Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

do mam chlopców - siusiak

105 views
Skip to first unread message

Julka

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
Witajcie !

Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia. Przez telefon inna pani doktor
poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze ok.).
Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a
takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskości" na cale zycie (o
powazniejszych skutkach boje sie myslec).
A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja
Wam lekarze/polożne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
Pocieszcie mnie prosze.
Pozdrawiam

Julka i Paweł (5 m za 3 dni)


--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.soc.dzieci
http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci

<ulank@poczta.onet.pl>

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
>
> Julka i Paweł (5 m za 3 dni)
>
>

Miałam ten sam problem :)
Moj Piotrus ma juz 10 m-cy.
Od 2 m-ca mial bakterie w moczu, bylismy u pediatry (kobieta) i nefrologa (tez
kobieta)i obie sugerowaly ze to infekcja drog moczowych. Pani pediatra
powiedziala ze dziecko naperwno ma stulejke.
Dopiero wizyta u chirurga miekkiego (facet) dala odpowiedz. Bakteria jest spod
napletka. Siusiaka nie dotykac, do 2 roku zycia nie sciagac napletka, ktory sam
sie odklei. To tyle. dodam ze przy tej niby infekcji nie bylo ani temperatury
ani zlego samopoczucia.

Beata B

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

ul...@poczta.onet.pl napisał(a) w wiadomości:
<6e26.000000...@newsgate.onet.pl>...

. Siusiaka nie dotykac, do 2 roku zycia nie sciagac napletka, ktory sam
>sie odklei. To tyle.


I to dziwne co piszesz. Bo ja Bartusiowi od bardzo dawna powolutku, przy
każdej kąpieli delikatnie ściągałam napletek. Aż któregoś dnia okazało się,
że ściągałam mu niewystarczająco i pani chirurg mu go naicinała. Po tym
fakcie dopóki ranka sie nie zagoiła, mój biedaczek płakał przy siusianiu,
ale w sumie trwało to dzień lub półtorej. Moczyłam go oczywiście w ciepłym
naparze z rumianku i miałam jakąś maść do smarowania - niestety nie pamiętam
juz nazwy.
Dzis juz jest wszystko ok, ale nadal przy kąpieli odciągam mu napletek, żeby
siusiaka dobrze wypłukać.

B.B. i bartuś (2i pół roczku)

Anna Kwiotek

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
bardzo rozne sa szkoly jezeli chodzi o siusiaka, jedni kategorycznie kaza sciagac napletek, inni absolutnie tego zabraniaja.
Z wlasnych doswiadzczen jako duzo starsza siostra brata, mama chlopca mowie sciagac.

Sory ale znam tak wiele dziewczyn, ktore tego nie robily i teraz sa problemy trzeba nacinac.

Misu tez mial te infekcje ale Furagina (nie pamietam dokladnie nazwy lekarstwa) pomogla i od jakis 2 lat nie bylo najmniejszego problemu z infekcja.
Staram sie sciagac napletek Misiowi raz na 3 miesiace (mniej wiecej), bardzo tego nie lubi ale dzieki temu jest wszystko okay.
Chodzilam w czasie ciazy na szkole rodzenia i rowniez tam uczono nas (Pani pediatra), ze napletek nalezy sciagac, nie za czesto ale raz na jakis czas.

kwiotuszek i Misiu (3l)

>>> <<ul...@poczta.onet.pl>@newsgate.onet.pl> 11/10/00 12:51PM >>>

Mysza

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Użytkownik <ul...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:6e26.000000...@newsgate.onet.pl...

> >
> > Julka i Paweł (5 m za 3 dni)
> >
> >
>
> Miałam ten sam problem :)
> Moj Piotrus ma juz 10 m-cy.
> Od 2 m-ca mial bakterie w moczu, bylismy u pediatry (kobieta) i nefrologa
(tez
> kobieta)i obie sugerowaly ze to infekcja drog moczowych. Pani pediatra
> powiedziala ze dziecko naperwno ma stulejke.
> Dopiero wizyta u chirurga miekkiego (facet) dala odpowiedz. Bakteria jest
spod
> napletka. Siusiaka nie dotykac, do 2 roku zycia nie sciagac napletka,
ktory sam
> sie odklei. To tyle. dodam ze przy tej niby infekcji nie bylo ani
temperatury
> ani zlego samopoczucia.

U nas było to samo: straszne bakterie (nie pamiętam nazwy, ale widziałam
minę lekarki jak oglądała wynik posiewu), uporczywie się Maksia trzymające
:((((
No i poradziła udać się do urologa-chirurga własnie z napletkiem.
Pan doktor - dość brutalnie - odsunął napletek, kazał nam po przyjściu do
domu oczyścić zalegającą pod nim mastkę (taka żółto-biała wydzielina) - po
"zmiękczeniu" oliwką, no i po jakimś czasie ponownie zrobić badania.
Przeżyliśmy jakoś to czyszczenie :(((, potem bezsiusiową (bał się i nie
sikał prawie 12 godzin ...) i prawie bezsenną noc, smarowanie siusiaczka
antybiotykiem ...

Dziś mija któryś miesiąc po zabiegu i jest OK.
Siusiaczek jest myty codziennie w kąpieli :))
Uważam, że nie ma co czekać do 2 roku życia, bo te bakterie mogą - podobno -
wpłynąć na "głębsze" zakażenie (a siusiaczek może się nie odkleić), ale -
oczywiście - co lekarz, to obyczaj. :))))

--
Pozdrawiamy.
Mad Max (20,5 msc)
& Agnieszka
Łódź
----
"Dla niewykształconych A to tylko trzy patyki".
Kubuś Puchatek

Tomasz Fidecki

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
Julka wrote:
>
> Witajcie !
>
> Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
> dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
> za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
> siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia. Przez telefon inna pani doktor
> poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze ok.).
> Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a
> takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskości" na cale zycie (o
> powazniejszych skutkach boje sie myslec).
> A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja
> Wam lekarze/polożne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
> Pocieszcie mnie prosze.
> Pozdrawiam
>
> Julka i Paweł (5 m za 3 dni)
>

Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jeśli do mam to do mam...

--
Tomasz Fidecki

Dirk Remmert

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Anna Kwiotek schrieb:


>
> bardzo rozne sa szkoly jezeli chodzi o siusiaka,

Moja lekarka powiedziala mi ze trzeba bardzo delikatnie sciagac i wymyc.
Grazyna

<ulank@poczta.onet.pl>

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
>
> I to dziwne co piszesz. Bo ja Bartusiowi od bardzo dawna powolutku, przy
> każdej kąpieli delikatnie ściągałam napletek. > B.B. i bartuś (2i pół roczku)
>

Moja lekarka pediatra tez kazala podczas kapieli sciagac napletek, ale chirurg
kategorycznie tego zakazal. Co robic ... :(
Pozdrowienia
Ula i Piotrus (31.12.99)


Anna Kwiotek

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
Sciagac, przeciez tam zbiera sie brud, kudelki z pieluchy, pozniej z majteczek.
Naprawde, nie chce sie wymadrzac, ale wszystkie moje kolezanki ktore tego nie robily mialy jakies problemy zsiusiakami swoich synow.

Kwiotuszek i Misiu (3l)
Naciecie jest bolesne a sikanie po tym zabiegiem graniczy z cudem (wiem z opowiadan nie z autopsji:-)) )
>>> <<ul...@poczta.onet.pl>@newsgate.onet.pl> 11/10/00 01:16PM >>>

Beata B

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Mysza napisał(a) w wiadomości: <8ugobs$rj7$1...@news.tpi.pl>...

>Uważam, że nie ma co czekać do 2 roku życia, bo te bakterie mogą -
podobno -
>wpłynąć na "głębsze" zakażenie (a siusiaczek może się nie odkleić), ale -
>oczywiście - co lekarz, to obyczaj. :))))


I oczywiście podpisuję się pod tym dwiema łapkami. Bartus jak mu "źle"
ściągałam to tez miał pod napletkiem taką białą wydzielinkę, którą wtedy
czyściłam. Teraz od kiedy mu ściągam normalnie, co kąpiel, nie ma żadnych
wydzielin.
Wydaje mi się, że płukanie jest lepsze od "nieruszania".
Apropos był tu kiedys temat o obrzezaniu i głównym powodem tegoż były
przesłanki higieniczne, stąd łatwo wysnuc wniosek, że pod napletkiem moga
gromadzić sie różne bakterie. No ale jak się ich pozbyć, jeśli nie czyścić,
czu tez płukac i myć zapobiegawczo???
Wiem, że nie jestem lekarzem, ale poradziałbym wizyte u jeszcze innego
specjalisty.

B.B. i Bartuś (2 i pół roczku)

Joanna Jozwiak

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Użytkownik Tomasz Fidecki <Tomasz....@jms.com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3A0BE5AC...@jms.com.pl...

> Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jeśli do mam to do mam...

Ja chętnie poczytam również tatusiów - proszę ... i czekam...
Aśka

Joanna Jozwiak

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Użytkownik Anna Kwiotek <Ania...@centertel.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:sa0bf6...@ngw.centertel.pl...

> Sciagac, przeciez tam zbiera sie brud, kudelki z pieluchy, pozniej z
majteczek.
> Naprawde, nie chce sie wymadrzac, ale wszystkie moje kolezanki ktore tego
nie robily mialy jakies problemy zsiusiakami swoich synow.

Ja nigdy tego nie robiłam i mój dziś już prawie 6 letni syn nie miał z tym
żadnych problemów.

--
Pozdrawiam

Asia
Łukasz (5,5l)
Olga (14,5m)
Lublin

"ola_joachimowska"_<akur@poczta.onet.pl>

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

> A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja
> Wam lekarze/polożne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
> Pocieszcie mnie prosze.
> Pozdrawiam
>
> Julka i Paweł (5 m za 3 dni)
>

PO prostu po kazdej kapieli nalezy odciagac napletek i popuscic pare kropelek z
nasaczonej przegotowana woda wyjalowionej gazy.
Pozdrawiam,
Ola i Michas (16 m.)


Marta W.

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to
> dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
> za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
> siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia.

Nam (tzn. naszemu Kubusiowi) tez tak sie stalo trzy miesiace temu. Nasz
lekarz powiedzial zeby posmarowac mascia (niestety nie pamietam jaka) i
wszystko sie ladnie zagoilo w pare dni. Ja Kubusiowi nic nie robie z
siusiakiem (wedlug zalecen naszego pediatry) i wszystko jest w porzadku,
tzn. zadnych infekcji.

Marta i Jakub (7 mies)


iwona staskiewicz

unread,
Nov 10, 2000, 3:00:00 AM11/10/00
to

Użytkownik Julka <jul...@poczta.wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:0a0301c04aa7$5261aa20$712a...@toshiba.notebook...

> Witajcie !
>
> Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
> dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
> za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
> siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia. Przez telefon inna pani doktor
> poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze
ok.).
> Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a
> takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskości" na cale zycie (o
> powazniejszych skutkach boje sie myslec).
> A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow
polecaja
lekarze/polożne lub co mówi Wasze doswiadczenie?

Mój starszy syn miał stulejkę.Pediatra przy bilansie dwulatka zauważył i
dostaliśmy skierowanie do chirurga.Pan chirurg dość mocno ściągnął napletek
i po krzyku.Nikt nigdy nie mówił mi ,że powinnam mu ściągać
napletek(oczywiście mam na myśli mojego syna, nie chirurga:-))))))).Podobnie
jest z młodszym synem.Przy ostatniej wizycie u pediadry sama powiedziała
mi,że napletka nie ściągamy , bo Filip jest jeszcze za mały.

Pozdrawiam
Iwona,Paweł(9l),Filip(5m bez 6 dni)


Daria Szymanska

unread,
Nov 11, 2000, 3:00:00 AM11/11/00
to
in article 3A0BE5AC...@jms.com.pl, Tomasz Fidecki at
Tomasz....@jms.com.pl wrote on 00-11-10 13.10:

> Julka wrote:
>>
>> Witajcie !
>>
>> Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
>> dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
>> za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu

>> siusiaka takie podluzne ranki-peśknieścia. Przez telefon inna pani doktor


>> poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze ok.).
>> Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a

>> takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskos´ci" na cale zycie (o


>> powazniejszych skutkach boje sie myslec).
>> A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja

>> Wam lekarze/poloz™ne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
>> Pocieszcie mnie prosze.
>> Pozdrawiam
>>
>> Julka i Pawe? (5 m za 3 dni)
>>
>
> Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jes´li do mam to do mam...

No to co na ten temat sadzi tatus?Moj syn ma 19m i ja mu napletka nigdy nie
sciagam , moze to blad.....

Pozdrawiam
Daria i Filip


Kasia Samsonowicz

unread,
Nov 11, 2000, 8:19:08 PM11/11/00
to

Użytkownik " iwona staskiewicz" <ikstas...@priv4.onet.pl> napisał w
wiadomości news:8uhps8$e0k$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik Julka <jul...@poczta.wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:0a0301c04aa7$5261aa20$712a...@toshiba.notebook...
> > Witajcie !
> >
> > Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest
problemem) -
> > dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi,
chyba
> > za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na
koncu
> > siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia. Przez telefon inna pani doktor

> > poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze
> ok.).
> > Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania
[ciach]
A ja,z niezbyt przyjemnych doświadczeń u starszego syna(teraz ma 11 lat)
Maxowi od samego początku tatuś(bo kąpiele to jego przyjemność)delikatnie
naciągał napletek.I tak po jakimś czasie można już było ściągać go
całkiem.Myślę że tu przede wszystkim chodzi o higienę.Pod skórką mogą się
zbierać różne nieczystości tym bardziej że mój synek już w dzień nie siusia
do pieluszki.I jak do tej pory wszystko jest w jak najlepszym porządku.Max
po za tym nie wyjdzie z wanny kiedy nie umyjemy siusiaczka.To już taki mały
rytuał jak mycie ząbków.Myślę że ta część męskiego ciała też jest bardzo
ważna i musimy wyrobić nawyk u naszych chłopców aby tam też się myć.
--
Pozdrawiam:)))
Kasia,Zbyszek
Oskar(6.12-11 lat.)i Maks(9.12-2 latka.)
Wrocław
sam...@hot.pl

AGULR

unread,
Nov 12, 2000, 3:00:00 AM11/12/00
to

Myślę że ta część męskiego ciała też jest bardzo
> ważna i musimy wyrobić nawyk u naszych chłopców aby tam też się myć.
> --
> Pozdrawiam:)))
> Kasia,Zbyszek
> Oskar(6.12-11 lat.)i Maks(9.12-2 latka.)
> Wrocław
> sam...@hot.pl

Zgadzam się w całej rozciągłości (nomen omen). Przecież dorośli mężczyźni
też muszą dbać o higienę tej części ciała!!! Swoim obu synkom myjemy w ten
sposób siusiaki podczas każdej kąpieli (2x dziennie), b. delikatnie
ściągając napletek.
I wszystko jest OK.

Agn.
(+ Roch 3,5 + Bruno 13 mies.)

iwona

unread,
Nov 13, 2000, 1:50:46 AM11/13/00
to

Użytkownik Joanna Jozwiak <Joanna....@anicasystem.com.pl> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:8ugqoc$eka$1...@helios.man.lublin.pl...
[...]

> Ja chętnie poczytam również tatusiów - proszę ... i czekam...
> Aśka
>
Witam !
Jestem tatusiem od lat prawie czterech; obiecałem sobie że się
nie odezwę i nie wytrzymałam ;)

1. Postępowaniez siusiakiem zależy od przypadłości:
1.1 jest ok.
róbta co chceta - ale najlepsze jest podejscie zdrowe. tzn. delikatnie
ściagać
raz na jakiś czas (nawet co 3 miesiące). Suisiaczek też rośnie i
zapobiegniecie
w ten sposób stulejce w przyszłości
1.2 stulejka
generalnie im szybciej tym lepiej DO UROLOGA
potem goto 1.1
1.3 napletek przyklejony do żołędzi
śiąganie samemu nic nie da. Zrobi się więcej krzywdy jak pomocy...
Samo się odkleja niezykle sporadycznie....
Urolog pomoże - im prędzej tym lepiej! Naszemu Adasiowi pomógł
w 3 miesiącu i twierdzł że zapóźno!.
1.4 nieprawidłowości budowy
tu zawsze pytać urologa

2. Nie wiem dlaczego ale fachowcami od siusiaków są pediatrzy!
To jest domena Urologa i jako fachowiec on najlepiej oceni przypadek.

3. Jeżeli w niemowlęctwie przypilnujecie tej sprawy to oszczędzicie
dzieciakowi
przeżyć psychiczych. Swoją 'naprawę' stulejki w wieku lat 9 pamiętam
do dzisiaj :((((

pozdrawiam Irek i Adaś (prawie 4)


Katarzyna Adamiak

unread,
Nov 19, 2000, 6:18:18 PM11/19/00
to
Witaj,

Kiedys tez mialam problem z moim Jasiem a mianowicie jedna pani doktor kazala
scigac napletek, wiec to robilam od samego poczatku (przy kazdej kapieli). Pozniej
powiedziala aby robic to raz w tygodniu, a pozniej wcale (Jas ok.18 mies). W wieku
dwoch lat zauwarzylam u Jasia jakies biale miejsce jakby cos sie zbieralo pod
skorka (Jas nie dawal sie dotknac).Poszlismy do chirurga (znajomy) trzeba bylo na
sile sciagac, okazalo sie ze zebralo sie sporo wydzieliny. Niewiadomo jak by sie to
zakonczylo gdybym w pore tego nie spostrzegla.Dlatego chyba lepiej sciagac?!


Pozdrawiam,

Kasia (Jas 4 l.) i (Ala 2 tyg.)

Agnieszka St¹por

unread,
Nov 20, 2000, 3:00:00 AM11/20/00
to
Czesc!
Na szczescie my mamy to juz za soba. Problem odciagac czy nie przewijal sie
przez pierwszych kilka miesiecy zycia naszego Mateusza. W wieku 5 m-cy Macik
nagle przestal przybierac na wadze. Po licznych wizytach u róznych lekarzy
okazalo sie ze ma infekcje ukladu moczowego - bakterie coli. To sa bakterie
z kupy. Samo kapanie chlopca nie wystarczy - TRZEBA odciagac - bo inaczej
zbiera sie taka biala wydzielina, a spod napletka "sieja sie " bakterie
coli. Nas oswiecil nie zaden lekarz, ale sam siusiak! Zrobilo sie zapalenie
napletka (siusiak spuchniety do wielkoscie sredniego ogórka), pan chirurg go
oderwal do konca (napletek, nie siusiaka) i od tej pory jest juz wszystko
OK.
Pozdrawiam
Agnieszka i Mateusz (2 latka)
-----Wiadomość oryginalna-----
Od: Katarzyna Adamiak <kas...@poland.com>
Do: pl-soc...@newsgate.pl <pl-soc...@newsgate.pl>
Data: 20 listopada 2000 01:11
Temat: Re: do mam chlopców - siusiak


Witaj,

Kiedys tez mialam problem z moim Jasiem a mianowicie jedna pani doktor
kazala
scigac napletek, wiec to robilam od samego poczatku (przy kazdej kapieli).
Pozniej
powiedziala aby robic to raz w tygodniu, a pozniej wcale (Jas ok.18 mies). W
wieku
dwoch lat zauwarzylam u Jasia jakies biale miejsce jakby cos sie zbieralo
pod
skorka (Jas nie dawal sie dotknac).Poszlismy do chirurga (znajomy) trzeba
bylo na
sile sciagac, okazalo sie ze zebralo sie sporo wydzieliny. Niewiadomo jak by
sie to
zakonczylo gdybym w pore tego nie spostrzegla.Dlatego chyba lepiej
sciagac?!


Pozdrawiam,

Kasia (Jas 4 l.) i (Ala 2 tyg.)

>

> > I to dziwne co piszesz. Bo ja Bartusiowi od bardzo dawna powolutku, przy

> > każdej k±pieli delikatnie ¶ci±gałam napletek. > B.B. i bartu¶ (2i pół


roczku)
> >
>
> Moja lekarka pediatra tez kazala podczas kapieli sciagac napletek, ale
chirurg
> kategorycznie tego zakazal. Co robic ... :(
> Pozdrowienia
> Ula i Piotrus (31.12.99)

--

0 new messages