@ napisał(a):
> >> Od razu Ci powiem, �e jednak wola�bym dosta� mimo, �e nie
> >> dostawa�em.
> > Chodzi - i ka�dy doskonale to wie (nawet Ty) - o przypadki bardziej
> > ekstremalne ni� klapsy. A prawo jakby nie rozr�nia czy to sporadyczny
> > klaps, czy walenie g��wk� dziecka o pod�og�. Dziecko idzie won
> > od rodzic�w
> > co w przypadku klapsa b�dzie wi�ksz� traum� dla ca�ej rodziny
> > niďż˝ sam
> > klaps.
> >
> >
> > --
> > Pozdrawiam,
> > *Habeck*
> > /Ka�da rzecz ma dwie strony. Fanatycy widz� tylko jedn�/
> > - Schutzbach
>
> Nie cwaniaczku, stwierdzenie �e postuluj� przeciwko prawu ci, kt�rzy
> katuj� dzieci jest prawdziwe, tak samo jak stwierdzenie �e kto� jest
> wariat. Wariat mo�e si� t�umaczy� �e jest przez system prze�ladowany,
> a wcale nie jest, bo fakty pokazuj� z jego zachowania �e jest wariatem
> i trzeba go leczy�, twoje dywagacje powypuszcza�yby wszystkich
> oszo�om�w z zak�ad�w psychiatrycznych. Tak wi�c tu jest tak samo, to
> prawo nikogo nie prze�laduje opr�cz patologii, kt�ra tak si� dobrze
> czu�a napierdalaj�c dzieci i teraz protestuj�c. Masz Hiszpanie,
> Australie, Irlandie, ca�y czas doniesienia o odbieraniu przez kler
> dzieci, bo takie rzeczy staj� si� mo�liwe, gdy dziecka nie zabezpiecza
> �adne jego prawo. Masz opisy przez jakie piek�o przechodzi�y dzieci
> b�d�c w sieroci�cach kleru, bo tu znowu dziecko by�o nikim. Mamy
> mn�stwo patologii w domach i dlatego ta patologia si� do tego posuwa
> bo dziecko jest niczym �edne prawo go nie chroni. W momencie
> wprowadzania praw dla dzieci zacze�y wycofywa� si� patologie
> dokonywane wcze�niej, bo zosta� ucywilizowany ten region i �aden
> urzednik nie zabiera dzieci z dom�w przez klapsa, jest to ostateczno��.
>
> --------------------------------------------------------------------------
>
> >"Nie cwaniaczku, stwierdzenie �e postuluj� przeciwko prawu ci, kt�rzy
> >katujďż˝ dzieci jest prawdziwe..."
> Ja na ten przyklad postuluje przeciw takiemu prawu - a udowodnij mi
> "cwaniaczku", ze choc jednym palcem zrobilam swojemu dziecku krzywde. Nigdy
> dziecka nie uderzylam i nigdy nie zamierzam tego zrobic.
> Prawo nie zawsze jest sluszne, ot co.
>
> >"...to prawo nikogo nie prze�laduje opr�cz patologii, kt�ra tak si� dobrze
> >czu�a napierdalaj�c dzieci i teraz protestuj�c."
> POWAZNIE ? Uwazasz, ze to wlasnie prawo jest skuteczne wobec "patologii"?
> Chyba sie dziecko, za duzo marketingu naogladales, a zycia wokol siebie nie
> widzisz... Po pierwsze - ta Twoja "patologia" ma gleboko w dupie prawo i
> jego zakazy. Swiadomosc prawna do tych kregow nie dociera. Ustawa o zakazie
> znecania sie nad zwierzetami weszla juz dobra chwile temu. I co - pomoglo ?
> A po drugie - powiedz mi, czego sie maja obawiac zwyrodnialcy �aduj�cy swoje
> dzieci ? Jakie sankcje za uderzenie dziecka przewiduje to, tak bronione
> przez Ciebie prawo ? W jaki sposob tak naprawde chroni dzieci przed przemoca
> ? Bo chyba nie wierzysz wylacznie w moc magicznego zaklecia pt. "dzieci bic
> nie wolno" zawartego w ustawie?
>
> >"Masz opisy przez jakie piek�o przechodzi�y dzieci b�d�c w sieroci�cach
> >kleru, bo tu znowu dziecko by�o nikim."
> A sadzisz, ze w domach dziecka, pogotowiach opiekunczych i tego typu
> "interwencyjnych" placowkach jest inaczej ? Kim niby tam jest dziecko ?
> Kolejnym "przypadkiem". Chyba nie jestes na tyle naiwny, aby sadzic, ze
> kazdy dzieciak, odebrany rodzinie, znajduje w takich placowkach "cieplo
> domowego ogniska", co ?
>
> >"W momencie wprowadzania praw dla dzieci zacze�y wycofywa� si� patologie
> >dokonywane wcze�niej, bo zosta� ucywilizowany ten >region..."
> Kurwa, pokaz mi choc jeden przyklad, ze ta kretynska ustawa cokolwiek
> zmienila w traktowaniu dzieci przez "patologie"... Tak jak sie nie wahaja
> przypier...c psu �opat�, bo za glosno szczeka, tak samo sie nie zawahaja
> st�uc dziecka czymkolwiek co znajda pod reka. Bo takie maja widzimisie, bo
> wstali lewa noga albo znow wodki brak.
>
> Kto ma bic dzieci - bic je dalej bedzie, a ustawa majaca niby przeciwdzialac
> przemocy NIC nie zmieni, dopoki bedzie w dotychczasowej formie.
> A tym, ktorzy dzieci szanuja, kochaja i traktuja jak rownego sobie
> czlowieka- zadna ustawa potrzebna nie jest.
>
> Pozdrawiam
> @
Nikt nie zabiera dzieci za klapsa, to skąd ten szum jak nie patrzenie
własnego dupska? Zabranie dziecka to ostateczność. Porównaj zachowania
kleru do dzieci z obecną sytułacją gdzie mają prawa i nie wolno
naruszać dziecka nietykalności. Dlaczego kler dopuścił się takich
zbrodni_bo dziecko jest nikim, nie ma praw. Dlaczego nas to szokuje,
bo żyjemy już w świecie gdzie dziecko jest istotą czującą i ma
zapewnione prawa. Bardzo dużo się zmieniło, tam gdzie nie ma praw
chroniących dzieci_pracują w kopalniach, wysyłane na wojny, gwałcone,
sprzedawane, wykorzystywane. I wy walczycie o taki świat, bo w takim
świecie jest powszechne przyzwolenie na katowanie dzieci.