Ewa
Ciągnąć kręcąc.
Qra
cos krecisz, niech wpierw podleje woda utleniona
--
bla
Hm, ale cały problem w tym, że te nakrętki nakrętkami nie są, tylko
nasadkami. ;)
Ewa
Podlewam. Oczyściłam, bo oblepiły się w trakcie gojenia, ale to niewiele
pomaga. Siedzą strasznie mocno.
Ewa
Jeśli zastrupiało, wystarczy zwykła woda. IMO problem wynika z bardzo
ciasnych nakrętek tych "pistoletowych" kolczyków.
Qra
Nie narysuję Ci tego teraz... wrrrr
Okręcaj trzymając w palcach i staraj się zsunąć. Musi się zsunąć ze
zwężenia. Możesz córkę uspokoić, że ucha tak łatwo się urwać nie da.
Qra
ps. przyślij ją do mnie, to jej zdejmę
czyli dobry pazur
--
bla
> Okręcaj trzymając w palcach i staraj się zsunąć.Musi się zsunąć ze
> zwężenia.
No tak, wiem, o co Ci chodzi.
> Możesz córkę uspokoić, że ucha tak łatwo się urwać nie da.
Już chyba łatwiej ściągnąć tę nakrętkę, niż uspokoić moją córkę. Kwiczy,
jak tylko coś poczuje.
> Qra
> ps. przyślij ją do mnie, to jej zdejmę
Chętnie.
Ewa
> Czy ktoś ma może patent na ściągnięcie nakrętek z tych pierwszych
> kolczyków zakładanych u kosmetyczki? Siedzą jak zamurowane,
Namydlić nakrętkę i cały rejon wokół niej, łącznie ze skórą ucha i próbowac
ściągnąć.
Zrobić ciepłą kąpiel, wleźć do wanny, umyć włosy mocząc całą głowę w
wodzie. Po 15 minutach cokolwiek się tam zasklepiło - odpadnie.
Potem już tylko rozwiązanie siłowe - kciuk na końcówce kolczyka a
pozostałymi palcami ściągasz baranka.
E.,
PS... Hm... jak przeczytalam teraz - to trochę seksualnie mi wyszło...
To dobrze, bo ja już przestałam wiedzieć, o co mi chodzi.
>
>> Możesz córkę uspokoić, że ucha tak łatwo się urwać nie da.
>
> Już chyba łatwiej ściągnąć tę nakrętkę, niż uspokoić moją córkę. Kwiczy,
> jak tylko coś poczuje.
Uśpij czujność koniaczkiem.
>> Qra
>> ps. przyślij ją do mnie, to jej zdejmę
>
> Chętnie.
I wspomniane przez gazebo pazury posiadam odpowiednie.
Qra
--
Piszę na newsach od lat, mając na względzie poziom interlokutorów.
Używam prostych zdań z jednym podmiotem i jednym orzeczeniem.
> Zrobić ciepłą kąpiel, wleźć do wanny, umyć włosy mocząc całą głowę w
> wodzie. Po 15 minutach cokolwiek się tam zasklepiło - odpadnie.
Próbowałyśmy już po kąpieli, bez efektu. Inna sprawa, że od tego
manipulowania dziurka się nadwerężyła i znowu zaczęło się z niej trochę
sączyć.
> Potem już tylko rozwiązanie siłowe - kciuk na końcówce kolczyka a
> pozostałymi palcami ściągasz baranka.
>
> E.,
>
> PS... Hm... jak przeczytalam teraz - to trochę seksualnie mi wyszło...
A jak ma się kojarzyć manipulowanie przy dziurce?
;)
Ewa
A może zamiast Maję stresować samodzielną próba ściągnięcia kolczyka
pójdźcie do pediatry? Ja jestem uczulona nawet na słabej próby srebro i
uszy mam jak słoń, kiedy założę coś takiego. Jestem w stanie sobie
wyobrazić, co ona czuje.
--
Paulinka
Ja bym postąpiła okrutnie i po prostu olała marudzenie córki. Dobrze
złapać (z jednej strony za kolczyk, z drugiej za "nasadkę") i pociągnąć.
To nie pluszowy misio zszywany w Chinach, ucha jej raczej nie urwiesz.
BTW czyj to był pomysł z kolczykowaniem?
>> Potem już tylko rozwiązanie siłowe - kciuk na końcówce kolczyka a
>> pozostałymi palcami ściągasz baranka.
>>
>> E.,
>>
>> PS... Hm... jak przeczytalam teraz - to trochę seksualnie mi wyszło...
>
> A jak ma się kojarzyć manipulowanie przy dziurce?
U nieletniej? Karalnie!
> Ja jestem uczulona nawet na słabej próby srebro i
> uszy mam jak słoń, kiedy założę coś takiego.
W "słabej próby srebrze" na pewno nie jesteś uczulona na samo srebro, ale
na to, co powoduje jego "słabą próbę". Często dodaje się miedź lub co
gorsza i najgorsza - nikiel, a to już jest istny rozbój i porubstwo na
"alergicznej" drodze.
> A może zamiast Maję stresować samodzielną próba ściągnięcia kolczyka
> pójdźcie do pediatry?
Ejże! Bez przesady z tym pediatrą. Myślałam o ewentualnej wizycie u
kosmetyczki - jak założyła, to niech teraz ściąga. ;)
> Ja jestem uczulona nawet na słabej próby srebro i
> uszy mam jak słoń, kiedy założę coś takiego. Jestem w stanie sobie
> wyobrazić, co ona czuje.
Te pierwsze kolczyki są chyba tytanowe, nie uczulają. Maja nie ma
żadnego alergicznego odczynu, po prostu ta dziurka się nadwyrężyła od
tego manipulowania przy niej.
BTW Ja też nie mogę włożyć do uszu nic poniżej srebra, bo od razu
cierpię, więc dziecku tym bardziej nic innego nie dam.
Ewa
> (...)
>> A jak ma się kojarzyć manipulowanie przy dziurce?
>
> U nieletniej? Karalnie!
>
Czyli Polański do paki! Popieram.
> Ja bym postąpiła okrutnie i po prostu olała marudzenie córki. Dobrze
> złapać (z jednej strony za kolczyk, z drugiej za "nasadkę") i pociągnąć.
Tak zrobię. Poczekam tylko trochę aż ta dziurka wydobrzeje.
> To nie pluszowy misio zszywany w Chinach, ucha jej raczej nie urwiesz.
> BTW czyj to był pomysł z kolczykowaniem?
Męczyła mnie od dawien dawna o przebicie uszu. Obiecałam, że po
skończeniu przedszkola przebijemy i tak zrobiłyśmy.
Ewa
Na nikiel fakt jestem uczulona okrutnie, paski ze sprzączką z tego stopu
powodują u mnie jedną wielką pokrzywkę.
--
Paulinka
Ja nawet muszę ćwieki w dżinsach zaklejać, żeby nie dotykały skóry.
BTW Nikiel to nie stop.
Ewa
Stop Mendelejewom i wszystkim innym bzdurom!
:-)
My znaleźliśmy sposób na takie bolące zabiegi (zdejmowanie plastrów
itp.) - jedna osoba skupia się na zabiegu, a drugą dziecko chwyta za
ręce i dostaje polecenie, by ścisnęło jak najmocniej potrafi (dorosły
ciut bólu może znieść:) ).
Przetestowane na 4-latku, nie wiem, czy na starsze zadziała.
th
Sama chciała. No to teraz trzeba trochę pocierpieć.
Qra
> Sama chciała.
Nie przypuszczałaś chyba, że ja ją do tego namówiłam??
Ewa
> Na nikiel fakt jestem uczulona okrutnie, paski ze sprzączką z tego stopu
> powodują u mnie jedną wielką pokrzywkę.
No to srebro faktycznie odpada :( Praktycznie wszędzie mieszają je z
niklem. Są takie kolczyki imitujące srebro, ale bez niklu, ze stali
szlachetnej - nie uczulają. Sprawdzone na mojej starszej młodej.
Acha - uważaj jak pójdziesz do ortodonty - aparaty na zęby też są z
niklem i wściekle uczulają. Można dopłacić kilka zeta za bezniklowe.
E.
Faktycznie, nawet jak założę srebrne, to po jakimś czasie mnie zaczyna
boleć, ale po złotych mam podobnie. Dlatego jak już zakładam kolczyki
(sporadycznie), to na krótko - tylko np. na wyjście, a potem ściągam.
Kiedyś za młodu nosiłam miesiącami bez ściągania nawet do snu.
Ewa
> jedna osoba skupia się na zabiegu, a drugą dziecko chwyta za
> ręce i dostaje polecenie, by ścisnęło jak najmocniej potrafi (dorosły
> ciut bólu może znieść:) ).
> Przetestowane na 4-latku, nie wiem, czy na starsze zadziała.
Działa nawet na 11-latce - przetestowane wielokrotnie u lekarzy i
pielęgniarek :)
--
Pozdrawiam - Aicha
I zegarki, nie zapominaj o zegarkach.
> BTW Nikiel to nie stop.
Już wiem :)
--
Paulinka douczona
> I zegarki, nie zapominaj o zegarkach.
Tych - odkąd rozpoczęła się ERA komórek - nie noszę.
Ewa
Ja do tej pory tylko Swatcha plastikowe albo materiałowe - pamiątki
prezentowe od braci pracujących w Szwajcarii. Teraz rzeczywiście komórka
robi za zegarek i budzik.
--
Paulinka
Momencik. Zegarek na reke ma jeszcze jedna wazna funkcje - zdobi.
Najlepiej nadaje sie do tego celu porzadny, ladny zegarek w prezencie od
meza. :-)
I.
No widzisz, Marchewka, jak to dobrze, że nie ja pierwsza to napisałam, bo
musiałabyś stanąć sama przeciw sobie ;-PPP
Uwiebiam biżuteryjne zegarki.
Jak sie z toba zgadzam, to to pisze. A ze jest to raz na 100 lat, to
inna sprawa. Od kiedy zaczyna sie bizuteryjny?
I.
Odkąd przypomina biżuterię.
Moj zegarek przypomina... zegarek.
I. (choc brylanty som)
Czyli przypomina biżuterię (choć nią nie jest). To biżuteria może
przypominać zegarek (a wcale nim nie być).
Ewa
Myślałam, że już dawno post factum.
Przecież w temacie kamiennego serca i silnej ręki polecałam siebie!
> Dnia 2010-09-04 21:47, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
>> Że też dopiero teraz przyszło mi do głowy, żeby zaangażować do tego męża!
>> Słabo coś grupa podpowiada... ;)
>
> Przecież w temacie kamiennego serca i silnej ręki polecałam siebie!
>
> Qra
Superniania?
;-PPP
Nie wiedziałam, że to były oświadczyny.
Ewa
> Że też dopiero teraz przyszło mi do głowy, żeby zaangażować do tego męża!
> Słabo coś grupa podpowiada... ;)
>
Trzeba było od razu napisać, że to mama histeryzuje.
--
w_e