Stawki podatku dochodowego były zróżnicowane w zależności od stanu cywilnego
i ilości dzieci.Średnia pensja w przemyśle wynosiła ok. 230 RM miesięcznie
1,40 RM
za godzinę ) tj. 60 RM tygodniowo .Takie dochody opodatkowane były w
przypadku
kawalerów i panien stawką ok. 12% podatku dochodowego (I grupa podatkowa ) a
w
przypadku posiadania małżonka i dziecka stawką 4,5% ,dwójki dzieci 3% ,
trójki dzieci 2% ,
czwórki dzieci 0,3%.
W przypadku bardzo wysokich dochodów wynoszących 12 500 RM rocznie ( zarobek
konsulów generalnych , ministrów , premierów rządów krajowych itd ) - stawki
podatkowe wynosiły :
- dla osób niezamężnych 23%
- dla osób mających współmałżonka i jedno dziecko : 12%
-dla osób mających współmałżonka i dwójkę dzieci : 10%
- dla osób mających współmałżonka i trójkę dzieci : 6%
-dla osób mających współmałżonka i czwórkę dzieci : 5%
Najwyższych zarobki urzędnicze ( Besoldungsgruppe 1a po więcej niż 8 latach
służby )
wynosiły 12500 RM rocznie .
Najniższe dopuszczalne zarobki pracowników państwowych wynosiły 1500 RM
rocznie -
otrzymywali je początkujący listonosze , palacze , dozorcy , salowe itd.)
Panienka z okienka na poczcie po 10 latach pracy zarabiała 2340 RM rocznie
czyli
1/5 tego co minister.
Składki na ubezpieczenia społeczne wynosiły w przypadku ubezpieczenia
emerytalnego
i rentowego łącznie ok. 5% zarobków , od wypadków przy pracy ok. 1 %
zarobków ,
za ubezpieczenie chorobowe ( kasy chorych ) ok. 4% zarobków , do tego
jeszcze
ubezpieczenie od bezrobocia ok. 4% zarobków.
Cała składka na ubezpieczenie społeczne wynosiła nie więcej niz 15%
zarobków.
Aha wypada jeszcze dodać , że w latach 1937 i 1938 oddawano rocznie do
użytku po 1000 km autostrad ( pod koniec 1936 roku było 1086 km autostrad
pod koniec 1938 roku 3062 km.).Oznaczało to wybudowywanie
każdego dnia roboczego 3570 m autostrady.
Za 10 lat III RP ( 1989-1999) wybudowano tych autostrad bodajże 20 km ,
czyli
tyle co za Hitlera przez tydzień .Ostatnio coś za pieniądze z UE ruszyło
i dokończono odcinek Wrocław-Nogowczyce - ma być płatny
( choć przygotowany do budowy i częściowo ukończony jeszcze za Adolfa ).
Reasumując : aby mieć takie podatki jak za Hitlera udział dochodów
budżetowych
w PKB nie powinien przekraczać 20% PKB ( w roku 1937 PKB wynosił 71 mld RM
wpływy podatkowe 13,9 mld RM ). Udział ubezpieczeń społecznych w PKB nie
powinien
przekraczać 10% PKB ( 7 mld RM ).Łącznie ok.29% PKB.
Średnio zarabiający pracownik ( Wrocławianin ) mający żonę i dwójkę dzieci
powinien
płacić podatek dochodowy w wysokości 3% dochodu.
W przypadku bardzo wysokich dochodów ( odpowiadających zarobkom ministra
osoba taka nie powinna płacić więcej niż 10% podatku dochodowego).
Najwyżsi urzędnicy państwowi nie powinni zarabiać więcej niż 8,5 krotność
płacy minimalnej.
Cała składka ZUS nie powinna być wyższa niż 15% zarobków.
Moim zdaniem to Korwin-Mikke nie docenił wysokości podatków w III RP ,
mówiąc ,
że podatki za rządów Hitlera we Wrocławiu były dwa razy niższe niż obecnie.
W przypadku typowej osoby średnio zarabiającej , mającej małżonka i dwójkę
dzieci
podatek dochodowy był PONAD SZEŚĆ RAZY NIŻSZY niż obecnie.
Składka na ZUS była PONAD TRZY RAZY NIŻSZA niż dzisiaj.
I za takie podatki budowano rocznie PIĘĆSET RAZY WIĘCEJ KILOMETRÓW autostrad
niż w III RP ( w latach 1989-1999) oraz wystawiono najpotężniejszą armię
ówczesnego świata.
"Zbigniew L." wrote:
>
Teraz rozumiem dlaczego lewica nie moze sie zbyt mocno podpierac
polityka wzorem adolf hitler. Wytyczne obecnie sa inne. Zreszta te dane
wyjasniaja dlaczego Hitlera bylo stac na prowadzenie wojen przeciw
calemu swiatowi. Boleje nad niedoinformowaniem JKM w temacie Hitler i
podatki gdyz jego proces bylby znacznie ciekawszy. Oczywiscie hitleryzm
nie znal Vat-u ani waciaka.
VAT-u nie znał natomiast był podatek obrotowy.
Średnia wysokość podatku obrotowego wynosiła 8,8 % ( wpływy z tego
podatku wyniosły w roku 1937 2754 mln RM przy obrotach w handlu detalicznym
31 mld RM ).W przeliczeniu na obecny VAT powinno to wynosić ok.7-8 % ( gdyż
nie obejmował on usług ).
Istniały także inne podatki takie jak majątkowy - katastralny ( do 10000 RM
majątku na
każdą osobę w rodzinie było wolne od niego tj. przy 4-osobowej rodzinie
kwota wolna
od podatku wynosiła 40000 RM - samochód VW Garbus kosztował 1000 RM , a
najtańszy
Opel ok. 1500 RM )- powyżej tego stawka wynosiła 0,5% ,
Były jeszcze gminny podatek obywatelski ( w sumie ok. 0,1% od dochodów ) ,
wojskowy ( od
tych mężczyzn co nie służyli w wojsku - 0,5% dochodu ) , spadkowy ( od 2%
wartości
spadku w przypadku najbliższej rodziny ) , kościelny itd.
W sumie to dodatkowe opodatkowanie poza podatkiem dochodowym było nieznaczne
i na pewno nie przekraczało ok.1-2 % dochodów w przypadku przeciętnej
rodziny.
A Panu JKM chętnie służę danymi , gdyż podobno będzie miał proces we
Wrocławiu.
[...]
> Moim zdaniem to Korwin-Mikke nie docenił wysokości podatków w III RP ,
> mówiąc ,
> że podatki za rządów Hitlera we Wrocławiu były dwa razy niższe niż
obecnie.
> W przypadku typowej osoby średnio zarabiającej , mającej małżonka i dwójkę
> dzieci
> podatek dochodowy był PONAD SZEŚĆ RAZY NIŻSZY niż obecnie.
> Składka na ZUS była PONAD TRZY RAZY NIŻSZA niż dzisiaj.
Bardzo interesujące dane, natomiast nieco zmodyfikowałbym wnioski.
Współczesne systemy podatkowe są rozbudowane i skomplikowane i składają się
z różnych podatków, w różny sposób kształtowanych w różnych państwach.
Dlatego aby ocenić fiskalizm danego kraju należy dokonywać bardziej
skomplikowanych zestawień.
Jest natomiast jeden bardzo wygodny, syntetyczny wskaźnik jakim jest
stosunek budżetu państwa do PKB. Jeżeli założymy, że wszystkie dochody
państwa (a więc budżet) pochodzą z różnego rodzaju podatków to wskaźnik ten
podaje nam bezpośrednio jaką część wypracowanego przez wszystkich podatników
dochodu zabiera państwo we wszystkich postaciach podatków. Porównywanie
tylko np. podatku dochodowego może prowadzić na manowce bo w kraju o niższym
podatku dochodowym może być dużo większy fiskalizm, tyle że obciążenia
przesunięte są np. na podatki pośrednie. Wskaźnik PKB/budżet jest wolny od
tego rodzaju zniekształceń.
Z przytoczonych danych wynika, że wskaźnik ten w III Rzeszy wynosił ok.20%,
w Polsce natomiast wynosi o ile dobrze pamiętam 46%. Dlatego JKM dobrze
skomentował to mówiąc, że obecnie podatki są dwa razy większe niż za
Hitlera. I nie jest to oczywiście gloryfikacja Hitlera tylko raczej krytyka
obecnego systemu jako gorszego od hitlerowskiego.
Inna sprawa, że tego rodzaju sformułowania są pewną manipulacją. Nie można
mówić o państwie i jego fiskaliźmie tak jak o nakładającym podatki na
utrzymanie dworu królu. Monarcha w ten sposób zubaża obywateli i wzbogaca
swój skarb. Natomiast państwo jest współwłasnością obywateli i w zasadzie
wysokość podatków nie oznacza zubażania obywateli a jedynie przekładanie
pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Pieniądze z kasy państwowej nie są
tracone tylko państwo przejmuje na siebie finansowanie niektórych usług na
rzecz obywateli np. edukacji, opieki zdrowotnej itp. Mówiąc obrazowo usługi
te opłacane są z pieniędzy wyjmowanych z innej kieszeni, do której wcześniej
je przełożyliśmy. Tak więc nie ma sensu porównywać fiskalizmu różnych państw
jeśli równocześnie nie porównujemy świadczeń jakie obywatelom są przez nie
fundowane.
Poza dyskusją natomiast pozostaje fakt, że pośrednictwo państwowe w
finansowaniu usług dla obywateli jest z reguły ogromnie kosztowne i
marnotrawne oraz korupcjogenne dlatego należy je ograniczać do niezbędnego
minimum.
--
Pozdrawiam
Darek
Istotne jest jak ten wskaznik ksztaltowal sie owczesnie w innych
panstwach, w tym Polsce.
Poziom wydatkow na zbrojenia( na pewno oglaszano zanizone dane) i inne
publiczne cele maga wskazywac ze wlasnie podatki byly wyzsze niz w
innych krajach Europy i Swiata, chyba ze wojna spowodawana byla wlasnie
potrzeba znalezienia zrodel finansowania niemieckiego cudu
gospodarczego.
Osobnym tematem jest na ile w krajach europejskich musialy wzrosnac
podatki w czasie wojny i po niej, z powodu "dzialalnosci" Hitlera.
bukiet
pozdr.
bukiet
Istotne jest jak ten wskaznik ksztaltowal sie owczesnie w innych
panstwach, w tym Polsce.
Poziom wydatkow na zbrojenia( na pewno oglaszano zanizone dane) i inne
publiczne cele maga wskazywac ze wlasnie podatki byly wyzsze niz w
innych krajach Europy i Swiata, chyba ze wojna spowodawana byla wlasnie
potrzeba znalezienia zrodel finansowania niemieckiego cudu
gospodarczego.
=========
Nie należy zapominać także o ewentualnym zadłużeniu państwa, co mogło byc
jednym ze sposobów finansowania zbrojeń. Pamiętam, że Polska emitowała
obligacje rządowe na dozbrojenie armii, ponadto były też akcje zbiórek
pieniędzy na ten cel, np. ORP Orzeł był sfinansowany w taki sposób (nie wiem
czy w całości).
Natomiast Niemcy zrobili inny numer, urządzili masowe oszczędzanie na
"samochód dla ludu" (Volkswagena). Ludzie odkładali na samochody, a Hitler
za uzyskane pieniądze wybudował fabrykę pojazdów, w które wyposażył wojsko.
Hmmm, czy to nie kojarzy się ze słynnymi książeczkami samochodowymi naszej
byłej przewodniej siły? ;-)
--
Pozdrawiam
Darek
> kawalerów i panien stawką ok. 12% podatku dochodowego (I grupa podatkowa ) a
> w
> przypadku posiadania małżonka i dziecka stawką 4,5% ,dwójki dzieci 3% ,
> trójki dzieci 2% ,
> czwórki dzieci 0,3%.
> W przypadku bardzo wysokich dochodów wynoszących 12 500 RM rocznie ( zarobek
> konsulów generalnych , ministrów , premierów rządów krajowych itd ) - stawki
> podatkowe wynosiły :
> - dla osób niezamężnych 23%
> - dla osób mających współmałżonka i jedno dziecko : 12%
> -dla osób mających współmałżonka i dwójkę dzieci : 10%
> - dla osób mających współmałżonka i trójkę dzieci : 6%
> -dla osób mających współmałżonka i czwórkę dzieci : 5%
A teraz do kompletu nalezy podac jeszcze wielkosc podatkow w CCCP
i w Korei Polnocnej. Zeby Korwin & Co nie omieszkali porownac obecna
Polske rowniez i z tymi krajami.
--
Wlodek
_________________
> Z przytoczonych danych wynika, że wskaźnik ten w III Rzeszy wynosił
ok.20%,
> w Polsce natomiast wynosi o ile dobrze pamiętam 46%.
ok 20%. Wg danych podanych przez Bauca.
46% wzielo sie pewnie z wliczenia obowiazkowech skladek na ubezpieczenie
spoleczne. Za Hitlera pewnie nie trzeba sie bylo ubezpieczac.
Jarek
Ja miałem na myśli stosunek budżetu państwa do PKB a nie tylko dochodów
podatkowych do PKB. Budżet państwa jest sumą wszystkich dochodów państwa,
niezależnie czy zostaną one nazwane podatkiem, składką, opłatą itp.
--
Pozdrawiam
Darek
I co Panie Wlodku wyjdzie ??? A no to ze nawet w komunizmie sowieckim byly
mniejsze podatki niz za Buzka choc to raczej nie prawda bo tam jakies w
koncu podatki musialy byc bo skad by sie braly pieniadze na rozne rzeczy ??
W komunie podatki byly ukryte i nikt o nich nie wiedzial, to panstwo
decydowalo ile kto ma zarabiac niezaleznie od faktycznej wartosci
wykonywanej pracy.
--
Dariusz Zdunek - FOXTROT
W komunizmie sowieckim Nikita Chruszczow w roku 1959 zniósl wszelkie podatki
dochodowe od ludnosci.Opodatkowanie ludnosci nie bylo konieczne , gdyz
panstwo
bylo w zasadzie jedynym pracodawca i zamiast nakladac na obywateli podatek
docho-
dowy po prostu nie wyplacalo jak Pan wspomnial czesci zapracowanych
pieniedzy
co na jedno wychodzilo.
W III Rzeszy panstwo nie moglo w ten sposób postepowac , gdyz istnialo
wielu prywatnych
pracodawców i dopiero na poczatku wojny a konkretnie 4.wrzesnia 1939
wprowadzono
na podstawie "zarzadzenia o gospodarce
ojennej"( Kriegswirtschaftsverordnung )
ograniczenia dotyczace wysokosci plac i przemieszczania sie sily roboczej.
Gospodarka III Rzeszy nie byla oczywiscie gospodarka wolnorynkowa ,
istniala oczywiscie
kontrola dewiz i ograniczenia importowe ( chetnie stosowano umowy
clearingowe ) , ale
taka byla wtedy specyfika wiekszosci krajów swiata w tym nawet Polski.
Nawet USA od 6.3.33 do 12.11.34 wprowadzily kontrole obrotu dewizami i
wysokie cla na
wyroby zagraniczne oraz finansowanie "pustym pieniadzem" rzadowych
projektów.
W przypadku krajowych wyrobów przemyslowych istnial w III Rzeszy zasadzie
wolny rynek ,
choc istnial pewien nadzór nad wysokoscia cen.
W zaden sposób nie mozna porównywac panstwowej gospodarki ZSSR i prawie w
100% prywatnej
gospodarki niemieckiej okresu III Rzeszy ( dzialalnosc gospodarcza
prowadzilo ponad 5 milionów osób)
tak wiec wysokosc stóp podatkowych mozna w duzym stopniu porównywac z obecna
III RP a nie z
ta z czasów PRL i ZSSR bez ryzyka popelnienia systemowego bledu.
Oczywiscie w III Rzeszy istnial dodruk pieniedzy , ale smiem
przypuszczac , ze III RP stosuje dodruk
pieniedzy na wieksza skale niz mialo to miejsce w tamtych czasach.
I tak np. w latach 1934-1937 ilosc pieniedzy w obiegu zwiekszyla sie o 41 %
podczas gdy dochód
narodowy o 34% . Oficjalnie podawana inflacja wynosila w tym okresie 5%.
Nie sa to wskazniki znacznie odbiegajace od innych krajów tamtego czasu , a
nawet obecnych teraz
w Polsce ( w samym lipcu br. ilosc pieniadza wzrosla w Polsce o 2,2% jak
podal niedawno NBP).
Takze finansowanie zbrojen w III Rzeszy za pomoca tzw. weksli mefo z
3-miesiecznym terminem wykupu
bylo bardziej "fair" wzgledem dostawców niz obecne finansowanie sluzby
zdrowia i górnictwa dzieki zadluzaniu
sie u prywatnych podmiotów ponad wszelkie granice przyzwoitosci.
Pozdr
Tomek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Zdecydowana wiekszosc panstw stosuje dodruk pieniedzy i w obecnym czasie.
Skoro ma miejsce inflacja niedodrukowywanie pieniedzy spowodowaloby ich brak na rynku
po pewnym okresie czasu.
Ktos napisal w poprzednim liscie (ktorego nie widze) :
> > I co Panie Wlodku wyjdzie ???
Wyjdzie to samo, co spod piora Korwina o podatkach w Niemczech
hitlerowskich. Ani mniej, ani wiecej.
> > A no to ze nawet w komunizmie sowieckim byly
> > mniejsze podatki niz za Buzka choc to raczej nie prawda bo tam jakies w
> > koncu podatki musialy byc bo skad by sie braly pieniadze na rozne rzeczy
> ??
> > W komunie podatki byly ukryte i nikt o nich nie wiedzial
O czym pan pisze????
Prosze porownac wypowiedz Korwina o podatkach, CALKOWICIE WYRWANA
Z KONTEKSTU Niemiec hitlerowskich, z moja o podatkach w CCCP, ROWNIEZ
I CELOWO calkowicie wyrwana z kontekstu Rosji stalinowskiej.
Tzw psp-owa "prawica", w przypadku wypowiedzi swego idola, lewaka
Korwina,
usprawiedliwia go tym, ze on _TYLKO_ podatki porownal. Ja wiec zrobilem
dokladnie to samo - porownalem _TYLKO_ podatki. A to przeciez, wedlug
tych "prawicowych" bezmozgowcow z "samodzielnym mysleniem", jest calkiem
OK.
> W komunizmie sowieckim
> W III Rzeszy panstwo nie moglo
Cala wielka kupa bla, bla, bla, nie na temat, wycieta.
Prosze porownac wypowiedz Korwina o podatkach, CALKOWICIE WYRWANA
Z KONTEKSTU Niemiec hitlerowskich, z moja o podatkach w CCCP, ROWNIEZ
I CELOWO calkowicie wyrwana z kontekstu Rosji stalinowskiej.
Tzw psp-owa "prawica", w przypadku wypowiedzi swego idola, lewaka
Korwina,
usprawiedliwia go tym, ze on _TYLKO_ podatki porownal. Ja wiec zrobilem
dokladnie to samo - porownalem _TYLKO_ podatki. A to przeciez, wedlug
tych "prawicowych" bezmozgowcow z "samodzielnym mysleniem", jest calkiem
OK.
--
Wlodek
_________________
--
Pozdrawiam
Darek
Oj czyzby ktos mnie cenzurowal !!!???
> Wyjdzie to samo, co spod piora Korwina o podatkach w Niemczech
> hitlerowskich. Ani mniej, ani wiecej.
No wlasnie. I jakos nikt nie krzyczy ze jest Pan komunista.
> O czym pan pisze????
Ktos w tym watku szerzej o tym napisal juz.
> Prosze porownac wypowiedz Korwina o podatkach, CALKOWICIE WYRWANA
> Z KONTEKSTU Niemiec hitlerowskich, z moja o podatkach w CCCP, ROWNIEZ
> I CELOWO calkowicie wyrwana z kontekstu Rosji stalinowskiej.
Otoz porownuje i nijak nie wychodzi mi ze jest Pan komunista a Panu wyszlo
ze JKM jest zwolennikiem Hitlera.
> Tzw psp-owa "prawica", w przypadku wypowiedzi swego idola, lewaka
> Korwina,
> usprawiedliwia go tym, ze on _TYLKO_ podatki porownal. Ja wiec zrobilem
> dokladnie to samo - porownalem _TYLKO_ podatki. A to przeciez, wedlug
> tych "prawicowych" bezmozgowcow z "samodzielnym mysleniem", jest calkiem
> OK.
I co ?? Ktos ma Panu za zle takie porownanie ??? Nie zauwazylem.
Czy ktos wie jakie podatki byly w PRL-u ? Bo przeciez mimo ze ze byla to
dzialalnosc szczatkowa ale mielismy prywatnych rzemiesnikow,prywatne
butiki,sklepy,a nawet bary i restauracje. Bedzie to troche blizsze
porownanie niz do okresu lat 30.
Adam
Teorii na temat powstawania inflacji jest kilka, każda podaje inne
przyczyny. To, co wymieniasz występuje jako tzw.czynnik psychologiczny. Jest
to jednak jeden z najsłabszych czynników i nie wystarczający aby
samodzielnie wywołać inflację. Najlepszy dowód to, że zdarzają się kraje w
których występuje deflacja (spadek cen), a przecież ludzie zawsze chcą
więcej.
> Sa panstwa ktore maja znaczna nadwyzke przychodow w stosunku do wydatkow i
tez dodrukowuja pieniadze.
> Z pewnosciam widzial Pan swiezutkie marki czy chocby dolary
>
Nie myl drukowania pustego pieniądza z drukowaniem banknotów na wymianę
wycofywanych z obiegu z powodu zniszczenia. :-))) Życie konkretnego banknotu
w obiegu trwa przeciętnie od kilku miesięcy do kilku lat, potem idzie na
przemiał a w jego miejsce wchodzi nowy.
--
Pozdrawiam
Darek
Skoro już JKM potrzebuje jakiś przykładów to mógł wskazać Koree Południową.
Tam redystrubucja dochodu narodowego do 18,6% PKB.
> Poza dyskusją natomiast pozostaje fakt, że pośrednictwo państwowe w
> finansowaniu usług dla obywateli jest z reguły ogromnie kosztowne i
> marnotrawne oraz korupcjogenne dlatego należy je ograniczać do niezbędnego
> minimum.
>
No właśnie i to jest to
Pozdrawiam
Gaston
> Ja miałem na myśli stosunek budżetu państwa do PKB a nie tylko dochodów
> podatkowych do PKB. Budżet państwa jest sumą wszystkich dochodów państwa,
> niezależnie czy zostaną one nazwane podatkiem, składką, opłatą itp.
>
> --
> Pozdrawiam
> Darek
>
Budzet to budzet. Skladki na obowiazkowe ubezpieczenia nie sa dochodami
budzetu.
Wyliczenia Bauca uwzglednialy wszystkie dochody budzetu. Np zysk NBP,
sprzedaz koncesji, wplywy z prywatyzacji, dywidendy z posiadanych akcji ...
i bylo to troche mniej niz 20%, ktore podalem wczesniej.
Czepiam sie, ale skoro juz porownujemy to warto by wiedziec co.
Jarek