Czy ktoś się orientuje, czy naloty ZUSu na ciężarne leżące na L4 odbywają
się też w niedzielę? Nie chcę kombinować, ale wybrałabym się na półgodzinny
spacerek wokół osiedla, jest taka cudna pogoda i czuję się w miarę dobrze.
Ale znając mojego pecha, wtedy własnie do moich drzwi zastuka kontrola...
Ech, jestem zastraszona...
Pozdrawiam. Agutek
Idź na spacer,nie przejmuj się zawsze znajdziesz wytłumaczenie 0,5
godzinnej nieobecności.
Gosia
> Ech, jestem zastraszona...
Oj, tak, oj tak!
Uszy do góry! i na spacer! korzystać z pięknej pogody jak na listopad!
--
Pozdr.
Monika & Dominika (20-02-2003)
To konto służy tylko dla grup dyskusyjnych.
Prywatne pisz na adres: monika (małpa) ask33 (kropka) net
Czy oni rzeczywiscie tak kontroluja????
W takim razie zaczynam rozumiec skad pusta kasa w ZUSie :-(
magda
Nie chcę wprowadzaćdezinformacji, ale podobno kontrole odbywają się w
godzinach pracy Urzędów. Tak przynajmniej jest w Urzędzie Skarbowym.
--
pozdrawiamy
Ewa i Julka (22.08.02)
Kraków
http://buziek.fr.pl
Nie wydaje mi sie, zeby pracownicy ZUS-u byli az tak nadgorliwi (nikt im za
to nie placi!)
Z reguly to ZUS wzywa do siebie na kontrole.
Tak bylo i w moim przypadku, niestety od poczatku ciazy musialam byc na
zwolnieniu
- wezwali mnie w 5-tym m-cu, nie bylo tak zle!
I na spacerki w dzien roboczy i swieta tez chodzilam.....
Pozdrawiam
Monika (i Kamilka - 09.01.04)- juz niedlugo:)))))))
Czy oni rzeczywiscie tak kontroluja????
> W takim razie zaczynam rozumiec skad pusta kasa w ZUSie :-(
Nie slyszalam ,zeby kontrolowali chodzac po domach,ale maja takie
prawoMa to, na celu sprawdzenie, czy zwolnienie lekarskie jest
wykorzystywane zgodnie z zaleceniem lekarskim.Gdyby bylo inaczej jest
podstawa, do odmowy wyplaty swiadczen.ZUS jednak sie nie porywa, na
takie sprawdzanie,bo latwo sie wybronic z "musi lezec"np.jestes sama
robisz zakupy,lezysz u tesciowej,mamy itd,itp.Zreszta zaklad pracy,tez
moze sprawdzic,jak wykorzystujesz zwolnienie lek.
Gosia
Użytkownik "Gosia Plitnik" <plitni...@op.pl> napisał w wiadomości
news:bpo8r9$i51$1...@news.onet.pl...
> Nie slyszalam ,zeby kontrolowali chodzac po domach
A ja nawet znam taki przypadek;)
--
Pozdr. Ewa
Z tego co wiem, jesli nie ma kto np. zrobic Ci zakupów to mozesz wyjść i
niby je robic...
Bo np. jak mieszkasz sama i nie masz nikogo yo kto przyniesie zakupy ....
--
pzdr,
freelance
> Czy ktoś się orientuje, czy naloty ZUSu na ciężarne leżące na L4 odbywają
> się też w niedzielę?
Podobne pytanie zadałam w Dziale Rachuby mojego pracodawcy. Pani mi
powiedziała, że jak pracodawca zatrudnia więcej niż 20 (chyba) osób, to
przywilej/obowiązek kontroli chorego pracownika przechodzi na zakład pracy.
Ale wiadomości tej nie weryfikowałam u źródła (w ZUS). Więc jeśli Twój
pracodawca (jeśli masz takowego, a nie jesteś sama sobie sterem, okrętem) to
"ludzki pan" i ma więcej niż 20 osób, to chyba nie musisz się martwić.
Pozdrawiamy, Aga i Kropki (Adaś i Oleczek 24.04.2003)
>Gosia Plitnik wrote:
>> nie przejmuj si? zawsze znajdziesz wyt?umaczenie 0,5
>> godzinnej nieobecno¶ci.
>
>Czy oni rzeczywiscie tak kontroluja????
Tak.
Mój teść miał zwolnienie na pękniętą kość ręki (miał ją w gipsie).
Siedział w domu, ale pewnego dnia po prostu coś im sie w domu skończyło
(bodajże chleb) i wyszedł dosłownie na 15 mintu do sklepu za rogiem po
tenże chleb.
Musiał iść bo nie miał kto - ja na drugim końcu Krakowa, mój mąż i jego
brat z żoną w pracy...no przecież teściowa sama nie pójdzie.
Więc ubrał się, wyszedł i wtedy przyszedł facet z kontroli.
Teść miał potem nieprzyjemności w pracy - ale wytłumaczył, że w ich
przypadku pomimo zwolnienia ktoś po zakupy iść musiał i dobrze sobie
zdają sprawę jaka jest u nich sytuacja w domu.
No i wszystko na szczęście dobrze się skońćzyło.
M
> Nie slyszalam ,zeby kontrolowali chodzac po domach,ale maja takie
> prawo.
Chodzą, chodzą :) Znajomą złapali w ten sposób w pracy na L-4.
Ewa.
--
"I ja uważam, że to wszystko nie jest dziełem przypadku, tylko sprawę
finansuje np. producent mleka sojowego" (c) Marysia
> Chodzą, chodzą :) Znajomą złapali w ten sposób w pracy na L-4.
Z jednej strony dobrze:-)za dużo osób sobie siedzi na lewym
zwolnieniu,no a z drugiej zawsze może trafić na "niewinną duszyczkę"
,dlatego mój lekarz napisał po prostu "może chodzić"wtedy sprawa
jasna.
Gosia
rozumiem ze bylas cala ciaze na zwolnieniu?
czy nie mialas zadnych problemow w zwiazku z tym (komisja ZUS itp)?
slyszalam ostatnio ze nie mozna byc dluzej niz 180 dni i nie wiem czy ciazy
tez to dotyczy
pozdrawiam
ika
>slyszalam ostatnio ze nie mozna byc dluzej niz 180 dni i nie wiem czy ciazy
>tez to dotyczy
mozna dluzej niz 180 dni..
tyle ze wtedy chca dodatkowych papierkow (karmienie biurokracji)
jak zona byla w ciazy i na zwolnieniu to gdzies po 6 miesiacach
przyslali jakis papier/formularz - wypelnil go lekarz i odeslal do ZUS
(chyba zalaczal tez historie "choroby") .
Zadnych komisji/ogledzin/sprawdzania nie bylo..
Po prostu zwolnienie powyzej 180 dni jest troche inaczej traktowane,
a jak wiadomo ciaza jest specyficzna jednostka chorobowa ;-)
i konczy sie nie dluzej niz po 9 miesiacach
(no w specyficznych przypadkach 9 miesiecy + pare dni/tygodni)
pozdrawiam,
Cyb
dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam
ika