Mój synek, 2 letni Filipek,
robi czesto do 4 kupek dziennie,
niestety jeszcze w pieluchę :-(
Nie ma rozwolnienia, biegunki, czy jak to tam zwą,
kupki są normalne.
I co ciekawe, w nocy nic, na spacerze nic,
w czasie spanka w środku dnia nic.
Tak jakby to potrafił kontrolować?
Czy jest to sprawa do lekarza, czy się z tym pogodzić?
Robi tak od zawsze i ogólnie jest w super formie.
Pozdrawiam
Tomek
A tak na marginesie, wspominasz, ze Twoje dziecko jeszcze nosi
pieluche. Co sie tyczy noszenia pieluch przez 2-letnie dziecko, to nie
ma w tym nic wstydliwego. Dopiero dzieci w wieku 2.5-3 lat (i pozniej)
maja swiadomosc tego, kiedy "isc do ubikacji". Oczywiscie mozna i
nauczyc tego dziecko 1.5-roczne, ale przypomina to bardziej tresowanie
psa niz uczenie dziecka, kiedy isc za potrzeba. Moja corka 2.8 roczna
jeszcze nosi pieluche. Niby sa wszelkie znaki na niebie i ziemi, ze jest
juz gotowa do rozpoczecia nauki siadania na nocniczek, ale ona nie chce,
wiec czekam cierpliwie. To ona musi zadecydowac kiedy, a nie ja.
Opanowanie tego, kiedy isc za potrzeba przez dziecko jest waznym etapem
w rozwoju dziecka, na rowni z zaczynaniem chodzenia, czy zaczynaniem
mowienia, stad dziecko samo decyduje, kiedy jest gotowe, a nie rodzice (
ktorzy czestokroc chca zaoszczedziec na pieluchach).
Monika
Nie moge sie z Toba zgodzic. Moje dzieci same zaczely wolac siusiu w wieku
1,5-2 lat. I nie przypominalo to wcale tresury. Wrecz przeciwnie. Wystarczyl
cieply letni tydzien. Po kilku kupkach zrobionych w majtki zaczelo im to
bardzo przeszkadzac i same szukaly nocnika. Nasz udzial byl niewielki -
cierpliwosc w myciu pupy i praniu ubrudzonych ubran. Pielucha zakladana byla
coraz rzadziej i tylko na wyjscia gdzies dalej. Zycze wiec cierpliwosci.
Pozdrawiam
Anita
Lesz
Leszek <oli...@friko6.onet.pl> napisał(a) w artykule
<un%Z1.6326$U4.12...@news.tpnet.pl>...