WARSZAWA. 5 stycznia na stronie Internetowej portalu informacyjnego
Interia ukazał się tekst stałego felietonisty Pawła Zarzecznego pod
wszystko mówiącym ty-tułem "Czemu nie lubię Murzynów". Zarzecz-ny
napisał m.in.: "Murzyn (...) z Kamerunu pozarażał na pęczki polskie
dziewczyny (...), którym najwyraźniej za mało było w sklepie
czekolady" czy "Nie wiem, co powinni zrobić teraz nasi polscy Murzyni,
żeby odzyskać moją sympatię (...) najprościej jakby wrócili do
Afryki". Mimo otwarcie rasistowskiego tekstu i jego krytyki w wielu
mediach, Zarzeczny pozostał felietonistą Interii, no-tabene jego
felieton był reklamowany na stronie głównej portalu.
BIAŁYSTOK. 7 stycznia dziennik "Życie Warszawy" poinformował, że
podlaska kura-tor oświaty Jadwiga Szczypińska zdecydowała, iż
uczniowie wyznania prawosławnego nie będą mieli wolnego w czasie świąt
Bożego Narodzenia. W obrządku wschodnim święta przypadają na 7 i 8
stycznia. Dotychczas w szkołach, gdzie co najmniej 30 proc. uczniów
było wyznania prawosławnego, święta tego obrządku były dniem wolnym od
nauki bez konieczności odrabiania nieobecności. Obecnie kurator,
powołując się na przepisy, nakazała odrobienie wolnego w dniu 8
stycznia. Decyzja ta została odebrana przez mniejszość białoruską jako
ja-skrawa dyskryminacja.
WARSZAWA. 7 stycz-nia przy ulicy Miodowej po zakończeniu mszy w
katedrze św. Jana, która miała być ingresem arcybiskupa Wielgusa,
odbyła się manife-stacja zwolenników Radia Maryja, zmobilizowa-nych
przez Tadeusza Rydzyka do protestów prze-ciwko dymisji metropolity
(powodem dymisji była jego współpraca ze służbami specjalnymi PRL).
Zgromadzeni skandowali m.in.: "Chcemy Polaka", "Zostań z nami, Pola-
kami" czy "Polak gospodarz", a na ich transparentach widniały także
napisy w rodzaju: "Jeżeli mnie prześladowali, was będą prześladować,
aż się wreszcie nawróci ten dzisiejszy Sanhedryn" (w starożytnym
Izraelu żydowska in-stytucja religijna i sądownicza). Wielu
manifestantów wypowiadało się do kamer w otwarcie antysemicki sposób:
"Precz z Michnikami i Blumsztajnami!" lub "To wszystko ży-dowska
robota - prześladujecie nas w naszym kraju".
CZĘSTOCHOWA. 8 stycznia rzeczniczka Izby Celnej w Katowicach
poinformowała o wykrytym przez częstochowskich cel-ników przemycie
karabinka i 10 noży z symbolami nazistowskimi. Ukryte one były w
częściach rowerowych (wewnątrz ram) przesłanych w dwóch paczkach ze
Stanów Zjednoczonych, na deklara-cjach celnych opisanych jako rower i
odzież.
KRAKÓW. 8 stycznia około godziny 21.00 kra-kowska policja zatrzymała
trzech działaczy uznawanego powszechnie za neofaszystowskie Narodowego
Odrodzenia Polski. Wśród aresztowanych był m.in. Bartosz Biernat,
pełnomocnik Rady Wykonawczej NOP. Powodem działań policji, zleconych
przez prokuraturę, były zarzuty o notoryczne nawoływanie do waśni na
tle religijnym i narodowościowym oraz sianie nienawiści i propagowanie
fa-szyzmu. Działania organów ścigania zostały znacząco skomento-wane
na stronie Internetowej NOP: "Niewątpliwie pod rządami PiS
prożydowskość władz wzrosła aż do absurdu".
RADOM. 8 stycznia wieczorem, dzień po nieodbytym in-gresie abpa
Stanisława Wielgusa, kilku nacjonalistycznych bojówkarzy napadło i
pobiło Przemysława Harczuka, dziennikarza "Gazety Polskiej",
współautora tekstu o związkach księdza arcybiskupa z SB i wywiadem.
Napastnicy zaatakowali dziennikarza słysząc na ulicy jego rozmowę, w
trakcie której padła nazwa "Gazety Polskiej". Podczas bicia krzyczeli
pod jego adresem: "Mason", "Żyd" i "Wróg Polski". Harczuk odniósł
kontuzję kolana i do końca miesiąca miał zwolnie-nie lekarskie.
WARSZAWA. 11 stycznia Daniel Pawłowiec, poseł Ligi Polskich Ro-dzin i
do niedawna członek oskarżanej o neofaszyzm Młodzieży Wszechpolskiej,
otrzymał nominację na stano-wisko sekretarza stanu w Urzędzie Komitetu
Integracji Europejskiej. Jego wyniesieniu na ministerialne stanowisko
nie przeszkodziło ani publiczne propagowanie na osobistej stronie
Internetowej ideologii ściganej przez prawo: "Znienawidzone przez
wielu hasło "Polska dla Polaków" w dość prosty sposób oddaje sens
istnienia państwa (...) Element kulturowo obcy, który wkracza w obszar
państwowości danego narodu, korzysta z dorobku danego narodu bez
własnego wysiłku mierzonego pokoleniami pracy i walki. Słusznym jest
zatem postulat, aby takie elementy nie mogły w pełni korzystać ze
wszyst-kich przywilejów występujących w danej wspólnocie", ani wspólne
w przeszłości (gdy był liderem szczecińskiej MW) manifestacje z
totalitarnym, stalinowskim Związkiem Komunistów Polskich
"Proletariat".
BIAŁYSTOK. 12 stycznia miejscowy "Kurier Poranny" ujawnił w tekście
powstałym we współpracy z redakcją "NIGDY WIĘCEJ", iż były wszechpolak
Adam Czeczetkowicz, manipulujący "medialną karierą" Krzysztofa
Kononowicza, kandydata na prezydenta Białegostoku, był jed-nym z
głównych podejrzanych w prowadzonym przez miejscową prokuraturę
śledztwie o propagowanie poglądów rasistowskich i neofaszystowskich.
Według Adama Kozuba, rzecznika prasowego Prokura-tury Okręgowej,
chodziło aż o pięć czynów publicznego nawoływa-nia do nienawiści na
tle różnic narodowościowych oraz publicznego znieważania grupy
ludności żydowskiej z powodu przynależności narodo-wej. Jednym z nich
było rozklejanie antysemickich plakatów, nale-pek i ulotek. Drugim -
wydawanie bez rejestracji faszyzującego pisma "Front Prawdy - zin
patriotyczny". Czeczetkowicz popełniał też przestępstwo jako wokalista
i gitarzysta ze-społu RP Oi! (znanego głównie z imprez Młodzieży
Wszechpolskiej), w którego tekstach i na stronie Internetowej
notorycznie używał sformułowań łamiących prawo. Kolejnych przestępstw
Czeczetkowicz dopuszczał się na łamach pism Leszka Bubla (Cz. był
lokalnym liderem jego partii - Polskiej Partii Narodowej).
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył do prokuratury
białostoczanin, który zobaczył na murach antysemickie plakaty.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone było przez Agencję Bezpieczeństwa
Wewnętrznego. Czeczetkowiczowi groziła kara do trzech lat pozbawienia
wolności, a prokuratura zatrzymała mu paszport. Wcześniej
Czeczetkowicz był już usunięty z pracy w sklepie sieci Leroy Merlin,
ponoć za rasistowskie zachowania wobec klientów.
PRZEMYŚL. 15 stycznia na słupie ogłoszenio-wym na ulicy 3 Maja i w
wielu innych punktach miasta pojawiły się rasi-stowskie ulotki
sygnowane przez neofaszystowską organizację Białe Orły Podkarpacia:
"Dziś już wiemy, do czego prowadzi tolerancja wobec kolorowych
emigrantów. Czar-noskóry emigrant z Kamerunu Simon Moleke świadomie
zarażał wi-rusem HIV polskie kobiety". BO były znane dotąd jedynie z
ak-tywności na Górnym Śląsku. Prokuratura Okręgowa badała możli-wość
wdrożenia postępowania sprawdzającego czy zaszło przestępstwo z art.
256 (nawoływanie do nienawiści na tle różnic rasowych).
WARSZAWA. 15 stycznia Stowarzyszenie Młoda Socjaldemokracja złożyło do
Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów zawiadomienie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa przez nowego szefa oskarżanej o neofaszyzm
Młodzieży Wszech-polskiej Konrada Bonisławskiego, który trzy dni
wcześniej w wypowiedzi dla dziennika "Metro" stwierdził, komentując
inicjatywę środowisk gejowskich budowy po-mnika upamiętniającego gejów
zamordowanych w obozach zagła-dy, że "w obozach (hitlerowskich) nie
mordowano celowo homo-seksualistów". W ocenie SMS, Bonisławski mógł tą
wypowiedzią złamać art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i
popełnić przestępstwo tzw. kłamstwa oświęcimskiego.
WÓJCICE. 15 stycznia "nieznani sprawcy" wymalowali na przystanku auto-
busowym w tej niewielkiej podwrocławskiej wsi kilka dużej wielkości
swa-styk oraz napis: "Sieg Heil". Ani służby porządkowe, ani
mieszkańcy wsi nie usunęli hitlerowskich symboli.
WARSZAWA. 18 stycznia pion śledczy warszawskiego oddziału Instytutu
Pamięci Narodowej odmówił wszczęcia śledztwa przeciw Janowi
Kobylańskiemu, byłemu konsulowi hono-rowemu RP w Urugwaju, powszechnie
znanemu ze skrajnego antysemity-zmu i sponsorowania Radia Maryja.
Kobylański był podej-rzany o wydanie gestapo w czasie wojny rodziny
żydowskiej. Funkcjonariu-sze IPN nie uznali nawet za stosowne
przesłuchać go w tej sprawie. Pro-wadzący sprawę prok. Piotr Dąbrowski
odmówił śledztwa z trzech powodów: uznał, że postępowanie karne wobec
Kobylańskiego i jego ojca Stanisława już raz - w 1955 r. - zostało
zakończo-ne umorzeniem. Stwierdził też, że żydowska rodzina Szenkerów
wydana przez Kobylańskiego nie została zamordowana przez Niem-ców, a
więc Kobylański powinien odpowiadać "tylko" za denuncjację, a to
przestępstwo jest już przedawnione. Prokurator zaznaczy-ł, że nie jest
w stanie ustalić, czy oskarżany o denuncjację Żydów Janusz Kobylański,
który prawdopodobnie po wojnie zmienił imię, jest tą samą osobą, co
mieszkający w Urugwaju Jan Kobylański. Odmowa zakończyła postępowanie,
które zaczęło się w 2005 r. Wcześniej IPN odnalazł dokumenty
świadczące o tym, że Stanisław i Janusz Kobylań-scy wydali w ręce
gestapo ukrywających się Żydów. Były prokura-tor IPN stwierdził po
uzasadnieniu odmowy wszczęcia śledztwa: "To jest szokujące. Przecież w
1955 r. sprawę przeciwko Koby-lańskiemu zamknięto tylko dlatego, że
zginęły akta śledztwa. IPN mógł wrócić do sprawy, ponieważ te akta w
2004 r. się zna-lazły". Decyzja IPN stanowi kolejny przykład
traktowania prze-stępstw o podłożu rasistowskim przez polski wymiar
sprawiedliwości.
PIŁA. 19 stycznia na ulicy 14 Lutego dwudziesto-trzyletni neonazista
Bartłomiej Bolejko zaatakował i do-tkliwie pobił trzech nastolatków,
jeden z nich stracił w wyniku do-znanych obrażeń przytomność. Podczas
napaści Bolejko głośno krzyczał "Sieg heil" i w charakterystyczny
sposób wymachiwał ręką. Bojówkarz uciekł z miejsca przestępstwa w mo-
mencie przyjazdu policji. Powodem napaści była ideologicznie motywowa-
na nienawiść do ludzi o odmiennym wyglądzie.
SOSNOWIEC. 28 stycznia Sąd Rejonowy wydał wyrok w sprawie
neofaszystowskiego ataku na publiczność Festiwalu Sztuk Audio-
wizualnych Kultury Niezależnej odbywający się w squacie "M9", w dawnym
kinie "Metalowiec" przy ulicy Ma-riackiej. Wieczorem 17 września 2005
roku neofaszyści związani z Obozem Narodowo-Radykalnym napadli na
grupę mło-dzieży alternatywnej. Jeden z zaatakowanych został dotkliwie
skopany i ciężko zraniony nożem w udo. Mężczyzna ledwie uszedł z
życiem. W zaszy-tej ranie powstał tętniak i będzie musiał już zawsze
brać leki przeciwza-krzepowe. Nigdy też nie odzyska w nodze pełnej
sprawności. Policja za-trzymała sprawcę tego czynu, 24-latka z
pobliskiej Czeladzi. Został on ska-zany na 1,5 roku ograniczenia
wolności w zawieszeniu na 3 lata i 1000 zł grzywny. Napad miał podłoże
ideologiczne. Zaatakowani młodzi ludzie zo-stali uznani przez
faszystów za "element niepełnowarto-ściowy", który trzeba
wyeliminować. Bulwersującym faktem w całej sprawie było sądzenie w tej
samej sprawie, pod zarzutem udziału w bójce, dwóch poszkodowanych w
faszystowskim napadzie. Szczęśliwie sąd uwolnił ich od zarzutów.
GDAŃSK. Około 30 stycznia "nieznani sprawcy" zniszczyli część nowo
budowanego ogrodzenia wokół żydowskiego cmentarza w Gdańsku-Chełmie. O
zniszczeniu poinformował policję rzecznik Gminy Wyznaniowej Żydowskiej
w Gdańsku, Mieczysław Abramowicz. Policja wszczęła śledztwo, które
powinno rozstrzygnąć czy był to akt antysemicki. Abramowicz
przypomniał także, że w połowie stycznia "nieznany sprawca" uszkodził
samochód należący do szefa Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku.
Auto stało przed siedzibą Gminy.
WARSZAWA. 31 stycznia "Gazeta Pol-ska" opublikowała zdjęcia z koncertu
poświęconego Mariuszowi Szczerskiemu ps. "Szczery", zmarłemu
wokaliście neonazistowskiej grupy rockowej Honor, na których znajdował
się Michał Roicki, kandydujący jesienią 2006 w wyborach samorządowych
na stanowisko radnego z listy Lewicy i Demokratów. Na jednym ze zdjęć
Roicki znajdował się na tle flagi z napisem "88" i w towarzystwie
rosyjskich neona-zistów z grupy rockowej Kolovrat. W reakcji szef
warszawskich struktur SLD Tomasz Sybilski ogłosił na konferencji praso-
wej: "Roicki nigdy nie był, nie jest i nie będzie członkiem ani SLD,
ani Federacji Młodych Socjaldemokratów" oraz przeprosił warszawiaków
za zaistniałą sytuację - "Bierzemy odpowiedzialność na siebie. Wobec
osób, które rekomendowały tę osobę na nasze listy, na pewno wycią-
gniemy konsekwencje". Zdarzenie to stało się również pretekstem do
ataku na SLD ze strony posłów Ligi Pol-skich Rodzin Andrzeja
Fedorowicza i Krzysztofa Bosa-ka, którzy zarzucili Sojuszowi sympatie
neofaszystowskie.
LUTY
KIELCE. "KIELCE. Na początku lutego Sąd Najwyższy odrzucił wniosek
kieleckiej prokuratury o kasację wyroku unie-winniającego od zarzutu
nawoływania do waśni narodowych byłego miej-scowego radnego, który 11
listopada, w czasie oficjalnych ob-chodów Dnia Święta Niepodległości,
niósł sygnowany przez Polską Partię Pracy transparent z antysemickim
hasłem. Brzmiało ono: "Wyzwólmy Polskę od eurozdraj-ców, Żydów,
masonów i rządowej ma-fii". Kielecki Sąd Rejonowy orzekł, że napis ten
nie nawołuje do dyskryminacji, a jego wyrok potwierdził także Sąd
Okręgowy. Mariusz Ol-szewski, wiceprzewodniczący PPP, stwierdził w
sądzie iż "żaden z mężczyzn, którzy nieśli transparenty, nie jest
członkiem naszej partii". Olszewski potwierdził swoje wyjaśnienie
złożeniem do-niesienia do prokuratury. Na początku dekady PPP i
związany z nią Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80" były organiza-
cjami dość jednoznacznie szowinistycznymi. Sam Olszewski był przez
dłuż-szy czas bliskim współpracownikiem Jana Łopuszańskie-go, a potem
zwolennikiem aliansu "Sierpnia 80" z Narodowym Odrodzeniem Polski. Od
kilku lat PPP próbuje zerwać z niechlubną przeszłością. "
CHEŁM. 2 lutego lubelska "Gazeta Wybor-cza" opisała zniszczenie
roczników tygodnika "Nie", do którego doszło rok wcześniej w
Chełmskiej Bibliotece Publicznej. Według pracowników biblioteki, za
zniszczenie jej mienia odpowiedzialni byli dyrektor placówki An-drzej
Miskur, były kandydat Ligi Polskich Rodzin do Rady Miasta w Chełmie i
jego zastępca Jerzy Masłowski (były senator AWS). Działanie kierownic-
twa biblioteki odebrane jako fanatyzm polityczny i akt na pograniczu
prze-stępstwa wzburzyło lokalną społeczność, a prezydent Chełma Agata
Fisz zapowiedziała zwolnienie Miskura z zajmowanego stanowiska.
KATOWICE. 8 lutego służby porządkowe po raz kolejny dopuściły do
publicznego propagowania ideologii neonazistowskiej, do którego doszło
tym razem w "Mega Clubie" na ulicy Żelaznej podczas koncertu
częstochowskiej grupy nazi-rockowej Infernal War, znanej także jako
Infernal SS. Zespół należy do satanistyczno-neohitlerowskiego odłamu
muzyki black metalowej (vide: Zbigniew Michalczyk "Black metal -
między satanizmem, pogaństwem i neonazi-zmem" w tym numerze "NIGDY
WIĘCEJ"). Infernal War ma w swoim repertuarze m.in. utwory: "Czarne Le-
giony SS" ("Black Legions of SS"), "Młot na Żydów" ("Jewhammer") czy
"Komando Lu-dobójstwa" ("Genocide Com-mand"). Jego członkowie używają
zwrotu "Hail Victory" - angielskiego odpowiednika "Sieg He-il", a na
oficjalnej koszulce zespołu nadrukowane mają hasło "Czysta Elita
Aryjski Terror" ("Pure Elite - Aryan Terror").
PIŁA. 8 lutego w "Tygodniku Pilskim" ukazał się artykuł ujawniający,
iż na Internetowej "liście wrogów rasy" Redwatch, polskiego oddziału
neonazistowskiej organi-zacji Blood and Honour, która ponownie zaktywi-
zowała się w sieci, umieszczonych zostało 180 nazwisk osób zna-nych z
organizacji i działań na rzecz tolerancji. Pilscy policjanci wszczęli
czynności sprawdzające.
RADZYŃ PODLASKI. 13 lutego burmistrz Witold Kowal-czyk zakazał
zagranicznym sprzedawcom wstępu na miejski targ. Straż Miejska
zamknęła nazajutrz na jego polecenie bramy targowiska dla
obcokrajowców. Ignorowała przy tym, że mają pozwolenia na pracę, a
część z nich to obywatele Unii Euro-pejskiej. "Burmistrz powiedział,
żebym nie wpuszczał na targowisko żadnych obcokrajowców. I tyle. Nie
dostałem tego na piśmie, to było ustne polecenie" - tłumaczył me-diom
swoje postępowanie Lech Koczkodaj, komendant radzyńskiej Straży
Miejskiej. - "Zrozumiałem, że ten rozkaz dotyczy nie tylko tej środy.
Że od tej pory wstęp na targ będą mieli tylko polscy kupcy. O powo-dy
mnie nie pytajcie". Na targowisko nie dostało się około stu
obcokrajowców. Handlowali tam legalnie od lat Ormianie, Ukraińcy,
Bułgarzy i Rumuni. Stowarzyszenie Wspólnota Kazachska złożyło po
decyzji radzyńskiego samorządowca zawiadomienie o popełnieniu prze-
stępstwa.
ORNETA. 11 lutego "nieznani sprawcy" włamali się i zdewastowali gre-
kokatolicką cerkiew (Archidiecezja Przemysko-Warszawska). Sprawcy
zniszczyli obrusy, które leżą na ołtarzu i zrzucili krzyż, co świadczy
o tym, że motywacja sprawców nie była wyłącznie materialna. Z cerkwi
skradziono także sprzęt nagłaśniający, niewielką ilość pieniędzy,
które wierni składają za świeczki (ofirki). Policjanci, którzy
przybyli na miejsce zdarzenia, zabezpieczyli wszelkie ślady, które
pomogą w ustaleniu sprawców włamania. Było to już drugie wła-manie do
orneckiej cerkwi od początku jej istnienia oraz kolejny w ciągu kilku
miesięcy incydent, którego ofiarą pada mniejszość grekokato-licka/
ukraińska.
SZCZECIN. 13 lutego Prokura-tura Rejonowa oskarżyła 65-letniego
Mariana F. o znie-ważenie osób narodowości żydowskiej. Grozi mu kara
do trzech lat więzienia. Marian F. dwa lata wcześniej podczas trwania
licytacji komorni-czej jego domu zawiesił tablicę z antysemickimi
wyzwiskami. Budynek zo-stał sprzedany, by zabezpieczyć roszczenia
byłej żony oskarżonego, zasą-dzone na jej rzecz podczas rozwodu. Gdy
mężczyzna nie spłacał przyznanej przez sąd sumy, kobieta wniosła o
egzekucją komorniczą. Mężczyzna napi-sał skargę do prezesa Sądu
Apelacyjnego i list, w którym opisał swoje "prześladowania przez
żydowskich prawników żony". Napis na inkryminowanej tablicy był
cytatem z treści li-stu. O popełnieniu przestępstwa prokuraturę
powiadomiła Żydowska Gmina Wyznaniowa.
BRUKSELA (BELGIA). 16 lutego szef Parlamentu Europejskiego Hans Gert
Pottering nakazał wszczęcie do-chodzenia w sprawie potępionej jako
antysemicka i rasistowska 36-stronicowej książeczki Macieja Giertycha,
eurodeputo-wanego Ligi Polskich Rodzin. W sygnowanej na okładce logiem
Parlamentu Europejskiego angielskojęzycznej broszurze pt. "Wojna
cywilizacji w Europie" Giertych omawiał teorie polskiego historyka i
historiozofa Feliksa Konecznego, antysemity i idola polskiej skrajnej
prawicy, autora "Cywilizacji żydowskiej". Pisał także już od siebie
m.in.: "Żydzi sami są odpowiedzialni za to, co ich spotkało. Z własnej
woli wybierają życie w odrębności, w apartheidzie od otaczających
społeczności. Sami tworzą getta, w których żyją według własnych reguł.
(...) fakt, że trzymają się własnej społeczności, własnej cywilizacji,
własnej odrębności, skutkuje rozwojem różnic biologicznych". Rzecznik
prasowy Martina Schultza, szefa euro-socjalistów, Armin Machmer,
stwierdził: "Chcemy śledz-twa, żeby sprawdzić, czy ta książka była w
jakikolwiek sposób fi-nansowana z pieniędzy parlamentu. To byłoby
niedopuszczal-ne". Giertych nie pierwszy raz wywołał protesty w PE, na
przy-kład w lipcu na forum parlamentu chwalił faszystowskich dykta-
torów - hiszpańskiego gen. Franco oraz portugal-skiego Salazara. I to
tego samego dnia, w którym PE uczcił pamięć ofiar hiszpańskiej wojny
domowej. Książeczka Giertycha wywołała także oburzenie i protesty w
europejskich mediach - napisały o niej największe dzienniki na
kontynencie. Komisja Europejska "potępiła tę antysemicką broszurę" i
zażądała "podjęcia odpowiednich kroków", by zwal-czać to "przerażające
zjawisko", Europejski Kongres Żydów stwierdził, że takie właśnie
teorie doprowadziły do Holokau-stu, a amerykańsko-żydowska Liga
Przeciw Zniesławieniu (Anti-Defamation League) uznała książkę Macieja
Giertycha za antysemicką i rasistowską. 1 marca sześć największych
frakcji w Parlamencie Europejskim potępiło an-tysemicką książeczkę
Giertycha. Jej treść potępił również rezydent Lech Kaczyński.
PIŁA. 28 lutego przed Sądem Rejonowym rozpoczął się proces byłego
posła Ligi Polskich Ro-dzin Józefa Skowyry. On i jego żona oskarżeni
są o oszustwo wyborcze i posługiwanie się nieprawdziwymi da-nymi przy
konstruowaniu list poparcia dla LPR w wyborach do Sejmu w 2001 r.
Pierwsza rozprawa w tym procesie odbyła się latem 2004 roku. Przez
następne dwa i pół roku oskarżeni składali wnioski procedu-ralne i
przedkładali zwolnienia lekarskie.
POZNAŃ. 28 lutego na zajęciach zaocznych I roku wie-dzy o krajach
anglojęzycznego obszaru językowego w Kolegium Ję-zyków Obcych
Uniwersytetu Adama Mickiewicza wykładowca mówił o Pakistańczykach
zamieszkujących Wielką Brytanię, że są "genetycznie gorsi od
prawdziwych Brytyj-czyków" i że problemem jest ich kultura stojąca w
kon-flikcie ze zwyczajami brytyjskimi. Treści te oburzyły jedną ze
studentek, która poinformowała o nich dyrekcję Kolegium.
WRZEŚNIA. 28 lutego miejscowa Prokuratura Rejonowa oskarży-ła Leszka
Bubla, lidera Polskiej Partii Narodowej, o nawoływanie do niena-wiści
na tle narodowościowym, którego dopuścił się 17 września 2005 podczas
prawyborów prezydenckich. W rozdawanym wówczas biuletynie
informacyjnym PPN napisał i rozpowszechniał artykuły "Czy polska jest
pod żydowską okupacją?" i "Alfabet Leszka Bubla". W artykułach tych
oskarżo-ny przekonywał m.in., że "przyczyną upadku zasad w życiu pu-
blicznym jest dominacja w przestrzeni publicznej Żydów, czyli wrogów
Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijań-stwa". Bublowi grozi do 2
lat więzienia. Lider PPN przyznał pod-czas śledztwa, że napisał
wspomniane artykuły, ale nie zgodził się z zarzu-tem, że złamał tym
samym prawo.
ŚWIDWIN. Pod koniec lutego "nieznani sprawcy" po raz kolejny
zdewastowali miejscowy cmentarz żydowski. Zniszczeniu uległo 10 płyt
nagrobnych (ma-cew) oraz tablica informacyjna. Do podobnego zdarzenia
doszło również w 2006 roku. Wtedy zniszczono pięć nagrobków oraz
zbezczeszczono grób rozpalając na nim ognisko. Sprawców nie wykryto -
Prokuratura Rejonowa w Białogardzie umo-rzyła śledztwo w tej sprawie
20 grudnia 2006 roku.
MARZEC
KRAKÓW. 2 marca 2007 podczas meczu otwierającego sezon wiosenny
polskiej ekstrakla-sy piłkarskiej pomiędzy Cracovią Kraków a Legią
Warsza-wa szowinistycznie nastawiona część stołecznych "kibiców"
skandowała pod adresem gospodarzy: "Żydzi, Żydzi, Żydzi cała Polska
was się wstydzi".
WARSZAWA. 5 marca w "Życiu Warszawy" ukazał się przy współpracy z
redakcją "NIGDY WIĘCEJ" tekst ujawniający, że serwis wrzuta.pl,
zarządzany przez firmę o2.pl, udostępnia na swojej stronie
Internetowej filmy przedstawiające brutalne rasistowskie ataki i
pobicia Azjatów. Filmy, prawdopodobnie autor-stwa rosyjskich
neofaszystów, były swobodnie dostępne dla inter-nautów. Stało to w
jaskrawej sprzeczności z zapewnieniami rzecz-nika portalu Dariusza
Kołotki, że wszystkie filmy za-mieszczone na serwisie są dokładnie
oglądane przez moderatorów, by wyeliminować pornografię i sceny
brutalne.
KATOWICE. 8 marca policja interweniowała wobec gru-py bojówkarzy
neofaszystowskiego Obozu Narodowo-Radykalnego, którzy zakłócali
przebieg Manify z okazji dnia kobiet odbywającej się pod Teatrem
Śląskim. Oenerowcy skan-dowali pod adresem ponad 200 manifestujących
m.in. "Zboczeńcy", a następnie sprowokowali przepy-chanki i
szarpaninę. Policjanci spisali około 50 neofaszystów. W ciągu kilku
lat bierności ze strony władz ONR stał się na Górnym Śląsku i w
Zagłębiu narastającym problemem dla spokoju publicznego.
SZCZECIN. 10 marca o trzeciej nad ranem w szpitalu zmarł 38-letni
Ronald Roni Kalinowski, muzyk znanego szczecińskiego zespołu Vespa
napadnięty i ugodzony wielokrotnie w głowę tępym narzę-dziem po
wyjściu z alternatywnego lokalu "Alter Ego". Kalinow-ski znany był w
środowisku szczecińskim jako antyrasistowski skinhead, prawdopodobnie
ta jego samoidentyfikacja była przyczyną napadu. Bojówkarz napadł na
Kalinowskiego tuż po jego wyjściu z klubu. Policja zatrzymała go po
kilkunastu godzinach w zasadzce. Mordercą oka-zał się 25-letni
szczecinianin Sebastian S. Przyznał się do winy. Według jednego z
lokalnych mediów, sprawca był powiązany ze środowi-skiem neonazistów.
W trakcie napadu ubrany był w koszulkę z flagą konfederatów z wojny
secesyjnej, symbolem rasistowskim, i napi-sem "Sprawiedliwość
Południa". 16 marca przyjacie-le Roniego zorganizowali marsz przeciwko
przemocy i rasizmowi, w którym uczestniczyło kilkaset osób. Zespół
Vespa uczestniczył w kampanii "Muzyka Przeciwko Rasizmowi" pro-
wadzonej przez Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ", a jego utwór ukazał się
na sztandarowej kompilacji kampanii "Jedna Rasa Ludzka Rasa". 16
listopada przed Są-dem Rejonowym w Szczecinie rozpoczął się proces
rasistowskiego za-bójcy. Grozi mu kara dożywocia.
WARSZAWA. 12 marca Prokuratura Okręgowa podjęła decyzję o
niewznawianiu i ostatecznym umorzeniu śledztwa w sprawie antysemickich
wydawnictw sprzedawanych w warszawskiej księ-garni "Antyk"
zlokalizowanej w podziemiach kościoła pw. Wszystkich Świętych przy
placu Grzybowskim. Stołeczna pro-kuratura uznała, że dodatkowe opinie
historyka i językoznawcy nie mogą być podstawą podjęcia umorzonego
wcześniej postępowania. Według rzecznika prokuratury Macieja
Kujawskiego, umorzenie jest ostateczne i nikomu nie przysługuje prawo
do złożenia zażalenia. Sprawa dotyczyła książek "Poznaj Ży-da",
"Jedwabne gesze-fty" i "Antypolonizm Żydów polskich" sprzedawanych w
księgarni. Rozgłosu nabrała w 2003 r. Warszawski sąd utrzymał wtedy
umorzenie wszczętego w 2002 r. śledztwa w sprawie "publicznego nawo-
ływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznanio-wych"
oraz "publicznego znieważenia grupy ludności pochodzenia żydowskiego z
powodu przynależności narodowej i wyznanio-wej". Polskie prawo
przewiduje za to przestępstwo do 3 lat wię-zienia. Księgarnia "Antyk"
była nierozwiązywalnym problemem do 2006 r., gdy z podziemi kościoła
usunął ją nowy proboszcz.
KRAKÓW. 13 marca miejscowa Prokuratura Re-jonowa postawiła zarzut
popełnienia przestępstwa kobiecie podejrzanej o handel książką Adolfa
Hitlera "Mein Kampf". Domagała się dla niej kary pół roku więzienia w
zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny 600 zł. Książka była wy-daniem
pirackim. Prokuraturze nie udało się ustalić wydawcy. Księgarka
twierdziła, że nie pamięta, kto jej ją dostarczył. Wniosek o ściganie
za na-ruszenie praw autorskich - po tym jak sprawę opisały media -
złożył za po-średnictwem polskich adwokatów rząd Bawarii: "Po wojnie,
w wyniku procesu denazyfikacyjnego, bawarski rząd decyzją aliantów
przejął prawa do majątku NSDAP, w tym również wydawnictw. W ten sposób
wziął też na siebie odpowiedzialność wobec ofiar ostatniej wojny za
niedopuszczenie do dalszego rozpowszech-niania tego typu treści".
Oskarżona krakowianka chce dobro-wolnie poddać się wnioskowanej przez
prokuraturę karze.
BIELSKO-BIAŁA. 15 marca lokalna "Kronika Beskidzka" ujawniła
informację o nazistowskich napisach zale-gających ściany niektórych
budynków miejskich, między innymi swastykę z hasłem "NSDAP walczy"
przy uli-cy Komorowickiego w samym centrum miasta. Według
dziennikarzy, nazi-stowski bazgroł znajdował się w tym miejscu
nietknięty już od dłuższego czasu.
OPOLE. 15 maja wieczorem policja za-trzymała czterech mężczyzn
wznoszących faszystowskie hasła i wyciąga-jących ręce w hitlerowskim
salucie. Zdarzenie miało miejsce w miasteczku uniwersyteckim w trakcie
imprezy na Piastonaliach. Trzech z zatrzymanych okazało się uczniami
polskich szkół, a jeden studentem spoza wo-jewództwa. Jeden z nich
miał czerwoną opaskę ze swastyką, a wszyscy wykrzykiwali nazistowskie
hasła. Prokuratura zapowiedziała przedstawienie im zarzutu
propagowania faszyzmu, za który grozi do dwóch lat więzienia.
WARSZAWA. 15 marca Mirosław Orzechowski, wiceminister edukacji
narodowej i szef klubu par-lamentarnego Ligi Polskich Rodzin,
zapowiedział w radiu Tok FM: "Nauczyciele, którzy ujawnią, że są
homoseksualistami będą zwalniani z pracy. Taka osoba nie może pracować
z dziećmi". Zapowiedź łamią-cych konstytucję działań spotkała się z
jednoznacznym potępieniem oraz szybkimi "uzupełnieniami" i
złagodzeniami ze strony premiera, który odniósł ją jedynie do
ewentualnych nauczycieli "promujących homoseksualizm". Artykuł 32.
Konsty-tucji RP mówi, iż "nikt nie może być dyskryminowany w życiu
politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczy-ny".
Wiceminister edukacji już wcześniej zapowiadał, że MEN przygotowuje
projekt ustawy "zakazującej propagowania homo-seksualizmu i innych
zboczeń". Nazajutrz także on łagodził i dementował swoje wcześniejsze
stanowisko.
WARSZAWA. Około 18 marca "nieznani spraw-cy" wymalowali na pomniku na
placu Bohaterów Getta gwiazdę Dawida na szubienicy oraz napis "Hamas".
Także około 18 marca na gablocie z planem Getta Warszawskiego w pobli-
żu tzw. Enklawy Getta na ulicy Siennej 55 nieznani antysemici
namalowali sprayem wielką swastykę. Po tygodniu oba rysunki
profanujące miejsca pamięci pomordowanej przez hitlerowców ludności
żydowskiej zo-stały starte.
LUBLIN. 19 marca prokuratorzy miejscowego Instytutu Pamięci Narodowej
umorzyli śledztwo w sprawie mordu na grupie Żydów w Żółkiewce w
październiku 1939 roku. Śmierć poniosły wówczas 23 osoby, wśród nich
naj-bogatsi mieszkańcy miasteczka. Wiadomość o umorzeniu przekazał
Jacek Nowakowski, naczelnik lubelskiego pionu śledczego IPN.
Poinformował on, iż "podstawą do podjęcia de-cyzji o umorzeniu
śledztwa w sprawie popełnienia zbrodni nazistowskiej stał się brak
znamion czynu zabronionego", gdyż w trakcie zbrodni w miasteczku "nie
było jakiejkolwiek wła-dzy". Śledczym nie udało się ustalić sprawców
zbrodni oraz dotrzeć do osób, które widziałyby jej przebieg. Według
relacji Natana Irlanda znajdującej się w Yad Vashem zbrodni dopuścili
się Polacy i była ona zemstą za wstąpienie niektórych młodych Żydów do
"czerwonej milicji" powstałej w ciągu krótkotrwałego przebywania w
miasteczku Armii Czerwonej.
WROCŁAW. 21 marca grupa około stu bojówkarzy z Narodowego Odrodzenia
Polski, partii powszechnie uznawanej za neofaszystowską; neopogańskiej
organi-zacji neofaszystowskiej Zadruga; neonazistowskiego Blood &
Honour i efemerycznej grupy Conservative Punk-Division Poland
zakłóciła ma-nifestację antyfaszystowską odbywającą się z okazji
Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem. Nazi-bojówkarze wyposażeni
byłi w trans-parenty m.in. ze stylizowanymi swastykami, rasistowskimi
hasłami "Biała siła" i "Każdy inny, wszyscy bia-li" oraz plakaty ze
zdjęciem Simona Mola, uchodźcy z Kamerunu oskarżonego o zakażenie
kilku kobiet wirusem HIV. Skandowali "Polska cała tylko biała",
krzyczeli za wodzem wło-skich faszystów Benito Mussolinim: "W naszym
kraju jest miejsce dla czarnych - ale tylko dla czar-nych koszul" i
wygłosili odczyt "Mieszanie ras jest zbrodnią przeciwko porządkowi
natury". Faszyści sprowokowali bójki z antyfaszystami, służby
porządkowe zatrzymały jednak tylko dwóch broniących się przed ich
atakiem antyrasistowskich demon-strantów. Manifestacja neofaszystów
była zalegalizowana i ochraniana przez policję, która zachowywała
bierność, gdy łamali oni prawo. 13 marca Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ"
wysłało do wrocławskiego prezydenta i Urzędu Miejskiego listy z
protestem wobec planu dopuszczenia do faszystowskiej prowokacji i
ostrzeżeniem na temat jej rzeczywistego charakteru. Nasze ostrzeżenie
zostało niestety zlekce-ważone i UM wydał zgodę na demonstrację
nopowców, którzy w piśmie do urzędu napisali, że ich: "celem jest
uczczenie Dnia Wiosny poprzez organizację Międzynarodowego Dnia
Ochrony Czarnych" (sic! - dop. red.). Nazajutrz po neofaszystowskiej
prowokacji zareagował wojewoda dolnośląski, który zawiadomił
prokuraturę o popełnieniu przez NOP przestęp-stwa. Postawiła ona dwóm
nopowcom zarzuty propagowania faszy-zmu i nawoływania do nienawiści
rasowej, natomiast sąd dwudziestoczte-rogodzinny skazał w trybie
natychmiastowym dwóch protestują-cych przeciwko faszyzmowi, w tym
uczestnika sieci "NIGDY WIĘCEJ", który na manifestacji poruszał się o
kulach. We-wnętrzna komisja Komendy Wojewódzkiej Policji ustaliła, że
poli-cjanci uchybili procedurom nie legitymując uczestników demon-
stracji NOP, którzy wykrzykiwali hasła rasistowskie. 31 maja 2007 roku
miejscowa prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie biernej postawy
policjantów wobec rasistowskiej manifestacji na wrocławskim Rynku. W
następstwie tych zdarzeń prezydent Wrocławia już kilkakrotnie odmówił
członkom Zadrugi kolejnych legalnych manifestacji.
RZYM. 22 marca włoska telewizja informacyjna SKY Tg 24 nadała reportaż
na temat wizyty Davida Irvin-ga w obozie KL Auschwitz-Birkenau, w
trakcie którego wielokrotnie dopuszczał się on kwestionowania
Holokaustu i wypowiedzi w rodzaju: "Ten obóz jest jak kasyno". O
szokującej wi-zycie z oburzeniem napisał dziennik "La Stampa". Polskie
władze nie poinformowały dotąd, kto był wi-nien skandalicznej decyzji
wpuszczenia Irvinga na teren obozu (vide "David Irving ..." w tym
numerze "NW").
BRZEG. 24 marca około piętnastoosobowa grupa członków neofaszystowskie-
go Obozu Narodowo-Radykalnego z Brzegu, Kędzierzyna-Koźla i Oławy
spaliła i w atmosfe-rze rasistowskich okrzyków wrzuciła z mostu do
Odry kukłę z po-dobizną Simona Mola, Kameruńczyka podejrzanego o za-
rażenie kilku kobiet wirusem HIV. W ten sposób dolnośląscy nacjo-
naliści witali wiosnę. Na szowinistycznej stronie Internetowej
nacjonalista.org ich akcja doczekała się następującego opisu:
"Rozpalony murzynek zleciał z kilkunastometrowej wyso-kości - z mostu
prosto do Odry. Płonące ścierwo ku uciesze (i rasistow-skich
komentarzach) przypadkowych gapiów popłynęło w stronę Bałtyku".
BYTOM. 26 marca poli-cja zatrzymała bytomianina, który sprowadził z
USA flagi ze swa-styką i opaskę na rękę z faszystowskimi symbolami. O
nietypowej przesył-ce z pewnością nikt by się nie dowiedział, gdyby
nie dziwny opis zawarto-ści paczki. Celnicy postanowili sprawdzić,
czym są tak naprawdę "dekoracje ścienne". W pakunku były trzy flagi i
opaska na rękę ze swastykami, a także dwa katalogi z ofertą arty-kułów
z symboliką faszystowską. Celnicy powiadomili policję, a ta dotarła do
adresata przesyłki. Za publiczne propagowanie faszyzmu, w tym noszenie
symboli faszystowskich, grozi do dwóch lat więzienia.
GDAŃSK. 28 marca miejscowa Prokuratura Ape-lacyjna nadała bieg
doniesieniu o popełnieniu przestępstwa przez au-torów antysemickiej
strony Internetowej polonica.net, które 19 marca przesłała do niej, za
pośrednictwem Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP, prywatna osoba z
Poznania.
WARSZAWA. 28 marca przy okazji Marszu dla Życia, manifestacji
zwolenników zaostrzenia prawa an-tyaborcyjnego, zorganizowanego przez
Radio Maryja i skupionych wokół niego polityków, Urszulę Kru-pę i
Witolda Tomczaka, europosłów z Grupy Niepodległość/Demokracja oraz
posłankę Annę Sobecką z Koła Poselskiego Ruch Ludowo-Chrześcijański
oraz Ligę Polskich Rodzin, na jednej z ulic pojawiło się stoisko z
książkami antysemickimi. Po interwencji zostało ono usunięte. Także w
telewizyjnych wypowiedziach uczest-ników Marszu pojawiły się stałe
przy takich okazjach wypowiedzi antysemickie.
SZCZECIN. 29 marca około go-dziny 18.00 na dyżur w biurze
Ogólnopolskiego Związku Zawodo-wego "Inicjatywa Pracownicza" wtargnęła
bojówka neonazistów i zaatakowała obecnych tam związkowców. Podczas
ataku pobite zostały dwie osoby. Faszystów było około dziesięciu. Po
pobiciu związkowców zaczęli demolować lokal, po czym uciekli. Jeden z
przechodniów powiadomił policję. 13 kwiet-nia policja zatrzymała
czterech podejrzanych. Są to 18-latkowie, mieszkań-cy Szczecina.
WARSZAWA. 30 marca szef miejscowego PiS Maciej Więckowski pozbawił
warszawskiego radne-go Macieja Maciejowskiego stanowiska rzecznika
praso-wego stołecznego oddziału partii i zawiesił jego członkostwo w
PiS. Była to reakcja na publikację "Gazety Wyborczej" ujawnia-jącą, że
Maciejowski napisał w swoim Internetowym blogu: "W Pawłokomie jakiś
urzędas pozwolił, by Prezydent Lech Kaczyński przema-wiał na tle flag
ze swastyką, przywiezionych przez "naszych przyjaciół" z Ukrainy.
Przyjaciele po uroczystości po-chlali się i krzyczeli do mieszkańców:
"Lachy za Wi-słę!"". Była to reakcja na spotkanie prezydenta Pol-ski
Lecha Kaczyńskiego i Ukrainy Wiktora Juszczenki, do którego doszło w
maju 2006 w podrzeszowskiej wsi Pawłokoma. W Pawłokomie w 1945 roku
polskie podziemie w odwecie za zamordowanie kilku Po-laków zabiło
kilkuset (od około 150 do 350 osób) Ukra-ińców. Oprócz Maciejowskiego
nikt nie "odnotował" jednak na uroczystościach symbolicznego pojed-
nania incydentów antypolskich. On sam publikował już wcześniej w swym
blogu treści szowinistyczne, antyukraińskie i antysemickie (nazywał
np. "Gazetę Wyborczą" mianem "koszernej"), ale władze PiS zareagowały
dopiero po ata-ku na prezydenta.
KWIECIEŃ
CHARKÓW (UKRAINA). 1 kwietnia 2007 w trakcie meczu ukraińskiej
pierwszej ligi piłki noż-nej Metalist Charków - Dynamo Kijów obrońca
re-prezentacji Polski Seweryn Gancarczyk miał nazwać "czarną małpą"
czarnoskórego obrońcę kijowskiego klubu Ayila Yussufa. Gancarczyk o
zdarzeniu powiedział dzien-nikarzom: "To oczywiście nieprawda.
Sytuacja wyglądała tak: miałem wykonywać rzut wolny, tymczasem mimo
moich próśb Ayila nie chciał odsunąć się od piłki. Kopnąłem więc
futbolówkę, która trafiła prosto w niego. Chwilę później sędzia dał mu
żółtą kartkę za utrudnianie gry. A że było to drugie upomnienie, to
chłopak musiał zejść z boiska. Chciał jakoś usprawiedliwić swoją
głupotę, więc wymyślił sobie historyjkę, robiąc ze mnie rasistę na
forum publicz-nym". Dzień po meczu słowa Nigeryjczyka cytowała prasa
na całej Ukrainie. Podczas kolejnego spotkania ligowego Metalista, z
Czerno-morcem Odessa, z trybun padały obraźliwe okrzyki pod adresem
Polaka.
POZNAŃ. 4 kwietnia miejscowy dodatek "Gazety Wyborczej" opisał
dyskryminacyjne zdarze-nie z udziałem niepełnosprawnej kobiety
poruszającej się na wózku inwalidzkim, która została wyproszona z
klubu "Alibi". Kobieta poszła z koleżankami do klu-bu, by miło spędzić
wieczór. Przy stoliku usiadła na krześle, a wózek postawiła z boku,
tak by nie przeszkadzał obsłudze i innym klientom. W pewnym momencie
do stolika podeszła pracownica klubu i opryskliwym tonem oświadczyła,
że wózek przeszkadza wszędzie i dała do zrozumienia, że
niepełnosprawna najlepiej zrobi, gdy opuści klub. Ta wzięła swoje
rzeczy i razem z przyjaciółkami wyszła z lokalu. Roman Korcz, zarządca
klubu "Alibi" stwier-dził: "Przyznaję, że mogła zdarzyć się taka
sytuacja. Mamy stolik dla niepełnosprawnych zaraz przy wejściu, ale
jak już siedzą przy nim inni ludzie, to przecież nie będę ich wyganiał
z tego powodu, że ktoś na wózku przyjechał". Ciągle występująca
niechęć do osób niepełnosprawnych jest w Polsce poważnym problemem,
wpi-sującym się w niechęć, a często i nienawiść do wszelkiej
odmienności.
ZABRZE. 4 kwietnia na "liście wrogów białej rasy" na internetowym
portalu Redwatch, tworzonym przez polski oddział międzynarodowej
organizacji neonazistowskiej Blood & Honour, zamieszczone zostało
zdjęcie uczniów pierwszej klasy Centrum Kształcenia Zawodowego i
Ogólnego, którzy pół roku wcześniej porządkowali cmentarz żydowski w
Zabrzu. Pro-kuratura Rejonowa w Zabrzu wszczęła śledztwo w tej
sprawie.
WARSZAWA. 13 kwietnia w barze "Carino" przy ulicy Nowowiejskiej
trzydziestoletni absolwent politologii Andrzej Starzyński zaczepił, a
następnie za-atakował innego klienta baru. Uwagę napastnika zwrócił
fakt, że mężczyzna czytał "Gazetę Wyborczą", a później protestował,
gdy Starzyński zaczął wykrzykiwać antyse-mickie wyzwiska w reakcji na
trwającą audycję telewizyjną. Szowinista krzyczał do obsługi baru
m.in.: "Niech pani wyłączy tą żydowską telewizję". Po zwróceniu mu
uwagi przez mężczyznę an-tysemita stwierdził: "Z Żydem nie będę
siedział", a następnie wychodząc zadał mężczyźnie kilka ciosów w
twarz. Agresora obezwładnili inni klienci lokalu i oddali go w ręce
policji. Pobity doznał dotkliwych ran głowy. Mimo że zdarzenie miało
jednoznacznie szo-winistyczne podłoże, prokuratura, która wytoczyła
sprawę Starzyń-skiemu, chciała potraktować je jako zwykłe
chuligaństwo. Spowodowało to protest adwokata poszkodowanego. Zażądał
on zmiany kwalifikacji praw-nej przestępstwa. Poszkodowany zwrócił się
o pomoc do Stowarzy-szenia "NIGDY WIĘCEJ", które skontaktowało go z
prawnikami z Fundacji Helsinskiej - zajęli się oni jego sprawą pro pu-
blico bono (nieodpłatnie).
KRAKÓW. W nocy z 13 na 14 kwietnia około go-dziny drugiej w miasteczku
studenckim Akademii Górniczo-Hutniczej grupa nazi-skinów, jawnie
deklarujących się jako faszy-ści, zaczepiła i zaatakowała mężczyznę,
którego wygląd wydał im się nieprzystający do faszystowskiego wzorca
"prawdziwego Polaka". Napadnięty mężczyzna, miłośnik i animator
kultury al-ternatywnej, został dotkliwie poturbowany, ale szczęśliwie
udało mu się uciec. Incydent nie został zgłoszony policji.
KRAKÓW. 14 kwietnia pod katedrą na Skałce rozpoczęła się manifestacja
z okazji 73. rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego,
przedwojennej i współczesnej, or-ganizacji faszystowskiej. Wzięło w
niej udział około stu pięćdziesięciu neo-faszystów z południowej
Polski, którzy skandowali w trak-cie marszu m.in.: "Tu jest Polska nie
Izrael", "Wielka Polska tylko biała" i "Żydzi z Pol-ski precz" oraz
wznosili ręce w nazistowskim salucie. Część oenerowców ubrana była w
mundury stylizowane na partyjne stroje NSDAP. Na trasie marszu
faszyści wielokrotnie obrażali ciemnoskórych turystów oraz krzyczeli
"Fuck you" do młodych Izraelczyków, którzy przyje-chali do Polski na
coroczny Marsz Żywych w Oświęcimiu. W okolicy kościo-ła św. Idziego na
oenerowców oczekiwała manifestacja antyfa-szystów. Jej uczestnicy
mieli biało-czerwone flagi i transparenty: "Nacjonalizm? Nie,
dziękuję", "ONR to zbiór zer", "Faszyzm zdechł i bomba, kto na-
cjonalista ten trąba" i skandowali "Precz z faszy-zmem". W pobliżu
Wawelu część antyfaszystów próbowała czynnie nie dopuścić do
propagowania faszyzmu - do-prowadzili oni do przepychanek z nazi-
skinami. Policja, ignorująca łamanie prawa przez ONR, chroniła do
końca jego marsz. Nie przerwała go ani nie zatrzymała żadnego z
biorących w nim udział - mimo że wielokrotnie dopu-ścili oni do
przestępstwa propagowania rasizmu. Dopiero 16 kwietnia poli-cja
podjęła czynności wyjaśniając czy na marszu ONR doszło do przestęp-
stwa. Chodzi o użycie gestu hitlerowskiego pozdrowienia. Sylwia Bober
z zespołu prasowego małopolskiej policji stwierdziła: "Z tego, co
wiem, nie ma podstaw do przekazania sprawy proku-raturze" (sic!).
Doniesienie o popełnieniu przez ONR przestęp-stwa złożyli w
prokuraturze Zieloni 2004.
TORUŃ. 16 kwietnia Sąd Rejonowy zapowiedział rozpo-częcie procesu
dwóch działaczy Ligi Polskich Ro-dzin: Dariusza W. i Henryka Sz.,
oskarżonych o podrobienie podpisów pod listą kandy-datów tej partii w
wyborach samorządowych jesienią 2006 roku. Dariuszowi W. grozi do 5
lat pozbawienia wolności, a Henrykowi Sz. wyrok do lat trzech.
KRAKÓW. W nocy z 19 na 20 kwietnia policja zatrzymała pięciu mężczyzn
w wieku od 16 do 27 lat rozwieszających na stacji transformatorowej w
centrum miasta plakaty ze zdjęciami pornograficznymi i hasłami
antygejowskimi. Plakaty sygnowane były przez Młodzież Wszechpolską.
Zawarte na nich zdję-cia przedstawiały m.in. obsceniczne akty zoofilii
i miały dyskredytować Marsz Tolerancji odbywający się w Krakowie 21
kwietnia. Zatrzymani to m.in. znani z walki o czystość obyczajów
kandydaci na posłów (2005) z ramienia Ligi Polskich Rodzin:
Maksymilian Gibes z Krakowa (znany ze zdjęć z ręką w hitlerowskim
salucie), Robert Pożoga z Lublina oraz jeden z liderów krakowskiej
Młodzieży Wszechpolskiej Michał Sroka, który w ostatnich wyborach
samorządowych (2006) kandydował z listy LPR do władz miasta. W ich
samochodzie znaleziono ka-rabinek pneumatyczny, broń gazową, dwa noże
oraz drewnianą pałkę. "Publikacja takich zdjęć w Krakowie jest
bulwersująca. Ponieważ jedno z nich przedstawia współżycie ze zwierzę-
ciem, uznaliśmy że mamy do czynienia z rozpowszechnianiem tzw. twardej
pornografii. Grozi za to do sześciu lat więzienia" - wyjaśnił Piotr
Kosmaty, szef Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Wschód. W
sprawie zatrzymanych próbował interweniować w komisariacie Stanisław
Papież - krakowski poseł LPR.
KRAKÓW. 21 kwietnia w okolicach Rynku Głównego około stu nazi-
bojówkarzy i nazi-kibiców zaatakowało uczestników tradycyjnego krakow-
skiego Marszu Tolerancji. Faszyści najpierw obrzucili ich kamieniami,
jaj-kami i kuflami od piwa, a następnie próbowali rozbić po-chód
chroniony przez kilkuset policjantów. Policja użyła ga-zu łzawiącego.
W wyniku starć jeden funkcjonariusz odniósł rany. Zatrzymano też kilku
napastników. Bojówkarze odłączyli się od odbywającego się równolegle
Marszu Tradycji i Kultury, or-ganizowanego przez Młodzież Wszechpolską
z udziałem uznanych powszechnie za neofaszystowskie Narodowego Odro-
dzenia Polski i Obozu Narodowo-Radykalnego. Pod Barbakanem i na Rynku
policjanci zatrzymali łącznie osiem osób, w tym jedną z kilkoma
petardami w plecaku.
KRAKÓW. 25 kwietnia "Gazeta Wy-borcza" poinformowała, iż Towarzystwa
Słowaków w Polsce zażądało, aby Instytut Pamięci Narodowej wszczął
śledztwo "w sprawie przestępczej działalności" Józefa Kurasia ps.
"Ogień". Polscy Słowacy oskarżyli Kurasia i jego oddział o zabójstwa,
pobicia, wysiedlenia i kontrybucję. Jako skandal potraktowali
upamiętnienie Kurasia pomnikiem, który w Zakopanem w 2006 roku
odsłonił prezydent Lech Kaczyń-ski. "Człowiek, który ma na rękach krew
niewinnych osób, nie może być wzorem dla młodzieży. To policzek dla
jego ofiar. Bohater winien być krystaliczny!" - stwierdził Ludomir Mo-
litoris, sekretarz generalny TS. Wiceprezes IPN Maria Dmochowska nie
wy-kluczyła śledztwa, jeśli Słowacy dostarczą nieznane dowody na
zbrodniczą działalność "ogniowców". Józef Kuraś "Ogień" dowodził
partyzanckim oddziałem "Błyskawica", który walczył po wojnie z
władzami ko-munistycznymi, oskarżany był też o mordy na tle
antysemickim.
LUBLIN. 25 kwietnia miejscowa prokuratura postawiła Leszkowi Bublowi,
liderowi Polskiej Partii Narodowej, zarzut, że w 2005 roku startując w
wyborach na prezydenta RP nawoływał do waśni na tle narodowościowym
oraz znie-ważył Żydów. Tak jego ulotki i telewizyjne spoty wyborcze
ocenił biegły. Do tej pory Bubel nie stawiał się na przesłuchania.
Ostatnim razem przysłał usprawiedliwienie, w którym napisał, że 25
kwietnia ma sprawę w sądzie w Warszawie. Wykorzystał to prokurator z
Lublina. Tego dnia pojechał do stolicy i przesłuchał zaskoczonego
Bubla w sądowym po-mieszczeniu. Bubel, który sam określa się jako
"naczelny antysemita RP", nie przyznaje się do sta-wianych mu
zarzutów. Grozi mu do trzech lat więzienia.
ŁÓDŹ. 29 kwietnia około godziny 15.00 na z Placu Wolności, przed
Marszem Przeciwko Rasizmowi, gdy na miejscu było ledwie dziesięcioro
antyfaszystów (jedynie czterech męż-czyzn), pojawiła się
kilkunastoosobowa grupa neofaszystów i nazi-kibiców. Faszyści, w atmo-
sferze rasistowskich okrzyków, wyzwisk i przepychanek, ukradli
przeciwnikom flagi i transparenty i udali się na mecz klubu
piłkarskiego ŁKS Łódź, pseu-dokibice którego należą do najbardziej
rasistowskich w kraju.
GDAŃSK. 29 kwietnia 2007 portal tyn24.pl ujawnił, że kibice
pierwszoligowego klubu żużlo-wego Wybrzeże Gdańsk wyprodukowali sobie
koszulki z hasłem: "Wierność to mój honor", iden-tycznym jakie dla
zbrodniarzy z jednostek SS, m.in. straż-ników obozów koncentracyjnych
wymyślił osobiście Adolf Hitler. Jak twierdzili sami kibice, być może
było to zapożyczenie nieświadome. Przeczy temu jednak fakt, że nadruk
na koszul-kach wykonano przy użyciu liternictwa gotyckiego,
stosowanego w III Rze-szy. Trójmiejscy "kibice" cieszą się złą sławą
od lat, dotąd jednak głownie za sprawą neonazistowskich bojówkarzy sta-
dionowych z piłkarskich klubów Bałtyk Gdynia, a zwłaszcza Lechia
Gdańsk.
OPOLE. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja czterech nasto-latków z
podopolskiej miejscowości wracających po północy do domu zniszczyło
biało-czerwone flagi, w które przystrojona była miejscowa szkoła. Dwie
z nich spalili, a na trzeciej nary-sowali swastykę i porzucili. Na
jednym ze sklepów i na tablicach ogłoszeniowych wypisali hasła w stylu
"Hadziaje do ausz-witz" (pisownia oryginalna) i namalowali kolejne
swastyki. Na-zajutrz mieszkańcy zawiadomili policję, która w ciągu
kilku dni za-trzymała sprawców. Sprawy trzech z nich, 16-latków,
trafiły do sądu rodzinnego, natomiast jednemu 17-latkowi zarzuty
przedstawiła prokuratura. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
MAJ
GRÓJEC. Na początku maja "nieznani sprawcy" dokonali antysemickiej
profanacji miejscowego kirkutu (cmentarza żydowskiego). Część na-
grobków została zdemolowana, a na niektórych sprawcy wymalowali
antysemickie hasła, m.in. "Żydzi do ga-zu".
OPOLE. 2 maja podczas uro-czystości 86. rocznicy III Powstania
Śląskiego doszło po raz kolejny przy tej okazji do manifestacji
neofaszyzmu. W oficjalnych obchodach wzięli udział m.in. członkowie
neofaszystowskiego Obozu Narodowo-Radykalnego, faszyści neopoganie ze
Stowarzyszenia Narodowego Zadruga (w trakcie uroczystości powiewali
flagami ze swastykami!) i Młodzieży Wszechpolskiej. Cały czas
skandowano także m.in.: "Śląsk Opolski zawsze polski", "Słowiańska
Polska, słowiański Śląsk" i "Niemcy won z tutejszych stron".
Reprezentanci ONR składając pod pomnikiem Czynu Powstańczego kwiaty
wyciągnęli rę-ce w hitlerowskim salucie. ONR, którego poglądy i
zachowania są doskonale znane, został włączony do oficjalnych obchodów
za zgo-dą wojewody opolskiego Bogdana Tomaszka (PiS), choć rok
wcześniej jego członkowie zakłócili uroczystość tym samym nazistowskim
gestem. Tomaszek spytany przez media, dlaczego nie zareagował od razu
pod pomnikiem, mówił: "Oni tylko na to czekali". Nie zarea-gował
również, "by nie dać satysfakcji prowokacyjnemu zachowaniu młodych
ludzi", wiceminister edukacji z PiS Sławomir Kłosowski, który brał
udział w uroczy-stościach. Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach
Opolskich z urzędu wszczęła postępowanie. Będzie sprawdzać, czy
podczas uroczystości pro-pagowano faszyzm i czy obrażano naród
niemiecki.
JAZOWSK. 6 maja "Gazeta Wybor-cza" poinformowała o konflikcie w tej
nowosądeckiej wsi, jaki wybuchł z powodu zameldowania w osadzie
romskiej na obrzeżach wsi kil-ku rodzin z pobliskich Maszkowic. W
ramach rządowego programu wybu-dowano im niewielkie domki, a nowe,
jazowskie adresy wójt gminy tłumaczy regulacją wynikającą z zapisów
geodezyjnych. Oburze-niem na to zareagowali mieszkańcy Jazowska nie
życzący sobie romskich sąsiadów. Wójt romski Józef Szczerba
zapowiedział złożenie skargi do rzecznika praw obywatelskich z powodu
rasizmu, który coraz częściej dotyka podlegającą mu społeczność.
CHEŁM. 6 maja 2007 podczas meczu czwartej ligi pomiędzy Chełmianką
Chełm a Ładą Biłgoraj doszło do prawdziwej manifestacji szowini-zmu ze
strony członków Narodowego Odrodzenia Pol-ski. Wywiesili oni w trakcie
spotkania flagę z tzw. "falangą" - symbolem przedwojennych polskich
faszystów, oraz wielki transparent, tzw. sek-torówkę, ze znakiem
homofobicznej akcji NOP - "Zakaz Pedałowania". Tego samego dnia na
terenie miasta pojawiło się też ponad 2 tys. sygnowanych przez NOP
naklejek z szowini-stycznymi i nacjonalistycznymi hasłami.
WARSZAWA. 7 maja "Dziennik" poinformował o gehennie, jaką przeżyła w
Polsce 22-letnia Nigeryjka Janet Johnson. Pierwotnie miała ona, wraz z
dwiema koleżankami, trafić jako piłkarka ręczna do pierwszoligowej
druży-ny SPR Safo ICom Lublin. W lipcu 2006 do SPR Lublin zadzwonił
mężczyzna, który przedstawił się jako menedżer i zaproponował
prezesowi przywiezienie na testy trzech dziewczyn. "Potrzebowaliśmy
wła-śnie zawodniczek, jakie nam zaoferował. Załatwiliśmy w urzędzie wo-
jewódzkim zaproszenia" - opowiada Andrzej Wilczek, prezes. Jednak
Nigeryjki nigdy do klubu nie dotarły. Janet odnalazła się w kwietniu
2007 i trafiła do podwarszawskiego ośrodka Urzędu ds. Repatria-cji i
Cudzoziemców w Dębaku. W strasznym stanie. Była zaszczuta i
zmaltretowana. Na szyi miała ślady od noża, na rękach dziury wypalone
pa-pierosami. Została także zakażona wirusem HIV. Służby imigracyjne
podej-rzewają, że kobieta trafiła do domu publicznego, gdzie zmuszano
ją do nie-rządu i gdzie była ofiarą przemocy. Zdaniem śledczych,
szczególne natężenie okrucieństwa wobec Nigeryjki mogło mieć związek z
jej kolorem skóry. 26 kwietnia Johnson trafiła do aresztu
deportacyjnego na Okęciu, ale ostatecznie nie została wydalona do
Nigerii. Po publikacji gaze-ty otoczono ją opieką jako ofiarę i
świadka przestępstwa.
BIAŁYSTOK. W nocy z 12 na 13 maja miejscowi neofa-szyści zdewastowali
rasistowskimi napisami dom, w którym urodził się Ludwik Zamenhof,
znany na całym świecie twórca języka espe-ranto. Pod tablicą, na
elewacji budynku napisano: "Jude raus", "Skinheads" oraz "Tu pluć".
Narysowano także gwiazdę Dawida na szubienicy, a obok niej - również
na szubienicy - symbol ruchu anarchistycznego. Bia-łostocka policja
wszczęła dochodzenie w sprawie dewastacji tablicy. Sprawcom
przestępstwa mają zostać postawione dwa zarzuty: zniszczenia mienia
oraz znieważenia osób ze względu na wyznanie i narodo-wość. Kilka dni
później w tym samym miejscu faszyści domalowali swastykę i gwiazdę
Dawida na szubienicy. Po raz kolejny dom rodziny Za-menhofów stał się
obiektem szowinistycznego ataku w nocy z 18 na 19 sierpnia. Wówczas
też oprócz ściany budynku oszpe-cono także tablicę ze zdjęciem
archiwalnym Zamenhofa, ustawioną w tym miejscu niespełna dwa tygodnie
wcześniej. Po raz czwarty zdarzenie tego typu powtórzyło się w nocy z
26 na 27 sierpnia.
ZAMOŚĆ. 17 maja "Gazeta Wybor-cza" poinformowała o Włodzimierzu Hawro-
cie, zamojskim radnym PiS, protestującym przeciwko wzniesieniu w
centrum miasta, przed Bramą Lubelską Nową, pomnika... biblijnego króla
Dawida. Szowinistyczny kontekst całego zdarzenia obnażył sam radny,
który uznał psalmistę (jako nie-Polaka) za element obcy kulturowo i
narodowo. "U nas powinno się stawiać pomniki Polakom, osobom kulturowo
nam bliskim (...) Czy pani słyszała, żeby w Izraelu Polakowi
wystawiali pomni-ki?" - pytał dziennikarkę "GW" pisowski
samorządowiec. W głosowaniu Rady Miejskiej za pomnikiem było 15 rad-
nych. Siedmiu się wstrzymało (wszyscy z PiS), a Hawrot był przeciwny.
Przeciw pomnikowi zaprotestowały też dwa stowarzyszenia: Mieszkańców
Spółdzielni Mieszkaniowych "Wspólna Sprawa" i Obywatelskie
Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe. W piśmie do Rady Miasta argu-mentowały
one, że "tolerancja ma granice". Ryszard Wichorowski, przewodniczący
Ruchu "Solidarni w Wyborach", pytał radnych, czy nie ma już rodzimych
autorytetów, którym można stawiać pomniki. Przekonywał, że "człowiek
myślący po polsku" nie poparłby takiej inicjatywy. Pomnik - dzieło
prof. Gustawa Zemły - sfinanso-wała Fundacja dla Upamiętnienia
Obecności Żydów w Dziejach Polski "Karta z Dziejów" nie przewidując
antysemickiej aberracji części miejscowej prawicy. Prokuratura nie
wszczęła czynności sprawdzających, czy nie doszło do "publicznego
znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej (lub)
etnicznej". Nie interweniował również żaden psychiatra.
WARSZAWA. 18 maja redakcja "NIGDY WIĘCEJ" ujawniła i powiadomiła
media, że w trwających w stolicy Międzynarodowych Targach Książki
bierze oficjalny udział David Irving, niesławny negacjonista
Holokaustu i miłośnik Adolfa Hitlera. Na targach obecne było stoisko z
książ-kami Irvinga, a w oficjalnym programie targów znajdowało się
jego wystąpienie. Po interwencji mediów i protestach organizacji spo-
łecznych organizator MTK - Ars Polona usunęła Irvinga i jego książki z
targów. David Irving zostal w 1998 roku uznany przez sąd brytyjski
winnym manipulacji faktami historycznymi, a w 2006 roku sąd w Austrii
skazał go na trzy lata więzienia za stwierdzenie: "Nie wierzę, że
Rzesza stworzyła specjalny plan zaglady Żydów. Gdyby taki plan
istniał, wszyscy zostaliby zabici, i nie byłoby tylu, którzy przeżyli
wojnę". Książki Davida Irvinga są niestety swobodnie dostępne w wielu
polskich księgarniach.
WARSZAWA. 18 maja policja zatrzymała trzech nazi-skinów zakłócających
Paradę Równości. Stanęli oni przed sądem 24-godzinnym, odpowiadając
m.in. za czynną napaść na funkcjonariuszy. Dostali kary od sześciu do
10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy la-ta. Oprócz tego
zasądzono im kilkusetzłotowe grzywny. W zadymie przeciwko Paradzie
wzięło udział ponad stu nazi-skinów, nazi-kibiców i wszechpolaków,
którzy skandowali m.in. "lepiej być patriotą niż zboczoną ciotą".
Część z nich próbowała przerwać kordon policyjny odgradzający ich od
uczest-ników Parady.
SZCZECIN. 19 maja 2007 po meczu pierwszej ligi piłki nożnej pomiędzy
Pogonią Szczecin i Crakovią Kraków trener dru-żyny gospodarzy Bogusław
Baniak w wypowiedzi dla dziennika "Rzeczpospolita" powiedział o
piłkarzu swojej drużyny, Brazylijczyku Diego: "Takie rzeczy to on
sobie może robić u siebie w buszu, a nie w Polsce na boisku". Za swoją
rasistowską wypowiedź trener nie poniósł żadnych konse-kwencji.
LUBLIN. 25 maja na murach w cen-trum miasta pojawiła się duża liczba
rasistowskich plakatów z ha-słem: "Polaku, pamiętaj, to zaszczyt
urodzić się bia-łym". Plakaty sygnowane były literami "W.N.S". Skrót
ten oznacza nazwę efeme-rycznej, neofaszystowskiej grupy Współczesny
Narodowy Socjalizm i tworzonej przez nią strony Internetowej, pełnej
rasi-stowskich treści. Prokuratura Okręgowa wszczęła w sprawie tego
rasi-stowskiego incydentu postępowanie wyjaśniające.
LUBLIN. 25 maja lokalny dodatek "Gazety Wyborczej" poinformował o
sprzedaży w jednym ze sklepów w centrum handlowym Nova zapalniczek z
symbolami na-zistowskimi - orłem trzymającym w szponach swastykę.
Producentem za-palniczek okazała się firma z siedzibą w Wólce
Kosowskiej w wo-jewództwie mazowieckim. Na sprawę uwagę mediów zwrócił
członek Stowarzyszenia Młodzi Socjaliści, które za-powiedziało
złożenie zawiadomienia do prokuratury.
KRAKÓW. 27 maja członkowie Narodowego Odrodzenia Polski, partii
powszechnie uznawanej za neofaszystowską, zorganizowali przemarsz
ulicami miasta pod hasłem "Bomby na Izrael". W trakcie manifesta-cji
rozpowszechniali antysemickie materiały.
BYTOM. 28 maja lokalne media poinformowały o kolej-nym zamachu na
mieszkanie romskie w budynku przy ulicy Orląt Lwow-skich. "Nieznani
sprawcy" oblali je farbą i podpalili. Było już to czwarte zdarzenie
tego rodzaju w krótkim czasie. Za-mieszkała w domu rodzina romska,
trzy dorosłe osoby i troje dzieci, żyje w ciągłym strachu. Romowie
śpią w ubraniach, na wypadek gdyby musieli uciekać. Pożary zawsze
wybuchają w nocy i raz już musieli wyskakiwać przez okno - na
szczęście lokal jest na parterze. Społeczność romska w By-tomiu,
licząca około 400 osób, żyje w większej swej części w po-dobnych
warunkach. Są stale obiektem szykan i ataków inspirowa-nych
rasistowską nienawiścią. Władze miasta i policja nie potrafią pomóc
bądź ignorują ich sytuację. Rasizm wobec Romów jest bardzo częstym
zjawiskiem i dotyka większości obywateli polskich na-rodowości
romskiej.
WARSZAWA. 30 maja Sąd Rejonowy orzekł, że Roman Giertych, minister
edukacji narodowej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, nie miał prawa
wyrzucić z pracy Jarosława Sielatyckiego, byłego dyrektora Cen-
tralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. Pretekstem wyrzucenia go z
pracy było opublikowanie przez CODN poradnika Rady Europy "Kompas -
edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzie-żą".
CZERWIEC
GDAŃSK. 3 czerwca 2007 podczas starć pseudokibiców z policją, w
trakcie drugoligowego meczu Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów, rannych
zosta-ło siedmiu funkcjonariuszy, w tym dwóch ciężko. Zatrzymano sied-
miu pseudokibiców Lechii Gdańsk, którzy zostali natych-miast
przesłuchani. Wśród bojówkarzy Lechii, jak zwykle w przypadku tego
klubu, prym z zdarzeniach wiedli nazi-skini i nazi-kibice - członkowie
trójmiejskiej komórki neonazistowskiej organizacji Blood and Honour.
KRAKÓW. 5 czerwca "nieznani sprawcy", którzy reklamowali się na
stronie Interneto-wej Narodowego Odrodzenia Polski, wywiesili na
terenie miasta fałszywe plakaty informujące o rzekomym odwołaniu
Festiwalu Kul-tury Żydowskiej odbywającego się na krakowskim
Kazimierzu. Akcja miała motywację antysemicką i tak też prezentowana i
odbierana była na rasi-stowskich forach Internetowych.
POZNAŃ. 6 czerwca miejscowy Sąd Rejonowy skazał na grzywnę 5 tys. zł
właściciela Internetowej księgarni Albertus za sprzedaż nazistowskiego
manifestu Adolfa Hitlera "Mein Kampf".
MAŁOGOSZCZ. 10 czerwca 2007 w czasie spotkania trzeciej ligi piłki
nożnej Wierna Małogoszczy - Wisłoka Dębica nazi-kibice klubu
gospodarzy wywiesili na okołoboiskowym płocie flagę "amerykańskich
konfederatów", symbolizującą rasi-stowskie Południe w Wojnie
Secesyjnej w XIX wieku w USA - flaga ta jest jednym z symboli
używanych przez międzynarodowy ruch rasistow-ski. Symbolu tego używają
często jako swoistej deklaracji ideologicznej fa-szystowscy
bojówkarze. W koszulkę z flagą konfederatów i napisem: "Sprawiedliwość
Południa" ubrany był Sebastian S., który w marcu 2007 roku pod
szczecińskim klubem Alter Ego zamordował muzyka Ronalda "Roniego"
Kalinowskiego - byłego wokalistę Vespy, antyrasistowskiego zespołu
ska. Flagę na małogoskim stadionie przejęli policjanci. Zatrzymali
również dwóch mężczyzn, którzy ją powiesili na płocie.
GDAŃSK. 10 czerwca izraelskie radio Galei Zahal nadało audycję na
temat antyse-mickiej nagonki na nauczycielkę Monikę Nowik ze strony
grona pedago-gicznego Gimnazjum nr 1 w Gdańsku, w którym jest ona
zatrudnio-na. Sprawa ciągnęła się od kilkunastu miesięcy, od dłuższego
czasu kon-centrując się na kwestii żydowskich korzeni skonfliktowanej
ze współpracownikami nauczycielki. Na przykład pod jej adresem na
stronie Internetowej szkoły pojawiają się antysemickie inwektywy i
wyzwi-ska wpisywane przez nauczycieli podszywających się pod uczniów.
W obronie zaszczuwanej nauczycielki nie stanęły jak dotąd ani
kuratorium, ani ministerstwo, ani prokuratura, wielokrotnie
zawiadamiane o konflikcie. W sprawie Moniki Nowik interweniował
ambasador Izraela.
NOWA SÓL. 11 czerwca policja zatrzymała dzia-łacza Narodowego
Odrodzenia Polski, partii powszechnie uznanej za neofaszystowską.
Zatrzymanie miało związek z sygnowanymi przez NOP plakatami ze
swastyką i napisem "Che Guevara - Hi-tler komunizmu". Mężczyzna został
ukarany mandatem w wyso-kości 500 zł, a jego sprawa została przesłana
do miejscowej prokuratury w związku z propagowaniem faszyzmu.
ZAMOŚĆ. 11 czerwca bojówka neofaszystowska zaatakowała osoby powra-
cające z akcji przeciwko budowie na terytorium Polski tarczy
antyrakieto-wej, zorganizowanej przez Polską Partię Pracy, Nową Lewicę
i Młodych So-cjalistów. Faszyści próbowali odebrać pacyfistom transpa-
renty oraz skandowali w ich stronę "na Majdanek". Policja nie
interweniowała.
WARSZAWA. 13 czerwca stołeczny dodatek "Gazety Wyborczej" ujawnił
swastyki namalowane na budynku Uniwersytetu Warszaw-skiego, które bez
reakcji ze strony władz uczelni tkwiły na swym miejscu od miesięcy.
Dopiero publikacja "Gazety" spowodowała zainteresowanie ze strony
administracji uczelni.
ZIELONA GÓRA. 14 czerwca lokalna "Gazeta Wyborcza" opublikowała we
współpracy z redakcją "NIGDY WIĘCEJ" serię arty-kułów ujawniających
istnienie i aktywną działalność w tym mieście Zadrugi,
neonazistowskiej organizacji neopogańskiej. Or-ganizowała ona szereg
rasistowskich manifestacji i nocnych "parteitagów" z towarzyszeniem
płonących swastyk. Zielonogórscy zadrużanie mieli na swoim koncie
także publiczne propagowanie na stronie Internetowej rasizmu i
neofaszyzmu.
KRASNE FOLWARCZNE. 16 czerwca odbył się w tej pod-laskiej wsi zlot
neonazistów z kilku europejskich krajów, podczas którego zagrał
koncert neohitlerowski zespół "rockowy" No Remorse - najbardziej tego
ro-dzaju ekstremistyczna grupa na świecie. Mimo że impreza odbywała
się w ukryciu, udało się do informacji o niej dotrzeć Stowarzyszeniu
"NIGDY WIĘCEJ" i poinformować media. Kilkudziesięciu policjantów
obserwowało miejsce zlotu, nie interweniowali jednak, gdy dochodziło
do skandowania nazistowskich i rasistowskich haseł oraz nie
zatrzymywali udających się na koncert "słuchaczy", mimo iż niektórzy z
nich nosili odzież z faszystowską symboliką, np. koszulki ze
swastykami. Brak reakcji policjantów na łamanie przez nazi-skinów pra-
wa spotkał się z powszechnym potępieniem, a interwencję i ukaranie win-
nych tego skandalu zapowiedział ówczesny minister spraw we-wnętrznych
Janusz Kaczmarek. Koncert w Krasnem nie był odosobnionym przypadkiem.
Do podobnych nazi-zlotów dochodziło już na Podlasiu niejednokrotnie -
zazwyczaj przy biernej postawie władz lokalnych i służb porządkowych.
Prokuratura Rejonowa w Białymstoku wszczęła w tej spra-wie czynności
sprawdzające.
BIAŁYSTOK. 17 czerwca Prokuratura Rejonowa Białystok Południe
zapowiedziała ponowne wszczęcie dochodzenia w sprawie o pobicie
Jerzego Popławskiego, do którego doszło w nocy z 31 grudnia na 1
stycznia. 28-letni Jerzy Popławski stał się ofiarą szowinistycznej
napaści i pobicia, którego pretekstem była "alternatywna" fryzura
mężczyzny. Prowadząca pierwotnie sprawę prokurator Ewa Stanisławska
uznała zajście za bójkę, w której winne są obie strony: "Zachowanie
Jerzego Popławskiego w połączeniu z wyglądem - miał fryzurę na irokeza
- zostało odebrane jako prowokujące" (sic! - dop. red.). W Białymstoku
bardzo często do-chodziło do motywowanych faszystowską ideologią
ataków na osoby o wyglądzie uznanym przez sprawców za "niegodny miana
prawdziwego Polaka".
WARSZAWA. 18 czerwca przed Sądem Rejonowym od-była się rozprawa w
procesie o zniesławienie Jacka Kuronia, jaki wytoczyła Romanowi
Giertychowi rodzina zmarłego. W sierpniu 2006 roku Giertych
powiedział, że umieściłby Kuronia w podręczniku "między Januszem
Radziwiłłem a Szczęsnym Potoc-kim", narodowymi zdrajcami. Powoływał
się przy tym na publi-kację w skrajnie prawicowym piśmie "Arcana", w
której zarzu-cono Kuroniowi nieformalne negocjacje ze Służbą
Bezpieczeństwa. Liga Polskich Rodzin, której szefem był Roman
Giertych, atakowała Jacka Kuronia z pozycji szowinistycznych już wiele
razy wcześniej. Rodzina Kuronia zażądała od Giertycha wpłaty 10 tys.
zł na Fundację Gai i Jacka Kuroniów oraz przeprosin.
WARSZAWA. 19 czerwca "Gazeta Stołecz-na" poinformowała o dyskryminacji
wobec niepełnosprawnych, jaka napotkała 21-letniego mężczyznę
poruszającego się o kulach ze strony obsługi klubu "Milch" na ulicy
Hożej. Męż-czyźnie odmówiono wejścia do klubu, jako powód wskazu-jąc
jego chorobę (kule). Tydzień później to samo zdarzenie po-wtórzyło się
w klubie "Egoist" przy ulicy Gałczyńskiego. Dyskryminacja osób niepeł-
nosprawnych jest w przypadku klubów i lokali rozrywkowych coraz
częstszym zjawiskiem.
ZABRZE. 22 czerwca Sąd Rejonowy w tym mieście skazał na wyroki od roku
do 9 miesięcy po-zbawienia wolności w zawieszeniu trzech neofaszystów:
Krzysztofa M. z Białegostoku, Adama B. z Zabrza i Emiliana J. z
Kołobrzegu. Wszyscy oni byli są-dzeni w związku z umieszczeniem na
stronie Redwatch tworzonej przez polski oddział neonazistowskiej
organizacji Blood and Honour nazwiska, fotografii i telefonu
białostockiej polonistki Anny Kloze. Nauczycielka znana była w tym
mieście z działalności społecz-nej i licznych zajęć poświęconych
historii zagłady Żydów. Skazani przestępcy wysyłali za pomocą sms-ów i
Internetowego komunika-tora gadu-gadu gróźb w rodzaju: "Ty żydowski
pomiocie, skończysz z nożem w plecach". Sprawa toczyła się przed są-
dem w Zabrzu ze względu na dużą liczbę świadków z tego miasta.
OŚWIĘCIM. 24 czerwca 2007 w czasie meczu klasy A, grupy Oświęcim
(odpowiednika siódmej ligi) piłki nożnej Unia Oświęcim - LKS
Jawiszowice nazi-kibice klubu gospodarzy wywiesili na boiskowym płocie
cztery flagi z neofaszystowską i rasistowską symboliką. Jedną z
krzyżem celtyckim i napisami "88" (zaszyfrowany salut "Heil Hitler" -
od ósmej pozycji litery H alfabecie) i "14" (czternaście słów - hasło
rasistowskich terrorystów z amerykańskiej grupy The Order), drugą z
tzw. "falangą" - symbolem polskich fa-szystów, trzecią - flagę
amerykańskich secesjo-nistów z rasistowskiego południa USA oraz
przedwojenną flagę Niemiec, współcześnie zakazaną przez tamtejsze
władze, a używa-ną bardzo często przez współczesnych niemieckich neona-
zistów. Służby porządkowe nie interweniowały.
RZESZÓW. 25 czerwca Prokuratura Okręgowa poinformowała, że
przedstawiła Jerzemu Cz., zawieszo-nemu nauczycielowi historii w
miejscowym Zespole Szkół Pla-stycznych, zarzut propagowania treści
faszystowskich. 41-letni Jerzy Cz., który uczył historii od 1995 roku,
podejrzany jest o popełnianie ww. przestępstwa od września 2006 do
stycznia 2007. Na prowadzonych przez siebie lekcjach pochwalał on
osiągnięcia Trzeciej Rzeszy na frontach II wojny światowej, pozytywnie
wypowiadał się o członkach partii faszystow-skich, wychwalał
osiągnięcia medycyny, dla których materiałem doświadczalnym byli
więźniowie obozów koncentracyjnych, nakła-niał uczniów do lektury
"Mein Kampf", deprecjonował walkę Polaków prze-ciw faszyzmowi i
nawoływał do nienawiści wobec narodu żydowskiego. Je-rzy Cz. znany był
również z noszenia sygnetu z symbolem SS oraz prezentował z dumą
zdjęcie swojego dziadka w mundurze Wehrmachtu.
WARSZAWA. 25 czerwca przedstawicielka Prokuratury Okręgowej
potwierdziła wszczęcie postępowania przeciwko Lidze Polskich Rodzin,
podejrzanej o przestępstwa finansowe. Docho-dzenie odbywało się w
sprawie oświadczenia nieprawdy w deklaracji po-datkowej Jana S.,
współpracownika LPR. Podej-rzanemu groziło do ośmiu lat więzienia.
Prokuratorzy na podstawie sprawy Jana S. podejrzewają liderów LPR o
masowy proceder wyprowa-dzania znacznych sum z konta partyjnego na
podstawie fikcyjnych umów cywilnoprawnych. Jednym z podejrzanych o
malwersacje po-lityków był Wojciech Wierzejski, który odpowiedzialny
był w Lidze za sprawy finansowe.
LEGNICA. 25 czerwca 2007 zarząd drugoligowego klubu piłkarskiego Miedź
Legnica wprowadził do swoich władz Jarosława Jednora-ła¸ który miał
odpowiadać za marketing i kontakty z kibicami. Jednorał, były nazi-
kibic Miedzi ps. "Adolf", był działaczem Narodowego Odrodzenia Polski.
Pisał też w faszyzującym piśmie "Krucjata" ("Deportacje wszelkich
odszczepieńów powinny być odpowiednim rozwiązaniem"), a współ-cześnie
na swo-jej stronie Internetowej zamieścił portret Adolfa Hitlera.
MYŚLENICE. 30 czerwca doszło w mieście po raz kolejny do defilady
członków Obozu Narodowo-Radykalnego, organizacji powszechnie uznanej
za neofaszystow-ską. W trakcie manifestacji oenerowcy z
neofaszystowskimi emblematami skandowali antysemickie hasła i
odśpiewali na rynku miejskim: "Nie będzie Żyd pluł nam w twarz!". W
wypowie-dziach dla mediów uczestnicy rocznicowej demonstracji
zdradzili, że porozumieli się z policją, która nie interweniowała w
jej trakcie, mimo wielokrotnego naruszania przez oenerowców prawa.
Jednym z przywódców manifestujących w Myślenicach był Tomasz Piczura,
szef podhalańskiego ONR, a prywatnie syn przewodniczącego PiS w
powiecie tatrzańskim. Jego ojciec nigdy krytycznie nie odniósł się do
działalności syna. Nie uczynił tego także poseł PiS Arkadiusz
Mularczyk, szef okręgu nowosądecko-podhalańskiego partii. Prokuratura
wszczęła docho-dzenie przeciwko ONR. Manifestacja odbyła się w kolejną
rocznicę przed-wojennego Marszu na Myślenice, jednego z największych
zajść antysemic-kich. 28 listpada przed Sądem Rejonowym w Myślenicach
rozpoczął się proces przywódcy małopolskiego ONR Wojciecha M.,
obwinionego o zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia i nielegalne
używanie umundurowania.
LIPIEC
WARSZAWA. 2 lipca poseł Ligi Polskich Ro-dzin Andrzej Fedorowicz
stanął przed sądem za głosowanie w Sejmie na dwie ręce. Nie był to
pierwszy konflikt Fedorowi-cza z prawem. Przed trzema laty w
białostockiej galerii "Arsenał" zamazał długopisem napis "Censorus
Wszechpolus. Bestia - nie głaskać" umieszczony na jednym z
eksponowanych dzieł. Prokuratura oskarżyła go o zniszczenie mienia.
Fedo-rowicz zasłynął także z cytowanych w mediach wypowiedzi, których
dopuścił się 28 stycznia 2003 roku w trakcie debaty "Unia Europejska -
zagrożenia i przyszłość", odbywającej się na białostockim
uniwersytecie: "Do tej pory nie zastrzeliłem jesz-cze żadnego Żyda ani
pedała" oraz "Mniejszości bia-łoruskiej nie ma - są tylko prawosławni
Polacy!".
KATOWICE. 7 lipca neofaszystowska organizacja Legion "Białe Orły -
Górny Śląsk" zor-ganizowała szowinistyczną manifestację pod pretekstem
"Marszu ku pamięci Powstańców Śląskich". W jego trakcie faszyści
wznosili nacjonalistyczne hasła. Organizacja "Białe Orły" jest jedną z
najaktywniejszych regionalnych grup neofaszystowskich w kraju.
TORUŃ. 15 lipca tygodnik "Wprost" opublikował zapis z nagrania
wykładu, którego udzielił studentom swojej szkoły ks. Tadeusz Ry-dzyk.
W jego trakcie dyrektor Radia Maryja przekazywał słuchaczom treści
antysemickie: "Przecież pan wie, że tu chodzi o 65 mld dolarów, żeby
Polska dała. (...) Za co? Przyjdą do pana i proszę mi oddać ten
skafander. Ściągaj spodnie. Buty dawaj. (...) Jakim prawem?" (łajał w
ten sposób głowę państwa sprawę Żydów zabitych w Jedwabnem). W innym
miejscu rozwodził się nad "przewrotnością talmudycznej mentalno-ści".
Rydzyk obrażał też prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego żonę.
Publikacja wywołała powszechne oburzenie. Jej komentatorzy potępiali
jednak przede wszystkim obrażanie pary prezydenckiej. Prokura-tura
wszczęła czynności sprawdzające w sprawie ewentualnego złamania przez
Rydzyka prawa dopiero po powszechnym nacisku ze strony me-diów oraz
opinii publicznej i już w sierpniu uznała, że wypowiedzi zakonnika
"nie zawierały znamion czynu zabronione-go", więc odmówiła wszczęcia
śledztwa. Uczyniła to na podstawie uzasadnienia, które podpisała Ewa
Jan-czur, zastępczyni szefa Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-
Zachód. Od postanowienia Janczur odwołał się Związek Gmin Wy-
znaniowych Żydowskich w RP oraz Michael S., obywatel polski
mieszkający w Niemczech. 5 grudnia sąd zdecydował o rozpatrzeniu obu
zażaleń. Może uchylić decyzję prokuratury i nakazać jej wszczęcie
śledztwa.
ZAKOPANE. 11 lipca lokalny "Tygodnik Pod-halański" opisał sytuację w
miejscowym Liceum Ogólnokształcącym, na murach którego "nieznani
sprawcy" regularnie umieszczali antyse-mickie napisy. Były one
wielokrotnie zamalowywane przez władze szkoły, ale ciągle pojawiały
się na nowo. Dyrekcja trzykrotnie informowała też o sprawie policję,
która tradycyjnie okazała swoją bezradność.
POZNAŃ. 20 lipca na budynku miejscowej syna-gogi u skrzyżowania ulic
Stawnej i Żydowskiej pojawiły się antysemickie napisy, m.in. "Polska
dla Polaków".
SIERPIEŃ
CZĘSTOCHOWA. 5 sierpnia "nieznani sprawcy" dopuścili się antysemickiej
pro-fanacji miejscowego cmentarza żydowskiego, jednego z największych
kir-kutów w Polsce. Zniszczeniu uległo ponad sto macew (pionowych płyt
grobowych), na niektórych z nich sprawcy wymalowali swasty-ki i
symbole SS.
ŁÓDŹ. 7 sierpnia "Dziennik Łódzki" opisał antysemickie inwektywy,
które opublikował pod adresem Jana Pawła II rasistowski portal
polonica.net. Nazywa on papieża m.in. "Wielkim Żydem" i "Wielkim
Rabinem Rzymu", a całą jego działalność duszpasterską i ekumeniczną
określił jako "uleganie żydowskiemu lobby". Z porta-lem tym, już od
dłuższego czasu propagującym skrajną obsesję antysemic-ką, nie
potrafią sobie poradzić polskie władze, gdyż jest on umieszczony na
zagranicznym serwerze.
WILNO (LITWA). 7 sierpnia 2007 w przerwie meczu piłkarskiego Pucharu
In-tertoto Vetra Wilno - Legia Warszawa polscy "kibice" wbiegli na
boisko i rozpętali bijatykę z policją. Sta-dion przypominał pole
bitwy. Mecz został przerwany. Zamieszki przeniosły się ulice. 30
polskich chuliganów zatrzymała policja, a drużynie z Warszawy
orzeczono przegraną walkowerem. Szowinistyczni bojówkarze Legii,
którzy byli aktywną stroną zdarzeń, dzię-ki zdecydowanym działaniom
władz klubu w kraju nie mogą sobie już po-zwolić na podobne burdy.
BIAŁYSTOK. W nocy z 8 na 9 sierpnia "nieznani sprawcy" wymalowali na
pawilonie Wars przy ulicy Warszawskiej i na kilku sąsiednich domach ol-
brzymie napisy "Waffen SS", "White Power", "Sieg Heil" oraz swastyki i
krzyże celtyckie. Policja wszczęła poszukiwania rasistow-skich
przestępców, którym za ich czyn grozi kara do dwóch lat więzienia.
BIAŁYSTOK. W nocy z 12 na 13 sierpnia na miejscowym cmentarzu
żydowskim lokalni neo-faszyści namalowali napisy "Arbeit macht frei",
"Jude raus", symbole "SS", "88" oraz swastyki. Antysemicka profanacja
była ko-lejną z serii tego typu zdarzeń, do jakich doszło w
Białymstoku.
TORUŃ. 18 sierpnia Narodowe Odrodzenie Pol-ski, partia powszechnie
uważana za neofaszystowską, planowało zorganizowanie w tym mieście
koncertów nazi-rockowych zespo-łów: Zadruga, Odwet, The Piździores i
Front H8 ("8" oznacza w symbolice używanej przez neonazistów literę
"H", od ósmej pozycji w alfabecie, "H8" oznacza skrót od
hitlerowskiego salutu "Heil Hitler"). Neofaszystowski koncert nie
doszedł jednak do skutku dzięki interwencji miejscowych antyfaszystów,
między innymi współpracownika "NIGDY WIĘCEJ", i nagłośnieniu zbli-
żającego się skandalu przez lokalne media. Ich staraniem właściciel
klubu, w którym planowany był koncert, zerwał współpracę z no-powcami.
DZIERŻONIÓW. 21 sierpnia członkowie Narodowego Odrodzenia Polski
zorganizowali homofobiczną pikietę, podczas której wyeksponowali
transparent ze znakiem krzyża celtyckiego, rasistowskiego symbolu
"białej siły" oraz szowinistycznego znaku graficzne-go nopowskiej
kampanii "Zakaz Pedałowania". Po półtorej godziny pikietujący zostali
zatrzymani przez policję i prze-wiezieni na komisariat. Pikieta NOP
była nielegalna.
BIELAWA. 23 sierpnia bojówka neofa-szystów i nazi-kibiców napadła na
uczestników od-bywającego się na terenie ośrodka wypoczynkowo-
wczasowego "Sudety" Reggae Dub Festiwalu. Doszło do dużej bójki, w
wyniku której policja zatrzymała i ukarała mandatami karnymi ponad 20
agresorów. Zdarzenie miało charakter szowinistyczny - obiektem napaści
były osoby, które ze względu na wygląd faszyści uznali za "element
niepełnowartościowy", słuchacze "czarnej" muzyki reggae.
POZNAŃ. 24 sierpnia 2005 Okręgowa Komisja Wyborcza zakwestionowała
prawdzi-wość podpisów pod listami poparcia w wyborach do Sejmu
Polskiej Partii Narodowej, Platformy Janusza Korwina-Mikke i
Samoobrony. Podobnie podro-bione podpisy pod listami PPN ujawniła
także OKW w Częstochowie i odmówiła rejestracji list. Mimo wykrycia
fałszerstwa i jawnego złamania przepisów wymienione partie nie poniosą
odpowiedzial-ności, gdyż ordynacja wyborcza nie wskazuje, kto powinien
odpowiadać.
BIAŁYSTOK. W nocy z 27 na 28 sierpnia miej-scowi neofaszyści
wymalowali rasistowskie napisy "Polska dla Polaków" i "White Power" na
meczecie przy ulicy Hetmańskiej. Jest już to kolejne zdarzenie tego
typu w mieście. Wcześniej rasistowskie napisy umieszczane były na
budynkach kojarzących się neofaszystom w jakikolwiek sposób z
mniejszością żydowską. 30 sierpnia policja zatrzymała 7 osób
podejrzanych o malowanie nazistowskich haseł i zapowiedziała dalsze
zatrzymania. Wcze-śniej ujęto już 5 osób podejrzanych w tych samych
sprawach. 31 sierpnia policja zdecydowała się ujawnić dane kilku
pełnoletnich sprawców serii neofaszystowskich profanacji i dewastacji.
Byli to Piotr Giedwidz, Krzysztof Dzikowski i Patryk Oleńczuk.
Prokuratura wszczęła postępowanie wobec wszystkich zatrzymanych
sprawców.
WISŁOK WIELKI. 28 sierpnia dziennik "Fakt" poinformował o odbywającym
się w tej biesz-czadzkiej miejscowości obozie szkoleniowym Młodzieży
Wszech-polskiej, w trakcie którego dochodziło do neofaszystow-skich
ekscesów. Jego uczestnicy wznosili na jednej z nocnych "zabaw" przy
ognisku ręce w nazistowskim salucie "Sieg Heil" oraz śpiewali wulgarne
rasistowskie pio-senki z repertuaru nazi-rockowego zespołu Baranki
Boże (vide: Wiktor Marszałek "Baranki Boże mp-trują", "NIGDY WIĘCEJ"
nr 15). Policja nie interwenio-wała.
WRZESIEŃ
KALISZ. W nocy z 3 na 4 września "nieznani sprawcy" sprofanowali miej-
scowy cmentarz żydowski. Połamali i poprzewracali m.in. płyty
nagrobne, które są elementami budowanego w tym miejscu pomnika
Pamięci. W poprzednim roku ten sam cmentarz profanowany był
trzykrotnie.
ZIELONA GÓRA. 8 września podczas Dni Zielonej Góry na ulicy
Kuropieckiej policja zarekwirowała na sto-isku z książkami "Mein
Kampf" Adolfa Hitle-ra oraz publikacje autorstwa Maxa Krebsa i Rudolfa
Hessa. Zdarzenie zgłosił policji przypadkowy przechodzień, mieszkaniec
miasta. On też złożył zawiadomienie do prokura-tury o popełnieniu
przez właściciela stoiska, Bolesława Czekań-skiego, przestępstwa
propagowania faszyzmu. 25 października Prokuratura Rejonowa
postanowiła "umorzyć śledztwo przed wszczęciem wobec stwierdzenia, iż
czyn nie zawiera znamion przestęp-stwa".
WARSZAWA. 11 września miejscowy Sąd Rejonowy skazał na półtora roku
więzienia 29-letniego Macieja G., który wygłaszał pod adresem swoich
sąsiadów w jednym z bloków na warszawskim Ursynowie groźby o
jednoznacznie antysemickim charakterze, m.in. "Dokończymy to, co
Hitler nie dokończył" czy "Żydówko, zginiesz śmiercią swoich
przodków". Pogróżki dotyczyły Marii K. oraz jej syna Jakuba, któremu
skazany wielokrotnie groził pobiciem. Mówił też pod jego adresem:
"Idzie ten p... Żyd". Groził także przerażonym sąsiadom "wysłaniem do
gazu". Finałem serii antysemickich pogróżek było pobicie Jakuba K., w
wyniku którego napad-nięty doznał rozległych obrażeń, m.in. złamania
nosa.
KIELCE. 19 września "nieznani spraw-cy" zniszczyli rzeźbę "Menora",
upamiętniającą Żydów kieleckiego getta wymordowanych przez hitle-
rowców. Sprawą zajęła się policja.
WARSZAWA. 21 września Sąd Rejonowy odroczył na dwa miesiące proces
Leszka Bubla, oskarżonego o nawo-ływanie do antysemityzmu w spotach
wyborczych z kampanii referendalnej w sprawie wejścia Polski do Unii
Europejskiej. Sprawa dotyczy filmiku, w którym postać brodatego
mężczyzny w czarnym kapeluszu i czar-nym płaszczu wypowiada słowa:
"Przed wojną 30 procent ka-mienic należało do nas. Obecnie Polska
przeszkadza skutecznie w rewin-dykacji naszego majątku. Wierzymy, że
to się zmieni po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Będziemy mogli
odzyskać nasze kamienice i dlatego 7 i 8 czerwca mówimy tak dla Unii
Europejskiej". W informa-cji dla mediów po rozprawie Bubel podał, że
"zaskarżony spot został wyprodukowany przez Jacka Kurskiego -
ówczesnego szefa kampanii medialnej LPR, dziś w PiS". Kurski
potwierdził informacje Bubla, tłumacząc się, że on nie wyemitowałby
tego filmu.
WARSZAWA. 24 września Sąd Okręgowy oddalił po-wództwo Romana Giertycha
w sprawie, którą wytoczył dziennikarce Edycie Michalik za przypisanie
mu an-tysemickich poglądów. Sąd uznał, że dobra osobiste Giertycha nie
zostały naruszone, bo opinia o jego poglądach antysemickich nie jest
od-osobniona. Sąd wskazał też, że osoby publiczne muszą liczyć się z
tym, że ich poglądy będą oceniane nie tylko na podstawie dosłownych
wypowiedzi.
GDAŃSK. 27 września Polska Agencja Praso-wa opublikowała informację na
temat Henryka Jezierskie-go startującego w wyborach parlamentarnych z
listy Samoobrony RP. Jezierski jest znanym w Trójmieście antysemitą.
Publikował w wydawanym przez siebie pi-śmie "Moto" artykuły o jawnie
ra-sistowskim charakterze. Pisał na przykład pod adresem Hanny Gronkie-
wicz-Waltz, że jej "mongoidalne rysy twarzy" świad-czą o "pochodzeniu
od tzw. Żydów chazarskich, czyli koczowników plemiennych". Nie mniej
skrajne antyse-mickie inwektywy pisał także o innych politykach:
"Dlaczego zatem Kaczor przechrzcił prawidłowy Jewrosojuz w rażąco
błędny Eurosojuz? Wydaje mi się, że z tych samych po-wodów dla których
Berman nazywa się Borowski, Stolzman - Kwaśniewski, a Kalkstein -
Kaczyński" (pisownia oryginal-na - dop. red.). Prokuratura nie
wszczęła dochodzenia prze-ciwko przestępczym działaniom Jezierskiego,
natomiast jego koleżanka partyjna Danuta Hojarska powiedziała o jego
antysemity-zmie: "Najważniejsze, że popiera on program naszej par-
tii".
ŻYWIEC. W dniach 27 i 28 września doszło w tym mieście do
rasistowskich incydentów, skie-rowanych przeciwko żywieckim Romom.
Najpierw 27 września na ulicy Dworcowej "nieznani sprawcy" rozkleili w
witrynach sklepowych i innych widocznych miejscach ulotki "Polska dla
Polaków - Cyganom śmierć". Tego samego dnia w nocy bojówka
neofaszystów dobijała się do mieszkań romskich w budynku przy ulicy
Dworcowej 1. Jego mieszkańcy zawiadomili miejsco-wą policję, która
jednak odmówiła interwencji. Interwenio-wali dopiero funkcjonariusze z
Bielska-Białej, którzy zatrzymali kil-ku rasistów, ale szybko ich
wypuścili. W następnych dniach domy zamieszkane przez Romów pokryte
zostały rasistowskimi hasłami oraz symbolami swastyk i krzyży
celtyckich. Stowarzyszenie Romów w Polsce złożyło w tej sprawie
doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Żywcu. Był to kolejny już
rasistowski incydent antyromski, do jakiego doszło w ostatnich latach
w tej miejscowości. 15 października poli-cja zatrzymała dwóch
podejrzanych o malowanie faszystowskich haseł. Jeden z zatrzymanych
mężczyzn oświadczył, iż "walczy o czystość rasową".
PAŹDZIERNIK
WARSZAWA. 6 października 2007 podczas meczu II ligi piłki nożnej
pomiędzy Polonią War-szawa i Stalą Stalowa Wola za każdym razem, kiedy
przy piłce był napastnik drużyny Stali, Kameruńczyk Abel Salami,
rasistowscy "kibice" klubu gospodarzy wydawali okrzyki udające wycie
małp. Obserwator PZPN nie odnotował tego wydarzenia w raporcie, nie za-
reagował także żaden z ochroniarzy.
WRZEŚNIA. 7 października w trakcie prawyborów odbywających się w tym
mie-ście Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów Ligi Prawicy
Rzeczpospolitej w wyborach parlamentar-nych, dopuścił się
szowinistycznej wypowiedzi w stosunku do osób niepełnosprawnych.
Stwierdził on, iż "swojego dziecka nie puści do jednej klasy z
dzieckiem niepełnosprawnym, bo zarazi się jego niepełno-sprawnością".
Incydent był o tyle szokujący, że koalicyjny so-jusznik Romana
Giertycha powiedział to prosto w twarz niepełnosprawnej dziewczynce na
wózku inwalidzkim. Powiedział jej również: "A ty ćwiczysz na lekcjach
wychowania fi-zycznego? Przecież ty nie jesteś w stanie ćwiczyć na
WF".
PABIANICE. 13 października pod Miejskim Ośrod-kiem Kultury grupa
kobiet, zwolenniczek PiS i Radia Maryja, oczekujących na przedwyborczą
wizytę Marszałka Sejmu Ludwika Dorna, pobiła studenta medy-cyny
protestującego przeciwko antylekarskiej nagonce rządu. Mężczyzna w
lekarskim kitlu i ze stetoskopem na szyi stał przed wejściem do
budynku MOK, w którym miało odbyć się spotkanie, z tekturowym transpa-
rentem z napisem: "Dyscyplina dla Saby, a nie dla lekarzy! Dorn w
kamasze, opuść miasto nasze!". Grupa agresywnych star-szych pań
zaczęła szarpać mężczyznę, domagać się jego odejścia i obrzu-cać go
wyzwiskami: "Ty złodzieju! Ty łapówkarzu!", a następnie został on
powalony na ziemię przez pracowników BOR towarzyszących Dornowi. To z
pozoru hu-morystyczne zdarzenie jest odbiciem szerszego zjawiska -
skutków wpływu, jaki wywiera na słuchaczy Radia Maryja propa-ganda
księdza Tadeusza Rydzyka.
LUBLIN. 14 października przed kościołem Miłosierdzia Bożego przy ulicy
Nałkowskich grupa starszych osób, sympa-tyków PiS, rozdających ulotki
wyborcze Elżbiety Kruk, Gabrieli Masłowskiej i Ryszarda Bendera,
poturbowała fotoreportera "Gazety Wyborczej", który sfotografował ich
przykościelną agitację. Fotoreporter został m.in. uderzony w twarz,
próbowano mu też zabrać aparat fotograficzny.
KRAKÓW. 16 października policja zatrzymała Stanisława Papieża, byłego
krakowskiego posła Ligi Polskich Rodzin, który nielegalnie rozwieszał
plakaty wyborcze. Poseł umieszczał je na skrzynkach należących do Tele-
komunikacji Polskiej przy ulicy Kapelanka. Po wylegitymowaniu posła
puszczono wolno, gdyż chronił go immunitet, w innym wypadku zostałby
ukarany mandatem w wysokości do 5 tys. zł.
GORZÓW WLKP. 18 października 2007 policja zatrzymała dwóch nazi-
skinów, 21-letniego Dariusza K. i 23-letniego Błażeja B. Są oni
oskarżeni o propagowanie faszyzmu - obaj wzięli udział w repor-tażu
brytyjskiej telewizji Sky One. Policja zarzuciła zatrzymanym także pu-
bliczne nawoływanie do zbrodni na tle rasowym. Jeden z nich mówił np.
o Żydach: "Nie wszystkich wygazowali, trzeba to powtórzyć". Reportaz
brytyjskiej telewizji do-tyczący rasistowskich bojówek piłkarskich w
Polsce (m.in. o nazi-kibicach Stilonu Gorzów Wlkp.) powstał w bliskiej
współpracy z redakcją "NIGDY WIĘCEJ". Krótko po emisji w Anglii
umieszczony został w portalu You Tube i za jego pośrednictwem dotarł
do publiczności w Polsce.
WROCŁAW. W nocy z 20 na 21 października po godzinie 23.30 w pociągu
pospiesznym relacji Wrocław-Warszawa doszło do ataku na naczelnego
rabina Wrocławia Icchaka Rappaporta. Do przedziału, w którym siedział
rabin, wtargnęło dwóch mężczyzn wygląda-jących na nazi-skinów i
próbowało go sprowokować. Jeden z nich obrzucił go antysemickimi
wyzwiskami: "Ty żydowska k...o! Nabiję Ci mordę" i próbował uderzyć.
Rabinowi po kilkunastu minutach zmagania się z agresywnymi rasistami
udało się unik-nąć najgorszego i zniechęcić ich do próby pobicia. Mimo
że incy-dent był bardzo głośny, napadniętemu nikt nie pospieszył z
pomocą. Rap-paport złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa,
które po-licja zakwalifikowała "jako groźbę z powodu przynależności ra-
sowej". Za przestępstwo to grozi kara do pięciu lat więzienia.
BYTÓW. 28 października tygodnik "Przegląd" opublikował tekst opisujący
islamofo-biczny incydent, którego ofiarą stał się zamieszkały w tej
miejsco-wości od lat Syryjczyk Taha Kikhia, właściciel baru "U
Szejka". Jego lokal, który od dawna był lubianym miejscem spotkań i
stałym już elementem bytowskiego pejzażu, stał się obiektem
kolportowanych przez "nieznanych sprawców" plotek, że sprzedaje się w
nim mięso psów i kotów. Zaszokowany właściciel zgłosił doniesienie do
prokuratury, a z własnej inicjatywy ogłosił nagrodę 10 tys. złotych za
wskazanie winnych nagonki.
RZESZÓW. 28 października 2007 na derbowym meczu III ligi piłki nożnej
pomiędzy Stalą Rzeszów a Resovią Rzeszów pojawili się neonazistowscy
"kibice" klubu gości i ich ideologiczni kam-raci z Niemiec z
zaprzyjaźnionego klubu Arminia Biele-feld. Wśród piosenek i okrzyków
skierowanych w stronę kibiców Stali nie obyło się bez "tradycyjnych"
wątków antysemickich. Skandowali oni m.in.: "Jude ZKS", "Zrobimy z
wami co Hitler z Żydami" itd.
WARSZAWA. Pod koniec października w dziale "Aktualności" na stronie
Internetowej Redwatch, tworzonej przez polski oddział neonazistow-
skiej organizacji Blood and Honour, pojawiły się antyse-mickie
wyzwiska skierowane wobec Aleksandry Kwaśniewskiej, córki byłego
prezydenta RP. Naziści zamieścili jej zdjęcie podpisa-ne: "Żydowska
k...a".
LISTOPAD
WAWER. 1 listopada odkryto antysemicką pro-fanację, jakiej dopuścili
się na wawerskiej nekropolii "nieznani sprawcy". Dewastację jako
pierwsza stwierdziła przypadkowa kobieta, która nie mając w Warszawie
grobów bliskich, po-stanowiła we Wszystkich Świętych zapalić znicz na
symbolicznym Cmenta-rzu-Pomniku Rozstrzelanych w Wawrze przy ulicy 27
Grudnia. Cmentarz upamiętnia miejsce pierwszej masowej egzekucji
cywilów, w której Niemcy w grudniu 1939 r. zabili 107 mężczyzn. Stoją
tu krzy-że, a między nimi kilka macew. To właśnie na nich obok gwiazd
Dawida ktoś czarną farbą namalował szubienice.
GORZÓW WLKP. 3 listopada bojówka neofaszystów uzbrojona w siekiery i
pałki zaatakowała uczest-ników imprezy tanecznej w klubie "Magnat".
Faszyści pobili mężczyznę, który wracał już do domu - pozostali
klienci loka-lu schowali się wewnątrz budynku. Napastnicy wdarli się
do środka przez wybite okno i zdążyli pobić młodego mężczyznę. Napad
przerwała inter-wencja policji. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać
jednego z napast-ników. Okazał się nim 17-letni mieszkaniec ulicy
Borowskiego. Bojówkarzowi grozi kara do 5 lat więzienia. Zdarzenie to
nie było pierwszym incydentem przed klubem "Magnat", ulubionym miej-
scem spotkań miejscowej młodzieży alternatywnej. Do podobnego incyden-
tu doszło w nocy z 31 października na 1 listopada podczas zabawy Hallo-
ween, gdy brunatni bojówkarze pobili 26-letniego mężczyznę.
WARSZAWA. 7 listopada w siedzibie Stronnictwa Demokratycznego przy
ulicy Chmielnej bojówka neofa-szystów z Obozu Narodowo-Radykalnego
zakłóciła konferencję w 90. rocznicę Rewolucji Październikowej
zorganizowaną przez Lewicę Bez Cenzury i Busolę Społeczną. Oenerowcy
wpadli na salę obrad skandując "Raz sierpem raz młotem czer-woną
hołotę" i próbowali zaczepiać osoby biorące udział w konferencji.
Policja nie interweniowała.
ŁÓDŹ. 9 listopada 2007 policja zatrzymała 30-letniego nazi-kibica
Widzewa Łódź, który dopuszczał się publicznego propago-wania faszyzmu.
Jak poinformował rzecznik policji w Łodzi podinsp. Miro-sław Micor,
mężczyznę wypatrzyli podczas zabezpieczania meczów policjanci z sekcji
do walki ze stadionowym bandytyzmem. Ustalono, że w okresie od
kwietnia do czerwca 2007 roku dopuszczał się ośmiokrotnego publicznego
propagowania faszyzmu - wznosząc hitlerowski salut oraz wykrzykując
faszystowskie hasła. Do incydentów dochodziło na meczach piłkarskich
oraz na dworcach kolejowych. 30-latek przyznał się do winy i złożył
wniosek o dobrowolne poddanie się karze 2 lat pozbawienia wolności w
zawieszeniu na 3 lata oraz 800 zł grzywny. Mężczyzna w prze-szłości
był karany za rozbój i pobicie.
KRAKÓW. 10 listopada grupa około 30 neofa-szystów próbowała zakłócić
odbywającą się w klu-bie "Re" debatę "Faszyzm - echa przeszłości"
zorga-nizowaną z okazji 69. rocznicy Nocy Kryształowej przez
małopolskie koło partii Zieloni 2004. Do zakłócenia nie dopuścili
policjanci ochrania-jący debatę. Groźby zakłócenia spotkania pojawiały
się w ciągu kilku dni poprzedzających debatę, m.in. na forum Unii
Polityki Re-alnej.
TORUŃ. Około 10 listopada miasto pokryte zostało plakatami i
wulgarnymi naklejkami kampanii "Zakaz pedałowania", prowadzonej przez
powszechnie uznaną za neofaszystowską partię Narodowe Odrodzenie
Polski. W dniach 13-18 listopada oddział Kampanii Przeciw Homofobii,
Koło Na-ukowe Gender UMK oraz grupa anarchofeministyczna Sister To
Sister zor-ganizowały w Toruniu drugą edycję festiwalu kultury
homoseksualnej "Queer Fest".
WARSZAWA. 11 li-stopada około 200 neofaszystów uczestniczyło w
manifestacji zor-ganizowanej pod pretekstem obchodów Święta
Niepodległości przez Obóz Narodowo-Radykalny. Oprócz nich w marszu
wzięli udział członkowie Narodowego Odrodzenia Polski, kilku działaczy
Stronnictwa Narodowego oraz neohitlerowcy z polskiego oddziału
quasiterrorystycznej or-ganizacji Combat 18 (cyfry "1" i "8" to w
neofaszystowskiej symbolice "zaszyfrowany" napis Adolf Hitler - od
pierw-szej i ósmej pozycji jaką litery "a" i "h" zaj-mują w
alfabecie). Uczestnicy manifestacji przeszli ulicami Marszałkowską,
Piękną, Alejami Ujazdowskimi aż do pomnika Romana Dmowskie-go. Podobne
nacjonalistyczne przemarsze i manifestacje odbyły się także w
Głogowie, Sanoku, Toruniu, Wałbrzychu, Łodzi, Zawierciu, Wał-czu,
Suwałkach i Lublinie. W tym ostatnim wiecu wzięli udział członkowie
Unii Polityki Realnej i NOP, którego lider, Konrad Bednarski, mówił o
wyprzedawaniu Polski w "Waszyngtonie, Brukseli, Moskwie czy Tel Awi-
wie".
GDAŃSK. 12 listopada "nieznani sprawcy" sprofanowali miejscowy
cmentarz żydowski. Zniszczeniu uległy tablice informacyj-ne oraz część
ogrodzenia. Była to już piąta antysemicka dewastacja tego cmentarza
począwszy od grudnia 2006 roku.
BRZEG. 14 listopada "Nowa Trybuna Opol-ska" opisała rozrywkę, jakiej
oddawali się w pubie "Grot" brzescy neofaszyści, członkowie lokalnego
Obozu Narodowo-Radykalnego. Rzucali oni papierowymi samolotami w
plakat z wieżami World Trade Center. U przyczyn ich zdege-nerowanej
zabawy krył się antysemityzm - w zamachu 11 września zginęło wiele
znienawidzonych przez ONR osób pochodzenia żydowskiego. Pub prowadzi
Piotr Boruta, członek ONR.
WROCŁAW. 15 listopada nad ranem na Pasażu Niepolda dwóch agresywnych
mężczyzn, Polaków, zaczęło zaczepiać dwóch czarnoskórych Holendrów,
znanych miej-scowych didżejów. Obrzucili ich rasistowskimi wyzwiskami
i spro-wokowali do bójki. Nieszczęśliwie jeden z Holendrów, który
wielokrotnie był już w Polsce obiektem szykan ze strony ra-sistów, a
rok wcześniej został przez nich dotkliwie pobity, miał przy sobie w
celu samoobrony nóż, którym zadał agresorom kil-ka ran ciętych.
Rasiści oraz jeden mężczyzna próbujący rozdzielić bijących się,
trafili do szpitala, a policja zatrzymała Holendra.
"Najprawdopodobniej zostanie mu postawiony zarzut usiłowania
zabójstwa" - powiedziała prokurator Małgorzata Klaus, rzeczniczka
wrocławskiej prokuratury. Przed wrocławskim sądem w po-dobnej sprawie
toczy się proces dwóch młodych Kazachów. W październiku 2006 roku, tuż
po przyjeździe do Wrocławia na studia, wy-brali się do klubu "WZ".
Impreza zakończyła się tragicznie. Je-den z Kazachów ranił poważnie
Polaka, który wyzywał go od "brudasów" i "Azjatów" i uderzył kuflem.
Kazach jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa.
GDYNIA. 17 listopada grupa blisko 80 neofa-szystów zakłóciła koncert
antyrasistowskiej brytyjskiej formacji skinheadzkiej Cockney Rejects,
odbywający się w klubie "Ucho". Faszyści ubrani byli w koszulki
zespołów rasi-stowskich i faszystowskich oraz demonstrowali
hitlerowskie symbole. Po zakończeniu występu Cockney Rejects na chwilę
zgasło światło. Rozległy się wtedy okrzyki "Sieg heil". Agresywnych
bojówkarzy powstrzymała ochrona klubu.
GŁĘBOKIE. 17 listopada policja zatrzymała 26-letniego Krzysztofa D. z
Działdowa i 30-letniego Roberta S. z Olsztyna pracujących w
Międzyrzeczu jako robotnicy budow-lani, którzy w oknie zamieszkanego
pokoju wywiesili flagę ze swa-styką. W ich pokoju policja znalazła
dwie flagi - jedną ze swastyką, drugą z krzyżem żelaznym,
faszystowskie koszulki, m.in. z hasłem "White Power", noże i kastety.
Powieszone w oknie flagi zastępowały zasłonki. Gdy zapalano światło,
faszystowskie symbole można było zobaczyć z odległości kilkudziesięciu
metrów. W trak-cie zatrzymania Robert S. zaczął obrażać policjanta.
Teraz grożą mu trzy lata więzienia za znieważenie funkcjonariusza.
Jego kolega, Krzysztof D., odpowiadać będzie za propagowanie treści
faszystowskich. Grożą mu za to dwa lata więzienia.
POZNAŃ. 17 listopada 2007 grupa neofaszystów zakłóciła Marsz Równości
odbywający się już tradycyjnie w stolicy Wielkopolski. Najpierw
wszechpolacy i nazi-kibice Lecha Poznań obrzucili kilkaset
demonstrujących osób jajkami, a na-stepnie skandowali pod ich adresem
"zboczeńcy" i "pedały". Po Marszu faszyści próbowali pobić kilka
rozchodzących się do tramwajów osób, ale uniemożliwili im to
policjanci ochraniający manifestację.
BELGRAD (SERBIA). 21 listopada 2007 przed meczem eliminacyjnym do
Mistrzostw Europy w piłce nożnej pomiędzy reprezentacjami Serbii i
Polski kilkusetosobowa grupa polskich "kibiców" wszczęła bójki z
policją i serbskimi fanami. Polscy bojówkarze przyjechali czterema
autobusami, było ich ok. 200. Na flagach, jakie mieli ze sobą,
znajdowały się symbole nazistowskie.
BIAŁYSTOK. W nocy z 25 na 26 listopada w tawernie "U Greka" grupa
ochroniarzy z okolicznych lokali ciężko pobiła mężczyznę narodowości
czeczeńskiej. Samosąd odbył się na oczach niere-agującej na całe
zdarzenie policji. Następnie ochroniarze wywlekli półprzytomnego
mężczyznę za budynek i rzucili przed ra-diowóz. Dopiero wtedy
policjant wsadził zakrwawionego Czeczena do auta, a jego dręczycielom
zadał jedynie kilka zdawkowych pytań. Samo-sąd miał być zemstą za
wcześniejsze zranienie przez grupę Cze-czenów ochroniarza klubu
"Metro". Według nie-których świadków, brak reakcji ze strony poli-
cjantów spowodowany był ich niechęcią wobec osób naro-dowości
czeczeńskiej.
WARSZAWA. 26 listo-pada Jacek Adler, redaktor naczelny portalu
mniejszosci seksualnych gay-life.pl, złożył zażalenie na postanowienie
Prokuratury Okręgowej w War-szawie o niewszczęciu śledztwa w sprawie
bylego wicepremiera Romana Giertycha. 20 maja 2007 poczas tzw. "Marszu
dla życia i rodziny", zorganizowanego w Warszawie przez Ligę Polskich
Rodzin, Giertych publicznie określił osoby homoseksual-ne mianem
"wstrętnych pederastów". W re-akcji Jacek Adler zlożył do prokuratury
doniesienie o popełnieniu przez Giertycha przestępstwa z art. 231 par.
1 kodeksu karnego, tj. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza
publicznego. Za ten czyn polski kodeks karny przewiduje karę do trzech
lat pozbawienia wolności. 26 października Maria Murawska, prokurator
Prokuratury Okręgowej, po-stanowiła odmówić wszczęcia śledztwa "wobec
stwier-dzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
KOSZALIN. 29 listopada w "Teleexpressie", programie informacyjnym
TVP1, pojawił się felieton o honorowych obywatelach miasta. Materiał
zaintere-sował członka redakcji "NIGDY WIĘCEJ", który odkrył, że na
stronie Internetowej muzeum.koszalin.pl w jednym dziale -
prezentującym osoby wyróżnione tym tytułem - występują m.in. Jan Paweł
II i... Adolf Hitler.
http://nigdywiecej.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=259&Itemid=20