Stawczyk i energia "chi" - klucze do zamoznosci Milicza i jego gminy (JP)

2 views
Skip to first unread message

Prof. dr inz. Jan Pajak

unread,
Sep 22, 2009, 10:08:51 PM9/22/09
to
Typowy Polak NIE wierzy w "zabobony" w rodzaju energii "chi" czy "Feng
Shui". Niemniej jesli rozgladnie sie po swiecie, wowczas znajdzie
wiele do myslenia na ten temat. Przykladowo same Chiny - czyli kraj w
ktorym narodzila sie starozytna wiedza o "chi" oraz o "Feng Shui".
Przez spory okres czasu w ostatnich wiekach sami Chinczycy tez zaczeli
uznawac "chi" i "Feng Shui" za "zabobony" niewarte uwagi ani zachodu.
Przez dziwny "zbieg okolicznosci", rownolegle z zanikiem u nich
uznania dla tej wiedzy, zmniejszala sie rola i zamoznosc Chin. Doszlo
do tego ze o Chinach wszyscy sobie jedynie zartowali. Jednak po
zakonczeniu "kulturalnej rewolucji" nagle nastapilo odrodzenie
zainteresowania ta wiedza oraz jej wdrazanie do codziennego zycia.
Ponownie przez dziwny "zbieg okolicznosci" nagle rola i zamoznosc Chin
zaczela raptownie rosnac. W chwili obecnej Chiny sa juz swiatowym
mocarstwem z ktorego rzadko kto ma odwage zazartowac. Najwyrazniej
Feng Shui tam dziala. Podobnie stalo sie w innych krajach
zamieszkalych przez spory procent Chinczykow, w ktorych wdrazanie i
wiedza Feng Shui odradzaly sie rownolegle z Chinami. Owe kraje
obejmuja Hong Kong, Tajwan, Malezje i Singapore. Czy sa to tez tylko
kolejne zbiegi okolicznosci, ze wraz ze wzrostem zastosowan Feng Shui
w owych krajach, rosla rowniez ich zamoznosc, znaczenie, oraz poziom
szczescia ich obywateli?

Niedaleko od Milicza istnieje malenka wies nazywana Stawczyk. Z punktu
widzenia "Feng Shui" i energii "chi" ow Stawczyk jest kluczem (albo -
jak to nazywaja Chinscy mistrzowie Feng Shui: "brama smoka" - "dragon
gate") do zamoznosci pobliskiego miasta Milicza oraz do calej
milickiej gminy. Dlatego ja od dawna juz postuluje aby wladze Milicza
"zainwestowaly w Feng Shui" dla podniesienia dobrobytu swego miasta
oraz szczescia swoich obywateli. Owo zainwestowanie jest bardzo
proste. Mianowicie Milicz powinien odbudowac zniszczony okolo 1875
roku fragment tzw. "Bursztynowego Szlaku" ktory przebiegal wlasnie
przez wies Stawczyk, a ktory przez stary most na Baryczy przy dawnym
mlynie wodnym Stawczyka laczyl obecna wies Stawczyk z pobliska wsia
Slawoszewice - domykajac w ten sposob zamkniety obieg energii "chi".
Potem Milicz powinien puscic przez ow odbudowany fragment
Bursztynowego Szlaku okrezny autobus miejski "8". Reszty juz dokona
energia "chi" i dzialanie "Feng Shui". W wyniku tego zamoznosc powroci
do Milicza i do milickiej gminy. Niniejszy wpis jest wlasnie opisem
owej proponowanej inwestycji Milicza w dlugo juz zaniedbywana wies
Stawczyk. Moja bowiem znajomosc Feng Shui stwierdza jednoznacznie, ze
"przez tak dlugo az Milicz NIE zainwestuje madrze w takie wlasnie
ozywienie Stawczyka, Milicz NIE odzyska dawnego znaczenia, zamoznosci,
oraz szczescia jego mieszkancow".

Stawczyk jest wsia ktora stanowi symbol nieuzasadnionych, chociaz
nieustajacych przesladowan. Wszakze wies ta powstala wlasnie jako
wynik przesladowan. Ponadto, wies ta jest przesladowana przez caly
dotychczasowy okres swego istnienia - az do dzisiaj. Co najbardziej
szokujace, to ze w miedzyczasie zmienil sie kraj do ktorego Stawczyk
nalezy, zmienil sie tez ustroj i ideologia jego wladz. Przesladowania
jednak Stawczyka nadal nie ustaly. Kazdy moze je odnotowac jesli
rozgladnie sie po owym Stawczyku, oraz jesli porowna stan i sytuacje
Stawczyka ze stanem i sytuacja pobliskiej wsi Wszewilki - ktora
oddzielona jest od Stawczyka jedynie szerokoscia torow kolejowych.
Wszakze porownanie Wszewilek i Stawczyka wyglada jak porownanie
przyslowiowego "krolewicza i zebraka" - i to na przekor ze kiedys byly
to dwie czesci jednej i tej samej wioski. Przykladowo, przez Wszewilki
wiedzie doskonala wybrukowana droga. Natomiast dwie glowne drogi
Stawczyka sa nadal polnymi drogami w ktorych kola (i nogi) zapadaja
sie w piasku po osie (i kostki). Wszewilki maja chodnik. Stawczyk ma
jedynie pobocza drogi porosniete zielskiem. Wszewilki maja wode z
wodociagow, a niektore domy i gaz. Stawczyk ciagle jest zalezny od
studni i nadal NIE ma gazu. Wszewilki maja przystanek autobusowy i
polaczenie autobusowe z Miliczem. Stawczyk musi pedalowac do Milicza
na rowerach. Itd., itp. Takich zaniedban i skrytych przesladowan jest
znacznie wiecej, jednak narazie wstrzymam sie od ich pelnego
opisywania.

Wiedzac o dzialaniu "praw moralnych" opisanych w punkcie #C1 strony
internetowej o nazwie "stawczyk.htm", oraz bedac swiadomym ze wszelkie
dotychczasowe przesladowania Stawczyka zawsze wywodza sie od wladz
administracyjnych zlokalizowanych w pobliskim miescie Miliczu, warto
poznac mechanizm za posrednictwem ktorego przesladowania Stawczyka
zataczaja kolo i uderzaja w ow Milicz. Aby zas to poznac, najpierw
musimy zapoznac sie z przedziwna historia Stawczyka.

Przejawy przesladowan wsi Stawczyk, ktorych dowody przetrwaly az do
dnia dzisiejszego, rozpoczely sie okolo 1875 roku. Do owego roku 1875
wies "Stawczyk" byla czescia sasiadujacej z nia dzisiaj odmiennej wsi
zwanej Wszewilki. Znaczy, az do 1875 roku Stawczyk byl wschodnia
polowa Wszewilek. W owych czasach wszystkie zabudowania Stawczyka
zlokalizowane byly nawet blizej starego ryneczka historycznych
Wszewilek niz obecnie oddalona jest od tego starego ryneczka wiekszosc
zabudowan obecnej wsi Wszewilki. Innymi slowy, Stawczyk jest wiekszym
nosicielem historycznych tradycji Wszewilek, niz nosicielem tych
tradycji sa dzisiejsze Wszewilki. Z powodu owej bliskosci Stawczyka do
rynku historycznych Wszewilek, historia wsi "Stawczyk" az do 1875 roku
byla rownoczesnie historia wsi Wszewilki. Z kolei o historii wsi
Wszewilki czytelnik moze sobie poczytac poprzez zagladniecie do
odrebnej strony internetowej o nazwie "wszewilki.htm".

Niestety, w 1875 roku historie obu tych wsi oddzielily sie od siebie.
Mianowicie w 1875 roku zbudowana byla linia kolejowa wiodaca z Milicza
do Krotoszyna i dalej do Gniezna - wzdluz starego tzw. Bursztynowego
Szlaku - ktorego fragment kiedys przebiegal wlasnie przez dzisiejsza
wies Stawczyk. Ktos zas kto projektowal owa linie kolejowa,
wykorzystal ja jako narzedzie zniszczenia dawnej wsi Wszewilki.
Mianowicie, ktos ten celowo tak wypaczyl przebieg owej linii
kolejowej, ze zboczyla ona ku zachodowi z prostej linii ktora powinna
przebiegac i staranowala miniaturowy ryneczek dawnej wsi Wszewilki.
Oczywiscie do dzisiaj owo celowe zboczenie linii kolejowej ku
zachodowi zaraz po minieciu stacji kolejowej Milicza wyraznie widac na
mapach Wszewilek, oraz na zdjeciu satelitarnym wskazanym w punkcie #B2
strony "stawczyk.htm". Na mapach tych i zdjeciu wyraznie tez widac, ze
natychmiast po staranowaniu historycznego ryneczka dawnych Wszewilek,
owa linia kolejowa z powrotem zakreca ku wschodowi, powracajac na
przebieg ktorym gdyby podazala przez caly czas wowczas nigdy NIE
staranowalaby rynku dawnej wsi Wszewilki. (O fakcie swiadczacym ze owo
staranowanie ryneczka starych Wszewilek torami kolejowymi bylo celowe
i zlosliwie zaplanowane, swiadczy tez fakt ze gdyby takie zakrzywienie
torow ku wschodowi dokonane bylo nieco wczesniej na poludnie, wowczas
owa linia kolejowa przebiegalaby tuz pod obrzezem miasta Milicza.
Tymczasem w rzeczywistosci kolejowa stacja Milicz zostala zbudowana
jako oddalona od miasta Milicza o okolo 2 kilometry. Taka zas duza
odleglosc stacji kolejowej od miasta komplikuje docieranie do kolei i
niecheca do jej uzywania.)

Ktokolwiek zlosliwie staranowal rynek starych Wszewilek torami
kolejowymi, wcale NIE poprzestal na tym akcie. Na dodatek bowiem do
przepolowienia dawnych Wszewilek, ktos ten administracyjnie
przemianowal tez ta czesc dawnych Wszewilek ktora odcieta zostala od
reszty wsi owa nowa linia kolejowa. Poczawszy tez od wowczas, ta
odcieta torami czesc Wszewilek zostala nazwana odmienna niz Wszewilki
nazwa Neu-Steffitz. Do dzisiaj tez nosi ona odmienna od Wszewilek
nazwe - mianowicie nazwe "Stawczyk". W ten sposob staranowanie torami
kolejowymi ryneczka dawnej wsi Wszewilki stanowilo punkt czasowy w
ktorym zaczely sie doskonale widoczne do dzisiaj przesladowania
Stawczyka, oraz w ktorym historia obecnej "wsi-martyra" o nazwie
"Stawczyk" oddzielila sie od historii dawnej wsi Wszewilki.

Tajemnicze choc dobrze ukryte przesladowania wsi Stawczyk wcale NIE
skonczyly sie na jej administracyjnym oddzieleniu od dawnej wsi
Wszewilki, a praktycznie sa uparcie kontynuowane nawet do dzisiaj.
Przykladowo na terenie obecnego Stawczyka (a precyzyjniej na obszarze
dzisiejszego boiska sportowego w dzisiejszej wsi Stawczyk) przed 1875
rokiem organizowane byly doroczne targowiska koni ktore byly slynne az
w calej Europie. Na targowiska te zjezdzali sie kupcy z wielu nawet
bardzo odleglych krajow. Na temat tych targowisk koni pisze tez m.in.
w punkcie #B2 odrebnej strony o mnie (notka autobiograficzna dr inz.
Jan Pajak - " pajak_jan.htm"). Jednak okolo 1890 roku ktos w Miliczu
podjal administracyjna decyzje aby owo slynne tragowisko koni
przeniesc z jego poprzedniego zlokalizowania na terenie dzisiejszego
Stawczyka, w jego nowe zlokalizowanie tuz przy miescie Miliczu - obok
milickiej rzezni. Oczywiscie, po przeniesieniu targowiska w nowe
miejsce, po swiecie rozniosla sie wiadomosc ze Wszewilki NIE
ogranizuja juz wiecej targowisk koni. Kupcy zaprzestali wiec
przybywania na te targowiska i tak zakonczyla sie wielowiekowa
tradycja tego slynnego w calej Europie targowiska koni. Niestety,
odebranie Stawczykowi slynnego targowiska koni bylo tylko kolejnym z
wielu objawow tego skrytego przesladowania. Inne przejawy tego
przesladowania obejmowaly m.in. zaduszenie i zmuszenie do bankructwa
starego mlyna wodnego Stawczyka, czy nadanie Stawczykowi nazwy "Neu-
Steffitz" zamiast nazwy "Neu-Ziegelscheune" (nazwa "Ziegelscheune"
jest niemiecka nazwa owczesnych "Wszewilek") - po poprawne tlumaczenia
na niemiecki nazw obecnych polskich miejscowosci patrz strona
www.genealogienetz.de.

W ramach owych wielowiekowych przesladowan Stawczyk NIE otrzymal nawet
wlasnej stalej nazwy. Administracyjnie uwaza sie go za wies odrebna od
Wszewilek. Jednak wcale NIE daje mu sie odrebnej nazwy. Przykladowo,
zaraz po odcieciu go od dawnych "Ziegelscheune" (tj. "Wszewilek"),
Niemcy nazwali go "Neu-Steffitz". Zaraz po wyzwoleniu nazwano go
"Cegielnia" (podczas gdy Wszewilki nazwane byly wowczas
"Wszewilkami"). Poczatkowo w mojej metryce urodzenia bylo wiec nawet
napisane ze urodzilem sie w Cegielni. Kiedy jednak z powodu nazwy
"Cegielnia" przez pomylke zaczely do Stawczyka przybywac ciezarowki
zamierzajace odebrac cegly z cegielni w pobliskim Stawcu, nazwe tej
wioski przemianowano na Wszewilki. Moje metryki urodzenia z czasow
starania sie na studia zaczely wiec podawac ze urodzilem sie we
Wszewilkach. Pod nazwa "Wszewilki" Stawczyk istnial az do konca czasow
kiedy ja w nim mieszkalem. Okolo 1964 roku, kiedy przenioslem sie do
Wroclawia, nazwe owej mini-wioseczki przemianowano na "Stawczyk". To
spowodowalo ponowna konfuzje, poniewaz zamiast do niej, ludzie ktorzy
zamierzali ja odwiedzic trafiali do pobliskiego "Stawca" - oraz wice
wersa. W koncu okolo 1985 roku ktos wpadl na pomysl aby nadac jej
podwojna, a wiec raczej niewygodna nazwe, "Wszewilki-Stawczyk". Pod
owa niewygodna nazwa Stawczyk istnieje ona az do dzisiaj. Jednak nikt
NIE chce uzywac owej podwojnej a stad i wysoce niewygodnej nazwy.
Dlatego wiekszosc ludzi nadal referuje do tej wioski pod nazwa
"Stawczyk". Ja jednak sugerowalbym aby kiedys nazwac ja albo
"Pajakowo" (aby uhonorowac m.in. moje polskie pochodzenie z tej
wlasnie wioseczki), albo tez "Pajakville" (aby przerzucic most
pomiedzy miejscem mojego urodzenia i angielskojezyczna Nowa Zelandia -
ktora reprezentuje moje pozniejsze obywatelstwo, tradycje, oraz
kulture.) Wszakze owa nazwa "Pajakowo" zamykalaby wszelkie
dotychczasowe problemy. Nie tylko bowiem ucinalaby ona dalsza konfuzje
i doskonale harmonizowala z nazwa "Wszewilki" dla wioski z ktorej
Stawczyk sie wywodzi, ale ponadto nadawalaby Stawczykowi unikalna
wymowe alegoryczna. Wszystko tez wskazuje na to ze najwyrazniej los
celowo utrzymuje obecna konfuzje z nazwa tej wsi az do czasu kiedy
obecny Stawczyk bedzie mogl byc nazwany "Pajakowo".

W punkcie #C1 strony internetowej "stawczyk.htm" opisalem rodzaj
inteligentnej energii ktora filozofia totalizmu nazywa "energia
moralna" lub energia "zwow" ("zwow" to skrot od "zasobu wolnej woli").
Chinczycy nazywaja ja energia "chi", zas Japonczycy energia "reiki".
Energia ta ma to do siebie, ze ludziom, instytucjom, osiedlom, lub
panstwom, ktore maja jej duzo, przynosi ona szczescie, dobre
samopoczucie, zamoznosc, wplywy, itp. To dlatego indywidualne osoby
ktore zgromadza wiele tej energii przezywaja tzw. Nirwane - patrz
strona "nirvana_pl.htm". Natomiast ci ktorym energi tej chronicznie
brakuje popadaja w depresje, klopoty, nieszczescia, a w koncu ulegaja
zniszczeniu - patrz strona "parasitism_pl.htm". Starozytni Chinczycy
wypracowali wiec rodzaj wiedzy ludowej lub sztuki, ktora uczy ludzi
jak maja zwiekszac swoje szczescie i zamoznosc poprzez gromadzenie i
zwiekszanie owej energii "chi". Ta wiedza starozytnych Chinczykow o
zasadach dobroczynnego sterowania przeplywem energii "chi" znana jest
w dzisiejszym swiecie pod nazwa "Feng Shui". Po latach igrowania tej
wiedzy, w Chinach nastapil niedawno raptowny nawrot do powszechnego
jej stosowania w kazdej dziedzinie zycia. W przypadku np. miejscowosci
czy obszarow geograficznych, najlepszym sposobem zwiekszania ilosci
zawartej i zgromadzonej w nich energii "chi", jest wprowadzanie tej
energii w lokalny ruch cyrkulacyjny. Poprzez zas zgromadzenie w sobie
duzej ilosci energii "chi", dane miejscowosci czy obszary zwiekszaja
swoja zamoznosc, znaczenie, szczescie swoich mieszkancow, itp.

Jesli ktos przeanalizuje historie dawnego Milicza i Wszewilek opisana
na stronie o miescie Miliczu i o wsi Wszewilki (tj. na stronach
"milicz.htm" i "wszewilki.htm"), wowczas odnotuje ze az do 1875 roku
(tj. az do czasu podjecia otwartych przesladowan Stawczyka), Milicz
mial tak doskonale zaprojektowany uklad drog ze wylapywaly one energie
"chi" oraz wprowadzaly ta energie w lokalna cyrkulacje. W wyniku tego,
az do owego 1875 roku, Milicz i Wszewilki pozostawaly wysoce
szczesliwymi i zamoznymi miejscowosciami. W owych czasach z Milicza
wychodzily ku Wszewilkom dwie glowne drogi bylego tzw. "Bursztynowego
Szlaku". Jedna z nich przebiegala ku wschodowi wzdluz rzeki Barycz, az
do mostu przez Barycz znajdujacego sie kiedys na terenie starego mlyna
wodnego dzisiejszego Stawczyka. Potem droga ta biegla do dzisiejszego
Stawczyka i dalej przez Pomorsko do Gniezna i do Gdanska. Jednak przy
karczmie z dawnego ryneczka Wszewilek, droga ta laczyla sie na krotko
z inna droga z Sulmierzyc ktora biegla przez dzisiejszy Stawczyk i
Wszewilki z powrotem do Milicza. W ten sposob energia "chi" ktora
dotarla do Milicza, zostawala wylapywana przez jedna z owych okreznie
obiegajacych drog i juz pozostawala uwieziona w cyrkulacji wokol
Milicza.

Niestety, tamten wysoce korzystny dla Milicza, Stawczyka i Wszewilek
przebieg drog zostal zniszczony w 1875 roku zbudowaniem kolei i
nastepnym upadkiem mlyna wodnego Stawczyka. W rezultacie, po 1875
roku, wszystkie drogi wylacznie "wybiegaly" z Milicza, NIE powodujac
juz nawrotu energii "chi" i wprowadzenia tej energii w lokalna
cyrkulacje. Wynikiem bylo ze Milicz i otaczajacego go miejscowosci
utracily znaczenie, zamoznosc i szczescie ich mieszkancow. Ten stan
trwa tam nawet i dzisiaj.

W punktach #B1 do #B3 odrebnej strony o nazwie "wszewilki_jutra.htm"
sugeruje aby zbudowac droge bita laczaca dzisiejszy Stawczyk ze
Slawoszewicami, oraz aby puscic po tej drodze autobus okrezny
"osemka". Droga ta i autobus przywracalyby bowiem zamknieta cyrkulacje
energii "chi" istniejaca w owych miejscowosciach w czasach tzw.
"Bursztynowego Szlaku". To zas przywrocenie zamknietej cyrkulacji
"chi", zgodnie z wiedza o "Feng Shui", przywrociloby znaczenie,
zamoznosc, oraz szczescie do owych miejscowosci.

Z tego co obecnie wszyscy mozemy naocznie zobaczyc w Stawczyku,
Milickie wladze narazie kompletnie ignoruja moje sugestie na temat
owej drogi i autobusu "osemka". Pewno uwazaja je za "zabobony" - a nie
za "wiedze" ktora sprawdza sie w rzeczywistym zyciu (na przekor, ze
powrot w komunistycznych Chinach do wdrazania w codzinnym zyciu
starych zasad "Feng Shui", w przeciagu zaledwie kilku lat zamienil
Chiny z kraju o ktorym sie jedynie zartowalo, w prawdziwe swiatowe
mocarstwo). Jednak z tego co wyjasnilem w punkcie #C4 strony
"stawczyk.htm", wynika ze ignorowanie owo NIE bedzie trwalo bez konca.
W jakims punkcie z przyszlosci owa droga ze Stawczyka do Slawoszewic
zostanie bowiem faktycznie zbudowana, zas miejski autobus okrezny
"osemka" - ktory tak usilnie postuluje, faktycznie bedzie uruchomiony
po owej drodze. To z kolei spowoduje, ze w przyszlosci zacznie sie
nowy okres znaczenia, zamoznosci i szczescia, zarowno dla Stawczyka,
jak i dla Milicza i wszystkich innych pobliskich miejscowosci. Co mnie
dosyc ciekawi, to czy wladze Milicza beda odczekiwaly ze zbudowaniem
owej drogi, a stad i z nawrotem zamoznosci i szczescia do ich miasta,
az do dalekiej przyszlosci, czy tez dokonaja tego juz niedlugo.

Ci czytelnicy ktorzy znaja przedmiot moich badan naukowych wiedza
doskonale ze mam okreslone "chody" u tych co juz obecnie maja w swojej
dyspozycji tzw. wehikuly czasu (tj. wehikuly do zbudowania ktorych ja
staram sie naklonic ludzi juz poczawszy od 1985 roku - po szczegoly
patrz strona "timevehicle_pl.htm"). Wyglada tez na to, ze na urodziny
w 2009 roku zafundowano mi dosyc niezwykly prezent - tj. podroz do
Stawczyka przyszlosci. Niestety, zafascynowany tym co tam widzialem,
zapomnialem zapytac o date do ktorej bylem tam przeniesiony. Domyslam
sie jednak ze bylo to dosyc sporo lat do przodu. Wszakze obserwuje
ewolucje wygladu Stawczyka juz przez ponad 60 lat - narazie zas wcale
NIE odnotowalem drastycznej zmiany wygladu architektury i zabudowan
tej wioski. Tymczasem podczas mojej podrozy do Stawczyka przyszlosci
wszystkie domy tej wioski byly juz inne niz obecnie (np. material ich
scian wygladal juz jak rodzaj "zadymionego szkla" lub plastyku - jaki
dzisiaj widzimy tylko w niektorych co drozszych samochodach). Potem
wiec przeanalizowalem swoja podroz z punktu widzenia kiedy to ja
zabralbym Jana Pajaka do Stawczyka przyszlosci - gdybym dokladnie znal
jego upodobania, wiedze, zwyczaje i dazenia - tak jak najwyrazniej
znal je moj tamtejszy "przewodnik". Analiza ta doprowadzila mnie do
wniosku ze prawdopodobnie bylem w Stawczyku przyszlosci latem 2222
roku - ten bowiem rok mialby dla mnie szczegolne znaczenie oraz
pasowal do zmian jakie odnotowalem w Stawczyku. Jak tez zdolalem to
odnotowac podczas owej wizyty, Stawczyk stanie sie w przyszlosci
znaczacym, zasobym i szczesliwym miejscem na Ziemi. Bedzie tez dosyc
istotnym osrodkiem kulturalnym i rekreacyjnym. Wyglada mi na to, ze
kulturalne i rozrywkowe znaczenie Stawczyka przewyzszy wowczas nawet
znaczenie Milicza (tj. Milicz zachowa wtedy swoje znaczenie jako
osrodek administracyjny, mieszkalny, oraz handlowy, jednak Stawczyk
przejmie od Milicza kilka innych istotnych funkcji). Stawczyk bedzie
wowczas juz polaczony ze Slawoszewicami, Miliczem oraz Karlowem, za
pomoca okreznego autobusu miejskiego "osemka" - do wprowadzenie
ktorego to autobusu ja tak usilnie namawiam. Z tego tez co zobaczylem
wowczas w Stawczyku, w przyszlosci stanie on sie ogromnie modnym i
luksusowym miejscem zamieszkania. Prawdopodobnie dzialka budowlana i
willa w Stawczyku bedzie wowczas warta majatek (obecnie dzialke mozna
sobie tam kupic za grosze). Swoja podroz do Stawczyka przyszlosci
opisalem w punktach #J1 do #J3 z odrebnej strony
"wszewilki_jutra.htm".

* * *

Powyzszy wpis jest adaptacja punktow #C2 do #C4 z totaliztycznej
strony internetowej o nazwie "stawczyk.htm", aktualizacja datowana 18
sierpnia 2009 roku, lub pozniej. Najnowsza aktualizacja strony
"stawczyk.htm" juz zostala udostepniona m.in. pod nastepujacymi
adresami:
http://prism.20fr.com/stawczyk.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/stawczyk.htm
http://totalizm.20fr.com/stawczyk.htm
http://prawda.20fr.com/stawczyk.htm
Warto przy tym odnotowac ze na kazdej z witryn totalizmu, udostepniane
sa praktycznie wszystkie strony totalizmu. Dlatego niezaleznie od
omawianej tutaj strony, na kazdym ze wskazanych tutaj adresow
faktycznie powinny byc tez dostepne wszystkie inne strony totalizmu
wymienione w powyzszym poscie - chyba ze ktoras z nich zostala wlasnie
zasabotazowana, lub ze strona ta jest napisana lub aktualizowana az
tak ostatnio, iz na dany serwer jeszcze nie zdazylem jej zaladowac. (W
przypadku jednak gdyby danej strony z jakichs tam powodow nie bylo pod
danym adresem, na owym adresie ciagle beda dostepne MENU z linkami do
innych adresow (serwerow) totalizmu, na ktorych to innych adresach
poszukiwane strony totalizmu powinny byc juz dostepne.) Dlatego jesli
zechce sie przegladnac opisy z owych innych stron totalizmu, np. z
owych stron referowanych na niniejszym wpisie, wowczas w powyzszych
adresach, lub w dowolnym adresie stron totalizmu ktore znajdzie sie w
www.google.com , ostatnia nazwe z adresu, np. "stawczyk.htm" powinno
sie zamienic na nazwe strony ktora chce sie przegladnac, np. na nazwe
strony "soul_proof_pl.htm", "przepowiednie.htm", "bitwa_o_milicz.htm",
"eco_cars_pl.htm", "boiler_pl.htm", "free_energy_pl.htm",
"fe_cell_pl.htm", "oscillatory_chamber_pl.htm", "newzealand_pl.htm",
"malbork.htm", "god_pl.htm", "god_proof_pl.htm", "biblia.htm",
"will_pl.htm", "dipolar_gravity_pl.htm", "evolution_pl.htm",
"telepathy_pl.htm", "nirvana_pl.htm", "evil_pl.htm", "tekst_1_5.htm",
"day26_pl.htm", "ufo_proof_pl.htm", "explain_pl.htm",
"katrina_pl.htm", itp., itd.

Niniejsza dyskusja na poruszany tutaj temat jest jedna z calego ciagu
dyskusji jakie na rozne tematy prowadze na googlowskich forach
dyskusyjnych. Trzymam sie bowiem zasady, aby przedyskutowac z chetnymi
reprezentantami czytelnikow kazde co bardziej istotne udoskonalenie
lub poszerzenie wprowadzone do totaliztycznych stron. Wszakze czasami
dyskusja taka pozwala na dodatkowe udoskonalanie lub poszerzenie
wlasnie opracowywanej tresci totaliztycznych stron - co uzasadnia trud
podjecia i prowadzenia dyskusji. Adresy internetowe wszystkich watkow
dyskusyjnych ktore dyskutowane juz byly na googlowskich forach
dyskusyjnych (wyszczegolnione w porzadku chronologicznym) zestawilem w
punkcie #E2 z totaliztycznej strony internetowej o nazwie "faq_pl.htm"
- aktualizacja datowana 12 sierpnia 2009 roku, lub pozniej. Najnowsze
aktualizacje owej strony (juz z owym wykazem adresow do wszystkich
googlowskich watkow dyskutujacych totaliztyczne tematy) zainteresowani
czytelnicy znajda m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://chi.maroc.to/faq_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/faq_pl.htm
http://totalizm.20fr.com/faq_pl.htm
http://propulsion.250free.com/faq_pl.htm
http://totalism.50megs.com/faq_pl.htm
Serdecznie zapraszam do skorzystania z tych adresow w celu szybszego
odnajdowania i zapoznawania
sie z przebiegiem co istotniejszych lub co ciekawszych dyskusji nad
kolejnymi totaliztycznymi tematami.

Powyzszy wpis jest tez powtorzony az na kilku lustrzanych blogach
totalizmu - gdzie nosi on numer #173. Kolejne z owych blogow mozna
znalezc pod nastepujacymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://www.getablog.net/totalizm
http://totalizm.blox.pl/html
http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god
Na blogach tych publikowane byly juz takze inne wpisy dotyczace
niezwyklej wsi Stawczyk, np. patrz tam wpisy #169 czy #119.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

Olleo

unread,
Sep 23, 2009, 12:49:58 AM9/23/09
to
Ktokolwiek, kto ma tyle czasu i "chi", by produkowac tak dlugie i
bezsensowne bzdury na grupach, forach i blogach, powinien spozytkowac
swoja "chi" oraz zmysl "feng shui" do budowy AOW - lopata w dlon i do
roboty!
--
Olleo

MH

unread,
Sep 23, 2009, 1:24:29 AM9/23/09
to
[ciach]

Weďż˝ ty spiderman zmieďż˝ tabletki !!

MH

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

cytryna

unread,
Sep 23, 2009, 3:04:23 AM9/23/09
to

*****************************************************************************

Paj�k niczym "profesor W�adeczek" jest okresowo tylko profesorem, normalnie
za� takim sobie doktorem z prze�ladowanej wsi Stawczyk. Pisze o sobie nie bez
dawki megalomanii:"Opisy wynik�w moich hobbystycznych bada� u sporej liczby
czytelnik�w indukuj� ch�� skontaktowania si� ze mn�. Dlatego poni�ej
przytaczam swoje dane kontaktowe, tj. dane kontaktowe do dra in�. Jana Paj�ka
(a przez okres od 1 marca 2007 do 31 grudnia 2007 roku - Prof. dra inďż˝. Jana
Paj�ka). Z uwagi jednak na fakt, �e liczba czytelnik�w kt�rzy ze mn� si�
kontaktujďż˝ nieustannie wrasta, zaďż˝ doba zawsze ma tylko 24 godziny - co do
kt�rych ja musz� podj�� decyzj� czy mam je przeznaczy� na kontynuowanie swych
bada� czy te� na odpowiadanie na korespondencj�, przy ka�dym ze sposob�w
kontaktu podaj� poni�ej te� rodzaj spraw w jakich ze sposobu tego nale�y
korzystaďż˝.
We wszelkich sprawach wymagaj�cych mojej odpowiedzi, przyk�adowo w
sprawach ewentualnych zapytaďż˝, konsultowania, przedyskutowania jakiegoďż˝
tematu, itp., zalecam aby ze mn� kontaktowa� si� wy��cznie telefonicznie.
Przez telefon mo�na bowiem otrzyma� moj� odpowied� bez obci��ania mnie
obowi�zkiem czasoch�onnego pisania, redagowania i wysy�ania - czyli szybko i
bez k�opotu. M�j telefon domowy w Nowej Zelandii ma numer (+) 64-4 56-94-820,
w kt�rym (+) oznacza wyj�cie na central� mi�dzynarodow� (w niekt�rych krajach
mo�e ono by� inne ni� "00"), 64 to numer Nowej Zelandii, 4 to numer Wellington
(w obr�bie Nowej Zelandii trzeba go wykr�ca� jako 04), za� 56-94-820 to
stacjonarny numer telefonu mojego mieszkania w Wellington. Proszďż˝ jednak
pami�ta�, �e grzeczno�� nakazuje aby po godzinie 22 wieczorem a� do godziny
oko�o 9 rano NIE dzwoni� do mnie bez wyj�tkowo wa�nej przyczyny (wszak�e
obyczaj nakazuje aby w owych godzinach bez istotnego powodu nie dzwoni�o si�
do nikogo). Aby m�c sobie �atwo wyliczy� godzin� kt�ra panuje u mnie w NZ,
warto odnotowa�, �e z powodu wprowadzania tzw. "czasu letniego" w obu krajach,
w okresie polskiego lata czas w Nowej Zelandii jest o 10 godzin p�niejszy ni�
czas w Polsce, zaďż˝ w okresie polskiej zimy czas w NZ jest aďż˝ o 12 godzin
p�niejszy ni� czas w Polsce (tj. oficjalny czas NZ jest GMT+12, czyli kiedy
zim� w Polsce jest np. 10 wieczorem, w NZ jest ju� 10 rano nast�pnego dnia).
We wszelkich sprawach dotycz�cych moich stron internetowych - tj. w
sprawach kt�re NIE wymagaj� mojej odpowiedzi pisz�cemu, a na kt�re generaln�
odpowied� daje mi si� p�niej wprowadzi� do odpowiedniej ze stron, kontaktowa�
si� nale�y emailem. Wszak�e komentarze, uwagi, sugestie, czy osobiste
do�wiadczenia wyra�one w emailu, jestem w stanie uwa�nie i wielokrotnie czyta�
w wolnych chwilach, potem spokojnie przemy�le� jak mam na nie zareagowa� czy
odpowiedzie�, za� swoj� generaln� odpowied� czy reakcj� umie�ci� potem na
odpowiedniej stronie internetowej."
Mamy urodzaj na domoros�ych profesor�w okresowych.

Message has been deleted

Aleksander Nabagło

unread,
Sep 24, 2009, 4:50:07 AM9/24/09
to
!

Prof. dr inz. Jan Pajak pisze:


> Typowy Polak NIE wierzy w "zabobony" w rodzaju energii "chi" czy "Feng
> Shui". Niemniej jesli rozgladnie sie po swiecie, wowczas znajdzie
> wiele do myslenia na ten temat. Przykladowo same Chiny - czyli kraj w

Nieporozumienia maja wiele zrodel.
Pierwsze z nich, to slowko "energia" uzyte w kontekscie "chi".
Uzyte przy poczatkowym kontakcie z zagadnieniem staje sie
niewyczepywalnym zrodlem pozniejeszych nieporozumien.
Wezmy porownanie: pojemnosc pamieci komputerowej czy
moc obliczeniowa komputera. Obecnie netbook za mniej,
niz 2000 PLN ma pojenosc pamieci i moc obliczeniowa
wielokrotnie wieksza, niz stacjonarny serwer sprzed
kilkunastu lat. <<Panie, gdziez ta pojemnosc, jesli
to nowe jest duzo mniejsze; skad ta moc, jesli pobiera
znacznie mniej pradu?>>
Wieksza pojemnosc pamieci i wieksza moc obliczeniowa
netbooka bierze sie z lepszej organizacji wewnetrznej.
Podobnie z chi -- jest ono jakoscia organizmu ludzkiego
zwiazana glownie ze sprawnoscia ukladu nerwowego zorientowana
na optymalizacje wykorzystania zasobow ciala, z najwiekszym
naciskiem polozonym na koordynacje miedzy skladnikami
biernymi i aktywnymi.

Dlaczego pojecie "chi" jest dla wiekszosci Polakow calkowicie
nieznane albo oceniane jako egzotyczny zabobon?

Moim zdaniem jest to zwiazane z organizacja sil zbrojnych
swiata zachodniego. Po masowym rozbudzeniu swiadomosci narodowych
w XVIII i z poczatkiem XIX wieku nastaly czasy wielkich armii
z przymusowego poboru. Jak szkoli sie zolnierza takiej armii?
Ano od kilku tygodni do kilku miesiecy stosuje sie prymitywny
i barbarzynski trening zewnetrzny. Szybki i tani uniwersalny
trening zorientowany na standardowa kombinacje: sily i szybkosci
miesni oraz wydolnosci pluc i serca; trening aplikowany mlodym
mezczyznom okolo dwudziestki.
Sily zbrojne tego typu traktuja czlowieka jako tzw. "mieso armatnie",
czyli najwazniejsze sa: duze zasoby do zastapienia strat bojowych,
standaryzacja i przewidywalnosc zdolnosci bojowej oddzialow.

Produktem uboczym takiej organizacji jest sport, taki jakim go znamy
od konca XIX wieku. Sport pelni role sluzebna i pomocnicza wobec armii.
Stad wynikaja jego cechy -- propagowanie wsrod mlodziezy, fiksacja
na sile i szybkosci miesni oraz wydolnosci plucno-sercowej.
Rezulataty sa takie: duza ilosc abeptow, barbarzynski trening
zewnetrzny, duza ilosc kontuzji, bardzo maly odsetek trenujacych
dochodzi do wysokiego poziomu, krotki okres utrzymywania wysokiego
poziomu. Sztandarowym przykladem sportu tego rodzaju jest
"pilka nozna". Typowy przebieg kariery: okolo 10 lat od podjecia
systematycznego treningu (przed okresem dojrzewania, pozniej nie
przyjmuja) do zblizenia sie do poziomu profesjonalnego; nastepnie
karira okolo 10 lat.
Na jednego, ktory doszedl do poziomu profesjonalnego przypadaja
setki a moze tysiace tych, ktorzy odpadli (z roznych przyczyn,
zas z tych ktorzy przetrwali kilka lat treningu najczestsza
sa kontuzje).

Najwazniejsze: praktycznie nie ma adeptow sportu utrzymujacych
wysoki poziom przez dziesieciolecia; sa wyjatki, ale to na poboczu
glownego nurtu.
Jesli ktos chce znalezc "dobry sport" powinien szukac takich dyscyplin,
gdzie moze osobiscie spotkac odeptow aktywnie uprawiajacych taka
dyscypline od 30 lat i do tego na poziomie wzrastajacym lub co najmniej
nie opadajacym znaczaco z wiekiem!

Wrocmy do armii pilki noznej.
Pilka nozna aby pelnila swoja sluzebna role, musi dysponowac
stadionami mieszczacymi po kilkadziesiat tysiecy widzow.
Stadion taki kosztuje -- w tym miejscu juz bezwzglednie widac,
ze pilkarz nozny jako czlowiek praktykujacy sprawnosc fizyczna
pelni tu role co prawda widowiskowa, ale znikomo znaczaca.
Koszt stadionu jest absurdalny -- najlepiej to widac po wyliczeniu
kosztu przypadajacego na jeden fotelik widza!

Jesli wziac sume przypadajaca na kilka lub kilkanascie takich
fotelikow, to mozna za nia wybudowac mala salke gimnastyczna.
W takiej salce mozna by prowadzic zajecia dla seniorow,
kursy tanca, aerobik, udostepnic na zajecia samodzielne
dla dziesiatek ludzi faktycznie starajacych sie o swoja sprawnosc
fizyczna.

Jeden fotelik stadionowy, to od kilku do kilkunastu ludzi nie
majacych dostepu do salki gimnastycznej;
Jeden nowoczesny stadion pilkarski to kilkaset tysiecy ludzi
nie majacych dostepu do salki gimastycznej w bliskim sasiedztwie
miejsca zamieszkania.

Kilka stadionow pilkarskich budowanych lub modernizowanych
obecnie w Polsce przybliza polske do Europy w sposob podobny,
jak budowa Huty Katowice przyblizala polska gospodarke do
gospodarki Europy Zachodniej w czasach Gierka.
Przybliza w sposob, ktory oddala pozostawiajac w tyle.

Dlaczego Chinczycy znaja "chi"?
Moim zdaniem dlatego, ze ich wielkie panstwo bylo dla nich
praktycznie calym swiatem (u nas nasze panstwo jest mala i slaba
czescia swiata), zatem najbardzioej musieli troszczyc sie o swoja
rodzine. Nie mogli wiec praktykowac dlugotrwalego treningu
w celach bojowych bez najglebszej, mozliwej do osiagniecia
zgodnosci ze zdrowiem. Kontuzja tego rodzaju, ktora dzisaiaj
czasowo dyskwalifikuje "naszego" sportowca, w warunkach poprzednich
wiekow w Chinach byloby smiertelna lub czyniloby z czlowieka kaleke
stanowiacego ciezar dla rodziny.

Podsumowujac: z "chi" mozna sie wysmiewac, ale Chinczyk widzi
wtedy w nas barbarzynce, ktory smieje sie ze swojej nieuswiadomionej
glupoty.

> Niedaleko od Milicza istnieje malenka wies nazywana Stawczyk. Z punktu
> widzenia "Feng Shui" i energii "chi" ow Stawczyk jest kluczem (albo -

W tych niezwykle waznych i niedocenianych sprawach nie trzeba sie
nawet odwolywac do egzotycznej wiedzy. "Feng Shui" pochodzi od
archaicznego szamanizmu dalekowschodniego, zatem w katolickiej Polsce
jest wysoce podejrzane.

Sprawie wystarczy sie przygladnac starajac sie nie miec uprzedzen
lub zauwazyc uprzedzenia i blokady w codziennym mysleniu.
Nie znam Milicza i okolic, zatem wole sie odwolac do Krakowa
znanego zapewne znacznie wiekszej ilosci czytelnikow.

Jesli popatrzec na plan Krakowa nie mozna nie zauwazuc podzialow.
Glowny podzial to obiekt naturalny -- Wisla.
Rzeka jest i zawsze byla widoczna bariera naturalna, zatem
wybudowano kilka mastow.
Pozostale podzialy -- to koleje i drogi.
Tory kolejowe DZIELA KRAKOW BARDZIEJ, NIZ WISLA !!!
W polnocno-zachodniej czesci Krakowa sa tylko dwa wydajne, bezkolizyjne
skrzyzowania linii kolejowej z siecia drog:
* Armii Krajowej oraz
29 listopada;
* drugorzedne przy stacji Lobzow (skomplikowane skrzyzowania
z sygnalizaja swietlna po obu stronach) oraz Pradnicka;
* trzeciorzedne ze szlabanami: Rydla i �okietka.
* czwawrtorzedne: Raclawicka, dostepne dla pieszych i rowerow.

Zbierajac razem: przepustowosc dla komunikacji wewnatrzmiejskiej
prostopadle do zachdniej nici kolejowej nie jest znaczaco lepsza,
niz przez mosty na zachod od Wawelu.

Jeszcze gorzej jest z podzialem Krakowa torem kolejowym
na czesc wschodnia i zachodnia.
W centrum -- tylko Lubicz, waziutka uliczka, z torami tramwaju,
zwezona pod mostem kolejowym.
Od niedawna tunel pod Dworcem, lecz konstrukcja jest zdumiewajaca
pod wzgledem zlozonosci, kosztu i ... niewydajnosci.
Dalej ku polnocy jest polaczenie Lubomirskiego z al. 29 Listopada,
konstrukcja zdumiewajaca a nawet zatrwazajaca: absurdalna
petla przy narozniku cmentarza zamiast kilaset metrow krosze
polaczenie mostem nad torami kolejowymi.
Ktos powie, ze most bylby za drogi, ze nie wystarczylo srodkow.
A ja zapytam skad wystarczylo na konstrukcje z rondami kolo dworca?
Male ronda znajduja przy wjezdzie do omawianego wczesniej tunelu,
nad rondami na filarach znajduje sie droga wiodaca do wspomnianej
petli ...
Dlugo by opisywac absurdalne "trudnosci" i kolejne kosztowne
inwestycje, ktore zamiast je rozwiazywac, zawiazuja na przyszlosc
coraz bardziej.

Jesli spojrzec na zachodnia czesc Krakowa, to mozna zauwazyc,
ze odcinek alei od Czarnowiejskiej, przez most Debnicki do
Ronda Grunwaldzkiego jest kluczowy -- jakikolwiek zator gdzies
na tym odcinku paralizuje komunikacje w polowe miasta.

Patrzac na calosc, nie mozna oprzec sie wrazeniu, jakby uklad
komunikacyjny Krakowa byl zaprojektowany i zoptymalizowany
nie pod katem minimalizacji czasu i kosztu przejazdu.
Widocznym kryterium optymalizacji jest minimalizacja
sil niezbednych do ZAMKNIECIA kilkuset tysiecy ludzi na terenie
miasta, uniemozliwienie opuszenia miasta.
Wystarczy do tego celu dziesiec wozow bojowych piechoty, okolo
setki zolnierzy uzbrojonych w kalasznikowy.

Jest jeszcze wazniejsze ZAMKNIECIE.
Jest to zamkniecie mentalne -- ludzie przyzwyczajaja sie do
absurdu i nawet nie pozwalaja sobie na wypowiedzenie problemu.
Aby w Krakowie znaczaco poprawic uklad komunikacyjny, niezbedne
byloby wykupienie czesci kamienic, wyburzenie ich,
wyprostowanie ciagow komunikacyjnych.
Kiedys szacowalem straty wynikajace z niepodjecia tegoz zadania.
Wyszlo mi, ze to okolo miliada zlotych rocznie, zapewne jeszcze
wiecej posrednio.
Ale zadanie jest niewykonywalne, nierealizowalne.
Nie z powodow technicznych czy kapitalowych.
Jest niewykonywalne jedynie z powodow kulturowo-psychologicznych.

(PS$ Zauwazyliscie: "Armii Krajowej (dawniej Koniewa); 29 Listopada ?)

####
Czy watek NTG?

Nie calkiem. Intuicje "Feng Shui" maja zrodla wspolne z intuicjami
fizycznymi i matematycznymi; wyplywaja do swiadomosci gdzies z glebin
nieswiadomosci. Trzeba pamietac, ze oficjalna, racjonalna matematyka
ma podstawy w umysle ludzkim; zywe i znaczace tresci matematyczne i
fizyczne sa dostepne kazdemu czlowiekowi, ktory nie ma uszkodzonego
mozgu; zas aby o nich sensownie rozmawiac, trzeba przejsc dlugoletni
trening, ktorego celem jest opanowanie narzedzi pozwalajacych
na wymiane informacji, trzeba "dostroic sie do procesu poznawczego"
nazywanego na przyklad matematykďż˝.


--
A
.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages