mysza & (trzymamy bardzo mocno kciuki, że) myszka już też :-)
chciałabym sobie kupić jakiś krem
> właśnie przeciwko rozstępom. Czy któraś z Was mogłaby mi polecić jakiś
> dobry, mam na myśli sprawdzony na sobie, specyfik ?
Ja stosowałam krem Fissan i myślę, że dzięki niemu nie powstał mi żaden nowy
rozstęp (mam już z pierwszej ciąży). Ale mógł mi nie powstać też dlatego, że
tym razem pilnowałam swojej wagi i przytyłam mniej o 4 kilo niż przy
pierwszej ciąży (przy pierwszej przytyłam prawie 20 kg a rozstępy pojawiły
się pod sam koniec ciąży - więc chyba właśnie te 2 kilo, które przytyłam na
sam koniec, najbardziej mi zaszkodziły).
Pozdrawiam.
Agnieszka, mama Magdy (07.1995) i Bartka (06.2001)
Używałam 2ch kremów od ok 4go m-ca na przemian - Fissan - trochę ciężki więc
na noc, a rano lżejszy, szybko sie wchłaniający (co było szczególnie ważne w
gorętsze dni) firmy Vichy. I nie wim czy to natura czy właśnie te specyfiki,
ale po 2ch ciążach nie mam żadnego rozstępu.
pozdov
EMila
na prawie wszystkich specyfikach jest ograniczenie dot. miesiaca od ktorego
mozesz je sttosowac. Przewaznie jest to 4, 5 miesiąc. Do tego czasu mozesz
wcierac w brzuszek, piersi, pupe i uda oliwkę, ktora z pewnoscia nie
szkodzi.
ja zaczelam od 4 miesiaca(teraz jestem w 28 tygodniu). Uzywalam na zmiane
marbet(osobno do piersi i reszty ciala) oraz vichy. Ten do piersi zaczelam
stosowac troszke wczesniej. Niestety- o ile na pupie, nogach i brzuchu nie
mam ani jednego rozstepu, o tyle na piersiach- cale dzikie stada czerwonych
rozstepow. Po prostu taka moja uroda.
Pojawienie sie rozstepow jest bowiem zdecydowanie kwestia indywidualna,
czesto niezalezna od stosowanych specyfikow. co nie znaczy jednak ze nie
trzeba ich stosowac- wrecz przeciwnie. Trzeba postepowac zgodnie z "nakazem"
mojego lekarza - po ciaży wyglądąc rownie dobrze jak przed nia:)
pozdrawiam goraco
ewa
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci
Pozdrawiam
Dorota
Użytkownik "mysza" <mysza....@wp.pl> napisał w wiadomości
news:av6an8$s8i$1...@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
Ja tez uzywałam w ciazy Gerbera (i chyba jeszcze jeden jakis specyfik, ale
nie pamietam jego nazwy). Używałam go jednak niezbyt intensywnie, bo mialam
najpierw zagrozenie poronieniem, a potem zagrozenie przedwczesnym porodem, i
bałam sie zbytnio manitulować przy brzuchu, zeby nie wywołac jakis skurczy.
Rozstepów nie mam, ale myślę, ze w tej kwestii najwazniejsze jest to, zeby
zbytnio nie przytyć, a raczej nie przytyć zbyt gwałtownie, no i ewentualnie
predyspozycje gentetyczne.
Pozdrawiamy z Wałcza
Ania i 2-letni Sławek