Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Połknięta guma do żucia

321 views
Skip to first unread message

Maja Krężel

unread,
Apr 2, 2001, 7:43:05 AM4/2/01
to
Martyna połknęła dziś rano pół "Orbita" (dla dzieci) podarowanego jej
wspaniałomyślnie przez 5-letniego "nazeconego". Stało się to niestety wskutek
naszej nieuwagi - mojej i mamy chłopca.
Czy powinnam coś zrobić z tym fantem (tzn. połkniętą gumą)? Martyna na razie
czuje się normalnie i nie skarży się na ból brzucha. Czy mogę liczyć na to, że
nic jej nie będzie?
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna/33m
* Jasiek/2m

sve...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 2, 2001, 8:22:02 AM4/2/01
to
> Martyna połknęła dziś rano pół "Orbita" (dla dzieci) podarowanego jej
> wspaniałomyślnie przez 5-letniego "nazeconego". Stało się to niestety wskutek
> naszej nieuwagi - mojej i mamy chłopca.
> Czy powinnam coś zrobić z tym fantem (tzn. połkniętą gumą)? Martyna na razie
> czuje się normalnie i nie skarży się na ból brzucha. Czy mogę liczyć na to, że
> nic jej nie będzie?


Z doswiadczenia wiem, ze nic jej nie bedzie. Björn polknal kilka gum - i nic mu
nie bylo.

Anna

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ania

unread,
Apr 2, 2001, 8:24:59 AM4/2/01
to
Nie martw się, Zuzia też już kilka z nich połknęła i jak narazie żyje i
czuje się nieĽle:))
Ania
Zuzia 4,5 roku
Maleństwo (-4 tygodnie)

fragles

unread,
Apr 2, 2001, 9:14:37 AM4/2/01
to

Użytkownik Maja Krężel <og...@friko.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9a9oop$i2i$1...@news.tpi.pl...

> Martyna połknęła dziś rano pół "Orbita" (dla dzieci) podarowanego jej
> Czy powinnam coś zrobić z tym fantem (tzn. połkniętą gumą)? > nic jej nie

> --
> Pozdrawiam
> Maja
> * Martyna/33m
> * Jasiek/2m
> Nie ma powodu do zmartwień, moje młodsze połknęło już mnóstwo gum i na
razie ma się dobrze. Koniecznie chciał żuć gumy tak jak jego starszy brat i
w momencie gdy już mu się to nudziło po prostu połykał. Nie sposób było go
uchronić od tego, brat był szybszy.
Basia

Asias

unread,
Apr 2, 2001, 10:12:11 AM4/2/01
to
Użytkownik Maja Krężel <og...@friko.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9a9oop$i2i$1...@news.tpi.pl...
> Martyna połknęła dziś rano pół "Orbita" (dla dzieci) podarowanego jej
> wspaniałomyślnie przez 5-letniego "nazeconego". Stało się to niestety
wskutek
> naszej nieuwagi - mojej i mamy chłopca.
> Czy powinnam coś zrobić z tym fantem (tzn. połkniętą gumą)? Martyna na
razie
> czuje się normalnie i nie skarży się na ból brzucha. Czy mogę liczyć na
to, że
> nic jej nie będzie?

Co Ty, Maja?! Nigdy sama nie połknęłaś gumy? Na pewno nic jej nie
będzie:) Ja połykałam i gumy i pestki od wiśni(wstydziłam się wypluć;) )
i pamiętam moją biedną mamę która z polecenia lekarza z pogotowia
(wrazliwi nie czytać) przez trzy dni grzebała patyczkiem w moich kupkach
czy wszystko wydaliłam ;)
--
Pozdrawiamy
Asia Slocka, Emilka20tyg, Krakow
******************
http://www.pajacyk.pl/
Klikając w pusty brzuszek Pajacyka, codziennie, w ciągu kilku sekund,
możesz podarować głodnym dzieciom w Polsce ciepły posiłek
i nie wydajesz przy tym pieniędzy.

Maja Krężel

unread,
Apr 3, 2001, 7:56:02 AM4/3/01
to
Asias napisała

: Co Ty, Maja?! Nigdy sama nie połknęłaś gumy?

Sęk w tym, że różne rzeczy łykałam (zwłaszcza pestki, z tego samego powodu, co
Ty ;~), ale gumy nigdy nie. Ale już jestem spokojna, bo doba minęła i nic się
nie dzieje. Zresztą pocieszyliście mnie tu wszyscy, że łykanie gumy jest
"normalną" sprawą u dzieci ;~)
Najgorsze, że Martyna poznała już, co to jest guma do żucia i molestuje mnie od
wczoraj, żeby jej to kupić.

Ania Wozniak

unread,
Apr 3, 2001, 4:05:04 PM4/3/01
to

Maja Krężel wrote:

> Sęk w tym, że różne rzeczy łykałam (zwłaszcza pestki, z tego samego powodu, co
> Ty ;~), ale gumy nigdy nie. Ale już jestem spokojna, bo doba minęła i nic się
> nie dzieje. Zresztą pocieszyliście mnie tu wszyscy, że łykanie gumy jest
> "normalną" sprawą u dzieci ;~)
>

Witaj Maju,
Jak sie okazuje lykanie gumy do zucia jest "normalna" sprawa nie tylko u dzieci.
Moj maz odkad tylko poznal gume do zucia, nie wypluwa jej tylko zawsze lyka.
Potrafi tak "zalatwic" w 10 minut cala paczke. Proceder ten trwa juz ponad 27 lat
i nic...
A tak swoja droga to jest to lepsze niz przyklejanie ich gdzie popadnie ;-)))
Pozdrawiam,
Ania i Szymek (09.02.2001)

Nieradek

unread,
Apr 4, 2001, 2:55:21 AM4/4/01
to

Użytkownik Maja Krężel <og...@friko.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9acmvl$a4r$2...@news.tpi.pl...
> Asias napisała
>
(CIACH)

> Najgorsze, że Martyna poznała już, co to jest guma do żucia i molestuje
mnie od wczoraj, żeby jej to kupić.
> --
> Pozdrawiam
> Maja
> * Martyna/33m
> * Jasiek/2m
>

I to nie skończy się tak szybko, niestety :-). U nas doszło do tego, że
każdego ranka idąc z Martą do przedszkola zmuszona byłam kupować jedną
paczkę tych różowych Orbitów. Dziecko było szczęśliwe, głośno mlaskało w
autobusie i na ulicy aż w końcu Marty kumple z przedszkola odkryli :-), że
Marta miewa codziennie paczkę gum. Ponieważ Marta ma dobre serduszko, więc
aż (!) przez dwa dni dzieliła się w przedszkolu gumami, po czym trzeciego
dnia rankiem mówi do mnie tak:
- Mamo, nie kupowaj mi telaz gum.
- A dlaczego, już nie lubisz? - pytam się, bo się zszokowałam:-) - Marta nie
chce gum - to naprawdę było ciekawe :-)
- Nie, mamuś, bo oni (czyli koledzy i koleżanki z przedszkola) tez chcą gumy
i mi wsyskie zabielają. Tata mi kupi, jak będziemy sli do domku.
- Ale to bardzo ładnie z twojej strony, że się potrafisz podzielić gumami z
kolegami - chwalę ją, a przy okazji wyjasniło się jak Marta potrafi
skonsumować całą paczkę gum w ciągu dnia "roboczego" w przedszkolu :-).
Ale Marta już nie chciała mieć dobrego serduszka, bo mówi do mnie:
- Ale ja juz się podzieliłam wcolaj (czyt. wczoraj) i telaz nie musim juz im
dawać.

Jak się okazuje, bardzo szybko Marta stwierdziła, że na dłuższą metę sprawa
z gumami może być bardzo nieopłacalna :-) jeśli ma się tylu znajomych,
którzy też uwielbiają ruszać szczękami :-). No i przynajmniej nie kupuję już
codziennie paczki gum.

--
Pozdrawiam serdecznie,
Kasia i Marta (3 lata 6 m-cy)

PS. I muszę się przyznać, że ja namiętnie połykam gumy :-).


krys

unread,
Apr 2, 2001, 2:08:08 PM4/2/01
to

"Maja Krężel" <og...@friko.onet.pl> napisał (a) ...

Czy mogę liczyć na to, że
> nic jej nie będzie?

Możesz. Marcin połknął kiedyś całą paczkę , bo wiedział, że nie
można;-). Dziadek dostał obskok i od tamtej pory połyka gumy
pojedynczo;-). To oczywiście żart, już nie połyka;-)
--

______________________________
Pozdrawiam,
Justyna, Iza(7,9) & Marcin(3,10)


Elzbieta

unread,
Apr 4, 2001, 3:56:09 PM4/4/01
to

Jak się okazuje, bardzo szybko Marta stwierdziła, że na dłuższą metę
sprawa
z gumami może być bardzo nieopłacalna :-) jeśli ma się tylu znajomych,
którzy też uwielbiają ruszać szczękami :-). No i przynajmniej nie
kupuję już
codziennie paczki gum.


Mimo to budzet rodzinny i tak ulega uszczupleniu, bo jesli dobrze
zrozumialam to teraz tata kupuje Marcie gumy w drodze do domu, ale
teraz pewnie wystarczaja na dluzej.


--
Pozdrawiam serdecznie,
Kasia i Marta (3 lata 6 m-cy)

Elzbieta, Kacper 2,3
Ps. Kasiu juz po przeprowadzce?


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci

Mrowka

unread,
Apr 5, 2001, 3:05:34 AM4/5/01
to

krys napisał(a) w wiadomości:
<7f3646fabe2628516e0e7016cd0be6c4@_krys_.h16e7c7c2.invalid>...

>
>"Maja Krężel" <og...@friko.onet.pl> napisał (a) ...
>Czy mogę liczyć na to, że
>> nic jej nie będzie?
>
>Możesz. Marcin połknął kiedyś całą paczkę , bo wiedział, że nie
>można;-). Dziadek dostał obskok i od tamtej pory połyka gumy
>pojedynczo;-). To oczywiście żart, już nie połyka;-)
>--
A moja Patrysia,polknela kiedys gume i wymiotowala co chwila.Poszlysmy do
lekarza i wyszlysmy od niego ze skierowaniem do szpitala(chodzilo o
odwodnienie),ale tuz po opuszczeniu przychodni,cora zwymiotowala gume i
koszmar sie skonczyl(obylo sie bez szpitala).Magda.


0 new messages