--
Elżbieta, Kacper "mam 3 latka, 3 i pół"
Świetna sprawa :-). Oboje z mężem "wzdychamy" za każdym razem, gdy
widzimy takie cuda ;-). Niestety, u nas, a właściwie u Kuby w pokoju
taki mebel nie pasuje :-(.
> Zastanawia mnie tylko od kiedy taki maluch jest bezpieczny na piętrowym
> łóżku, bo jeśli obudzi się w nocy na siusiu i po ciemku nie poradzi sobie z
> zejściem, itd.?
To zależy na ile jest "przytomny" i kontaktowy podczas takich pobudek.
Jeśli potafi w nocy skojarzyć gdzie jest i co robi, to pewnie poradzi
sobie z nocnym siusianiem. Kuba chyba teraz by sobie jeszcze nie dał
rady. Ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia ;-). A często Kacperek budzi
się w nocy na siusiu? Kubie prawie to się nie zdarza, za to przychodzi
prawie co noc po mnie ;-). Nie lubi spać sam.
--
Gosia i Kubus (3 l. i 6 m.)
wywal "brzydkie" mailto: zgosiula(at)poczta.onet.pl
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-==-=-=
Pomóż dzieciom: http://www.pajacyk.pl
To nie jest dobry pomysl. Czasami trzeba sie kolo dziecka polozyc a
gdy zasnie - bezszelestnie wstac.... Poza tym, nalezy zalozyc, ze moze
sie zdarzyc koniecznosc szybkiego wstawania z lozka (do toalety) a
schodzenie po drabince tylem, troche trwa.
> Zastanawia mnie tylko od kiedy taki maluch jest bezpieczny na
piętrowym
> łóżku, bo jeśli obudzi się w nocy na siusiu i po ciemku nie poradzi
sobie z
> zejściem, itd.?
Spanie na gornym pietrze jest zalecane najwczesniej w wieku 6 lat.
My kupilismy Victorii zwykle lozko pietrowe jak miala 4 lata i kazda
noc kiedy lezala na gorze, w zasadzie mialam nieprzespana, bo
obawialam sie jakiegos wypadku. Potem, jak sie zorientowala, ze
schodzenie sprawia klopot, zaczela spac na dole.
Radze Ci wiec Eluniu kupic podwojne lozko pietrowe, jesli juz myslisz
przyszlosciowo :-) Zwroc uwage, czy mozna je rozkrecic i w razie czego
uzywac jak dwa pojedyncze.
pozdrawiam, magda
A ja polecam takie mini-pietrowe lozko, ktore pare miesiecy temu kupilismy
Mackowi w IKEA. Nie jest tak wysokie, jak normalne lozko pietrowe, tak "na
oko" dziecko spi na wysokosci 1,2 m. Lozko ma te fantastyczna zalete, ze
obok zwyklej drabinki ma zjezdzalnie (ktora mozna pozniej zdemontowac) i
Maciek nawet w nocy potrafi sobie poradzic sam, zjezdza na dol i siada na
nocnik. To bylo pierwsze samodzielne lozko Macka i balam sie, ze bedzie
bunt. Ale na szczescie niepotrzebnie:)
A pod lozkiem jest park maszynowy ze wszystkimi koparkami i ciezarowkami.
Ale - fakt - biurko w przyszlosci sie tam nie zmiesci.
Marta, Maciek (03.05.99) i fasolka (~4.02.03)
Krakow
My Kamilowi kupiliśmy gdy skończył 4 lata. Na początku
myślałam, że bezpieczniej będzie mu spać na dole, ale jak się
okazało bezpieczniejsza jest góra.U góry są poprzeczne deski
dzięki czemu nie spadnie podczas snu, a lubi się trochę powiercić.
Siku chodzi nad ranem i to niezbyt często. Na początku się budził
i mnie wołał to mu pomagałam zejść, ale teraz już sam sobie radzi, nawet
po ciemku.
Na dole będzie w przyszłości spała jego siostra lub brat.
Pozdrawiam
Tes, Kamil (4l), Patrycja? ~18.07.2002
Czemu nie pasuje?
mam jeszcze kilka dylematów, bo jeśli takie łóżko jest wysoko to najczęściej
w pokoju nie ma na czym usiąść. maluszkowi to nie przeszkadza, bo
najczęściej spędza czas na podłodzę, ale co ze straszym nastolatkiem,
przyjdzie ktoś doniego i gdzie usiądą? Może jednak jakiś rozkładany fotel?
Smam nie wiem...
> A często Kacperek budzi
> się w nocy na siusiu?
Nie budzi się, bo śpi w pampersie :), ale w końcu kiedyś przestanie.
widzisz, a ja myślałam, że jeśli już to właśnie dwa takie pojedyncze
piętrowe, ale mi klina zadałaś.
Te łóżka tak zachwalają do małych mieszkanek, a u nas straszny brak miejsca
na postawienie czegokolwiek.
Dobrze, że na razie Kacper mieści się na swoim łóżeczku, bo problem jest
chwilowo odległy, ale dobrze znać wcześniej opinie doświadczonych.
> Lozko ma te fantastyczna zalete, ze
> obok zwyklej drabinki ma zjezdzalnie (ktora mozna pozniej zdemontowac)
a pod jakim kątem jest ta zjeżdżalnia? chodzi mi o to, że czym łagodniejszy
zjazd tym dłuższa zjeżdżalnia i zajmuje więcej miejsca i mogłoby się okazać,
że braknie nam miejsca. Przyznam, że sam pomysł mi się podoba. Widzę jednak
pułapkę... Kacper uwielbia zjeżdżalnie, więc chyba ze spania byłyby nici ;)
> Ale - fakt - biurko w przyszlosci sie tam nie zmiesci.
Szkoda. Faktycznie te 120 cm wysokości to trochę mało, maluszk się tam
pobawi, ale potem będzie problem.
hmmm.... nie mam pod reka katomierza;) ale jest w miare lagodna, no i
rzeczywiscie zajmuje troche miejsca. Jak bedziesz chciala to zmierze
dokladnie. Maciek tez uwielbia zjezdzanie, ale nie bylo problemow :) Po
zjechaniu kilkaset razy - przeszlo mu;)
Marta
Moja córeczka śpi na wysokim, piętrowym łóżku odkąd skończyła 2 latka. Nie
zdarzyło sie jej spaść ani razu. Na siusiu umówiłyśmy się, że będzie wołała,
ale trwało to krótko, bo szybko poradziła sobie sama ze schodzeniam po
ciemku.
Serdecznie polecam takei rozwiązanie. Moje mieszkanie ma 23 m2, więc dla
nikogo nie ma zbyt dużo miejsca. Dzięki temu, że łóżko Basi jest na
antresoli, może ona od czasu do czasu spotkać się z przyjaciółmi ( a i tak
najczęściej wszyscy chcą siedzieć pod sufitem) :)
Pozdrawiam
Milena+Basia
Hania
Magda (6.3.1996) baaaaardzo lubiąca swoje łóżko
Krzyś (4.3.2001) baaaaaaaaaaaaaaaaardzo lubiący Magdy łóżko :)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Bo układ pokoju jest taki (ok.2,30x3,60), że "rozległy" mebel
zagraciłby część pokoju tuż przy oknie na maxa a dalej byłaby pusta
przestrzeń. Jakoś to u nas nie pasuje :-(. Może kiedyś sama zobaczysz ;-).
> mam jeszcze kilka dylematów, bo jeśli takie łóżko jest wysoko to najczęściej
> w pokoju nie ma na czym usiąść.
Dlatego my w końcu kupiliśmy regał młodzieżowy (biurko z wysuwaną
półeczką na klawiaturę - na przyszłość ;-)) 4-elementowy, tak że można
było go ustawić na jednej i drugiej ścianie. A pod oknem ma rozkładany
dwuosobowy tapczan (z wysuwaną jedną częścią). Daliśmy w sumie za to ok.
1600 zł i spisuje się fantastycznie. Jest tam całe mnóstwo półek, szafek
i szufladek na poziomie Kuby wzrostu. Nie ma więc problemu z
książeczkami, zabawkami, ciuszkami itp. Do tego szafa dwudrzwiowa. Dla
nas to jest chyba optymalne rozwiązanie.
Wszystko zależy od tego, ile macie miejsca pokoju. I czy oprócz tego
łóżka znajdzie się miejsce na postawienie czegoś jeszcze do siedzenia.
Zakupilismy takie lozko Andrzejkowi (ale z tych nizszych, spanie jest na
wysokosci okolo 110 cm) trzy tygodnie temu. Bardzo sobie na razie
chwalimy, bo dzieki temu pod lozkiem zrobilo sie miejsce na rozne duze
zabawki, typu kon na biegunach, samochodzik, pudla z klockami.
A jesli chodzi o bezpieczenstwo malucha, Andrzej doskonale sobie radzi
ze schodzeniem nawet nad ranem, kiedy przychodzi do naszego lozka (na
siku sie nie budzi, tylko wlasnie czasem przywedrowuje do nas). Wydaje
mi sie, ze on po prostu "zrozumial", o co chodzi i kiedy schodzi po
drabince, nawet kiedy jest mocno zaspany, wlacza mu sie lampka kontrolna
"ocho, trzeba uwazac" i uwaza.
--
Pozdrawiam
Daria i Andrzej 3 lata 3 m-ce i Alicja 17 dni
Frankfurt nad Odra