Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Płukanie główki

15 views
Skip to first unread message

Artur Frydel

unread,
Oct 15, 2008, 1:04:09 PM10/15/08
to
Witam.

Polećcie proszę, jakąś dobrą metodę płukania głowy u jednorocznego
brzdąca. Nasza sroczka przeżywa to płukanie dość nieprzyjemnie, bo o ile
szampon jest z tych "no more tears" i w oczy nie szczypie, a samo mycie
głowy przebiega bezboleśnie, to płukanie jest dla nas i dla niej mordęgą.
Nie pomagają kapelusiki (z tych co to zakłada się na główkę - samo rondo),
bo ona je ściąga. Tak więc płukam polewając główkę wodą z kubka, i zawsze
trochę tej wody (czasem więcej niż trochę) wpadnie do oczek - czego mała
oczywiście nie znosi.

Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

--
Artur 'Bzyk' Frydel
"Always look on the bright side of life."
My real mail is; artur.frydel on gmail.com

strach

unread,
Oct 15, 2008, 1:23:14 PM10/15/08
to
"Artur Frydel" <spam...@mowimy.nie> wrote in message
news:1md278oo...@bzyk.dyndns.org...

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

Żona przecierała wilgotną myjką z froty, potem spłukanie i wyciśnięcie - i
tak cierpliwie kilkanaście razy. Ja tylne pół głowy z prysznica w przechyle,
tak żeby nic do przodu nie poleciało, a przednie pół tak jak żona

Stalker

unread,
Oct 15, 2008, 1:42:28 PM10/15/08
to
Artur Frydel pisze:

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

1. Kładziesz dziecko na plecach, zanurzasz głowę (tylko twarz wystaje
nad wodę) i płuczesz (możesz popukać palcami w wannę jak ma głowę w
wodzie, bo fajny efekt)

2. Bierzesz prysznic (albo odkręcasz kran), odchylasz głowę i płuczesz

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

Jarek P.

unread,
Oct 15, 2008, 1:49:00 PM10/15/08
to
Artur Frydel <spam...@mowimy.nie> wrote:

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych
> (a
> więc nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

Wiaderko do piasku, takie zabawkowe, woda do pełna i chluuust na
głowę Wyjątka. I naśladowanie posapywania i otrząsania się z wody
jak pies. Ze dwa-trzy wiaderka i głowa spłukana :-)

BTW - jak kiedyś Wyjątku głowę myła mama i zaczęła mu głowę
spłukiwać powolutku i ostrożnie, "bo się dziecko wystraszy" -
skończyło się dzikim wrzaskiem, bo woda bez końca lejąca sie po
twarzy mu się nie podobała wyraźnie. A tak, się otrząśnie i jest
szczęśliwy z takiej super zabawy.

J.

Szpilka

unread,
Oct 15, 2008, 1:51:23 PM10/15/08
to

Użytkownik "Artur Frydel" <spam...@mowimy.nie> napisał w wiadomości
news:1md278oo...@bzyk.dyndns.org...

> Witam.
>
> Polećcie proszę, jakąś dobrą metodę płukania głowy u jednorocznego
> brzdąca. Nasza sroczka przeżywa to płukanie dość nieprzyjemnie, bo o ile
> szampon jest z tych "no more tears" i w oczy nie szczypie, a samo mycie
> głowy przebiega bezboleśnie, to płukanie jest dla nas i dla niej mordęgą.
> Nie pomagają kapelusiki (z tych co to zakłada się na główkę - samo rondo),
> bo ona je ściąga. Tak więc płukam polewając główkę wodą z kubka, i zawsze
> trochę tej wody (czasem więcej niż trochę) wpadnie do oczek - czego mała
> oczywiście nie znosi.
>
> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

Płukanie głowy nie zwracając uwagi na wrzaski. Szybko i bezboleśnie. Od wody
w oczach jeszcze żadne dziecko nie umarło

Sylwia, drastycznie ;-P

lolka

unread,
Oct 15, 2008, 3:11:01 PM10/15/08
to
On 15 Paź, 19:42, Stalker <t.laczkow...@interia.pl> wrote:

> > Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> > nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?
>
> 1. Kładziesz dziecko na plecach, zanurzasz głowę (tylko twarz wystaje
> nad wodę) i płuczesz (możesz popukać palcami w wannę jak ma głowę w
> wodzie, bo fajny efekt)
>

Moja np. sie nie daje za chiny polozyc, mimo, ze kapiele uwielbia.

> 2. Bierzesz prysznic (albo odkręcasz kran), odchylasz głowę i płuczesz

Odchylic glowy takoz nie chce :)


Ja robie tak, ze jedna reka polewam glowke z kubeczka, druga reke
jednoczesnie przesuwam od czola do tylu, robiac taki jakby daszek i
zagarniajac wode na tyl glowy, a trzecia reka trzymam dziecko. To
bardzo latwe :)

--
*lolka*

Barbara K.

unread,
Oct 15, 2008, 3:19:54 PM10/15/08
to
Użytkownik "Artur Frydel" <spam...@mowimy.nie> napisał w wiadomości
news:1md278oo...@bzyk.dyndns.org...
> Polećcie proszę, jakąś dobrą metodę płukania głowy u jednorocznego
> brzdąca. Nasza sroczka przeżywa to płukanie dość nieprzyjemnie, bo o ile
> szampon jest z tych "no more tears" i w oczy nie szczypie, a samo mycie
> głowy przebiega bezboleśnie, to płukanie jest dla nas i dla niej mordęgą.

Nasza też nie lubi płukania prysznicem, więc mąż nauczył ją zanurzać głowę
pod wodę tak, że tylko twarz jest na wierzchu i wtedy spłukuje pianę. Dla
lepszego efektu na końcu szybkie polanie wodą z prysznica.
Pozdrawiamy
Barbara, Marysia (2 lata) i Tosia (2 miesiące)


Basia Sz-K

unread,
Oct 15, 2008, 5:50:10 PM10/15/08
to
U nas to wygladalo tak, ze bralam Malego na rece i nad woda sprowadzalam Go
do poziomu (bo o odchylaniu glowy mowy nie bylo, a i cale cialo musialo byc
nad woda, bron Panie Bog, zeby choc skrawek pupy wody dotykal!). I jak Maly
lezal juz sobie u mnie na rekach, Maz polewal glowe woda z kubka. Z biegiem
czasu powoli trzymalam Go coraz nizej, zanurzajac coraz wiecej w wodzie i na
dzien dzisiejszy (16 m-cy) Jasiek siedzi juz normalnie w wannie, opierajac
tylko glowe na moim ramieniu i przechylajac ja do tylu. Znaczy chyba sie
udalo:-)

Pozdrawiam,
B.


Chris

unread,
Oct 16, 2008, 4:19:11 AM10/16/08
to
Internauta Artur Frydel (spam...@mowimy.nie) w wiadomości
news:1md278oo...@bzyk.dyndns.org nabazgrał(a):

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

A ja ze swoim cztero miesięcznym szkrabem zacząłem właśnie chodzić na basen
i przyzwyczaja się do dużej wody więc mam nadzieję żę nie będzie potem
problemu z myciem pod prysznicem.

--
"Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.
I nie jestem pewien, co do wszechświata." - Albert Einstein.

Artur Frydel

unread,
Oct 16, 2008, 8:15:28 AM10/16/08
to

Dziękuję wszystkim za porady.
Pozycja pozioma odpada. Mała nie daje się układać w wanience, ma własną
koncepcję kąpieli i jakiekolwiek próby układania jej w wannie kończą się
szamotaniną, no i niepotrzebnym stresem dziecka. Generalnie to Ania lubi
się kąpać na siedząco (bawiąc się wodnymi maskotkami), lub wstaje i brodzi
sobie w wodzie :) Spróbuję metod; a. na szybko i po żołniersku (czyli ta z
wiaderkiem) b. delikatnie i sciereczką

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 8:23:24 AM10/16/08
to
Artur Frydel pisze:

> Pozycja pozioma odpada. Mała nie daje się układać w wanience, ma własną
> koncepcję kąpieli i jakiekolwiek próby układania jej w wannie kończą się
> szamotaniną, no i niepotrzebnym stresem dziecka. Generalnie to Ania lubi
> się kąpać na siedząco (bawiąc się wodnymi maskotkami), lub wstaje i brodzi
> sobie w wodzie :) Spróbuję metod; a. na szybko i po żołniersku (czyli ta z
> wiaderkiem) b. delikatnie i sciereczką

Ja problem z płukaniem głowy rozwiązałam w następujący sposób. Daję
dzieciakowi mały ręczniczek, którym przykrywa sobie oczy, odchylam mu
głowę lekko do tyłu i płuczę prysznicem.

--

Paulinka

magia

unread,
Oct 16, 2008, 9:26:32 AM10/16/08
to
Artur Frydel pisze:

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?


U nas pomaga rondo gumowe.
A jesli dziecko ronda nie lubi, to ponic sprawdza sie taki wyprofilowany
pojemnik do polewania:
http://tiny.pl/s7ng

m.

Stalker

unread,
Oct 16, 2008, 9:33:11 AM10/16/08
to
magia pisze:

> U nas pomaga rondo gumowe.
> A jesli dziecko ronda nie lubi, to ponic sprawdza sie taki wyprofilowany
> pojemnik do polewania:
> http://tiny.pl/s7ng

Autentycznie chylę czoła przed ludzką pomysłowością...
Gumowe ronda, kapelusiki, profilowane dzbanki, wszystko żeby dziecku
głowę spłukać :-)

Stalker, wielbiciel pomyslowych gadżetów :-)

--
www.pomocdlarenaty.pl

Theli

unread,
Oct 16, 2008, 9:35:43 AM10/16/08
to
Artur Frydel pisze:

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

Wystarczy kilka razy polac woda kubeczka. Jak bardzo protestuje, jedna
reka robie daszek nad oczami, a druga polewam. Trwa to w sumie z 5
sekund, wiec nie chce mi sie bawic w zadne kapelusze, daszki, ronda itp.


th

lolka

unread,
Oct 16, 2008, 9:44:31 AM10/16/08
to
On 16 Paź, 15:33, Stalker <spame...@stanowcze.nie> wrote:

> > A jesli dziecko ronda nie lubi, to ponic sprawdza sie taki wyprofilowany
> > pojemnik do polewania:
> >http://tiny.pl/s7ng
>
> Autentycznie chylę czoła przed ludzką pomysłowością...

Fajny :D Tylko moje dziecko natychmiast by go skonfiskowalo i uzylo do
picia wody kapielowej :D

--
*lolka*

annikka

unread,
Oct 16, 2008, 9:50:09 AM10/16/08
to
lolka pisze:

> Fajny :D Tylko moje dziecko natychmiast by go skonfiskowalo i uzylo do
> picia wody kapielowej :D

Tak czytam Twoje wypowiedzi w tym wątku i dochodzę do wniosku, że
wychowujemy to samo dziecko. ;-)

Pozdrawiam
Ania

lolka

unread,
Oct 16, 2008, 10:49:19 AM10/16/08
to
On 16 Paź, 15:50, annikka <anni...@nospam.pl> wrote:

> > Fajny :D Tylko moje dziecko natychmiast by go skonfiskowalo i uzylo do
> > picia wody kapielowej :D
>
> Tak czytam Twoje wypowiedzi w tym wątku i dochodzę do wniosku, że
> wychowujemy to samo dziecko. ;-)

Ej, w takim razie gdzie bylas dzis o 5.30, gdy chcialam jeszcze chwile
pospac? ;)))

--
*lolka*

Qrczak

unread,
Oct 16, 2008, 10:54:20 AM10/16/08
to
Użytkownik "annikka" <ann...@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:gd7gq7$pmq$1...@news.onet.pl...

Wszystkie piją :-)

Qra, a jak szybko można tym wannę opróżnić... wylewając na podłogę...

Qrczak

unread,
Oct 16, 2008, 11:10:06 AM10/16/08
to
Użytkownik "Stalker" <spam...@stanowcze.nie> napisał w wiadomości
news:gd7ftp$ooo$4...@atlantis.news.neostrada.pl...

>
> Stalker, wielbiciel pomyslowych gadżetów :-)

Tak mnie zainspirowałeś...
http://www.tortypieluszkowe.com/pl/

Qra, ludzkie pomysły są pomysłowe

Qrczak

unread,
Oct 16, 2008, 11:12:25 AM10/16/08
to
Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gd7lga$244$1...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik "Stalker" <spam...@stanowcze.nie> napisał w wiadomości
> news:gd7ftp$ooo$4...@atlantis.news.neostrada.pl...
>>
>> Stalker, wielbiciel pomyslowych gadżetów :-)
>
> Tak mnie zainspirowałeś...
> Qra, ludzkie pomysły są pomysłowe

http://www.geniusjones.com/product-exec/category_id/230/product_id/3327/nm/Baby_Plane_Spoon

Qra, dobra i już nie śmiecę

Habeck Colibretto

unread,
Oct 16, 2008, 12:18:55 PM10/16/08
to
Dnia 15.10.2008, o godzinie 19.04.09, na pl.soc.dzieci, Artur Frydel
napisał(a):

> Jakie są/były Wasze metody na spłukiwanie głowy u jednorocznych (a więc
> nie tak spokojnie zachowujących się w wannie) maluchów?

Myjka frotte zwinięta w rulonik przyłożona do czoła. Głowa odchylona do
tyłu (przytrzymywana przy karku). Spłukiwanie prysznicem. Żadne problem.
Najważniejsze to nie zamoczyć oczu dziecku, ale jak już to się wcześniej
stało (dziecko już się boi), to trzeba po trochu tłumaczyć o co biega z tą
myjką i już. Po kilku razach zrozumie. Do tego w pewnym momencie polubi
nawet polewanie prysznicem po buzi, ale do tego trzeba dorosnąć. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

Szpilka

unread,
Oct 16, 2008, 3:04:21 PM10/16/08
to

Użytkownik "Artur Frydel" <spam...@mowimy.nie> napisał w wiadomości
news:b0uolkj...@bzyk.dyndns.org...

> Day Wed, 15 Oct 2008 19:23:14 +0200, strach wrote:

> Dziękuję wszystkim za porady.
> Pozycja pozioma odpada. Mała nie daje się układać w wanience, ma własną
> koncepcję kąpieli i jakiekolwiek próby układania jej w wannie kończą się
> szamotaniną, no i niepotrzebnym stresem dziecka. Generalnie to Ania lubi
> się kąpać na siedząco (bawiąc się wodnymi maskotkami), lub wstaje i brodzi
> sobie w wodzie :) Spróbuję metod; a. na szybko i po żołniersku (czyli ta z
> wiaderkiem)

Szybciej będzie po prostu prysznicem. 5 sekund polewania po łepetynie i po
bólu :-)

--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)

Szpilka

unread,
Oct 16, 2008, 3:06:20 PM10/16/08
to

Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gd7kio$sfs$1...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik "annikka" <ann...@nospam.pl> napisał w wiadomości
> news:gd7gq7$pmq$1...@news.onet.pl...
>> lolka pisze:
>>
>>> Fajny :D Tylko moje dziecko natychmiast by go skonfiskowalo i uzylo do
>>> picia wody kapielowej :D
>>
>> Tak czytam Twoje wypowiedzi w tym wątku i dochodzę do wniosku, że
>> wychowujemy to samo dziecko. ;-)
>
> Wszystkie piją :-)

No bo woda z wanny najsmaczniejsza przeca jest ;-)

> Qra, a jak szybko można tym wannę opróżnić... wylewając na podłogę...

Dosyć szybko można wannę opróżnić gąbką

Sylwia, z powodzią

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 3:07:55 PM10/16/08
to
Szpilka pisze:

Jak Ci się dzieciak drze i wierzga, to nie do końca tak po bólu jest. Ja
też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.


--

Paulinka

Szpilka

unread,
Oct 16, 2008, 3:11:08 PM10/16/08
to

Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd83ta$5lg$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)
W tej chwili nauczył się juz przechylać głowę do tyłu, albo cały kłaść się w
wodzie podparty tylko głową na moim ręku. Ale to od niedawna. A tak to
lałam. Co miałam się bujać w jakieś ściereczki i gąbeczki jak tyle rzeczy do
zrobienia w domu ;-)


> Ja też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.

To nie lubisz morskich kąpieli? ;-)

Sylwia, i skakania w fale

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 3:12:43 PM10/16/08
to
Szpilka pisze:

A potem się prawie zabić, wyciągając dziecię z wanny. Przerabiałam,
lądując łbem na kafelkach z dzieciakiem na rękach. Teraz wycieram
starannie podłogę w łazience zanim któregoś z wanny wyeksmituję.
Mogłabym jeszcze siedzieć i pilnować, czy nie chlapią, ale te 20 minut
kąpieli, to dla wyrodnej matki sam relaks:)

--

Paulinka

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 3:15:18 PM10/16/08
to
Szpilka pisze:

Ja siłowych metod ogólnie nie lubię. Pamiętam jak mi babcia w
dzieciństwie uszy myła, prawie mózg czułam;)

>> Ja też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.
>
> To nie lubisz morskich kąpieli? ;-)

Lubię, ale te morskie, to bez szamponu się odbywają i nie ma co płukać:)

--

Paulinka

Szpilka

unread,
Oct 16, 2008, 3:19:54 PM10/16/08
to

Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd83qe$cuh$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:


>>> Qra, a jak szybko można tym wannę opróżnić... wylewając na podłogę...
>>
>> Dosyć szybko można wannę opróżnić gąbką
>
> A potem się prawie zabić, wyciągając dziecię z wanny.

No, ja wczoraj zaliczyłam poślizg. Ale nie po dzieciach tylko po moim
nieślubnym, co mu się prysznic przekręcił i łazienkę zalał.


> Przerabiałam, lądując łbem na kafelkach z dzieciakiem na rękach. Teraz
> wycieram starannie podłogę w łazience zanim któregoś z wanny wyeksmituję.
> Mogłabym jeszcze siedzieć i pilnować, czy nie chlapią, ale te 20 minut
> kąpieli, to dla wyrodnej matki sam relaks:)

No, ja własnie muszę siedzieć i pilnować. Ale nie dlatego że chlapią (bo to
zawsze wytrzeć można), a raczej chlapie - Maciek. Dzisiaj przy wieczornej
kąpieli po coś wyszłam z łazienki, a Maciek sam sobie po pastę do zębów
sięgnął. Pasta stała na półce pod lustrem nad zlewem. Zlew obok wanny. Z
wanny nie sięgał. Więc wlazł do zlewu. I na to ja weszłam do łazienki - i
zamarłam.
Nie chcę mysleć co by się stało jakby się w tym zlewie poslizgnął. Brrrr

Szpilka

unread,
Oct 16, 2008, 3:22:47 PM10/16/08
to

Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd83v9$cuh$2...@atlantis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:

>>>> Szybciej będzie po prostu prysznicem. 5 sekund polewania po łepetynie i
>>>> po bólu :-)
>>>
>>> Jak Ci się dzieciak drze i wierzga, to nie do końca tak po bólu jest.
>>
>> No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)
>> W tej chwili nauczył się juz przechylać głowę do tyłu, albo cały kłaść
>> się w wodzie podparty tylko głową na moim ręku. Ale to od niedawna. A tak
>> to lałam. Co miałam się bujać w jakieś ściereczki i gąbeczki jak tyle
>> rzeczy do zrobienia w domu ;-)
>
> Ja siłowych metod ogólnie nie lubię.

Ale ja przy tym siły nie używam. :-) Nawet dziecka trzymać nie trzeba.
Trzymam prysznic ;-)

> Pamiętam jak mi babcia w dzieciństwie uszy myła, prawie mózg czułam;)

E, bez porównania. Tak to mozna krzywdę zrobić, bębenek przebić czy coś. A
płukaniem głowy krzywdy (fizycznej) nie zrobisz.

>>> Ja też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.
>>
>> To nie lubisz morskich kąpieli? ;-)
>
> Lubię, ale te morskie, to bez szamponu się odbywają i nie ma co płukać:)

Jak się fala dobrze spieni to jak szampon ;-P

Sylwia

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 3:34:27 PM10/16/08
to
Szpilka pisze:

>
> Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
> wiadomości news:gd83qe$cuh$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Szpilka pisze:
>
>
>>>> Qra, a jak szybko można tym wannę opróżnić... wylewając na podłogę...
>>>
>>> Dosyć szybko można wannę opróżnić gąbką
>>
>> A potem się prawie zabić, wyciągając dziecię z wanny.
>
> No, ja wczoraj zaliczyłam poślizg. Ale nie po dzieciach tylko po moim
> nieślubnym, co mu się prysznic przekręcił i łazienkę zalał.

HA! Trzeba trenować drania, że się wiesza mokry ręcznik do wysuszenia i
wyciera podłogę. Ja mam takiego drania, co mi wiecznie o tym przypomina...

>> Przerabiałam, lądując łbem na kafelkach z dzieciakiem na rękach. Teraz
>> wycieram starannie podłogę w łazience zanim któregoś z wanny wyeksmituję.
>> Mogłabym jeszcze siedzieć i pilnować, czy nie chlapią, ale te 20 minut
>> kąpieli, to dla wyrodnej matki sam relaks:)
>
> No, ja własnie muszę siedzieć i pilnować. Ale nie dlatego że chlapią (bo
> to zawsze wytrzeć można), a raczej chlapie - Maciek. Dzisiaj przy
> wieczornej kąpieli po coś wyszłam z łazienki, a Maciek sam sobie po
> pastę do zębów sięgnął. Pasta stała na półce pod lustrem nad zlewem.
> Zlew obok wanny. Z wanny nie sięgał. Więc wlazł do zlewu. I na to ja
> weszłam do łazienki - i zamarłam.
> Nie chcę mysleć co by się stało jakby się w tym zlewie poslizgnął. Brrrr

Ja mam ten komfort, że widzę co wyczyniają w wannie.


--

Paulinka

Paulinka

unread,
Oct 16, 2008, 3:37:40 PM10/16/08
to
Szpilka pisze:

>
> Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
> wiadomości news:gd83v9$cuh$2...@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Szpilka pisze:
>
>>>>> Szybciej będzie po prostu prysznicem. 5 sekund polewania po
>>>>> łepetynie i po bólu :-)
>>>>
>>>> Jak Ci się dzieciak drze i wierzga, to nie do końca tak po bólu jest.
>>>
>>> No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)
>>> W tej chwili nauczył się juz przechylać głowę do tyłu, albo cały
>>> kłaść się w wodzie podparty tylko głową na moim ręku. Ale to od
>>> niedawna. A tak to lałam. Co miałam się bujać w jakieś ściereczki i
>>> gąbeczki jak tyle rzeczy do zrobienia w domu ;-)
>>
>> Ja siłowych metod ogólnie nie lubię.
>
> Ale ja przy tym siły nie używam. :-) Nawet dziecka trzymać nie trzeba.
> Trzymam prysznic ;-)

Ale dzieciak czuje, że mu sie kuku robi.

>> Pamiętam jak mi babcia w dzieciństwie uszy myła, prawie mózg czułam;)
>
> E, bez porównania. Tak to mozna krzywdę zrobić, bębenek przebić czy coś.
> A płukaniem głowy krzywdy (fizycznej) nie zrobisz.

Ale być może trauma porównywalna. W superniuni były niezłe obrazki mycia
głowy, coś jest na rzeczy.

>>>> Ja też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.
>>>
>>> To nie lubisz morskich kąpieli? ;-)
>>
>> Lubię, ale te morskie, to bez szamponu się odbywają i nie ma co płukać:)
>
> Jak się fala dobrze spieni to jak szampon ;-P

No more tears

--

Paulinka

Michal Jankowski

unread,
Oct 16, 2008, 3:36:48 PM10/16/08
to
"Szpilka" <sylw...@tlen.pl> writes:

>>> Szybciej będzie po prostu prysznicem. 5 sekund polewania po
>>> łepetynie i po bólu :-)
>>
>> Jak Ci się dzieciak drze i wierzga, to nie do końca tak po bólu jest.
>
> No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)
> W tej chwili nauczył się juz przechylać głowę do tyłu, albo cały kłaść
> się w wodzie podparty tylko głową na moim ręku. Ale to od niedawna. A
> tak to lałam. Co miałam się bujać w jakieś ściereczki i gąbeczki jak

A ja przy kazdej takiej okazji radze sprobowac polewac dziecku glowe
pochylona _do przodu_.

MJ

Stalker

unread,
Oct 17, 2008, 1:20:11 AM10/17/08
to
Szpilka pisze:

>>> No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)

>> Ja siłowych metod ogólnie nie lubię.

> Ale ja przy tym siły nie używam. :-) Nawet dziecka trzymać nie trzeba.

No to jak ty go lejesz?

> Trzymam prysznic ;-)

Dżizas, prysznicem go tłuczesz? :-)

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 2:19:07 AM10/17/08
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd85f2$81s$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:

>>
>> Nie chcę mysleć co by się stało jakby się w tym zlewie poslizgnął. Brrrr
>
> Ja mam ten komfort, że widzę co wyczyniają w wannie.

Szczęściara. Ja nie mam wi-fi w łazience ;-)

Qra

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 2:20:04 AM10/17/08
to
Użytkownik "Szpilka" <sylw...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:gd7utq$v84$1...@node1.news.atman.pl...

>
> No, ja własnie muszę siedzieć i pilnować. Ale nie dlatego że chlapią (bo
> to zawsze wytrzeć można), a raczej chlapie - Maciek. Dzisiaj przy
> wieczornej kąpieli po coś wyszłam z łazienki, a Maciek sam sobie po pastę
> do zębów sięgnął. Pasta stała na półce pod lustrem nad zlewem. Zlew obok
> wanny. Z wanny nie sięgał. Więc wlazł do zlewu. I na to ja weszłam do
> łazienki - i zamarłam.
> Nie chcę mysleć co by się stało jakby się w tym zlewie poslizgnął. Brrrr

Na dzieciach goi się jak na psie :-)

Qra, z własnego doświadczenia

niemagda

unread,
Oct 17, 2008, 2:29:04 AM10/17/08
to
Paulinka <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał(a):

> Ja mam ten komfort, że widzę co wyczyniają w wannie.

To dobrze. Ale powinnaś jednak być blisko... Sory za nieprzyjemny zgrzyt, ale
nasza położna od obu chłopaków miała pod opieką też parę, której dziecko
(prawie dwuletnie) utopiło się w wannie. Mama wyszła do sypialni po ręcznik.
Andrea za każdym razem, jak wchodziła do naszej łazienki, mówiła "NIGDY nie
zostawiaj dziecka w wannie bez opieki!!!" (nieco blada). Nie docierało to do
mnie, prawdę mówiąc, dopóki kiedyś Kuba omal się nie utopił. Dziecko chodzi na
basen od trzeciego miesiąca życia, w wannie była mata antypoślizgowa, wody
może ze 30 cm na dnie, a ja siedziałam obok i czytałam książkę. Stracił
równowagę, poleciał do tyłu, nie zdołał się podeprzeć i poszedł buzią pod wodę
- na plecach. Zerwałam się i go wyciągnęłam już na bezdechu (tylko chwilę, ale
jednak). Podkreślam, dziecko chodzi na basen i umie nurkować od ponad dwóch
lat, a ja byłam obok.

Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!

magda, traumatycznie

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

niemagda

unread,
Oct 17, 2008, 2:31:17 AM10/17/08
to
Qrczak <qr...@gazeta.pl> napisał(a):

> Tak mnie zainspirowałeś...
> http://www.tortypieluszkowe.com/pl/

Kto, na bogów, je pieluszki???

magda, to chyba trudno pokroić...

Stalker

unread,
Oct 17, 2008, 2:48:38 AM10/17/08
to
niemagda pisze:

> Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!

Całkiem niedawno mieliśmy tu przecież mały flejmik w tym temacie.
(Z tego co pamiętam też zresztą zapoczątkowany przez Artura Frydla)

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

Stalker

unread,
Oct 17, 2008, 2:49:12 AM10/17/08
to
niemagda pisze:

> Kto, na bogów, je pieluszki???
>
> magda, to chyba trudno pokroić...

To juz jest poporcjowane :-)

Stalker


--
www.pomocdlarenaty.pl

niemagda

unread,
Oct 17, 2008, 3:01:24 AM10/17/08
to
Stalker <spam...@stanowcze.nie> napisał(a):

> niemagda pisze:
>
> > Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!
>
> Całkiem niedawno mieliśmy tu przecież mały flejmik w tym temacie.
> (Z tego co pamiętam też zresztą zapoczątkowany przez Artura Frydla)

Oj, nie zauważyłam :-( (albo nie pamiętam, co na jedno wychodzi) ;-)

ma.

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 3:18:56 AM10/17/08
to
Użytkownik "niemagda" <mates...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gd9bbg$rds$1...@inews.gazeta.pl...

> Paulinka <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał(a):
>
>> Ja mam ten komfort, że widzę co wyczyniają w wannie.
>
> Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!

A takie nastoletnie można by już? Choć na momencik? :-)

Qra

niemagda

unread,
Oct 17, 2008, 3:36:16 AM10/17/08
to
Qrczak <qrka_a...@gazeta.pl> napisał(a):

> > Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!
>
> A takie nastoletnie można by już? Choć na momencik? :-)

Tylko, jeśli jest pełnoletnie i podpisze oświadczenie, że pouczone :-)

ma.

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 4:12:38 AM10/17/08
to
Użytkownik "niemagda" <mates...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:gd9f9g$k1n$1...@inews.gazeta.pl...

> Qrczak <qrka_a...@gazeta.pl> napisał(a):
>
>> > Więc: NIGDY nie zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!
>>
>> A takie nastoletnie można by już? Choć na momencik? :-)
>
> Tylko, jeśli jest pełnoletnie i podpisze oświadczenie, że pouczone :-)

No to jeszcze trochę mam (prze)chlapane.

Qra

Jarek P.

unread,
Oct 17, 2008, 7:15:26 AM10/17/08
to
On 17 Paź, 08:29, "niemagda" <matesza...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:

> równowagę, poleciał do tyłu, nie zdołał się podeprzeć i poszedł buzią pod wodę
> - na plecach. Zerwałam się i go wyciągnęłam już na bezdechu (tylko chwilę, ale

Że małego dziecka nie można zostawiać w wannie bez opieki - rzecz
oczywista, ale z tym bezdechem mam wrażenie, że trochę przesadzasz.
Wpadł pod wodę, na pewno się zachłysnął i zakrztusił, ale jeśli
faktycznie siedziałaś obok i zareagowałaś od razu, to moim czysto
teoretycznym zdaniem do bezdechu tutaj było bardzo daleko.

J.

Paulinka

unread,
Oct 17, 2008, 7:45:41 AM10/17/08
to
Qrczak pisze:

Ja mam łazienkę na przeciwko biurka z kompem. Uroki małych mieszkań ;)
--

Paulinka

Paulinka

unread,
Oct 17, 2008, 7:47:22 AM10/17/08
to
niemagda pisze:

Odległość od biurka do wanny to jakieś pi razy drzwi 4 kroki. Myślę, że
nawet gdyby któreś zanurkowało, zdążyłabym je wyciągnąć odpowiednio
wcześnie.

--

Paulinka

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 7:56:26 AM10/17/08
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd9uf9$q07$2...@nemesis.news.neostrada.pl...

> niemagda pisze:
>> Paulinka <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał(a):
>>> Ja mam ten komfort, że widzę co wyczyniają w wannie.
>>
>> To dobrze. Ale powinnaś jednak być blisko... [ciach] Więc: NIGDY nie
>> zostawiać dziecka w wannie bez opieki!!!
>
> Odległość od biurka do wanny to jakieś pi razy drzwi 4 kroki. Myślę, że
> nawet gdyby któreś zanurkowało, zdążyłabym je wyciągnąć odpowiednio
> wcześnie.

Znaczy czytasz nas tutaj niedokładnie i bez należytego namaszczenia. Wstyd!

Qra

Stalker

unread,
Oct 17, 2008, 7:58:11 AM10/17/08
to
Qrczak pisze:

> Znaczy czytasz nas tutaj niedokładnie...
> Qra

Was obie? Qro-Qrczaku? :-)

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

Qrczak

unread,
Oct 17, 2008, 8:14:29 AM10/17/08
to
Użytkownik "Stalker" <spam...@stanowcze.nie> napisał w wiadomości
news:gd9unm$qo1$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> Qrczak pisze:
>
>> Znaczy czytasz nas tutaj niedokładnie...
>> Qra
>
> Was obie? Qro-Qrczaku? :-)

Nas wszystkich tu piszących :-P

Qra, zapatrzony w cudzą psychę Kolego, niech się Kolega czepia swego
alter-ego

Stalker

unread,
Oct 17, 2008, 8:34:02 AM10/17/08
to
Qrczak pisze:

> Qra, zapatrzony w cudzą psychę Kolego, niech się Kolega czepia swego
> alter-ego

Już pierwsze moje ego jest tak wielkie, że nie jestem w stanie go
ogarnąć. A co dopiero dwóch na raz :-)

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

Paulinka

unread,
Oct 17, 2008, 10:11:48 AM10/17/08
to
Qrczak pisze:

Jak się kąpią albo śpią, to jedyny moment, żeby sobie w spokoju z
namaszczeniem poczytać :)

--

Paulinka

Artur Frydel

unread,
Oct 17, 2008, 1:58:22 PM10/17/08
to
Znalazłem coś takiego;
http://www.mothercare.com/gp/product/B000TJDOHI/sr=1-1/qid=1202769610/ref=sr_1_1?ie=UTF8&mcb=core

Czy ktoś wie gdzie w Polsce można kupić taki feature?

--
Artur 'Bzyk' Frydel
"Always look on the bright side of life."
My real mail is; artur.frydel on gmail.com

Szpilka

unread,
Oct 17, 2008, 3:14:55 PM10/17/08
to

Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd859n$gck$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

>>> Ja siłowych metod ogólnie nie lubię.
>>
>> Ale ja przy tym siły nie używam. :-) Nawet dziecka trzymać nie trzeba.
>> Trzymam prysznic ;-)
>
> Ale dzieciak czuje, że mu sie kuku robi.

E tam. Takie samo kuku jak wzięcie pod pachę awanturującego się w sklepie/na
ulicy zbuntowanego 2latka :-)
5 sekund i po bólu.


>>> Pamiętam jak mi babcia w dzieciństwie uszy myła, prawie mózg czułam;)
>>
>> E, bez porównania. Tak to mozna krzywdę zrobić, bębenek przebić czy coś.
>> A płukaniem głowy krzywdy (fizycznej) nie zrobisz.
>
> Ale być może trauma porównywalna. W superniuni były niezłe obrazki mycia
> głowy, coś jest na rzeczy.

W superniani to jakaś masakra. U mnie to tak nie wygląda :-)


>>>>> Ja też nie lubię mieć oczu zalanych wodą, nawet przez 5 sekund.
>>>>
>>>> To nie lubisz morskich kąpieli? ;-)
>>>
>>> Lubię, ale te morskie, to bez szamponu się odbywają i nie ma co płukać:)
>>
>> Jak się fala dobrze spieni to jak szampon ;-P
>
> No more tears

Ale woda słona ;-P

Sylwia

Szpilka

unread,
Oct 17, 2008, 3:16:08 PM10/17/08
to

Użytkownik "Stalker" <spam...@stanowcze.nie> napisał w wiadomości
news:gd97pb$jv7$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> Szpilka pisze:
>
>>>> No mój wierzgał. I lałam. I żyje. :-)
>
>>> Ja siłowych metod ogólnie nie lubię.
>
>> Ale ja przy tym siły nie używam. :-) Nawet dziecka trzymać nie trzeba.
>
> No to jak ty go lejesz?

Z góry ;-P


>> Trzymam prysznic ;-)
>
> Dżizas, prysznicem go tłuczesz? :-)

Prysznicem najlepszy efekt :-D

Sylwia

Szpilka

unread,
Oct 17, 2008, 3:18:04 PM10/17/08
to

Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
news:2nljwo7...@ccfs1.fuw.edu.pl...

Ja lałam w momencie jak już był za duży na trzymanie go w kąpieli w pozycji
poziomej, a za mały na zrozumienie głowa do tyłu/do przodu. Więc to płukanie
'na siłę' trwało jakiś czas tylko. W tej chwili już potrafi przechylić głowę
do tyłu i płukanie nie sprawia żadnego problemu.

--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)

Szpilka

unread,
Oct 17, 2008, 3:20:29 PM10/17/08
to

Użytkownik "Paulinka" <paulinka503@precz_ze_spamem.wp.pl> napisał w
wiadomości news:gd85f2$81s$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:

>>>>> Qra, a jak szybko można tym wannę opróżnić... wylewając na podłogę...
>>>>
>>>> Dosyć szybko można wannę opróżnić gąbką
>>>
>>> A potem się prawie zabić, wyciągając dziecię z wanny.
>>
>> No, ja wczoraj zaliczyłam poślizg. Ale nie po dzieciach tylko po moim
>> nieślubnym, co mu się prysznic przekręcił i łazienkę zalał.
>
> HA! Trzeba trenować drania, że się wiesza mokry ręcznik do wysuszenia i
> wyciera podłogę. Ja mam takiego drania, co mi wiecznie o tym przypomina...

Nie, no to mój pamięta. To nie było po jego kąpieli tylko w trakcie. On się
kąpał, ja wykonywałam przy lustrze jakieś czynności upiększające ;-) I jak
zrobiłam kroka to zaliczyłam poslizg.

Sylwia

niemagda

unread,
Oct 17, 2008, 3:21:22 PM10/17/08
to
Artur Frydel <spam...@mowimy.nie> napisał(a):

> Znalazłem coś takiego;
> http://www.mothercare.com/gp/product/B000TJDOHI/sr=1-1/qid=1202769610/ref=sr_1_


> 1?ie=UTF8&mcb=core
>
> Czy ktoś wie gdzie w Polsce można kupić taki feature?
>

Rozgrzej porządnie plastikowy dzbanek i wegnij ściankę do środka...

magda, a ja myślałam, że Stalker dowcipy robi...

Maseł

unread,
Oct 19, 2008, 5:46:38 PM10/19/08
to
Paulinka wrote:
> Artur Frydel pisze:
>
>> Pozycja pozioma odpada. Mała nie daje się układać w wanience, ma własną
>> koncepcję kąpieli i jakiekolwiek próby układania jej w wannie kończą się
>> szamotaniną, no i niepotrzebnym stresem dziecka. Generalnie to Ania lubi
>> się kąpać na siedząco (bawiąc się wodnymi maskotkami), lub wstaje i
>> brodzi
>> sobie w wodzie :) Spróbuję metod; a. na szybko i po żołniersku (czyli
>> ta z
>> wiaderkiem) b. delikatnie i sciereczką
>
> Ja problem z płukaniem głowy rozwiązałam w następujący sposób. Daję
> dzieciakowi mały ręczniczek, którym przykrywa sobie oczy, odchylam mu
> głowę lekko do tyłu i płuczę prysznicem.

Pielucha lepsza :-) - bez upewnienia sie, ze jest w poblizu w tym wieku
nie moglo byc mowy o zamoczeniu glowki. jak pielucha byla, to moznabylo
lac prycznicem ile sie chcialo, a pozniej szampon i splukiwanie z
pielucha szczelnie przycisnieta do oczu....

Pozdro

Maseł

Maciek

unread,
Oct 20, 2008, 6:45:26 AM10/20/08
to
niemagda pisze:

> może ze 30 cm na dnie, a ja siedziałam obok i czytałam książkę. Stracił
> równowagę, poleciał do tyłu, nie zdołał się podeprzeć i poszedł buzią pod wodę
> - na plecach. Zerwałam się i go wyciągnęłam już na bezdechu (tylko chwilę, ale
> jednak). Podkreślam, dziecko chodzi na basen i umie nurkować od ponad dwóch
> lat, a ja byłam obok.
Na bezdechu?? Musiałaś koniecznie rozdział skończyć?? Zakładkę sobie
kup! Swoją drogą lektura musiała być wciągająca, żeby tak rachubę czasu
stracić :->

--
Pozdrawiam
Maciek

0 new messages