Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jeszcze kilka uwag o odmianie i formach nazwisk

156 views
Skip to first unread message

AWP

unread,
Jan 27, 2005, 6:36:32 AM1/27/05
to
Zastrzegam się - nie jestem specjalistą w kwestiach, które poruszam, ale
ponieważ 7 klas posiadłem (dopiero później wymyślili 8 klasową szkołę
podstawową) i "coś" jeszcze na dokładkę, więc może mam prawo przedstawić
tych kilka poniższych uwag.
Generalnie nazwisk historycznych (tzn. dawnych) nie poprawia się. Choć
na ile jest to sztywna reguła? Mikołaja Reya z Nagłowic piszemy dziś
oficjalnie jako Mikołaja Reja. Ale właściciela Kórnika i dóbr zakopiańskich
Władysława hr. Zamoyskiego piszemy nadal przez 'y'.
Nauczyciel rysunków w gimnazjum św. Anny w Krakowie, jeden z pionierów
uprzystępniania i odkrywania Zakopanego i Tatr - świetny rysownik - Walery
Eljasz u schyłku życia przybrał nazwisko Radzikowski. Walery Eljasz
Radzikowski - Radzikowski to odpowiednik łacińskiego 'cognomen'; vide
Publius Ovidius NASO, Marcus Tullius CICERO. Jego syn - dr medycyny -
nazywał się już Stanisław Eljasz Radzikowski; ale zawsze Eljasz przez 'j'. I
co się teraz robi - obecnie ulica przy której pracuję nazywa się Walerego
ELIASZA Radzikowskiego; na tablicy - W.E. Radzikowskiego. Bo niedouczeni
urzędnicy magistraccy uważali, że primo - ów patron ulicy nazywał się
Radzikowski i był dwojga imion Walery Eliasz; a więc secundo - należy
uwspółcześnić pisownię drugiego imienia: ELJASZ => ELIASZ. Konsekwentnie
piszę w korespondencji pewną i prawidłową nazwę ulicy - Walerego Eljasza
Radzikowskiego.
Ale nazwiska mają również swoje koleje losu i przechodzą długą drogę
ewolucji. W małopolskie, w powiecie brzeskim, w XVII, XVIII wieku występuję
nazwisko GÓlik - 'ó' tzw. 'o pochyłe', które wymawia się w sposób zbliżony
do 'u'. Od mniej więcej przełomu XVIII/XIX wieku następuje dwutorowa
ewolucja nazwiska. Z jednej strony 'ó' ('o' pochyłe) stopniowo gubi swój
akcent, z drugiej strony zaczyna być zapisywane fonetycznie - jako 'u'.
Prowadzi to tego, że w XIX wieku istnieją równolegle 3 nazwiska rodzin
wywodzących się od wspólnego przodka - GÓlik, GOlik i GUlik. Dziś pozostały
na tym terenie 2 ostatnie. W swym drzewie genealogicznym - konsekwentnie -
zapisuję te nazwiska tak jak były zapisywane na bieżąco. Bywa, że w XIX
wieku dzieci tych samych rodziców zapisywane były z różnymi formami tego
nazwiska.
I wreszcie kwestia pewnych snobizmów. Istniała przed II wojną światową
taka maniera, że nazwiska z tzw. ruchomym 'e' w temacie, a będące
jednocześnie nazwami rzeczy lub zwierząt, przy odmianie nie gubiły owego
'e'. Świeży przykład - zdejmowałem z pewnego mieszkania mosiężne tabliczki
lokatorów. Matka (mąż - nazywający się DUDEK - zmarł ok. 1911 r.) nazywała
się DUDKOWA, jej syn (ślub 1934 r.) dał wygrawerować DUDEKOWIE, a jego żona
do śmierci (w 1969 r.) używała nazwiska DUDEKOWA. Córka - w młodości -
używała nazwiska DUDEKÓWNA.
Jest to tylko maniera, której współczesne zasady pisowni nie sankcjonują.

Pozdrowienia spod śniegowej pierzynki
AWP - Kraków

Jacek Cieczkiewicz

unread,
Jan 27, 2005, 7:13:03 AM1/27/05
to
Generalnie nazwisk historycznych (tzn. dawnych) nie poprawia się. Choć na ile
jest to sztywna reguła? Mikołaja Reya z Nagłowic piszemy dziś oficjalnie jako
Mikołaja Reja. Ale właściciela Kórnika i dóbr zakopiańskich Władysława hr.
Zamoyskiego piszemy nadal przez 'y'.
-------------
No i mamy jeszcze problem nazwisk zakończonych na "o" (nie piszę z
końcówką "o" bo zaraz dostałoby mi się np. od Alny).
Nazwiska takie jak Kościuszko, Domeyko w czasach gdy zdawałem do liceum
(1962) były odmienne tylko wtedy, gdy ich fleksyjność ustaliła się
historycznie. Więc Kościuszko - Kościuszki. Inne takie jak mojej koleżanki -
Borówko - były uznane za nieodmienne. Potem to uległo zmianie w myśl zasady,
że nazwiska należy odmieniać, a więc Borówko - Borówki. Jednocześnia zasada
ta może działać myląco - mówimy o panu Borówce - więc jak on się u diabła
nazywa - Borówko, czy może Borówka.
Nie byłbym purystą przesadnym w przypadku "e ruchomego". Jeżeli nosiciel
nazwiska Kegel życzy sobie zachować to "e" i odmieniać je jako Kegela zamiast
kegla, niech mu będzie. Ale jeśli Dudek chce w odmianie Dudeka, to brzmi to
już po pierwsze śmiesznie, już po drugie pretensjonalnie. Więc nadmiar
inwencji w chwaleniu swojego czubka (bez podtekstów psychiatrycznych).
Jacek


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Profil1

unread,
Jan 27, 2005, 5:54:34 PM1/27/05
to

Użytkownik "Jacek Cieczkiewicz" <ajc...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w
wiadomości news:ctalse$nff$1...@inews.gazeta.pl...

> Generalnie nazwisk historycznych (tzn. dawnych) nie poprawia się. Choć na
ile
> jest to sztywna reguła? Mikołaja Reya z Nagłowic piszemy dziś oficjalnie
jako
> Mikołaja Reja. Ale właściciela Kórnika i dóbr zakopiańskich Władysława hr.
> Zamoyskiego piszemy nadal przez 'y'.

Proszę Państwa!
Zasada słownikowa jest prosta:
"Nazwiska znanych postaci historycznych żyjących przed wiekiem XIX pisze się
zgodnie z ortografią dzisiejszą, a więc: Mikołaj Rej (a nie Rey) z Nagłowic,
Jan Zamojski a nie Zamoyski. Nazwiska późniejsze pisze się zgodnie z ich
oryginalną pisownią: Ignacy Domeyko (nie Domejko), Władysław Stanisław
Reymont (a nie Rejmont)."


> -------------
> No i mamy jeszcze problem nazwisk zakończonych na "o" (nie piszę z
> końcówką "o" bo zaraz dostałoby mi się np. od Alny).
> Nazwiska takie jak Kościuszko, Domeyko w czasach gdy zdawałem do liceum
> (1962) były odmienne tylko wtedy, gdy ich fleksyjność ustaliła się
> historycznie. Więc Kościuszko - Kościuszki. Inne takie jak mojej
koleżanki -
> Borówko - były uznane za nieodmienne.

W podobnym okresie zaczynałem liceum (1961), ale widać uczyłem się innego
polskiego, gdyż nazwiska mężczyzn zakończone na -o były wtedy odmienne -
taka była norma językowa. Redaktor Ciszewski (sławny sprawozdawca sportowy)
konsekwentnie mówił: podanie do Laty, rozmowa z Latą, o Lacie...
I znów zasada słownikowa jest prosta: "nazwiska zakończone na -o odmienia
się tak samo, jak nazwiska zakończone na -a."

Potem to uległo zmianie w myśl zasady,
> że nazwiska należy odmieniać, a więc Borówko - Borówki.

Myślę, że zmiana była związaną wyłącznie z tym, że w liceum byli nowi
nauczyciele, którzy po prostu byli lepszymi fachowcami.

> Nie byłbym purystą przesadnym w przypadku "e ruchomego". Jeżeli nosiciel
> nazwiska Kegel życzy sobie zachować to "e" i odmieniać je jako Kegela
zamiast
> kegla, niech mu będzie.

To nazwisko jest niemieckie, więc drugie "e" nie jest wcale ruchomym "e".
Odmiana Kegel, Kegla świadczy o spolonizowaniu tego wyrazu i
przyporżadkowaniu do wzorca Dudek, Dudka. Czy komuś przychodzi na myśl, że
podobnie można by mówić: nie było kanclerza Schredra (zamiast Schredera)?

>Ale jeśli Dudek chce w odmianie Dudeka, to brzmi to
> już po pierwsze śmiesznie

I z tym się zgadzam. Podobnie z pretensjonalności i braków wyczucia
językowego bierze się chyba obecna moda na nieodmienianie nazwisk
zakończonych na -o. Miłośnicy Jeżycjady Pani Musierowicz nie na pewno nie
powiedzą, że nie znają Pana Borejko zamiast Pana Borejki!

Janusz Marszałkiewicz


Jacek Cieczkiewicz

unread,
Jan 28, 2005, 2:06:32 AM1/28/05
to
>>> To nazwisko jest niemieckie, więc drugie "e" nie jest wcale ruchomym "e".
Odmiana Kegel, Kegla świadczy o spolonizowaniu tego wyrazu i
przyporzadkowaniu do wzorca Dudek, Dudka.
---------------------------
Jeśli pamiętasz red. Cieszewskiego, to zapewne i pamiętasz kolarza (szosowca)
nazwiskiem Kegel. Powstał wtedy spór o to drugie "e" w jego nazwisku.
Językoznawcy gremialnie opowiedzieli się wówczas za ruchomością owego "e".
---------------------------
>>> Miłośnicy Jeżycjady Pani Musierowicz nie na pewno nie powiedzą, że nie
znają Pana Borejko zamiast Pana Borejki!
---------------------------
Masz DUŻY PLUS u naszej Małgosi !!!
---------------------------
>>> Borówko - Borówki.
---------------------------
Myślę, że nie była to sprawa lepszych lub gorszych polonistów. Raczej zwykła
różnica zdań między szkołą falenicką a otwocką (gwoli ścisłości, moje liceum
to Frycz na Elektoralnej). Ta pierwsza, z moich licealnych polonistek to
Zuzia Gliksmanowa, znana jako nieprawdopodobna purystka. Wbiła nam również do
zakutych łbów, że polska ortografia nie zna wyjątków (słynna zasuwka to żaden
wyjątek bo "u" należy do tematu, nie końcówki - końcówka "ka", a nie "ówka").
Udało się jej również wytępić u swoich wychowanków coś, co nazywała
stękaniem, czyli przydech "eee". Twierdziła, że przydech świadczy o nie
nadążaniu myślenia za mówieniem. Chwała jej za to.
Pozdrawiam.

Anna Hanasz

unread,
Jan 28, 2005, 2:57:41 AM1/28/05
to
Jacek Cieczkiewicz <ajc...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał(a):

> A jak traktowac wloskie nazwiska i ich odmiane - tak ogolnie, (bez
podawania szczegolow - to do Jacka Cieczkiewicza prosba, On wie dlaczego).
Zawsze slyszalam, ze sie wloskich nazwisk nie odmienia - przez wszystkie
przypadki ma ta sama forme, ale sama zobaczylam ostatnio zapis sprzed wieku,
ze stosowano odmiane. I co teraz ?
Moze to niezbyt skladnie wyjasnilam, to przepraszam. Serdecznie pozdrawiam -
Anka Hanasz

Jacek Cieczkiewicz

unread,
Jan 28, 2005, 3:11:24 AM1/28/05
to
A jak traktowac wloskie nazwiska i ich odmiane - tak ogolnie, (bez podawania
szczegolow - to do Jacka Cieczkiewicza prosba, On wie dlaczego).
Zawsze slyszalam, ze sie wloskich nazwisk nie odmienia - przez wszystkie
przypadki ma ta sama forme, ale sama zobaczylam ostatnio zapis sprzed wieku,
ze stosowano odmiane. I co teraz ?
--------------
Serwus Aniu!
Jacek wie dlaczego :)
Twoje nazwisko panieńskie deklinuje się przez wszystkie przypadki obu liczb
bez najmniejszych problemów. Pozostając przy sporcie, nazwisko Tardelli
również, premiera włoch takoż. Na dokładkę rzeczowniki rodzaju męskiego takie
jak automobilista (teraz Ty wiesz dlaczego użyłem właśnie tego przykładu -
:)) poddały się polskiej deklinacji bez najmniejszych problemów. Nie widzę
więc przeszkód by włoskie nazwiska Polaków odmieniać po polsku.
Jedynie przy nazwisku Scipio del Campo, przyjęło się odmieniać tylko jego
pierwszy człon. Przy polskim Czeszejko-Sochacki odmienia się oba człony
(zasada nie dotyczy nazwisk podwójnych, w których pierwszym członem jest
nazwa herbu).
Ściskam.
Jacek

ps. Przepraszam pozostałych za rebusy, dla postronnych nie do rozwiązania.
Ja

Anna Hanasz

unread,
Jan 28, 2005, 5:08:06 PM1/28/05
to
Jacek Cieczkiewicz <ajc...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał(a):

> DZIEKI SERDECZNE JACKU-Anka

Paweł Bochenek

unread,
Jan 30, 2005, 5:57:00 AM1/30/05
to

Witam!

Profil1 <janusz.mar...@neostrada.pl> napisał(a):

> To nazwisko jest niemieckie, więc drugie "e" nie jest wcale ruchomym "e".
> Odmiana Kegel, Kegla świadczy o spolonizowaniu tego wyrazu i
> przyporżadkowaniu do wzorca Dudek, Dudka. Czy komuś przychodzi na myśl, że
> podobnie można by mówić: nie było kanclerza Schredra (zamiast Schredera)?

Tak mi się przypomniało:
Na "swoim terenie" mam nazwisko IBEK. Długo nie mogłem domyślić się jego
etymologi, aż znalezłem na jednym z grobowców (sprzed wieku) napis: "grób
rodziny IBEKÓW".
I tak odmiana nazwiska pomogła rozwiązać zagadkę.
Przy czym współcześnie nazwisko odmienia się już: Ibek-Ibka-Ibkowi itd. czyli
zaszła ostateczna asymilacja.

pzdr., PB

P.S.

0 new messages