Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ksywki naszych dzieci

73 views
Skip to first unread message

Sylwia & Jurek

unread,
May 18, 2001, 10:52:41 AM5/18/01
to
Witajcie,
Cos dzisiaj mam mnostwo pytan. To w zasadzie nie jest zaden problem, ale tak
pytam z ciekawosci. Jak niektorzy pewnie wiedza nasz synek Michal jest zwany
Edziem. No i ostatnio, to znaczy od paru miesiecy, staramy sie to zmienic i
nazywac go po imieniu. Ksywka ta przyplatala sie jak mial pare miesiecy
(3-4) i tak zostalo. W koncu wszyscy tak zaczeli na niego mowic i czasami
mialam nawet problem, jak ktos nagle zapytal sie jak on sie nazywa, bo mnie
na chwilke zatykalo.
No i postanowilismy sie od tego oduczyc, bo maly zaczyna bywac w parkach i
piaskownicach i tak jakos glupio przedstawiac go jako Edziu, a z kolei nie
chce nam sie tlumaczyc, skad sie wzial Edziu. I wcale nie jest to latwe.
Nawet na grupie staram sie pisac Michal a nie Edziu.
Znam ludzi, ktorzy maja jakies smieszne przezwiska i ksywki, ktore ciagna
sie za nimi od lat i nawet nie znam ich prawdziwych imion.
Podsumowujac, nie zdziwcie sie wiec, jak bede pisac o Edziu Michal.

No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i
podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
Waszych domach?

--
Pozdrawiam serdecznie
Sylwia, Michal "Edzio" 2.02.2000, Jacuś 18.04.2001


Ola Zarod

unread,
May 18, 2001, 11:08:03 AM5/18/01
to
Sylwia & Jurek wrote:

> Witajcie,
> Cos dzisiaj mam mnostwo pytan. To w zasadzie nie jest zaden problem, ale tak
> pytam z ciekawosci. Jak niektorzy pewnie wiedza nasz synek Michal jest zwany
> Edziem.

Oh, nie... :(((
Byłam pewna, że Edzio to naprawdę Edzio! Takie ładne imię....
Mój kolega nazywał się sławek, ale zawsze mówiono na niego Piotrek i kiedy miał
18 lat, zmienił po prostu imię...czy i Wy nie poglibyście zmienić Michałowi
imienia (zładnego na jeszcze ładniejsze :)) ? Jest to stosunkowo prosta
procedura.

Co do ksywek, to nie mamy specjalnie oryginalnych, bo Janeczkę nazywamy
Janeczkš, Jankš albo wołamy do niej: "Mysz! Mysz!", czasem "Myszko!"
Ola

Ana

unread,
May 18, 2001, 11:27:52 AM5/18/01
to
Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał w wiadomości
news:9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl...

Mój Jasio, kiedy miał ze trzy latka, miał w domu trzy ksywki jednocześnie:
Pierwsza to "Gominek", bo zamiast "gonimy tatusia" powiedział kiedyś "gominy
tatusia" i strasznie się wszystkim spodobało, drugą był już nie pamiętam
dlaczego (masełko się jada) "święty turecki", a trzecią "kartofelek" - bo
miał taki śliczny kartofelkowy nosek. No i kiedyś pani w parku go zagadnęła,
jak to panie w parku mają w zwyczaju: Jak się nazywasz chłopczyku? A Jasio
na to z całą powagą:
"Jasz Kolibabski, Kartofelek, Gominek i Szwęty Turecki ..."
Nie będę Wam opisywać miny pani ... :-))
Pozdrawiam
--
Ania K. (Marta 4 + Jaś 8 + Piotruś 11)
http://nasze-dzieci.dobrestrony.pl/dzieci/mjp_kolibabscy/index.htm)

Maja Krężel

unread,
May 18, 2001, 2:38:52 PM5/18/01
to
Sylwia & Jurek napisała

: No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i


: podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
: Waszych domach?

U nas ksywki (o ile to są ksywki) zmieniają się co jakiś czas i Martyna od
urodzenia zaliczyła ich już tyle, że trudno spamiętać. Najdłużej była chyba
Bąbliną, Dziczynką, Bączkiem i Boberkiem. Teraz sama o sobie mówi Kapitan. Na
Jaśka ja mówię Jasiek-Kontrabasiek lub Jasinek-Cielęcinek, mąż - Johny Blue
(nie wiem, skąd to wytrzasnął) i Sumo-fighter, a mój ojciec nazywa go Pokemonem
(też nie wiem dlaczego). Ale prawdopodobnie niedługo te ksywki znikną i zostaną
zastąpione innymi.
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna - prawie 3 lata
* Jasiek - 3.5 miesiąca


Ewa P.

unread,
May 18, 2001, 3:36:35 PM5/18/01
to
Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał w wiadomości
news:9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl...
> Witajcie,
> No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i
> podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> Waszych domach?

Kiedy Paweł był bardzo mały mówiłam o nim "zawszona dżdżownica". Niestety
nie potrafię wytłumaczyć dlaczego. Później był Gargamelem.


Ewa

Joanna i Włodek

unread,
May 18, 2001, 4:23:13 PM5/18/01
to

Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał w wiadomości
news:9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl...
> No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i
> podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> Waszych domach?
>
> --
> Pozdrawiam serdecznie
> Sylwia, Michal "Edzio" 2.02.2000, Jacu¶ 18.04.2001

to nie o własnym dziecku, ale o dziecku Teśiowej :-), czyli moim szwagrse -
ma na imię Piotr i od 6 roku życia mówią na niego Gustaw i to imię
funkcjonuje do dziś, a facet ma 36 lat !!! Wiec i Twój Edzio może być Edziem
do końca życia

--
Joasieńka
Wiktor 15 m za 2 dni.
gadu-gadu 764269


Joanna Nowak

unread,
May 19, 2001, 6:17:38 AM5/19/01
to

Mam na imie Joanna jednak w praktyce funkcjonuje od urodzenia jako Ania.
Zawsze mnie to strasznie denerwowalo wiec postanowilam tak nie robic z
moja Basia. Aktualnie okazalo sie, ze Basia zarobila takie ksywki za 4 i
pol mies. zycia: Kuka, Kunia, Krecik, Foczusia, Pimpon, Tuska i moja
ulubiona REPUNDZEL.
Pozdrawiam JN i Basia

Asiek

unread,
May 19, 2001, 6:41:16 AM5/19/01
to

Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał/a/

> No i postanowilismy sie od tego oduczyc, bo maly zaczyna bywac w parkach
> i piaskownicach i tak jakos glupio przedstawiac go jako Edziu, a z kolei
> nie chce nam sie tlumaczyc, skad sie wzial Edziu.

To wcale nie jest taki bzdurny problem... ;-) Moja mama chciała mi dać na
imię Żaneta, ale do USC poszedł mój tato sam. To był piękny rok 1975 i
pani w urzędzie powiedziała oburzonym tonem, że jak chcą "takie" imię, to
proszę napisać podanie, naczelnik rozpatrzy. No to mój tata się wkurzył i
powiedział: niech będzie Joanna. W domu rodzice wciąż mówią do mnie Żaneta
i tak było całą podstawówkę. W liceum natomiast zdecydowałam, że nie chce
mi się dłużej tłumaczyć i przedstawiałam się jako Aśka. Pod takim imieniem
poznał mnie Zbyszek i tak mi mówi do dziś, ale dzieci w szkole mówią: pani
Żaneta ;-) Aha, w liceum miałam kolegę, na którego mówiliśmy Grzesiek, ale
jak on miał naprawdę na imię, nie pamiętam, on sam "unikał" tego imienia
;-)
A ja o Szymku w brzuchu mówiłam Kajtek, ale jak się urodził, to to do
niego nie pasowało, mówiliśmy Cimicio, Cicio (tak sam mówił o sobie),
Dudek, Żaba.

--
Pozdrawiam
Asiek i Szymek/31.05.1999; Kruszynka/ ~26.11.01
Pisząc do mnie usuń 'kasujto' z adresu

Joannart

unread,
May 19, 2001, 6:44:50 AM5/19/01
to
A nasza Zuzia prawie od początku była "Żukiem". Teraz sama mówi na siebie
"Juk" a poza tym jest "sejduszkiem babisi", "zbójem mamisi" i "tur-tur
(czyt. słoniem) dziadziusia" :-)))
Pozdrawiam
--
Joannart
Zuzia 19.05.1999 Zosia 6.10.2000

Iwonka

unread,
May 19, 2001, 9:14:57 AM5/19/01
to

> : No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i
> : podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> : Waszych domach?
> U nas ksywki (o ile to są ksywki) zmieniają się co jakiś czas i Martyna od
> urodzenia zaliczyła ich już tyle, że trudno spamiętać [ciach] Ale

prawdopodobnie niedługo te ksywki znikną i zostaną
> zastąpione innymi.
> Pozdrawiam
> Maja
> * Martyna - prawie 3 lata
> * Jasiek - 3.5 miesiąca
U nas jest identycznie! Raduś mimo iż skończył dopiero 10 mieś. był już, i
nadal jest- Groszkiem, Żabką, Mysiem-Pysiem
,Niuniem,Sisiorkiem,Pączusiem,Teraz najmodniejsze jest Kukunia i
Skarbeczek-Aniołeczek.
Do mnie Grześ w ogóle nie mówi po imieniu,tylko Myszka lub Dzidzia. Raz z
tego powodu mieliśmy zabawną sytuację. Grześ przedstawiał mnie swojemu
koledze-"Oto moja Myszka" Po chwili podszedł do mnie ojciec tego chłopaka
mówiąc" Pani Myszko,chciałem ..."Śmiechu było co nie miara.
Pozdrawiam
Iwonka+Grześ+Raduś (12.07.00)


Dirschauer

unread,
May 19, 2001, 11:25:26 AM5/19/01
to

Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał w wiadomości
news:9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl...

> No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i


> podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> Waszych domach?

Mój młodszy brat Wojtek (obecnie 24 lata) był rozpieszczany przez tatę i
nazywany m. in.: Kukuś, George (Dżordż lub Żorż), Kazik, Kaźmierek,
Chłopiaszek :-) Przezwisk tych były tuziny. Tata ciągle coś wymyślał,
niektóre funkcjonowały bardzo długo (jak te, któe zapamiętałem), inne
okazyjnie.

Pozdrawiam

Tomek


Jola Gryko

unread,
May 19, 2001, 2:55:56 AM5/19/01
to

Joanna i Włodek:

> to nie o własnym dziecku, ale o dziecku Teśiowej :-), czyli moim
szwagrse -
> ma na imię Piotr i od 6 roku życia mówią na niego Gustaw i to imię
> funkcjonuje do dziś, a facet ma 36 lat !!! Wiec i Twój Edzio może być
Edziem
> do końca życia

Mój te¶ć ma na imię Władysław, ale ponieważ to imię Ľle się kojarzyło (kto¶
inny we wiosce), więc zaczęto go nazywać Edmund. I zostało tak po dzi¶ dzień
:)
Jedynie trzeba pamiętać, aby nie pomylić się w dokumentach :)))

Jola Emilka (6l - pocz±tkowo Pyza, a póĽniej Pysia )
Piotru¶ (19 m - Chłop, a czasami Piotru¶ Demolka ;)) )


ula

unread,
May 20, 2001, 5:26:27 PM5/20/01
to
> > No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i
> > podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> > Waszych domach?

Jeszcze do niedawna nazywaliśmy Oleńkę długą glizdą, ale moja znajoma
woła na nią Olka - Fasolka. W tej chwili Ola sama mówi o sobie Fasolka.

Pozdrowienia

Ula i Ola - 2 latka


Beata B

unread,
May 21, 2001, 2:41:33 AM5/21/01
to

Sylwia & Jurek napisał(a) w wiadomości: <9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl>...

Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
>Waszych domach?


Jak Bartus byl mały to wolalam za nim "Duda" albo "Duduś". Teraz sam Bartus
zapytany wyjasnia:" Ja jestem mamusina klusia a babusine sloneczko":))))

B.B. i Bartus (3l)


Katarzyna Dziurka

unread,
May 21, 2001, 3:21:12 AM5/21/01
to

Sylwia & Jurek wrote:
>
> Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> Waszych domach?
>
> --
>

Danusia była Dziubeczkiem, potem zaczęła mówić na siebie Dada i została
Dadunią.
Agatka na odmianę Łepeczkiem, a kaj zaczęła mówić na siebie Aga -
Agaciolkiem lub Agusią.
Do siostry mówię do dzis Elus, a mama do mnie Kakunia (od dziecięcego
Kaka).
Takie rodzinne nietypowe zdrobnienia są pełne ciepła i uroku.

Katarzyna

ao

unread,
May 21, 2001, 4:29:08 AM5/21/01
to
Jak najszybciej zacznijcie mówić do synka używając JEGO imienia!!!! Moja
rodzona matka trzy miesiące zastanawiała się jaką babcią będzie : Babcią
Janką czy Babcią Wisią.... a jak wreszcie się zdecydowała na Jankę (Janina
to jej najprawdziwsze imię!!!) to jej rodzona matka powiedziała zdumiona
"Wisiu ty masz na imię Janka?????" ..... W mojej rodzinie jest więcej takich
kwiatków... moja babcia ze strony ojca zawsze była Babcia Kocia (od
Konstancji) tyle, że miała na imię Janina a jeden mój wujek Paweł okazał się
być Kazimierzem (odkryłam to jakiś rok temu).... Rekordzistką jest moja
babcia (ta co nie wie jak jej córka ma na imię) Marysia (w dowodzie ma Maria
ale dopiero od wojny)....od chrztu Marianna a jej siostra mówi do niej
Maryla....I bądz tu człowieku mądry...
Agnieszka (bez żadnych zmian!!!!)


Mysza

unread,
May 21, 2001, 4:42:05 AM5/21/01
to

Użytkownik Ana <an...@euromedical.com.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9e3f5j$2uod$1...@news2.ipartners.pl...
(CIACH BYŁO)

> No i kiedyś pani w parku go zagadnęła,
> jak to panie w parku mają w zwyczaju: Jak się nazywasz chłopczyku? A Jasio
> na to z całą powagą:
> "Jasz Kolibabski, Kartofelek, Gominek i Szwęty Turecki ..."
> Nie będę Wam opisywać miny pani ... :-))
> Pozdrawiam
> --
> Ania K. (Marta 4 + Jaś 8 + Piotruś 11)

:))))))))))))))

Nasz maluch bardzo rzadko słyszy swoje pełne imię - Maksymilian ... ;)))
Najczęściej mówimy na niego Maksio i Maksior - z przeróżnymi odmianami :)))
Jest także Paskudą, Żabą, Niedobruchem i Gadziulem.
Jak był malutki był ... Myszorkiem :)
Moja mama natomiast nazywa go Wróbelkiem.
Dziwne, że mu się to wszystko jeszcze układa w tym małym łepku :)))))

--
Pozdrawiamy.
Mysza & Maks - ymalny (2 i 3/12)


Dave

unread,
May 21, 2001, 5:50:43 AM5/21/01
to
Użytkownik "Sylwia & Jurek" <edw...@antwerpen.com> napisał w wiadomości
news:9e3d8a$qh4$4...@news.tpi.pl...

> No i oczywiscie jestem ciekawa, czy tez macie takie bzdurne problemy i


> podzielicie sie nimi. :~))) Jakie ksywki funkcjonuja/ funkcjonowaly w
> Waszych domach?

to pewnie sie zmienia w czasie. Moj Wiktor (9m) byl juz:
Nioniem, Niuniusiem, Dzidziorem, Pulionkiem, Pulem, Pimpusiem i oczywiscie
wszelkie odmiany i zdrobnienia od Wiktora.

D.


OBAŚ

unread,
May 21, 2001, 8:40:13 AM5/21/01
to

Użytkownik "Monika Laudańska" <mla...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:00e501c0e097$f5006060$276a4cd5@default...

> Dla odmiany ja prawie od początku małżeństwa funkcjonuję jako Tumiś (coś
> pokazywałam mężowi mówiąc, tu miś, tam miś..), do tego stopnia, że jak
> czasami odezwał się do mnie po imieniu, to nie łapałam, że mówi do mnie.

A ja dla mojego męża jestem Kuba i za żadne skarby świata nie możemy sobie
przypomnieć jak to się zaczęło i skąd wzięło :-)))) Na "Jola" w ogóle nie
reaguję...Chyba ,że woła ktoś inny.I nie potrafię sobie tego nawet
wytłumaczyć :-) A ile zdziwionych min w sklepie lub na ulicy,gdy mąż mnie
woła.....:-))))
--
Pozdrawiamy
Jola i Krzyś 2,2 l

T.A.P.

unread,
May 21, 2001, 10:21:26 AM5/21/01
to

uff ale się uśmiałam!! co za zakręcenie! i ważna przestroga ;-))))
u mnie w rodzinie z reguły nazywano nas po imieniu, chyba że używano
delikatnych spieszczeń i zdrobnień w rodzaju mojego imienia Teresa -
Tereska, Terenia, Nienia (to w czasach gdy obie siostry były małe), Tereńcia
(szczególnie nielubiane przeze mnie, stosowane przez osoby nie związane z
rodziną, a mieszkające w miejscowości, z której pochodzę).
zabawna jest historia mojego staromodnego imienia, cała rodzina chciała bym
się nazywała Elżbieta, Anna lub Paulina. Moja mam zapisała tacie imiona,
które ma mi nadać w urzędzie. Moja babcie dała mu swoją karteczkę, chrzestna
postąpiła podobnie. W końcu tato oszalały z radości narodzin pierworodnej
(jeszcze pod wpływem napojów radości ;-)) ) całkiem zapomniał, jak mam się
nazywać. wypełniając druczki w urzędzie ręce mu trzęsły, karteczki pogubił i
w końcu całkiem zapomniał jak ustalał z mamą w kwestii imienia, no i wybrał
co mu przyszło na myśl, czyli Teresa Magdalena.

pozdr. Teresa P.

monk

unread,
May 21, 2001, 7:43:08 PM5/21/01
to

Użytkownik OBA? <oba...@box43.pl> w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych
napisał:9eb359$epi$2...@news.tpi.pl...

do mnie.
>
> A ja dla mojego męża jestem Kuba i za żadne skarby świata nie możemy sobie
> przypomnieć jak to się zaczęło i skąd wzięło


moj Tata do Mamy mowi Macius - prawie tak ciekawie jak Wasz Kuba ;-))), a
gdy juz w obecno¶ci innych osob powie do Mamy po imieniu (Danuta) to
jestesmy obie zdezorientowane

Monika i Tymek w brzuchu (31 tydz)


ao

unread,
May 22, 2001, 3:21:40 AM5/22/01
to
Mój tato po narodzinach mojej siostry też nie mógł sobie przypomnieć jak
miała mieć na imię (na dwa imiona) więc dał jej odwrotnie niż mam ja. Czyli:
Katarzyna Agnieszka (ja: Agnieszka Katarzyna)... Bardzo nam się to podobało
i podoba nadal, tylko trzeba było dokładnie czytać o któr± chodzi bo na
pierwszy rzut oka nie zawsze było to oczywiste (zwłaszcza dla mnie -
dysgraficzki - przestawienie wyrazów to żaden problem)
Agnieszka.


ao

unread,
May 22, 2001, 3:23:26 AM5/22/01
to
Mój tata do mamy też mówi Kuba!!! A czasem Wisielec....(to zdrobnienie od
Wisi co jest zdrobnieniem od ....????? nikt nie wie!)
A.


nba...@mydiax.ch

unread,
May 22, 2001, 3:20:17 AM5/22/01
to

Moj dziadek w urzedzie mial zapisac imie swojego syna jako Jacek, ale w
ostatniej chwili mu sie wydalo, ze to chyba zdrobnienie i wpisal Jacenty.
Kolega znowu poszedl do urzedu zapisac corke o imieniu Eleonora, ale pani
urzedniczka powiedziala, ze najpierw musi miec pisemna zgode matki, bo juz jej
sie zdarzyly awantury z powodu wpisania innego niz trzeba imienia.

Kalina
>
> pozdr. Teresa P.
>
>
>
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Mysza

unread,
May 22, 2001, 3:50:15 AM5/22/01
to

Użytkownik ao <a_ogro...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9ed43i$p41$1...@news.onet.pl...

> Mój tata do mamy też mówi Kuba!!! A czasem Wisielec....(to zdrobnienie od
> Wisi co jest zdrobnieniem od ....????? nikt nie wie!)
> A.

Wiesz, wydaje mi się, że od Wisławy. :)
Jest taka poetka - Wisława Szymborska. Kiedyś trafiłam na jej wspomnienia i
tam właśnie było, że nazywali ją w dzieciństwie Wisia :)))

Mysza-Agnieszka


ao

unread,
May 22, 2001, 5:15:14 AM5/22/01
to
Pewnie masz rację:-))), ale (jak już pisałam) moja rodzicielka ma na imię
Janina.....Jak doszło do tego, że została Wisławą pozostanie nieodkrytą
tajemnicą...
Pozdrawiam
Agnieszka


Mysza

unread,
May 22, 2001, 5:16:06 AM5/22/01
to

Użytkownik ao <a_ogro...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9edal6$313$1...@news.onet.pl...

Wiesz, kolega z pracy ma na imię Stanisław - ale TYLKO w pracy.
W domu jest Jackiem - zresztą tak ma w dowodzie.
Skąd Stanisław ? Nikt nie wie ... nawet on. :))))

I chyba EOT ? Bo nas zlinczują ... :))

Mysza


OBAŚ

unread,
May 22, 2001, 3:33:13 PM5/22/01
to

Jola i Krzyś 2,2 l

Użytkownik "ao" <a_ogro...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9ed43i$p41$1...@news.onet.pl...


> Mój tata do mamy też mówi Kuba!!!

A czy pamięta skąd się to wzięło ?

ao

unread,
May 23, 2001, 2:46:48 AM5/23/01
to
>A czy pamięta skąd się to wzięło ?

W żadnym wypadku!!!! Czasem mówił też Kubeł (co było zdrobnieniem od tego
Kuby...) ale matka strasznie się denerwowała więc przestał....
A.


Octavia

unread,
May 23, 2001, 7:59:56 AM5/23/01
to
A może od Jadwigi? Jadwisia - wisia.....

Pozdrawiam
Marta i Bartek

0 new messages