Eugeniuszu, czy wydaje Ci sie, ze Amerykanie powinni wyslac chlopakow do
Kosowa bez uprzedniego ataku z powietrza tylko po to aby Ci sie podobalo i
aby dac szanse strone przeciwnej na obrone?
Nie wypowiadam sie na temat celowosci wojny w Kosowie, ale jezeli juz ja
zaczeli to pochwalic ich nalezy, ze zrobili wszystko aby zminimalizowac
straty wsrod zolnierzy.
(Ciach..) "A to tez jak USA pomaga swoim zolnierzom, ktore znajda sie w
opalach, to tez wiemy chociazby na przykladzie tej nieszczesnej kolejki
linowej w Italii. Zrobili rzeczywiscie wszystko, azeby ich z opalow
wyciagnac. A i szokolada sie przydaje w krajach gdzie idzie wojna -juz
bardzo ja lubia dziewczynki, np. albanskie - tylko po co je jeszcze potem i
mordowac?" (tne ..)
No i bardzo dobrze. Ponownie swiadczy to o tym, ze dbaja o swoich zolnierzy.
Chybe ze uwazasz, ze ci wredni amekanscy piloci specjalnie zerwali ta
kolejke i powinni byc skazani na kare smierci ..
Sugerujesz, ze Amerykanie gwalca albanskie dziewczynki po tym jak im dadza
czekoladki?
Eugeniuszu, mieszkasz w kraju, ktory juz kilkukrotnie pokazal jak "honorowo"
potrafi prowadzic wojne, wiec nie krytykuj Amerykanow lecz zacznij od
Bundeswehr'y. Czyzbys zapomnial jak to Niemiaszki ochoczo wyciagali lapki po
pieniazki z planu Marhall'a?
Pozdrowienia ... Mariusz
Nalezy Pan do grupy ludzi ktorzy bez vazeliny weszliby w dupke Amerykanom.
Powodzenia.
>
></PRE></HTML>
Nie zaden Pan, tylko Mariusz.
Amerykanie sa mi obojetni i wcale nie zamierzam im wlazic "w dupke" (no
chyba, ze mowa o jakiejs atrakcyjnej Amerykance), szanuje jednak ten narod
za to, ze w czasie kilku setek lat zbudowal potege z ktora nie moga sie
rownac kraje istniejace znacznie dluzej. W przypadku mojego post'u
adresowanego do Eugeniusza, chwalilem US Army za to, ze dba o swoich
zolnierzy i stara sie minimalizowac straty w ludziach. Zdanie to podtrzymuje
czy Ci sie to podoba czy nie.
Zycze powodzenia w ogladaniu swiata z perspektywy swojego podworka, gdzie
najlepsze jest zawsze to co nasze ...
Mariusz
Nie, to mnie sie nie wydaje, ale przynajmniej jakis precyzyjny plan
dzialania musial by byc, a jego nie bylo. Nastepnie, po przygotowaniu
bombowym, lub artyleryjskim zazwyczaj idzie iwazja naziemna, a o nie
zacieli myslec tylko wtedy kiedy zobaczylli, ze Miloszewicz wcale sie
nie przestraszyl i czekal tylko na wprowadzenie wojsk.
Chwalmy wiec, ze wlasnych zolnierzy zaoszczedzili tylko temu ze
Miloszewicz ustapil. Nie wnikam dzieki komu i dlaczego. A tak by to
bylo duzo gorsze niz Irak, Wietnam, Korea i Somilia razem wziete.
>
> (Ciach..) "A to tez jak USA pomaga swoim zolnierzom, ktore znajda sie w
> opalach, to tez wiemy chociazby na przykladzie tej nieszczesnej kolejki
> linowej w Italii. Zrobili rzeczywiscie wszystko, azeby ich z opalow
> wyciagnac. A i szokolada sie przydaje w krajach gdzie idzie wojna -juz
> bardzo ja lubia dziewczynki, np. albanskie - tylko po co je jeszcze potem i
> mordowac?" (tne ..)
>
> No i bardzo dobrze. Ponownie swiadczy to o tym, ze dbaja o swoich zolnierzy.
> Chybe ze uwazasz, ze ci wredni amekanscy piloci specjalnie zerwali ta
> kolejke i powinni byc skazani na kare smierci ..
Nie mowie o karze smierci, ale zerwali praktycznie umyslnie, a i slady zacierali
za soba.
> Sugerujesz, ze Amerykanie gwalca albanskie dziewczynki po tym jak im dadza
> czekoladki?
Wcale nie wykluczam takiej mozliwosci.
> Eugeniuszu, mieszkasz w kraju, ktory juz kilkukrotnie pokazal jak "honorowo"
> potrafi prowadzic wojne, wiec nie krytykuj Amerykanow lecz zacznij od
> Bundeswehr'y. Czyzbys zapomnial jak to Niemiaszki ochoczo wyciagali lapki po
> pieniazki z planu Marhall'a?
>
> Pozdrowienia ... Mariusz
Jezeli czytujesz rowniez inne moje postingi, to powinienes zauwazyc
ze czynie to.
Eugeniusz
Mariuszu, czasami jest bardzo pomocnicze spojrzenie na adres autora
postingu, na ktory akurat ospowiadasz.:-)))))
Eugeniusz
Pozdrawiam ...Mariusz
"Eugeniusz" <Euge...@ngi.de> wrote in message
news:388F7633...@ngi.de...
>
> Przepraszam, ale wydaje sie iz nie wiele wiesz o "dbaniu o armie" amerykanska.
> Robia to tylko kiedy chodzi o "rozglos". Slyszales o dziesiatkach tysiecy
> Veterans (Korea, Vietnam) inwalidach fizycznych i umyslowych zyjacych na
> ulicach miast amerykanskich? Zdrowie stracili walczac o kraj i teraz maja
> inwalidzie swiadczenia finansowe ktore nie wystarczaja na oplacenie mieszkania
> nie mowiac o opiece lekarskiej.
>
Ty Weronika Dupa Jas jak napiszesz
jeden posting, ktory sie trzyma
kupy, to zepsujesz wrazenie
dzieseicioma bzdurnyni propagandowkami.....
Tak wiec przesta gledzic bzdety....
Benefitami dla weteranow zajmuje sie:
http://www.va.gov/organization/Dvavba.htm
a dokladnie Veterans Health Administration (VHA)
oraz sprawami zdrowotnymi http://www.va.gov/organization/Dvavha.htm
oprocz tego istnieje VA Center for Minority Veterans
http://www.va.gov/vas/minority.htm
ktory pomaga weteranom pochadzacym
z roznych mniejszosci....
Departament of Veterans Affairs (VA)
wydal tylko w roku 1998 $40.4 miliardow
na rozne benefity dla weteranow oraz
$17.4 miliarda na opieke zdrowotna...
Zdaje sie, ze to jest wiecej niz Polska
bedzie mogla wydac na cale polskie wojsko
w najblizszym dziesiecioleciu, nawet przy
dobrej koniunkturze gospodarczej....
Przestan szukac glupich w kraju do
sluchania twoich pierdolencji...
AB
>
>Nie zaden Pan, tylko Mariusz.
>Amerykanie sa mi obojetni i wcale nie zamierzam im wlazic "w dupke" (no
>chyba, ze mowa o jakiejs atrakcyjnej Amerykance), szanuje jednak ten narod
>za to, ze w czasie kilku setek lat zbudowal potege z ktora nie moga sie
>rownac kraje istniejace znacznie dluzej. W przypadku mojego post'u
>adresowanego do Eugeniusza, chwalilem US Army za to, ze dba o swoich
>zolnierzy i stara sie minimalizowac straty w ludziach.
Przepraszam, ale wydaje sie iz nie wiele wiesz o "dbaniu o armie" amerykanska.
Robia to tylko kiedy chodzi o "rozglos". Slyszales o dziesiatkach tysiecy
Veterans (Korea, Vietnam) inwalidach fizycznych i umyslowych zyjacych na
ulicach miast amerykanskich? Zdrowie stracili walczac o kraj i teraz maja
inwalidzie swiadczenia finansowe ktore nie wystarczaja na oplacenie mieszkania
nie mowiac o opiece lekarskiej.
Zdanie to podtrzymuje
>czy Ci sie to podoba czy nie.
>Zycze powodzenia w ogladaniu swiata z perspektywy swojego podworka, gdzie
>najlepsze jest zawsze to co nasze ...
Nie bede sie targowac kto ma szersze perspektywy.
>Mariusz
>
>
></PRE></HTML>
>Weronikad wrote:
>
>>
>> Przepraszam, ale wydaje sie iz nie wiele wiesz o "dbaniu o armie" amerykanska.
>> Robia to tylko kiedy chodzi o "rozglos". Slyszales o dziesiatkach tysiecy
>> Veterans (Korea, Vietnam) inwalidach fizycznych i umyslowych zyjacych na
>> ulicach miast amerykanskich? Zdrowie stracili walczac o kraj i teraz maja
>> inwalidzie swiadczenia finansowe ktore nie wystarczaja na oplacenie mieszkania
>> nie mowiac o opiece lekarskiej.
>>
>
>Ty Weronika Dupa Jas jak napiszesz
>jeden posting, ktory sie trzyma
>kupy, to zepsujesz wrazenie
>dzieseicioma bzdurnyni propagandowkami.....
[...]
>Departament of Veterans Affairs (VA)
>wydal tylko w roku 1998 $40.4 miliardow
>na rozne benefity dla weteranow oraz
>$17.4 miliarda na opieke zdrowotna...
>
>Zdaje sie, ze to jest wiecej niz Polska
>bedzie mogla wydac na cale polskie wojsko
>w najblizszym dziesiecioleciu, nawet przy
>dobrej koniunkturze gospodarczej....
>
>Przestan szukac glupich w kraju do
>sluchania twoich pierdolencji...
Prosze zajrzec na:
http://detnews.com/1999/nation/9907/21/07210145.htm
Marcin Mankowski
Ale jest bardzo prawdopodobnym to, ze wlasnie z "wlasnego podworka".:-)
Eugeniusz
Znam ten artykol....
Nie widze powodu, aby nie mogl
Pan go przkopiowac i ulzyc ludziom,
ktorzy czesto narzekaja, ze traca
pieniadze, aby polaczyc sie z
zagranicznymi stronami www., co
jest niedolestwem tych ktorzy
maja swiatowe bramki internetowe...
Jezeli Pan go nie skopiuje, to ja to
zrobie, bo wiem ze na tej liscie
dyskusyjnej jest duzo inteligentnych
ludzi, znajacych jezyki i umiejacych
sie poslugiwac tak podstawowym narzedziem
jak kalkulator za pare groszy, aby dojsc
do wspolnego porozumienia....
Przedtem prosze jednak przejrzec adresy, ktore
podalem w postingu na ktory Pan odpowiada:
"Benefitami dla weteranow zajmuje sie:
http://www.va.gov/organization/Dvavba.htm
a dokladnie Veterans Health Administration (VHA)
oraz sprawami zdrowotnymi http://www.va.gov/organization/Dvavha.htm
oprocz tego istnieje VA Center for Minority Veterans
http://www.va.gov/vas/minority.htm
ktory pomaga weteranom pochadzacym
z roznych mniejszosci....
Departament of Veterans Affairs (VA)
wydal tylko w roku 1998 $40.4 miliardow
na rozne benefity dla weteranow oraz
$17.4 miliarda na opieke zdrowotna..."
AB
Kto nie jest zdolny inaczej
wie ze w tej chwili musi wziac
w rence calculators i byc czujny,
zebym go nie wygwizdal...
Nie bende dawal adresu:
http://detnews.com/1999/nation/9907/21/07210145.htm
tylko od razu wypierdole caly tekst,
aby oszczedzic kolegom z kraju i Panu
Mankowskiemu na kosztach.....
Reszta po angielskim tekscie....
----
Soldiers struggle to get by on military pay
Many in armed forces work extra jobs to support their families
Margaret Thomas / Washington Post
Lisa Joles collects a discarded mattress to give to a needy family at
Quantico Marine Corps Base. The donations come in handy for
many, as military pay often falls short.
By Steve Vogel / Washington Post
WASHINGTON -- On a muggy Saturday at Quantico Marine Corps Base,
about two dozen marines and family members quietly poked through piles
of discarded furniture, clothing and household goods in what has become
a weekly ritual at the big Northern Virginia installation.
Those who defend the nation were trying to make ends meet.
At 8 a.m., the patch of lawn was covered with beds, tables, dressers
anddesks. Within 45 minutes, almost all the furniture was gone. The
price was right -- everything was free.
The items had been gathered by volunteers who go "trashing" every
Tuesday, scouring garbage left at curbs on the base about 25 miles south
of Washington.
Every Saturday, they give away what they collect to needy, eager Marine
families.
Their efforts reflect a cold reality for thousands of low-ranking men
and women in uniform assigned to high-priced Washington and elsewhere:
Military salaries, never substantial, often fall far short of what they
need. "We're talking about the basics of life here, and they don't have
it," said Lisa Joles, a Marine wife who created the volunteer network
two years ago. Sometimes, they don't have a thing. I didn't know how
large the problem was until I got to Quantico."
Of the 40,000 enlisted soldiers, Marines, sailors and airmen based in
the Washington area, many work part-time or even full-time civilian jobs
to supplement what their country pays them, according to military
families and officials. Hundreds more, especially low-ranking troops
with families, rely on food stamps or other federal assistance. Many
depend on the charity of their fellow troops.
"How can we send members of the military to Kosovo and expect them to do
their job if they're concerned about the family being able to afford new
school shoes?" asked Sydney Hickey, a spokeswoman for the National
Military Family Asociation in suburban Alexandria, Va. Since 1982,
military salaries have fallen nearly 14 percent behind civilian pay,
according to federal figures. Congress has tentatively approved a
4.8-percent pay raise to take effect Jan. 1; many service members will
receive a second raise six months later.
But the raises still will leave a military-civilian gap of more than 11
percent, according to studies. The situation is particularly hard on
families; 53 percent of the enlisted force nationally is married.
"A single Marine, with due diligence, can get by," said Thomas Loughlin,
who heads Quantico's Marine Corps Community Services. "The real problem
is people with families. It's a sad indictment of society that somebody
who's willing to give his life for his country gets paid close to
minimum wage."
Pentagon officials acknowledge that some service members, not only in
the Washington area but elsewhere in the country, face severe hardships.
But they insist such cases do not reflect conditions for the vast
majority of troops, pointing to statistics showing that junior enlisted
personnel earn more than the general population of high school-educated
18- to 23-year-olds. At the same time, the officials said improving pay
is critical to Pentagon efforts to retain people in the armed forces.
"A lot of our troops are waiting to see what happens with the pay
package," said Rudy de Leon, undersecretary of defense for personnel and
readiness.
Military pay varies considerably by rank, length of service and other
factors. A single Marine private first class, for example, each month
earns base pay of $1,075 plus a subsistence allowance of $225 for food.
Those living off base also receive a housing allowance that varies by
jurisdiction; it would be $612 for someone living near Quantico.
Members also receive some benefits, such as medical care, at a fraction
of the civilian cost. Commissaries offer items 30 percent cheaper than
at civilian stores, according to Pentagon figures. Service members pay
no federal taxes on food and housing allowances.
A recent Pentagon study found that, overall, 450 of the 1.4 million
members of the armed forces live at or below the national poverty level,
which is $13,332 for family of three.
But advocates for military families said the statistics and benefits do
not reflect how difficult it is for many men and women to both serve
their country and live comfortably in peacetime.
"We believe there are an awful lot of families who are living at the
wire, and frequently fall over it," Hickey said. Mmbers of the military
routinely work second jobs, often without permission from superiors,
military officials acknowledged. Enlisted men and women sell goods at
retail stores, flip hamburgers at fast-food restaurants, do construction
work, deliver packages for UPS.
"Seems like everybody who's been here a while has a part-time job," said
Marine Lance Cpl. Robert Hayes, who has a second job as a mover. "You
really don't have enough money to make it to the next paycheck
otherwise."
-------
-------
ab wrote:
>
> Marcin Mankowski wrote:
> >
> > On Wed, 26 Jan 2000 19:47:35 -0600, ab <a...@abSp.ZOO> wrote:
> >
> > >Weronikad wrote:
> > >
> > >>
> > >> Przepraszam, ale wydaje sie iz nie wiele wiesz o "dbaniu o armie" amerykanska.
> > >> Robia to tylko kiedy chodzi o "rozglos". Slyszales o dziesiatkach tysiecy
> > >> Veterans (Korea, Vietnam) inwalidach fizycznych i umyslowych zyjacych na
> > >> ulicach miast amerykanskich? Zdrowie stracili walczac o kraj i teraz maja
> > >> inwalidzie swiadczenia finansowe ktore nie wystarczaja na oplacenie mieszkania
> > >> nie mowiac o opiece lekarskiej.
> > >>
> > >
> > >Ty Weronika Dupa Jas jak napiszesz
> > >jeden posting, ktory sie trzyma
> > >kupy, to zepsujesz wrazenie
> > >dzieseicioma bzdurnyni propagandowkami.....
> > [...]
> > >Departament of Veterans Affairs (VA)
> > >wydal tylko w roku 1998 $40.4 miliardow
> > >na rozne benefity dla weteranow oraz
> > >$17.4 miliarda na opieke zdrowotna...
> > >
> > >Zdaje sie, ze to jest wiecej niz Polska
> > >bedzie mogla wydac na cale polskie wojsko
> > >w najblizszym dziesiecioleciu, nawet przy
> > >dobrej koniunkturze gospodarczej....
> > >
> > >Przestan szukac glupich w kraju do
> > >sluchania twoich pierdolencji...
> >
> > Prosze zajrzec na:
> > http://detnews.com/1999/nation/9907/21/07210145.htm
> >
> > Marcin Mankowski
>
> Znam ten artykol....
> Nie widze powodu, aby nie mogl
> Pan go przkopiowac i ulzyc ludziom,
> ktorzy czesto narzekaja, ze traca
> pieniadze, aby polaczyc sie z
> zagranicznymi stronami www., co
> jest niedolestwem tych ktorzy
> maja swiatowe bramki internetowe...
>
> Jezeli Pan go nie skopiuje, to ja to
> zrobie, bo wiem ze na tej liscie
> dyskusyjnej jest duzo inteligentnych
> ludzi, znajacych jezyki i umiejacych
> sie poslugiwac tak podstawowym narzedziem
> jak kalkulator za pare groszy, aby dojsc
> do wspolnego porozumienia....
>
> Przedtem prosze jednak przejrzec adresy, ktore
> podalem w postingu na ktory Pan odpowiada:
>
> "Benefitami dla weteranow zajmuje sie:
> http://www.va.gov/organization/Dvavba.htm
>
> a dokladnie Veterans Health Administration (VHA)
> oraz sprawami zdrowotnymi http://www.va.gov/organization/Dvavha.htm
>
> oprocz tego istnieje VA Center for Minority Veterans
> http://www.va.gov/vas/minority.htm
> ktory pomaga weteranom pochadzacym
> z roznych mniejszosci....
>
> Departament of Veterans Affairs (VA)
> wydal tylko w roku 1998 $40.4 miliardow
> na rozne benefity dla weteranow oraz
> $17.4 miliarda na opieke zdrowotna..."
>
> AB
> "Weronikad" <wero...@aol.com> wrote in message
> news:20000126161051...@ng-fm1.aol.com...
> > Nalezy Pan do grupy ludzi ktorzy bez vazeliny weszliby w dupke
> Amerykanom.
> > Powodzenia.
>
> Nie zaden Pan, tylko Mariusz.
> Amerykanie sa mi obojetni i wcale nie zamierzam im wlazic "w dupke"
(no
> chyba, ze mowa o jakiejs atrakcyjnej Amerykance), szanuje jednak ten
> narod
> za to, ze w czasie kilku setek lat zbudowal potege z ktora nie moga
sie
> rownac kraje istniejace znacznie dluzej. W przypadku mojego post'u
> adresowanego do Eugeniusza, chwalilem US Army za to, ze dba o swoich
> zolnierzy i stara sie minimalizowac straty w ludziach. Zdanie to
> podtrzymuje
> czy Ci sie to podoba czy nie.
> Zycze powodzenia w ogladaniu swiata z perspektywy swojego podworka,
> gdzie
> najlepsze jest zawsze to co nasze ...
> Mariusz
>
Ja tego narodu nie szanuję. To zwykli zapatrzeni w siebie technokraci
nie liczący się z nikim i z niczym zarówno w polityce jak i gospodarce.
Co do armii to sądzę gdyby nie wydarzenia w USA podczas wojny w
wietnamie to teraz rząd amerykański wcale by tak nie dbał o swoich
żołnierzy.
Rado
--
Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl
A oczywiscie reszta swiata ma na mysli dobro innych nacji.........:))))
> Co do armii to sądzę gdyby nie wydarzenia w USA podczas wojny w
> wietnamie to teraz rząd amerykański wcale by tak nie dbał o swoich
> żołnierzy.
Moze tak moze nie USA okresu wietnamu to nie USA 2000.
Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw obywatelskich.
Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne rzady moga i
robia.
Mysle ze tu klucz.
>Moze tak moze nie USA okresu wietnamu to nie USA 2000.
>Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw obywatelskich.
>Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne rzady moga i
>robia.
>Mysle ze tu klucz.
Zalezy z ktorymi rzadami porownac. Na przyklad takie Waco mogloby sie
wydarzyc w jednych krajach a w drugich nie.
Postep dokonal sie rzeczywiscie dosc duzy. Jeszcze w poczatkach lat
60-tych w Stanach byla segregacja rasowa i wiele universytetow
nie dopuszczalo okreslonych ras czy narodowosci. Teraz sie to zmienia
w swoje przeciwienstwo. Mozna oberwac za niedopuszcznie agresywnego
pederasty na okreslone stanowiska. Obecnie toczy sie walka, czy
na przyklad harcerstwo ma prawo wykluczac jawnych pederastow ze
stanowisk instruktorow.
Czyli od jednej skrajnosci w druga.
Marcin Mankowski
Mysle ze zrozumialem a bawi mnie tylko twoja naiwnosc dotyczaca polityki
zagranicznej.
> > > Co do armii to sądzę gdyby nie wydarzenia w USA podczas wojny w
> > > wietnamie to teraz rząd amerykański wcale by tak nie dbał o swoich
> > > żołnierzy.
> >
> > Moze tak moze nie USA okresu wietnamu to nie USA 2000.
>
> No napewno. USA się zmieniło. Obecnie w rękach prywatnych osób znajduje
się
> 200 milionów sztuk broni palnej. (ludność to 270 milionów) Główną
przyczyną
> śmierci są rany postrzałowe. (wypadki drogowe się chowają) Na skutek
> wszelkiego rodzaju zabójstw, morderstw, samobójstw i innych bójstw oraz
> napadów i wypadków z użyciem broni ginie rocznie od 35 do 40 tys. osób. W
> roku 1980 jedna na piętnaście osób trafiających do kicia popełniła
> przestępstwo pod wpływem narkotyków. Zaś w roku 1990 była to jedna na
cztery
> osoby.
Skad dane o ilosci smierci w wyniku postrzalow?
> Służba medyczna jest OK ale cholernie droga. Dla przykładu urodzenie
dziecka
> kosztuje ponad 5000 $.
Coz nowoczesna technologia medyczna kosztuje i bedzie kosztowa jeszcze
wiecej.
> Ceny lekarstw najwyższe na świecie.
Czy porownywalne (o ile wogole produkowane) leki sa tansze w Polsce?
> Zgoda. Co do ubezpieczeń to też są bardzo drogie a firmy nie zwracają
całego rachunku medycznego.
Dlaczego nie? Moje zwraca.
To co napisales to niebezpieczna generalizacja.
>Żadko przekraczają 80%.
> Skutkiem tego jest 15% społeczeństwa (39 983 550 ludzi) nie ubezpieczonych
> wcale. Dla nich wypadek oznacza często ulicę.
Ulice? A znasz szpital w USA ktory nie przyjmnie pacjenta z wypadku bez
ubezpieczenia?
>Jedną z lepszych rzeczy w kraju mlekiem i miodem płynących jest chyba
system ubezpieczeń społecznych
> pamiętający czasy Roosvelta a rozszerzony jakoś po II WŚ.
Nie rozumiem.
> > Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw obywatelskich.
>
> Chyba nie za bardzo rozumiem o jakich prawach Pan mówi. USA zawsze były
> najbardziej liberalnym krajem a jego apogeum przypada na dwudziestolecie.
Trunod mowic o liberalizmie w latach duwdziestych skoro duza czesc
spolecznstwa byal wtedy
legalnie dyskryminowana przeciw.
> > Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne rzady moga
i
> > robia.
>
> Nadal nie rozumiem. Można jaśniej?
Coz ochrona prawna jakiej doznaje obywatel USA wykracza daleko poza srednia
swiatowa.
Tak to ujme.
> > Mysle ze tu klucz.
> >
>
> Do czego?
>
Do zrozumienia:)
Rado, byles w USA?
> --
> Najnowsze oferty pracy:
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-praca-oferowana/
>
> "Rado" <rad...@poczta.wp.pl> wrote in message
> news:9495372...@gateway.newsgate.pl...
> >
> > ----- Original Message -----
> > From: psssst <ps...@paranoia.com>
> > To: <pl-soc-...@newsgate.pl>
> > Sent: Wednesday, February 02, 2000 1:12 AM
> > Subject: Re: Do Eugeniusza: Skad Twoja wrogosc do USA?
> >
> >
> > >
> > > "Rado" <rad...@poczta.wp.pl> wrote in message
> > > news:9492736...@gateway.newsgate.pl...
> > > > Ja tego narodu nie szanuję. To zwykli zapatrzeni w siebie
technokraci
> > > > nie liczący się z nikim i z niczym zarówno w polityce jak i
> gospodarce.
> > >
> > > A oczywiscie reszta swiata ma na mysli dobro innych
nacji.........:))))
> > >
> >
> > To była moja osobista opinia ale chyba mnie Pan nie zrozumiał mimo
> wszystko.
>
> Mysle ze zrozumialem a bawi mnie tylko twoja naiwnosc dotyczaca polityki
> zagranicznej.
Sokro uważa Pan to za naiwność to Pan nie zrozumiał :o)
>
> > > > Co do armii to sądzę gdyby nie wydarzenia w USA podczas wojny w
> > > > wietnamie to teraz rząd amerykański wcale by tak nie dbał o swoich
> > > > żołnierzy.
> > >
> > > Moze tak moze nie USA okresu wietnamu to nie USA 2000.
> >
> > No napewno. USA się zmieniło. Obecnie w rękach prywatnych osób znajduje
> się
> > 200 milionów sztuk broni palnej. (ludność to 270 milionów) Główną
> przyczyną
> > śmierci są rany postrzałowe. (wypadki drogowe się chowają) Na skutek
> > wszelkiego rodzaju zabójstw, morderstw, samobójstw i innych bójstw oraz
> > napadów i wypadków z użyciem broni ginie rocznie od 35 do 40 tys. osób.
W
> > roku 1980 jedna na piętnaście osób trafiających do kicia popełniła
> > przestępstwo pod wpływem narkotyków. Zaś w roku 1990 była to jedna na
> cztery
> > osoby.
>
> Skad dane o ilosci smierci w wyniku postrzalow?
>
A co. Coś się nie zgadza? Dane pochodzą z ładnego wydania "Przewodnik po
świecie" z 98 roku. Wydane przez Reader's Digest.
> > Służba medyczna jest OK ale cholernie droga. Dla przykładu urodzenie
> dziecka
> > kosztuje ponad 5000 $.
>
> Coz nowoczesna technologia medyczna kosztuje i bedzie kosztowa jeszcze
> wiecej.
>
> > Ceny lekarstw najwyższe na świecie.
>
> Czy porownywalne (o ile wogole produkowane) leki sa tansze w Polsce?
>
>
Tak.
>
> > Zgoda. Co do ubezpieczeń to też są bardzo drogie a firmy nie zwracają
> całego rachunku medycznego.
>
> Dlaczego nie? Moje zwraca.
> To co napisales to niebezpieczna generalizacja.
>
Przepraszam. Obiecuję poprawę.
A mieszka Pan w stanach?
> >Żadko przekraczają 80%.
>
> > Skutkiem tego jest 15% społeczeństwa (39 983 550 ludzi) nie
ubezpieczonych
> > wcale. Dla nich wypadek oznacza często ulicę.
>
> Ulice? A znasz szpital w USA ktory nie przyjmnie pacjenta z wypadku bez
> ubezpieczenia?
>
Nie o to mi chodziło. Szpitale przyjmują bezdomnych ale mnie chodziło raczej
o skutki wypadku jeśli nie jest się ubezpieczonym.
> >Jedną z lepszych rzeczy w kraju mlekiem i miodem płynących jest chyba
> system ubezpieczeń społecznych
> > pamiętający czasy Roosvelta a rozszerzony jakoś po II WŚ.
>
> Nie rozumiem.
>
Długo by się rozwodzić. :o)
> > > Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw
obywatelskich.
> >
> > Chyba nie za bardzo rozumiem o jakich prawach Pan mówi. USA zawsze były
> > najbardziej liberalnym krajem a jego apogeum przypada na
dwudziestolecie.
>
> Trunod mowic o liberalizmie w latach duwdziestych skoro duza czesc
> spolecznstwa byal wtedy
> legalnie dyskryminowana przeciw.
>
Co Pan przez to rozumie?
> > > Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne rzady
moga
> i
> > > robia.
> >
> > Nadal nie rozumiem. Można jaśniej?
>
> Coz ochrona prawna jakiej doznaje obywatel USA wykracza daleko poza
srednia
> swiatowa.
> Tak to ujme.
>
> > > Mysle ze tu klucz.
> > >
> >
> > Do czego?
> >
> Do zrozumienia:)
>
Z cóż tu do rozumienia. Po prostu ich nie lubię i tyle. Chyba mi wolno???
:)))
>
> Rado, byles w USA?
>
Na szczęście nie. :o) Ale mój bliski przyjaciel wyjechał tam rok temu i
jestem z nim w stałym kontakcie. Nawet mnie zapraszał ale tak jakoś...
Rado
No to sie wyjasnij, chlopie.
> > > > > Co do armii to sądzę gdyby nie wydarzenia w USA podczas wojny w
> > > > > wietnamie to teraz rząd amerykański wcale by tak nie dbał o swoich
> > > > > żołnierzy.
> > > >
> > > > Moze tak moze nie USA okresu wietnamu to nie USA 2000.
> > >
> > > No napewno. USA się zmieniło. Obecnie w rękach prywatnych osób
znajduje
> > się
> > > 200 milionów sztuk broni palnej. (ludność to 270 milionów) Główną
> > przyczyną
> > > śmierci są rany postrzałowe. (wypadki drogowe się chowają) Na skutek
> > > wszelkiego rodzaju zabójstw, morderstw, samobójstw i innych bójstw
oraz
> > > napadów i wypadków z użyciem broni ginie rocznie od 35 do 40 tys.
osób.
> W
> > > roku 1980 jedna na piętnaście osób trafiających do kicia popełniła
> > > przestępstwo pod wpływem narkotyków. Zaś w roku 1990 była to jedna na
> > cztery
> > > osoby.
> >
> > Skad dane o ilosci smierci w wyniku postrzalow?
> >
>
> A co. Coś się nie zgadza? Dane pochodzą z ładnego wydania "Przewodnik po
> świecie" z 98 roku. Wydane przez Reader's Digest.
US Department of Justice (DOJ) prowadzil badania porownuja dane w UK
(calkowity zakaz posiadania broni)
i US. Proponuje przeczytac choc abstract:
http://www.gunsandcrime.org/highs.html
> > > Służba medyczna jest OK ale cholernie droga. Dla przykładu urodzenie
> > dziecka
> > > kosztuje ponad 5000 $.
> >
> > Coz nowoczesna technologia medyczna kosztuje i bedzie kosztowa jeszcze
> > wiecej.
> >
> > > Ceny lekarstw najwyższe na świecie.
> >
> > Czy porownywalne (o ile wogole produkowane) leki sa tansze w Polsce?
> >
> >
>
> Tak.
Jak "tak"? Moge podac wielak liste lekow ktorych sie w Polsce nie produkuje
wogole
a ty beztrosko piszesz "tak".
A gdzie o tym gdzie powstaja te nabardziej zaawansowane z lekow czy w Polsce
czy wlasnie w USA
i dlaczego?
> > > Zgoda. Co do ubezpieczeń to też są bardzo drogie a firmy nie zwracają
> > całego rachunku medycznego.
> >
> > Dlaczego nie? Moje zwraca.
> > To co napisales to niebezpieczna generalizacja.
> >
>
> Przepraszam. Obiecuję poprawę.
To dobrze.
> A mieszka Pan w stanach?
Dokladnie w jednym:)
> > >Żadko przekraczają 80%.
> >
> > > Skutkiem tego jest 15% społeczeństwa (39 983 550 ludzi) nie
> ubezpieczonych
> > > wcale. Dla nich wypadek oznacza często ulicę.
> >
> > Ulice? A znasz szpital w USA ktory nie przyjmnie pacjenta z wypadku bez
> > ubezpieczenia?
> >
>
> Nie o to mi chodziło. Szpitale przyjmują bezdomnych ale mnie chodziło
raczej
> o skutki wypadku jeśli nie jest się ubezpieczonym.
Chcesz powiedziec ze w USA nie systemu opieki socjalnej? :)))
Czy moze ze poslki model zapewnia poszkodowanym wiecej? :)))
> > >Jedną z lepszych rzeczy w kraju mlekiem i miodem płynących jest chyba
> > system ubezpieczeń społecznych
> > > pamiętający czasy Roosvelta a rozszerzony jakoś po II WŚ.
> >
> > Nie rozumiem.
> >
>
> Długo by się rozwodzić. :o)
No to wal. Dla mnie jest to system zbyt liberalny i dzieki Bogu widac juz
poprawe.
Chlopie w USA bezrobocie jest na poziomie 4% kazdy szukajacy znajdzie prace,
wliczajac
w to tysiace nielegalnych imigrantow.
>
> > > > Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw
> obywatelskich.
> > >
> > > Chyba nie za bardzo rozumiem o jakich prawach Pan mówi. USA zawsze
były
> > > najbardziej liberalnym krajem a jego apogeum przypada na
> dwudziestolecie.
> >
> > Trunod mowic o liberalizmie w latach duwdziestych skoro duza czesc
> > spolecznstwa byal wtedy
> > legalnie dyskryminowana przeciw.
> >
>
> Co Pan przez to rozumie?
Jak to co? Prawa obywatleskie mniejszosci, to chyba jasne?
>
> > > > Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne rzady
> moga
> > i
> > > > robia.
> > >
> > > Nadal nie rozumiem. Można jaśniej?
> >
> > Coz ochrona prawna jakiej doznaje obywatel USA wykracza daleko poza
> srednia
> > swiatowa.
> > Tak to ujme.
> >
> > > > Mysle ze tu klucz.
> > > >
> > >
> > > Do czego?
> > >
> > Do zrozumienia:)
> >
>
> Z cóż tu do rozumienia. Po prostu ich nie lubię i tyle. Chyba mi wolno???
> :)))
>
Wolno tyle ze wtedy nie sil sie na pseudonakowa racjonalizacje swoich uczuc.
> >
> > Rado, byles w USA?
> >
>
> Na szczęście nie. :o) Ale mój bliski przyjaciel wyjechał tam rok temu i
> jestem z nim w stałym kontakcie. Nawet mnie zapraszał ale tak jakoś...
Wiec co ty mozesz na temat USA tak na prawde powiedziec?
Pozdrawiam.
psssssst
>
> "Rado" <rad...@poczta.wp.pl> wrote in message
> news:9498417...@gateway.newsgate.pl...
> > > > > "Rado" <rad...@poczta.wp.pl> wrote in message
> > > > > news:9492736...@gateway.newsgate.pl...
> > > > > > Ja tego narodu nie szanuję. To zwykli zapatrzeni w siebie
> > technokraci
> > > > > > nie liczący się z nikim i z niczym zarówno w polityce jak i
> > > gospodarce.
> > > > >
> > > > > A oczywiscie reszta swiata ma na mysli dobro innych
> > nacji.........:))))
> > > > >
> > > >
> > > > To była moja osobista opinia ale chyba mnie Pan nie zrozumiał mimo
> > > wszystko.
> > >
> > > Mysle ze zrozumialem a bawi mnie tylko twoja naiwnosc dotyczaca
polityki
> > > zagranicznej.
> >
> > Sokro uważa Pan to za naiwność to Pan nie zrozumiał :o)
>
>
> No to sie wyjasnij, chlopie.
Ehh. Mówię o zakusach (na szczęście nie terytorialnych) politycznych i
gospodarczych na Europkę Afryczkę itd.
No dobra ale ja podałem dane fałszywe? Proszę szczerze :)
>
> > > > Służba medyczna jest OK ale cholernie droga. Dla przykładu urodzenie
> > > dziecka
> > > > kosztuje ponad 5000 $.
> > >
> > > Coz nowoczesna technologia medyczna kosztuje i bedzie kosztowa jeszcze
> > > wiecej.
> > >
> > > > Ceny lekarstw najwyższe na świecie.
> > >
> > > Czy porownywalne (o ile wogole produkowane) leki sa tansze w Polsce?
> > >
> > >
> >
> > Tak.
>
> Jak "tak"? Moge podac wielak liste lekow ktorych sie w Polsce nie
produkuje
> wogole
> a ty beztrosko piszesz "tak".
Odpowiedź brzmi "tak" na pytanie "czy leki są tańsze w Polsce?". To tak dla
ścisłości. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
> A gdzie o tym gdzie powstaja te nabardziej zaawansowane z lekow czy w
Polsce
> czy wlasnie w USA
> i dlaczego?
>
Pieniążki. :o(
> > > > Zgoda. Co do ubezpieczeń to też są bardzo drogie a firmy nie
zwracają
> > > całego rachunku medycznego.
> > >
> > > Dlaczego nie? Moje zwraca.
> > > To co napisales to niebezpieczna generalizacja.
> > >
> >
> > Przepraszam. Obiecuję poprawę.
>
> To dobrze.
>
> > A mieszka Pan w stanach?
>
> Dokladnie w jednym:)
>
:)))
> > > >Żadko przekraczają 80%.
> > >
> > > > Skutkiem tego jest 15% społeczeństwa (39 983 550 ludzi) nie
> > ubezpieczonych
> > > > wcale. Dla nich wypadek oznacza często ulicę.
> > >
> > > Ulice? A znasz szpital w USA ktory nie przyjmnie pacjenta z wypadku
bez
> > > ubezpieczenia?
> > >
> >
> > Nie o to mi chodziło. Szpitale przyjmują bezdomnych ale mnie chodziło
> raczej
> > o skutki wypadku jeśli nie jest się ubezpieczonym.
>
> Chcesz powiedziec ze w USA nie systemu opieki socjalnej? :)))
Pan se jaja robi? Wyjaśniam:
Nie mówię o ochronie socjalnej ale tylko i wyłącznie o kosztach leczenia
które są wysokie.
Jaśniej już nie potrafię.
> Czy moze ze poslki model zapewnia poszkodowanym wiecej? :)))
>
HA! Może mógłby zapewniać choć połowę tego co tam u was gdyby nie chore
kasy.
> > > >Jedną z lepszych rzeczy w kraju mlekiem i miodem płynących jest
chyba
> > > system ubezpieczeń społecznych
> > > > pamiętający czasy Roosvelta a rozszerzony jakoś po II WŚ.
> > >
> > > Nie rozumiem.
> > >
> >
> > Długo by się rozwodzić. :o)
>
> No to wal. Dla mnie jest to system zbyt liberalny i dzieki Bogu widac juz
> poprawe.
> Chlopie w USA bezrobocie jest na poziomie 4% kazdy szukajacy znajdzie
prace,
> wliczajac
> w to tysiace nielegalnych imigrantow.
>
Jednym słowem chcesz mi wmówić żę koleś po maturze ze 100$ w rękawie i
biletem do NY jedzie i robi karierę :))) Jasne!
Odnośnie dyskusji to mówiłem o systemie ubezpieczeń społecznych stworzonym
jeszcze w czasie kryzysu lat 30-tych. Roosevelt stworzył projekt reform "New
Deal" a ubezpieczenia były zdaje się jego częścią. Cały projekt uległ
zmianie dopiero w latach 60-tych i trwa do dziś. Obejmuje on:
- federalny system pomocy medycznej
- zasiłki pieniężne dla osób starszych, niepełnosprawnych, sierot itp.
- różne formy pomocy bezprobotnym a ci mogą także ubiegać się o bony
żywnościowe, pomoc medyczną i zapomogi mieszkaniowe.
Niestety nie znam całości z praktyki. A według ciebie na czym polega zbytni
liberalizm tego systemu?
> >
> > > > > Prosze zwrocic uwage na ogromny postep w dziedzinie praw
> > obywatelskich.
> > > >
> > > > Chyba nie za bardzo rozumiem o jakich prawach Pan mówi. USA zawsze
> były
> > > > najbardziej liberalnym krajem a jego apogeum przypada na
> > dwudziestolecie.
> > >
> > > Trunod mowic o liberalizmie w latach duwdziestych skoro duza czesc
> > > spolecznstwa byal wtedy
> > > legalnie dyskryminowana przeciw.
> > >
> >
> > Co Pan przez to rozumie?
>
> Jak to co? Prawa obywatleskie mniejszosci, to chyba jasne?
>
Czyli w Ameryce lat dwudziestych nie przestrzegano praw mniejszości?
>
> >
> > > > > Pewnych rzeczy rzad USA z obywatelami nie moze zrobic co inne
rzady
> > moga
> > > i
> > > > > robia.
> > > >
> > > > Nadal nie rozumiem. Można jaśniej?
> > >
> > > Coz ochrona prawna jakiej doznaje obywatel USA wykracza daleko poza
> > srednia
> > > swiatowa.
> > > Tak to ujme.
> > >
> > > > > Mysle ze tu klucz.
> > > > >
> > > >
> > > > Do czego?
> > > >
> > > Do zrozumienia:)
> > >
> >
> > Z cóż tu do rozumienia. Po prostu ich nie lubię i tyle. Chyba mi
wolno???
> > :)))
> >
> Wolno tyle ze wtedy nie sil sie na pseudonakowa racjonalizacje swoich
uczuc.
>
Czyli potrzebuję psychologa, tak? :)))
> > >
> > > Rado, byles w USA?
> > >
> >
> > Na szczęście nie. :o) Ale mój bliski przyjaciel wyjechał tam rok temu i
> > jestem z nim w stałym kontakcie. Nawet mnie zapraszał ale tak jakoś...
>
> Wiec co ty mozesz na temat USA tak na prawde powiedziec?
>
A co się Pan czepia? Przecież to Pan zacząl ze mną rozmowę. Jeśli nie
interesuje Pana moje zdanie to po co mi Pan odpisuje??? A USA mogę się
wypowiadać tak jak każdy inny człowiek na każdy inny temat. Zapewniam że nie
rozmawia Pan z imbecylem ale z wykształconym Polakiem. Czyba że mnie to
dyskredytuje?
>
> Pozdrawiam.
Ja również
>
> psssssst
>
Dlaczego mam być cicho??? :)
Rado schrieb:
>
> > Wiec co ty mozesz na temat USA tak na prawde powiedziec?
> >
>
> A co się Pan czepia? Przecież to Pan zacząl ze mną rozmowę. Jeśli nie
> interesuje Pana moje zdanie to po co mi Pan odpisuje??? A USA mogę się
> wypowiadać tak jak każdy inny człowiek na każdy inny temat. Zapewniam że nie
> rozmawia Pan z imbecylem ale z wykształconym Polakiem. Czyba że mnie to
> dyskredytuje?
>
> > psssssst
> >
>
> Dlaczego mam być cicho??? :)
>
> Rado
>
Panie Rado, jak wogole mozna dyskutowac z kims dla kogo cala prawda
tego swiata jest podawana w publikacjach Departamentu Stanu. On i
inne am. dzienniki sprawdza tylko na wiarygodnosc z DS. Deskrydytuje
Pana to, nie wazne czy Pan jest wyksztalcony, czy nie, ze Pan pisze
krytycznie o Amerykakie. Dla jednokomorkowca Slawomira jest to powod
calkowicie wystarczajacy.
A jego ksywa (kolejna) ma prawdopodobnie o poufalosci, do ktorej Pan
Amerykanin zchodzi azeby porozmawiac (pouczac) nas biednych,
niedouczonych
europejczykow. A w moiom przypadku Kalmukow. PAN PRZEMAWIA LASKAWIE.
Eugeniusz
>
>
> Rado schrieb:
> >
> > > Wiec co ty mozesz na temat USA tak na prawde powiedziec?
> > >
> >
> > A co się Pan czepia? Przecież to Pan zacząl ze mną rozmowę. Jeśli nie
> > interesuje Pana moje zdanie to po co mi Pan odpisuje??? A USA mogę się
> > wypowiadać tak jak każdy inny człowiek na każdy inny temat. Zapewniam że
nie
> > rozmawia Pan z imbecylem ale z wykształconym Polakiem. Czyba że mnie to
> > dyskredytuje?
> >
> > > psssssst
> > >
> >
> > Dlaczego mam być cicho??? :)
> >
> > Rado
> >
>
>
> Panie Rado, jak wogole mozna dyskutowac z kims dla kogo cala prawda
> tego swiata jest podawana w publikacjach Departamentu Stanu. On i
> inne am. dzienniki sprawdza tylko na wiarygodnosc z DS. Deskrydytuje
> Pana to, nie wazne czy Pan jest wyksztalcony, czy nie, ze Pan pisze
> krytycznie o Amerykakie. Dla jednokomorkowca Slawomira jest to powod
> calkowicie wystarczajacy.
> A jego ksywa (kolejna) ma prawdopodobnie o poufalosci, do ktorej Pan
> Amerykanin zchodzi azeby porozmawiac (pouczac) nas biednych,
> niedouczonych
> europejczykow. A w moiom przypadku Kalmukow. PAN PRZEMAWIA LASKAWIE.
>
> Eugeniusz
>
Niestety. Bywa i tak. Ale można się też dowiedzieć całkiem ciekawych rzeczy.
Nigdy na wstępie nie oceniam ludzi ani nie patrzę na nich z góry....
Zobaczymy.
Rado schrieb:
>
>
> Niestety. Bywa i tak. Ale można się też dowiedzieć całkiem ciekawych rzeczy.
> Nigdy na wstępie nie oceniam ludzi ani nie patrzę na nich z góry....
> Zobaczymy.
>
> Rado
Ja tez tak myslalem... na poczatku.:-)
Eugeniusz
>
>
Ojej! Aż tak źle? :o)
Ja jestem pewien (no prawie) że zawsze (no prawie) znajdzie się ktoś z kim
da się pogadać. No prawie.
Rado schrieb:
> > Ja tez tak myslalem... na poczatku.:-)
> >
> > Eugeniusz
> >
>
> Ojej! Aż tak źle? :o)
> Ja jestem pewien (no prawie) że zawsze (no prawie) znajdzie się ktoś z kim
> da się pogadać. No prawie.
>
> Rado
>
Ano, te nawiasy!:o)
Eugeniusz