Mam do szanownego gramium pytanie czy ktos moz z was borykal sie z takim
problemem.
Maluszek wymiotuje raz na kilka dni ale tylko !! rano. Lekarka powiedziala
ze przy silnym odbiciu moe jeszcze nie panowac nad swoim zoladkiem. Moja
Zonka twierdzi ze czasam za szybko po karmieniu kladziemy go do luzka i maly
jeszcze nie "beknol" - ale jemu czasami wogole sie nie odbija.
Poza tymi dziwnymi wymiotami maluszek rosnie nam w oczach i jest
najcudowniejszym przezyciem jakiego kiedykolwiek doznalem.
Pozdrawiam wszystkich rodzicow i czekam na odpowiedzi,
Grzes - Tata prawie 3 tygodniowego Maciusia.
Jesli dziecko bylo zbadane i lekarka nic nie stwierdzila, to jestem
pewna, ze nie musicie sie niczym martwic.
Jesli dzieje sie to rano, tylko rano, najprawdopodobniej synek je zbyt
lapczywie i polyka wiecej powietrza. Potem, przy probie odbicie zdarza
sie, ze zwymiotuje.
Sa 2 sposoby na odbicie: 1- zrobic to od razu, po jedzeniu, pionizujac
dziecko, poklepujac je, noszac, az do skutku. 2- polozyc po karmieniu do
lozka na pare minut, nie zostawiac samego. Po dluzszej chwili, gdy mleko
ulezy sie w zoladeczku, spionizowac.
PS: mlodzi rodzice bardzo czesto skarza sie na wymioty. Wydaje mi sie,
ze i dzieci i rodzice musza sie nauczyc jak sobie radzic z duza iloscia
polknietego powietrza. Przychodzi to z czasem.
magda
> Moje malenstwo ma dziwny zywczaj ( nie dzieje sie to codziennie )
> wymiotowania rano po pierwszym porannym karmieniu. Najgorsze jest to ze
nie
> zdaza sie to codziennie tylko nieregularnie. Wy
> mioty poprzedzone sa albo ulaniem sie pokarmu albo silnym beknieciem.
(CIACH)
> Pozdrawiam wszystkich rodzicow i czekam na odpowiedzi,
> Grzes - Tata prawie 3 tygodniowego Maciusia.
Macie po prostu malego Lakomczuszka ;-)))
Nasz Michas jest juz duzo wiekszy, ale i jemu zdarza sie zwymiotowac po
jedzeniu i to najczesciej wlasnie po silnym beknieciu. Nosimy Malego po
kazdym karmieniu przy wtorze jego zalosnego "Nie nie..." (tak to
przynajmniej brzmi ;-))) - broni sie przed tym straszliwie (bo przeciez
mleczko ucieka i sie marnuje ;-))), a kiedy jest juz "po wszystkim" to
radosnie sie smieje.
Dodam, ze przybiera na wadze w imponujacym tempie.
Pozdrawiam,
Slawka i Michal (2 miesiace i 3 tyg.; 7 kg)
Poznan
http://aurora.put.poznan.pl/~kucyk/michal.htm
: Poza tymi dziwnymi wymiotami maluszek rosnie nam w oczach i jest
: najcudowniejszym przezyciem jakiego kiedykolwiek doznalem.
Nie martw się (tym bardziej, że lekarka mówi to samo). Mój synek przez pierwsze
tygodnie ulewał i wymiotował tak obficie, że nawet podejrzewałam zwężenie
odźwiernika. Na szczęście USG wykluczyło tę przypadłość. Lekarze twierdzili, że
ten typ tak ma i już. Teraz Jasiek ulewa już dużo mniej, ale też zdarza mu się
haftować po szybszym i łapczywym ssaniu.
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna - prawie 3 lata
* Jasiek - 3 miesiące