Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
siusiaka takie podluzne ranki-pęknięcia. Przez telefon inna pani doktor
poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze ok.).
Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a
takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskości" na cale zycie (o
powazniejszych skutkach boje sie myslec).
A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja
Wam lekarze/polożne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
Pocieszcie mnie prosze.
Pozdrawiam
Julka i Paweł (5 m za 3 dni)
--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.soc.dzieci
http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci
Miałam ten sam problem :)
Moj Piotrus ma juz 10 m-cy.
Od 2 m-ca mial bakterie w moczu, bylismy u pediatry (kobieta) i nefrologa (tez
kobieta)i obie sugerowaly ze to infekcja drog moczowych. Pani pediatra
powiedziala ze dziecko naperwno ma stulejke.
Dopiero wizyta u chirurga miekkiego (facet) dala odpowiedz. Bakteria jest spod
napletka. Siusiaka nie dotykac, do 2 roku zycia nie sciagac napletka, ktory sam
sie odklei. To tyle. dodam ze przy tej niby infekcji nie bylo ani temperatury
ani zlego samopoczucia.
I to dziwne co piszesz. Bo ja Bartusiowi od bardzo dawna powolutku, przy
każdej kąpieli delikatnie ściągałam napletek. Aż któregoś dnia okazało się,
że ściągałam mu niewystarczająco i pani chirurg mu go naicinała. Po tym
fakcie dopóki ranka sie nie zagoiła, mój biedaczek płakał przy siusianiu,
ale w sumie trwało to dzień lub półtorej. Moczyłam go oczywiście w ciepłym
naparze z rumianku i miałam jakąś maść do smarowania - niestety nie pamiętam
juz nazwy.
Dzis juz jest wszystko ok, ale nadal przy kąpieli odciągam mu napletek, żeby
siusiaka dobrze wypłukać.
B.B. i bartuś (2i pół roczku)
Sory ale znam tak wiele dziewczyn, ktore tego nie robily i teraz sa problemy trzeba nacinac.
Misu tez mial te infekcje ale Furagina (nie pamietam dokladnie nazwy lekarstwa) pomogla i od jakis 2 lat nie bylo najmniejszego problemu z infekcja.
Staram sie sciagac napletek Misiowi raz na 3 miesiace (mniej wiecej), bardzo tego nie lubi ale dzieki temu jest wszystko okay.
Chodzilam w czasie ciazy na szkole rodzenia i rowniez tam uczono nas (Pani pediatra), ze napletek nalezy sciagac, nie za czesto ale raz na jakis czas.
kwiotuszek i Misiu (3l)
>>> <<ul...@poczta.onet.pl>@newsgate.onet.pl> 11/10/00 12:51PM >>>
U nas było to samo: straszne bakterie (nie pamiętam nazwy, ale widziałam
minę lekarki jak oglądała wynik posiewu), uporczywie się Maksia trzymające
:((((
No i poradziła udać się do urologa-chirurga własnie z napletkiem.
Pan doktor - dość brutalnie - odsunął napletek, kazał nam po przyjściu do
domu oczyścić zalegającą pod nim mastkę (taka żółto-biała wydzielina) - po
"zmiękczeniu" oliwką, no i po jakimś czasie ponownie zrobić badania.
Przeżyliśmy jakoś to czyszczenie :(((, potem bezsiusiową (bał się i nie
sikał prawie 12 godzin ...) i prawie bezsenną noc, smarowanie siusiaczka
antybiotykiem ...
Dziś mija któryś miesiąc po zabiegu i jest OK.
Siusiaczek jest myty codziennie w kąpieli :))
Uważam, że nie ma co czekać do 2 roku życia, bo te bakterie mogą - podobno -
wpłynąć na "głębsze" zakażenie (a siusiaczek może się nie odkleić), ale -
oczywiście - co lekarz, to obyczaj. :))))
--
Pozdrawiamy.
Mad Max (20,5 msc)
& Agnieszka
Łódź
----
"Dla niewykształconych A to tylko trzy patyki".
Kubuś Puchatek
Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jeśli do mam to do mam...
--
Tomasz Fidecki
Anna Kwiotek schrieb:
>
> bardzo rozne sa szkoly jezeli chodzi o siusiaka,
Moja lekarka powiedziala mi ze trzeba bardzo delikatnie sciagac i wymyc.
Grazyna
Moja lekarka pediatra tez kazala podczas kapieli sciagac napletek, ale chirurg
kategorycznie tego zakazal. Co robic ... :(
Pozdrowienia
Ula i Piotrus (31.12.99)
Kwiotuszek i Misiu (3l)
Naciecie jest bolesne a sikanie po tym zabiegiem graniczy z cudem (wiem z opowiadan nie z autopsji:-)) )
>>> <<ul...@poczta.onet.pl>@newsgate.onet.pl> 11/10/00 01:16PM >>>
>Uważam, że nie ma co czekać do 2 roku życia, bo te bakterie mogą -
podobno -
>wpłynąć na "głębsze" zakażenie (a siusiaczek może się nie odkleić), ale -
>oczywiście - co lekarz, to obyczaj. :))))
I oczywiście podpisuję się pod tym dwiema łapkami. Bartus jak mu "źle"
ściągałam to tez miał pod napletkiem taką białą wydzielinkę, którą wtedy
czyściłam. Teraz od kiedy mu ściągam normalnie, co kąpiel, nie ma żadnych
wydzielin.
Wydaje mi się, że płukanie jest lepsze od "nieruszania".
Apropos był tu kiedys temat o obrzezaniu i głównym powodem tegoż były
przesłanki higieniczne, stąd łatwo wysnuc wniosek, że pod napletkiem moga
gromadzić sie różne bakterie. No ale jak się ich pozbyć, jeśli nie czyścić,
czu tez płukac i myć zapobiegawczo???
Wiem, że nie jestem lekarzem, ale poradziałbym wizyte u jeszcze innego
specjalisty.
B.B. i Bartuś (2 i pół roczku)
> Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jeśli do mam to do mam...
Ja chętnie poczytam również tatusiów - proszę ... i czekam...
Aśka
Ja nigdy tego nie robiłam i mój dziś już prawie 6 letni syn nie miał z tym
żadnych problemów.
--
Pozdrawiam
Asia
Łukasz (5,5l)
Olga (14,5m)
Lublin
PO prostu po kazdej kapieli nalezy odciagac napletek i popuscic pare kropelek z
nasaczonej przegotowana woda wyjalowionej gazy.
Pozdrawiam,
Ola i Michas (16 m.)
Nam (tzn. naszemu Kubusiowi) tez tak sie stalo trzy miesiace temu. Nasz
lekarz powiedzial zeby posmarowac mascia (niestety nie pamietam jaka) i
wszystko sie ladnie zagoilo w pare dni. Ja Kubusiowi nic nie robie z
siusiakiem (wedlug zalecen naszego pediatry) i wszystko jest w porzadku,
tzn. zadnych infekcji.
Marta i Jakub (7 mies)
Mój starszy syn miał stulejkę.Pediatra przy bilansie dwulatka zauważył i
dostaliśmy skierowanie do chirurga.Pan chirurg dość mocno ściągnął napletek
i po krzyku.Nikt nigdy nie mówił mi ,że powinnam mu ściągać
napletek(oczywiście mam na myśli mojego syna, nie chirurga:-))))))).Podobnie
jest z młodszym synem.Przy ostatniej wizycie u pediadry sama powiedziała
mi,że napletka nie ściągamy , bo Filip jest jeszcze za mały.
Pozdrawiam
Iwona,Paweł(9l),Filip(5m bez 6 dni)
> Julka wrote:
>>
>> Witajcie !
>>
>> Znow mamy problem (chyba przy pierwszym dziecku wszystko jest problemem) -
>> dzis podczas badania przed szczepieniem lekarka odciagnela Pawlowi, chyba
>> za mocno, napletek i potem wieczorem po kapieli zobaczylam ze ma na koncu
>> siusiaka takie podluzne ranki-peśknieścia. Przez telefon inna pani doktor
>> poradzila posmarowac mascia do oczu (mialam neomycyne, powiedziala, ze ok.).
>> Zastanawiam sie tylko czy to chlopaka nie boli/piecze podczas siusiania a
>> takze czy mu z tego nie zostana blizny na "meskos´ci" na cale zycie (o
>> powazniejszych skutkach boje sie myslec).
>> A tak BTW jakie metody dbania o higiene tej czesci ciala u chlopcow polecaja
>> Wam lekarze/poloz™ne lub co mówi Wasze doswiadczenie?
>> Pocieszcie mnie prosze.
>> Pozdrawiam
>>
>> Julka i Pawe? (5 m za 3 dni)
>>
>
> Napletki to chyba domena tatusiów? No ale jes´li do mam to do mam...
No to co na ten temat sadzi tatus?Moj syn ma 19m i ja mu napletka nigdy nie
sciagam , moze to blad.....
Pozdrawiam
Daria i Filip
Zgadzam się w całej rozciągłości (nomen omen). Przecież dorośli mężczyźni
też muszą dbać o higienę tej części ciała!!! Swoim obu synkom myjemy w ten
sposób siusiaki podczas każdej kąpieli (2x dziennie), b. delikatnie
ściągając napletek.
I wszystko jest OK.
Agn.
(+ Roch 3,5 + Bruno 13 mies.)
1. Postępowaniez siusiakiem zależy od przypadłości:
1.1 jest ok.
róbta co chceta - ale najlepsze jest podejscie zdrowe. tzn. delikatnie
ściagać
raz na jakiś czas (nawet co 3 miesiące). Suisiaczek też rośnie i
zapobiegniecie
w ten sposób stulejce w przyszłości
1.2 stulejka
generalnie im szybciej tym lepiej DO UROLOGA
potem goto 1.1
1.3 napletek przyklejony do żołędzi
śiąganie samemu nic nie da. Zrobi się więcej krzywdy jak pomocy...
Samo się odkleja niezykle sporadycznie....
Urolog pomoże - im prędzej tym lepiej! Naszemu Adasiowi pomógł
w 3 miesiącu i twierdzł że zapóźno!.
1.4 nieprawidłowości budowy
tu zawsze pytać urologa
2. Nie wiem dlaczego ale fachowcami od siusiaków są pediatrzy!
To jest domena Urologa i jako fachowiec on najlepiej oceni przypadek.
3. Jeżeli w niemowlęctwie przypilnujecie tej sprawy to oszczędzicie
dzieciakowi
przeżyć psychiczych. Swoją 'naprawę' stulejki w wieku lat 9 pamiętam
do dzisiaj :((((
pozdrawiam Irek i Adaś (prawie 4)
Kiedys tez mialam problem z moim Jasiem a mianowicie jedna pani doktor kazala
scigac napletek, wiec to robilam od samego poczatku (przy kazdej kapieli). Pozniej
powiedziala aby robic to raz w tygodniu, a pozniej wcale (Jas ok.18 mies). W wieku
dwoch lat zauwarzylam u Jasia jakies biale miejsce jakby cos sie zbieralo pod
skorka (Jas nie dawal sie dotknac).Poszlismy do chirurga (znajomy) trzeba bylo na
sile sciagac, okazalo sie ze zebralo sie sporo wydzieliny. Niewiadomo jak by sie to
zakonczylo gdybym w pore tego nie spostrzegla.Dlatego chyba lepiej sciagac?!
Pozdrawiam,
Kasia (Jas 4 l.) i (Ala 2 tyg.)
Witaj,
Kiedys tez mialam problem z moim Jasiem a mianowicie jedna pani doktor
kazala
scigac napletek, wiec to robilam od samego poczatku (przy kazdej kapieli).
Pozniej
powiedziala aby robic to raz w tygodniu, a pozniej wcale (Jas ok.18 mies). W
wieku
dwoch lat zauwarzylam u Jasia jakies biale miejsce jakby cos sie zbieralo
pod
skorka (Jas nie dawal sie dotknac).Poszlismy do chirurga (znajomy) trzeba
bylo na
sile sciagac, okazalo sie ze zebralo sie sporo wydzieliny. Niewiadomo jak by
sie to
zakonczylo gdybym w pore tego nie spostrzegla.Dlatego chyba lepiej
sciagac?!
Pozdrawiam,
Kasia (Jas 4 l.) i (Ala 2 tyg.)
>
> > I to dziwne co piszesz. Bo ja Bartusiowi od bardzo dawna powolutku, przy
> > każdej k±pieli delikatnie ¶ci±gałam napletek. > B.B. i bartu¶ (2i pół
roczku)
> >
>
> Moja lekarka pediatra tez kazala podczas kapieli sciagac napletek, ale
chirurg
> kategorycznie tego zakazal. Co robic ... :(
> Pozdrowienia
> Ula i Piotrus (31.12.99)
--