Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Eteromania, czyli czym grozi konsumpcja eteru (czasami nieświadoma) w napoju alkoholowym

2,468 views
Skip to first unread message

Tadeusz Jerzy Korsak

unread,
Nov 21, 2008, 6:47:46 PM11/21/08
to
Eteromania
Z Wikipedii
Eteromania (narkomania eteryczna) - nałóg wąchania lub picia eteru
dietylowego, zwanego potocznie po prostu "eterem".


Historia
Narkomania eteryczna stanowiła wielki problem społeczny w Polsce w latach
1935-1939. Picie eteru oraz płynów pochodnych (kropli Hoffmana, anodynki)
było rozpowszechnione przede wszystkim na Górnym Śląsku, jednak stanowiło
poważny problem społeczny również na Suwalszczyźnie, Huculszczyźnie,
Beskidach, Kujawach, Pomorzu i okolicach Częstochowy.

Dopiero zwołana w Katowicach w maju 1936 konferencja (z inicjatywy Polskiego
Komitetu ds. Narkotyków i Zapobiegania Narkomanii, działającego przy
Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej), obnażyła skalę problemu.

Nauczyciele relacjonowali, iż niejednokrotnie przychodziło im odsyłać do
domu "zeteryzowane" dzieci. Nałóg ten był częstym tematem kazań w kościołach
różnych wyznań, niektórzy katoliccy księża podobno odmawiali rozgrzeszenia
notorycznym eteromanom.

Powszechne picie eteru przez górników doprowadziło do wydania zakazu
dopuszczania do pracy w kopalni ludzi w stanie podniecenia eterowego, choć
głównie z obawy wzniecenia pożaru. Lekarze zakładowi otrzymali nakaz
drastycznego ograniczenia zakupu eteru i jego mieszanek do przyfabrycznych
ambulatoriów.

Eter pochodził głównie z przemytu z Niemiec. Szmuglowano go przez granicę
polsko-niemiecką, czasem również z terenu Czechosłowacji. Eter przenoszony
był głównie przez "mrówki". Do transportu przez "zieloną granicę" używano
też specjalnie tresowanych psów. Zarówno ludzie, jak i psy, przenosili
"towar" w wypukłych blaszankach o specjalnie wyprofilowanym kształcie,
przylegających ściśle do ciała i przymocowanych doń rzemieniami, zwane w
miejscowej gwarze przemytniczej blachanami. Czasem posługiwano się skrytkami
w samochodach, odnotowano też przypadki transportu kolejką linową, rozpiętą
nad graniczną rzeką.

Eter rozwożono po wsiach furmankami, dystrybucją zajmowali się wędrowni
handlarze, kataryniarze, żebracy, niekiedy zostawiano bańki z eterem w
umówionej kryjówce w lesie. Na terenie poszczególnych wsi eter rozdzielany
był detalicznie w umówionych lokalach, zwanych kapliczkami. Były to zarazem
miejsca sprzedaży, jak i spożywania eteru. Zdarzało się przy tym wiele
nieszczęśliwych wypadków, z powodu nieostrożnego obchodzenia się z ogniem.


Konsumpcja
Konsumpcja eteru miała rozmaite formy, począwszy od picia w stanie czystym,
z sięganiem od czasu do czasu po wodę, "na przepitkę". Był to najbardziej
skuteczny sposób, ale i dość niebezpieczny: eter jest bardzo lotny, a stan
wrzenia osiąga już w temperaturze 35 stopni Celsjusza; w tej postaci gazowej
powoduje niemiłosierną czkawkę, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić
do pęknięcia ścianki żołądka. Dlatego mniej łapczywi rozcieńczali eter
gotowaną wodą, z dodatkiem cukru, cynamonu albo miodu i goździków. Takie
właśnie mieszanki nazywano anodynką, albo drepą. Poszczególne "kapliczki"
miały własne, pilnie strzeżone receptury na sporządzanie tych
oszałamiających mikstur.

Często, zwłaszcza w środowiskach robotniczych, wśród górników, pijano eter z
kawą lub sokiem malinowym. Kogo odstręczał od przełknięcia eteru jego smak,
wąchał opary lub wlewał go sobie do ucha. W rejonach masowego spożywania
eteru wyszynk alkoholu zanikał prawie całkowicie.

Walka z eteromanią była łatwiejsza, niż z alkoholizmem. Proces produkcji
eteru jest dużo bardziej skomplikowany, niż alkoholu etylowego, łatwiej więc
poddać kontroli jego sprzedaż hurtową i detaliczną na cele lecznicze,
naukowe i techniczne. Tak też uczynił rząd polski. Eter postawiono na równi
z morfiną i kokainą mimo, że są nieporównywalnie lepszymi, mniej szkodliwymi
i bardziej uzależniającymi narkotykami. Uchwalono surowe kary - do 5 lat
więzienia i wysokie grzywny nie tylko za przemyt i handel eterem, ale nawet
za jego przechowywanie.


Objawy
Pierwszym efektem odurzenia eterem jest stan ekscytacji, podniecenia,
euforii, potem często przechodzi w fazę szału, następnie zamroczenia i snu z
halucynacjami. Po spożyciu występuje kac, jednak trudno określić wpływ
spożycia eteru na ten stan (konsumuje się go często w przerwach pomiędzy
konsumpcją alkoholu).


Przesądy
W powszechnym przekonaniu ludności spożywanie eteru miało dobroczynne
skutki. Twierdzono, że miał być rzekomo uniwersalnym środkiem przeciwko
wszelkim chorobom.


Skutki
W rzeczywistości, z medycznego punktu widzenia, działanie eteru jest
niesłychanie szkodliwe, rujnuje każdy żywy organizm w nieporównywalnie
większym stopniu niż alkohol etylowy, niszczy jego odporność, degeneruje
fizycznie i umysłowo. Następstwo głodu eterowego jest równie dramatyczne,
jak w przypadku innych narkotyków.


Obecnie
Obecnie eter jest w dalszym ciągu spożywany, głównie na terenach
przygranicznych Polski, Słowacji i Litwy. Stamtąd zresztą (z Słowacji i
Litwy) pochodzi przemyt trunku. Napój ten potocznie nazywany jest "kropką".


Linki zewnętrzne
a.. Przestępstwa związane z obrotem narkotykami
b.. Narkomania jako problem społeczny w Polsce
c.. Narkomania w Polsce w okresie międzywojennym
Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Eteromania"
Kategorie: Alkohole . Substancje psychoaktywne


Dj McDonald Musk

unread,
Nov 22, 2008, 6:34:58 AM11/22/08
to

--
Już od kilku lat UE świętuje zwycięstwo nad demokracją....
Użytkownik "Tadeusz Jerzy Korsak" <tkorsak@"REMOVE"polbox.com> napisał w
wiadomości news:gg7hqg$ial$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

sugeruje Pan, ze Donald wali eter?

rym
>


Tadeusz Jerzy Korsak

unread,
Nov 22, 2008, 8:20:10 AM11/22/08
to

Użytkownik "Dj McDonald Musk" <konse...@algonet.se> napisał w wiadomości
news:gg8r8f$adk$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

Raczej myślę że ktoś wkroplił eter do likieru gdy solenizantka kroiła
resztki urodzinowego tortu!

Tadeusz


0 new messages