność korygowania kosztów uzyskania przychodów w
przypadku, gdy w odpowiednim terminie nie doszło do zapłaty, okazała się
wtedy zbyt słabym argumentem dla dłużników."

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 3, 2021, 8:48:11 AM1/3/21
to
W dniu 2021-01-03 o 13:52, Kviat pisze:
> W dniu 03.01.2021 o 01:01, cef pisze:
>> W dniu 2021-01-03 o 00:06, Kviat pisze:
>>> W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:
>>>
>>>> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
>>>> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
>>>> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.
>>>
>>> Hmmm....
>>> Ale tylko w latach 2013-2015 i to pod pewnymi warunkami (czyli dekadę
>>> później niż lata kiedy studiowałeś przepisy ;) a nie od początku
>>> istnienia KPIR)
>>> http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,700,107511,0,0,20160401,3,0.html
>>>
>>> "11. Przepisy ust. 1-10 stosują podatnicy prowadzący pozarolniczą
>>> działalność gospodarczą lub działy specjalne produkcji rolnej."
>>>
>>> I dotyczył nie tylko KPIR. Również pełną księgowość. Nie było
>>> rozróżnienia na tych co prowadzą KPIR i resztę...
>>
>> Ale to zupełnie inny mechanizm.
>
> Jak inny?
> Przecież to właśnie dopiero ten mechanizm wprowadził "wyrzucenie" z
> kosztów faktur niezapłaconych.
> Ergo - wcześniej, przed 2013 niezapłacone były jak najbardziej kosztem.

Nabudowałeś tych przykładów, żeby udowodnić, ale nie wiem co.
Sporna pozostaje tylko data kiedy stosowanie memoriału przy KPiR
zostało "użytkowo zaklepane", bo jak pisałem, to ja pamiętam, że
w końcu lat 90 może i był wtedy ten ustęp w pdof dopuszczający
zastosowanie memoriału, ale w praktyce nie było to stosowane.
Tzn większość biur rozliczała podatek dochodowy przy KPiR generalnie
kasowo -
choć nie odbiegało to generalnie od przyjętego modelu dla ksiąg
rachunkowych,
bo większość i tak była zapłacona.
Pamiętam dyskusje w internecie (na tej grupie też gdzieś pewnie w
okolicy 2000 roku), różne interpretacje i spory czy w ogóle KPiR można
rozliczać memoriałowo - zawsze ten cytowany tu ustęp był przywoływany.
Jak ktoś całe życie siedział w ustawie o rachunkowości,
to może nawet tego nie zauważył, czego jesteś ewidentnym przykładem.

Kviat

unread,
Jan 3, 2021, 10:48:46 AM1/3/21
to
W dniu 03.01.2021 o 14:48, cef pisze:
> W dniu 2021-01-03 o 13:52, Kviat pisze:
>> W dniu 03.01.2021 o 01:01, cef pisze:
>>> W dniu 2021-01-03 o 00:06, Kviat pisze:
>>>> W dniu 02.01.2021 o 19:17, cef pisze:
>>>>
>>>>> Ja właśnie z lat kiedy studiowałem dogłębnie przepisy,
>>>>> czyli gdzieś tak w 1998-2003 pamiętam, że KPiR była tylko kasowo -
>>>>> kasowo dosłownie - czyli faktura niezapłacona kosztem nie była.
>>>>
>>>> Hmmm....
>>>> Ale tylko w latach 2013-2015 i to pod pewnymi warunkami (czyli
>>>> dekadę później niż lata kiedy studiowałeś przepisy ;) a nie od
>>>> początku istnienia KPIR)
>>>> http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,700,107511,0,0,20160401,3,0.html
>>>>
>>>>
>>>> "11. Przepisy ust. 1-10 stosują podatnicy prowadzący pozarolniczą
>>>> działalność gospodarczą lub działy specjalne produkcji rolnej."
>>>>
>>>> I dotyczył nie tylko KPIR. Również pełną księgowość. Nie było
>>>> rozróżnienia na tych co prowadzą KPIR i resztę...
>>>
>>> Ale to zupełnie inny mechanizm.
>>
>> Jak inny?
>> Przecież to właśnie dopiero ten mechanizm wprowadził "wyrzucenie" z
>> kosztów faktur niezapłaconych.
>> Ergo - wcześniej, przed 2013 niezapłacone były jak najbardziej kosztem.
>
> Nabudowałeś tych przykładów, żeby udowodnić, ale nie wiem co.

Odnosiłem się do tego:
"czyli faktura niezapłacona kosztem nie była"
I tylko do tego.

> Sporna pozostaje tylko data kiedy stosowanie memoriału przy KPiR
> zostało "użytkowo zaklepane",

Napisałem już, że nie będę się spierał czy jajko było pierwsze, czy
kura. Bez problemu uznaję, że masz rację.

Metoda uproszczona czy memoriałowa jest jakby bez związku ze
stwierdzeniem, powtórzę:
"czyli faktura niezapłacona kosztem nie była"

> choć nie odbiegało to generalnie od przyjętego modelu dla ksiąg
> rachunkowych,
> bo większość i tak była zapłacona.

I właśnie do tego się odniosłem. Że przed 2013 rokiem czy była
zapłacona, czy nie była, nie miało znaczenia - była kosztem pomimo braku
zapłaty.
Sposób księgowania (metoda uproszona/memoriałowa) to zupełnie inny temat
- sądziłem, że zamknięty :)

> Pamiętam dyskusje w internecie (na tej grupie też gdzieś pewnie w
> okolicy 2000 roku), różne interpretacje i spory czy w ogóle KPiR można
> rozliczać memoriałowo - zawsze ten cytowany tu ustęp był przywoływany.

OK. No problem. No hay problema. Cap problema. 문제 없어요

> Jak ktoś całe życie siedział w ustawie o rachunkowości,
> to może nawet tego nie zauważył, czego jesteś ewidentnym przykładem.

Z tego można wyciągnąć wniosek, że jeżeli ktoś siedzi całe życie w KPIR,
to zauważa wszystkie zmiany, różne interpretacje i dyskusje ;)

Pewne ogólne zasady dotyczące podatku od osób fizycznych są niezależne
od tego, czy ktoś rozlicza się KPIR czy pełną księgowością.
Nigdy nie było tak, że przy pełnej księgowości mogłeś w koszty wrzucić
fakturę niezapłaconą, a w KPIR i nie mogłeś. To by była skrajna
nierówność traktowania podmiotów gospodarczych.

Dlatego zmiana wprowadzona dopiero w latach 2013-2015 nakazywała
wyrzucanie takich niezapłaconych faktur z kosztów niezależnie od sposobu
rozliczania podatków. Była to zmiana w ustawie o podatku od osób
fizycznych (czyli zmiana zasad ogólnych), a nie w jakimś rozporządzeniu
dotyczącym prowadzenia KPIR czy ksiąg rachunkowych. Równocześnie zresztą
ze zmianą ustawy o podatku CIT - żeby była równość w traktowaniu
podmiotów gospodarczych.
Po co byłby wprowadzany nakaz wyrzucania z kosztów niezapłaconych faktur
prowadzącym KPIR, skoro (jak twierdzisz) i tak takich faktur nie można
było już wcześniej wrzucać w koszty?

Ja rozumiem, że nasze prawo podatkowe jest pełne absurdów i
nielogiczności i chętnie Ci przyznam rację, że w KPIR nie można było
niezapłaconych faktur wrzucać w koszty jeszcze przed rokiem 2013 (i od
roku 2016? - skoro przepis przestał obowiązywać?), ale chciałbym poznać
na podstawie jakiego przepisu "faktura niezapłacona kosztem nie była"
już wcześniej (i później?).
Bo ja pamiętam, że normalnie się wrzucało w koszty faktury niezapłacone.
I w pełnej księgowości i w KPIR.

I temu służyły te nabudowane przeze mnie przykłady - jedyne informacje
jakie znalazłem, że dopiero od 2013 takie niezapłacone faktury trzeba
było z kosztów wyrzucać. Ani jednej wzmianki, że wcześniej nie można
było niezapłaconej faktury wrzucić w koszty przy rozliczaniu KPIR.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 3, 2021, 2:03:50 PM1/3/21
to
W dniu 2021-01-03 o 16:48, Kviat pisze:
> W dniu 03.01.2021 o 14:48, cef pisze:

>> Sporna pozostaje tylko data kiedy stosowanie memoriału przy KPiR
>> zostało "użytkowo zaklepane",
>
> Napisałem już, że nie będę się spierał czy jajko było pierwsze, czy
> kura. Bez problemu uznaję, że masz rację.

Przeczytałem do końca i widzę, że w ogóle nie załapałeś
o czym ja pisałem. Ale odniosę się do tego na końcu.


> I właśnie do tego się odniosłem. Że przed 2013 rokiem czy była
> zapłacona, czy nie była, nie miało znaczenia - była kosztem pomimo braku
> zapłaty.

Ustawa mówiła o wydatkach poniesionych.
Faktura to tylko dokument z datą i kwotami.

>> Jak ktoś całe życie siedział w ustawie o rachunkowości,
>> to może nawet tego nie zauważył, czego jesteś ewidentnym przykładem.
>
> Z tego można wyciągnąć wniosek, że jeżeli ktoś siedzi całe życie w KPIR,
> to zauważa wszystkie zmiany, różne interpretacje i dyskusje ;)

Dobrze, że jest smile, bo już myślałem, że chcesz być zgryźliwy :-)
Po prostu jeśli ktoś się czymś nie zajmuje, to pomija niejako pewne
kwestie podatkowe, które go nie dotyczą. Nie czyta wszystkich
przepisów itd. Przykładowo: kilkanaście lat temu prowadziłem oddział
przedsiębiorcy zagranicznego i musiałem sobie utorować wszystkie
ścieżki do bezkonfliktowego rozliczania VAT, bo znajomość rzeczy
w różnych biurach rachunkowych i w samym US była zerowa.

> Pewne ogólne zasady dotyczące podatku od osób fizycznych są niezależne
> od tego, czy ktoś rozlicza się KPIR czy pełną księgowością.
> Nigdy nie było tak, że przy pełnej księgowości mogłeś w koszty wrzucić
> fakturę niezapłaconą, a w KPIR i nie mogłeś. To by była skrajna
> nierówność traktowania podmiotów gospodarczych.

W przepisach tak nie było, ale pisałem o praktyce.

> Dlatego zmiana wprowadzona dopiero w latach 2013-2015 nakazywała
> wyrzucanie takich niezapłaconych faktur z kosztów niezależnie od sposobu
> rozliczania podatków.

To była zmiana mająca na celu likwidację zatorów
w obrocie. Kiedyś wprowadzili też ustawę o terminach płatności,
która wg ustawodawcy miała zlikwidować niepłacenie,
ale nikt jej nie dostrzegł - stąd jakieś kolejne poprawki.
Nigdy tego nie analizowałem, bo mnie nie dotyczy - płacę w terminie.

> Po co byłby wprowadzany nakaz wyrzucania z kosztów niezapłaconych faktur
> prowadzącym KPIR, skoro (jak twierdzisz) i tak takich faktur nie można
> było już wcześniej wrzucać w koszty?

Tu znowu widać, że nie czytałeś dokładnie.

> Ja rozumiem, że nasze prawo podatkowe jest pełne absurdów i
> nielogiczności i chętnie Ci przyznam rację, że w KPIR nie można było
> niezapłaconych faktur wrzucać w koszty jeszcze przed rokiem 2013 (i od
> roku 2016? - skoro przepis przestał obowiązywać?), ale chciałbym poznać
> na podstawie jakiego przepisu "faktura niezapłacona kosztem nie była"
> już wcześniej (i później?).
> Bo ja pamiętam, że normalnie się wrzucało w koszty faktury niezapłacone.
> I w pełnej księgowości i w KPIR.
>
> I temu służyły te nabudowane przeze mnie przykłady - jedyne informacje
> jakie znalazłem, że dopiero od 2013 takie niezapłacone faktury trzeba
> było z kosztów wyrzucać. Ani jednej wzmianki, że wcześniej nie można
> było niezapłaconej faktury wrzucić w koszty przy rozliczaniu KPIR.

To teraz po kolei wyjaśniam:

w końcu lat 90 obowiązywały zapewne te same przepisy
w pdof co teraz jeśli chodzi o zasady rozliczania kosztów.
Ale praktyka stosowana była taka, że rozliczano KPiR kasowo.
Tzn widocznie taka była metoda powszechnie przyjęta.
Wszystkie biura rachunkowe, które prowadziły moją książkę w latach 1997-2003
robiły to właśnie w ten sposób, że podstawową zasadą zaliczenia czegoś
do kosztów
było poniesienie wydatku (tak jak stało w ustawie) i trzeba było mieć
adnotację
"zapłacono" albo jakieś KP podpięte do faktury. Konsultowałem to z innymi
przedsiębiorcami wtedy i uzyskałem potwierdzenie, że taka była praktyka.
Kosztem był wydatek poniesiony, to oznacza, że zapłacono - tak jak
składki ZUS
właściciela obecnie.
Ale właśnie na przełomie wieków pojawiało się coraz więcej interpretacji,
że przecież jest możliwość - niejako zarachowania kosztu także przy KPiR,
bez fizycznej zapłaty.

Nie mam głowy do szukania (na pierwszy klik wypadło to), ale pada tu
sakramentalne pytanie:
Jaką metodą prowadzisz KPiR?
https://groups.google.com/g/pl.soc.prawo.podatki/c/-_yJHdBceo4/m/yPf0cxVXysEJ

I pamiętam, że tych dyskusji było wtedy wiele, na każdym forum poruszającym
sprawy podatkowe, a śledziłem ich kilka, żeby po lekturze ustawy
zbudować sobie
jakiś pogląd w sprawie. Choć akurat dochodowy miał dla mnie w tej
kwestii mniejsze znaczenie - bo i tak miałem wszystko popłacone a
walczyłem głównie o VAT

Ja przejmując swoją książkę w 2003 martwiłem się już tylko, o to, żeby
przyporządkować poprawnie faktury do danego roku.
Zapłatami nie interesowałem się już wcale - czyli w 2003 roku
rozliczanie książki w taki sposób musiało byc już dość popularne -
w sensie uzytkowym - tzn wszyscy zaczęli tak robić.
Jakiś ślad takiej rzeczywistości musi byc w orzeczeniach NSA z tamtych
lat, ale nie mam narzędzi, żeby to przeszukiwać.

Mam nadzieję, że to już wyjaśnia trochę i nie będziesz szukał zapisu
sprzed któregos roku, którego się uczepiłeś, że niezapłaconą fakturę
trzeba wyrzucać z kosztów
czy też nie można ujmować.


Kviat

unread,
Jan 4, 2021, 3:46:49 AM1/4/21
to
W dniu 03.01.2021 o 20:03, cef pisze:
> W dniu 2021-01-03 o 16:48, Kviat pisze:
>> W dniu 03.01.2021 o 14:48, cef pisze:
>
> Przeczytałem do końca i widzę, że w ogóle nie załapałeś
> o czym ja pisałem.

Ekhm... wzajemnie :)

>> I właśnie do tego się odniosłem. Że przed 2013 rokiem czy była
>> zapłacona, czy nie była, nie miało znaczenia - była kosztem pomimo
>> braku zapłaty.
>
> Ustawa mówiła o wydatkach poniesionych.

A teraz nie?

Zobacz tutaj:
https://ksiegowosc.infor.pl/raport-dnia/138877,Co-grozi-za-niewlasciwe-koszty-uzyskania-przychodu.html

"W rozumieniu przepisów prawa podatkowego za koszty uzyskania przychodów
uważa się wydatki poniesione w celu:"
(...)
"Oprócz tego, wydatek musi zostać należycie udokumentowany, np. przez
fakturę lub rachunek."

I co teraz? Jak faktura jest z późniejszym terminem płatności, to
znaczy, że wydatek nie został poniesiony, bo kasa nie popłynęła?

W tamtej ustawie wydatek poniesiony to było coś innego?
Nie istniało coś takiego jak późniejszy termin zapłaty?

> Faktura to tylko dokument z datą i kwotami.

A metoda kasowa nie ma nic wspólnego z kasą.
To metoda księgowania dokumentów z datą i kwotami.

Może ja nie potrafię tego zgrabnie wyjaśnić, ale tu możesz przeczytać:
https://www.pit.pl/aktualnosci/nieoplacone-faktury-wyksieguj-z-kosztow-podatkowych-pamietaj-o-potwierdzeniach-zaplaty-917519

"O ile ustawa o podatku PITpozwala na księgowanie faktur kosztowych w
dacie ich wystawienia, to nawet podatnicy stosujący podstawową,
kasową metodę rozliczeń
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
muszą uważać na termowe opłacanie faktur. Nieopłacona faktura nie będzie
co do zasady kosztem uzyskania przychodów.(...)"

Zwróć uwagę: nieopłacona faktura.
("nie będzie" - bo faktura nieopłacona jak najbardziej mogła być kosztem
- pomimo kasowej metody rozliczeń)

Metoda kasowa wcale nie oznacza, że faktura musi być zapłacona.
Metoda kasowa, a zapłata kasy za fakturę, to dwie odrębne sprawy.

I nawet w latach 90tych nie było tak, że nie mogłeś ująć w koszty
wydatku niezapłaconego. Wydatek poniesiony, to nie to samo co zapłacony.

> W przepisach tak nie było, ale pisałem o praktyce.

I chyba dochodzimy do sedna...
Być może gdzieś taka praktyka była. Być może gdzieś ludzie tłumaczyli
sobie taką praktykę "że na wszelki wypadek" musi być pieczątka
"zapłacono gotówką" itd.
A być może zależało to od interpretacji lokalnego urzędu skarbowego.
Nie twierdzę, że to niemożliwe. Pierwsze lata po komunie to był dziwny
okres i do dzisiaj pamiętam awantury w mediach, że każdy US rzepkę sobie
skrobie po swojemu.

>> Dlatego zmiana wprowadzona dopiero w latach 2013-2015 nakazywała
>> wyrzucanie takich niezapłaconych faktur z kosztów niezależnie od
>> sposobu rozliczania podatków.
>
> To była zmiana mająca na celu likwidację zatorów
> w obrocie.

I konieczność wyrzucania z kosztów faktur niezapłaconych :)

A dzięki temu, że w latach 90tych w koszty wrzucano tylko faktury z
pieczątką "zapłacone gotówką" zatorów płatniczych nie było :)

>> Po co byłby wprowadzany nakaz wyrzucania z kosztów niezapłaconych
>> faktur prowadzącym KPIR, skoro (jak twierdzisz) i tak takich faktur
>> nie można było już wcześniej wrzucać w koszty?
>
> Tu znowu widać, że nie czytałeś dokładnie.

Ekhm... wzajemnie :)

>> Bo ja pamiętam, że normalnie się wrzucało w koszty faktury
>> niezapłacone. I w pełnej księgowości i w KPIR.
>>
> To teraz po kolei wyjaśniam:
>
>  w końcu lat 90 obowiązywały zapewne te same przepisy
> w pdof co teraz jeśli chodzi o zasady rozliczania kosztów.
> Ale praktyka stosowana była taka, że rozliczano KPiR kasowo.

No weź... Tu widać, że nie czytałeś dokładnie :)
Przecież nie twierdzę, że nie rozliczano kasowo...

> Tzn widocznie taka była metoda powszechnie przyjęta.
> Wszystkie biura rachunkowe, które prowadziły moją książkę w latach
> 1997-2003
> robiły to właśnie w ten sposób, że podstawową zasadą zaliczenia czegoś
> do kosztów
> było poniesienie wydatku (tak jak stało w ustawie)

I tak jest nadal...
Używa się zwrotów "Kosztami uzyskania przychodów są również wydatki
poniesione(...)"
albo
"Kosztami uzyskania przychodów, (...), są także koszty poniesione(...)"

Czyli te wszystkie zwroty w ustawie wykluczają faktury z odroczonym
terminem płatności?

>i trzeba było mieć
> adnotację > "zapłacono" albo jakieś KP podpięte do faktury.

To ile tych biur prowadziło Ci książkę, że nazywasz to "powszechnie"?

Twierdzisz, że jakieś biuro rachunkowe nie pozwalało Ci wrzucić w koszty
faktury z terminem zapłaty?
Ogon merdał psem? :) (Bez obrazy, to tylko takie powiedzenie...)

Nie i już? Wsadź sobie pan w buty taką niezapłaconą fakturę?
A jak chcesz pan płacić w późniejszym terminie, to musisz pan przejść z
KPIR na pełną księgowość, bo bez pieczątki "zapłacono gotówką" się nie da...
Serio? Tak było?
Czy może biuro rachunkowe ujmowało fakturę w kosztach trzy miesiące
później (albo pół roku później, albo jeszcze później...), po zapłacie?
A jak zapłata wypadała w następnym roku, to koszt przepadał i mówi się
trudno, tak bywa?
Tak było?

> Konsultowałem to z innymi
> przedsiębiorcami wtedy i uzyskałem potwierdzenie, że taka była praktyka.

Może w Twoim regionie?

Skoro wszyscy (którzy rozliczali się KPIR) zawsze płacili od razu, skoro
była taka powszechna praktyka, to pewnie nikt nie miał problemów z
płatnościami...
To tylko ci źli na pełnej księgowości mogli wrzucać w koszty faktury
niezapłacone i czekali z zapłatą do trzeciego wezwania przedsądowego :)

> Kosztem był wydatek poniesiony, to oznacza, że zapłacono

Nie. To tego nie oznacza.

> - tak jak
> składki ZUS
> właściciela obecnie.

Kosztem poniesionym mogły być nawet NIEZAPŁACONE wynagrodzenia (co
zmieniono w 2005 roku, o czym pisałem już wcześniej).
Można było wrzucić w koszty niezapłacone wynagrodzenie, ale za remont
musiałeś zapłacić od razu, bo bez pieczątki "zapłacono gotówką" biuro
rachunkowe nie chciało wrzucić tego w koszty?
Nie wierzę...

W ten sposób to pewnie się da rozliczać koszty "szczęki" ze skarpetami
na bazarze.... i możesz mi wierzyć (lub nie :P), że nie każdy kto
prowadził interes większy od "szczęki" czy łóżka polowego był na pełnej
księgowości.

> Ale właśnie na przełomie wieków pojawiało się coraz więcej interpretacji,
> że przecież jest możliwość - niejako zarachowania kosztu także przy KPiR,
> bez fizycznej zapłaty.

Ale interpretacji przez tych praktykujących, czy interpretacji urzędów
skarbowych?

Czyli przez około 10 lat przedsiębiorcy rozliczający się KPIR nie znali
pojęcia płatności z odroczonym terminem i płacili za wszystko od razu?

Ja pierwszą swoją KPIR zakładałem w 1993 roku, po drodze zaliczyłem
(również w latach 90tych) sp cywilną, też na KPIR i z biurem
rachunkowym, i praktyka była taka, że w koszty wrzucało się również
faktury z odroczonym terminem płatności. I jakby mi księgowa w biurze
rachunkowym powiedziała, że to ona, a nie ja, prowadzi interes i
decyduje za mnie kiedy i komu płacę za faktury to... zmieniłbym
księgową. Przeżyłem kilka kontroli i żyję.

> Nie mam głowy do szukania (na pierwszy klik wypadło to), ale pada tu
> sakramentalne pytanie:
> Jaką metodą prowadzisz KPiR?
> https://groups.google.com/g/pl.soc.prawo.podatki/c/-_yJHdBceo4/m/yPf0cxVXysEJ

To teraz po kolei wyjaśniam:
Metoda kasowa rozliczenia kosztów nie ma nic wspólnego z płatnością. I
nigdy nie miała.
A wymiana zdań na grupie dyskusyjnej to ani powszechna praktyka, ani
interpretacja. To taka sama luźna dyskusja jaką sobie prowadzimy teraz.

> Ja przejmując swoją książkę w 2003 martwiłem się już tylko, o to, żeby
> przyporządkować poprawnie faktury do danego roku.
> Zapłatami nie interesowałem się już wcale

Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek był obowiązek prowadzenia kasy
przy KPIR (w sensie ewidencji KP/KW, BP/BW - czyli ewidencji zapłat). A
skoro nie było obowiązku... to i US to nie interesowało.
Ta przysłowiowa pieczątka "zapłacono gotówką" była tylko dla Ciebie,
żeby później sprzedawca Cię nie ścigał, że nie zapłaciłeś. Zapłat mogłeś
sobie pilnować z notesem w kieszeni i US nic do tego nie miał.
Praktyka była taka, że dla ułatwienia sobie życia niektórzy terminy
płatności wpisywali w kolumnie 17 - i nie był to obowiązek, ani konieczność.

Skoro lubisz linki do archiwalnych dyskusji:
https://www.podatki.egospodarka.pl/grupy/Zaplacone-gotowka-koniecznie,t,377204,8.html

Może to nie z lat 90-tych, tylko z 2009 roku, ale tu też człowiek miał
problem "bo mu księgowa nie zaksięguje" bez pieczątki "zapłacono gotówką".
Jak mu "księgowa nie zaksięguje" to kaplica. Trzeba zamknąć interes albo
wejść na pełną księgowość. Bez bombonierki i podwawelskiej nie było
sensu podchodzić do księgowej... praktyka taka :)

>-  czyli w 2003 roku
>  rozliczanie książki w taki sposób musiało byc już dość popularne -
> w sensie uzytkowym - tzn wszyscy zaczęli tak robić.

Jak widać powyżej - nie wszyscy.
"Praktyka" u niektórych ciągnęła się przynajmniej do 2009 roku :):)

> Jakiś ślad takiej rzeczywistości musi byc w orzeczeniach NSA z tamtych
> lat, ale nie mam narzędzi, żeby to przeszukiwać.
>
> Mam nadzieję, że to już wyjaśnia trochę i nie będziesz szukał zapisu
> sprzed któregos roku, którego się uczepiłeś, że niezapłaconą fakturę
> trzeba wyrzucać z kosztów
> czy też nie można ujmować.

Ej... to Ty napisałeś, że niezapłaconych faktur nie można było ujmować w
koszty.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 4, 2021, 5:49:40 AM1/4/21
to
W dniu 2021-01-04 o 09:46, Kviat pisze:
> W dniu 03.01.2021 o 20:03, cef pisze:
>> W dniu 2021-01-03 o 16:48, Kviat pisze:
>>> W dniu 03.01.2021 o 14:48, cef pisze:
>>
>> Przeczytałem do końca i widzę, że w ogóle nie załapałeś
>> o czym ja pisałem.
>
> Ekhm... wzajemnie :)
>
>>> I właśnie do tego się odniosłem. Że przed 2013 rokiem czy była
>>> zapłacona, czy nie była, nie miało znaczenia - była kosztem pomimo
>>> braku zapłaty.
>>
>> Ustawa mówiła o wydatkach poniesionych.
>
> A teraz nie?
>
> Zobacz tutaj:
> https://ksiegowosc.infor.pl/raport-dnia/138877,Co-grozi-za-niewlasciwe-koszty-uzyskania-przychodu.html

Ale to jest o kwalifikacji do KUP a nie definicja poniesienia wydatku.


> "W rozumieniu przepisów prawa podatkowego za koszty uzyskania przychodów
> uważa się wydatki poniesione w celu:"
> (...)
> "Oprócz tego, wydatek musi zostać należycie udokumentowany, np. przez
> fakturę lub rachunek."
>
> I co teraz? Jak faktura jest z późniejszym terminem płatności, to
> znaczy, że wydatek nie został poniesiony, bo kasa nie popłynęła?
>
> W tamtej ustawie wydatek poniesiony to było coś innego?
> Nie istniało coś takiego jak późniejszy termin zapłaty?

Wydatek poniesiony, to jest zapłacone.
Możesz kopać w NSA.


>> Faktura to tylko dokument z datą i kwotami.
>
> A metoda kasowa nie ma nic wspólnego z kasą.
> To metoda księgowania dokumentów z datą i kwotami.

Znowu patrzysz przez jakiś pryzmat.
Nie pisałem nic o kasie.
Pisałem, że praktyka było prowadzenie KPiR w oparciu
o wydatki poniesione - konkretnie poniesione czyli zapłacone.

> Może ja nie potrafię tego zgrabnie wyjaśnić, ale tu możesz przeczytać:
> https://www.pit.pl/aktualnosci/nieoplacone-faktury-wyksieguj-z-kosztow-podatkowych-pamietaj-o-potwierdzeniach-zaplaty-917519
>
>
> "O ile ustawa o podatku PITpozwala na księgowanie faktur kosztowych w
> dacie ich wystawienia, to nawet podatnicy stosujący podstawową,
> kasową metodę rozliczeń
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> muszą uważać na termowe opłacanie faktur. Nieopłacona faktura nie będzie
> co do zasady kosztem uzyskania przychodów.(...)"

Ale to już jest późniejsze i odnosi się do wprowadzonych
przepisów mających na celu wymuszenie zapłaty


> Zwróć uwagę: nieopłacona faktura.
> ("nie będzie" - bo faktura nieopłacona jak najbardziej mogła być kosztem
> - pomimo kasowej metody rozliczeń)

Wg mnie niezupełnie, bo metoda kasowa oznacza dla mnie,
że księgujemy tylko wydatki rzeczywiście poniesione.

> Metoda kasowa wcale nie oznacza, że faktura musi być zapłacona.
> Metoda kasowa, a zapłata kasy za fakturę, to dwie odrębne sprawy.

*******************************************
Jaka jest zatem wg Ciebie definicja metody kasowej ustalania
zobowiązania w PIT? Może korzystasz z jakiejś wyszukanej księgowej
definicji?
*********************************************


> I nawet w latach 90tych nie było tak, że nie mogłeś ująć w koszty
> wydatku niezapłaconego. Wydatek poniesiony, to nie to samo co zapłacony.
>
>> W przepisach tak nie było, ale pisałem o praktyce.
>
> I chyba dochodzimy do sedna...
> Być może gdzieś taka praktyka była.

Ja odnosiłem wrażenie, że to powszechne.


>>   w końcu lat 90 obowiązywały zapewne te same przepisy
>> w pdof co teraz jeśli chodzi o zasady rozliczania kosztów.
>> Ale praktyka stosowana była taka, że rozliczano KPiR kasowo.
>
> No weź... Tu widać, że nie czytałeś dokładnie :)
> Przecież nie twierdzę, że nie rozliczano kasowo...

Tylko jak widać oznacza to dla nas zupełnie co innego.
I to będziemy musieli sobie wyjaśnić.

>> Tzn widocznie taka była metoda powszechnie przyjęta.
>> Wszystkie biura rachunkowe, które prowadziły moją książkę w latach
>> 1997-2003
>> robiły to właśnie w ten sposób, że podstawową zasadą zaliczenia czegoś
>> do kosztów
>> było poniesienie wydatku (tak jak stało w ustawie)
>
> I tak jest nadal...
> Używa się zwrotów "Kosztami uzyskania przychodów są również wydatki
> poniesione(...)"
> albo
> "Kosztami uzyskania przychodów,  (...),  są  także koszty poniesione(...)"
>
> Czyli te wszystkie zwroty w ustawie wykluczają faktury z odroczonym
> terminem płatności?

W sensie kasowego rozliczania KPiR to dokładnie to oznaczało.
Księgujesz wydatki czyli wklepujesz fakturę jak jest już zapłacona.
Natomiast przyjmując memoriał do KPiR było tak jak piszesz, że było.

>
>> i trzeba było mieć adnotację > "zapłacono" albo jakieś KP podpięte do
>> faktury.
>
> To ile tych biur prowadziło Ci książkę, że nazywasz to "powszechnie"?

Mnie prowadziły dwa albo trzy w ciągu tych sześciu lat, ale miałem też
kontakt z biurami,
które prowadziły książki firm z którymi współpracowałem, więc
dochodzi dodatkowych kilka plus ogólnopolski przegląd biadolenia w sieci.

> Twierdzisz, że jakieś biuro rachunkowe nie pozwalało Ci wrzucić w koszty
> faktury z terminem zapłaty?
> Ogon merdał psem? :) (Bez obrazy, to tylko takie powiedzenie...)

Te, które prowadziły KPiR kasowo księgowały tylko poniesione wydatki.

> Nie i już? Wsadź sobie pan w buty taką niezapłaconą fakturę?
> A jak chcesz pan płacić w późniejszym terminie, to musisz pan przejść z
> KPIR na pełną księgowość, bo bez pieczątki "zapłacono gotówką" się nie
> da...
> Serio? Tak było?

To nie wiedziałeś tego?

> Czy może biuro rachunkowe ujmowało fakturę w kosztach trzy miesiące
> później (albo pół roku później, albo jeszcze później...), po zapłacie?
> A jak zapłata wypadała w następnym roku, to koszt przepadał i mówi się
> trudno, tak bywa?
> Tak było?

To nie wiedziałeś tego?
Nie pamiętam jak to robili - ja miałem praktycznie wszystko zapłacone.

>> Konsultowałem to z innymi
>> przedsiębiorcami wtedy i uzyskałem potwierdzenie, że taka była praktyka.
>
> Może w Twoim regionie?

Tak jak pisałem - w internecie w tym czasie to było podstawowe
pytanie: jaką metodą prowadzisz KPiR

> Skoro wszyscy (którzy rozliczali się KPIR) zawsze płacili od razu, skoro
> była taka powszechna praktyka, to pewnie nikt nie miał problemów z
> płatnościami...
> To tylko ci źli na pełnej księgowości mogli wrzucać w koszty faktury
> niezapłacone i czekali z zapłatą do trzeciego wezwania przedsądowego :)

Nie wiem jak to się odbywało.
Być może nie było tak dużo podmiotów na rynku i
wymiany towarowo-usługowej i nie stanowiło to problemu,
ale jak widać problem się pojawiał, bo dyskusje o tym pamiętam
i wtedy też memoriałowe rozliczenie KPiR stało się powszechniejsze.


>> Kosztem był wydatek poniesiony, to oznacza, że zapłacono
>
> Nie. To tego nie oznacza.

Masz inną definicję?
Jeśli ta słownikowa pozwala na coś innego niż ja uważam?
Wpisuję w googlach "nsa wydatek poniesiony oznacza"
i tam będzie inna interpretacja?



>> - tak jak składki ZUS
>> właściciela obecnie.
>
> Kosztem poniesionym mogły być nawet NIEZAPŁACONE wynagrodzenia (co
> zmieniono w 2005 roku, o czym pisałem już wcześniej).
> Można było wrzucić w koszty niezapłacone wynagrodzenie, ale za remont
> musiałeś zapłacić od razu, bo bez pieczątki "zapłacono gotówką" biuro
> rachunkowe nie chciało wrzucić tego w koszty?
> Nie wierzę...

Jeśli KPiR była prowadzona kasowo, to tak własnie było.
Nie wiem w co mógłbyś wsadzić palce, żeby uwierzyć, ale
właśnie dlatego, że było to kłopotliwe gdy podmiotów
gospodarczych się namnożyło w latach dziewięćdziesiatych,
to dostrzeżono możliwość memoriału przy KPiR.
>
> W ten sposób to pewnie się da rozliczać koszty "szczęki" ze skarpetami
> na bazarze.... i możesz mi wierzyć (lub nie :P), że nie każdy kto
> prowadził interes większy od "szczęki" czy łóżka polowego był na pełnej
> księgowości.

Kwestia wyobraźni. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych czy nawet na
poczatku XXI wieku współpracowałem z kilkoma zakładami produkcyjymi i
tam było po kilkunastu pracowników i cała masa różnych kosztów i wyobraź
sobie, że w praktyce nie można było nic kupić jak się nie zapłaciło z góry.
Materiały do produkcji - stal itp - płatne przy odbiorze w hurtowni albo
przedpłata,
narzędzia do produkcji - to samo, jakieś ciuchy robocze też musiałeś
zapłacić,
transport też płatny z góry, usługi hartowni czy galwanizerni też bez
zapłaconej faktury nie wyjechałeś.
Chyba tylko za prąd i telefony było z odroczeniem, nieliczne usługi
były na przelew.
Obroty rzędu kilkuset tysięcy zł miesięcznie w tamtych czasach a struktura
udziału odroczonych w całości taka sama jak mam obecnie - czyli telefony,
parking, najem pomieszczen - na przelew - a reszta z góry.
Czyli za wiele się nie zmieniło - tzn dla mnie nie było by różnicy
czy KPiR prowadzona jest kasowo czy memoriałowo, bo i tak
już wszystko zapłaciłem.




>> Ale właśnie na przełomie wieków pojawiało się coraz więcej interpretacji,
>> że przecież jest możliwość - niejako zarachowania kosztu także przy KPiR,
>> bez fizycznej zapłaty.
>
> Ale interpretacji przez tych praktykujących, czy interpretacji urzędów
> skarbowych?

Pewnie jednych i drugich.
Część stosowała a część dopiero dojrzewała do tego.
Po obu stronach.

> Czyli przez około 10 lat przedsiębiorcy rozliczający się KPIR nie znali
> pojęcia płatności z odroczonym terminem i płacili za wszystko od razu?

Przecież nie wszyscy.
Ty trafiłeś do tego lepszego świata od razu :-)


> Ja pierwszą swoją KPIR zakładałem w 1993 roku, po drodze zaliczyłem
> (również w latach 90tych) sp cywilną, też na KPIR i z biurem
> rachunkowym, i praktyka była taka, że w koszty wrzucało się również
> faktury z odroczonym terminem płatności. I jakby mi księgowa w biurze
> rachunkowym powiedziała, że to ona, a nie ja, prowadzi interes i
> decyduje za mnie kiedy i komu płacę za faktury to... zmieniłbym
> księgową. Przeżyłem kilka kontroli i żyję.

No i ja zmieniałem biura aż doszedłem do momentu kiedy,
uznałem, że nie potrafią sensownie zinterpretować przepisów.

>> Nie mam głowy do szukania (na pierwszy klik wypadło to), ale pada tu
>> sakramentalne pytanie:
>> Jaką metodą prowadzisz KPiR?
>> https://groups.google.com/g/pl.soc.prawo.podatki/c/-_yJHdBceo4/m/yPf0cxVXysEJ
>
>
> To teraz po kolei wyjaśniam:
> Metoda kasowa rozliczenia kosztów nie ma nic wspólnego z płatnością. I
> nigdy nie miała.
> A wymiana zdań na grupie dyskusyjnej to ani powszechna praktyka, ani
> interpretacja. To taka sama luźna dyskusja jaką sobie prowadzimy teraz.

Ale dawało jakiś obraz - zwłaszcza, że częstotliwość pewnych tematów
była podobna na różnych forach i widać z czym sie ludzie stykali wtedy.
I często te dyskusje były okraszone linkami czy sygnaturkami konkretnych
wyroków/orzeczeń, więc nie były to fakty z d...wzięte.
Ani nie dotyczyły jakiegoś jednego regionu.


>> Ja przejmując swoją książkę w 2003 martwiłem się już tylko, o to, żeby
>> przyporządkować poprawnie faktury do danego roku.
>> Zapłatami nie interesowałem się już wcale
>
> Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek był obowiązek prowadzenia kasy
> przy KPIR (w sensie ewidencji KP/KW, BP/BW - czyli ewidencji zapłat). A
> skoro nie było obowiązku... to i US to nie interesowało.

Ale prowadzenie kasy, to zupełnie co innego.

>> -  czyli w 2003 roku
>>   rozliczanie książki w taki sposób musiało byc już dość popularne -
>> w sensie uzytkowym - tzn wszyscy zaczęli tak robić.
>
> Jak widać powyżej - nie wszyscy.
> "Praktyka" u niektórych ciągnęła się przynajmniej do 2009 roku :):)
>
>> Jakiś ślad takiej rzeczywistości musi byc w orzeczeniach NSA z tamtych
>> lat, ale nie mam narzędzi, żeby to przeszukiwać.
>>
>> Mam nadzieję, że to już wyjaśnia trochę i nie będziesz szukał zapisu
>> sprzed któregos roku, którego się uczepiłeś, że niezapłaconą fakturę
>> trzeba wyrzucać z kosztów
>> czy też nie można ujmować.
>
> Ej... to Ty napisałeś, że niezapłaconych faktur nie można było ujmować w
> koszty.

Prowadząc KPiR wg metody kasowej ujmowało się tylko wydatki
poniesione czyli fizycznie zapłacone więc przy tej metodzie taka
niezapłacona faktura
nie mogła być ujęta w kosztach.
Wg metody kasowej w moim rozumieniu i na podstawie studiowania
bieżących newsletterów różnych inforów i gofinów
(czy co tam było w tamtych czasach) uważałem, że było to dość
powszechne. Ale zauważyłem, że masz inną definicję prowadzenia KPiR kasowo,
więc chciałbym się z nią zapoznać.



cef

unread,
Jan 4, 2021, 9:31:11 AM1/4/21
to
W dniu 2021-01-04 o 11:49, cef pisze:

> Ale zauważyłem, że masz inną definicję prowadzenia KPiR kasowo,
> więc chciałbym się z nią zapoznać.

W zasadzie po uważnej lekturze wnioskuję, że za metodę kasową
uważasz rozliczanie wg dat dokumentów (bez przypisania
do okresów) a zapłata przy tej metodzie nie ma znaczenia.
I to by wszystko wyjaśniało, bo dla mnie od zawsze było tak,
że metoda kasowa opiera się na dokumentach kasowo
"załatwionych" czyli zapłaconych i księgujemy tylko to co jest zapłacone.
Oczywiście z wyjątkiem przychodów, bo te zawsze memoriałowo.
Jak widać całkiem spore biznesy działały w ten sposób
i dla mnie to nie jest żadne "nie do wiary".
Ja miałem pierwszy biznes częściowo handlowy
i dlatego szukałem rozwiązań mniej kasowych, ale trochę dziwi mnie fakt,
że się z tym nie zetknąłeś - choćby w sieci jeśli w realu Cię omineło.

Kviat

unread,
Jan 4, 2021, 9:43:31 AM1/4/21
to
W dniu 04.01.2021 o 11:49, cef pisze:
> W dniu 2021-01-04 o 09:46, Kviat pisze:
>
>> Metoda kasowa wcale nie oznacza, że faktura musi być zapłacona.
>> Metoda kasowa, a zapłata kasy za fakturę, to dwie odrębne sprawy.
>
> *******************************************
> Jaka jest zatem wg Ciebie definicja metody kasowej ustalania
> zobowiązania w  PIT? Może korzystasz z jakiejś wyszukanej księgowej
> definicji?
> *********************************************
(...)
> Masz inną definicję?
> Jeśli ta słownikowa pozwala na coś innego niż ja uważam?
> Wpisuję w googlach "nsa wydatek poniesiony oznacza"
> i tam będzie inna interpretacja?
(...)
> Wg metody kasowej w moim rozumieniu i na podstawie studiowania
> bieżących newsletterów różnych inforów i gofinów
> (czy co tam było w tamtych czasach) uważałem, że było to dość
> powszechne. Ale zauważyłem, że masz inną definicję prowadzenia KPiR kasowo,
> więc chciałbym się z nią zapoznać.

W ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych w ogóle nie ma takich
pojęć jak metoda kasowa, memoriałowa czy uproszczona w odniesieniu do
wyliczania podatków (przychodów, kosztów, dochodów).
O metodzie uproszczonej jest mowa dopiero w sposobach wpłacania zaliczek
na podatek.

To nazwy przyjęte zwyczajowo. Nazwy kasowa, uproszczona są stosowane
zamiennie i traktowane jak synonimy. To bardziej zasada niż metoda.
Nazwa metoda kasowa (czyli uproszczona...) to jakiś anachronizm
sięgający (będę strzelał...) pewnie z lat 70 ubiegłego wieku (albo i
wcześniej :)) używany przez księgowych, wtedy też było rozróżnienie
pomiędzy poniesionymi kosztami dotyczącymi danego roku podatkowego i
kosztami przenoszonymi na lata kolejne w księgach handlowych.

Za to "metoda kasowa" w sensie metody obliczania podatku jest w ustawie
o VAT (jako dopisek do faktury informujący właśnie o metodzie obliczania
podatku ściśle powiązanego z momentem zapłaty).

W dużym skrócie chodzi o to, że w metodzie uproszczonej cały koszt
wrzucamy w danym roku, a w memoriałowej część kosztu w jednym, a część w
drugim dzieląc ten koszt na lata, których dotyczą.

Pierwszy z brzegu link:
https://www.ifirma.pl/blog/metoda-memorialowa-i-kasowa-w-kpir-porownanie.html

"METODA KASOWA - w momencie ich poniesienia*(...)

" * moment poniesienia, czyli dzień wystawienia faktury, rachunku lub
innego dowodu potwierdzającego fakt poniesienia kosztu"
(...)
"Przedsiębiorca wykupił ubezpieczenie firmowego samochodu (koszt
pośredni) w kwocie 2 000 zł, obejmujące okres od 01.08.2017 roku do
31.07.2018 roku.
"Metoda kasowa: ujęcie całego kosztu (2 000 PLN) w dacie wystawienia
polisy – 31.07.2017 r"
(...)
"Przedsiębiorca prowadzący sklep ze sprzętem do sportów walki zakupił 10
par rękawic bokserskich, każda za 150 PLN
Metoda kasowa: ujęcie całego kosztu (1 500 PLN) w dacie wystawienia
faktury – 12.12.2016 r."

Metoda kasowa wcale nie oznacza, że te rękawice bokserskie musiały być
zapłacone w dniu wystawienia rachunku. Albo, że polisa musiała być
zapłacona w dniu wystawienia polisy. Można śmiało założyć, że koleś
kupił rękawice z terminem płatności za pół roku (;)), a mimo tego nadal
sposób księgowania nazywamy metodą kasową...

Tak myślę, że te nasze różnice interpretacyjne biorą się stąd, że
obecnie jest to doprecyzowane i napisane w ustawie wprost:
"5d.Za dzień poniesienia kosztu uzyskania przychodów, (...), uważa
się dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych
(zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury (rachunku)"

A wcześniej tego nie było.
I bez tego doprecyzowania faktycznie można by uznać, że koszt
poniesiony, to koszt zapłacony.

Ale jeżeli faktycznie będziemy tak to interpretować, to w pierwotnej
ustawie z 1991r (tekst ogłoszony, przed zmianami, gdzie tego
doprecyzowania jeszcze nie było), ten artykuł:

Art 22.1 Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są
wszelkie koszty poniesione w celu(...)"

również trzeba by było tak interpretować, że kosztem poniesionym są
jedynie koszty zapłacone. A to by wykluczało całkowicie możliwość brania
rachunków na termin płatności już w roku 1991 i to nie tylko w KPIR, ale
i w pełnej księgowości.
Może właśnie dlatego w późniejszych zmianach to doprecyzowano, bo ludzie
niepotrzebnie nadinterpretowali (w tym część urzędników skarbówki?) to
"poniesienie"?

Pozdrawiam
Piotr





cef

unread,
Jan 4, 2021, 11:28:52 AM1/4/21
to
W dniu 2021-01-04 o 15:42, Kviat pisze:
> W dniu 04.01.2021 o 11:49, cef pisze:
>> W dniu 2021-01-04 o 09:46, Kviat pisze:
>>
>>> Metoda kasowa wcale nie oznacza, że faktura musi być zapłacona.
>>> Metoda kasowa, a zapłata kasy za fakturę, to dwie odrębne sprawy.
>>
>> *******************************************
>> Jaka jest zatem wg Ciebie definicja metody kasowej ustalania
>> zobowiązania w  PIT? Może korzystasz z jakiejś wyszukanej księgowej
>> definicji?
>> *********************************************
> (...)
>> Masz inną definicję?
>> Jeśli ta słownikowa pozwala na coś innego niż ja uważam?
>> Wpisuję w googlach "nsa wydatek poniesiony oznacza"
>> i tam będzie inna interpretacja?
> (...)
>> Wg metody kasowej w moim rozumieniu i na podstawie studiowania
>> bieżących newsletterów różnych inforów i gofinów
>> (czy co tam było w tamtych czasach) uważałem, że było to dość
>> powszechne. Ale zauważyłem, że masz inną definicję prowadzenia KPiR
>> kasowo,
>> więc chciałbym się z nią zapoznać.
>
> W ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych w ogóle nie ma takich
> pojęć jak metoda kasowa, memoriałowa czy uproszczona w odniesieniu do
> wyliczania podatków (przychodów, kosztów, dochodów).

Wiem.

> To nazwy przyjęte zwyczajowo. Nazwy kasowa, uproszczona są stosowane
> zamiennie i traktowane jak synonimy. To bardziej zasada niż metoda.
> Nazwa metoda kasowa (czyli uproszczona...) to jakiś anachronizm
> sięgający (będę strzelał...) pewnie z lat 70 ubiegłego wieku (albo i
> wcześniej :)) używany przez księgowych, wtedy też było rozróżnienie
> pomiędzy poniesionymi kosztami dotyczącymi danego roku podatkowego i
> kosztami przenoszonymi na lata kolejne w księgach handlowych.

Ja też tak sądzę, że to był anachronizm.
Zwłaszcza, że jak przychodziłem z czymkolwiek do księgowej
z biura i prosiłem o podstawę prawną czegoś, to słyszałem
takie uzasadnienie: "zawsze się tak robiło".

> Za to "metoda kasowa" w sensie metody obliczania podatku jest w ustawie
> o VAT (jako dopisek do faktury informujący właśnie o metodzie obliczania
> podatku ściśle powiązanego z momentem zapłaty).

VATu do tego nie mieszajmy.

> W dużym skrócie chodzi o to, że w metodzie uproszczonej cały koszt
> wrzucamy w danym roku, a w memoriałowej część kosztu w jednym, a część w
> drugim dzieląc ten koszt na lata, których dotyczą.

Ale w praktyce wywalenie z kosztów
rzeczy nieprzynależnych do danego roku załatwiała instytucja remanentu,
więc w sensie przyporządkowania zdarzeń do roku i tak było bardzo blisko
memoriału. Wiadomo, ze remanent dotyczy tylko materiałów i towarów, ale
to w dużym stopniu załatwiało sprawę takiego przydzielenia kosztów do roku.

>
> Pierwszy z brzegu link:
> https://www.ifirma.pl/blog/metoda-memorialowa-i-kasowa-w-kpir-porownanie.html
>
>
> "METODA KASOWA - w momencie ich poniesienia*(...)
>
> " * moment poniesienia, czyli dzień wystawienia faktury, rachunku lub
> innego dowodu potwierdzającego fakt poniesienia kosztu"
> (...)
> "Przedsiębiorca wykupił ubezpieczenie firmowego samochodu (koszt
> pośredni) w kwocie 2 000 zł, obejmujące okres od 01.08.2017 roku do
> 31.07.2018 roku.
> "Metoda kasowa: ujęcie całego kosztu (2 000 PLN) w dacie wystawienia
> polisy – 31.07.2017 r"
> (...)
> "Przedsiębiorca prowadzący sklep ze sprzętem do sportów walki zakupił 10
> par rękawic bokserskich, każda za 150 PLN
> Metoda kasowa: ujęcie całego kosztu (1 500 PLN) w dacie wystawienia
> faktury – 12.12.2016 r."
>
> Metoda kasowa wcale nie oznacza, że te rękawice bokserskie musiały być
> zapłacone w dniu wystawienia rachunku. Albo, że polisa musiała być
> zapłacona w dniu wystawienia polisy. Można śmiało założyć, że koleś
> kupił rękawice z terminem płatności za pół roku (;)), a mimo tego nadal
> sposób księgowania nazywamy metodą kasową...

Ja spotkałem się z innym nazewnictwem,
ale już wszystko jasne.

> Tak myślę, że te nasze różnice interpretacyjne biorą się stąd, że
> obecnie jest to doprecyzowane i napisane w ustawie wprost:
> "5d.Za  dzień  poniesienia  kosztu  uzyskania  przychodów, (...),  uważa
>  się  dzień,  na  który  ujęto  koszt  w księgach rachunkowych
> (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury (rachunku)"
>
> A wcześniej tego nie było.
> I bez tego doprecyzowania faktycznie można by uznać, że koszt
> poniesiony, to koszt zapłacony.

Jestem pewny, że znalazły by się z dawnych lat orzeczenia sądów,
że poniesiony to fizycznie zapłacony.
> Ale jeżeli faktycznie będziemy tak to interpretować, to w pierwotnej
> ustawie z 1991r (tekst ogłoszony, przed zmianami, gdzie tego
> doprecyzowania jeszcze nie było), ten artykuł:
>
> Art 22.1 Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są
> wszelkie koszty poniesione w celu(...)"
>
> również trzeba by było tak interpretować, że kosztem poniesionym są
> jedynie koszty zapłacone. A to by wykluczało całkowicie możliwość brania
> rachunków na termin płatności już w roku 1991 i to nie tylko w KPIR, ale
> i w pełnej księgowości.

Wcale by nie wykluczało. Oznaczało by jedynie, że
masz rachunek, którego nie możesz ująć w kosztach.
Jak zapłacisz, to zaksięgujesz.
Wydaje mi się, że w latach 1990-2000 nie było to specjalnie kłopotliwe
i działalność całkiem sporych biznesów opierała się na głównie
zapłaconych wydatkach


> Może właśnie dlatego w późniejszych zmianach to doprecyzowano, bo ludzie
> niepotrzebnie nadinterpretowali (w tym część urzędników skarbówki?) to
> "poniesienie"?

Być może, choć wydaje mi się,
że te zmiany aż tak bardzo nie były w tym celu konieczne.

W zasadzie to dopiero teraz sobie uświadomiłem ile bylo w ostatnich
latach różnych zmian -dotyczących momentów powstania obowiązków
podatkowych, terminów wystawiania faktur itp,
których ja już nie rejestrowałem, bo nie miały dla mnie specjalnego
znaczenia.
Księgowym nie jestem, jedynie od kilkunastu lat rozliczam sam swoje podatki
i śledzę te zmiany, które w jakiś sposób mnie dotyczą.
A i tak zagłebiam się z roku na rok coraz mniej i jestem jak te księgowe,
co za podstawę prawną podają własnie, że zawsze tak było :-)
Przegapiłem np nowy jpkvat7 - słyszałem coś tam, ale spieszyłem się
z deklaracjami i złożyłem odrębnie VAT-7. aktualizacja do programu
z nowym jpk przyszła dzień po :-)

Ostatnio sam też wyprowadziłeś mnie na prostą jeśli chodzi o płatność
podzieloną, ale po informacjach jakie uzyskałem w firmach czynnych na
rynku,
które handlują towarem podlegającym tym regulacjom (załacznik 15)
utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że nadal są księgowi, którzy
wiedzą jakie są
przepisy, potrafią je interpretować a są i tacy, którzy nie za bardzo
się orientują
w materii, którą się zajmują. Niestety tych drugich jest zdecydowana
większość - stąd pewnie taki stan był kiedyś i jest teraz w podatkach.
Taki podział dotyczy również firm usługowo zajmujących się prowadzeniem
ksiąg.

Kviat

unread,
Jan 4, 2021, 1:58:26 PM1/4/21
to
W dniu 04.01.2021 o 17:28, cef pisze:
> W dniu 2021-01-04 o 15:42, Kviat pisze:

>> Ale jeżeli faktycznie będziemy tak to interpretować, to w pierwotnej
>> ustawie z 1991r (tekst ogłoszony, przed zmianami, gdzie tego
>> doprecyzowania jeszcze nie było), ten artykuł:
>>
>> Art 22.1 Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są
>> wszelkie koszty poniesione w celu(...)"
>>
>> również trzeba by było tak interpretować, że kosztem poniesionym są
>> jedynie koszty zapłacone. A to by wykluczało całkowicie możliwość
>> brania rachunków na termin płatności już w roku 1991 i to nie tylko w
>> KPIR, ale i w pełnej księgowości.
>
> Wcale by nie wykluczało. Oznaczało by jedynie, że
> masz rachunek, którego nie możesz ująć w kosztach.

I leży w szufladzie do momentu zapłaty? Poza ewidencją?
Zrobić osobną ewidencję? Hmmmm...

Nie chcę mnożyć wątków, więc wspomnę tylko że funkcjonuje coś takiego
jak koszt uznany podatkowo i koszt nieuznany podatkowo.
W dużym skrócie, wydatek (niekoniecznie zapłacony :)), który powoduje
obniżenie podstawy opodatkowania nazywamy kosztem uznanym podatkowo, a
ten wydatek, który nie powoduje obniżenia podstawy nazywamy kosztem
nieuznanym podatkowo. Czyli, jakby się uprzeć, to błędnie nazywany jest
kosztem (zamiast, zwyczajnie po ludzku wydatkiem...) w kontekście
rozliczania podatków. Księgowi to dziwni ludzie :)

A wspomniałem o tym dlatego, że te koszty niebędące kosztami również
księguje się z datą poniesienia (nie mylić z datą zapłaty :), jak zwykłe
koszty, więc teoretycznie można by to wykorzystać. Najpierw fakturę
wrzucić jako koszt nieuznany podatkowo, a w momencie zapłaty
przeksięgować do kosztów uznanych podatkowo. Ale to kolejna nikomu
niepotrzebna komplikacja i trochę magii, bo z kosztu nieuznanego
(ustawą) podatkowo, nagle w momencie zapłaty stawałby się magicznie
uznanym podatkowo, więc...

> Jak zapłacisz, to zaksięgujesz.

...taką sytuację musiałaby przewidzieć ustawa.
A w dalszej części nic nie ma o tym, że niezapłacone możesz księgować w
dowolnie, zgodnie z tym jak się umówisz z kontrahentem na termin
płatności. Masz księgować w okresie, którego dotyczą. Mogłoby dojść do
dziwnej sytuacji, że koszt przypadający na rok poprzedni księgowałbyś w
następnym.
Co rodzi kolejne komplikacje, chociażby z planowaniem budżetu, czy ze
sprawozdawczością (niekoniecznie do US).
Np. właściciel chciałby wiedzieć jaki koszt i jaki dochód przyda na
"cośtam" w firmie. I to rok do roku (o miesiąc do miesiąca z litości nie
wspomnę :)).
I nagle by się okazało, że "tencoś"
w roku 2018 miał kosztów 10 tys.
w roku 2019 miał 12 tys.
w roku 2020 miał 3 tys. (bo faktura za 10 tys. nie weszła w koszty, bo
niezapłacona...)
w roku 2021 miał 25 tys. (bo teraz ta faktura weszła...)
itd.

Jak takich "cośów" w firmie jest dużo, faktur kosztowych dużo, to weź
teraz dochodź co się stało i zgaduj z czego wynika taka huśtawka kosztów
(bo przecież niekoniecznie musi to być z niezapłaconych faktur), albo
kop w archiwum. Bo przecież musisz wiedzieć czy masz reagować, czy to
głupia niezapłacona faktura i nic się nie dzieje.
Tak, wiem, teraz mamy szybkie komputery, ale im nie można ufać, zawsze
się mylą przy dodawaniu
https://www.youtube.com/watch?v=RZjymoPeuns

Przy niewielkiej skali, przy KPIR, pewnie właściciel ogarnąłby co się
stało bez kopania, bo doskonale by pamiętał taką sytuację.
Jednak pewne fundamenty w rozliczaniach muszą być wspólne dla dużych i
małych, bo nadmierne rozróżnienie doprowadziłoby do nierównego (jeszcze
bardziej nierównego ;)) traktowania prowadzących firmy.

Są oczywiście wyjątki kiedy możesz, a nawet musisz wydatek wrzucić w
koszty później (i tu też bez znaczenia, czy zapłacony czy nie, żeby było
sprawiedliwie :)), ale to wyjątki od reguły i dlatego są osobno
wyszczególnione.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 4, 2021, 3:40:55 PM1/4/21
to
W dniu 2021-01-04 o 19:58, Kviat pisze:
> W dniu 04.01.2021 o 17:28, cef pisze:
>> W dniu 2021-01-04 o 15:42, Kviat pisze:
>
>>> Ale jeżeli faktycznie będziemy tak to interpretować, to w pierwotnej
>>> ustawie z 1991r (tekst ogłoszony, przed zmianami, gdzie tego
>>> doprecyzowania jeszcze nie było), ten artykuł:
>>>
>>> Art 22.1 Kosztami uzyskania przychodów z poszczególnego źródła są
>>> wszelkie koszty poniesione w celu(...)"
>>>
>>> również trzeba by było tak interpretować, że kosztem poniesionym są
>>> jedynie koszty zapłacone. A to by wykluczało całkowicie możliwość
>>> brania rachunków na termin płatności już w roku 1991 i to nie tylko w
>>> KPIR, ale i w pełnej księgowości.
>>
>> Wcale by nie wykluczało. Oznaczało by jedynie, że
>> masz rachunek, którego nie możesz ująć w kosztach.
>
> I leży w szufladzie do momentu zapłaty? Poza ewidencją?
> Zrobić osobną ewidencję? Hmmmm...

Strasznie mnożysz problemy, bo nie przyjmujesz
najprostszych rozwiązań.

>> Jak zapłacisz, to zaksięgujesz.
>
> ...taką sytuację musiałaby przewidzieć ustawa.

No i w tym zdaniu o wydatkach poniesionych przewidywała
Wyjasniłem już jak interpretowane było kasowe rozliczenie KPiR.
Jak przyjmiesz -na chwilę- dla potrzeb dyskusji ten schemat myślenia,
to sprawa jest banalnie prosta.
Taki dowód jest do momentu zapłaty zwykłym kwitem z opisem zdarzenia
gospodarczego.
Jak zapłacisz to z tą datą zapłaty staje się dokumentem kosztowym
i z tą datą trafia do ewidencji a że metoda jest kasowa, to nie musisz
się martwić
o żadne okresy i księgujesz tylko rzeczywiste wydatki.
Oczywiście można sobie zaprowadzić dla własnych potrzeb ewidencję
faktur niezapłaconych jak ktoś ma kłopot z ogarnięciem większej ilości.

> A w dalszej części nic nie ma o tym, że niezapłacone możesz księgować w
> dowolnie, zgodnie z tym jak się umówisz z kontrahentem na termin
> płatności. Masz księgować w okresie, którego dotyczą.

W dacie poniesienia wydatku czyli wg tej wersji kasowości -
w dacie faktycznej zapłaty - nie ma żadnych okresów wtedy

Mogłoby dojść do
> dziwnej sytuacji
[...]
> Jak takich "cośów" w firmie jest dużo
[...]> Przy niewielkiej skali, przy KPIR, pewnie właściciel ogarnąłby

Do niczego nie dojdzie.
Gdyby trzymać się zasady, że zapłata nadaje ważność dokumentowi
jako kosztowy, to nie ma żadnego problemu.
Nie ma żadnego przesuwania kosztów, bo one są wtedy kiedy wydasz kasę.

Księgowi w tak prostej sprawie potrafią wymyślać jakieś problemy.

Problem uważam już za rozwiązany.
Inaczej nazywamy pewne schematy/metody: ja po amatorsku, Ty bardziej
profesjonalnie
i od strony formalnej znaczą one co innego dla nas.

Kviat

unread,
Jan 5, 2021, 5:15:02 AM1/5/21
to
W dniu 04.01.2021 o 21:40, cef pisze:
> W dniu 2021-01-04 o 19:58, Kviat pisze:

>>>
>>> Wcale by nie wykluczało. Oznaczało by jedynie, że
>>> masz rachunek, którego nie możesz ująć w kosztach.
>>
>> I leży w szufladzie do momentu zapłaty? Poza ewidencją?
>> Zrobić osobną ewidencję? Hmmmm...
>
> Strasznie mnożysz problemy, bo nie przyjmujesz
> najprostszych rozwiązań.

Zwróciłem tylko uwagę, że właśnie takie rozwiązanie mnożyłoby problemy.

>>> Jak zapłacisz, to zaksięgujesz.
>>
>> ...taką sytuację musiałaby przewidzieć ustawa.
>
> Jak przyjmiesz -na chwilę- dla potrzeb dyskusji ten schemat myślenia,

Tak właśnie zrobiłem.
I zauważyłem problemy.

> to sprawa jest banalnie prosta.
> Taki dowód jest do momentu zapłaty zwykłym kwitem z opisem zdarzenia
> gospodarczego.
> Jak zapłacisz to z tą datą zapłaty staje się dokumentem kosztowym

I to jest właśnie, moim zdaniem, mnożenie problemów.

Musisz dwa razy klasyfikować wydatek.
Raz, czy jest kosztem w ogóle, a dwa, czy jest kosztem bo jest
zapłacony. Albo odwrotnie jeśli wolisz, najpierw czy jest kosztem bo
zapłacony, a dwa czy jest kosztem w ogóle.

Dużo prościej jest od razu zakwalifikować wydatek jako koszt/nie koszt,
a rozrachunki pilnować osobno.
I wygodniej, bo nie miałbyś "zafałszowanego" podglądu na ilość kosztów
przypadających na "cośtam" w danym okresie. Przykład podawałem.
Jeżeli coś kupujesz w styczniu, a zapłacisz w (np. w czerwcu), to w
przypadku księgowania kosztu w czerwcu (z datą zapłaty) w następnym roku
zaplanujesz budżet na czerwiec (bo w systemie widzisz, że koszt
poniosłeś dopiero w czerwcu) i może się okazać, że Ci produkcja stanie w
styczniu, bo czegoś nie kupiłeś.

Albo musiałbyś ten koszt z czerwca, po zapłacie, antydatować w systemie
wstecznie przyporządkowując go do "cosia" na styczeń.

A jak masz cykl tygodniowy, to może się okazać, że jak koszt wrzucisz w
trzecim tygodniu od zakupu (z datą zapłaty), to następnym razem nie
kupisz tego w pierwszym tygodniu, tylko zakup zaplanujesz na trzeci
tydzień i też Ci produkcja stanie.

Już widzę ten burdel jakby doszło klasyfikowanie kosztów ze względu na
to czy jest zapłacony, czy nie...

> i z tą datą trafia do ewidencji a że metoda jest kasowa, to nie musisz
> się martwić
> o żadne okresy i księgujesz tylko rzeczywiste wydatki.

I tu wychodzą na jaw minusy takiego rozliczania kosztów przy większej
skali działalności.

Dbanie o okresy, to nie tylko chodzi o rozliczenie podatku za dany
okres. Jestem pewien, ze budżet państwa przełknie bez problemu czy koszt
wrzucisz w tym miesiącu, czy kilka miesięcy później, czy w tym roku, czy
w następnym. I szczerze mówiąc mam to gdzieś ;)

Za to nie mam gdzieś swojego biznesu.
Przy mniejszej skali dasz radę ogarnąć biznes bez martwienia się które
koszty przypadają do czego, kiedy przypadają i gdzie przypadają.
Przy większej skali nie dasz rady.

Mało tego, przy większej skali działalności, klasyfikujesz koszty nie
tylko w/g rodzaju i czasu (czyli czasu powstawania i do czego się
odnoszą), ale i w przestrzeni, czyli w/g miejsca powstawania, bo firma
może mieć klika oddziałów.

Bez tej wiedzy (które koszty odnoszą się do czego i kiedy) możesz zabić
biznes.

> Oczywiście można sobie zaprowadzić dla własnych potrzeb ewidencję
> faktur niezapłaconych jak ktoś ma kłopot z ogarnięciem większej ilości.

Ale takie ewidencje już istnieją. Nazywamy to rozrachunkami.
Nie może być tak, że to osoba płacąca decyduje o tym, czy coś jest
kosztem, a coś nie jest kosztem (bo teraz nie zapłaci, tylko później), a
do tego by to się sprowadziło.

>> A w dalszej części nic nie ma o tym, że niezapłacone możesz księgować
>> w dowolnie, zgodnie z tym jak się umówisz z kontrahentem na termin
>> płatności. Masz księgować w okresie, którego dotyczą.
>
> W dacie poniesienia wydatku czyli wg tej wersji kasowości -
> w dacie faktycznej zapłaty - nie ma żadnych okresów wtedy

I brak wiedzy, którego okresu i czego faktycznie te koszty dotyczą.
Za to będziesz miał wiedzę, kiedy miałeś pieniądze na zapłatę :):)

> Do niczego nie dojdzie.
> Gdyby trzymać się zasady, że zapłata nadaje ważność dokumentowi
> jako kosztowy, to nie ma żadnego problemu.

Wręcz przeciwnie :)

> Nie ma żadnego przesuwania kosztów, bo one są wtedy kiedy wydasz kasę.

Ale mnie jako przedsiębiorcę nie interesuje kiedy mam wydać kasę (choć
to też :)), lecz kiedy muszę coś kupić żeby produkcja nie stanęła, albo
żeby mi pracownicy nie zastrajkowali, bo od stycznia do lutego muszą
pracować na bosaka. Bo w zeszłym roku buty robocze przywiozłem im w
styczniu, zapłaciłem w lutym i w systemie widzę koszt zakupu butów w lutym.

> Księgowi w tak prostej sprawie potrafią wymyślać jakieś problemy.

Albo niektóre sprawy mają bardziej przemyślane.

> Problem uważam już za rozwiązany.

Założyłem, że tak tylko sobie luźno wymieniamy myśli... to w końcu grupa
dyskusyjna, a nie wirtualne biuro porad do rozwiązywania problemów.
Przyjemnie jest od czasu do czasu pogadać z kimś na grupach dyskusyjnych
bez wyzwisk i złośliwości. Korzystam z okazji :) i nie uważam, że masz
obowiązek odnosić się do wszystkiego co napiszę, choćbym nawet pisał
jakieś głupoty.

Pozdrawiam
Piotr

cef

unread,
Jan 5, 2021, 10:37:01 AM1/5/21
to
W dniu 2021-01-05 o 11:14, Kviat pisze:
> W dniu 04.01.2021 o 21:40, cef pisze:

>> Jak przyjmiesz -na chwilę- dla potrzeb dyskusji ten schemat myślenia,
>
> Tak właśnie zrobiłem.
> I zauważyłem problemy.

Bo patrzysz przez pryzmat ksiąg handlowych.

>> to sprawa jest banalnie prosta.
>> Taki dowód jest do momentu zapłaty zwykłym kwitem z opisem zdarzenia
>> gospodarczego.
>> Jak zapłacisz to z tą datą zapłaty staje się dokumentem kosztowym
>
> I to jest właśnie, moim zdaniem, mnożenie problemów.

Bo patrzysz przez pryzmat ksiąg handlowych.

> Musisz dwa razy klasyfikować wydatek.
> "zafałszowanego" podglądu na ilość kosztów
> przypadających na "cośtam" w danym okresie.
> Albo musiałbyś ten koszt z czerwca, po zapłacie, antydatować w systemie
> wstecznie przyporządkowując go do "cosia" na styczeń.
> Już widzę ten burdel jakby doszło klasyfikowanie kosztów ze względu na
> to czy jest zapłacony, czy nie...

Bo patrzysz przez pryzmat ksiąg handlowych.
W księgowości prostej nie ma przypadania na coś tam,
nie ma okresowych, rodzajowych, zadnych rozrachunków, nkupów, planow kont
itd itp

> I tu wychodzą na jaw minusy takiego rozliczania kosztów przy większej
> skali działalności.

Skale - czy też stosowne narzędzia- są wystopniowane jeśli chodzi
o wielkość biznesu. Piszesz poniżej o dbaniu o okresy czy tez nawet o
dbaniu o własny biznes, ale czy proponowałbyś takie narzędzia (które
koniecznie usiłujesz zastosować w KPiR) komuś kto jest na karcie podatkowej?

> Dbanie o okresy, to nie tylko chodzi o rozliczenie podatku za dany
> okres. Jestem pewien, ze budżet państwa przełknie bez problemu czy koszt
> wrzucisz w tym miesiącu, czy kilka miesięcy później, czy w tym roku, czy
> w następnym. I szczerze mówiąc mam to gdzieś ;)
>
> Za to nie mam gdzieś swojego biznesu.
> Przy mniejszej skali dasz radę ogarnąć biznes bez martwienia się które
> koszty przypadają do czego, kiedy przypadają i gdzie przypadają.
> Przy większej skali nie dasz rady.
>
> Mało tego, przy większej skali działalności, klasyfikujesz koszty nie
> tylko w/g rodzaju i czasu (czyli czasu powstawania i do czego się
> odnoszą), ale i w przestrzeni, czyli w/g miejsca powstawania, bo firma
> może mieć klika oddziałów.
>
> Bez tej wiedzy (które koszty odnoszą się do czego i kiedy) możesz zabić
> biznes.

Biznes dla którego przeznaczona jest KPiR to kilkaset tysięcy obrotu
miesięcznie. Wiem, że nawet produkcyjną firmę tej skali
da się ogarnąć, prowadzić i rozwijać jednoosobowo.
I to w zasadzie bez jakiegoś całościowego wsparcia oprogramowaniem ERP.
Myślę, że kasowość w opisanym przeze mnie wydaniu
nic by tu nie skomplikowała czy zaciemniła.

>> Oczywiście można sobie zaprowadzić dla własnych potrzeb ewidencję
>> faktur niezapłaconych jak ktoś ma kłopot z ogarnięciem większej ilości.
>
> Ale takie ewidencje już istnieją. Nazywamy to rozrachunkami.
> Nie może być tak, że to osoba płacąca decyduje o tym, czy coś jest
> kosztem, a coś nie jest kosztem (bo teraz nie zapłaci, tylko później), a
> do tego by to się sprowadziło.

Znowu ten pryzmat :-)
Są chyba mechanizmy prawne nadal, które ograniczają terminy płatności
stosowane w obrocie, więc aż tak bardzo manewrować się nie da.
Niepłacenie zupełne też eliminuje z obrotu.

>>> A w dalszej części nic nie ma o tym, że niezapłacone możesz księgować
>>> w dowolnie, zgodnie z tym jak się umówisz z kontrahentem na termin
>>> płatności. Masz księgować w okresie, którego dotyczą.
>>
>> W dacie poniesienia wydatku czyli wg tej wersji kasowości -
>> w dacie faktycznej zapłaty - nie ma żadnych okresów wtedy
>
> I brak wiedzy, którego okresu i czego faktycznie te koszty dotyczą.
> Za to będziesz miał wiedzę, kiedy miałeś pieniądze na zapłatę :):)

Znowu patrzysz przez pryzmat.

>> Księgowi w tak prostej sprawie potrafią wymyślać jakieś problemy.
>
> Albo niektóre sprawy mają bardziej przemyślane.

Stosownie do skali działalności jest to dobrze wymyślone,
ale nie jest praktyczne w małej firmie (sprawdzone :-))

>> Problem uważam już za rozwiązany.
>
> Założyłem, że tak tylko sobie luźno wymieniamy myśli... to w końcu grupa
> dyskusyjna, a nie wirtualne biuro porad do rozwiązywania problemów.
> Przyjemnie jest od czasu do czasu pogadać z kimś na grupach dyskusyjnych
> bez wyzwisk i złośliwości. Korzystam z okazji :) i nie uważam, że masz
> obowiązek odnosić się do wszystkiego co napiszę, choćbym nawet pisał
> jakieś głupoty.

Dyskusji stricte podatkowych nie ma tu od ponad 10 lat,
więc chętnie sobie poodświeżam przepisy.
Poznałem właśnie inną definicję kasowości w pdof, choć szczerze mówiąc
przyjmuję to tylko do wiadomości.

Kiedyś analizując to co ktoś tu napisał/podlinkował/skrytykował
człowiek nabywał niezbędną wiedzę (z zakresu podatków)
do prowadzenia własnego biznesu,
dowiadywał się o ciążących na nim obowiązkach itp.
A teraz takie czasy, że nawet kontrolerzy nie czytają ustaw :-)

Kviat

unread,
Jan 5, 2021, 12:28:40 PM1/5/21
to
W dniu 05.01.2021 o 16:36, cef pisze:
> W dniu 2021-01-05 o 11:14, Kviat pisze:
>> W dniu 04.01.2021 o 21:40, cef pisze:
>
>>> Jak przyjmiesz -na chwilę- dla potrzeb dyskusji ten schemat myślenia,
>>
>> Tak właśnie zrobiłem.
>> I zauważyłem problemy.
>
> Bo patrzysz przez pryzmat ksiąg handlowych.

I tak i nie. KPIR też zaliczałem i nie miałem takich problemów z
"kosztami poniesionymi" z późniejszym terminem płatności.
Może dobrze trafiałem i kontrolerzy przyjmowali do wiadomości moją
argumentację i nie kruszyli kopii o pierdoły, skoro rachunkowo i w
papierach wszystko się zgadzało. Znajomi też normalnie wrzucali w koszty
i też nie mieli problemów. A przynajmniej nie mówili, że ktoś się do
tego przyczepił, albo że miał wątpliwość.
(Podlegaliśmy pod ten sam US? :):))

Sądzę, że to bardziej sprowadza się do dyskusji gdzie powinna leżeć
granica fundamentów zasad rozliczeń, czy obciążeń biurokratycznych
obowiązujących i małych i tych większych. Jakiś wspólny mianownik, przy
którym nikt nie powinien się przyczepić, że przedsiębiorcy są nierówno
traktowani.
Oczywiście rozumiem, że część niezbędnych rzeczy dla funkcjonowania
większego interesu stanowią przeszkodę, czy wręcz mogą uniemożliwić
rozwój mniejszemu, ale sam fakt, że rozmawiamy o sprawie tak banalnej
jak "czy koszt dopiero po za płacie, czy nie" świadczy o tym, że
przepisy i inwencja twórcza legislatorów niejednokrotnie zahacza o
szczyty absurdu.
Nie mogę pojąć, na czym miało polegać to niby uproszczenie "koszt
dopiero po zapłacie" (czy raczej taka interpretacja), skoro ludzie
musieli o tym wielokrotnie dyskutować i konsultować się na grupach
dyskusyjnych jak inni sobie radzą z księgowaniem takiego dziwnego tworu?
:):)

Pozdrawiam
Piotr












Nikt

unread,
Jan 8, 2021, 3:41:40 PM1/8/21
to
piątek, 1 stycznia 2021 o 15:21:43 UTC+1 Adam napisał(a):

> Metoda uproszczona załatwiłaby wszelkie problemy z:
> - księgowaniem fv zakupu usług abonamentowych, które są na przełomie dwóch lat.
> Można by całą kwotę zakupu jednorazowo wpisać w 13 w dacie faktury.
> - księgowaniem "punktów", brak problemów, że punkty niewykorzystane w jednym miesiącu zostają na kolejny. Także jeśli jakieś punkty zostają na następny rok?

W dawnych dyskusjach wskazywano na drobny problem w momencie przechodzenia z metody memoriałowej na kasową. Formalnie nie istnieje podstawa do wliczenia w koszty w nowym roku tego co było zafakturowane w roku poprzednim, ale dotyczyło sprzedaży w roku nowym. Ale ktoś pisał tu, że na początku nowego roku wpisał kilkadziesiąt wierszy z wyksięgowaniem z kol. 15 i zaksięgowwaniem w 13 z krótkim opisem w uwagach i kontrola mu tego nie zakwestionowała.

Nikt

unread,
Jan 8, 2021, 4:21:51 PM1/8/21
to
poniedziałek, 4 stycznia 2021 o 11:49:40 UTC+1 cef napisał(a):

> Wydatek poniesiony, to jest zapłacone.
> Możesz kopać w NSA.

> Pisałem, że praktyka było prowadzenie KPiR w oparciu
> o wydatki poniesione - konkretnie poniesione czyli zapłacone.

> Wg mnie niezupełnie, bo metoda kasowa oznacza dla mnie,
> że księgujemy tylko wydatki rzeczywiście poniesione.

Dość dokładnie śledziłem w tych czasach (początek XXI wieku) przepisy i pamiętam,  że wszystkie broszury "Rzeczypospolitej" o prowadzeniu PKPiR zwracały uwagę na dwie rzeczy:
1. Koszt poniesiony nie ma nic wspólnego z dokonana zapłatą. Gdy kupujemy towar z odroczonym terminem płatności to koszt jest poniesiony już w momencie zakupu a nie w chwili zapłaty.
2. Chociaż dwie metody prowadzenia PKPiR są powszechnie nazywane metodą memoriałową i kasową to te nazwy są mylące. Wiele osób myliło te metody z metodami memoriałową i kasową rozliczania DG gdzieś w latach 60-tych XX w (a może jeszcze nawet 70-tych). Wtedy metoda kasowa oznaczała rozliczanie przychodów i kosztów w momencie rzeczywistego przepływu gotówki, a metoda memoriałowa rozliczanie w momencie wystawienia i otrzymania faktury. Wtedy gdy broszury były pisane ta nowa metoda memoriałowa oznaczała przyporządkowanie kosztów do roku uzyskania przychodu. Nie dotyczyło to kosztów pośrednich i towarów. Te ostatnie były niejako "przypisywane" do odpowiednich lat przez inwentaryzacje roczne. Metoda kasowa powinna być raczej nazywana podstawową albo uproszczoną i oznaczała rozliczanie kosztów w momencie otrzymania (a właściwie w dacie wystawienia) faktury kosztowej.

J.F.

unread,
Jan 19, 2021, 5:58:22 AM1/19/21
to
Użytkownik "Nikt" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e01016de-c8b1-4428...@googlegroups.com...
poniedziałek, 4 stycznia 2021 o 11:49:40 UTC+1 cef napisał(a):
>> Wydatek poniesiony, to jest zapłacone.
>> Możesz kopać w NSA.

>> Pisałem, że praktyka było prowadzenie KPiR w oparciu
>> o wydatki poniesione - konkretnie poniesione czyli zapłacone.

>> Wg mnie niezupełnie, bo metoda kasowa oznacza dla mnie,
>> że księgujemy tylko wydatki rzeczywiście poniesione.

>Dość dokładnie śledziłem w tych czasach (początek XXI wieku) przepisy
>i pamiętam, że wszystkie broszury "Rzeczypospolitej" o prowadzeniu
>PKPiR zwracały uwagę na dwie rzeczy:
>1. Koszt poniesiony nie ma nic wspólnego z dokonana zapłatą. Gdy
>kupujemy towar z odroczonym terminem płatności to koszt jest
>poniesiony już w momencie zakupu a nie w chwili zapłaty.

A co to jest "moment zakupu" ?

Pozniej byly jakies zmiany, w celu zmniejszenia opoznien platnosci,
ale to chyba dla duzych firm, a nie KPiR.

J.

0 new messages